Neurobiologia, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Licencjat robiłam z czego innego, więc ocenię pierwszy rok magisterki. Nauki było sporo. Do tego trzeba dobrać fakultety. Każda osoba ma tak na prawdę trochę inny plan, więc zależy jakie kursy sobie dobierzesz, ale generalnie z obligatoryjnych było dużo roboty. Mimo to, wszyscy zdawali, choć nie wszyscy za pierwszym razem. Nie trzeba kupować książek.
Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?
Zajęcia w 90% na wysokim poziomie. Prowadzący bardzo fajni. Myślę że magistrantów traktuje się już trochę inaczej niż licencjatów. Są zajęcia teoretyczne i praktyczne. Ale te praktyczne nawet nie są takie potrzebne, bo każdy już siedzi w swoim labie i tam ma praktykę. Ktoś pisał opinie, że wychodzi się bez jakichkolwiek umiejętności praktycznych po tych studiach. Jestem tym zaskoczona. Nw w jakim labie ta osoba robiła magisterkę, ale z tego co wiem, ludzie na moim roku wykonują na codzień różne procedury laboratoryjne. Ja sama w moim laboratorium jestem praktycznie codziennie po kilka godzin i nauczyłam się wielu technik, które już wykonuje samodzielnie. Są to rzeczy typu obsługa mikroskopów, różnego rodzaju PCRy, elektroforeza, mikroiniekcje, IHC, ekspresja genów, techniki badania apoptozy, izolacja RNA. Ludzie z mojego roku na codzień prowadza swoje hodowle komórkowe, np. glejaka, badają behawior Parkinsona, robią zabiegi stereotaktyczne na myszach i szczurach, barwienia skrawków itd. No masa przeróżnych technik i procedur. Jest koło naukowe neuronus i coś tam działają. Jest noc biologów gdzie można dać wykład gościom. Jakby komuś było mało praktyki w swoim labie, to można się zakręcić w PAN (sami nas zapraszali na praktyki) albo w Centrum Badań Mózgu. Możliwości pracy każdy zna i ta wiedza nie jest tajemna. Wystarczy wejść na pracuj.pl. Po takich studiach możesz iść pracować do labu za najniższą krajową, zostać na doktorat na uczelni za mniej niż najniższą krajową, próbować iść na doktorat do Niemiec czy Danii (znak kilka osób, jest to do zrobienia). Tak to wygląda jeśli chodzi o mokry lab. Jeśli załapałeś się do dobrego labu na UJ w ramach swojej magisterki, i nabyłeś umiejętność typu mikroiniekcje, otwierają ci się drzwi do embriologii klinicznej, w której nawet w Polsce można dobrze zarabiać. Jeśli nie szkoda ci umiejętności które nabyłeś w mokrym labie, można iść do korpo typu clinical research i piąć się po drabinie zarobków. Więc no kurde, myślę że jak się jest zaradnym, zdyscyplinowanym i wie się czego się chce i jakie są realia, to da się wykombinować z tego jakąś karierę.
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Mój rok jest wspaniały. Nie wiem czy to wyjątek. Mam samych super ludzi w grupie. Zero wyścigu szczurów, dobra atmosfera, ludzie sobie pomagają itd. Wykładowcy wszyscy jak na razie albo spoko, albo świetni ludzie. Normalnie do pożartowania i pogadania na luzie. Zero zadęcia czy jakiegoś dystansu.
Jak jest z mieszkaniem?
No ceny wszyscy wiedzą jakie są xd Ja wynajmuje kawalerkę na czerwonych makach za 2500zl ze wszystkim. To była najtańsza w tej części Krakowa jeśli nie chcesz dojeżdżać na kampus godzinę.
Życie w mieście
Mieszkam obok kampusu więc chodzę na nogach. Tramwaje top. Kazimierz top. Ruczaj top. Jest gdzie pobiegać, dużo sklepów dookoła.
Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki
Nie stawiałabym całego swojego życia na tym kierunku studiów, bo jak wiecie Polska nauka kuleje jeśli chodzi o zarobki. Miejcie zawsze plan B, C itd. Zawsze coś na boku na oku xd Ale generalnie kierunek moim zdaniem (po magisterce) wypuszcza na rynek studenta z ogromną wiedzą i doświadczeniem laboratoryjnym.