Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 37

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

To będzie długa wypowiedź, ale może komuś się przyda:
Na 1 roku nauki jest duużo, na początku wydaje się to nie do ogarnięcia ale z czasem człowiek przyzwyczaja się do przyswajania większych partii materiału. Zajęć nie ma dużo, wykłady są nieobowiązkowe (w tym roku raz była lista na anatomii, ale z dodatkowymi punktami do kolosa dla obecnych a bez negatywnych konsekwencji dla nieobecnych) . Egzaminy są raczej równomiernie rozłożone przez cały rok, przez co w sesji mamy zazwyczaj 2 egzaminy.
ANATA:: asystenci są raczej w porządku, pomocni, nie robią problemów. Żeby być dopuszczonym do egzaminu trzeba uzbierać 160 pktow z 4 kolokwiów (każde ma cześć praktyczną-40pkt i teorie- 40, nie mam popraw- jaki się zawalło 1 kolokwium trzeba nadrobić na kolejnym) lub gdy nie mamy tych punktów wystarczy zdać kolokwium z embrio (na 50%). Jeśli chodzi o kolosy i egzamin to na Uj praktyka jest zdecydowanie do zdania, zaznaczają raczej oczywiste, dobrze widoczne struktury. Jeśli będzie się mieć łącznie 108 pktow z wszystkich kolokwiów praktycznych to ma się zwolnienie z egzaminu praktycznego. Teoria natomiast na uj jest jednym słowem ciężka. W tym roku pytania w większości były kliniczne, bardzo czasochłonne a jest tylko 1 min na pytanie. Często nie zdąży się nawet przeczytać wszystkich pytań i później jest jedno wielkie strzelanie. Wyniki pokroju 20/50 z kolosów to norma i nie można się zrażać bo znam osoby które nie miały 30+ pktow z żadnego kolosa i zdały egzamin. Co do egzaminu, to teoria była bardzo trudna, baza nie weszła wcale i oblało go okolo 80 osób. Są tylko 2 terimny (2 we wrześniu) , no chyba ze uzbierało się 240 pktow z kolosów to ma się 3 termin ustny :). O i anatomia kończy się jakos na początku kwietnia, przed świetami mieliśmy ostatnie kolowkium a 8-9 maja były egzaminy.
FIZJO:: to zdecydowanie najdziwniejszy przedmiot na 1 roku. Niejasne wymagania, seminaria nudne, oglądamy na nich filmy kręcona spoooro przed naszymi narodzinami, zupełnie nieaktualne 😅. Jeśli chodzi o kolokwia to jest ich 5, każde na max 20 pktow. Żeby mieć dopuszczenie trzeba uzbierać 20 pktów z 5 kolokwiów. Chociaż wydaje się ze jest to śmiesznie mała ilość, to jednak nie jest głaz takie proste 😅. Krążą legendy ze maxalny osiągnięty wynik to 15 pktow ale nie wiadomo czy to prawda xD. Asystenci żartują ze na 20 to nawet Bóg by nie zapisał. Teoretycznie wiodąca literatura jest Konturek jednak w praktyce nikt go nie czyta i wszyscy ucza się z Masajek, Stasi albo wuzetek. I- co w tym wszystkim najgorsze- ucza się na pamięć, zupełnie nie rozumiejąc czego się uczą. Czasu jest za mało, anatomia pochłania spora cześć wiec na fizjo już wiele nie zostaje. Kolokwia są otwarte jest 10 pytań, na każde strona A4. Im więcej schematów, rysunków tym lepiej. Raczej krzywo patrzą na lity tekst, nawet jeśli jest merytoryczny xD. Polecam dużo rysować, co tylko wam przyjdzie do głowy xDD.
HISTO: trwa tylko 1 semestr i jest to nasz jedyny egzamin w sesji zimowej (a właściwie to są 2 bo teoria i praktyka). Mega prostudencka katedra, jasne wymagani, wystarczy się uczyc z prezentacji, zrobić bazy i można zdać nawet na 5 😊. Wejsciowlki niby są, ale można je poprawiać wiele razy. Jest 1 kolos, który trzeba zdać (chyba jedyne takie na 1 roku xD) bo później tego materiału nie ma na egzaminie. Ale terminów sporo i tylko jednostki poległy na histologii. Jeśli chodzi o zajęcia to są w porządku, jeśli ktoś lubi mikroskopy 😊
BIOCHEMIA: zaczyna się jakos pod koniec listopada i jest kontunuowana na 2 roku. Ogólnie raczej dosyć prostudencka katedra. Ćwiczenia trwają 3 godziny, w 1 semestrze były co 2 tygodnie a w 2 co tydzień. Jeśli chodzi ich poziom, to zależy co kto lubi. Mnie osobiście laboratoria raczej nie interesują, wiec potwornie się na nich nudziłam (chyba jak większość studnetow), ale wiem ze osobom które się tym interesowały te ćwiczeni się podobały. Są wejściówki na każdych zajęciach, ale zazwyczaj wystarczy miec z nich 1-2pkty bo ze sprawozdań ma się mini 4(czasem 3,5) a trzeba mieć łącznie 60% pktow z wszystkich ćwiczeń. Seminaria tez są co tydzień, tu wszystko zależy od prowadzących, nasze były raczej słabo prowadzone. Są 2 kolosy na 1 roku i trzeba z nich mieć łącznie 60% żeby zdać. Jeśli się nie ma to jest kolos zaliczeniowy w sesji, później w poprawkowej kolejny ale nie można nie zdać roku przez biochemie, co najwyżej będzie trzeba zaliczać ten material na 2 roku.
To są takie najważniejsze przedmioty z 1 roku, na resztę nie będziecie raczej poświęcać zbyt wiele czasu 😅

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dużo kół naukowych, na które na 1 roku nie było zbyt wiele czasu, jednak później można się zaangażować. IFMSA działa bardzo prężnie, organizowane jest wiele świetnych akcji, sama miałam okazje brać udział w kilku i bardzo polecam ❤️. Ogólnie jest dużo możliwości zarówno rozwoju naukowego jak i działaności charytatywnej, pozanaukowej 😊. Możliwość wyjazdu na praktyki wakacyjne za granice tez oczywiście jest .

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest raczej przyjazna, nie spotkałam się z jakimś traktowaniem studentów z góry przez asystentów, złośliwością czy podkładaniem kłód pod nogi. Na pewno są milsi i mniej mili ale nie spotkałam się z jakąś zawiścią i próba utrudnienia życia. Jeśli chodzi o studentów to zależy jak się trafi. Jest kilka osób które robią szum na grupie na fb i wszędzie widza problem, ale ogólnie ja trafiłam na świetne towarzystwo. Wszyscy byli bardzo pomocni, dzielili się materiałami, tłumaczyli. Można było wyjść czasem na imprezę, ogólnie raczej atomosfera wsparcia aniżeli ten słynny ujotowski wyścig szczurów.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania są raczej drogi, jak to w Krakowie. Uczelnia jest w centrum wiec jeśli chce się coś w pobliżu to trzeba liczyć 800+ (Za 1osobowy, przy czym to 800 to naprawdę świetna okazja, zazwyczaj koło 900-1000 trzeba wylozyc jeśli się nie chce żeby sufit spadał na głowę) . Komunikacja w Krakowie jest dobrze rozwinięta, można wszędzie dojechać (jeśli akurat nie remontują połowy miasta jak to ma miejsce aktualnie) . Polecam szukać mieszkania z dojazdem tramwajami, autobusy stoją w korkach i powrót do domu może się bardzo wydłużyć.

Życie w mieście

Miasto tętni życiem, na rynku jest tłoczno o każdej porze dnia i nocy. Myśle ze każdy znajdzie tu coś dla siebie, nie brakuje ciekawych miejsc i świetnych eventow.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja wybrałam Kraków bo tu miałam najbliżej, najlepszy dojazd. Idąc na te uczelnie bardzo się bałam, bo miałam w głowie te wszystkie opinie o wyścigu szczurów które wszędzie można znaleźć. Teraz, po 1 roku stwierdzam ze to był dobry wybór, poznałam tu świetnych ludzi, miasto uwielbiam a rok tez da się skończyć bez hektolitrów kawy, energetyków i setek nieprzespanych nocy. Wiadomo, ze nauki jest dużo ale warto znaleźć czas na hobby, pasje, znajomych. Nie sama nauka żyje człowiek, nie dajmy się zwariować. Ja uczelnie polecam, gdybym miała wybierać jeszcze raz nie zmieniłabym decyzji.
PS: polecam różne obozy integracyjne, można poznać wielu ludzi jeszcze przed rozpoczęciem roku i w ten sposób czuc się trochę pewniej. Ja poznałam tam osoby których pewnie bym nie poznała bo są w odległych grupach, z zupełnie różnymi planami, a z ktorymi się zaprzyjaźniłam. Mówią ze osoby poznane na 1 roku są z nami przez całe studia wiec warto teraz być otwartym na innych 😊

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

ANATOMIA - ćwiczenia i seminaria są ciekawe i jest na nich co robić, asystenci raczej przyjaźnie nastawieni do studentów i nie robią problemów. Nauki jest okropnie dużo, wbijanie sobie nocami na siłę teorii do głowy i mało czasu robią ludziom wodę z mózgu, po czym na kolokwiach pojawiają się pytania kliniczne, a w Skawinach i innych książkach dedykowanych do nauki anatomii ich nie ma i trzeba szukać gdzie się tylko da - to przyprawia ludzi o zawał. Egzamin trudny, niespodziewane zagadnienia, głownie embriologia, którą się raczej zaniedbuje, bo są ważniejsze tematy. Można przychodzić rano na preparowanie do katedry i uczyć się struktur. Mimo wszystko jest to jeden z lepszych przedmiotów na 1 roku. Organizacja zajęć itp bez zarzutów. Nie ma opóźnień z wpisywaniem wyników do usosa, wszystko jest jasno przedstawione, bez żadnych niedomówień i ukrytych haczyków.
FIZJOLOGIA - ogólnie to dramat. Siedzenie po 3h na ćwiczeniach przed komputerami, słuchanie prezentacji, którą mamy przed oczami i nauka na pamięć schematów z kartek do kolokwiów, które tylko jednostki rozumieją. Szkoda słów. Na ten przedmiot każdy narzeka.
BIOCHEMIA - w porządku, raczej nie ma problemów.
HISTOLOGIA - również w porządku. Da się zdać - milion terminów
WF - jeden wielki koszmar, bo nie ma sekcji. Prowadzący robią problemy jak się nie przychodzi na swoją grupę i odrabia w inny dzień. Nie jest to na pewno przedmiot, na którym można się rozerwać i odświeżyć umysł, bo robimy co nam każą, nie co chcemy. Często nie rozumieją, że mamy egzaminy lub kolokwia i czasami wolimy się uczyć, a nie marnować czas na długich dojazdach i siedzeniu na siłowni z książką do anatomii na rowerku. Trzeba przejechać przez całe miasto tramwajem, żeby się tam dostać - ok. 25 min w jedną stronę z centrum.
GENETYKA - do zdania. Nikt nie robi problemów. Zajęć jest mało, ale całkiem ciekawe.
PIERWSZA POMOC - zdecydowanie najprzyjemniejsze zajęcia na 1 roku, bo praktycznie. Sympatyczni prowadzący, terminy zajęć do uzgodnienia, tak żeby studentom nie wadziło z zaliczeniami.
HISTORIA MEDYCYNY - do zdania, ciekawe wykłady, szybko można się z tym uwinąć.
ETYKA, FAKULTETY - atmosfera średnia, ale ludzie zdają.

Materiał jest podobno tak podzielony, żeby było dobrze, ale bywa różnie. Zależy od organizacji własnego czasu. Lepiej zdawać wszystko w 1 terminie, bo potem się człowiek nie może odnaleźć. Generalnie to siedzenie po nocach, ciągłe zmęczenie, ciągły stres, terminy kolokwiów i egzaminów ułożone tak, żeby przez święta, ferie, majówkę można się było uczyć, ale zazwyczaj niewiele z tego wychodzi. Jak się nie nauczysz, to nie zdasz, chyba, że jesteś dobry w strzelanki. Jak się nauczysz to też nie zdasz jak nie masz szczęścia, bo na kolokwiach nie ma czasu na dokładne przeczytanie treści zadania. Jedna wielka loteria na każdym przedmiocie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po medycynie wszędzie jest praca.
Na uczelni są koła naukowe, ale na 1 roku nikt na nie nie chodzi, bo nie ma czasu. Tak samo IFEMSA.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Kłótnie na grupach fb o byle głupotę. Robienie z igły widły, zawsze jest kilka osób, które mają swoje racje i je na siłę wciskają reszcie roku. Przekazywanie informacji, zadań, testów między studentami średnie. Raczej trzeba liczyć na wyższe roczniki, że coś konkretnego podeślą, ale z tym też różnie bywa. Natomiast ogólnie rzecz biorąc mimo wszystko jest przyjemnie, można poznać sporo bardzo fajnych osób.
Prowadzący są różni - zależy na kogo trafisz, ale jeśli ktoś ma dobre nastawienie i jest kulturalny to da radę się dogadać. Osobiście w przypadku mojej grupy nie było z tym problemu.
Nie zauważam spiny między stacjo, a niestacjo. Traktowano nas raczej na równym poziomie, nie słyszeliśmy negatywnych uwag w naszą stronę od prowadzących. Zdarzały się sytuacje, że studenci z niestacjo pisali lepiej kolokwia niż niektóre grupy ze stacjo, więc tryb studiów nie jest wyznacznikiem tego, czy jesteś lepszy niż reszta, czy nie.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania raczej drogie w okolicy, gdzie są katedry - od 800 zł za pokój. Dużo mieszkań jest 6-osobowych i nauka przy tylu osobach może być trudna. Kawalerki lub mieszkania dla 2 osób dużo dużo droższe. Im dalej od centrum tym łatwiej o pokój :)
Akademiki są, podobno w całkiem niezłym stanie, ale daleko od centrum, w którym są zajęcia (głównie okolice ul. Kopernika i Łazarza) - ok. 25 min jazdy tramwajem w jedną stronę.

Życie w mieście

W tym mieście nie ma chyba tylko wsi :)
Masa sklepów, różnych usług na miejscu. Na co ma się ochotę, to jest na wyciągnięcie ręki, nie ma tylko czasu.
Komunikacja na plus przez całą dobę.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jak ktoś ma nerwy i psychikę ze stali to może iść, ale raczej nie będzie łatwo. Jest za dużo materiału do nauki na 1 roku i lepiej zdawać wszystko w 1 terminach (mission impossible). Czasu nie ma się na nic - nie śpisz, nie jesz, nie rozmawiasz - ciągle nauka, czasami bez dobrego rezultatu. Jak trafi się na sympatycznych ludzi w grupie, którzy się ze sobą trzymają, to będzie to jedna z niewielu przyjemnych rzeczy.
Sam kierunek naprawdę ciekawy i wciągający - polecam całym sercem
Jeśli masz 300% pewność, że psychikę masz nie do zdarcia, to wbijaj. Inaczej sobie nie poradzisz - szkoda zdrowia, czasu, pieniędzy i życia. Tu to wszystko stracisz już w październiku :P
Osobiście mi się podoba, ale głównie ze względu na znajomych, bo w grupie raźniej jak kilku osobom nie wychodzi, a nie tylko jednej :)

Farmacja, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogólna moja opinia na temat pierwszego roku jest taka, że jest to czas przyjemny pod względem nauki (lecz nie każdy podziela moje zdanie). Nie wydaje mi się by nauki było więcej niż w liceum, często zostaje mi dużo czasu wolnego, którego czasem nie wiem jak spożytkować.
Pierwszy semestr jest dość przyjemny, poza biologią z genetyką, na którą trzeba było poświęcić czas na naukę czy do kolokwium czy do egzaminu w sesji zimowej. Bez dwóch skryptów po 200 stron lub skrupulatnych notatek nie obejdzie się. Po za tym mamy też przez jeden semestr matematykę, która dla tych co mieli rozszerzenie w liceum jest przyjemna a dla tych co nie mieli często niezrozumiała, ale każdy ten przedmiot zdaję. Biofizyka to przyjemna nauka na wejściówki na ćwiczenia lecz ostatnie kolokwium z wykładów wyjątkowo obszerne i niezbyt przyjemnie się tego uczyło. Do tego w pierwszym semestrze doraźna pomoc medyczna i prawo autorskie, na które poświęcało się minimalną ilość czasu.
W drugim semestrze pojawiła się informatyka, ćwiczenia na pracowni komputerowej bardzo przydatne, zbierało się za wykonane zadania punkty. Jednak kolos z wykładów był niepotrzebny i dla wielu osób bardzo uciążliwy. Jest do tego anatomia, którą każdy opiszę w inny sposób zależnie od tego do jakiego prowadzącego trafisz. Jedni będą wymagać wiedzy na każde zajęcia, robić wejściówki i odpytywać z wiedzy ze skryptu, który jest niezrozumiale napisany a inni są wyluzowani, prowadzą zajęcia na spokojne, rozumieją, że jesteśmy jedynie studentami farmacji i robią kolokwia tylko wtedy gdy cały rok ma.
W drugim semestrze jest również botanika farmaceutyczna, przedmiot bardzo obszerny i na który trzeba poświęcić czas czy do egzaminu czy do kolokwium (chyba jak na każdy przedmiot biologiczny) lecz zajęcia są raczej ciekawe, a większość prowadzących przyjaźnie do nas nastawiona.
Do tego wszystkiego są zajęcia prowadzony przez cały rok. Chemia organiczna czyli jeden z najlepiej poprowadzonych i jeden z ciekawszych przedmiotów na pierwszym roku. Materiały do nauki były jednoznacznie ustalone, progi zdawalności niskie, materiał przyjemny tak jak większość prowadzących. Zajęcia w laboratorium kilkugodzinne, ale często robiło się coś ciekawego np. synteza kwasu acetylosalicylowego itd.
Teraz jeszcze opiszę przedmioty, które trwają 2 semestry.
Chemia nieorganiczna. Przedmiot ten też oceniam pozytywnie jednak jak dla mnie jest trochę niepoprawnie poprowadzony. Zwłaszcza kolokwia. Niby materiał łatwy, ale pytania i zadania często niezrozumiałe a pytanie jednokrotnego wyboru miały kilka odpowiedzi. Pisało się głównie na te trójki czy czwórki. Poza kolokwiami i średnimi wykładami zastrzeżeń nie mam. Zajęcia na laboratorium przyjemne.
Język angielski. Najgorszy przedmiot ale ze względu na jego prowadzenie przez prowadzącego. Nie dało się usiedzieć na zajęciach, okropnie poprowadzone, burzący, kolokwia to typowe 3 razy ZZZ. Wiele mogę złych rzeczy o nim powiedzieć.
Jeszcze jest łacina dla wielu wrzut dla wielu, ale jak miałeś ją w liceum jesteś z niej zwolniony.
Podsumowując rok pierwszy to dobry rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia daję możliwość na rozwój między innymi w PTSF (Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji), organizują liczne spotkania naukowe i możliwość dokładnego poznania branży. A perspektywy bardzo szerokie. W większości przypadków to apteka ale jeśli jesteś sprytny i masz perspektywy to może być to firma, laboratorium itp. ale po tych studiach praca w branży jest gwarantowana.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ech... Tyle rzeczy dobrych wymieniłem, ale niestety jak do nauki mam mało zastrzeżeń to do innych studentów to najchętniej tylko źle mogę mówić. Oprócz tego, że nie ma "wyścigu szczurów" i każdy sobie pomaga to jak dla mnie panuje atmosfera sztucznej przyjaźni, izolowania się jednych od drugich. Jak dla mnie nie jest to możliwe by znaleźć sobie bliższych przyjaciół lub jest to bardzo trudne. Brak ludzi o zbliżonych zainteresowaniach co moje. Wiele rzeczy mógłbym złych powiedzieć ale powiem, że liceum pod tym względem to było niebo. O prowadzących pozytywnie pisałem już wyżej.

Jak jest z mieszkaniem?

Wiele osób po pierwszym roku planuje z mieszkanie przenieść się do akademika ponieważ znajduje się przy wydziale i zawsze gdy masz tylko jakąś dłuższą przerwę możesz do niego sobie wrócić. W akademiku raczej spokój, rzadko kiedy głośne imprezy, czy jakieś problemy ze snem czy nauką przez innych mieszkańców. (Jednak zależy to od budynku akademiku z tego co słyszałem w akademiku A jest spokojniej niż w B).

Życie w mieście

Jak mieszkasz w akademiku to nie masz problemów. Potrzebujesz dojazdu do centrum to masz tramwaj, który szybko i sprawnie dojeżdża. Jak masz mieszkanie możesz mieć problemy z dojazdem zwłaszcza gdy masz tylko autobus. Korki i te sprawy, nie ma się co dziwić, Kraków to duże miasto.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Powiem tak. Nauka 9/10, ludzie 2/10. Zależy jakie kto ma szczęście każdy trafia na rożnych ludzi. Jednak pierwszy rok oceniam bardzo pozytywnie,na pewno wyzwanie czeka mnie na drugim czy trzecim, bo z tego co słyszałem nie jest łatwo. Jeśli nie lubisz chemii a biologię a aspirowaleś/aś na lekarski może Ci się nie spodobać, bo najważniejsze są te przedmioty chemiczne, a nie chce czytać później komentarzy niespełnionych osób co nie dostały się na lekarski, jaka to farmacja nie jest okropna i nie ma po niej perspektyw. Po za tym nauka zawsze jest tak jak na każdym kierunku medycznym. Pozdrawiam i serdecznie polecam farmację!

Automatyka i Robotyka, Politechnika Krakowska - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zdawanie dzięki sporej ilości nauki na ostatnią chwilę, współpracy, materiałach od starszych, determinacji i farcie przy ściąganiu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Daje pewne szanse, ale mimo wszystko spore braki w podejściu praktycznym, co jest niestety błędem większości uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ok, ale zależy od prowadzących też.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań 500-1000 (dość niezły standard) zł.

Życie w mieście

W mieście jest wszystko oprócz wsi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na pewno nie jest to kierunek, po którym ma się duże problemy ze znalezieniem zatrudnienia. Jednak automatyka zazwyczaj w porównaniu do informatyki nie jest aż tak doceniania jeśli chodzi o wynagrodzenia.

Kierunek lekarski, Akademia Krakowska im. Frycza Modrzejewskiego - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeśli ktoś myśli, że na prywatnej uczelni jest mniej nauki niż na publicznej to jest w błędzie. Nauki jest dużo, jeśli ktoś nie uczy się na bieżąco to bardzo ciężko jest mu zaliczyć sesję. Stosunkowo dużo osób nie uzyskało dopuszczenia do poszczególnych egzaminów, z powodu niezaliczonych kolokwiów. Oczywiście jeśli ktoś uczy się na bieżąco i na prawdę przykłada się do nauki ma szanse zaliczyć wszystko w pierwszym terminie :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć moim zdaniem jest OK. Większość prowadzących jest z CMUJ. Biblioteka bardzo dobrze zaopatrzona. Na pewno ogromnym atutem jest nowoczesne centrum symulacji medycznej. Na uczelni działają koła naukowe, warte uwagi są szczegolnie koło ginekologiczne i kardiochirurgiczne. Zajęcia praktyczne z anatomii prowadzone są w prosektorium CMUJ. Plusem są też zajęcia w szpitalach prowadzone już na pierwszym roku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami panuje świetna atmosfera, nie ma wyścigu szczurów, wszyscy chętnie sobie pomagają. Natomiast jeśli chodzi o podejście nauczycieli do studentów- bywa różnie. Niektórzy prowadzący bywają nieprzystępni, ale myśle, że jest to powszechne zjawisko i nie występuje wyłącznie na mojej uczelni.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań zależą oczywiście od lokalizacji i wyposażenia. Ja osobiście mieszkam sam w mieszkaniu, czynsz 1200zl/mies. Akademiki oczywiście są tańsze. Aktualnie, dosłownie naprzeciwko uczelni budowany jest nowy akademik

Życie w mieście

Dojazd OK, przystanek tramwajowy znajduje się bezpośrednio przed uczelnią. Jeśli chodzi o możliwości spędzania wolnego czasu, to w Krakowie każdy znajdzie coś dla siebie ;-)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Moim zdaniem uczelnia utrzymuje wysoki poziom nauczania. Nie jest prawdą, że studia na tej uczelni to „kupowanie wykształcenia”-to absolutna bzdura.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Masz wrażenie, że uczysz się i nic z tego nie wiesz. Fizjologia - uczysz się na pamięć schematów, których nie rozumiesz. Anatomia - uczysz się, a i tak na kolosie nie wiesz, o co Cię pytają. Histologia - najprzyjaźniejsza, do zdania, milion terminów. Generalnie płaczesz i siedzisz całą noc.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Praca po zakończeniu studiów - wiadomo, że będzie. W trakcie studiów - nie masz czasu na cokolwiek.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Częste gównoburze na facebooku o każdą głupotę. Ale większość ludzi przyjaznych. Gorzej z profesorami - rzadko można się przyzwoicie dogadać.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki - wielki plus, tyle że daleko od centrum. Mieszkanie - jak wszędzie, zależy na kogo trafisz.

Życie w mieście

Komunikacja miejska - super. Dużo klubów i ciekawych miejsc, jak to w dużym mieście.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kandydacie, nie pchaj się tu. Brak poszanowania dla studenta, wieczne podkładanie nogi pod kłody przez prowadzących, nieprzyjemne uwagi, obrażanie. Dużo osób popadało w depresję (i to taką prawdziwą, zdiagnozowaną przez psychiatrę, leczoną farmakologicznie).

Finanse i rachunkowość, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ciężko, ale do przejścia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Bogata oferta, jeśli tylko ktoś chce się zaangażować.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy pomocni.

Jak jest z mieszkaniem?

Ok.

Życie w mieście

Bogate, ale nie korzystałam.

Inżynieria Biomedyczna, Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie (AGH) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Materiał dużo szybciej przerabiany niż w LO; tygodniowo od 0.5-3 h nauki na przedmiot przy regularnym zaglądaniu do notatek. Pierwszy rok powtórka i rozszerzenie wiedzy ogólnej; drugi rok najcięższy - całkowicie nowe przedmioty; potem coraz łatwiej aż do śmiertelnej nudy na piątym roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nieliczne zajęcia pozwalały na wyniesienie wiedzy z wykładów/ ćwiczeń i warte były uwagi. Ciekawe zajęcia laboratoryjne. Przedmioty - zapychacze na każdym roku; od 3 roku studiowanie powerpointa i nauka obsługi rzutnika - mnóstwo prezentacji i projektów. Wydziałowej biblioteki brak; najpotrzebniejsze książki trzeba było wypożyczać natychmiast, bo później brakowało. Na targach pracy trzeba tłumaczyć czym inżynieria biomedyczna jest.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wspaniała atmosfera na roku, nikt nie jest ze sobą na tyle zżyty, by aktywnie prowadzić wykluczanie kogoś ze społeczności. Wykładowcy olewają inżynierię biomedyczną, bo i tak ma okrojony program względem innych kierunków uczących się danego przedmiotu. Szczególnych problemów ze zdaniem brak. Walka o ocenę jest istotna jedynie dla tych, co mają szansę na stypendium.

Jak jest z mieszkaniem?

420 zł za akademik. Spokojnie, imprezy głównie na miasteczku, narzekać można tylko na syf w kuchni pod koniec tygodnia, zalegające naczynia w zlewie i współlokatorów niekupujących papieru toaletowego. Jak coś się psuje, szybko wzywany jest elektryk/ hydraulik, który to naprawia. Chyba że pralka - wtedy popsuta stoi kilka miesięcy. Przy oddawaniu pokoju przed wakacjami panie sprzątające czepiają się o drobnostki.

Życie w mieście

Świetna komunikacja miejska, wszędzie można dojechać. Dojazd na uczelnię wygodny. Mnóstwo możliwości aktywnego wypoczynku, kocham multisporta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na AGH jest bajzel, ale wszędzie indziej jest większy. Panie w dziekanacie są miłe. Kierunek polecam na inżynierkę. Magisterka jest do kitu.

Inżynieria Biomedyczna, Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie (AGH) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki. Pierwszy rok to głównie przedmioty ogólne takie jak matematyka, fizyka, chemia, biologia. Jest też parę innych np. programowanie w Labview (info z 2014 roku) w drugim semestrze, dość ciężkie jak na początek przygody z programowaniem. Dużo osób rezygnuje wtedy ze względu na ciężkie egzaminy. Po pierwszym roku nie bardzo jest się w stanie określić czy zmieniać studia czy zostać bo nie było zbyt wiele konkretnych przedmiotów. W kolejnych latach jest coraz więcej bardziej specjalistycznych przedmiotów, z których każdy może wybrać dalsze kształcenie w wybranym przez siebie kierunku (biomateriały, biomechanika, informatyka czy nanotechnologie). Aczkolwiek już po wybraniu konkretnej specjalizacji wciąż trzeba realizować dużo przedmiotów wspólnych, które Cię nie interesują i zabierają cenny czas. Wiele książek można znaleźć w bibliotece, niektóre wykłady są bardzo przydatne a niektóre wcale. Jest to ciekawy kierunek dla osób, które są naprawdę zainteresowane rozwojem technologii medycznych. Ci naprawdę ambitni po tym kierunku są w stanie wiele osiągnąć. W innym przypadku lepiej poszukać czegoś innego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są na wysokim poziomie. Oczywiście trafiają się też takie totalnie bezsensowne ale to już inna kwestia. Aczkolwiek bardzo liczy się tu praca własna i trafienie na odpowiedniego mentora. W trakcie moich studiów istniały dwa koła naukowe ale nie mogę się wypowiadać na ich temat, ponieważ nie miałam z nimi styczności. Ogólnie patrząc z perspektywy zakończenia studiów najwięcej zyskały osoby, które poszły w kierunku informatycznym, ponieważ jest to bardzo chłonny rynek także w dziedzinie inżynierii biomedycznej. Parę osób się wciągnęło w tworzenie aplikacji medycznych. Po pozostałych specjalizacjach raczej zostaje zrobienie doktoratu i praca naukowa, wyjazd z kraju albo zmiana branży.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W przypadku inżynierii biomedycznej na roku przeważają dziewczyny i wiele zależy tu pewnie od rocznika. Ja trafiłam na bardzo dobrych ludzi a dużo wędrowałam pomiędzy grupami ze względu na likwidację mojej po pierwszym roku z powodu znacznego spadku liczby studentów, więc poznałam prawie cały rocznik. Z prowadzącymi jest różnie, trafiają się tacy że do rany przyłóż, a także tacy u których zdajesz dopiero w czwartym lub piątym terminie albo nosisz im sprawozdania po kilka razy i nie są w stanie Ci powiedzieć co jest źle. Oczywiście są to pojedyncze przypadki. Ogólnie jest całkiem spoko i wszystko da się przetrwać. Oczywiście kadra mogła się zmienić w ciągu ostatnich lat więc ciężko powiedzieć na ile te informacje są przydatne. No i dużo zależy od danego roku.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie mieszkałam w akademiku uczelni ale w czymś przypominającym akademik. Cena 350-360 złotych za miesiąc jest świetna jak na studencką kieszeń. Słyszałam że w akademikach AGH opłaty były podobne. Oczywiście trzeba się przyzwyczaić że wszędzie przewija się dużo ludzi i raczej ciężko tu o chwilę spokoju. Jednakże o wiele łatwiej w tym przypadku jest poznać nowych ludzi lub znaleźć kogoś kto Ci pomoże w nauce. W przypadku wynajmowania mieszkania to albo drogo ale blisko albo w miarę niedrogo ale daleko.

Życie w mieście

Kraków jest bardzo ciekawym miastem. Dużo się tu dzieje. Komunikacja jest całkiem ok chociaż podejrzewam że dużo zależy od lokalizacji mieszkania więc dobrze jest przy wyborze mieszkania sprawdzić jaki jest dojazd na uczelnię. Mieszkając w akademiku AGH na zajęcia chodzi się na pieszo, zależnie od wydziału może to być bliżej lub dalej. W przypadku inżynierii biomedycznej wygląda to różnie bo zajęcia są na wielu różnych wydziałach (a przynajmniej były i nie słyszałam nic o zmianach). Jest też parę zajęć na UJ więc trzeba tam dojechać, ale to tylko chyba 3-4 przedmioty w przeciągu 5 lat.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie mogę w 100% stwierdzić że żałuję decyzji podjęcia studiów na inżynierii biomedycznej, ponieważ 5 lat intensywnej pracy wiele mnie nauczyło, mimo tego że na razie nie pracuję w branży (skończyłam studia na specjalizacji inżynieria biomateriałów). Zapytajcie mnie za parę lat ;) Bardzo gorąco polecam AGH a w przypadku kierunku zachęcam do dokładnego przemyślenia tej decyzji.

Inżynieria Biomedyczna, Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie (AGH) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym i drugim roku nie ma się swojego życia, mat-fiz siedzi nad biologią i chemią, biol-chem nad matematyką i fizyką. Jeśli przeżyjesz drugi rok, na trzecim nie będziesz wiedział co zrobić ze swoim życiem, tyle wolnego czasu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na zajęciach poznaje się podstawy wielu dziedzin, dobrze jest je poznać ale irytuje fakt, że np wiążąc swoją przyszłość z biomateriałami trzeba się męczyć z programowaniem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy w większości są bardzo mili i pomocni, z kilkoma wyjątkami. Nie czuć rywalizacji między studentami, starsze roczniki chętnie pomagają.

Życie w mieście

Dojazd na uczelnię autobusem i tramwajem (kawałek do przejścia). Dobrze że wszystkie budynki są w jednym miejscu ale mając np wf do 10.30 A kolejne zajęcia w A0 o 10.45 jedynym sposobem na uniknięcie spóźnienia jest teleportacja.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kierunek dobry dla ludzi, którzy lubią wyzwania i może nie do końca wiedzą, co ze sobą zrobić po liceum.

Strony