Administracja, Wyższa Szkoła Administracji Publicznej w Szczecinie - opinia studenta III roku studiów niestacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Szczerze, pierwszy rok administracji naprawdę jest spoko 😄 Na początku trochę się człowiek gubi, bo wszystko jest nowe — jakieś przepisy, dziwne pojęcia, ten cały język prawniczy brzmi jak inny świat. Ale serio, po paru tygodniach zaczynasz łapać o co chodzi i już idzie dużo łatwiej. Zajęcia są raczej na luzie. Wykłady to wiadomo — siedzisz, słuchasz, czasem coś zanotujesz. Ale ćwiczenia są fajniejsze, bo coś się dzieje — czasem jakieś przykłady z życia, prezentacje, albo szybkie testy. Prowadzący zazwyczaj są w porządku i nie robią problemów bez sensu.Największy plus dla mnie to to, że nie ma żadnej matematyki 😅 Wszystko opiera się bardziej na rozumieniu i zapamiętywaniu, więc jak ogarniasz teorię i uczysz się w miarę regularnie, to naprawdę nie jest ciężko.Pierwszy rok to głównie takie wprowadzenie — uczysz się jak działa państwo, prawo i administracja, więc to nie są jeszcze jakieś mega trudne rzeczy. Bardziej chodzi o to, żeby złapać podstawy.Ogólnie jestem zadowolony — kierunek jest do ogarnięcia, nie ma jakiegoś chorego ciśnienia i presji, a jak się trochę przyłoży, to wszystko da się spokojnie zdać i nawet mieć z tego satysfakcję 👍:)
Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?
Na administracji o profilu praktycznym uczelnia daje przede wszystkim możliwość złapania „realnego” kontaktu z tym, jak wygląda praca w urzędach i instytucjach, a nie tylko sucha teoria z książek.Już w trakcie studiów masz sporo zajęć prowadzonych przez osoby, które pracują w zawodzie — np. urzędników, prawników czy specjalistów z administracji. Dzięki temu często opowiadają, jak to wygląda w praktyce, a nie tylko „podręcznikowo” i akademicko.Dużym plusem są też praktyki zawodowe. W trakcie studiów musisz je odbyć i uczelnia zwykle pomaga znaleźć miejsce albo przynajmniej daje kontakty. Można trafić do urzędu miasta, starostwa, sądów, policji, firm czy różnych instytucji publicznych. To jest fajne, bo można zobaczyć, co Ci najbardziej pasuje i gdzie mógłbyś pracować po studiach.Na profilu praktycznym jest też więcej zajęć „z życia” — czyli analizowanie realnych przypadków, pisanie prostych pism urzędowych, rozwiązywanie sytuacji typu „co byś zrobił w tej sprawie”. Nie jest to tylko siedzenie i uczenie się definicji, tylko bardziej przygotowanie do pracy.
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Na tych studiach atmosfera jest naprawdę na plus i to jest coś, co szybko się zauważa. Nie ma jakiegoś sztywnego klimatu „uczelni, gdzie każdy siedzi cicho i się boi”, tylko raczej luźniejsze podejście i normalne relacje między ludźmi.Wykładowcy w większości są bardzo w porządku — da się z nimi pogadać, dopytać, czasem nawet pożartować na zajęciach. Nie robią problemów bez powodu, a jak widzą, że ktoś się stara, to potrafią pomóc albo doradzić. Czuć, że część z nich naprawdę ma doświadczenie z pracy w administracji czy prawie i chętnie się tym dzielą, więc zajęcia nie są suche i mdłe jak na dużych uczelniach.Najlepsze jest jednak to, że ludzie na kierunku są naprawdę spoko. Nie ma jakiejś dziwnej rywalizacji czy „wyścigu szczurów”, tylko raczej normalna, studencka atmosfera. Można się dogadać, zrobić razem notatki, pomóc sobie przed kolosem albo po prostu pogadać po zajęciach i wyskoczyć na małe co nie co :).Z czasem tworzą się takie małe grupy znajomych i studia robią się dużo przyjemniejsze, bo nie idzie się tam „na siłę”, tylko spotyka się ludzi, z którymi naprawdę dobrze się spędza czas.Ogólnie klimat jest taki, że można się uczyć w spokojnej atmosferze, bez niepotrzebnego stresu i presji. I to naprawdę robi dużą różnicę 👍
Jak jest z mieszkaniem?
mieszkanie w Szczecinie da się ogarnąć :)
Życie w mieście
spoko klimat fajne kluby jest co robić
Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki
Jak dla mnie te studia z administracji wypadają naprawdę na plus. Na początku wiadomo — trochę chaosu, nowe przedmioty, jakieś przepisy i pojęcia, które brzmią obco, ale po chwili to wszystko zaczyna się układać w logiczną całość. I wtedy robi się już całkiem przyjemnie, bo człowiek widzi, że to ma sens i da się to ogarnąć bez jakiegoś wielkiego stresu.
Zajęcia są w porządku — wykłady raczej spokojne, ćwiczenia bardziej życiowe. Nie ma tu jakiegoś ciśnienia nie do wytrzymania, raczej normalne studiowanie. Dużo zależy od własnego podejścia — jak ktoś się uczy na bieżąco, to nie ma problemu, a jak odkłada wszystko na ostatnią chwilę, to wtedy robi się trochę gorzej, ale to już klasyk na studiach.
Najbardziej na plus są ludzie i atmosfera. Wykładowcy w większości są normalni, da się z nimi dogadać, nie robią problemów „z niczego”. Widać też, że zdecydowana większa część z nich ma doświadczenie z pracy i potrafią opowiadać o tym, jak to wygląda naprawdę, a nie tylko z książek.A studenci? Mega fajni ludzie. Raczej luźna atmosfera, bez niepotrzebnej rywalizacji. Można normalnie pogadać, wymienić się notatkami, razem się pouczyć albo po prostu pośmiać się i miło spędzić czas. To dużo daje, bo studia nie są „obowiązkiem” a przyjemnością w której znajduje się czas na studiowanie, życie , pasję, rodzinę i przyjaciół ale też fajnym etapem życia.No i samo miasto — Szczecin jest naprawdę spoko miejscem do studiowania. Nie jest przesadnie duży ani męczący jak Warszawa, ale jednocześnie jest co robić. Są fajne miejsca do wyjścia ze znajomymi, kawiarnie, imprezy, bulwary nad Odrą, trochę zieleni, więc można też odpocząć. Da się znaleźć balans między nauką a życiem studenckim.Ogólnie mam takie wrażenie, że to kierunek i miasto, które dobrze się łączą — spokojne bez spiny studia, normalni ludzie i miasto, w którym nie da się nudzić 👍