Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 22

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

DRAMAT!!! Podchorążowie często odrywani od nauki własnej - jakieś obowiązkowe kretyńskie wyjazdy 1-go roku na Okęcie do szpitala tymczasowego, aby stać tam jak słupy, bo covid... a w tym czasie odbywają się normalnie zajęcia, no i tworzą się mega zaległości. Naprawdę bardzo dużo osób nie zdaje kolokwium, egzaminów. Ta uczelnia to jakiś dziwny twór - coś pomiędzy wojskiem a medycyną i wyszło totalnie pokracznie. Super lekarzy po 6 latach raczej nie należy oczekiwać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Praktycznie nie ma czasu na korzystanie z kół naukowych, konferencji, zajęć sportowych, bo przełożeni zajmują nas mnóstwem idiotycznych zajęć - a mało jest czasu na naukę. To, co tu się naprawdę dzieje nie napawa optymizmem. Krążą teksty, że "lekarze wojskowi to mają potem lekkie życie" - może, ale chyba w zawodzie lekarza priorytety powinny być inne.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i asystenci różni, ale szału nie ma. Niektórzy złośliwi i robią wszystko, aby udowodnić jakim się jest zerem. Z niektórymi można się dogadać. Wśród studentów nie jest zbyt ciekawie - część to dzieciaki wojskowych, więc ten beton im nie przeszkadza, gorzej jak jesteś jednostką myślącą - wtedy to miejsce zdecydowanie nie jest dla ciebie! W tym roku był też potworny hejt i lincz na osoby, które odmówiły szprycy na kowida, mając nawet przeciwwskazania... Nie zaszczepisz się to komendant daje do zrozumienia "wypad z uczelni"! Przymuszają, udając że tak nie jest... a teraz 3 daweczka i zanosi się "no way out". Logiczne argumenty i próba merytorycznej dyskusji do nikogo tutaj nie przemawia - przełożeni w jednostce to typowy wojskowy beton. Niezaszczepieni koleżanki i koledzy mieli zorganizowane piekiełko ... I tak spora grupa fajnych podchorążych została z tego powodu zmuszona do rezygnacji i stan liczebny mocno się uszczuplił. Niby dobrowolna decyzja, ale tu tak niestety nie jest, nie pozostawiają nam wyboru - rozkaz i nie ma dyskusji (oczywiście formalnie się nie przyznają do przymuszania).

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje 2 os. i wyżywienie na jednostce, więc nie ponosicie kosztów. Pamiętajcie jednak, że podpisać musicie "cyrograf", iż nie rozstaniecie się z wojem przez kilkanaście lat po studiach, inaczej jak umowę złamiecie to płacicie dużą kasę. To, co mnie tu już zaczyna mocno irytować to niestety liczne imprezy (alkohol bez problemu można wnieść, bo nikt tego nie pilnuje) a taka sytuacja nie sprzyja nauce - może trochę odpuszczają gdy są sesje. Sporo, a myślę że większość podchorążych to zdecydowanie ci, którzy nigdzie indziej nie dostali się na kierunek lekarski, więc tkwią w tym miejscu, bo innej opcji nie mają.

Życie w mieście

Łódź generalnie brzydkie i bardzo zaniedbane miasto, dużo patologicznych miejsc, uliczek... No może parki jeszcze ratują sytuację. Ewentualnie galerie handlowe, choć to kiepska rozrywka.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

NIE POLECAM - zdecydowanie mój błąd, że tutaj wylądowałem. Może uda mi się stąd wybyć i przenieść na cywilny lekarski, bo taki mam zamiar. Szkoda waszego życia i intelektu - są lepsze miejsca.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest nieporównywalnie więcej niż w liceum. Najtrudniej na pierwszym roku jest znaleźć swój sposób na nauke i nauczyć się przyswajać duże ilości materiału, który w sumie nie jest trudny. Są 2 znaczące moduły - Biostruktura (anatomia+histologia) oraz Chem-fiz (chemia medyczna+biofizyka). Oprócz tego znacznie łatwiejszy Moduł Biologiczny I (biologia medyczna+coś jeszcze już nie pamiętam) i Angielski. Najwięcej osób odpada na module Chem-fiz. Biostruktura jest znacznie lepsza - prof. od anatomii jest niesamowicie prostudencki i nie chodzi mi o giełdy/bazy/pule, bo one raczej nie wchodzą, tylko o jasno postawione zakresy materiału i wymagania oraz bardzo normalne pytania na egzaminie. Zajęcia z anaty i histo zależą w dużej mierze od asystenta. Moduł chem-fiz to ciężka jazda, wejściówki ze zbieraniem punktów, max. 2 nieobecności, bez znaczenia czy nie przyszedłeś przez kaca giganta po imprezie, czy przez złamanie obu kończyn dolnych w wypadku samochodowym. Niesamowicie nudne i nieprzydatne nikomu do niczego zajęcia z chemii medycznej. Zdecydowanie nie polecam tego modułu i polecam uczyć się go od samego początku, żeby na sesji nie było lipy. MB I przynajmniej dla mnie był bardzo ciekawy, chociaż także raczej nieprzydatny. Angol to angol, mature z niego chyba każdy zdał, nic więcej żeby sobie dobrze poradzić nie potrzeba.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ograniczone, po studiach "lojalka" na 12 lat w MONie, jak nie to ponad 100 tys. do spłaty. Nie żebym narzekał, to normalne, ale warto o tym wspomnieć. Dodatkowo jeśli wyrzucą Cię po pierwszym roku ze studiów, to oddajesz proporcjonalnie do czasu studiowania. A co do rozwoju po studiach to zależy od specki, im bardziej przydatna wojsku tym lepiej - interna, chirurgia, anastezjo, orto, medycyna ratunkowa itp.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszystko zależy od zakładu, z reguły zakłady biologiczne są pozytywnie nastawione do MONu, chemiczne wręcz odwrotnie. Relacji studenckie na moim roku są świetne, wszyscy sie dzielą materiałami na linii cywile-MON, a na linii MON-MON współpraca wygląda jeszcze lepiej, jak czegoś nie rozumiesz zawsze możesz liczyć, że ktoś Ci pomoże. A jeśli już tu trafisz - nie daj sobie wmówić, że cywil = zło. Niektórzy przełożeni chyba naczytali się coachingowych poradników lidera i próbują wprowadzać zasadę divide et impera na każdym możliwym froncie.

Jak jest z mieszkaniem?

Darmowy, lecz przymusowy akademik na terenie jednostki wojskowej, ze stołówką (także darmową) w odległości około 1km, w czasie tygodnia przepustki stałe tj. po godzinach służbowych można sobie wyjść, ale trzeba wrócić zależnie jak jest ustalone przez przełożonych, w weekendy przepustki jednorazowe, chyba, że zostaną zabrane / przyjdzie pandemia koronawirusa i zostanie się zamkniętym za kratami na pół roku jak w więzieniu :)

Życie w mieście

Głównie Piotrkowska, ale blisko jest także Park na Zdrowiu z Aquaparkiem i ZOO. Mi tu się dobrze żyje, jest co robić. Dojazdy są bardzo dobre, tylko, że na CKD tramwajem schodzi z 30-40 minut.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli stać Cię na studia / Twoich rodziców na wysłanie Cię na nie oraz masz wystarczająco pkt. w rekrutacji na studia cywilne - odpuść sobie MON i nie wpadnij w pułapkę jak to robi co roku 150 osób. Szkoda nerwów i czasu - nie tylko Twoich, ale także Twoich bliskich. Do innych wniosków na moim roku, doszło może 10% osób, z których większość jest odklejona od rzeczywistości. Studenci traktowani są przez większość przełożonych wojskowych jak głupia materia organiczna i wszystko wskazuje, że sytuacja będzie się jeszcze pogarszać. Może to przez zazdrość, że nie zostali oficerami po 6 letnich studiach wymagających myślenia i wysiłku, tylko 6 miesięcznym kursie zbierania czereśni po magisterce na Kujawskiej Akademii Tańca i Śpiewu Ludowego.

Strony