Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 89

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki full, czasu mało na wszystko, bo przełożeni życie "umilają". Nie zawsze dostaniecie przepustkę do domu. Nie przesadzę jak powiem, że jest to rodzaj "zakładu zamkniętego".

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ciężko powiedzieć, to przypomina raczej ratownictwo taktyczne niż typowy wydział lekarski - wiedza dość powierzchowna, dużo pozoracji, skupienie uwagi bardziej na tym jak ratować żołnierzy na polu walki w razie wojny - myślę, że znacznie odbiega, na minus, od normalnego cywilnego kierunku lekarskiego. Nie wierzcie w żadne filmiki promocyjne - rzeczywistość na miejscu w zamkniętych koszarach mocno rozczarowuje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Komendant jednostki rozminął się z miejscem - pomyłka, że ten gościu ma nadzór nad młodymi ludźmi - brak kontaktu i brak autorytetu wśród studentów - emerytura od zaraz wskazana. Atmosfery naukowej w ogóle się nie czuje. Wszystko na rozkaz, nic na logikę. Dużo studentów zrezygnowało na początku, chociaż bardziej zostało przymuszonych, z powodu braku kodu QR. Tutaj praktycznie jest to główny warunek, o czym głośno nie mówią przy rekrutacji - naciski są ogromne, jakiś Matrix.

Jak jest z mieszkaniem?

Dzielony pokój i wyżywienie zapewniają, plus żołd - pozornie fajnie, ale jak już wpadłeś w tę pułapkę, to z woja nie uciekniesz. Standard pokoi i wyposażenia pozostawia wiele do życzenia - brak gniazdek na korytarzach, żeby podłączyć własną małą lodóweczkę, za to przepychanki o miejsce we wspólnej lodówce, o pralkę też trzeba walczyć, albo jest zepsuta. Zakaz posiadania nawet własnego czajnika w pokoju oraz własnego minimalnego wystroju typu prywatna poduszka, kwiat w doniczce, ulubiony plakat - bo musi być "dyscyplina" - strasznie głupie i nie wiem, czemu ma to służyć, chore.

Życie w mieście

Miasto duże, ale przypomina jeszcze czasy PRL w wielu miejscach. Nie zachwyca.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

3 x NIE.

Biotechnologia medyczna, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na początku nauki jest "mało", co może okazać się zwodnicze. Polecam zwrócić uwagę na trudniejsze przedmioty, takie jak chemia, matematyka, ewentualnie biologia komórki, od samego początku. Zbagatelizowane, będą problemem w sesji. Plan jest ułożony tak, że wdrażacie się w naukę bardzo powolutku. W pierwszych miesiącach jest dużo czasu na naukę samodzielną (czego niestety większość z nas nie jest nauczona po liceum). Bardzo polecam ten czas wykorzystać. Szczególnie dużo uwagi polecam poświęcić chemii, szczególnie jeśli nie mieliście jej w liceum. Warto skupić się na dobrym zaliczeniu części seminaryjnej i ćwiczeniowej, co pozwala uniknąć pisania egzaminu dopuszczającego do sesji, który łatwo oblać. Generalnie chemię uważam za najgorzej prowadzony przedmiot na pierwszym roku. Niektórych trudniejszych zagadnień nie zrozumiecie na zajęciach, trzeba się ich nauczyć samemu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest trochę zajęć praktycznych, które są najciekawszą częścią tych studiów. Osobiście uważam, że powinno ich być odrobinę więcej.
Bardzo ciekawe są ćwiczenia z przedmiotów takich jak biologia komórki czy histologia.
Wykłady są różnorakie - zarówno bardzo ciekawe i inspirujące, jak i takie na których nietrudno o przyśnięcie.
Bardzo dobrze wspominam wykłady z biologii komórki, niektóre wykłady z genetyki czy prawa autorskiego.
Ćwiczenia często trwają kilka godzin - trzeba się na to nastawić, choć często wyjdziecie wcześniej.
Niektóre przedmioty zostały potraktowane po macoszemu, prawdopodobnie ze względu na inne kierunki, takie jak lekarski. Przykładowo braku anatomii w planie nikt by nie zauważył.
Biblioteka jest bardzo dobrze zaopatrzona i nowoczesna, nie zabraknie dla was książek, ani miejsca do uczenia się samodzielnie czy też w grupie.
Co do tej drugiej - pierwszy rok studiów to dobry moment na naukę pracy w grupie, czego zwykle nie uświadczymy w liceum. Pozwala to poradzić sobie z natłokiem materiału.
Na pierwszym semestrze na zajęciach nie ma pracy grupowej, jednak w drugim pojawia się całkiem sporo grupowych projektów i dobrze się do tego przyzwyczaić, czy się to lubi czy nie.
Jeśli zdecydujecie się na siłownię w ramach wychowania fizycznego, nastawcie się, że nie jest ona zbyt nowoczesna. Z perspektywy czasu, wybrałabym inne zajęcia.
Centrum nauczania języków to bardzo przyjazne dla studenta miejsce. Kadra jest bardzo przyjazna i doświadczona w nauczaniu.
Organizacja uczelni pozostawia wiele do życzenia - czasami dowiecie się o zmianie sali, dopiero po przybyciu na zajęcia, czasami pojedziecie na egzamin, którego nie ma. Jest to męczące, szczególnie na początku, gdy nie jesteście na to gotowi.
Prowadzący korzystają z wielu kanałów informacyjnych, co wprowadza trochę chaosu. Każdy ma swój sposób na informowanie studentów. Nie jest to ujednolicone. Wirtualna uczelnia też czasami szwankuje - zdarza się, że z planu znikną wam zajęcia, które powinny w nim być.
Bardzo źle oceniam nauczanie zdalne, a opierały się o nie niektóre przedmioty, prawie w całości. Z takich zajęć nie dało się dużo wyciągnąć. Brakowało kontaktu z prowadzącym, czasami część teoretyczna była całkowicie pomijana. Było to problemem, szczególnie biorąc pod uwagę, że często były to trudne przedmioty.
Plan zajęć, szczególnie na początku semestru, jest ułożony tak, że trzeba się spieszyć żeby dotrzeć na zajęcia.
Co do planu, jest on bardzo niejednolity i trzeba się do tego przyzwyczaić.
Zajęcia są prowadzone na Żeligowskiego, na pl. Hallera oraz w CKD, które jest oddalone od centrum około 40 minut tramwajem, co bywało problematyczne.
Trzeba się liczyć, że czasami zajęcia będą prowadzone do późnych godzin, choć zwykle są to zajęcia zdalne. Czasami takie zajęcia są przekładane na inne terminy lub okazują się zajęciami widmo, których nie ma. Na drugim semestrze ofiarą organizacji padły w ten sposób wykłady z biochemii, która jest chyba najważniejszym przedmiotem w II semestrze.
Jeśli będziecie potrzebować egzaminu warunkowego, termin zostanie wyznaczony od razu po sesji, co zmniejsza szansę na poprawę i zaliczenie. Jest to dosyć istotny minus.
Aby dostać zgodę na zaliczenie warunkowe trzeba uzyskać 70% punktów ECTS, co czasami pozwala na poprawę więcej niż jednego przedmiotu.
Z większości przedmiotów była jednak nie jedna i nie dwie, a czasami nawet nie trzy szanse na poprawę. Prowadzącym zależy na tym, żebyście zdali.
Możliwości rozwoju uczelnia daje multum, choć na pierwszym roku raczej polecam skupić się na zaliczeniu wszystkich przedmiotów.
Są co roku organizowane wyjazdy dla studentów, również integracyjne, dla pierwszego roku.
Są koła naukowe, choć nie miałam z nimi jeszcze doświadczeń. Z moich obserwacji większość jest skierowana do studentów takich kierunków jak lekarski i pokrewne, ale pewnie znajdzie się coś i dla biotechnologów.
Są organizowane liczne warsztaty i konferencje, choć te też są skierowane raczej do kierunku lekarskiego i pokrewnych.
UMED daje możliwość udziału w programach i płatnych stażach zagranicznych.
Fajną możliwością jest możliwość podjęcia magisterki w języku angielskim.
Co do możliwości pracy, wiem na razie niewiele.
Wiem, że firmy biotechnologiczne w Łodzi się rozwijają, ale nie wiem na ile prężnie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera wśród studentów jest bardzo dobra. Wszyscy są bardzo pomocni i chętnie dzielą się materiałami do nauki.
Warto na początku poświęcić trochę czasu na integrację, ponieważ później może nie być na to czasu.

Studentów, szczególnie przed pierwszą sesją jest bardzo dużo. Niektórych zobaczycie na oczy dopiero na egzaminach w sesji zimowej. Jednak integracja w mniejszych grupach ćwiczeniowych czy seminaryjnych jest bardzo dobra.

Prowadzący są na uczelni w większości z powołania i idą na rękę studentom. Zależy im, aby studenci zaliczyli przedmiot.
Dają możliwość poprawy. Można się umawiać na konsultację, jeśli ma się problem z jakimś zagadnieniem. Szczególnie dużo konsultacji było z matematyki i warto z nich korzystać.

Niestety z niektórych zajęć nie da się wiele wynieść - nie wiem czy wynika to z braku umiejętności prowadzących czy z braku zaangażowania.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań w Łodzi należą do atrakcyjnych. Jest bardzo duży wybór. Za pokój w centrum, w dobrym standardzie zapłacicie około 700-800 zł, choć pewnie da się mieszkać taniej.

Życie w mieście

Łódź ma wysoce rozwinięte życie kulturalne, co jest niewątpliwym plusem. Jest miastem zdecydowanie pro-studenckim i polecam zaangażować się w jej życie społeczne. Znajdziecie niezliczoną ilość ciekawych lokali, a im dłużej będziecie szukać, tym lepsze perełki znajdziecie.

Niestety na dłuższą metę, uważam Łódź za słabe miasto do mieszkania, głównie ze względu na brak zieleni, co bardzo wpływa na jakość życia. Tereny zielone są daleko na obrzeżach Łodzi, a parki pozostawiają wiele do życzenia.

Choć na pierwszy rzut oka, urokliwy, post-fabryczny klimat Łodzi może wydawać się przyciągający (i jest niewątpliwą zaletą), to jednak Łodzi wiele jeszcze brakuje do miejsca przyjaznego mieszkańcom. Powszechny chaos, ciągłe remonty, problem śmieci na ulicach i brak zagospodarowania przestrzenią są dość męczące.

Co do łodzian, nie miałam z nimi żadnych przykrych doświadczeń i kłopotów. Spotkałam się za to z wieloma życzliwymi i pogodnymi ludźmi.

Jeśli nie pakujecie się w kłopoty to raczej ich nie napotkacie.

Komunikacja miejska działa dobrze, tramwajami dojedziecie wszędzie, jeżdżą często, rzadko się spóźniają. Jedyny problem to ścisk w godzinach porannych, szczególnie jeśli planujecie jechać w stronę CKD. Nie uświadczycie miejsca do siedzenia. W późniejszych godzinach jednak wszystko się normuje i rozluźnia.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bilans zysków i strat pozostawiam kandydatom i przyszłym studentom. Myślę, że nakreśliłam najistotniejsze aspekty, z których można nie zdawać sobie sprawy, idąc na studia i które mogą pomóc w podjęciu decyzji.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na pierwszym roku jak i kolejnych trwa bez przerwy - na prawie każdych zajęciach są wejściówki czyli kartkówki sprawdzające wiedzę z tematów które dopiero będą omawiane na zajęciach, kolokwia co kilka zajęć, zawsze trzeba być przygotowanym i zawsze jest czego się uczyć. Na jedno kolokwium materiału jest mniej więcej tyle co na maturze. Książek potrzeba dużo i są to drogie książki, cieńsze można kserować ale większość to obszerne tomy wiec ksero ciężko zrobić. Potrzebne są giełdy, które zdobywa się przez znajomości na starszych latach.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom prowadzenia zajęć słaby, bo głównie są to puszczane i czytane prezentacje z komputera, trzeba wszystko samemu wykuć z książek, warsztaty czy koła są, ale czasu na to brak. Tematy zajęć są ciekawe, ale prowadzący nie przykładają się i większość zajęć uważam za zmarnowane.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niestety przez całe studia panuje wyścig szczurów, jest tu wiele obłudnych ludzi, potrafią podzielić się na pokaz częścią giełdy czy innych materiałów a najważniejsze zostawiając dla siebie. Panuje to specyficzna atmosfera jakiej nigdy nie spotkałam w żadnej szkole czy innym kierunku studiów, 90% studentów to osoby pochodzące z bogatych rodzin, głównie lekarskich, swoją wyższość nad tymi „zwykłymi” studentami podkreślają na każdym kroku. Jeśli nie pochodzisz z takiej rodziny to może Ci być ciężko wpasować się w towarzystwo. Wiele osób odpada po pierwszym roku, ale uczelnia w Łodzi uwala studentów na każdym, nawet piątym roku, chyba ze jesteś córeczka znajomego profesora to nie musisz się martwic, bo takie osoby jakimś cudem znajdowały się na kolejnych latach, za to pracowite osoby bez znajomości nie miały tyle szczęścia.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam w Łodzi wiec nie wynajmuje, cena zależy od lokalizacji i standardu mieszkania, radzę unikać kamienic i wszelkich „bram”.

Życie w mieście

Miasto jest brudne i brzydkie, wiele jest starych kamienic, lepiej nie chodzić samemu wieczorami, bo zdarzają się nieprzyjemne sytuacje. Zajęcia rozsiane są po całym mieście, wiec warto mieć swój samochód lub znajomego, z którym się zabierze z jednych zajęć na kolejne. Tramwaje często nie przyjeżdżają, albo są tak przetłoczone, ze nie da się wsiąść. Dojazdy zajmują sporo czasu. W mieście są kluby studenckie, centra handlowe, w zasadzie wszystko co jest w dużych miastach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam lekarskiego w Łodzi, jakbym nie mieszkała w Łodzi to na pewno bym tej uczelni nie wybrała. Znajomi z lekarskiego w innych miastach byli bardziej zadowoleni, wynosili dużo z zajęć, byli lepiej przygotowani do pracy po studiach. Ja byłam kłębkiem nerwów przez 6 lat z powodu stresu i panującej tu atmosfery. Jak masz możliwość studiować w innym mieście to nie myśl o umedzie w Łodzi.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Do typowej uczelni medycznej trudno porównać - nauka "szarpana" - niezbyt dobre do niej warunki, zabierany czas własny. Na sesjach pogrom, masowe oblewanie studentów "podchorów", można kawał zdrowia psychicznego stracić. Jak ktoś chce być w przyszłości dobrym lekarzem to raczej nie po tym kierunku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Szału nie ma - w rozmowie ze studentami innych cywilnych uczelni medycznych życie studenckie mają zdecydowanie normalniejsze, bez wykonywania różnych bzdurnych poleceń.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jak to w wojsku - nie myśl, nie dyskutuj, wykonuj. Władze jednostki... pominę milczeniem :(

Jak jest z mieszkaniem?

Życie w koszarach, zamknięci na jednostce, mało prywatności. O super przyjaźniach raczej trudno mówić. Może wyścigu szczurów nie ma, bo wybitnych intelektualistów też tu nie ma, ale fajnej życzliwej atmosfery na pewno nie doświadczycie.

Życie w mieście

Łódź - nie polecam. Opinia chyba częsta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na pewno po raz drugi nie wybrałbym tej szkoły. ZDECYDOWANIE NIE. Wiem, że wielu kolegów też tak uważa. Jak macie dość punktów w rekrutacji to idźcie naprawdę gdzie indziej, bo wybór dość duży uczelni typowo medycznych i macie szanse się rozwinąć naukowo.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo dużo więcej, ale chyba nikogo to nie zaskakuje. Ale serio. Sporo uczyłam się w liceum, regularnie itd., ale tutaj to jest w ogóle inny poziom. Plus przestawienie się na tryb z nauki PO lekcji na naukę PRZED zajęciami. Inaczej daleko się nie zajedzie. I nie martwcie się, jak nie będziecie się wyrabiać, to tez norma. Studia to jak pływanie w oceanie, po tym jak uczyłeś się pływać z kołkiem ratunkowym na basenie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na pierwszym roku nie ma zbyt wiele do opowiadania, ale przyszłość wygląda obiecująco :) Plus wojskowi zawsze są do przodu z praktyką zawodu lekarza

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wśród wojskowych wyścig szczurów nie istnieje. To ogromny plus. Wszyscy jesteśmy tu jak taka rodzina. To nie znaczy, ze wszyscy się lubimy xD ale na pewno dobrze się znamy i naprawdę uważam ze to super.

Jak jest z mieszkaniem?

Free 😎 warunki spoko

Życie w mieście

Łódź jaka jest każdy widzi, ale idzie się odzwyczaić. Manufaktura jest świetna.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam, ale tylko dla osób o mocnych nerwach. Szybko nauczycie się mieć wywalone we wszystko i jest to jedyny sposób, żeby przeżyć. Tylko spokój nas uratuje ;)

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

DRAMAT!!! Podchorążowie często odrywani od nauki własnej - jakieś obowiązkowe kretyńskie wyjazdy 1-go roku na Okęcie do szpitala tymczasowego, aby stać tam jak słupy, bo covid... a w tym czasie odbywają się normalnie zajęcia, no i tworzą się mega zaległości. Naprawdę bardzo dużo osób nie zdaje kolokwium, egzaminów. Ta uczelnia to jakiś dziwny twór - coś pomiędzy wojskiem a medycyną i wyszło totalnie pokracznie. Super lekarzy po 6 latach raczej nie należy oczekiwać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Praktycznie nie ma czasu na korzystanie z kół naukowych, konferencji, zajęć sportowych, bo przełożeni zajmują nas mnóstwem idiotycznych zajęć - a mało jest czasu na naukę. To, co tu się naprawdę dzieje nie napawa optymizmem. Krążą teksty, że "lekarze wojskowi to mają potem lekkie życie" - może, ale chyba w zawodzie lekarza priorytety powinny być inne.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i asystenci różni, ale szału nie ma. Niektórzy złośliwi i robią wszystko, aby udowodnić jakim się jest zerem. Z niektórymi można się dogadać. Wśród studentów nie jest zbyt ciekawie - część to dzieciaki wojskowych, więc ten beton im nie przeszkadza, gorzej jak jesteś jednostką myślącą - wtedy to miejsce zdecydowanie nie jest dla ciebie! W tym roku był też potworny hejt i lincz na osoby, które odmówiły szprycy na kowida, mając nawet przeciwwskazania... Nie zaszczepisz się to komendant daje do zrozumienia "wypad z uczelni"! Przymuszają, udając że tak nie jest... a teraz 3 daweczka i zanosi się "no way out". Logiczne argumenty i próba merytorycznej dyskusji do nikogo tutaj nie przemawia - przełożeni w jednostce to typowy wojskowy beton. Niezaszczepieni koleżanki i koledzy mieli zorganizowane piekiełko ... I tak spora grupa fajnych podchorążych została z tego powodu zmuszona do rezygnacji i stan liczebny mocno się uszczuplił. Niby dobrowolna decyzja, ale tu tak niestety nie jest, nie pozostawiają nam wyboru - rozkaz i nie ma dyskusji (oczywiście formalnie się nie przyznają do przymuszania).

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje 2 os. i wyżywienie na jednostce, więc nie ponosicie kosztów. Pamiętajcie jednak, że podpisać musicie "cyrograf", iż nie rozstaniecie się z wojem przez kilkanaście lat po studiach, inaczej jak umowę złamiecie to płacicie dużą kasę. To, co mnie tu już zaczyna mocno irytować to niestety liczne imprezy (alkohol bez problemu można wnieść, bo nikt tego nie pilnuje) a taka sytuacja nie sprzyja nauce - może trochę odpuszczają gdy są sesje. Sporo, a myślę że większość podchorążych to zdecydowanie ci, którzy nigdzie indziej nie dostali się na kierunek lekarski, więc tkwią w tym miejscu, bo innej opcji nie mają.

Życie w mieście

Łódź generalnie brzydkie i bardzo zaniedbane miasto, dużo patologicznych miejsc, uliczek... No może parki jeszcze ratują sytuację. Ewentualnie galerie handlowe, choć to kiepska rozrywka.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

NIE POLECAM - zdecydowanie mój błąd, że tutaj wylądowałem. Może uda mi się stąd wybyć i przenieść na cywilny lekarski, bo taki mam zamiar. Szkoda waszego życia i intelektu - są lepsze miejsca.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest nieporównywalnie więcej niż w liceum. Najtrudniej na pierwszym roku jest znaleźć swój sposób na nauke i nauczyć się przyswajać duże ilości materiału, który w sumie nie jest trudny. Są 2 znaczące moduły - Biostruktura (anatomia+histologia) oraz Chem-fiz (chemia medyczna+biofizyka). Oprócz tego znacznie łatwiejszy Moduł Biologiczny I (biologia medyczna+coś jeszcze już nie pamiętam) i Angielski. Najwięcej osób odpada na module Chem-fiz. Biostruktura jest znacznie lepsza - prof. od anatomii jest niesamowicie prostudencki i nie chodzi mi o giełdy/bazy/pule, bo one raczej nie wchodzą, tylko o jasno postawione zakresy materiału i wymagania oraz bardzo normalne pytania na egzaminie. Zajęcia z anaty i histo zależą w dużej mierze od asystenta. Moduł chem-fiz to ciężka jazda, wejściówki ze zbieraniem punktów, max. 2 nieobecności, bez znaczenia czy nie przyszedłeś przez kaca giganta po imprezie, czy przez złamanie obu kończyn dolnych w wypadku samochodowym. Niesamowicie nudne i nieprzydatne nikomu do niczego zajęcia z chemii medycznej. Zdecydowanie nie polecam tego modułu i polecam uczyć się go od samego początku, żeby na sesji nie było lipy. MB I przynajmniej dla mnie był bardzo ciekawy, chociaż także raczej nieprzydatny. Angol to angol, mature z niego chyba każdy zdał, nic więcej żeby sobie dobrze poradzić nie potrzeba.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ograniczone, po studiach "lojalka" na 12 lat w MONie, jak nie to ponad 100 tys. do spłaty. Nie żebym narzekał, to normalne, ale warto o tym wspomnieć. Dodatkowo jeśli wyrzucą Cię po pierwszym roku ze studiów, to oddajesz proporcjonalnie do czasu studiowania. A co do rozwoju po studiach to zależy od specki, im bardziej przydatna wojsku tym lepiej - interna, chirurgia, anastezjo, orto, medycyna ratunkowa itp.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszystko zależy od zakładu, z reguły zakłady biologiczne są pozytywnie nastawione do MONu, chemiczne wręcz odwrotnie. Relacji studenckie na moim roku są świetne, wszyscy sie dzielą materiałami na linii cywile-MON, a na linii MON-MON współpraca wygląda jeszcze lepiej, jak czegoś nie rozumiesz zawsze możesz liczyć, że ktoś Ci pomoże. A jeśli już tu trafisz - nie daj sobie wmówić, że cywil = zło. Niektórzy przełożeni chyba naczytali się coachingowych poradników lidera i próbują wprowadzać zasadę divide et impera na każdym możliwym froncie.

Jak jest z mieszkaniem?

Darmowy, lecz przymusowy akademik na terenie jednostki wojskowej, ze stołówką (także darmową) w odległości około 1km, w czasie tygodnia przepustki stałe tj. po godzinach służbowych można sobie wyjść, ale trzeba wrócić zależnie jak jest ustalone przez przełożonych, w weekendy przepustki jednorazowe, chyba, że zostaną zabrane / przyjdzie pandemia koronawirusa i zostanie się zamkniętym za kratami na pół roku jak w więzieniu :)

Życie w mieście

Głównie Piotrkowska, ale blisko jest także Park na Zdrowiu z Aquaparkiem i ZOO. Mi tu się dobrze żyje, jest co robić. Dojazdy są bardzo dobre, tylko, że na CKD tramwajem schodzi z 30-40 minut.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli stać Cię na studia / Twoich rodziców na wysłanie Cię na nie oraz masz wystarczająco pkt. w rekrutacji na studia cywilne - odpuść sobie MON i nie wpadnij w pułapkę jak to robi co roku 150 osób. Szkoda nerwów i czasu - nie tylko Twoich, ale także Twoich bliskich. Do innych wniosków na moim roku, doszło może 10% osób, z których większość jest odklejona od rzeczywistości. Studenci traktowani są przez większość przełożonych wojskowych jak głupia materia organiczna i wszystko wskazuje, że sytuacja będzie się jeszcze pogarszać. Może to przez zazdrość, że nie zostali oficerami po 6 letnich studiach wymagających myślenia i wysiłku, tylko 6 miesięcznym kursie zbierania czereśni po magisterce na Kujawskiej Akademii Tańca i Śpiewu Ludowego.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Początkowo jest przytłaczająco dużo materiału, szczególnie na dość szczegółowe wejściówki z histologii, jednak z czasem da się przyzwyczaić i skondensować godziny czystej nauki (u mnie optymalnie 1/2 godziny dziennie, przed sesją 3/4). Anatomia jest prowadzona w genialny sposób za sprawą młodego profesora katedry, obowiązują głównie wykłady oparte na podręczniku prof. Bochenka. Moduł chemfiz prowadzony jest w pierwszym semestrze, a moduł biologiczny w drugim. Zaliczenie modułów na dobrą ocenę wymaga regularnej pracy, jednak wszystko jest do wykonania, nie ma co stresować się na zapas i słuchać "legend" opowiadanych przez studentów wyższego rocznika. Ogółem - jeżeli się chce i ma motywację, to 1. rok potrafi być przyjemny i ciekawy, wszystko zależy od podejścia do przedmiotu i prowadzących.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Mamy świeżo wyremontowaną bibliotekę (CIB), która zawiera m.in. pokoje cichej nauki, sale do odpoczynku, sale komputerowe (przez COVID wszystko było niestety zamknięte). Książek jest dużo, wypożyczać można już w wakacje, tylko trzeba mieć kartę studencką uczelni. Mamy duży wybór SKNów, ale na większości z nich uczestniczyć można dopiero od 2. roku studiów. Prężnie rozwijają się również sekcje AZSu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na razie jest bardzo sympatycznie, nie odczuwam wyścigu szczurów. Każdy z grupy/roku raczej chce pomóc i dzieli się swoimi materiałami (skrypt, materiały z zeszłego roku, itp.). Jest dobra komunikacja między rocznikami. Wykładowcy i asystenci są tylko ludźmi, więc może trafić się różnie (ale raczej wszyscy są mili, jeżeli ty jesteś kulturalny).

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje w akademikach są dość tanie, jednak podobno ciężko się do nich dostać. Cena pokoju zwykle waha się w zależności od lokalizacji, ale spokojnie da się zamknąć w 1000 zł ze wszystkimi opłatami.

Życie w mieście

Najwięcej dzieje się zawsze na Piotrkowskiej, jest wiele klubów i restauracji. Są też teatry, filharmonia, mniejsze muzea. Komunikacja miejsca może się spóźniać w zależności od pogody i stanu dróg. Są też siłownie, parki, baseny, itp., ale to chyba jak w każdym większym mieście.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

1. Jeżeli będziesz dużo jeździć komunikacją miejską, to zaopatrz się w kartę - Migawkę.
2. Ucz się systematycznie, nawet pół godziny dziennie z jakiegoś przedmiotu da długoterminowy efekt.
3. Szukaj mieszkań dobrze skomunikowanych z CKD i Żeligowskiego, tam na 1. roku będziesz najczęściej jeździć.
4. Bądź koleżeński i nie stresuj się za bardzo, wszyscy zaczynamy przedmioty od podstaw.
5. Zapisz się na wf na pierwszym roku - to okazja do poznania ludzi z twojej uczelni i lepsze gospodarowanie czasem.
6. Znajdź starszego kolegę/koleżankę, do których ew. będziesz mógł zwrócić się o pomoc.
7. Matfizy, to również miejsce dla was! Nie bójcie się spróbować.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki nie ma dużo więcej niż w liceum. Egzaminy są bardzo przyjemne, a sposób w jaki są zorganizowane niezwykle przemyślany - na niektórych możemy nawet wybrać dzień, godzinę i miejsce (z podanych oczywiście), które nam najbardziej odpowiadają. Do tego piszemy je na komputerach, więc wyniki mamy od razu po zakończeniu. Mamy też rewelacyjnie ułożony plan zajęć. W tym roku, wszystkie wykłady były asynchroniczne (możemy je oglądać kiedy chcemy), co powodowało, że niektóre grupy (takie jak moja) miały trzydniowy weekend, a w tygodniu zajęte 2-3 godziny na jedne ćwiczenia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

+ wiele działających kół naukowych
+ konferencje takie jak Juvenes Pro Medicina
+ każdy asystent z jakim miałam zajęcia w tym roku wręcz starał się żebyśmy wszyscy zdali
+ świetnie działająca strona biblioteki

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Asystenci podchodzą do ćwiczeń luźno, nie są przesadnie wymagający.
Atmosfera wśród studentów jest wieeeelkim plusem - cały rok chętnie dzieli się własnoręcznie zrobionymi notatkami, fiszkami itd. Większość osób kończy swoją naukę na wykładach i nie za bardzo się spina, ale tu wiadomo są wyjątki.
Do tego naprawdę łatwo jest zawiązywać nowe znajomości czy znaleść ludzi do piątkowego wyjścia.

Jak jest z mieszkaniem?

Łódź jest tanim miastem (jak na to, że jest 3 największym miastem w Polsce oczywiście). Pokój w fajnym standardzie można wynająć już za 500 zł.

Życie w mieście

Komunikacja miejska w Łodzi przez remonty to koszmar. Z drugiej strony super jest patrzeć jak dynamicznie zmienia się to miasto. Możliwości na spędzanie czasu jest dużo - nie dość, że Łódź to duże miasto, to jeszcze jest godzinę drogi od stolicy, a wyjazd do prawie każdego miasta w Polsce nie trwa dłużej niż 4 godziny jeśli chce się odwiedzić znajomych czy zrobić wypadzik nad morze.

Automatyka i Robotyka, Politechnika Łódzka - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo zajęć, często zdarzają się okienka więc czasami spędza się cały dzień na uczelni. Książek nie trzeba wcale, wszystko jest w internecie, często konieczne jest używanie internetu anglojęzycznego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka jest bardzo dobrze zaopatrzona, ale czasami brakuje najpopularniejszych książek. Do kół naukowych dość łatwo dołączyć, często prowadzone są rekrutacje i dodatkowe zajęcia w ramach kół. Możliwości pracy dość obszerne, ponieważ mój kierunek - automatyka i robotyka, jest dość ogólny, porusza zagadnienia z wielu branż, jednak przez to czasami konieczne jest douczenie się szczególniejszych informacji samemu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera pozytywna, nigdy nie przydarzyły mi się przykre sytuacje. Prowadzący zazwyczaj wyluzowani.

Życie w mieście

Obok uczelni znajduje się centrum handlowe, stołówka i kilka pubów. Niedaleko w centrum jest ulica piotrkowska na której jest większość restauracji itp. Dojazd autem w godzinach szczytu bardzo uciążliwy, spore korki na głównych ulicach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Konieczna umiejętność języka angielskiego, gdyż często materiałów po polsku nie ma (w internecie, kierunek po polsku).

Strony