Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

No więc ta cała „legenda o trudności anatomii na Umedzie” to żyje własnym życiem. Wszyscy straszą, że to Mount Everest przedkliniki, a jak już w to wejdziesz, to okazuje się, że połowa problemów wynika nie z materiału, tylko z organizacji materiału. Czasem tylko patrzysz na bazę z innej uczelni, widzisz wyższą zdawalność przy podobnej trudności i myślisz sobie „hmm, to chyba jednak można inaczej prowadzić zajęcia”.
Kolokwia i egzaminy głównie na kartce, więc zdjęcia krążą ekspresowo, co realnie ułatwia życie w porównaniu z uczelniami jadącymi na pełnej elektronice.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są koła, jest ifmsa, tylko kwestia jak bardzo się chcesz w to bawić.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ludzie ogólnie spoko, choć dramy też się trafiają, jak wszędzie. Większość z nas to przeciętne jednostki nie geniusze, mało jest nadufanych ludzi.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny jak w metropolii (którą Wrocław de facto nie jest), a jakość jak w loterii. Da się coś znaleźć, ale trzeba mieć czas, cierpliwość i trochę szczęścia.

Życie w mieście

Przyjechałem tu głównie dlatego, że miałem najbliżej, a nie dlatego, że Wrocław mnie powalił na kolana. Wszystkie zalety dużego miasta są: jedzenie (choć to nie poziom Warszawy czy Berlina), wydarzenia, bary, kina, miejsca do posiedzenia, pełen pakiet.
Ale… no Wrocław to miasto, które momentami wygląda, jakby ktoś o nim zapomniał. Ma swoje perełki, ale zrobisz dwa kroki poza rynek i od razu obdrapane kamienice, szare wielkie bloki, no i standardowy zestaw lokalnych „klimaciarzy” pod sklepem i na ławkach obok Odry. Do tego wszechobecna patodeweloperka i betonoza, ale problem każdego dużego miasta w Polsce.
Nie rozumiem fenomenu miasta, które dla maturzystów z zachodniej Polski jest jak mekka. Ale jak się wychowywało w małym mieście, to Wrocławiem można się zachłysnąć.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie panikuj przed 1 rokiem. Znajdź ekipę, z którą się dogadasz, bo grupa ratuje psychikę. Ucz się mądrze, nie na pałę. I pamiętaj: na uniwersytecie przeżyli już ludzie, którzy nie ogarniali anatomii, więc Ty też dasz radę.