Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 373

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na pierwszym roku we Wrocławiu okazała się być dla mnie zaskakująco przyjemna w obliczu plotek które słyszałam o medycynie. Spodziewałam się zakuwania po nocach, a byłam w ogromnym błędzie (dzięki zdalnym spałam nawet 10h, polecam!). Ilość nauki na studiach jest większa niż w liceum, ale o dziwo ma się więcej wolnego czasu gdyż zajęcia nie zajmują pół dnia. Trzeba praktycznie samemu pracować nad materiałem, co dla jednych jest wadą, dla mnie zaletą. Najwięcej czasu spędzałam nad anatomią, chociaż biologia molekularna czasem uprzykrzała mi życie przed kolokwiami (zwłaszcza nauka robali i durne kolokwia, w których jedno pytanie obejmowało kilka pasożytów jednocześnie).
Co do ilości książek - kwestia indywidualna. Można uczyć się z praktycznie samych PDFów jeśli chce się zaoszczędzić, ale jak ktoś lubi uczyć się z papieru jak ja, polecam zaopatrzyć się w liczne materiały w ksero na Łukasiewicza :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć póki co był naprawdę satysfakcjonujący. Mogę się przyczepić do jakości niektórych preparatów w prosektorium, które są zapewne kilka razy starsze od studentów i dosłownie rozpadają się w rękach. Poza tym egzaminy, które owiane były złą sławą, okazały się być naprawdę w porządku i testowano naszą wiedzę tylko i wyłącznie z tego, co pojawiało się na zajęciach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców zapewne jest indywidualną sprawą. Ja trafiłam na super ludzi, którzy chętnie dzielili się wiedzą i nie cisnęli nikogo za brak znajomości głupich szczególików. Wyścigu szczurów nie ma, raczej każdy jest chętny do pomocy i na moim roku ludzie bardzo chętnie dzielą się opracowywanymi przez nich w grupach prezentacjami, skryptami itp. co myślę, że nie jest często spotykane na tym kierunku.

Jak jest z mieszkaniem?

Najlepiej na pierwszych latach studiów mieszkać w okolicy Grunwaldu/Klinik. Ceny za mieszkanie zależą oczywiście od okolicy i ,,luksusu''. Jeśli komuś nie przeszkadza brak najnowszych mebli z Ikei i ładnego biurka to można znaleźć lokum w stosunkowo dobrej cenie.

Życie w mieście

Komunikacja jest legendarna, nie bez powodu powstała pewna strona o niej na Facebooku :) Tramwaje wykolejają się praktycznie codziennie. Jeśli ktoś nie boi się polegać na komunikacji miejskiej to ok, ale ze względu na to, że nienawidzę się spóźniać, wolałam znaleźć mieszkanie na tyle blisko by chodzić na uczelnię piechotą. Życie w mieście jest zarówno za dnia jak i w nocy. Ilość kawiarni, restauracji, pubów i ogólnie miejsc dla studentów jest spora.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam studiowanie we Wrocławiu, uczelnia jest prostudencka a ludzie chętni do współpracy.
Mała wskazówka dla pierwszaków - nie dajcie się naciągać na duże ilości materiałów na zajęcia, często będzie tak, że kupicie totalnie zbędne książki, bo ktoś będzie chciał się ich pozbyć. Mniej znaczy lepiej.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na I roku to porażka. Jak wiele osób wcześniej napisało, przygotujcie się na biologię molekularna. Będziecie pytani o jakieś szlaki z d*py, białka p4729 o których pewnie w życiu już nie usłyszycie, tematy do których będziecie się musieli przygotowywać z pubmedu lub innych publikacji (bo przecież to nie jest tak, że odpowiedzi na wymagania katedry znajdziecie w genomach o nie,nie,nie; co to to nie). Przez ten gównozapychacz w pierwszym semestrze nie ma czasu na anatomię i nauka na nią to głównie nauka na szpilki, bo na teorie już nie ma czasu. Z resztą na teorię zazwyczaj wchodziła baza i dzięki za to kierownikowi, bo nikt by się na to wszystko na raz nie nauczył. Histologia-oglądanie szkiełek i udawanie, że jest super bo oglądam komórki pod mikroskopem. Sala stara jak za PRL-u, asystenci młodzi, całkiem w porządku. Wejściówki to jakaś porażka, Sawicki to porażka i w ogóle jeśli myślicie, że zapamiętacie cokolwiek przydatnego z pierwszego roku to nie, nie zapamiętacie. Reszta przedmiotów to takie zapychacze.
Rektor powinien się przyjrzeć jak bardzo bezużytecznie jest prowadzony pierwszy rok, serio.
Jeśli traficie na fajnych asystentów będzie przyjemniej, jeśli na tych ciulowych, będzie beznadziejnie. (pozdrawiam młode asystentki z biolomolo, które przy każdej okazji podkreślały swoje kompleksy, wyzywając jak bardzo to nie nadajemy się na lekarzy, bo nie znamy szlaku typu hedgehog xD a to takie przecież ultrak**waważne).

Drugi rok wcale nie jest lepszy. Głęboki ukłon w stronę katedry fizjologii, bo do tej pory to najporządniejsza katedra, która krzywdy wam nie zrobi.
Biochemia. Zależy od asystenta. Traficie na tego co mu tak bardzo przeszkadzają odpięte fartuchy i w ogóle życie i studenci (nie wiem co bardziej) to będziecie przemęczeni. Na odpytkach możecie cytować skrypt katedralny a w odpowiedzi od niego usłyszycie: otóż nie, skrypt jest nieaktualny, więc proszę się douczyć. Głupie pipetowanie, mierzenie absorbancji, osadu moczu. Równie dobrze moglibyście wziąć łopatkę i iść do piaskownicy. Takie to przydatne i fascynujące. Katedra cały rok zdalnego nauczania robiła sobie jaja. Ciągle przekładali kolokwia i wejściówki, a potem hur dur trzeba wszystko było zaliczać w czerwcu. I pomyśleć ze to dziekan tym kieruje…

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Trudno powiedzieć. Biblioteka jest w porządku i to w sumie tyle z mojej strony.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy na kogo się trafi. Są super ludzie i tacy co by Ci oczy wydłubali, jakby mogli. Zarówno studenci jak i asystenci.

Jak jest z mieszkaniem?

Standardowo, Śląsk nie jest aż taki drogi jak Wrocław/Kraków/Warszawa

Życie w mieście

Komunikacja to porażka, zawsze wszystko stoi w korkach z ligoty i są opóźnienia. Autem tez są korki a z ligoty szybciej dojedziecie do Rudy śląskiej, niż centrum Katowic.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Czy wybrałabym jeszcze raz Katowice? Tak, ponieważ miałam blisko z domu rodzinnego. I to jest jedyny plus.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest oczywiście więcej niż w liceum. Najważniejsze to uczyć się regularnie i dobrze zaplanować czas. Na I roku dużo czasu ucieka na małe przedmioty typu socjologia, informatyka i wf, który na PUM trwa 2 lata (120 godzin), czyli tyle samo czasu co histologia. Nie przepisują go z innych uczelni.

Jeśli chodzi o anatomię na PUMie, to zależy na jakiego asystenta się trafi. U jednych, jeśli się uczysz, będziesz zaliczać materiał bez problemu, a inni często odsyłają do Profesora na poprawki. Preparaty są w opłakanym! stanie, wentylacja w prosektorium nie działa, o utrzymaniu czystości nie mówiąc. Na zajęcia trzeba zabierać własne, jednorazowe rękawiczki.

Histologia prowadzona bardzo porządnie, preparaty ogląda się na komputerach w wysokiej rozdzielczości, nie trzeba nic rysować w zeszycie. Przedmiot przyjazny studentowi. Pani profesor jest bardzo miłą osobą.

Ważna informacja to taka, że po I roku likwidują z reguły 1 grupę dziekańską (część osób nie zdaje anatomii) i resztę osób ze zlikwidowanej grupy rozdzielają do innych. Przez to grupy liczą od drugiego roku po około 36 osób i jest ścisk.
W tym roku 40 osób zmieniło uczelnię po I semestrze, między innymi przez anatomię, która kiedyś była w porządku, a teraz zmieniły się zasady przeprowadzania testów i dużo osób ma problem z zaliczeniem kolokwiów.

No i chyba najważniejsze. Na tej uczelni nie ma warunków – nie zdasz przedmiotu - powtarzasz rok. I nie chodzi tu tylko o anatomię. Taka groźba wisi nad tobą do końca studiów i obejmuje też przedmioty, które kończą się zaliczeniem na ocenę, a nie egzaminem.

Na drugim roku przedmiotów jest mniej, ale to nie znaczy, że spędzisz mniej czasu nad książkami. Zaczyna się biochemia, na każdych zajęciach pisze się wejściówkę. Atmosfera jest tragiczna. Zależy na jakiego asystenta trafisz - u niektórych zajęcia to odpytywanie z tematu, później pisanie wejściówki. Obowiązuje podręcznik pod redakcją Profesora. Niejednokrotnie piszesz coś słowo w słowo z podręcznika, a później masz 0 pkt, bo w podręczniku jest masa błędów merytorycznych, co wytykają sami asystenci. Nie można liczyć na przepisanie tego przedmiotu, jeśli ktoś przenosi się do Szczecina i nie studiował lekarskiego. Niestety przez naukę na biochemii cierpi fizjologia, która milion razy bardziej przyda się na kolejnych latach.

Muszę wtrącić jeszcze parę słów na temat immunologii. Na każdych zajęciach pisze się wejściówkę, materiał obowiązujący jest niejasny. Są sytuacje, w których asystent gubi czyjeś wejściówki, a następnie oskarża studenta, że student wcale tych wejściówek nie pisał, bo przecież nie ma oceny w dzienniku. Dochodziło również do manipulowania progiem zaliczenia tak, żeby więcej niż 50% studentów zdało i nie trzeba było powtarzać kolokwium, które było z kosmosu. Na innych przedmiotach też się to zdarzało.

Na 3 roku znów jest kumulacja przedmiotów: oprócz mikrobiologii, farmakologii, patofizjologii, dermatologii, diagnostyki lab., dorzucona została tu patomorfologia, która zawsze była na 2 roku, więc sesja daje w kość jeszcze bardziej. Na mikrobiologii jest wejściówka na każdych zajęciach z materiału rozsianego w wykładach, seminariach, podręcznikach (nawet trzech). Nie wiadomo czego/z czego się uczyć, żeby mieć pewność, że się zda. Na każdy taki test przypadają 3 terminy – jeśli którejś wejściówki nie uda się zdać (w tych 3 terminach), nie jest się dopuszczonym do egzaminu, poprawia się przedmiot i jest rok w plecy.

Farmakologia robi porządne prezentacje. Niektórzy prowadzący pytają, ale jest uczciwie. Jeśli się nauczysz, to zdasz.
Dermatologia ma świetne podejście do studenta, poświęcają czas, a studenci nie podpierają ścian na oddziale.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Panie bibliotekarki są zawsze miłe i pomocne. Niestety książek nie starcza dla wszystkich, trzeba wypożyczać jak najszybciej. Samo miejsce jest ciche, nowoczesne, bardzo dobre do nauki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacje między studentami są bardzo dobre. Zawsze znajdą się osoby, które pomogą w ciężkiej sytuacji.

Uczelnia mocno szarga nerwy studentów. Po kolokwium trzeba się prosić o pozwolenie na wgląd do swoich prac. Ramy materiału na zaliczenia bardzo często nie są określone, trzeba się uczyć z kilku książek np. jednocześnie ze starych i nowych wydań, wykładów i seminariów. Brakuje nauki rzeczy podstawowych, zamiast tego spędza się czas na uczeniu niuansów, które do niczego się nie przydają.

Fakultety mocno uprzykrzają życie. Nie dość, że wyboru prawie nie ma np. ,,wybierz 3 z 4” to jeszcze kończą się zaliczeniem na ocenę przez co na koniec fakultetów trzeba pisać jakieś testy itp.

Zastraszanie studenta wydaje mi się być tu normą. Teksty ,,najwyższa ocena jaką u mnie dostaniecie to 3”/„x osób nie zda mojego przedmiotu, ponieważ macie za liczny rocznik” padają nie raz. I to z roku na rok coraz bardziej męczy.

Szatnie są koedukacyjne, czasami ich nie ma i trzeba przebierać się na korytarzu.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój to koszt ok. 700-800 zł. Najlepiej szukać na Pomorzanach, ponieważ tam jest najwięcej zajęć na pierwszych trzech latach.

Życie w mieście

Szczecin nie jest studencką stolicą Polski, ale są miejsca, gdzie spędzisz przyjemnie czas po zajęciach. Od 3 roku zaczynają się dojazdy poza Pomorzany np. do Polic, co zajmuje około 40 minut autem w jedną stronę.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Studiowanie tutaj wymęczy was psychicznie, a jeśli będziecie próbować coś zmienić, będzie to walka z wiatrakami. Jeśli szanujecie swój czas i zdrowie i macie szansę pójść na inną uczelnię skorzystajcie z tego ! bo później przenieść się jest bardzo ciężko. Do władz uczelni dociera wiele sygnałów o tym co się dzieje, jednak nic z tym nie robią. Najważniejsze to poprawić wyniku LEK kosztem studentów, nie zmieniając nic w swoim podejściu.

Wybierając tę uczelnię, wiele osób kierowało się opiniami o prostudenckim podejściu, jednak nie jest to już aktualne.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Fantastycznie. Mimo, że nikt nigdy nie wie kiedy i gdzie są zajęcia bądź czy w ogóle się odbędą to bardzo polecam uczelnie. Trochę więcej nauki niż w liceum, ale materiał ładnie rozłożony na wiele kolokwium (np. Z anatomii raz w miesiącu). Dobry zrozumiały podręcznik z histologii - trochę trudne kolokwia, bo niektóre polegały na uzupełnianiu cytatów z podręcznika, ale zawsze poprawki bardzo przychylne. Jedynie biologia molekularna chciała za dużo za szybko, ale łatwo było zaliczyć z wiedzą z podręcznika. Nikt nie bił batem, nie spalił oczu i nie molestował. Jedna Pani na anatomii to chodzący anioł. Biochemia ciężka. 1 rok oceniam dobrze.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie potrafię odpowiedzieć na tym etapie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszyscy są fenomenalni, współpraca i dzielenie się materiałami do nauki - tip top. Na razie nikt nie jest szczurem i nie gryzie, może parę osób ma trochę zawyżoną opinie o sobie.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik, w którym byłam jest lepszy od mojego mieszkania.

Życie w mieście

Korona ograniczyła możliwości bezpiecznego zwiedzania. Nie widziałam dzików, nadal wypatruje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam ściągnąć PDF Bochenka jako źródło do sprawdzania poprawności banków z minionych lat jako formę przygotowania/powtórek. Nie polecam kupować podręcznika do Informatyki - podstawowe notatki roczników wyżej są wystarczające. Do Biofizyki PDF są dostępne w internecie wiec tez papierowa wersja niepotrzebna.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki nieporównywalna z liceum, właściwie trzeba uczyć się od rana do wieczora. Najtrudniejszym przedmiotem jest oczywiście anatomia, którą jest bardzo ciężko zdać. Po tegorocznej aferze nic się nie zmieniło. Obowiązującym podręcznikiem do anatomii jest oczywiście Bochenek. Do innych przedmiotów też się trzeba porządnie przygotować, ale ze zdaniem ich powinno być mniej problemów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest dość dużo kół naukowych, ale ogółem poziom jest bardzo niski. Niewiele wynosi się z zajęć. Uczelnia zajmuje ostatnie miejsce w prestiżowym rankingu "Perspektywy", co mówi samo za siebie. I należy pamiętać o tym że budynki CM UMK nie leżą w jednym miejscu, a niektóre zajęcia odbywają się w oddalonym o 50 kilometrów Toruniu

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest przyjazna i nie ma wyścigu szczurów, ale charakterystyczną cechą tej uczelni jest wielka dezorganizacja i częste zmiany terminów.

Jak jest z mieszkaniem?

Stancja kosztuje 650 -1000 zł w zależności od standardu i lokalizacji, więc nie jest źle. Są 3 akademiki, jeden o podwyższonym standardzie, wolne miejsca są zazwyczaj w akademiku leżącym daleko od centrum, więc mieszkańcy tego domu studenckiego muszą liczyć się z długimi dojazdami.

Życie w mieście

W mieście niewiele się dzieje, a same miasto nie jest zbyt urodziwe.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam. Lepiej iść na inną uczelnię, gdzie jest więcej zajęć i uczelnia jest bardziej pro studencka.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Duuuużo nauki. Nie do ogarnięcia wszystko.
Asystenci różni, ale wielu wredowatych. Szczególnie z anatomii wielu wredowatych i nie chce im się tracić czasu na pytanie i szybko odsyła po nieudanym 2gim terminie do Profesora na 3 termin.
1 termin z anaty to test wieeeeelokrotnego wyboru przed kompem w centrum egzaminów. Bardzo stresujące. Niestety w związku z pandemią połączono nam materiał po 2-3 kolokwia łącznie, każde osobno oceniane. Czyli osteologia z kończyną górną i dolną zdawaliśmy razem w jednym terminie, co daje masakryczną ilość materiału do opanowania w jednym czasie. Na ok 300 osób na roku licząc 3 kolokwia każde osobno czyli 900 kolokwiów łącznie, w pierwszym terminie zaliczono tylko ok. 30 kolokwiów, Potem 2gi termin testowy u asystentów również często porażkowy, niektórzy asystenci sami potem jeszcze pytają ustnie, a inni nie, tylko odsyłają od razu do Profesora na 3 termin. Moim niestety nie chciało się pytać...
A u Profesora różnie, w zależności od nastroju. Nieszczęśników było wielu, wiele godzin czekania.... Na szczęście zwykle Profesor odsyła a nie uwala. Problem z 3 terminem u Profesora jest jeszcze taki, że asystent gna z materiałem, a ty siedzisz na zajęciach jak na tureckim kazaniu, bo jeszcze się za to nie zabrałeś i potem problem ze zdaniem kolejnych kolokwiów się nawarstwia, a stres rośnie....Z mojej grupy 2 osoby same zrezygnowały, nie wtrzymały presji. Z tego co wiem w tym roku po ostatnich 3 terminach ok. 20 osób Profesor nie dopuścił w ogóle do egzaminu i muszą poprawiać rok.
Prawie połowa roku nie zdała pierwszego terminu anatomii. Ok.60 osób nie zdało 1 terminu histologii.
Jak poszły poprawki, trzecie terminy nie wiem. Ile osób będzie poprawiać rok?
Problemem jest jeszcze to, że zajęcia trwają do połowy lipca. Potem jeszcze 3 tyg. praktyk, które trzeba odbyć do połowy września. Jak ma się poprawki to nie ma specjalnie czasu na normalne wakacje.
Natomiast na plus w związku z pandemią -ważne zajęcia były stacjonarnie, a wykłady i michałki głównie on-line. Nie trzeba było tracić tyle czasu na dojazdy, a wykłady często można odsłuchać później.
Miasto dość rozległe i korkujące się, liczne drogi w budowie, ale ogółem mi się podoba.
Poza anatomią jeszcze histologia do nauki też niełatwa, ale na szczęście weszło sporo pytań z bazy.
Z minusów jeszcze
dość duży bałagan organizacyjny na PUM, wiele informacji w ostatniej chwili, ale tak jest ponoć na większości uczelni medycznych.
Przede mną 2 rok i biochemia o której krążą legendy, że ludzie przez nią wylatują lub fiksuje, a czasem dają dla na inną uczelnię.
Zobaczymy...

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zobaczę później, na razie nie wiem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Generalnie dobra.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jak możesz rozważ inną opcję.
W Poznaniu zdawali on-line z domu i wyniki były dziwnie dużo lepsze.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość materiału do nauki jest większa niż w liceum, a wymagane tempo jego przyswajania jest wyższe, co może być przytłaczające na początku. Najlepiej być systematycznym i uczyć się od początku zwłaszcza anatomii (na ten przedmiot jest kładziony największy nacisk na pierwszym roku, kolokwia i egzaminy są ustne).
Na spokojnie można znaleźć czas na wyjścia ze znajomymi, imprezy itd.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są w większości ciekawie prowadzone, ale tu dużo zależy od asystenta na jakiego się trafi. Biblioteka jest dobrze zaopatrzona. Część książek dostępna jest w wersji online.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Kadra jest bardzo dobra i sympatyczna. Ze wszystkim można się dogadać, np: jeśli chodzi o przełożenie kolosa.
Ludzie są bardzo sympatyczni. Panuje przyjazna atmosfera. Nie ma żadnego wyścigu szczurów, pomagamy sobie nawzajem, dzielimy się notatkami :)

Jak jest z mieszkaniem?

Wrocław jest drogim miastem. Koszt wynajęcia pokoju w pobliżu Placu Grunwaldzkiego w 5 os. mieszkaniu o standardzie Ikea to ok 950 zł z opłatami.

Życie w mieście

Komunikacja miejska dobrze działa. Koło uczelni znajduje się przystanek, generalnie dojazd nie powinien być problemem.
We Wrocławiu jest dużo fajnych miejsc: parki, restauracje, kluby, bary. Życie nocne kwitnie. W wielu miejscach są zniżki studenckie. Nie można się tu nudzić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo się cieszę z wyboru kierunku i uczelni, to była jedna z najlepszych decyzji mojego życia. Gorąco polecam :))

Kierunek lekarski, UTH im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki w porównaniu z liceum jest bardzo duża. Na pierwszym roku najważniejsze przedmioty to anatomia i histologia. Jeśli uczysz się systematycznie to masz wolny czas, na rozwijanie swoich pasji

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest słaby. Przede wszystkim brak jest dobrej kadry naukowej, brak prosektorium (niby od tego roku ma być ale ja nie widziałem go na oczy, bo nie zostało nawet zadeklarowane jego otwarcie). W bibliotece brak podstawowych książek, bardzo uboga jest ta nasza biblioteka. Jeśli chodzi o jakieś koła naukowe czy też warsztaty to brak ich jest z powodu tego że Radom jest za małym miastem, aby mogli przyjechać tutaj ,,elity,, medycyny. Koła naukowe są wpisane na papierku, ale realnie ich nie ma.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami są dobre relacje, niektórzy prowadzący mają swoje widzimisię ale chyba na każdej uczelni tak jest.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik jednopokojowy za 800 zł.

Życie w mieście

Radom jest małym miastem nic tutaj się konkretnego nie dzieje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli masz możliwość wybrać inną uczelnię niż Radom, to lepiej wybierz tą drugą. Dużo osób poprzenosiło się na lepsze uczelnię, ale niestety nie wszyscy mogli. Brak prosektorium, brak kadry, brak chęci zaliczenia od prowadzących egzaminów. Wszystko idzie na minus tej uczelni, czasami żałuję, że nie poprawiałam matury żeby pójść na jakąś lepszą uczelnię. Po tej uczelni możesz zapomnieć o byciu super świetnym lekarzem.

Kierunek lekarski, UTH im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest więcej niż w liceum, trzeba się uczyć dużo aby zdać kolokwia i egzaminy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć na tej uczelni to jest dramat!!! Brak podstawowych narzędzi do nauki, brak odpowiedniej kadry, przedmioty kliniczne są prowadzone w stylu "kursów wakacyjnych". Koła naukowe działają tylko teoretycznie żeby na papierku było napisane ze są. Brak prosektorium do nauki. Jeśli zależy ci na wiedzy to lepiej unikaj tego miejsca.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie zauważyłem wyścigów szczurów. Relacje pomiędzy studentami są dobre.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajęcie pokój koszt 800 zł z opłatami.

Życie w mieście

Radom nie jest dużym miastem, jeśli ktoś szuka życia towarzyskiego to na pewno nie w tym mieście.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chcesz być mądra osoba, mieć wiedzę po tych studiach i bardzo dobrze napisać LEK to unikaj tego miejsca. Poziom nauczania na tej uczelni jest bliski zeru, niektórzy powiedzą Ok Będzie łatwiej, ale ty po tych studiach nie wyjdziesz z żadna praktyczna wiedza. Pójdziesz na dyżur zielony, nie wiedząc co się dzieje.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wiele osób już tutaj napisało o zasadach zaliczania przedmiotów, regułach przyznawania punktów, więc tym już nie chcę nikogo zanudzać, ale trochę opowiem, może to komuś pomoże.

ANATOMIA to zdecydowanie królowa pierwszego roku na UJ, ale w dobrym tego słowa znaczeniu - nauki jest ogromnie dużo, przeskok w ilości materiału w porównaniu do matur ogromny, na początku roku wydaje się to być nie do ogarnięcia, ale trzeba wmówić sobie, że będzie lepiej. Nauki absolutnie nie jest mniej, wręcz przeciwnie, ale każdy w końcu odnajduje swój sposób na anatomię. Odstępy między kolokwiami są nieduże, kiedy po kolokwium z osteologii przychodzą CSN z głową i szyją, to zaczyna się prawdziwa zabawa. Ja na przykład układ nerwowy zrozumiałem dokładnie dopiero w czerwcu przed egzaminem, kiedy nabrałem już minimalnie pojęcia o co w ogóle chodzi ze splotami nerwowymi itd.. Katedra jest bardzo prostudencka, asystenci przygotowani do zajęć, sympatyczni i na ogół bardzo chętni do pomocy. Dla mnie jeden z dwóch najcięższych przedmiotów na pierwszym roku, ale i zdecydowanie najlepiej go wspominam. Da się lubić anatomię.

FIZJOLOGIA to zagadka. Katedra preferuje czytanie podręcznika profesora Konturka w ramach przygotowania do kolokwiów i egzaminu, ale z całym szacunkiem dla autorów, po prostu nie ma na to czasu. Połączenie anatomii z fizjologią (i nie tylko) to wielkie wyzwanie. Studenci najczęściej uczą się z różnego rodzaju studenckich opracowań, które zawierają gotowe schematy odpowiedzi na kolokwia. Wiele osób fizjologię zupełnie odkłada na bok, uczą się anatomii, a fizjologii 2-3 dni przed kolokwium. Tego osobiście nie polecam, wierzcie mi, że jeśli poświęcicie chociaż trochę czasu na ZROZUMIENIE tematu, to nie tylko pokażecie oceniającym Wasze prace, że zrobiliście więcej niż przerysowanie gotowca, ale przed egzaminem będziecie tylko powtarzali materiał, a nie uczyli się go zupełnie od nowa, a jest tego naprawdę pokaźna ilość. Ocenianie kolokwiów i egzaminu - nikt nie wie, na czym to polega. Wynik 8/20 punktów z kolokwium to już bardzo duże osiągnięcie. Dajcie fizjologii szansę, pisanie po raz drugi tego 3-godzinnego egzaminu, podczas którego ręka odpada po zapisaniu 20 stron, to nic przyjemnego :)

HISTOLOGIA dla mnie osobiście była dosyć nudna, może dlatego, że zajęcia mieliśmy online późnym popołudniem i zimą chciało się zrobić cokolwiek, żeby tylko już nie siedzieć przed tym ekranem. Sama Katedra bardzo przyjazna, prowadzących miałem super, generalnie ciężko tam trafić na osobę, która chciałaby utrudniać Wam życie. Do egzaminu praktycznego jest repetytorium preparatów, do teorii Katedra udostępnia prezentacje, w których jest cała wiedza potrzebna do zdania, jeśli chce się powalczyć o wyższą ocenę, warto poczytać Kompendium. Będziecie miło wspominać!

BIOCHEMIA na pierwszym roku to najpierw powtórka chemii z liceum, trochę o działaniu enzymów, o białkach, potem trochę genetyki. Laboratoria ciekawe, sale bardzo dobrze wyposażone. Warto się przykładać i ładnie napisać kolokwia w drugim semestrze, bo są za to bonusy na drugi rok.

Historia medycyny, etyka i fakultety humanistyczne dla mnie osobiście były bardzo ciekawe, trochę rozluźniające zajęcia. Zaliczenie nie sprawia na ogół problemów.

WF to super okazja na integrację z grupą, prowadzący na ogół pozwalają po prostu pograć w siatkę/kosza. Jedynym minusem jest to, że zajęcia odbywają się na Prokocimiu, więc niektórzy nieszczęśnicy muszą na WF odliczyć sobie sporo czasu na dojazd.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

IFMSA na uczelni działa prężnie, ale nie powiem wiele więcej, bo osobiście nie angażowałem się na pierwszym roku za bardzo, wolałem pozdawać najpierw egzaminy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszystko zależy od ludzi, z którymi trafi się do grupy. Mnie się poszczęściło, ale rzadko słyszę, żeby ktoś nie był zadowolony. Pomagajcie innym, dzielcie się swoimi materiałami, dobro wraca :)

Jak jest z mieszkaniem?

Jestem z Krakowa, nie wynajmuję.

Życie w mieście

Kraków to dla studentów dobre miejsce, chyba nie trzeba go specjalnie reklamować. Zawsze jest co robić, jest gdzie spędzić przerwę między zajęciami. Miasto tętni życiem (no chyba, że akurat jest lockdown, wtedy gorzej).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam uczelnię. Jak każda ma swoje minusy, ale osobiście znalazłem zdecydowanie więcej plusów studiowania tutaj. Nie będzie bezstresowo ani łatwo, ale zamieniłbym CMUJ na żadne inne miejsce.

Strony