Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 775

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów niestacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest o wiele więcej. Pierwszy miesiąc na 1 rok był zdecydowanie najgorszy. Łacina angielski i polski na anatomię w zaraz kolokwia teoria i szpilki. Dużo nauki, ale bardzo ciekawie. Anatomia jest trudna trzeba się naprawdę dużo uczyć. Z każdego kolokwium zbiera się punkty na dopuszczenie do egzaminu. Jeżeli nie uda się uzbierać- rozbójnik a później okrutnik czyli kolokwia dopuszczające do egzaminu z całego roku. Sam egzamin też ciężki, ale do zdania. Bardzo stresujący.
Histologia czyli drugi przedmiot, którego jest egzamin jest cichym zabójcą. To właśnie histologia na wumie sprawia, że studenci nie idą na drugi rok a to za sprawą tego, że w ciągu roku są 3 trudne kolokwia, które trzeba zdać inaczej nie ma egzaminu. Dużo studentów zajętych anatomią lekceważy histologię i później klapa.
Ja osobiście na 1 roku miałam mało wolnego czasu. Wiecznie zestresowana ciągle się uczyłam albo myślałam o nauce. Mimo wszystko, to czego się uczyłam zawsze mnie fascynowało.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć bardzo wysoki, prowadzący pomocni. W grupie jest 25-30 osób, ale na drugi rok na kierunku lekarskim niestacjonarnym idzie kilka osób mniej. Sylabusy są przejrzyste więc wszystko jest jasne, a do tego koledzy ze starszych lat też są pomocni. Z kół naukowych nie korzystałam, bo też żeby dołączyć trzeba mieć część edukacji za sobą.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów występuje pojedynczo raczej w grupach stacjonarnych, ale zwykle zawsze się znajdzie na grupę jedna dwie osoby, które chcą znać wyniki innych i się porównują. Poza tym ja bardzo lubię atmosferę na uczelni jest rygor, ale to WUM

Życie w mieście

Zajęcia odbywają się obok pałacu kultury więc wokół jest mnóstwo atrakcji

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo polecam WUM. Jest ciężko to prawda, ale jest też bardzo ciekawie. Warto mieć znajomych na wyższych latach, którzy pomogą się zorientować, co i jak

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku trzeba się trochę przestawić w nauce, bo w porównaniu z liceum nauki jest więcej, ale też jej styl jest zupełnie inny niż ten w szkole średniej. Każdy na początku ma ciężko, ale po pewnym czasie głowa się dostosowuje i wszystko wydaje się bardziej naturalne, a sama nauka przychodzi o wiele łatwiej (u mnie zajęło to mniej więcej 2 miesiące, w grudniu już było o wiele lepiej niż w październiku, jeśli chodzi o samopoczucie). Jeśli chodzi o czas w ciągu dnia, który trzeba poświęcić na naukę to wiadomo - jest to sprawa indywidualna. Ja średnio na nauce każdego dnia spędziłem ok. 4h, ale czasami były dni kiedy trzeba było uczyć się nawet po 8-10h (w czasie sesji, ale bez obaw, mi też przed studiami wydawało się to bardzo dużo, a wręcz nieosiągalnie dużo, ale później wszystko się układa), a czasami nie uczyłem się ani minuty w ciągu dnia! Ale na spokojnie można znaleźć czas na swoje pasje, na spacery, na spotkania ze znajomymi, serio! Początek zawsze jest trudny, bo trzeba wypracować swoją strategię nauki. U mnie sprawdziły się idealnie fiszki na Ankach (ewentualnie na Quizlecie), aplikacja Forest, wykorzystanie AI w nauce (szczególnie pytania typu "wytłumacz jak dla 7 latka" haha). Nie korzysta się prawie w ogóle z książek, jedynie histologia jest przedmiotem, z którego należy uczyć się z książki, ale jest ona napisana bardzo przyjemnie do nauki :)

Teraz trochę o przedmiotach na pierwszym roku:

• [anatomia] Mamy świetnego kierownika zakładu, dzięki któremu ten przedmiot to czysta przyjemność. Nie przejmujcie się egzaminami, bo ich zdanie to czysta formalność. Najwięcej nauki schodzi na szpilki, czyli nauka nazwy struktur anatomicznych, ale na każdych zajęciach mieliśmy powtarzane, żebyśmy uczyli się tylko tych struktur które dokładnie widać i można bez żadnego zastanawiania i wątpliwości je nazwać, a w większości prowadzący bardzo dobrze przygotowują do szpilek, więc polecam słuchać na jakie struktury zwracają oni uwagę podczas zajęć przed szpilkami.

• [histologia] Bezapelacyjnie najważniejszy przedmiot na pierwszym roku. Na każdych zajęciach jest wejściówka z trzema otwartymi pytaniami, więc najwięcej nauki schodzi właśnie na histologię, ale da się naprawdę ten przedmiot polubić. Osobiście był to mój ulubiony przedmiot na całym pierwszym roku.

• [biologia medyczna] Zajęcia są tylko na pierwszym semestrze, a w ciągu niego są dwa kolokwia i egzamin praktyczny + teoretyczny. Jeśli chodzi o zajęcia to w mojej ocenie był na nich duży chaos, jakby ciężko było mi połapać co mamy robić. Pierwsze kolokwium to głównie pasożyty (jest super skrypt na dysku), a drugie to genetyka (nauka ze skryptów zakładu). Egzaminy są do zdania na spokojnie, na praktycznym jest rozpoznawanie robaków i rozwiązywanie krzyżówek genetycznych (trochę rozszerzona wersja tego co było w liceum).

• [chemia medyczna] Tylko w 1. semestrze. Przedmiot przyjemny, ale siejący postrach. Jeżeli uczycie się regularnie w ciągu semestru, a macie aż dwa kolokwia które was dopuszczają do egzaminu, to będzie dobrze. Praktyczny egzamin to zadania obliczeniowe i jego wynik sumuje się z tym teorii, więc osobiście ja na egzaminie teoretycznym musiałem zdobyć tylko 40% żeby zdać, więc polecam bardzo przyłożyć się do tego egzaminu praktycznego.

• [biochemia] Tylko na 2. semestrze, nieco cięższa niż chemia osobiście, ale do zdania. Na każdych zajęciach jest wejściówka w formie ABCDE, czasami da się też coś ściągnąć hahah, każdy orze jak może. Uczymy się albo z wykładów albo ze skryptów studenckich (są bardzo fajne!) + FISZKI!!!

• [pierwsza pomoc z elementami pielęgniarstwa] Zajęcia dosyć ciekawe, można się nauczyć pierwszej pomocy bardzo fachowo, kadra jest naprawdę wykwalifikowana i często opowiadają ciekawe historie z własnej pracy. Egzamin to wylosowanie jednego zestawu z dwoma zadaniami, np. RKO u dorosłego + włożenie rurki ustno-gardlowej. Do zdania bez stresu.

• [profesjonalizm-etyka-komunikacja] Czasami ciekawe tematy, nie da się nie zdać XD, a na zajęciach uczyliśmy się na wejściówki z histologii

• [historia medycyny] Zero zajęć, nauka wieczór przed egzaminem, giełda + odrobinę szczęścia i logiki

• [biostatystyka] Egzamin jest dosyć trudny, dlatego nie warto go lekceważyć, ale czysto z medycyną ma mało wspólnego, trochę taka informatyka w szkole średniej

• [angielski] Zajęcia fajne, a egzamin do zdania na spokojnie, nauka słówek + skrypty zakładu.

Jeśli chodzi o must have: tablet, crocsy, fartuch, osobę pod telefonem, do której możecie zadzwonić w razie gorszej chwili :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie mam osobiście innego porównania, bo nigdzie indziej nie studiowałem, ale UMED to na pewno duża uczulenia i działa tutaj wiele studenckich kół naukowych, a także IFMSA. Dodatkowo można brać udział w wielu warsztatach, więc poza samymi studiami na pewno jest co robić. A jeśli chodzi o sam kierunek no to na pewno daje on szansę na prowadzenie dobrego życia (chociaż wiadomo, zależy od przypadku, ale wyjątki potwierdzają regułę), ale chodzą pogłoski że może być problem z pracą, bo już za parę lat może być za dużo lekarzy, ale nie przejmowałbym się tym na ten moment.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy na kogo się trafi, ale ja osobiście trafiłem na wspaniałą grupę, pomocną. Myślę, że też sam rocznik był zgrany, bez problemu dzielił się notatkami, skryptami, fiszkami. Mógłbym zliczyć na palcach jednej ręki jakieś nieprzyjemne zachowania prowadzących, czasami im się nie chciało po prostu, a czasami byli aroganccy, no bo to przecież profesorowie... Generalnie większość była super! Żadnego wyścigu szczurów nie zauważyłem, ale pewnie zależy od grupy. Ja nie polecam brać w nim udziału, bo szkoda nerwów.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wynajmuję mieszkania, ale mogę jedynie wspomnieć, że najwięcej zajęć jest na pierwszym roku na CKD (70%) i na Żeligowskiego (30%). Egzaminy możesz pisać zarówno tu i tu.

Życie w mieście

Łódź to Piotrkowska, Manufaktura, Aquapark Fala, ale też inne mniej znane miejsca, które warto odkrywać. Ja w sumie z tych trzech miejsc korzystałem najczęściej :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Przede wszystkim to głowa do góry! Uczucie przytłoczenia na początku jest jak najbardziej normalne, a ja osobiście polecam znaleźć jakąś swoją aktywność, np. bieganie czy siłownia i nie zaniedbywać jej, bo to bardzo ważne dla psychiki na pierwszym roku :) Polecam też mieć kogoś, do kogo możecie zadzwonić z płaczem i się wyżalić, co mi bardzo pomagało na pierwszym roku. Nie wybrałbym innej uczelni niż UMED, ale myślę że nie jestem też jakiś wybredny i wymagający.

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest naprawdę bardzo dużo — regularne wejściówki i niekończące się powtarzanie materiału przed zaliczeniami, kolokwiami i egzaminami. Pierwszy i drugi rok naprawdę solidnie dają w kość.
Szczerze mówiąc, gdyby ktoś powiedział mi w liceum, że będę nastawiał budzik na 4:00 rano tylko po to, żeby zdążyć jeszcze powtórzyć materiał przed zajęciami, chyba bym nie uwierzył. Z perspektywy czasu muszę jednak przyznać, że studia nauczyły mnie bardzo efektywnego uczenia się. Z każdym kolejnym rokiem coraz szybciej przyswajam wiedzę i lepiej organizuję swój czas.
A co z wolnym czasem, dziewczyną i życiem towarzyskim na pierwszym i drugim roku? Jak najbardziej jest na to miejsce, pod warunkiem że druga osoba rozumie, jak ciężkie i wymagające są to studia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem KUL daje bardzo dobre możliwości rozwoju, zarówno pod względem naukowym, jak i praktycznym. Dużym atutem są małe grupy, dzięki którym zajęcia mają bardziej kameralny charakter, a kontakt z prowadzącymi jest zdecydowanie łatwiejszy. Można zadawać pytania, aktywnie uczestniczyć w zajęciach i liczyć na indywidualne podejście. Poziom zajęć oceniam wysoko, a prowadzący są w większości bardzo zaangażowani i dobrze przygotowani merytorycznie, są jednocześnie bardzo wymagający (czasem mogliby odpuścić ..)
Ściąganie? - to nie u nas, nie przejdzie w żaden możliwy sposób
Na plus oceniam również organizację studiów. Warunki zaliczeń są zazwyczaj jasno określone, a wymagania są przekazywane z wyprzedzeniem, dzięki czemu można odpowiednio zaplanować naukę.
Uczelnia zapewnia również dobre zaplecze dydaktyczne i dostęp do potrzebnych materiałów. Biblioteka jest dobrze wyposażona.
Dużym atutem jest nowoczesne zaplecze do nauki praktycznej, w tym Centrum Symulacji Medycznych, mega fajne prosektorium, nowiutki sprzęt i nowoczesne pracownie na zajęciach przedklinicznych.
Jeśli chodzi o rozwój naukowy, studenci mają możliwość uczestniczenia w konferencjach, warsztatach i szkoleniach oraz angażowania się w działalność kół naukowych. Funkcjonują np. koła związane z anatomią i fizjologią, ich ilość z roku na rok rośnie, zgodnie z potrzebami studentów
Kierunek jest jeszcze stosunkowo młody, co z jednej strony oznacza, że nie ma jeszcze tak długiej tradycji jak najstarsze uczelnie medyczne, ale z drugiej daje studentom możliwość współtworzenia wielu inicjatyw i obserwowania, jak kierunek się rozwija. Kadra jest zróżnicowana i obejmuje osoby z doświadczeniem zdobytym również na innych uczelniach medycznych.
To ile człowiek wyciągnie z uczelni zależy od własnego zaangażowania, aktywności naukowej podczas studiów. Uważam jednak, że małe grupy, dobry kontakt z prowadzącymi, możliwość działalności w kołach naukowych oraz udziału w konferencjach i warsztatach dają dobre warunki do rozwoju.
Kierunek lekarski na KUL jest stosunkowo nowym kierunkiem – został uruchomiony w 2023 roku, w okresie, kiedy w Polsce powstawało wiele nowych kierunków lekarskich. Warto jednak podkreślić, że KUL od początku rozwijał go w oparciu o pozytywną ocenę PKA. Kierunek uzyskał pozytywną ocenę na cały sześcioletni cykl kształcenia, co odróżnia go od części nowych kierunków, które na początku swojej działalności spotykały się z negatywnymi ocenami.
Ma bardzo dobre zaplecze przedkliniczne. Uczelnia rozwija współpracę ze szpitalami w Lublinie, a wraz z rozwojem kierunku powstają kolejne kliniki i możliwości prowadzenia zajęć klinicznych.
Piszę o tym, ponieważ często spotykam się z pytaniami i obawami dotyczącymi tego, że lekarski na KUL jest nowym kierunkiem. Oczywiście nie ma jeszcze tak długiej tradycji jak najstarsze uniwersytety medyczne i dopiero kolejne lata pokażą pełne rezultaty jego funkcjonowania. Jednocześnie uważam, że warto patrzeć na KUL nie tylko przez pryzmat tego, że jest to nowy kierunek, ale również na to, jak szybko rozwija swoje zaplecze, kadrę, bazę kliniczną i możliwości rozwoju studentów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosferę oceniam bardzo dobrze. Dużym plusem są małe grupy, dzięki czemu studenci i prowadzący się znają. Asystenci są na ogół życzliwi, dostępni i można z nimi swobodnie porozmawiać czy dopytać o niezrozumiałe zagadnienia. Mam poczucie, że student nie jest traktowany anonimowo, a jego opinia jest brana pod uwagę- jest to takie bardziej partnerskie podejście niż np w liceum .
Relacje między studentami również oceniam pozytywnie, studenci raczej pomagają sobie nawzajem, wymieniają się materiałami, notatkami i informacjami dotyczącymi zaliczeń. Raczej mamy poczucie, że wszyscy mierzymy się z podobnymi trudnościami i łatwiej jest przejść przez nie razem.
Oczywiście zdarzają się bardzo wymagający prowadzący, egzaminy są tez bardzo trudne, ale jest to normalne na kierunku lekarskim. Na uczelni panuje atmosfera sprzyjająca nauce i rozwojowi, a jednocześnie nie ma poczucia ciągłej rywalizacji. Uważam, że przy tak wymagających studiach jest to bardzo ważny atut.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam na stancji, za pokój w okolicach uczelni płace 1200 zł .
akademiki są tańsze

Życie w mieście

Lublin jest moim zdaniem bardzo dobrym miastem do studiowania. To duży ośrodek akademicki, ale jednocześnie nie jest tak przytłaczający jak Warszawa czy Kraków. Dużym plusem jest komunikacja miejska. Po Lublinie można sprawnie poruszać się autobusami i trolejbusami, a do wielu miejsc można również dotrzeć pieszo.
W przypadku KUL dużym atutem jest lokalizacja uczelni – większość najważniejszych miejsc w centrum miasta jest stosunkowo blisko. Mieszkania najlepiej szukać na osiedlach Wieniawie, LSM czy w Konstantynowie.
Jest sporo kawiarni, restauracji, pubów i miejsc spotkań, a także wydarzeń kulturalnych i imprez studenckich. Można też odpocząć na świeżym powietrzu – szczególnie w Ogrodzie Saskim, Parku Ludowym czy nad Zalewem Zemborzyckim.
Centrum Spotkania Kultur, Stare Miasto, Zamek w Lublinie czy Plac Litewski dają dodatkowo sporo możliwości spędzania czasu poza uczelnią.
Lublin ma też tę zaletę, że jest miastem bardzo studenckim – można łatwo poznać ludzi z różnych uczelni i kierunków. Przy wymagających studiach lekarskich jest to dla mnie ważne, ponieważ pozwala zachować równowagę między nauką a życiem poza uczelnią.

Ogólnie bardzo dobrze oceniam Lublin jako miasto do studiowania. Jest wystarczająco duży, żeby zapewnić dużo możliwości nauki, rozwoju i spędzania wolnego czasu, ale jednocześnie na tyle kompaktowy, że nie traci się dużej części dnia na dojazdy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

jw

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeśli chodzi o anatomię na kierunku lekarskim na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, moje doświadczenia niestety nie były pozytywne. Nauka tego przedmiotu w około 95% polegała na nauczeniu się na pamięć podręcznika Gworysa. Preparatów było stosunkowo mało, a na kolokwiach zdarzały się preparaty, których wcześniej na zajęciach w ogóle nie widzieliśmy.

Same preparaty nie były dokładnie omawiane. Zajęcia często wyglądały tak, że przez około 40 minut prowadzący przedstawiał teorię, która w dużej mierze przypominała cytowanie Gworysa, a później każdy miał samodzielnie oglądać preparaty i próbować odnajdywać na nich poszczególne struktury. Dodatkowo dużym problemem było to, że preparaty na zajęciach były często “stare i wysuszone”, przez co w praktyce trudno było cokolwiek na nich zobaczyć i normalnie się ich nauczyć. Brakowało praktycznego pokazania, na co zwracać uwagę i jak rozpoznawać struktury, których później wymagano podczas kolokwiów.

Bardzo źle oceniam również organizację egzaminu i całego harmonogramu przedmiotu. Przed egzaminem z anatomii siedzieliśmy około 3,5 godziny w sali, czekając na jego rozpoczęcie. Było bardzo gorąco, a po tak długim oczekiwaniu trudno było zachować koncentrację. Człowiek był już zmęczony, a głowa po prostu nie pracowała tak, jak powinna podczas tak ważnego egzaminu.
Również sam harmonogram był moim zdaniem bardzo źle ułożony. Jeszcze dzień przed egzaminem z anatomii mieliśmy normalnie zaplanowane zajęcia z innych przedmiotów, a następnego dnia trzeba było już przystąpić do egzaminu z całej anatomii. Przy tak ogromnej ilości materiału praktycznie nie było czasu na spokojne powtórzenie i uporządkowanie wiedzy przed egzaminem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera między studentami również nie była najlepsza. Zamiast współpracy czuło się dużą rywalizację i podejście „każdy sobie”. Studenci niechętnie dzielili się materiałami i informacjami., Nawet starosta grupy niechętnie dzieliła się tym, co mogło pomóc innym. Brakowało mi wzajemnego wsparcia i poczucia, że jesteśmy jedną grupą.

Jak jest z mieszkaniem?

Sam Wrocław oceniam natomiast bardzo pozytywnie. To piękne, duże i przyjazne studentom miasto, w którym dobrze się mieszka. Jest duży wybór mieszkań i pokoi, dlatego znalezienie zakwaterowania nie stanowiło dla mnie większego problemu.

Kierunek lekarski, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest bardzo wymagający pod względem ilości materiału. Nauki jest naprawdę dużo, a zakres materiału do opanowania często sprawia, że trudno znaleźć czas na odpoczynek czy życie prywatne. Sam poziom trudności nie byłby dla mnie największym problemem, gdyby organizacja zajęć i wymagania były bardziej uporządkowane i przewidywalne. W moim odczuciu ilość nauki nie zawsze przekłada się na jakość zdobywanej wiedzy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Teoretycznie możliwości rozwoju jest sporo, jednak w praktyce trudno z nich korzystać przy dużej ilości obowiązków związanych z podstawowym tokiem studiów. Organizacja zajęć i duża liczba zaliczeń powodują, że na dodatkową działalność czy rozwijanie własnych zainteresowań zostaje niewiele czasu. Przed rozpoczęciem studiów warto mieć świadomość, że samo studiowanie potrafi być bardzo absorbujące.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosferę oceniam raczej negatywnie. Duża ilość nauki, zaliczeń i presja związana z wynikami sprzyjają rywalizacji zamiast wzajemnemu wsparciu. Zdarza się odczuwać „wyścig szczurów”, co może być szczególnie obciążające psychicznie na początku studiów.

Jak jest z mieszkaniem?

Koszty mieszkania w Gdańsku są dość wysokie, dlatego warto dobrze przygotować się finansowo przed rozpoczęciem studiów. Przy wynajmie trzeba liczyć się nie tylko z czynszem, ale również z dodatkowymi opłatami. Akademik może być rozwiązaniem bardziej ekonomicznym, jednak komfort i warunki niekoniecznie odpowiadają każdemu.

Życie w mieście

Komunikacja miejska daje możliwość dojazdu na uczelnię, chociaż w zależności od miejsca zamieszkania dojazdy mogą zajmować sporo czasu. Problemem są przede wszystkim wysokie koszty życia, szczególnie przy jednoczesnym dużym obciążeniu nauką.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Moje doświadczenia są zdecydowanie mniej pozytywne. Największym problemem jest dla mnie połączenie bardzo dużej ilości nauki z nie zawsze dobrą organizacją zajęć, licznymi kolokwiami oraz różnym podejściem prowadzących do studentów. Kontakt z uczelnią i prowadzącymi również nie zawsze jest tak sprawny, jak można by oczekiwać.
Uważam, że przyszli studenci powinni mieć świadomość, że studiowanie medycyny na tej uczelni wymaga nie tylko dużej ilości pracy, ale również dużej odporności na stres i umiejętności radzenia sobie z chaosem organizacyjnym.

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok na lekarskim jest wymagający i wiąże się z dużą ilością nauki. Regularna nauka jest praktycznie koniecznością, często zarywa się noce i odsypia w weekandy. W zależności od przedmiotu i indywidualnych możliwości na naukę trzeba przeznaczać od kilku godzin dziennie, a czasem nawet większość dnia.
Najwięcej czasu pochłaniają przedmioty podstawowe, takie jak anatomia, histologia i fizjologia. Korzysta się z wielu materiałów – podręczników, atlasów, prezentacji przygotowywanych przez prowadzących oraz dodatkowych źródeł udostępnianych na zajęciach.
Dużym atutem KUL jest przyjazna atmosfera. Asystenci są życzliwi, chętnie odpowiadają na pytania i pomagają studentom zrozumieć trudniejsze zagadnienia. Zależy im na tym, aby studenci rzeczywiście opanowali materiał, a nie tylko zdali zaliczenie co procentuje np. na praktykach wakacyjnych. Na zajęciach można liczyć na wsparcie i merytoryczne wyjaśnienia, co znacząco ułatwia naukę.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem kierunek lekarski na KUL daje bardzo dobre możliwości rozwoju. Dużym atutem są niewielkie grupy ćwiczeniowe, dzięki którym zajęcia mają bardziej praktyczny charakter i każdy student ma możliwość aktywnego uczestnictwa. Prowadzący są otwarci na pytania, chętnie tłumaczą trudniejsze zagadnienia i starają się stworzyć przyjazną atmosferę do nauki. Nie ma poniżania czy ośmieszania.
Uczelnia uważam, jest dobrze zorganizowana. Mamy możliwość rozwijania swoich zainteresowań poprzez działalność w kołach naukowych, udział w konferencjach, warsztatach oraz dodatkowych szkoleniach. Z roku na rok oferta takich aktywności jest coraz bogatsza.
Po ukończeniu kierunku absolwenci mają takie same możliwości dalszego rozwoju jak studenci innych uczelni medycznych. KUL jest stosunkowo młodą uczelnią prowadzącą kierunek lekarski, dlatego stale inwestuje w rozwój bazy dydaktycznej i podnoszenie jakości kształcenia. Widać duże zaangażowanie władz uczelni w rozwój kierunku oraz dbałość o dobre warunki nauki dla studentów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na kierunku jest przyjazna i sprzyja nauce. Wykładowcy oraz asystenci na ogół podchodzą do studentów z szacunkiem i życzliwością. Dzięki temu łatwiej zwrócić się o pomoc czy dodatkowe wyjaśnienia, gdy pojawiają się trudności.
Zachęcają do zadawania pytań .
Relacje między studentami są dobre – wiele osób wspólnie przygotowuje się do zajęć. Nie odczuwa się silnej rywalizacji ani tzw. „wyścigu szczurów”, który bywa kojarzony z niektórymi kierunkami medycznymi. Dominuje raczej współpraca i wzajemne wsparcie, a po trudnym egzaminie czy zaliczeniu wspólne wyjście nad Zalew Zęborzycki czy do Botanika,.
Oczywiście kierunek lekarski jest wymagający i wymaga systematycznej nauki oraz bardzo dużego zaangażowania, jednak zawsze można liczyć na wsparcie zarówno ze strony prowadzących, jak i kolegów z rok oraz przemiłych Pań z Dziekanatu , które zawsze starają się pomóc .

Jak jest z mieszkaniem?

Najlepiej szukać mieszkań koło kampusu Poczekajka- stąd na zajęcia można dojść w kilka minut, co pozwala zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy na dojazdach.
Cena pokoju od 1000-do 1500 zł za miesiąc , mieszkania np kawalerka 2-3 tys

Życie w mieście

Za duzo nie korzystałam z uroków życia nocnego w Lublinie - z uwagi na dużo nauki, kilka razy byliśmy grupa na kolacji na starówce i jest przepiękna , tradycyjnie po ciężkich zaliczeniach jedziemy gdzieś przewietrzyć głowę poza Lublin

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja osobiście jestem zadowolona z wyboru i ponownie zdecydowałbym się na tę uczelnię. Studia są wymagające i wymagają systematycznej nauki oraz dobrej organizacji czasu, jednak dają solidne podstawy do dalszego rozwoju zawodowego.
Chodziłam do dużego renomowanego ogólniaka i spotkałam sie z różnym traktowaniem ucznia ,to jaki mamy kontakt z asystentami bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło :)
Może to dzięki mniejszym grupom ćwiczeniowym łatwiej nawiązać kontakt z prowadzącymi, zadawać pytania i nie obawiając sie wyśmiania ... Asystenci są zyczliwi , ale bardzo wymagający , co pozwala skupić się na nauce zamiast na niepotrzebnym stresie.
Osobom, które wybierają kierunek lekarski, polecam od początku uczyć się systematycznie i nie zostawiać materiału na ostatnią chwilę. Warto również angażować się w działalność kół naukowych, uczestniczyć w konferencjach i warsztatach oraz korzystać z możliwości zdobywania doświadczenia praktycznego. Najlepiej pytać asystentów, panie w dziekanacie oraz studentów ze starszych lat.
Jeśli ktoś szuka uczelni, na której liczy się nie tylko wysoki poziom nauczania, ale również dobra atmosfera i wzajemny szacunek między studentami a prowadzącymi, KUL jest miejscem wartym rozważenia.
Chciałabym, aby za kilka lat KUL stał się dla mnie miejscem, które będę wspominać z taką samą sympatią i wzruszeniem, z jakimi moi rodzice wspominają swoją alma mater. Mam nadzieję, że poza zdobyciem wiedzy i umiejętności medycznych uda mi się nawiązać trwałe przyjaźnie oraz wartościowe relacje zawodowe, które pozostaną ze mną na całe życie. Wierzę, że studia to nie tylko nauka, ale również ludzie, wspólne doświadczenia i środowisko, które kształtuje przyszłego lekarza zarówno pod względem zawodowym, jak i osobistym.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Już na pierwszym roku trzeba poświęcać na naukę znacznie więcej czasu – wiele osób uczy się codziennie od kilku do nawet kilkunastu godzin, szczególnie przed kolokwiami i egzaminami. Systematyczność jest tu kluczowa, ponieważ materiału jest bardzo dużo i trudno nadrobić większe zaległości.
Na kolejnych latach charakter nauki stopniowo się zmienia. Na 4 roku jest już luuuzzzik.
Moim zdaniem najważniejsze jest wypracowanie dobrego systemu nauki od początku studiów. Regularne powtarzanie materiału jest znacznie skuteczniejsze niż intensywna nauka tuż przed egzaminami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Organizacja studiów jest na ogół przejrzysta, a wymagania dotyczące zaliczeń są jasno określone. Biblioteka oraz dostęp do materiałów dydaktycznych pozwalają na skuteczne przygotowanie się do zajęć i egzaminów. Koła naukowe sa, ale mało kto na nie chodzi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na kierunku lekarskim jest duży poziom rywalizacji, zwłaszcza w okresach zaliczeń i egzaminów, potem w odbywaniu staży, nikt nikomu nic nie powie, wiekszość informacji ludzie zachowują dla siebie, czuć ze jesteś konkurencja o miejsce rezydenckie itp. Asystenci są zaganiani, ciągle w pośpiechu, mało korzysta się z zajęć na klinikach, dużo niestety przepada - myślę, że to wynik pracy na 2 etaty, raz nam asystent wprost powiedział, że musi skończyc po 10 min, bo ma gabinet.
Ludzie są w głównej mierze z lubelskiego, w wiekszości z małych miejscowości. 3 lata udawadniają Ci, że nic nie umiesz, a 3 kolejne olewają. Tylko ładnie to wygląda na papierze i mediach. Całe szczęście na początku jest baza pytań i jak dobrze kombinujesz to możesz prześliznąć się bez większej nauki przez te studia - mam takie osoby w grupie, które otwarcie zawsze ściągaja i sie nie uczą, uchodzi im to na sucho niestety ...myślę, że tu uczelnia powinna jednak wymagac więcej w tym temacie.

Jak jest z mieszkaniem?

Lublin to nie jest drogie miasto, akademik jest tani, najem pokoi też, poza tym od 4 roku, gdy jest już na prawde luźno można pracować.

Życie w mieście

Imprezy w akademikach są na prawde git, gorzej jak nie pijesz ...

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie jest to uczelnia marzeń, ostatnie afery trochę nadszarpnęły dobre imię uczelni i jej wizerunek , która szczycie sie tym, że jest renomowana :) :) :) motto jest proste " jak się nie nauczysz sam, nie będziesz umiał ". Generalnie jeśli macie alternatywę, to bym sie sto razy zastanowił ....a już na pewno nie szedł bym na płatne na UMLUB.

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na 1 roku może przytłoczyć, z czasem wiedzę przyswajasz szybciej i efektowniej.
Niemal cały czas wolny wypełniony jest nauką po brzegi, na 1 roku trudno o wyjścia czy życie towarzyskie poza uczelnią.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kierunek jest młody, ale ma świetne zaplecze dydaktyczne, jest to uczelnia która jako jedyna z nowootwartych od razu otrzymała akredytację na cały proces kształcenia. Kadra jest profesjonalna, część osób z UMLuB część z innych uczelni z Polski.
Są koła naukowe oraz konferencje. Kierunek powstaje i jest duża chęć tworzenia czegoś nowego.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest życzliwa i sprzyjająca rozwojowi. Każdy ma poczucie, że jest ważny.

Jak jest z mieszkaniem?

Stancji szukać trzeba w okolicach uczelni na Konstantynowie, ceny w porównaniu z innymi miastami są umiarkowane.

Życie w mieście

Miasto jest bardzo rozrywkowe, na uczelni też ciągle coś się dzieje, a że uczelnia wielokierunkowa jest możliwość poznać ludzi z innych wydziałów.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jestem bardzo zadowolony z wyboru, studiuje w fajnej, wspierającej atmosferze, asystenci znają nas z imienia, myślę że kierunek będzie się dalej rozwijał intensywnie i kierunek lekarski dogoni w rankingach inne uczelnie.

Kierunek lekarski, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ja na pierwszym roku uczyłam się podobną ilość godzin co w klasie maturalnej, jednak ze względu na mniejszą dyscyplinę związaną z rozpoczęciem nowego życia w obcym mieście dni bez nauki musiałam nadrabiać maratonami weekendowymi w bibliotece. Do grudnia ilość materiału do opanowania była przerażająca ale potem na wiosnę jak głowa się przyzwyczaiła do specyfiki tego kierunku zaczęłam bardziej łapać luz. Wolny czas trzeba sobie wygospodarować jego sumiennym planowaniem z czym miałam ogromny problem ale jakoś poszło. Najtrudniejszy przedmiot aktualnie to na pewno histologia, zaliczenie z embrio też było wymagające, anatomię z kolei wspominam bardzo dobrze. Super prowadzący, dopuszczenie z egzaminu macie po zdaniu 2 z 8 kolokwiów w ciągu roku, jak zdacie te pierwsze 2 w listopadzie (kończyny) to potem macie większy komfort psychiczny w ciągu roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Z możliwości rozwoju na uczelni nie korzystałam jakoś bardzo bo priorytetem było zdanie pierwszego roku, wyprowadzka na drugi koniec polski też trochę mnie wybiła z rytmu więc ostatnie o czym myślałam po powrocie z zajęć to
spotkanie koła naukowego. Wiem że jest ich mnóstwo, prężnie działają, podobno nawet na 1 roku możecie chodzić na dyżury do szpitala. Uczelnia organizuje też wiele dodatkowych eventów, możecie brać udział w badaniach naukowych jako uczestnicy typu szycie chirurgiczne, było tego mnóstwo, min raz w tygodniu przychodził mi mejl od uczelni że jest jakieś nowe wydarzenie tylko wiadomo że czasu nie było. Są wykłady otwarte na przeróżne tematy, zapraszają naukowców z innych krajów itp można pójść posłuchać, to mi się udało pare razy. Możecie dołączyć do IFMSY już na 1 roku, ERASMUS też jest itp

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni super, studenci w mojej grupie to akurat świetni, wspierający ludzie. Nie doświadczyłam wyścigu szczurów. Nie spotkałam się z jakimiś ultra niemiłymi komentarzami od prowadzących, wiadomo zdarzają się bardziej zrzędliwi ale trzeba przymknąć oko. Nie unikniecie wrażenia, że wszyscy są mądrzejsi od was a wy zostajecie w tyle - to całkowicie normalne. Przeszło mi chyba jak zdałam semestr zimowy. Jak macie wrażenie że 24h nauki dziennie to za mało żeby opanować materiał - zróbcie cokolwiek, nawet 2h. Jakikolwiek progres jest lepszy niż całkowita prokrastynacja.

Jak jest z mieszkaniem?

Gdańsk jest drogi. Ja wynajmuję pokój w 5-osobowym mieszkaniu 20 min tramwajem od uczelni. Koszt 1500-1800 ze wszystkim. No drogo. Dzielnice dla studentów Aniołki, Suchanino, Wrzeszcz najlepiej górny, ale są też ludzie co dojeżdżają ze Śródmieścia czy bardziej znad morza.

Życie w mieście

Na tę chwilę to nie wiem czy uda mi się ogarnąć zwiedzanie Trójmiasta przez całe 6 lat studiów. Masa barów, muzeów, kawiarni, parków, galerii sztuki, klubów, darmowych koncertów, ulica elektryków jakieś melanże, morze, kina plenerowe, biblioteki. Dosłownie KAŻDY znajdzie coś dla siebie. Najlepiej w sumie wspominam spacerki po plaży po zajęciach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Cieszę się, że wybrałam Gumed, ale moja opinia jest opinią o stricte 1 roku. Nie wiem jak wyglądają np zajęcia kliniczne itp. Jestem bardzo zadowolona z wyboru bo pokochałam to miasto, wyprowadziłam się bardzo daleko ale nie żałuję i z czystym sumieniem mogę polecić. Rada dla początkujących studentów to na pewno: wierzcie w siebie, spełniajcie marzenia, ryzykujcie, im dalej tym weselej. Po pierwszym wykładzie z anatomii się popłakałam że nie dam rady, a teraz proszę - idę na drugi rok i to z masą dobrych wspomnień. Dacie radę!

Kierunek lekarski, Uniwersytet Warszawski - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nie da się ukryć, że trzeba się uczyć. Nauki jest więcej niż w liceum. Pierwszy rok to przedmioty podstawowe, które są prowadzone w taki sposób aby poszerzyć nasz horyzont, zbudować dobry grunt pod przedmioty kliniczne, zainteresować, nie zawsze wymagane jest bezmyślne wkuwanie na pamięć. Nauka w praktyce oparta jest przede wszystkim o treści z wykładów, ale niektóre przedmioty np.: anatomia, histologia, fizjologia wymagają sięgnięcia po podręcznik.
Na pierwszych dwóch latach poza studiami i nauką mamy wystarczająco dużo czasu aby zajmować się czymś innym niż samą medycyną.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wydaje mi się, że możliwości rozwoju są duże. Przy takiej liczbie osób czuć indywidualizm w podejściu do studenta. Dosyć łatwo jest zaangażować się w koła, pisanie publikacji. Prowadzący praktycznie zawsze zgadzają się pomóc jeśli student wyjdzie z inicjatywą poszerzania swojej wiedzy i zaangażowania się ponadprogramowo w jakąś dziedzinę.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera to chyba najlepszy element. Wyścig szczurów dotyczy marginesu studentów i raczej wszyscy staramy się nawzajem wspierać. Dużym plusem jest to, że zna się dosyć dobrze każdą osobę na swoim roku i nieraz osoby z innych roczników.
Prowadzący raczej nas nie tępią, a jeśli pojawia się jakakolwiek nieciekawa sytuacja, z reguły jest ona rozwiązywana z uwzględnieniem dobra studenta. Środowisko akademickie jest otwarte na nasze spostrzeżenia wyrażane w ankietach (i nie tylko) oraz dynamicznie zmieniający się świat.

Życie w mieście

Warszawa jako stolica daje ogrom możliwości - każdy znajdzie coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jest to miejsce, które pozwala na rozwój w wielu dziedzinach życia, na wykształcenie wizji, w której po medycynie można być czymś więcej niż "gabinetowy lekarz" z wypaleniem zawodowym.
Jako społeczność staramy się przeciwstawić toksycznemu modelowi studiowania medycyny. Oprócz experience'u medycyny jako dziedziny, przeżywamy też experience studiowania samego w sobie.

Strony