Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogromny przeskok względem liceum - zarówno pod kątem ilości nauki, jak i trudności materiału. Nocy nie zliczę.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć różny, od totalnego dna do świetnych zajęć - dużo zależało od tego na jakiego wykładowcę się trafiło. Grupy bardzo liczne co utrudnia naukę.
Poziom organizacyjny to dno - od wymogów teleportacji między zajęciami, po błędy w planie.
Co do zaliczeń nie mam zastrzeżeń, poza kilkoma wyjątkami jasno było określone co i kiedy.
Zaopatrzenie - naprawdę dobre, ale często bardzo słabo wykorzystywane.
Koła naukowe i inne możliwości rozwoju - ogromne różnice jakościowe pomiędzy nimi, od prężnie działających po istniejące tylko na papierze. Wszystko zależy od zainteresowań na co się trafi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Moim zdaniem zła. Wykładowcy często przemęczeni, nie ogarniający tak dużych grup, widać ewidentnie że pierwszeństwo mają pacjenci i praca naukowa, a studenci często schodzą na dalszy plan. Relacje między studentami bardzo różne, zależy na kogo się trafi - ale nie mam dobrych doświadczeń.

Jak jest z mieszkaniem?

Zabrze jest stosunkowo tanie, kawalerkę można znaleźć za 1500 zł, pokój za 800 zł. Akademiki nie są bardzo oblegane, niski standard.

Życie w mieście

Komunikacja miejska przyzwoita, koniec pozytywów. Życie studenckie i kluby praktycznie nie istnieją.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Po rozmowach z absolwentami innych uczelni myślę że SUM nie odstaje od innych - każda ma swoje problemy i sumarycznie wychodzi na to samo. Przeciążenie kadry jest nagminne w całej Polsce. Plusem uczelni jest to, że jak się uczysz to nie odpadniesz, bo nie ma ciśnienia na „zmniejszenie rocznika” jak na wielu uczelniach.