Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Jeśli chodzi o anatomię na kierunku lekarskim na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, moje doświadczenia niestety nie były pozytywne. Nauka tego przedmiotu w około 95% polegała na nauczeniu się na pamięć podręcznika Gworysa. Preparatów było stosunkowo mało, a na kolokwiach zdarzały się preparaty, których wcześniej na zajęciach w ogóle nie widzieliśmy.
Same preparaty nie były dokładnie omawiane. Zajęcia często wyglądały tak, że przez około 40 minut prowadzący przedstawiał teorię, która w dużej mierze przypominała cytowanie Gworysa, a później każdy miał samodzielnie oglądać preparaty i próbować odnajdywać na nich poszczególne struktury. Dodatkowo dużym problemem było to, że preparaty na zajęciach były często “stare i wysuszone”, przez co w praktyce trudno było cokolwiek na nich zobaczyć i normalnie się ich nauczyć. Brakowało praktycznego pokazania, na co zwracać uwagę i jak rozpoznawać struktury, których później wymagano podczas kolokwiów.
Bardzo źle oceniam również organizację egzaminu i całego harmonogramu przedmiotu. Przed egzaminem z anatomii siedzieliśmy około 3,5 godziny w sali, czekając na jego rozpoczęcie. Było bardzo gorąco, a po tak długim oczekiwaniu trudno było zachować koncentrację. Człowiek był już zmęczony, a głowa po prostu nie pracowała tak, jak powinna podczas tak ważnego egzaminu.
Również sam harmonogram był moim zdaniem bardzo źle ułożony. Jeszcze dzień przed egzaminem z anatomii mieliśmy normalnie zaplanowane zajęcia z innych przedmiotów, a następnego dnia trzeba było już przystąpić do egzaminu z całej anatomii. Przy tak ogromnej ilości materiału praktycznie nie było czasu na spokojne powtórzenie i uporządkowanie wiedzy przed egzaminem.
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Atmosfera między studentami również nie była najlepsza. Zamiast współpracy czuło się dużą rywalizację i podejście „każdy sobie”. Studenci niechętnie dzielili się materiałami i informacjami., Nawet starosta grupy niechętnie dzieliła się tym, co mogło pomóc innym. Brakowało mi wzajemnego wsparcia i poczucia, że jesteśmy jedną grupą.
Jak jest z mieszkaniem?
Sam Wrocław oceniam natomiast bardzo pozytywnie. To piękne, duże i przyjazne studentom miasto, w którym dobrze się mieszka. Jest duży wybór mieszkań i pokoi, dlatego znalezienie zakwaterowania nie stanowiło dla mnie większego problemu.