Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku trzeba się trochę przestawić w nauce, bo w porównaniu z liceum nauki jest więcej, ale też jej styl jest zupełnie inny niż ten w szkole średniej. Każdy na początku ma ciężko, ale po pewnym czasie głowa się dostosowuje i wszystko wydaje się bardziej naturalne, a sama nauka przychodzi o wiele łatwiej (u mnie zajęło to mniej więcej 2 miesiące, w grudniu już było o wiele lepiej niż w październiku, jeśli chodzi o samopoczucie). Jeśli chodzi o czas w ciągu dnia, który trzeba poświęcić na naukę to wiadomo - jest to sprawa indywidualna. Ja średnio na nauce każdego dnia spędziłem ok. 4h, ale czasami były dni kiedy trzeba było uczyć się nawet po 8-10h (w czasie sesji, ale bez obaw, mi też przed studiami wydawało się to bardzo dużo, a wręcz nieosiągalnie dużo, ale później wszystko się układa), a czasami nie uczyłem się ani minuty w ciągu dnia! Ale na spokojnie można znaleźć czas na swoje pasje, na spacery, na spotkania ze znajomymi, serio! Początek zawsze jest trudny, bo trzeba wypracować swoją strategię nauki. U mnie sprawdziły się idealnie fiszki na Ankach (ewentualnie na Quizlecie), aplikacja Forest, wykorzystanie AI w nauce (szczególnie pytania typu "wytłumacz jak dla 7 latka" haha). Nie korzysta się prawie w ogóle z książek, jedynie histologia jest przedmiotem, z którego należy uczyć się z książki, ale jest ona napisana bardzo przyjemnie do nauki :)

Teraz trochę o przedmiotach na pierwszym roku:

• [anatomia] Mamy świetnego kierownika zakładu, dzięki któremu ten przedmiot to czysta przyjemność. Nie przejmujcie się egzaminami, bo ich zdanie to czysta formalność. Najwięcej nauki schodzi na szpilki, czyli nauka nazwy struktur anatomicznych, ale na każdych zajęciach mieliśmy powtarzane, żebyśmy uczyli się tylko tych struktur które dokładnie widać i można bez żadnego zastanawiania i wątpliwości je nazwać, a w większości prowadzący bardzo dobrze przygotowują do szpilek, więc polecam słuchać na jakie struktury zwracają oni uwagę podczas zajęć przed szpilkami.

• [histologia] Bezapelacyjnie najważniejszy przedmiot na pierwszym roku. Na każdych zajęciach jest wejściówka z trzema otwartymi pytaniami, więc najwięcej nauki schodzi właśnie na histologię, ale da się naprawdę ten przedmiot polubić. Osobiście był to mój ulubiony przedmiot na całym pierwszym roku.

• [biologia medyczna] Zajęcia są tylko na pierwszym semestrze, a w ciągu niego są dwa kolokwia i egzamin praktyczny + teoretyczny. Jeśli chodzi o zajęcia to w mojej ocenie był na nich duży chaos, jakby ciężko było mi połapać co mamy robić. Pierwsze kolokwium to głównie pasożyty (jest super skrypt na dysku), a drugie to genetyka (nauka ze skryptów zakładu). Egzaminy są do zdania na spokojnie, na praktycznym jest rozpoznawanie robaków i rozwiązywanie krzyżówek genetycznych (trochę rozszerzona wersja tego co było w liceum).

• [chemia medyczna] Tylko w 1. semestrze. Przedmiot przyjemny, ale siejący postrach. Jeżeli uczycie się regularnie w ciągu semestru, a macie aż dwa kolokwia które was dopuszczają do egzaminu, to będzie dobrze. Praktyczny egzamin to zadania obliczeniowe i jego wynik sumuje się z tym teorii, więc osobiście ja na egzaminie teoretycznym musiałem zdobyć tylko 40% żeby zdać, więc polecam bardzo przyłożyć się do tego egzaminu praktycznego.

• [biochemia] Tylko na 2. semestrze, nieco cięższa niż chemia osobiście, ale do zdania. Na każdych zajęciach jest wejściówka w formie ABCDE, czasami da się też coś ściągnąć hahah, każdy orze jak może. Uczymy się albo z wykładów albo ze skryptów studenckich (są bardzo fajne!) + FISZKI!!!

• [pierwsza pomoc z elementami pielęgniarstwa] Zajęcia dosyć ciekawe, można się nauczyć pierwszej pomocy bardzo fachowo, kadra jest naprawdę wykwalifikowana i często opowiadają ciekawe historie z własnej pracy. Egzamin to wylosowanie jednego zestawu z dwoma zadaniami, np. RKO u dorosłego + włożenie rurki ustno-gardlowej. Do zdania bez stresu.

• [profesjonalizm-etyka-komunikacja] Czasami ciekawe tematy, nie da się nie zdać XD, a na zajęciach uczyliśmy się na wejściówki z histologii

• [historia medycyny] Zero zajęć, nauka wieczór przed egzaminem, giełda + odrobinę szczęścia i logiki

• [biostatystyka] Egzamin jest dosyć trudny, dlatego nie warto go lekceważyć, ale czysto z medycyną ma mało wspólnego, trochę taka informatyka w szkole średniej

• [angielski] Zajęcia fajne, a egzamin do zdania na spokojnie, nauka słówek + skrypty zakładu.

Jeśli chodzi o must have: tablet, crocsy, fartuch, osobę pod telefonem, do której możecie zadzwonić w razie gorszej chwili :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie mam osobiście innego porównania, bo nigdzie indziej nie studiowałem, ale UMED to na pewno duża uczulenia i działa tutaj wiele studenckich kół naukowych, a także IFMSA. Dodatkowo można brać udział w wielu warsztatach, więc poza samymi studiami na pewno jest co robić. A jeśli chodzi o sam kierunek no to na pewno daje on szansę na prowadzenie dobrego życia (chociaż wiadomo, zależy od przypadku, ale wyjątki potwierdzają regułę), ale chodzą pogłoski że może być problem z pracą, bo już za parę lat może być za dużo lekarzy, ale nie przejmowałbym się tym na ten moment.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy na kogo się trafi, ale ja osobiście trafiłem na wspaniałą grupę, pomocną. Myślę, że też sam rocznik był zgrany, bez problemu dzielił się notatkami, skryptami, fiszkami. Mógłbym zliczyć na palcach jednej ręki jakieś nieprzyjemne zachowania prowadzących, czasami im się nie chciało po prostu, a czasami byli aroganccy, no bo to przecież profesorowie... Generalnie większość była super! Żadnego wyścigu szczurów nie zauważyłem, ale pewnie zależy od grupy. Ja nie polecam brać w nim udziału, bo szkoda nerwów.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wynajmuję mieszkania, ale mogę jedynie wspomnieć, że najwięcej zajęć jest na pierwszym roku na CKD (70%) i na Żeligowskiego (30%). Egzaminy możesz pisać zarówno tu i tu.

Życie w mieście

Łódź to Piotrkowska, Manufaktura, Aquapark Fala, ale też inne mniej znane miejsca, które warto odkrywać. Ja w sumie z tych trzech miejsc korzystałem najczęściej :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Przede wszystkim to głowa do góry! Uczucie przytłoczenia na początku jest jak najbardziej normalne, a ja osobiście polecam znaleźć jakąś swoją aktywność, np. bieganie czy siłownia i nie zaniedbywać jej, bo to bardzo ważne dla psychiki na pierwszym roku :) Polecam też mieć kogoś, do kogo możecie zadzwonić z płaczem i się wyżalić, co mi bardzo pomagało na pierwszym roku. Nie wybrałbym innej uczelni niż UMED, ale myślę że nie jestem też jakiś wybredny i wymagający.