Informacja naukowa i bibliotekoznawstwo, Uniwersytet Warszawski - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku było bardzo różnie. Niektóre zajęcia wymagały dużej ilości przygotowania, inne można było zaliczyć nawet będąc średnio przytomnym. Czyta się zazwyczaj dużo - należy przyzwyczaić się do terminologii, a podczas drugiego semestru jest dużo przedmiotów "zamawianych" jak np. psychologia czy logika. Na drugim roku jest zdecydowanie mniej zajęć jednak czytanie zajmuje tyle samo, a czasem nawet więcej czasu. Nie ma się co jednak przejmować, bo po jakimś czasie zaczyna to sprawiać przyjemność, a większość wykładowców na prawdę się stara, aby było ciekawie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są prowadzone przez specjalistów, osoby które znają się na swojej dziedzinie. Możliwości rozwoju jest dużo, wykładowcy starają się pomagać, a jeśli grupa jest zainteresowana to proponują różne rozwiązania. Są organizowane konferencje, które z racji rozległości naszej dziedziny są bardzo różnorodne. Praca po tym zawsze się znajdzie, a uczymy się nie tylko bibliotekoznawstwa, lecz również informatologii, która daje szersze możliwości rozwoju niż się większości wydaje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na wydziale jest przyjemnie. Nie odczuwam mocnej presji. Wykładowcy z naszych katedr są pomocni i traktują studentów ze wzajemnym szacunkiem. Z niektórymi można nawet pożartować. :)

Życie w mieście

Aktualna lokalizacja (Nowy Świat 69) jest idealna komunikacyjnie. Tuż obok bocznej furtki jest wejście do metra, więc nawet w czasie protestów nie miałam problemów z dojazdem. Wokół jest sporo knajp, w których można zjeść, czasem nawet ze zniżką studencką. Największy problem to tak na prawdę bliskość pałacu prezydenckiego - kolumny rządowe jeżdżą i denerwują non-stop, a większe protesty zawsze przechodzą pod naszymi oknami. Ogółem da się przywyknąć, ale potrafi popsuć zajęcia.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze polecam ten kierunek, nawet jeśli wydaje nam się, że pewnie 'nie pasujemy'. Dziedzina jest bardzo szeroka, daje wiele możliwości, a zdecydowana większość zajęć okazała się interesująca i rozwijająca. Na studiach poznałam i nadal poznaję fantastycznych ludzi, z którymi aż chce się chodzić na zajęcia. W kwestii nauki głównym plusem i minusem jednocześnie jest wielkość kierunku - jest nas bardzo mało, więc wykładowcom nie zależy, aby kogokolwiek wyrzucić, co nie oznacza jednak, że nie widzą jak się niektórzy obijają. Kameralna atmosfera zdecydowanie sprzyja nauce, ale średnio pozwala oszukiwać. ;)
Kierunek jednak nie jest bez wad - niektóre przedmioty są ciężkie do zrozumienia, egzaminy potrafią prawie zabić, a spora część osób poddaję się na pierwszym roku. Są też niestety wykładowcy mało prostudenccy, jednak ciężko jest to zmienić. Co najgorsze, całkowicie nie z winy wydziału. Jak wszystko nauka tutaj będzie bardzo różnorodna, ale na prawdę warto.