Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 226

Chemia medyczna, Uniwersytet Warszawski - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość materiału w porównaniu do liceum/technikum jest o wiele większa. Na 1 semestrze na matematyce wymagają od ciebie nie wiadomo czego, co tydzień kartkówki a jeżeli podwinie ci się noga i musisz poprawiać kolokwium lub egzamin to jest on o wiele cięższy niż na 1 terminie. Poza matematyką 1 semestr spoko, trochę zapychaczy, chemia ogólna to powtórka z matury, praktycznie nic nowego, labolatoria mało ciekawe i niewymagające.
Na 2 semestrze zaczyna się fizyka i tak samo jak z matmą trzeba się mocno spiąć żeby to zdać. Jest dużo materiału więc jak się nie miało fizyki rozszerzonej to trzeba cały czas się uczyć żeby zdawać. Labolatoria z fizyki git, da się dogadać z prowadzącymi. Reszta przedmiotów przyjemna, chemia analityczna i organiczna do ogarnięcia na luzie.
Duży wybór lektoratów i wf. Zalety studiowania na uw.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest jakieś koło naukowe. Uczelnia dobrze zorganizowana, biblioteka na wydziale też spoko, każdy podręcznik jest chociaż w małej ilości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Luz, chociaż ludzie dzicy. Nie wiem od czego to zależy, może od ich wieku.

Prawo, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr prawa jest stosunkowo trudny. Bardzo dużo nauki historii i dwa bardzo trudne egzaminy, które w pierwszym terminie są oblewane przez większość studentów. Zdanie tych egzaminów jest możliwe, nawet na ocenę większą niż 3, ale trzeba poświęcić bardzo dużo czasu na naukę. Zajęcia ze wstępu do prawoznawstwa bardzo ciekawe, mili prowadzący, egzamin wymagający, ale przy odpowiednim przygotowaniu można zaliczyć na bardzo dobrą ocenę bez problemu. Prawo rzymskie to najlepszy przedmiot na I roku, przemili prowadzący, zarówno ćwiczenia i wykład, treści przedstawiane w bardzo ciekawy sposób. Ćwiczenia z logiki też są trudne, dużo zadań do rozwiązywania, zaliczenie egzaminu jest łatwiejsze.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wiadomo na I roku jest mało praktycznych i użytecznych treści, ale na wyższych latach studiów jest coraz więcej praktycznej i przydatnej wiedzy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest bardzo przyjazna. Większość prowadzących zajęcia jest bardzo pomocnych, ale wiadomo zdarzają się wyjątki.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki są dość daleko od kampusu Wóycickiego, gdzie odbywają się zajęcia. Dojazd głównie autobusem 114, który dowozi studentów do Metra Młociny.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli chcesz studiować prawo w przyjemnej atmosferze to polecam. Radzę się nie zniechęcać po I semestrze, który jest wyjątkowo trudny. II semestr o wiele łatwiejszy i ciekawszy, pierwsze przedmioty stricte prawnicze np. prawo konstytucyjne.

Turystyka i rekreacja, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie (AWF Warszawa) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Absolwent 2021

Pierwszy rok był lekkim rozczarowaniem. Zderzenie oczekiwań z rzeczywistością. Przekazywana wiedza była miszmaszem przeróżnych dziedzin, nijak niesklejających się ze sobą w obrębie kierunku. Chyba nie ma spójnego pomysłu na to, co chcą przekazać. Jedne zajęcia były ciekawsze inne, były bezsensowne w swojej formie. Gastronomia jest dobrym przykładem. Oczekiwania: gastronomia w kontekście usług turystycznych – restauracje w hotelach i w punktach usługowych dla turystów, cateringi eventowe itd. Rzeczywistość: Wartości odżywcze produktów, zdrowe diety itd. Tego przedmiotu już chyba nie ma, ale moim zdaniem wyraźnie pokazuje rozstrzał tego, co człowiek oczekuje od przedmiotu na kierunku turystycznym, a tym co dostawał. Moim zdaniem wiedza na studiach kierunkowych powinna być przekazywana w kontekście tego kierunku. Tu w przypadku dużej ilości przedmiotów tak nie było.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Było słabo. Uczelnia jest jakieś 20-30 lat za realiami rynku, a właściwie to w toku nauki w ogóle nie biorą pod uwagę oczekiwań rynku. Spędziłam tam 5 lat i od kolejnych 5 pracuje w sektorze turystycznym i MICE. Na studiach nie uzyskałam żadnej realnej wiedzy, która przydała mi się w zawodzie. Papierek studiów wyższych to niemal jedyna wartość dodana. Jeśli ktoś potrzebuje jakichkolwiek studiów wyższych to polecam. Trzeba naprawdę olać naukę, żeby nie zdawać z semestru na semestr. Jest kilka wyjątków które zarabiają na remonty uczelni (statystyka, przedsiębiorczość, filozofia itd.). Pozdrawiam wszystkich których uwalił Łuczak. To człowiek dziwny, jeśli mu podpadniesz to masz gwarantowany warunek. Natomiast jeśli jesteś systematyczny i masz odwagę z nim dyskutować, to nie będziesz musiał podchodzić do egzaminu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Miedzy studentami było super. Jeśli jesteś pasjonatem sportu to znajdziesz tu mnóstwo znajomych dzielących twoje zainteresowania. Mnóstwo okazji do spotkań i integracji. Szarlotka w Qultura relaksx porównywalna z tą u babci :)

Co do wykładowców to bardzo różnie. Było kilku wykładowców z którymi mam kontakt do tej pory. Pasjonaci z pomysłem na zajęcia. Samą charyzmą zapełniali sale wykładowe np. prof Jolanta Mogiła-Lisowska. Czy też Agnieszka Muszyńska której po prostu chciało się działać ze studentami i wiedziała jak wygląda rynek.
Na drugim końcu byli wykładowcy żyjący w swojej małej wąskiej bańce i nie lubiący jak się im przeszkadzało niepotrzebnymi pytaniami. Praktyka uwalania części roczników, żeby były warunki i kasa na inwestycje to norma. Na roku przyjemniej jeden taki przedmiot, który ma zarobić na uczelnie.

Z dziekanatem na szczęście miałam mało do czynienia.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie korzystałam z akademików. Mieszkałam poza uczelnią. Natomiast znajomi szczególnie nie narzekali. Byłam kilka razy jako gość. Nieco stare wnętrza ale akceptowalne.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Obozy mimo spartańskich warunków to jedna z najlepszych rzeczy na tych studiach.

Biologia, Uniwersytet Warszawski - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest więcej niż w liceum, ale do ogarnięcia. W ciągu semestru ma się dużo czasu wolnego, jednak dobrze jest się uczyć chociaż trochę na bieżąco i przynajmniej chodzić na wykłady, bo sprawdziany z ćwiczeń nie są co miesiąc a przeważnie raz albo dwa razy w semestrze, a zaraz po zaliczeniu ćwiczeń przychodzi sesja gdzie trzeba napisać egzaminy z wszystkich wykładów. Z wypożyczeniem podręczników nie ma problemu, bo większość studentów z tej opcji nie korzysta i bazuje na samych notatkach. Jak się przeczyta temat z podręcznika zwykle dużo lepiej się go rozumie, ale przez dużą ilość przedmiotów często nie starcza na to czasu. Tak naprawdę trudne są pierwsze 3 semestry, jak się przez nie przebrnie to później jest już coraz łatwiej. Na studiach magisterskich znaczą większość przedmiotów wybieramy sami więc nie trzeba brać czegoś co nas nie interesuje i jako że nie są to przedmioty obowiązkowe zwykle mają proste zaliczenie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest sporo działających kół naukowych i innych organizacji studenckich na całym UW także można znaleźć coś dla siebie. Uczelnia na pewno oferuje duże możliwość rozwoju jeżeli ma się chęci i czas by z nich korzystać.
Poziom zajęć jest przeważnie dobry, chociaż cały program jest trochę bez ładu i składu - niektóre zagadnienia przerabia się w kółko na kilku przedmiotach, laby często są mało angażujące i studenci nie do końca wiedzą co sami robią.
Możliwości pracy w zawodzie są, chociaż nie są bardzo szerokie. Można prawować w laboratoriach kontroli jakości lub w laboratoriach medycznych, ale jest to praca dość nisko płatna i powtarzalna. Prawdopodobnie niektóre firmy biotechnologiczne i instytucje naukowe oferują ciekawszą pracę, ale dobrych ofert jest bardzo niewiele i wymagają sporego doświadczenia zawodowego. Pewną opcją są różne rodzaje pracy biurowej w firmach biotechnologicznych i farmaceutycznych, gdzie biologia jest bardziej dodatkowym atutem niż wymaganiem.
W trakcie studiów można zdobyć uprawnienia pedagogiczne i zostać nauczycielem. Opcją jest też ścieżka naukowa, jednak konkurencja jest ogromna, bo doktorantów przyjmuje się dużo a ofert pracy na uczelni jest mało.
Jeżeli ma się takie możliwości czasowe polecam angażować się w działalność kołową i zrobić więcej niż jedne praktyki studenckie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest wyjątkowo dobra, zdarzają się mniej przyjemne osoby ale to rzadkość.

Jak jest z mieszkaniem?

Jest drogo. Ceny z roku na rok się zmieniają więc najlepiej samemu sprawdzić aktualne.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo dobra. To stolica więc na możliwości spędzania wolnego czasu nie można narzekać, tyle że jest często drogo, ale i na niski budżet można coś zawsze znaleźć.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli ktoś naprawdę chce studiować biologię to bardzo polecam. Są to studia bardzo ciekawe i rozwijające.
Dużo osób idzie na biologię z braku lepszego pomysłu i potem często żałują, bo studia nie są najprostsze a perspektywy zawodowe najlepsze, więc wtedy chyba polecałabym rozważenie czegoś bardziej praktycznego jak np. inżyniera biomedyczna, bioinformatyka czy farmacja.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nakład pracy jaki trzeba było włożyć w te studia przerósł moje wyobrażenia, dużo mnie to wszystko kosztowało, ale satysfakcja ze skończenia jest ogromna i jestem bardzo dobrze przygotowany do zawodu. Obciążenie nauką na pierwszym roku wspominam jako bardzo duże i dołujące, na kolejnych latach nie było znacząco lżej, ale przy dobrej organizacji dało się zachować równowagę psychiczną

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

W zasadzie to nie miałem zamiaru pisać żadnych opinii, ale zaskoczyła mnie opinia kolegi poniżej, która brzmi jakby nigdy nie studiował z nami na UKSW, bo rzeczywistość jest zupełnie inna niż ją opisał. Niezaprzeczalnym faktem jest, że UKSW jest młodym wydziałem, natomiast dawna opinia PKA, która była dla naszego wydziału nieprzychylna jest dalekim śpiewem przeszłości i nie ma żadnego znaczenia, bo aktualna opinia jest doskonała i wyraźnie wskazuje iż nasz wydział bardzo dobrze się rozwinął, doskonale kształci, ma świetną bazę kliniczną i laboratoryjną. To że nie jest to nasz student ani pewnie w ogóle nie jest to student lekarskiego z Warszawy świadczy jego zarzut, że baza kliniczna jest rozproszona, a jest to normalne zjawisko w tak dużym mieście jak Warszawa. Wszyscy studenci lekarskiego w Warszawie jeżdżą po całym mieście WUM i my też. Mogę się wypowiedzieć co do naszych klinik bo już skończyłem i uważam, że właśnie największym atutem UKSW jest nauczanie kliniczne, które jest dla nas zorganizowane w najlepszych, najwyżej referencyjnych szpitalach, mamy dużo miejsc klinicznych, więc nie siedzimy na przykład na internie tylko w jednym szpitalu tylko mamy ich aż 5, do tego małe grupy max 5 osób powodują, że kształcenie kliniczne jest na komfortowym poziomie. Co do możliwości rozwoju to są one praktycznie nieograniczone, bo uczelnia bardzo temu sprzyja i dostępne na wyciągnięcie ręki, tylko trzeba się zaangażować, ludzie publikują w wysoko punktowanych pismach, jeżdżą na warsztaty, konferencje, prężnie działa IFMSA, dziewczyna od nas z niższych lat jest nawet wiceprezydentem IFMSA-Poland. Bardzo też dziwne było stwierdzenie, że ktoś się dziwi jak się mówi, że się jest z UKSW, to bardzo wskazuje na to, że kolega z poniższej opinii nie jest naszym studentem, bo nigdy mnie ani nikomu z moich znajomych nic takiego się nie przytrafiło, nikt nigdy na mnie krzywo nie spojrzał, jestem teraz na stażu w jednym z największych szpitali w Warszawie, atmosfera i podejście jest super, są też stażyści z innych uczelni i nikt nie ma do nikogo żadnych watów

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ja miałem trochę przejść z władzami wydziału, więc lukrować nie będę, trzeba uważać na terminy i regulamin, jak czegoś nie dopełnisz to możesz mieć kłopoty, panie z dziekanatu są świetne i do nich nie można mieć żadnych zarzutów. Mój rocznik był pierwszy, byliśmy raczej zintegrowani, żadnego wyścigu szczurów nie odczułem, na niższych latach jest podobno z tym różnie, ale się nie wypowiem, bo nie mam dokładnych informacji

Jak jest z mieszkaniem?

Jestem z Warszawy więc problem mnie nie dotyczy, ale wiadomo powszechnie, że Warszawa jest droga

Życie w mieście

Warszawa to wiadomo - wszystko co chcesz to sobie zorganizujesz

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Napisałem swoją opinię w zasadzie w odpowiedzi na poprzednią, którą pisał jakiś bajkopisarz, który podejrzewam, że z UKSW nie ma nic wspólnego, albo się nie dostał do nas i ma frustrację, dlatego mnie to wkurzyło i napisałem jak jest naprawdę, bo właśnie ten wydział skończyłem i mam najświeższe info. Dostałem się do większości miejsc w Polsce i rozważałem jeszcze Poznań, bo tam mam dość bliską rodzinę i miałbym się gdzie zatrzymać, ale Warszawa wygrała z bardzo wielu względów i bardzo sobie dziękuję teraz, że wtedy podjąłem taką decyzję. Mogę teraz porównać swoje przygotowanie zawodowe z innymi na stażu i tym bardziej sobie dziękuję, że zostałem na UKSW i każdemu taki ruch polecam, zwłaszcza jak jesteście z Warszawy

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta VI roku studiów niestacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na pierwszym roku jest duża. Trzeba się uczyć, ale nie poświęcasz absolutnie całego swojego życia nauce. W porównaniu z liceum jest to oczywiście przeskok, ale można zachować czas wolny, pod warunkiem systematyczności. Przez pierwsze lata to bardziej kwestia zapamiętywania dużej ilości materiału niż jego dogłębnego zrozumienia i umiejętności praktycznych. W kolejnych latach jest znacznie ciężej, zwłaszcza gdy wchodzą przedmioty kliniczne, które obnażają braki w nauczaniu podstawowym. Zdecydowanie za dużo książek, za mało solidnych, skondensowanych materiałów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć: Bardzo nierówny. Część wykładowców z innych uczelni, które tu dojeżdżają, stara się, ale większość wykładowców to osoby, dla których UKSW jest dodatkowym etatem lub po prostu nie mają wyższych ambicji naukowych.
- Baza kliniczna: Mówi się o "świetnej bazie" i "bliskości warszawskich szpitali", a w praktyce jest to rozproszone, często ograniczone do salek w różnych, często oddalonych lokalizacjach.
- Koła naukowe/konferencje: Są, ale ich poziom i możliwości są żenująco niskie w porównaniu do innych uczelni. Większość studentów skupia się na "zaliczaniu" i uważa, że samo bycie w Warszawie wystarczy, by być superlekarzem, co jest toksyczne i świadczy o niskim poziomie ambicjonalnym.
- Nad kierunkiem ciągle wisi cień problemów z akredytacją PKA, które były faktem na początku (obniżenie wymagań przez zmianę ustawy gdy zakładali UKSW w 2019, negatywna ocena w 2021 - poważne błędy i uchybienia, brak własnej infrastruktury, korzystanie z bazy WUM). Ostatnia opinia jest pozytywna, ale ta historia podważa wiarygodność dyplomu z UKSW.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Panuje atmosfera sztucznego nadęcia połączonego z prowincjonalizmem.

- Relacje studenci-wykładowcy: Stosunki są poprawne, ale bardzo formalne.
- "Wyścig szczurów": Wielu studentów myśli, że dostanie się na medycynę w stolicy to koniec drogi, a nie początek ciężkiej pracy.
Na forach internetowych często pojawia się agresywna, defensywna obrona uczelni, pełna pompatycznych sformułowań. Oceniam, że to piszą albo osoby z kompleksem niższości starające się nadrobić braki, albo po prostu pracownicy PR uczelni. Tych "opinii" nie należy brać poważnie.
- Charakter uczelni: Uczelnia nie jest tak religijna, jak mogłoby się wydawać po nazwie, ale polityczne i ideologiczne kontrowersje są w tle cały czas. To jest męczące. Przypominam, że gdy powstawali to mówili z dumą "będą dbali o ludzkie życie, kierując się zasadami etyki chrześcijańskiej". Dla wielu to może niezbyt dobrze się kojarzyć. Trudno też nie zauważyć historycznego powiązania z "elitami" politycznymi i konserwatywnym środowiskiem.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie: Warszawa to koszmar. Jestem tu, bo nie dostałem się na WUM i z powodów osobistych nie mogłem wyjechać z Warszawy (dlatego UKSW było jedyną opcją), ale ceny mieszkań to absurd. Wynajem to ogromny koszt, a dojazdy do różnych, rozproszonych miejsc zajęć są uciążliwe.

Życie w mieście

Wolny czas: Jest gdzie go spędzać, ale studia (nawet na UKSW) pochłaniają większość czasu. Poziom życia w mieście jest wysoki, ale koszty też.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli nie dostałeś się na WUM i jesteś z Warszawy, to już nie jest to ostatnia deska ratunku od kiedy istnieje UW. Jeśli jednak masz możliwość wyjazdu do innych ośrodków, gdzie medycyna jest solidniejsza oraz ma lepszą, skonsolidowaną bazę kliniczną, NIE WAHAJ SIĘ. Nawet bym nie zawahał się jechać do miast, które z perspektywy Warszawiaka to prowincja - Opole, Rzeszów i tak dalej.
UKSW to opcja dla tych, którzy: A) muszą zostać w Warszawie lub chcą do Warszawy za wszelką cenę B) albo mieli za niski wynik na WUM i nie chcą brać roku przerwy.
Gdy w szpitalach klinicznych mówię, że studiuję na UKSW, reakcja lekarzy (zwłaszcza z WUM-u) jest często zdziwiona, lekceważąca lub pełna mieszanych uczuć. To nie jest prestiż. Dyplom z UKSW nie otwiera drzwi tak, jak inni myślą.
Wiedza teoretyczna jest w miarę OK, ale praktyka, dostęp do pacjenta i środowisko ambitnych studentów jest tu na zdecydowanie niższym poziomie

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest bardzo dużo. Mimo że są dwa główne przedmioty na 1 roku, gdzie np. na innych uczelniach jest jeszcze dodatkowo fizjo czy biochemia, to są one bardzo szczegółowo. Histologia jest wrzucona do jednego przedmiotu razem z embriologią i cytofizjologią, przez co embriologię trzeba było ogarnąć w pełni samemu (w czasie majówki), a z histologii mieliśmy np. 3 tkanki na jedne zajęcia - duży ścisk. Osobiście jestem najleniwszą osobą na świecie i miałam wrażenie, że więcej siedziałam do poprawy matury z chemii, ale miałam też dużo szczęścia, wszystko zdałam w 1 terminach (ale na nie jakieś niesamowite oceny). Anatomia w 3 językach, szpilki bazowe, 60 szpilek na egzaminie (gdzie np. w Gdańsku, Białymstoku jest ich 20-25 w jednym języku). No trzeba mieć trochę szczęścia, zależy w co celujecie. Dużo zależy też od prowadzącego - moja część grupy trafiła na super asystentkę z anatomii, a druga część tragicznie, przez co dużo osób miało tzw. 'rozbója', czyli kolokwium z całego materiału, żeby zostać dopuszczonym do egzaminu (zbiera się punkty z kolokwiów, jak nie zbierzecie konkretnej ilości to piszecie rozbója). Jest ogólnie ogromny stres, bo na WUMie nie ma żadnych warunków. Nie zdasz, wylatujesz, możesz się rekrutować ponownie za rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Hmmm poziom zajęć okej, na anatomii są dwie połowy grup na jednej sali, przez co często nie da się dojść do preparatu, gdy asystent pokazuje i omawia pewne struktury - trzeba się po prostu pchać. Zajęcia z histologii wspominam źle, prowadząca była wredna, siedziała całe zajęcia na telefonie i w sumie tyle. Rysowanie szkiełek, ale niewiadomo na co zwracać uwagę. Seminaria były stratą czasu, bo prowadzący mówili ciągle, że 'to sobie doczytacie', 'to pewnie wiecie', bo materiału było tak dużo. Na anatomii często prowadzący wychodzili z sali na ploty i więcej można było nauczyć się od osób z koła anatomicznego, ale wiadomo, nie można było im też w 100% ufać ;p

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Osobiście tragedia. Jeśli chodzi o prowadzących to zależy, ale atmosfera według mnie to dramat, przez który chciałam zmienić uczelnię, w końcu jednak zostałam i teraz na początku II roku żałuję i znowu planuję zmianę uczelni. Może to kwestia miasta, nie wiem. Albo się trafi na zgraną, fajną grupę, albo na totalnych buców z wybujałym ego, z którymi ciężko nawiązać jakąś znajomość. Ludzie z Warszawy wydają się niezainteresowani poznawaniem nowych ludzi, bo mają swoich znajomków z liceum, kontakty są powierzchowne, ciągły small talk, po zajęciach każdy idzie w swoją stronę. U mnie nie było żadnej integracji, żadnego 'wspólnego piwa'. Ludzie często skleją się z kimś d*pą i są totalnie zamknięci na inne osoby, byle mieć tą jedną i tyle. Jako osoba, która przyjechała z daleka, nie znając nikogo, byłam załamana. Ogólnie istnieje pomoc między studentami, mamy grupę roku na Whatsappie, dysk z pomocami, książkami, atlasami.

Jak jest z mieszkaniem?

DROGO. Akademik ciężko dostać i są to pokoje 3osobowe, daleko od WUMu. Na 1 roku mieszkałam z dwoma studentkami lekarskiego 5 minut od uczelni za 1450zl i był to świetny deal, teraz na drugim roku w mieszkaniu 2-osobowym wynajmuję pokój za prawie 2 tysiące (mieszkanie jest maleńkie, nie jakiś super poziom)xddd Jeśli chcecie coś blisko WUMu to ceny są wysokie, jak coś dalej to jest na pewno taniej. Bardzo ciężko znaleźć mieszkanie/pokój, więc polecam szukać jak najszybciej.

Życie w mieście

Warszawa z jednej strony jest dość komfortowym miastem. WUM znajduje się na Ochocie, nie dojeżdża tu metro, tramwaj jedynie z jednej strony, trzeba trochę podejść. Są korki, zajęcia czasami w różnych miejscach, gdzie trzeba trochę dojechać, ale ogólnie jest z tym ok. Z WUMu jeżdżą bezpośrednie autobusy na dworzec, do centrum, na starówkę itp., gdzie można się przesiąść dalej. Możliwości spędzania wolnego czasu jest sporo, to czy ma się na nie czas to inna sprawa. Są różne biblioteki, centra handlowe, knajpy, muzea itp. Ja lubię chodzić na koncerty i do kin studyjnych w wolnym czasie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie to żałuję i jak pisałam wyżej, myślę nad zmianą uczelni. Myślę, że do Warszawy jak i do WUMu trzeba pasować. Brakuje mi studenckiej atmosfery, Warszawa to duże miasto, ciężko nawiązać nowe znajomości, spotkać innych studentów - a na tym mi bardzo zależało. Jak gdzieś się wychodzi to raczej w konkretne miejsce, z kimś. Poziom jest wysoki, ale z drugiej strony nie wiem, po co znać książki na pamięć, przez to np. pamiętam jakieś struktury anatomiczne po łacinie, a nie po polskuxdd Materiału jest tak dużo, że potem często nie pamięta się prawie nic. Ludzi na roku jest bardzo dużo i przez to jesteś traktowany tylko jak numer indeksu. Panie w dziekanacie (szczególnie jedna konkretna:)))) ) są strasznie niemiłe. Jeśli jesteś z Warszawy, okolic Warszawy, masz tu najbliżej to spoko, możesz tu iść. Mi jednak było nie po drodze i faktycznie było to bez sensu.

Weterynaria, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Przeskok nauki jest oczywiście niebosiężny względem liceum, ale najtrudniejsze jest wyrobienie najskuteczniejszych dla siebie metod uczenia się (z samej anaty w ciągu tygodnia (dwóch wykładów) macie ok. 300 struktur po polsku i łacinie do zapamiętania), więc jeśli chcecie z gracją to przejść to zacznijcie naukę od pierwszego wykładu, bo potem ciężko nadrobić.

Na pierwszym roku z każdym tygodniu czeka na was wejściówka z histo, średnio raz na dwa tygodnie duży test z anatomii i masa innych mniejszych rzeczy. W spisie lektur do nauki anatomii (tu definitywnie królowej (dla ogromu również królowej zagłady)) są książki Krysiaka (totalnie uczcie się z prezentacji, w Krysiaku poza tym, że o wiele struktur jeszcze nie było odkrytych to robi łaciński freestyle i losowo odmienia końcówki).

Było nas 180 na początku roku, 60 osób zrezygnowało przed pierwszą sesją, a kolejne 60 nie zdało komisyjnego z anatomii, więc jeśli martwicie się dużą konkurencją na rynku pracy to już nie musicie ;)

A tak serio, jeśli nie będziecie uciekać od tego nawału nauki, bojąc się mega trudnych pojęć, przysiądziecie i zaczniecie na spokojnie się uczyć to zobaczycie, że jest to owszem dużo, ale łatwych pojęć

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom jest najwyższy w kraju pod tym kierunkiem, ale szczerze nie oznacza to, że nie macie czasu na kontakty towarzyskie, wieczorne lub nocne wyjścia itd. Najważniejsza jest systematyczność nauki, po prostu. Biblioteka jest świetna (podzielona na część cichą i głośną) ogólnie ogromne przestrzenie (bo dla całego SGGW, ale w praktyce przed wyraźną sesją wieje pustkami i pojedynczymi studentami weta).

Jeśli skończycie weta tutaj to macie szacuneczek w pracy na start i platynowe CV, co daje niewiele gdy sami chcecie zakładać klinikę lub inną działalność gospodarczą, ale gwarantuje wam pracę w szpitalach dla zwierząt, czy laboratoriach, albo najłatwiejszy dostęp do doktoratu i specjalizacji (z czym absolwenci innych wetów mogą mieć po prostu trudniej, bo ich papier będzie mniej świecił).

Koła naukowe są, na całym SGGW jest ich mnóstwo (moim zdaniem na pierwszy rok to średni pomysł, ale później jak najbardziej). Stricte na wecie jest kółko anatomiczne, robią mega ciekawe rzeczy (np. Skórowanie niedźwiadka), ale to też ryzykowne na pierwszy rok.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera bardzo pozytywna, chociaż zdarzyło się sporo osób, żyjących mottem wyścigu szczurów

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik w trzy osoby 550 zł/osobę, jednoosobowy około 800-950 zł. Akademiki są na kampusie, więc 5 minut pieszo od budynków, w których będą zajęcia.

Życie w mieście

Warszawa, metro wiadomo, że spoko. Są trzy przystanki stricte pod kampusem

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia i kierunek naprawdę super, jeśli was to jara to definitywnie najlepszy wet i wybór.
Warto spróbować, był to mój drugi wybór (na pierwszy nie starczyło mi punktów), poprawa matur jest dla ludzi. Szczerze nie żałuję tego roku, chociaż po pierwszym miesiącu zaczęłam się wahać, ale teraz wiem, że jest to super kierunek tylko nie ten stricte „mój”.

Lepiej zrezygnować po roku niż pracować w zawodzie, który się nie do końca lubi, albo gdy marzy się o innym zawodzie

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo ale tego raczej każdy się spodziewa idąc na taki kierunek, ale nie ma co straszyć jeśli uczysz się regularnie z zajęć na zajęcia i przede wszystkim efektywnie a nie czytając sam podręcznik to zdasz. Głównymi przedmiotami jest anatomia i histologia. Zajęcia z histologii- super prowadzący, szczególnie dr. Iwan jest przekochana i świetnie przekazuje wiedzę z pasją, ale cały zakład generalnie jest prostudencki. Jeśli chodzi o anatomię- mamy ją w Collegium anatomicum Wumu na Chałubińskiego/Oczki. Wykłady są nieobowiązkowe, ćwiczenia już tak. Przed każdymi zajęciami są do wykonania kartkówki na elerningu, obowiązkowe jeśli nie chcecie pisać słynnego rozbójnika czyli kolokwium dopuszczającego do egzaminu. Przedmiot jest wymagający ale ciekawy i jeśli traficie na fajnego asystenta, będzie wam dużo dużo łatwiej. Jest jedna asystentka która nie powinna wykonywać swojej pracy i ewidentnie wiedzą to wszyscy naokoło, ale jeśli kogoś to pocieszy to z jej grupy ćwiczeniowej mimo wszystko była duża zdawalność. Najważniejsze to trzymać się razem i sobie pomagać, dzielić tematami do opracowania na konkretne zajęcia i wymieniać notatkami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

JEST AKREDYTACJA, NIE SŁUCHAJCIE PLOTEK OD INNYCH—Organizacja nie jest jakaś tragiczna w porównaniu do innych uczelni, ale dzieją się pewne zawirowania. U nas musieliśmy powtarzać egzamin z genetyki ponieważ władzom uczelni nie odpowiadał fakt że termin 0 odbył się na własnych urządzeniach ( tablet/laptop) a nie uczelnianej sali komputerowej, ale to są małe niedogodności które wiadomo człowiek przeżywa na bieżąco ale z perspektywy czasu nic nie jest tak stresujące jak zaliczenie z anatomii i histologii

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Stacjonarni nabijają się z niestacjonarnych ale to chyba klasyk na każdych studiach, w grupach ćwiczeniowych czy seminaryjnych jest okej. Nie ma wyścigu szczurów wszyscy wiedzą że są w tym samym bagnie i sobie pomagają

Życie w mieście

Jeśli umiesz efektywnie zarządzać swoim czasem to masz trochę czasu wolnego.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam mega postarać się o termin 0 z histologii- czyli mieć wysokie oceny z kolokwiów łącznie min -84% teorii. Zaufajcie mi wolicie napisać lepiej kolosy niż stresować się egzaminem

Analityka medyczna, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pewno ilość nauki jest większa niż w liceum, sam zakres materiału jest większy niż to do czego jest przyzwyczajony licealista. Jednak osoba, która napisała dobrze maturę z biologii i chemii może zdecydowanie czuć się lepiej ze stanem swojej wiedzy.
I semestr:
Anatomia (egzamin) nie wyczerpuje on wszystkich aspektów i trochę ma się wrażenie, że prowadzący nie wiedzą co chcą robić (prowadzący niezbyt podchodzą do tego przedmiotu), ale gdy samemu się przysiądzie i przeanalizuje prezentacje jest w porządku [ocena ogólna: 7.5/10]
Biologia medyczna (egzamin) dużo wiedzy bazuje na biologii licealnej, są pewne rozszerzenia choć niewielkie, zajęcia z mikroskopem i trochę doświadczeń [ocena ogólna: 7/10]
BHP online [ocena ogólna 7/10]
Biofizyka medyczna - przedmiot trochę wymagający, najbardziej aspekt fizyczny gdzie faktycznie są obliczenia, jednak prowadzący są bardzo pozytywni i da się dogadać [6.5/10]
Chemia organiczna (egzamin) przedmiot mocno rozbudowany, priorytet to dobre zrozumienie i słuchanie wykładów, bo egzamin faktycznie dosyć trudny. Prowadzący raczej przyjemni i do dogadania [6/10]
Chemia ogólna i nieorganiczna (egzamin) przedmiot odwołujący się do tematów z chemii z liceum. Dodatkowo zaliczenie praktyczne z analizy jakościowej. Obecne seminaria rachunkowe. Przedmiot sam w sobie w porządku, jednak sposób jego prowadzenia już niezbyt. Przychodzisz na zajęcia przygotowany, możliwość konsultacji jest utrudniona, bo prowadzący wychodzą z założenia, że masz to wiedzieć, z czasem da się chociaż trochę dogadać [5.5/10]
Historia medycyny przedmiot niezbyt interesujący i trochę wymagający (mikrofon, kamerki, pytania) [ocena ogólna: 4.5/10]
Język angielski przedmiot raczej w porządku choć niezbyt się czegoś nauczysz, są pewne tematy, które zaciekawią [6/10]
Przysposobienie biblioteczne online [7/10] tylko za formę (nie rozumiem po co specjalny przedmiot do tego)
Wf w zależności od wyboru dla mnie [8.5/10]
Statystyka z elementami matematyki przedmiot gdzie lecisz z materiałem dosyć szybko i jeśli byłeś na matematyce rozszerzonej to będzie to trochę łatwiejsze. Prowadzący w porządku [6.5/10]
Semestr II
Chemia analityczna (egzamin) kolejna chemia, która skupia się tym razem na analizie ilościowej, zdecydowanie jedna z bardziej wymagających chemii w tym semestrze, rozszerzająca obliczenia i teorię. Prowadzący mają problem z ciekawym i łatwym sposobem wyłożenia wiedzy (czytanie prezentacji). Tutaj trzeba dużo się uczyć i doczytywać wiedzę z podręczników. Prowadzący raczej wychodzą z założenia, że wiesz co masz zrobić, więc lekki problem z pomocą jest [5/10]
Chemia fizyczna i znów... chemia. Jest to przedmiot rozbudowany o wiele aspektów. Mamy tu laboratoria, wykłady i oczywiście ćwiczenia rachunkowe. Generalnie prowadzący są pozytywni i da się dogadać, pomagają raczej. Zaliczenie końcowe trudne, należy naprawdę dobrze się do niego przygotować [5.5/10]
Fizjologia (egzamin) sam przedmiot ciekawy, jednak sposób prowadzenia zajęć, kolejność, podejście do studentów już
niezbyt. Notowanie wszystkiego co się da. Ocena [3.5/10]
Higiena i epidemiologia przedmiot średni pod kątem ciekawości jednak ze względu na prowadzących i sposób realizacji zajęć to jest to przedmiot z kategorii może być [6/10]
Histologia (egzamin) przedmiot ciekawy, jednak forma wykładania wiedzy a raczej długość jej trwania powoduje, że niezbyt jest się w stanie wszystko wchłonąć. Prowadzący różni, ja miałem dobrą prowadzącą. Wejściówki do zrobienia. [7/10]
Kwalifikowana pierwsza pomoc przedmiot aby był, zakres teoretyczny przerobiony i wyćwiczony na zasadzie omówienia problemów, podejście prowadzącego raczej w porządku [6/10]
Naukowa Informacja Medyczna przedmiot nie wiem po co jest, bo tak naprawdę to lekkie rozszerzenie przysposobienia bibliotecznego online [6.5/10]
Ochrona własności intelektualnej i dane osobowe przedmiot może lekko interesujący, ale taki zapychacz raczej [6/10]
Socjologia nie można określić po co ten przedmiot jest, ale przynajmniej podejście prowadzącego jest w porządku [6/10]
Technologie informacyjne w medycynie laboratoryjnej to takie zajęcia informatyki, generalnie można robić co się chce, ale zachęcam chociaż trochę słuchać lub skupić się mocno na zajęciach przed zaliczeniem. Podejście prowadzących bardzo prostudenckie i kilka ciekawych rzeczy można z tych zajęć wynieść [6.5/10]
Wf i język angielski jak powyżej
Zwracam uwagę, że np. ocena 6 nie jest równa. Bo przedmioty takie jak chemie itd. są przedmiotami ważnymi to i waga oceny jest ważniejsza. Przedmioty "zapychacze" "online" itd. mają taką ocenę ze względu podejścia do studenta, ciekawości i przydatności

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia dysponuje paroma kołami naukowymi natomiast nie mam zdania na tym etapie o tym. Kierunek daje wiele możliwości

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Uczelnia jest słabo zorganizowana, studenci są różni, część jest w porządku, część pracuje tylko dla siebie. Prowadzący również charakteryzują się różnorodnością w podejściu

Jak jest z mieszkaniem?

-

Życie w mieście

Miasto zapewnia wiele możliwości, jednak ostatnie remonty dróg i rozbudowy linii tramwajowych znacząco wpływają na dojazdy osobom mieszkającym dalej od uczelni

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli wybierasz WUM, bo uważasz, że jest to niesamowita uczelnia, która ma dużą jakość kształcenia, dobrą organizację, wybitnych prowadzących itd. to proponowałbym przemyśleć rekrutację na innych uniwersytetach. Jak na doświadczenie z 1 roku studiowania tutaj nie widzę zbytnich plusów

Strony