Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

O wiele więcej nauki niż w liceum ale na lekarskim to standard.

Anatomia - niektórzy bardzo lubią i przyjemnie im się tego uczy. Dla mnie osobiście jest straszna. Ale ogólnie katedra jest prostudencka i większość asystentów też jest w porządku. Ćwiczenia w prosektorium dwa razy w tygodniu po 2.5h i raz w tygodniu wykład online. Każde kolokwium dzieli się na praktyczne (szpilki) - max 30 pkt, po punkt za prawidłową nazwę polską i łacińską/angielską. Tak więc jest 15 szpilek w 5 stacjach (po 3 na stację). Każda stacja to 1.5 minuty czasu (30 sekund na szpilkę). Kolokwium teoretyczne - test max 50 pkt. Aby uzyskać dopuszczenie do egzaminu należy z pięciu kolokwiów (max 400 pkt) mieć średnią 50% (200 pkt).

Biochemia - dla mnie fajny przedmiot, ale podobnie jak z anatomii to zależy od osoby. Dużo teorii ale często logicznej, da się posegregować tą wiedzę. 4 kolokwia, trzeba mieć średnią 60% żeby mieć dopuszczenie. Raz na tydzień są seminaria (luźne, powinno się coś umieć ale nie ma konsekwencji jak nie), raz na dwa tygodnie są ćwiczenia w laboratorium na których zawsze jest wejściówka. Trzeba mieć 60% średniej z wszystkich wejściówek ale nie są one bardzo trudne. Dodatkowo wykłady online, ale nie w formie spotkania tylko zamieszczonych filmików.

Histologia - ćwiczenia w formie oglądania preparatów pod mikroskopem. Najpierw 2 razy w tygodniu, potem raz. Zawsze jest dosyć prosta wyjściówka i tu w przeciwieństwie do biochemii każdą z osobna trzeba zdać (ale jest to dosyć proste i raczej każdy to zalicza). Jedno kolokwium z połowy materiału, potem egzamin w sesji zimowej z drugiej połowy. Przedmiot trwa tylko jeden semestr i jest ogólnie raczej przyjemny. Wykłady w formie filmików, które trzeba obejrzeć i nauczyć się z nich przed danymi ćwiczeniami. Kolokwium czysto teoretyczne, egzamin ma część teoretyczną i praktyczne (rozpoznawanie szkiełek pod mikroskopem oraz wyświetlanych na tablicy).

Fizjologia - zaczyna się w 2 semestrze i ciągnie się jeszcze do 3. Rok temu miała miejsce całkowita reforma i przedmiot, który kosił wielu studentów stał się bardzo przyjemny. 2 razy w tygodniu wykłady online i raz w tygodniu luźne ćwiczenia przed komputerami. Standardowo kolokwia (2 na semestr) z których trzeba mieć sumarycznie 50%. Egzamin dopiero na 2 roku w sesji zimowej.

Historia medycyny - fajny przedmiot w ciekawym budynku muzeum. Ogólnie trochę zapychacz, łatwy egzamin który praktycznie wszyscy zdali.

Etyka - fajne debatować nad przypadkami, trzeba na dopuszczenie odpowiedzieć na jakieś tam pytania ale bez stresu. Łatwy egzamin.

Zajęcia zintegrowane z nauk przedklinicznych - luźne zajęcia oparte na metodzie pbl, rozwiązywanie różnych przypadków. Nieocenione, wystarczy obecność i robienie krótkich prezentacji na różne tematy. Bardzo luźny przedmiot.

Pierwsza pomoc - najpierw kilka spotkań dotyczących resuscytacji, zadławienia itp, potem mierzenie ciśnienia, pobieranie krwi, cewnikowanie. Często możliwość pójścia do szpitala na intensywną terapię co na pierwszym roku jest rzadkie.

Bhk, wf, fakultety - zapychacze.

Fajnie że praktycznie nie ma standardowych wykładów tylko zajęcia online. Może się to wydawać nieprofesjonalne, ale fajnie jest móc sobie cos odtworzyć kilka razy kiedy się chce.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ogólnie zorganizowanie jak to na każdej uczelni można by dopracować ale ogólnie porównując doświadczenia ze znajomymi z innych miast, jest bardzo dobrze. Niech doświadczyłem żadnych zmian w planie, a był on znany w całości już od września. Ogrom kół naukowych dostępnych w kolejnych latach. Bardzo dobrze zaopatrzona biblioteka, w tym dostępy online do różnych zbiorów oraz do complete anatomy. Grupy na 1 roku ok 12-13 osób, w kolejnych latach się to zmienia.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ogólnie kompletnie nie zauważyłem wyścigu szczurów. Ludzie sobie raczej pomagają, nawet w skali roku (wysyłanie fiszek, porad itp) a w skali grupy to pewnie zależy (moja grupa bardzo fajna i każdy stara się pomóc jak może). Wykładowcy w zdecydowanej większości sympatyczni i faktycznie chcący czegoś nauczyć.

Jak jest z mieszkaniem?

Ogólnie Kraków jest dosyć drogi pod tym względem ale da się coś znależć. Najlepiej pewnie na Prokocimiu, bo cała infrastruktura uczelni się tam przenosi i już sporo zajęć tam się odbywa. Jest tam też Szpital Uniwersytecki. Dobre połączenie tramwajem z centrum (20 minut). Na Prokocimu są również akademiki CMUJ. Bardzo spokojnie, cicho, dobrze wyposażone. Możliwość mieszkania we dwójkę lub jedynkę (ok dwa razy drożej). Jedynka jest fajna, dość przestronna jak na akademik, z prywatną łazienką. Kuchnia wspólna ale każdy ma swoją lodówkę z zamrażarką na klucz. Jedynki dostają raczej ludzie z daleka lub ze starszych roczników.

Życie w mieście

Kraków to typowo studenckie miasto i jest co robić. Dojazdy dobre, budynki w których odbywają się zajęcia są w miarę blisko tramwajów.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Cieszę się z wyboru CMUJ mimo że do domu mam 6h drogi. Szczerze polecam.