Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Chciałabym ostrzec przed wyborem studiów lekarskich na tej uczelni. Niestety nie dostałam się na UMP, więc wybrałam CM w Bydgoszczy. Nie zdałam jednak wszystkich egzaminów po pierwszym roku i musiałam podchodzić do egzaminów warunkowych w listopadzie. Na początku pomyślałam, że to nie będzie problem - szybko zdam i będę miała to z głowy. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
Bardzo trudno przygotować się do trudnych egzaminów warunkowych w październiku i listopadzie, kiedy jednocześnie trzeba już normalnie chodzić na zajęcia z drugiego roku i zaliczać wejściówki. To zabiera ogrom czasu, energii i utrudnia skupienie się na poprawkach. W efekcie nie zdałam warunku, a przez to nie mogłam już w listopadzie zrekrutować się nigdzie indziej. W ten sposób straciłam dwa lata.
Kolejnym minusem jest sposób nauczania. Na tej uczelni nie wystarczy rozumieć podstaw i schematów tak jak na wielu innych kierunkach lekarskich. Tutaj trzeba uczyć się ogromnej liczby szczegółów na pamięć, często bez większego sensu praktycznego. Mam wrażenie, że bardzo dużo czasu poświęca się na zakuwanie rzeczy nieistotnych i mało przydatnych w przyszłej pracy. Do tego nie przeważni nie wchodzą bazy co na innych uczelniach jest powszechne. Nawet na przedmiotach typu zapchaj dziura bywa bardzo problematycznie instresująco. Frustrujące jest to, że człowiek musi męczyć się bardziej niż na uczelniach wyżej ocenianych i bardziej prestiżowych.
1 rok jest wyjątkowo trudny do przebrnięcia i stresujący. Anatomii wymaga się kosmicznych szczegółów z bochenka a bazy nie chodzą. Biochemia jest bardzo ciężka. A biologia molekaularna jest najgorsza w całej Polsce. A do tego są i inne stresujące przedmioty takie jak chemia, biofizyka, histologia i fizjologa. Od tego roku hiostologia i fizjologia zaczynają się na 2 semestrze 1 roku a kończą na 2 roku, więc to w praktyce uniemożliwia przeniesienie na inną uczelnię po 1 roku, jeśli ktoś chciałby uciec. Gdyby nie warunki sama bym chciała się przenieść gdziekolwiek.
Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?
Jeśli chodzi o renomę, każdy może sam sprawdzić, jak CM wypada na tle innych uczelni medycznych. Moim zdaniem ta uczelnia wypada słabo. Generalnie bardzo nie polecam, a wręcz odradzam studia medyczne w Bydgoszczy. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której ktoś naprawdę chce zostać lekarzem, a Bydgoszcz jest jego jedyną szansą. Kierunek uprawnia do tego samego co na innych uczelniach. Ale lekarski w Bydgoszczy to dno jeśli o poziom i możliwości kariery oraz rozwoju. Prestiż i pozycja CM w Bydgoszczy są bardzo niskie.
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Dużym rozczarowaniem byli dla mnie również sami studenci medycyny w Bydgoszczy. To najgorsze środowisko, z jakim miałam do czynienia. Jest tam bardzo dużo osób zawistnych, fałszywych i skupionych wyłącznie na sobie, z ogromnym ego i poczuciem wyższości. Część zachowuje się tak, jakby już była gwiazdami chirurgii plastycznej i jednocześnie odnosiła wielkie sukcesy naukowe. Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale niestety jest ich zdecydowanie zbyt wielu. Wykładowcy również są bardzo różni. Niektórzy są w porządku, ale są też tacy, którzy potrafią robić problemy z byle powodu i rzucać studentom kłody pod nogi.
Jak jest z mieszkaniem?
To chyba jedyny mały plusik, bo ceny są trochę niższe niż w większych miastach. Ale w mojej opinii lepiej zapłacić te 200 zł więcej i mieszkać w ładniejszym, ciekawszym i bardziej rozwijającym mieście.
Życie w mieście
O gustach się nie dyskutuje. Może komuś się Bydgoszcz spodoba. Osobiście jestem bardzo zawiedziona tym miastem. Jest nudno, prawie nic się nie dzieje, możliwości rozwoju są bardzo małe a Bydgoszcz jest w mojej ocenie brzydkim i zaniedbanym miastem.
Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki
Bez cienia wątpliwości radzę iść na inną uczelnię do fajniejszego miasta.