Analityka weterynaryjna, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Pierwszy rok jest trochę przeskokiem po liceum. Materiału jest więcej i trzeba się nauczyć ogarniać naukę na bieżąco. Przed sesją raczej nie da się wszystkiego nadrobić. Nie siedziałam codziennie po kilka godzin, ale przed kolokwiami było trochę intensywniej. Książek jest sporo, chociaż większość osób korzysta z prezentacji i notatek. Na drugim roku jest już trochę łatwiej się odnaleźć, bo wiadomo mniej więcej czego się spodziewać.
Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?
Na kierunku jest sporo zajęć praktycznych i to jest na plus. Grupy nie są bardzo liczne, więc da się coś zrobić samemu na laboratoriach. Zaliczenia są raczej jasno opisane, chociaż czasami prowadzący mają swoje zasady. Biblioteka jest dobrze wyposażona. Są koła naukowe, jak ktoś chce się bardziej zaangażować. Wydaje mi się, że po kierunku można znaleźć pracę w laboratoriach weterynaryjnych albo diagnostycznych.
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Atmosfera jest raczej okej. Większość prowadzących normalnie podchodzi do studentów, wiadomo że trafiają się bardziej wymagające osoby. Między studentami raczej sobie pomagamy i udostępniamy materiały. Nie czułam jakiegoś wyścigu szczurów.
Jak jest z mieszkaniem?
Wynajmuję pokój i ceny są podobne jak w innych większych miastach. Akademik wychodzi taniej, ale trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze jest dużo prywatności. Z dojazdem na uczelnię nie miałam problemów
Życie w mieście
Miasto jest całkiem wygodne do studiowania. Jest gdzie wyjść po zajęciach, są kawiarnie, siłownie i trochę wydarzeń studenckich.
Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki
Myślę, że warto iść na ten kierunek, jeśli ktoś faktycznie lubi przedmioty biologiczne i pracę laboratoryjną. Nie jest to kierunek, na którym nic nie trzeba robić, ale też nie mam poczucia, że cały czas siedzę nad książkami. Dobrze od początku robić notatki i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.