Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 169

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest naprawdę bardzo dużo — regularne wejściówki i niekończące się powtarzanie materiału przed zaliczeniami, kolokwiami i egzaminami. Pierwszy i drugi rok naprawdę solidnie dają w kość.
Szczerze mówiąc, gdyby ktoś powiedział mi w liceum, że będę nastawiał budzik na 4:00 rano tylko po to, żeby zdążyć jeszcze powtórzyć materiał przed zajęciami, chyba bym nie uwierzył. Z perspektywy czasu muszę jednak przyznać, że studia nauczyły mnie bardzo efektywnego uczenia się. Z każdym kolejnym rokiem coraz szybciej przyswajam wiedzę i lepiej organizuję swój czas.
A co z wolnym czasem, dziewczyną i życiem towarzyskim na pierwszym i drugim roku? Jak najbardziej jest na to miejsce, pod warunkiem że druga osoba rozumie, jak ciężkie i wymagające są to studia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem KUL daje bardzo dobre możliwości rozwoju, zarówno pod względem naukowym, jak i praktycznym. Dużym atutem są małe grupy, dzięki którym zajęcia mają bardziej kameralny charakter, a kontakt z prowadzącymi jest zdecydowanie łatwiejszy. Można zadawać pytania, aktywnie uczestniczyć w zajęciach i liczyć na indywidualne podejście. Poziom zajęć oceniam wysoko, a prowadzący są w większości bardzo zaangażowani i dobrze przygotowani merytorycznie, są jednocześnie bardzo wymagający (czasem mogliby odpuścić ..)
Ściąganie? - to nie u nas, nie przejdzie w żaden możliwy sposób
Na plus oceniam również organizację studiów. Warunki zaliczeń są zazwyczaj jasno określone, a wymagania są przekazywane z wyprzedzeniem, dzięki czemu można odpowiednio zaplanować naukę.
Uczelnia zapewnia również dobre zaplecze dydaktyczne i dostęp do potrzebnych materiałów. Biblioteka jest dobrze wyposażona.
Dużym atutem jest nowoczesne zaplecze do nauki praktycznej, w tym Centrum Symulacji Medycznych, mega fajne prosektorium, nowiutki sprzęt i nowoczesne pracownie na zajęciach przedklinicznych.
Jeśli chodzi o rozwój naukowy, studenci mają możliwość uczestniczenia w konferencjach, warsztatach i szkoleniach oraz angażowania się w działalność kół naukowych. Funkcjonują np. koła związane z anatomią i fizjologią, ich ilość z roku na rok rośnie, zgodnie z potrzebami studentów
Kierunek jest jeszcze stosunkowo młody, co z jednej strony oznacza, że nie ma jeszcze tak długiej tradycji jak najstarsze uczelnie medyczne, ale z drugiej daje studentom możliwość współtworzenia wielu inicjatyw i obserwowania, jak kierunek się rozwija. Kadra jest zróżnicowana i obejmuje osoby z doświadczeniem zdobytym również na innych uczelniach medycznych.
To ile człowiek wyciągnie z uczelni zależy od własnego zaangażowania, aktywności naukowej podczas studiów. Uważam jednak, że małe grupy, dobry kontakt z prowadzącymi, możliwość działalności w kołach naukowych oraz udziału w konferencjach i warsztatach dają dobre warunki do rozwoju.
Kierunek lekarski na KUL jest stosunkowo nowym kierunkiem – został uruchomiony w 2023 roku, w okresie, kiedy w Polsce powstawało wiele nowych kierunków lekarskich. Warto jednak podkreślić, że KUL od początku rozwijał go w oparciu o pozytywną ocenę PKA. Kierunek uzyskał pozytywną ocenę na cały sześcioletni cykl kształcenia, co odróżnia go od części nowych kierunków, które na początku swojej działalności spotykały się z negatywnymi ocenami.
Ma bardzo dobre zaplecze przedkliniczne. Uczelnia rozwija współpracę ze szpitalami w Lublinie, a wraz z rozwojem kierunku powstają kolejne kliniki i możliwości prowadzenia zajęć klinicznych.
Piszę o tym, ponieważ często spotykam się z pytaniami i obawami dotyczącymi tego, że lekarski na KUL jest nowym kierunkiem. Oczywiście nie ma jeszcze tak długiej tradycji jak najstarsze uniwersytety medyczne i dopiero kolejne lata pokażą pełne rezultaty jego funkcjonowania. Jednocześnie uważam, że warto patrzeć na KUL nie tylko przez pryzmat tego, że jest to nowy kierunek, ale również na to, jak szybko rozwija swoje zaplecze, kadrę, bazę kliniczną i możliwości rozwoju studentów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosferę oceniam bardzo dobrze. Dużym plusem są małe grupy, dzięki czemu studenci i prowadzący się znają. Asystenci są na ogół życzliwi, dostępni i można z nimi swobodnie porozmawiać czy dopytać o niezrozumiałe zagadnienia. Mam poczucie, że student nie jest traktowany anonimowo, a jego opinia jest brana pod uwagę- jest to takie bardziej partnerskie podejście niż np w liceum .
Relacje między studentami również oceniam pozytywnie, studenci raczej pomagają sobie nawzajem, wymieniają się materiałami, notatkami i informacjami dotyczącymi zaliczeń. Raczej mamy poczucie, że wszyscy mierzymy się z podobnymi trudnościami i łatwiej jest przejść przez nie razem.
Oczywiście zdarzają się bardzo wymagający prowadzący, egzaminy są tez bardzo trudne, ale jest to normalne na kierunku lekarskim. Na uczelni panuje atmosfera sprzyjająca nauce i rozwojowi, a jednocześnie nie ma poczucia ciągłej rywalizacji. Uważam, że przy tak wymagających studiach jest to bardzo ważny atut.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam na stancji, za pokój w okolicach uczelni płace 1200 zł .
akademiki są tańsze

Życie w mieście

Lublin jest moim zdaniem bardzo dobrym miastem do studiowania. To duży ośrodek akademicki, ale jednocześnie nie jest tak przytłaczający jak Warszawa czy Kraków. Dużym plusem jest komunikacja miejska. Po Lublinie można sprawnie poruszać się autobusami i trolejbusami, a do wielu miejsc można również dotrzeć pieszo.
W przypadku KUL dużym atutem jest lokalizacja uczelni – większość najważniejszych miejsc w centrum miasta jest stosunkowo blisko. Mieszkania najlepiej szukać na osiedlach Wieniawie, LSM czy w Konstantynowie.
Jest sporo kawiarni, restauracji, pubów i miejsc spotkań, a także wydarzeń kulturalnych i imprez studenckich. Można też odpocząć na świeżym powietrzu – szczególnie w Ogrodzie Saskim, Parku Ludowym czy nad Zalewem Zemborzyckim.
Centrum Spotkania Kultur, Stare Miasto, Zamek w Lublinie czy Plac Litewski dają dodatkowo sporo możliwości spędzania czasu poza uczelnią.
Lublin ma też tę zaletę, że jest miastem bardzo studenckim – można łatwo poznać ludzi z różnych uczelni i kierunków. Przy wymagających studiach lekarskich jest to dla mnie ważne, ponieważ pozwala zachować równowagę między nauką a życiem poza uczelnią.

Ogólnie bardzo dobrze oceniam Lublin jako miasto do studiowania. Jest wystarczająco duży, żeby zapewnić dużo możliwości nauki, rozwoju i spędzania wolnego czasu, ale jednocześnie na tyle kompaktowy, że nie traci się dużej części dnia na dojazdy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

jw

Analityka weterynaryjna, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest trochę przeskokiem po liceum. Materiału jest więcej i trzeba się nauczyć ogarniać naukę na bieżąco. Przed sesją raczej nie da się wszystkiego nadrobić. Nie siedziałam codziennie po kilka godzin, ale przed kolokwiami było trochę intensywniej. Książek jest sporo, chociaż większość osób korzysta z prezentacji i notatek. Na drugim roku jest już trochę łatwiej się odnaleźć, bo wiadomo mniej więcej czego się spodziewać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na kierunku jest sporo zajęć praktycznych i to jest na plus. Grupy nie są bardzo liczne, więc da się coś zrobić samemu na laboratoriach. Zaliczenia są raczej jasno opisane, chociaż czasami prowadzący mają swoje zasady. Biblioteka jest dobrze wyposażona. Są koła naukowe, jak ktoś chce się bardziej zaangażować. Wydaje mi się, że po kierunku można znaleźć pracę w laboratoriach weterynaryjnych albo diagnostycznych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest raczej okej. Większość prowadzących normalnie podchodzi do studentów, wiadomo że trafiają się bardziej wymagające osoby. Między studentami raczej sobie pomagamy i udostępniamy materiały. Nie czułam jakiegoś wyścigu szczurów.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuję pokój i ceny są podobne jak w innych większych miastach. Akademik wychodzi taniej, ale trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze jest dużo prywatności. Z dojazdem na uczelnię nie miałam problemów

Życie w mieście

Miasto jest całkiem wygodne do studiowania. Jest gdzie wyjść po zajęciach, są kawiarnie, siłownie i trochę wydarzeń studenckich.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Myślę, że warto iść na ten kierunek, jeśli ktoś faktycznie lubi przedmioty biologiczne i pracę laboratoryjną. Nie jest to kierunek, na którym nic nie trzeba robić, ale też nie mam poczucia, że cały czas siedzę nad książkami. Dobrze od początku robić notatki i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok na lekarskim jest wymagający i wiąże się z dużą ilością nauki. Regularna nauka jest praktycznie koniecznością, często zarywa się noce i odsypia w weekandy. W zależności od przedmiotu i indywidualnych możliwości na naukę trzeba przeznaczać od kilku godzin dziennie, a czasem nawet większość dnia.
Najwięcej czasu pochłaniają przedmioty podstawowe, takie jak anatomia, histologia i fizjologia. Korzysta się z wielu materiałów – podręczników, atlasów, prezentacji przygotowywanych przez prowadzących oraz dodatkowych źródeł udostępnianych na zajęciach.
Dużym atutem KUL jest przyjazna atmosfera. Asystenci są życzliwi, chętnie odpowiadają na pytania i pomagają studentom zrozumieć trudniejsze zagadnienia. Zależy im na tym, aby studenci rzeczywiście opanowali materiał, a nie tylko zdali zaliczenie co procentuje np. na praktykach wakacyjnych. Na zajęciach można liczyć na wsparcie i merytoryczne wyjaśnienia, co znacząco ułatwia naukę.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem kierunek lekarski na KUL daje bardzo dobre możliwości rozwoju. Dużym atutem są niewielkie grupy ćwiczeniowe, dzięki którym zajęcia mają bardziej praktyczny charakter i każdy student ma możliwość aktywnego uczestnictwa. Prowadzący są otwarci na pytania, chętnie tłumaczą trudniejsze zagadnienia i starają się stworzyć przyjazną atmosferę do nauki. Nie ma poniżania czy ośmieszania.
Uczelnia uważam, jest dobrze zorganizowana. Mamy możliwość rozwijania swoich zainteresowań poprzez działalność w kołach naukowych, udział w konferencjach, warsztatach oraz dodatkowych szkoleniach. Z roku na rok oferta takich aktywności jest coraz bogatsza.
Po ukończeniu kierunku absolwenci mają takie same możliwości dalszego rozwoju jak studenci innych uczelni medycznych. KUL jest stosunkowo młodą uczelnią prowadzącą kierunek lekarski, dlatego stale inwestuje w rozwój bazy dydaktycznej i podnoszenie jakości kształcenia. Widać duże zaangażowanie władz uczelni w rozwój kierunku oraz dbałość o dobre warunki nauki dla studentów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na kierunku jest przyjazna i sprzyja nauce. Wykładowcy oraz asystenci na ogół podchodzą do studentów z szacunkiem i życzliwością. Dzięki temu łatwiej zwrócić się o pomoc czy dodatkowe wyjaśnienia, gdy pojawiają się trudności.
Zachęcają do zadawania pytań .
Relacje między studentami są dobre – wiele osób wspólnie przygotowuje się do zajęć. Nie odczuwa się silnej rywalizacji ani tzw. „wyścigu szczurów”, który bywa kojarzony z niektórymi kierunkami medycznymi. Dominuje raczej współpraca i wzajemne wsparcie, a po trudnym egzaminie czy zaliczeniu wspólne wyjście nad Zalew Zęborzycki czy do Botanika,.
Oczywiście kierunek lekarski jest wymagający i wymaga systematycznej nauki oraz bardzo dużego zaangażowania, jednak zawsze można liczyć na wsparcie zarówno ze strony prowadzących, jak i kolegów z rok oraz przemiłych Pań z Dziekanatu , które zawsze starają się pomóc .

Jak jest z mieszkaniem?

Najlepiej szukać mieszkań koło kampusu Poczekajka- stąd na zajęcia można dojść w kilka minut, co pozwala zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy na dojazdach.
Cena pokoju od 1000-do 1500 zł za miesiąc , mieszkania np kawalerka 2-3 tys

Życie w mieście

Za duzo nie korzystałam z uroków życia nocnego w Lublinie - z uwagi na dużo nauki, kilka razy byliśmy grupa na kolacji na starówce i jest przepiękna , tradycyjnie po ciężkich zaliczeniach jedziemy gdzieś przewietrzyć głowę poza Lublin

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja osobiście jestem zadowolona z wyboru i ponownie zdecydowałbym się na tę uczelnię. Studia są wymagające i wymagają systematycznej nauki oraz dobrej organizacji czasu, jednak dają solidne podstawy do dalszego rozwoju zawodowego.
Chodziłam do dużego renomowanego ogólniaka i spotkałam sie z różnym traktowaniem ucznia ,to jaki mamy kontakt z asystentami bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło :)
Może to dzięki mniejszym grupom ćwiczeniowym łatwiej nawiązać kontakt z prowadzącymi, zadawać pytania i nie obawiając sie wyśmiania ... Asystenci są zyczliwi , ale bardzo wymagający , co pozwala skupić się na nauce zamiast na niepotrzebnym stresie.
Osobom, które wybierają kierunek lekarski, polecam od początku uczyć się systematycznie i nie zostawiać materiału na ostatnią chwilę. Warto również angażować się w działalność kół naukowych, uczestniczyć w konferencjach i warsztatach oraz korzystać z możliwości zdobywania doświadczenia praktycznego. Najlepiej pytać asystentów, panie w dziekanacie oraz studentów ze starszych lat.
Jeśli ktoś szuka uczelni, na której liczy się nie tylko wysoki poziom nauczania, ale również dobra atmosfera i wzajemny szacunek między studentami a prowadzącymi, KUL jest miejscem wartym rozważenia.
Chciałabym, aby za kilka lat KUL stał się dla mnie miejscem, które będę wspominać z taką samą sympatią i wzruszeniem, z jakimi moi rodzice wspominają swoją alma mater. Mam nadzieję, że poza zdobyciem wiedzy i umiejętności medycznych uda mi się nawiązać trwałe przyjaźnie oraz wartościowe relacje zawodowe, które pozostaną ze mną na całe życie. Wierzę, że studia to nie tylko nauka, ale również ludzie, wspólne doświadczenia i środowisko, które kształtuje przyszłego lekarza zarówno pod względem zawodowym, jak i osobistym.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Już na pierwszym roku trzeba poświęcać na naukę znacznie więcej czasu – wiele osób uczy się codziennie od kilku do nawet kilkunastu godzin, szczególnie przed kolokwiami i egzaminami. Systematyczność jest tu kluczowa, ponieważ materiału jest bardzo dużo i trudno nadrobić większe zaległości.
Na kolejnych latach charakter nauki stopniowo się zmienia. Na 4 roku jest już luuuzzzik.
Moim zdaniem najważniejsze jest wypracowanie dobrego systemu nauki od początku studiów. Regularne powtarzanie materiału jest znacznie skuteczniejsze niż intensywna nauka tuż przed egzaminami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Organizacja studiów jest na ogół przejrzysta, a wymagania dotyczące zaliczeń są jasno określone. Biblioteka oraz dostęp do materiałów dydaktycznych pozwalają na skuteczne przygotowanie się do zajęć i egzaminów. Koła naukowe sa, ale mało kto na nie chodzi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na kierunku lekarskim jest duży poziom rywalizacji, zwłaszcza w okresach zaliczeń i egzaminów, potem w odbywaniu staży, nikt nikomu nic nie powie, wiekszość informacji ludzie zachowują dla siebie, czuć ze jesteś konkurencja o miejsce rezydenckie itp. Asystenci są zaganiani, ciągle w pośpiechu, mało korzysta się z zajęć na klinikach, dużo niestety przepada - myślę, że to wynik pracy na 2 etaty, raz nam asystent wprost powiedział, że musi skończyc po 10 min, bo ma gabinet.
Ludzie są w głównej mierze z lubelskiego, w wiekszości z małych miejscowości. 3 lata udawadniają Ci, że nic nie umiesz, a 3 kolejne olewają. Tylko ładnie to wygląda na papierze i mediach. Całe szczęście na początku jest baza pytań i jak dobrze kombinujesz to możesz prześliznąć się bez większej nauki przez te studia - mam takie osoby w grupie, które otwarcie zawsze ściągaja i sie nie uczą, uchodzi im to na sucho niestety ...myślę, że tu uczelnia powinna jednak wymagac więcej w tym temacie.

Jak jest z mieszkaniem?

Lublin to nie jest drogie miasto, akademik jest tani, najem pokoi też, poza tym od 4 roku, gdy jest już na prawde luźno można pracować.

Życie w mieście

Imprezy w akademikach są na prawde git, gorzej jak nie pijesz ...

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie jest to uczelnia marzeń, ostatnie afery trochę nadszarpnęły dobre imię uczelni i jej wizerunek , która szczycie sie tym, że jest renomowana :) :) :) motto jest proste " jak się nie nauczysz sam, nie będziesz umiał ". Generalnie jeśli macie alternatywę, to bym sie sto razy zastanowił ....a już na pewno nie szedł bym na płatne na UMLUB.

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na 1 roku może przytłoczyć, z czasem wiedzę przyswajasz szybciej i efektowniej.
Niemal cały czas wolny wypełniony jest nauką po brzegi, na 1 roku trudno o wyjścia czy życie towarzyskie poza uczelnią.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kierunek jest młody, ale ma świetne zaplecze dydaktyczne, jest to uczelnia która jako jedyna z nowootwartych od razu otrzymała akredytację na cały proces kształcenia. Kadra jest profesjonalna, część osób z UMLuB część z innych uczelni z Polski.
Są koła naukowe oraz konferencje. Kierunek powstaje i jest duża chęć tworzenia czegoś nowego.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest życzliwa i sprzyjająca rozwojowi. Każdy ma poczucie, że jest ważny.

Jak jest z mieszkaniem?

Stancji szukać trzeba w okolicach uczelni na Konstantynowie, ceny w porównaniu z innymi miastami są umiarkowane.

Życie w mieście

Miasto jest bardzo rozrywkowe, na uczelni też ciągle coś się dzieje, a że uczelnia wielokierunkowa jest możliwość poznać ludzi z innych wydziałów.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jestem bardzo zadowolony z wyboru, studiuje w fajnej, wspierającej atmosferze, asystenci znają nas z imienia, myślę że kierunek będzie się dalej rozwijał intensywnie i kierunek lekarski dogoni w rankingach inne uczelnie.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Skończyłem właśnie pierwszy rok weterynarii na UP w Lublinie i jest intensywnie xd.
Na początku najbardziej uderza ilość materiału. W liceum człowiek miał sprawdzian, nauczył się konkretnego działu i tyle. Tutaj masz kilka przedmiotów naraz, każde ma swoje wejściówki, kolokwia, zaliczenia. Trzeba dość szybko ogarnąć, że nie da się wszystkiego robić idealnie, bo inaczej można się zajechać psychicznie.

Czasu wolnego trochę jest, ale zależy kiedy. Są tygodnie, gdzie spokojnie da się wyjść, spotkać ze znajomymi, pójść na miasto czy po prostu nic nie robić.
Książek nie trzeba od razu kupować, dużo można wziąć z biblioteki albo są na dysku .

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po pierwszym roku trudno mi jeszcze stwierdzić
Jeśli chodzi o uczelnię, to są koła naukowe, wydarzenia, jakieś warsztaty, konferencje, czasem można pogadać ze starszymi studentami albo prowadzącymi. Nie jest tak, że ktoś będzie cię ciągnął za rękę ale jak się zapytasz, poszukasz i wykażesz trochę inicjatywy, to coś się znajdzie.
Zajęcia są różne. Plan potrafi się zmienić, informacje czasem pojawiają się późno, czasem trzeba dopytywać kilka razy. Na początku mnie to stresowało, teraz już trochę mniej, bo człowiek widzi, że ostatecznie większość rzeczy jakoś się wyjaśnia. Trzeba po prostu pilnować maili, grup, prowadzących i najlepiej mieć kogoś w grupie, kto pamięta o wszystkim

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie powiedziałbym, że atmosfera jest idealna, bo stresu jest dużo i czasem ludzie są zmęczeni, ale ogólnie nie mam poczucia, że trafiłem w jakieś toksyczne miejsce. Raczej jest normalnie

Jak jest z mieszkaniem?

Ja wynajmuję pokój, więc mogę powiedzieć z tej perspektywy. Lublin cenowo jest jeszcze do przeżycia, chociaż wiadomo, tanio jak kiedyś to już chyba nigdzie nie jest. W porównaniu z Warszawą czy Krakowem nadal jest lepiej, ale trzeba szukać z głową

Życie w mieście

Lublin jako miasto studenckie jest fajny. Nie jest za duży, więc nie przytłacza, ale też nie jest tak, że nic się nie dzieje. Są kawiarnie, jedzenie, bary, stare miasto, wydarzenia, koncerty, jakieś miejsca do spacerów. Jak ktoś chce odpocząć po zajęciach, to da się coś znaleźć.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie po pierwszym roku oceniam UP w Lublinie pozytywnie. Nie jest idealnie, są rzeczy organizacyjnie do poprawy, czasem człowiek się irytuje, czasem nie wie, co się dzieje, ale całościowo jest dobrze. Da się tu uczyć, da się poznać fajnych ludzi i da się poczuć, że faktycznie idzie się w stronę zawodu lekarza weterynarii. Pierwszy rok przeżyty, więc chyba jest nadzieja

Ogrodnictwo, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to trochę przeskok po szkole średniej. Nie oznacza to jednak, że cały czas siedzi się nad książkami – jeśli jest się na bieżąco, spokojnie zostaje czas na życie studenckie.

Z każdym kolejnym rokiem pojawia się coraz więcej przedmiotów kierunkowych i przede wszystkim zajęć praktycznych. Dużym plusem są ćwiczenia w laboratoriach, szklarniach i w terenie, dzięki którym można od razu zobaczyć, jak teoria wygląda w praktyce. To właśnie ten praktyczny charakter studiów najbardziej mi się podobał i sprawił, że łatwiej było zdobyć umiejętności przydatne później w pracy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem kierunek daje naprawdę sporo możliwości rozwoju. Grupy na ćwiczeniach nie są zbyt liczne, dzięki czemu prowadzący mają czas, żeby wszystko dokładnie wyjaśnić. Warunki zaliczeń są zazwyczaj jasno określone, a organizacja zajęć nie sprawiała większych problemów. Dużym plusem są dobrze wyposażone laboratoria, zajęcia praktyczne oraz możliwość udziału w kołach naukowych, warsztatach i konferencjach, jeśli ktoś chce rozwijać się bardziej. Po ukończeniu ogrodnictwa można znaleźć pracę m.in. w firmach związanych z produkcją ogrodniczą, ochroną roślin, doradztwem, hodowlą czy prowadzić własną działalność. To kierunek, który daje sporo różnych ścieżek rozwoju.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest naprawdę w porządku. Prowadzący są zazwyczaj życzliwi i bez problemu można do nich podejść z pytaniem czy poprosić o wyjaśnienie trudniejszych zagadnień. Między studentami też nie ma niepotrzebnej rywalizacji – raczej pomagamy sobie nawzajem, wymieniamy materiałami i wspólnie przygotowujemy się do zaliczeń. Dzięki temu studiuje się po prostu przyjemniej i bez zbędnego stresu.

Jak jest z mieszkaniem?

W Lublinie bez większego problemu można znaleźć zarówno pokój, jak i mieszkanie do wynajęcia. Ceny zależą od lokalizacji i standardu, ale są niższe niż w wielu większych miastach. Dobrą opcją jest też akademik – to tańsze rozwiązanie i świetna okazja do poznania nowych osób oraz aktywnego życia studenckiego. Warto zacząć szukać miejsca z wyprzedzeniem, szczególnie przed rozpoczęciem roku akademickiego.

Życie w mieście

Lublin to miasto przyjazne studentom – nie jest bardzo duże, dzięki czemu dojazdy na uczelnię są szybkie i bezproblemowe. W wiele miejsc można dojechać rowerem. Po zajęciach nie brakuje miejsc, gdzie można spędzić wolny czas – od kawiarni i restauracji, przez wydarzenia kulturalne, po tereny zielone i ścieżki spacerowe. To miasto, w którym dobrze się studiuje i po prostu wygodnie żyje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym jeszcze raz wybierał studia, ponownie zdecydowałbym się na ten kierunek. To dobry wybór dla osób, które interesują się roślinami i chcą zdobyć nie tylko wiedzę teoretyczną, ale też praktyczne umiejętności. Warto od początku korzystać z możliwości, jakie daje uczelnia – brać udział w warsztatach, kołach naukowych czy praktykach, bo to naprawdę pozwala zdobyć cenne doświadczenie i ułatwia start po studiach.

Architektura Krajobrazu, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Przedmioty na 1 roku są najbardziej zróżnicowane, od matematyki ( z całkami...) po podstawy biologii roślin.
Myślę, że nauki na 1 roku jest porównywalnie do liceum, jednakże są także projekty - nie wymagają wykucia na blachę, ale dokładności, jak robisz je ręcznie i dobrego reserchu.
Na 1 roku jest sporo zajęć, często są okienka, ale nie jest to przytłaczające.
Studia nie wymagają zakupu dodatkowych książek, podręczniki są łatwo dostępne w bibliotece, ew. na katedrze.
Każdy kolejny semestr jest coraz bardziej związany stricte z architekturą krajobrazu nie ma później przedmiotów typu 'zapychacze', jednakże są przedmioty, które powielają po sobie treści. Wynika to z faktu, że prowadzą je różni prowadzący i chyba nie są świadomi, że ktoś już nam to mówił.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki jest okey.
Niedawno został wymieniony sprzęt do zajęć z programk graficznymi jak i została zaktualizowana baza programów, z których możemy korzystać - jednakże, godzin na ich naukę jest zdecydowanie za mało!
Grupy nie są zbyt liczne. Cały rok nie przekracza 60 osób - zazwyczaj jest to +/- 30 osób, grupy laboratoryjne to +/- 15 osób, chociaż przy niektórych projektach jest za mało czasu na konsultacje z prowadzącym.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

To chyba zależy od ludzi, jak dobrze trafisz to możesz mieć super ludzi na roku, czasami niestety trafią się tacy, dla których jesteś 'konkurencją na rynku pracy'
Zależy, o którym wykładowcy mowa...
Na katedrze jest raczej fajna atmosfera.

Jak jest z mieszkaniem?

Z tego co kojarzę akademik na Langiewicza to 1300 zł za miejsce w pokoju dwuosobowym, na felinie mogą być tańsze, ale nie są warte godzinnych dojazdów.
Ogólnie w Lublinie znajdziesz pokój już od 800 zł, jeśli dobrze poszukasz :)

Życie w mieście

Większość zajęć jest w jednym miejscu, czasami zdarza się, że ćwiczenia są na Felinie, ale jest to sporadycznie - wtedy czeka cię dojazd.
Jeśli planujesz dojeżdżać samochodem na uczelnię to uzbrój się w cierpliwość, jest mało miejsc parkingowych dla studentów, większość płatna, a czasami i na płatnym nie ma miejsc. Uważaj na parkowanie dookoła uczelni, straż miejska lubi zakładać blokady.
Lublin jest sympatyczny - warto go odkrywać.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zaangażuj się!
Jest wiele fajnych inicjatyw, które organizuje uczelnia lub samorząd - warto brać w nich udział!

Pielęgnacja Zwierząt i Animaloterapia, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jako absolwent technikum weterynarii, na pierwszym roku było bardzo dużo przedmiotów, na których jeśli słuchało się na wykładach i odświeżyło wiedzę to nauka kończyła się głównie na krótkiej powtórce materiału przed zaliczeniem.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest bardzo praktyczny w większości, grupy dobrane do potrzeb zajęć. Biblioteka bogato wyposażona w literaturę kierunkową. Na wydziale koła naukowe bardzo prężnie działają i każdy znajdzie coś dla siebie. Dzięki działalności kół naukowych można sprawdzić czy kierunek jest dla Ciebie lub poszerzyć swoje umiejętności i działalność o inne obszary.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Kadra jest bardzo młoda oraz pomocna, zawsze można liczyć na pomoc oraz wsparcie w realizacji swoich pomysłów.

Jak jest z mieszkaniem?

Baza mieszkań jest spora, najlepiej dobrać się po 2/3 osoby i wspólnie wynajmować mieszkanie. Bardzo korzystnie cenowo na rynku polski

Życie w mieście

Miasto studenckie, dużo wydarzeń kulturowych, bogata baza centrów handlowych, komunikacja miejska dobra tak samo jak przewoźnicy typu Uber.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dzięki działalności poza naukowej na uczelni poznałam wielu wspaniałych ludzi, rozwinęłam nowe umiejętności oraz pasje. Kierunek pozwolił rozwinąć mi zainteresowania, które na początku drogi były abstrakcją i rzeczą którą myślałam że nie spełnię a okazały się drogą która będę się kierować w przyszłości. Przygoda studiowania na UPwL będzie dla mnie niezapomniana.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok na weterynarii na to jest jednak spory przeskok po liceum, a tym bardziej po technikum (jak się komuś uda po nim dostać xd). Jak ktoś w liceum miał dobre oceny i ogólnie ogarniał, to tutaj i tak może się trochę zdziwić, bo materiału jest dużo więcej i trzeba się szybko nauczyć systematyczności. To nie jest tak, że pouczysz się dwa dni przed kolokwium i git, bo czasem tak się da, ale raczej krótko się na tym jedzie xd.

Największa różnica jest taka, że tutaj trzeba uczyć się bardziej na bieżąco, bo jak się zrobią zaległości, to potem jest dramat i człowiek nie wie, od czego zacząć. Są tygodnie, gdzie serio siedzisz dużo nad notatkami i masz wrażenie, że życie to tylko zajęcia, nauka i spanie, ale są też luźniejsze momenty. Da się mieć znajomych, wyjść gdzieś, odpocząć, tylko trzeba się trochę nauczyć organizować. Jak zaczynałam studia to krążyły legendy o imprezowaniu wety i wydziałówkach, ale jak studiowałam to było ich tylko kilka

Na początku przytłacza ilość materiałów, książek, notatek, prezentacji itd. Ja miałam moment, że nie wiedziałam, z czego się uczyć i wszystko wydawało się ważne. Z czasem człowiek ogarnia, że nie trzeba czytać wszystkiego od deski do deski, tylko trzeba wiedzieć, co jest naprawdę potrzebne na zajęcia i zaliczenia. Starsze roczniki są tu mega pomocne, bo potrafią powiedzieć, co faktycznie ma sens, ale z drugiej strony też lubią nastraszyć człowieka i opowiadać jakieś chore historie, które się okazuje później że nie są prawdą.

Na pierwszym roku najtrudniejsze jest chyba nie tylko to, że jest dużo nauki, i tak jak poprzednicy już tu pisali trzeba uważać na anatomie chemie i biochemie bo mogą człowieka zmieść z planszy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem możliwości są całkiem dobre, ale trzeba samemu chcieć. To nie jest tak, że uczelnia wszystko poda na tacy i nagle sama się rozwiniesz. Jak chodzisz tylko na obowiązkowe zajęcia i nic poza tym, to też skończysz, ale jeśli chcesz wynieść z tych studiów więcej, to warto się angażować.

Są kliniki, koła naukowe, jakieś konferencje, warsztaty, wyjazdy, IVSA. Da się znaleźć coś dla siebie, tylko czasem trzeba poszukać albo zapytać starszych studentów. Weterynaria jest o tyle fajna, że z czasem robi się coraz bardziej praktyczna. Na początku jest dużo teorii i człowiek czasem się zastanawia, po co mu to wszystko, ale potem przy przedmiotach klinicznych zaczyna się to składać w całość.

Poziom zajęć bywa różny, no jak wszędzie. Są prowadzący, którzy naprawdę fajnie tłumaczą, są konkretni i widać, że im zależy. Są też tacy, przy których trzeba się trochę domyślać, o co chodzi albo dopytywać milion razy. Organizacja czasem też bywa średnia, np. jakieś informacje pojawiają się późno albo coś się zmienia, ale zwykle finalnie da się to ogarnąć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest raczej dobra, chociaż wiadomo, zależy na jaki rok i grupę trafisz. Weterynaria to nie są łatwe studia, więc czasem wszyscy są zmęczeni, zestresowani i mają dość wszystkiego. Szczególnie przed kolokwiami i sesją jest taki vibe, że każdy żyje na kawie i notatkach. Ale nie powiedziałabym, że jest jakiś wielki wyścig szczurów. Zawsze są osoby, które mocno rywalizują albo wszystko przeżywają. Notatki krążą, materiały krążą, ktoś coś wytłumaczy, ktoś przypomni o kolosie.

Z prowadzącymi jest różnie. Są osoby bardzo pomocne i normalne, można podejść, zapytać, pogadać. Są też tacy bardziej wymagający albo zdystansowani, ale z czasem człowiek się uczy, jak z kim rozmawiać i czego kto oczekuje. Ogólnie jak jesteś w miarę ogarnięta, chodzisz na zajęcia (i wykłady) i nie robisz wszystkiego totalnie na ostatnią chwilę, to da się funkcjonować.

Jak jest z mieszkaniem?

Lublin jest całkiem spoko pod względem mieszkania, szczególnie jak porównać z większymi miastami. Ceny wiadomo, rosną jak wszędzie, ale nadal jest trochę taniej niż w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Dużo osób wynajmuje pokój w mieszkaniu z innymi studentami, część mieszka w akademiku.

Najlepiej szukać mieszkania wcześniej, bo przed rokiem akademickim dobre oferty znikają bardzo szybko. Warto patrzeć nie tylko na odległość od uczelni na mapie, ale też na komunikację i odległość od biedronki/lidla.
Akademik może być fajny na start, szczególnie jak nikogo nie znasz i chcesz szybko poznać ludzi. Z drugiej strony mieszkanie daje więcej spokoju, a przy weterynarii czasem naprawdę potrzebujesz ciszy, bo nauki jest dużo i nie zawsze masz siłę na ciągłe życie towarzyskie.

Życie w mieście

Lublin jako miasto do studiowania jest naprawdę w porządku. Nie jest ogromny i przytłaczający, ale też nie jest nudną dziurą, gdzie nic się nie dzieje. Są knajpy, kawiarnie, wydarzenia, koncerty,miejsca do posiedzenia ze znajomymi. Da się żyć.

Komunikacja miejska jest XD, czasem autobus nie przyjedzie idealnie albo trzeba się przesiadać, ale ogólnie da się dojeżdżać. Nie polecam też jeździć autem bo pod uczelnią miejsca do parkowania nie istnieją, szczególnie teraz poinstalowali wszędzie szlabany i trzeba mieć albo szczęście albo znajomości albo przekupić portiera na klinikach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Czy polecam weterynarię na UP w Lublinie? Raczej tak, po tym jak skończyłam studia i rozmawiam z innymi młodymi lekarzami to wychodzi na to że wszędzie jest tak samo. Lublin utrzymuje średnią jeżeli chodzi o uprzykrzanie życia. Z perspektywy czasu widzę też że robi się coraz lepiej tutaj i w niektórych dziedzinach Lublin naprawdę potrafi dobrze przygotować do pracy (a szczególnie jak ktoś chce pracować w inspekcji i będzie badał masło xD)

Nie wszystko jest idealne. Organizacja czasem mogłaby być lepsza, komunikaty mogłyby być jaśniejsze, czasem człowiek musi sam dopytywać i pilnować rzeczy. Poziom zajęć też zależy od przedmiotu i prowadzącego. Ale z perspektywy czasu uważam, że to jest dobra uczelnia i można się tu dużo nauczyć, tylko trzeba trochę samemu się angażować.

Moja rada: nie porównuj się do innych. Ucz się regularnie, ale nie próbuj być perfekcyjna we wszystkim, bo się zajedziesz. Pytaj starsze roczniki, korzystaj z materiałów z głową, idź do koła naukowego, jeśli coś cię interesuje, i nie bój się prosić o pomoc. Serio, każdy czasem nie ogarnia.

I najważniejsze odpoczywaj. Na weterynarii łatwo mieć poczucie, że zawsze powinnaś się jeszcze czegoś uczyć, ale tak się nie da długo ciągnąć. Trzeba czasem odpuścić, wyjść, przespać się, pogadać z ludźmi.

Z perspektywy czasu nie żałuję wyboru. Może nie było idealnie, ale ogólnie dobrze wspominam te studia i uważam, że UP w Lublinie to dobre miejsce dla osób, które serio chcą iść w weterynarię, ale są też gotowe na to, że będzie wymagająco.

Strony