Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 23

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Weterynarii jest w Polce kilka: Lublin, Olsztyn, Warszawa, Poznań, Kraków, Toruń. Lublin z Warszawą są najstarsze. Czy to oznacza, że najlepsze? Nie wiem.

I rok - szok i niedowierzanie
Nauki w porównaniu z liceum/technikum - cały dzień się uczysz/7dni w tygodniu - jak chcesz się tego nauczyć. Ogólnie jak chcesz się uczyć to do nauczenia wszystkiego - nie masz fizycznie czasu

Wolne - co to xD? Po sesji jak ładnie zaliczysz masz wolne, tak to masz "wolne", ale słabo potem umiesz

Książki - na I roku ci podadzą, potem lecisz na ćw i wykładach, szukasz na własną rękę. - ogólnie w Polsce po polsku książek do weterynarii dla studentów z tego co się uczymy nie ma (na I roku są)

Szok, nowe środowisko, nowe zasady, traktują cię inaczej (niekoniecznie lepiej)
Najważniejsze: anatomia, histologia + embriologia, chemia i biochemia, biologia komórki i zwierząt i roślin

anatomia - osteologia, mięśnie - teoria + praktyka, potem układy - tylko teoria
* ćwiczenia z anatomii z A* - jest szansa, że nie zdasz. *będziesz wiedział o kogo chodzi
* wykłady - są zajebiste notatki z wykładów zrobione przez studentów - profesor cały czas zmienia materiał

histologia + embriologia - zajebiste notatki z histologii i do przodu

chemia i biochemia - trudne, na ćw praktyka i fajnie, teoria w domu

biologia komórki i zwierząt i roślin - dużo trudnego materiału, ale potem się przyda

UWAGA na: M.A. i W.K. - prowadzący

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć - trudne - nie wyjaśnią ci prawie nic - uczysz się sam, dosłownie , to powinno być wyryte na murach tej uczelni - my ci nie pomożemy, od nauki jest dom, my cię zawalimy materiałem, radź sobie sam

Liczebność grup 25-30 osób na roku jest was średnio 250, po I roku zostaje 200

przejrzystość warunków zaliczeń: XDDDDDDDD (są) - na stronie uczelni, czy prowadzący może to zmienić na własną rękę - w teori nie xD, czy warto się o to z nim kłócić? I tak przegrasz xD - ogólnie ja nie miałem problemu, nie ma tragedii, ale np: 30s na pytanie ABCD wyświetlane każde oddzielnie na ekranie, nie jestem fanem

zaopatrzenie uczelni / biblioteki, - spoko, wiadomo, kto pierwszy ten lepszy, ale nie ma zwykle problemu. No nie ma wszystkiego, ale jest dużo, na +

konferencje - IVSA
warsztaty - XD (nie)
możliwości rozwoju i pracy jakie widzisz po zakończeniu Twojego kierunku (po zakończeniu? nieograniczone xD)

Zajęć praktycznych: tak jak sobie to wyobrażasz to tak nie ma xD - ogarniaj na własną rękę, bo po studiach nic praktycznego nie będziesz umiał. Niektóre zajęcia są praktyczne: mikrobiologia, biochemia, anatomia, Diagnostyka (zależy z kim, prof. Wilkołek <3) - ale to wciąż za mało - praktyki uczysz się tam gdzie jest praktykowana - klinika wet.

Jest IVSA - organizacja studentów weterynarii - jeździsz ze zniżkami na wykłady + wykłady i spotkania są organizowane przez studentów na Uczelni, fajne? - fajne, jak nie masz wtedy zajęć jak są wykłady :(.
Wymagana opłata za uczestnictwo.

na uczelni - to zależy. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Trzeba ostro kombinować, pytać, wychodzić z propozycją do wykładowców, da się, ale ogólnie uczelnia tego nie przewiduje. Organizacji staży, praktyk na uczelni nie ma (są ale dla ciebie jak się zapytasz ogarniesz u prostudenckich prowadzących, którym się chce)

* koła naukowe - to zależy, poziom różny, nie oczekuj dużo

Wakacje: są obowiązkowe praktyki po II i IV roku i staże na V (te staże to takie se)

poza uczelnią:
Psokoty: jest stosunkowo masa klinik, przychodni itd. weterynaryjnych, gdzie warto chodzić na praktyki/wolontariat/jako technik i pracować, uczyć się, zdobywać doświadczenie no najlepiej od I roku, ale na I roku jest szok i niedowierzanie xD, więc lepiej od II semestru II roku (I semestr kończy się egzaminami z biochemii i anatomii - 2 kobyły, więc nie ma czasu)

Bydło - coś się znajdzie, nie próbowałem, nie wiem - raczej daleko poza miastem
Konie - są stadniny, czy dobre? nie wiem, Czy tanie? raczej nie xD, czy warto? zawsze warto, ja na razie nie próbowałem. Alternatywa jest. Trochę od miasta są, ale to wiadomo. * jest Felin, konie uczelni itd. ale nie próbowałem tam.

gady/płazy - idk
Ptaki - nie xD


Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ogólnie na roku współpracujcie, łap kolegów, znajomości, kontakty, grupki znajomych, grupy naukowego wsparcia. W kupie przetrwamy to G...O. Jest dysk - materiały, na niektóre przedmioty zajebiście zrobione, na inne mniej. Opłaca się kupować dobre notatki - bo robienie notatek zajmuje ZAJEBIŚCIE dużo czasu.

Prowadzący - mało prostudenckich prowadzących (co traktują cię jak człowieka), musisz wyczuć człowieka, nie wychylaj się, lepiej jak prowadzący cię kojarzy dobrze lub wcale. Niektórzy cię pamiętają z imienia i nazwiska 0-0

Atmosfera
- wśród studentów raczej dobra (zależy od roku), ale staramy się przetrwać.
- typy prowadzących
a) wyjebongo - nie skorzystasz, ale brak zagrożenia, trochę smutno bo nic nie wyniesiesz

b) surowi ale sprawiedliwi - skorzystasz, ale nie kombinuj bo nie zdasz

c) prostudenccy - pomogą, wyjaśniają, ogólnie "serduszko" dla nich, nie mają wyjebane w studentów

d) góra olimp - nie wychylaj się to nie oberwiesz, musisz to przetrwać, duża szansa że cię udupi, student dla niego to niższy gatunek, raczej się nie polubicie, sprawiedliwość to rzecz względna - ogólnie trudno to wyjaśnić, to są ludzie, którzy chcieli robić kariery naukowe, a muszą uczyć studentów, tacy ludzie nie powinni mieć możliwości kontaktu z młodzieżą - niestety mają. * nie bierz ich słów do serca, trzeba to przeżyć, nie złapać depresji po drodze i do przodu, nie daj zniszczyć sobie studiów z powodu pojedynczych jednostek





Jak jest z mieszkaniem?

na spokojnie, akademik - pilnuj terminu to się dostaniesz - liczą się minuty. Tanie - nie xD, czy mieszkanie za 1500 jest tanie? - nie xD. średnio 750-950zł. Mieszkania, stancje, pokoje też są.

Jak masz Felin - to na Zadupiu - nie wybieraj go

Życie w mieście

Lublin jest prostudencki, fajne miasto

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

WF jest tylko na I roku - można go robić na basenie = pływasz cały czas, uczą się stylów - czy dobrze? nie wiem - czy się nauczysz? - w miarę. Jak nie umiesz pływać - to się nauczysz nie tonąć i w miarę płynąć. Ogólnie polecam

Prowadzący nie udostępnią ci prezentacji ani materiałów do nauki :(, musisz wszystko przepisać "ręcznie" - na niektórych ćw i na wykładach (oprócz anatomii) można notować na tabletach/laptopach ^^

Behawiorystyka zwierząt, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Generalnie nie jest źle, zdecydowanie trudniej niż w liceum. Wolnego zostaje tyle, ile się zorganizuje sobie czasu.
Jeśli chodzi o książki to jest różnie, zdecydowanie polecam mieć atlasy anatomii zwierząt, książki do fizjo i rozrodu. Bez tego może być Kaplica :)
Potem jest troszkę łatwiej, na luzie da się zdać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Hehe, beznadziejnie. Poziom zajęć leży, bo materiał jest niedopasowany do kierunku. Niektórzy wykładowcy są ogarnięci, wiedza o czym mówią - niektórzy gadają 3 po 3, używają wiedzy przeterminowanej o lat 10. Poziom zorganizowania uczelni jest ok, nie włączając w to gościa co układa plany. Koła naukowe, konferencje - nie wiem, kształcę się w swoim zakresie i nie mam czasu. Zaopatrzenie biblioteki jest na fajnym poziomie, gorzej trochę z mikroskopami w salach - o komputerach nie wspominając.
Możliwości rozwoju nie widzę, pracy też nie. Żeby nie to, że kształcę się sam i od ponad 8 lat pracuje z psami to byłbym głęboko w.. ekhem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy, gościu od fizjo mega słaby, reszta jest ok. Relacje między studentami są śmieszne, a ludzie często niepoważni - tak jakby zapomnieli na którym etapie życia się znajdują. Wyścigu szczurów raczej nie ma.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są bardzo zależne od lokalizacji, raz mniej raz więcej. Jeśli lubicie swoje portfele to polecam wybierać LSM, nowy świat, bronowice, etc. - nie śródmieście.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest taka sobie, nie liczcie na autobusy nocne. Na zajęcia bez problemu da się dojechać, pamiętajcie jednak o tłoku na porannych godzinach.
Lublin oferuje dużo atrakcji dla studentów, gorzej z pracą której znalezienie graniczy z cudem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chcecie nauczyć się anatomii, fizjologii, żywienie (szczególnie gospodarskich) itd. to ten kierunek jest dla was :) jeśli chcecie uczyć się o behawiorze psów i kotów to zalecam nie robić sobie nadziei. Bez wcześniejszej wiedzy i doświadczenia w pracy ze zwierzętami totalnie nie polecam tu przychodzić, nie wyłapiecie błędów i nauczycie się wiedzy przestarzałej i szkodliwej.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeśli chodzi o naukę i materiał do nauki to wszystko jest do przejścia. Natomiast profesorowie od chemii i anatomii to osoby bez empatii, które żywią się nękaniem studentów. Dla nich student nie ma żadnych praw. Zdarzało się że studenci mieli próby samobójcze są na lekach psychotropowych. Generalnie panowie prof czerpią radość z porażek studentów. Więc jeśli jesteś osobą wrażliwą to wariatkowo gwarantowane. Sama jestem osobą, która leci na lekach i miałam próby samobójcze z powodu tych dwóch panów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwojowych brak. Twój koniec to psychiatryk

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Katastrofa. Żadnego wsparcia od władz wyższych. Zero zrozumienia i współpracy.

Jak jest z mieszkaniem?

Z mieszkaniem ok
Bez problemu można coś znaleźć

Życie w mieście

Dobre.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z chęcią bym zmienił, ale nie mogę więc kończę na wspomagasz na terapii żyjąc nadzieją, że kiedyś będę miał okazję cieszyć się jeszcze życiem w tym momencie katastrofa. Obiecałem sobie że jeśli nie dam rady to upublicznię swój list pożegnalny, może pomoże to innym studentom. A władze uczelni zaczną traktować studentów jak osoby, które mają uczucia A nie jak meble

Biotechnologia, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest dużo nauki. Trzeba się przyzwyczaić bo wygląda to zupełnie inaczej niż w liceum. Przedmioty są ciekawe poza kilkoma wyjątkami, ale na każdym kierunku są tzw. zapychacze. Ćwiczen jest też dużo. Wiele można się nauczyć.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest wysoki szczególnie już w późniejszych latach. Na zajęciach robimy np. klonowanie więc uważam że prowadzący naprawdę chcą nas czegoś nauczyć i wkładają w to całe serce. Na uczelni jest wiele różnych kół naukowych i można również dogadać się z prowadzącymi i pomagać im w ich badaniach z czego można czerpać korzyści w przyszłości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest bardzo dobra. Nie ma wyścigu szczurów. Przez całe studia w ogóle nie stresowałem się egzaminami (z wyjątkiem obrony). Wykładowcy to naprawę przemili ludzie, zawsze pomocni.

Jak jest z mieszkaniem?

Jest możliwość mieszkania w akademiku o dobrym standardzie. Wynajem mieszkana jest dość drogie.

Życie w mieście

Komunikacją miejską można dojechać beż problemu na różne wydziały. Prawie pod drzwi :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie poddawajcie się jeśli coś wam nie wychodzi od początku. Trzeba się przyzwyczaić. Sam tak miałem. Chciałem zrezygnować po I semestrze ale to byłby największy błąd życia. Biotechnologia daje wiele prespektyw rozwoju. Przeżyjecie pierwszą sesję, a dalej już jakoś pójdzie. Powodzenia:)

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Tak jak pisali przedmówcy - dużo nauki, znacznie więcej niż w liceum, jedno kolokwium czy wejściówka to znacznie szerszy materiał, niż na zaliczenie w szkole średniej. Jednak po paru tygodniach głowa przyzwyczaja się do dużej ilości wiedzy do przyswojenia w krótkim czasie i z każdym semestrem jest łatwiej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Studia to czysta slajdologia.. sama teoria, z małymi wyjątkami, jak np. Mikrobiologia gdzie faktycznie coś się działo praktycznego. Naiwna łudziłam się, ze na 4/5 roku będzie można się czegoś nauczyć.. nic bardziej mylnego. Zwierząt do oswajania się z pacjentem jest mało, jedna krowa na 35 osób to już sukces.. później nie było nawet jednej. Pies na zajęcia jeden/35 osób w grupie. Wyobraźcie sobie jak można cokolwiek chociaż zobaczyć. Staże na ostatnim roku? Siedzisz w „akwarium” na telefonie. Czasem coś się wydarzy, to może zobaczysz coś ciekawego. Mimo sprzętu, jakim dysponuje uczelnia przyjmowanie pacjentów jest na niskim poziomie. Student głównie stoi i się patrzy, jak zrobi zastrzyk to jest sukces. Prowadzący niestety nie ułatwiają zdobywania wiedzy, przekazują najczęściej stare informacje na slajdach niezmienianych od dekady. Są wyjątki, jak zakład histologii czy parazytologii, gdzie naprawdę prowadzący to miód na serduszko, których się miło wspomina przepychając się przez bagno kolejnych przedmiotów. Istnieje IVSA faktycznie, można pójść na ciekawy wykład, ale są go głównie spotkania organizowane przez studentów. Za dużo nie chodziłam, wiec nie będę się wypowiadać.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Myślę, ze zależy od ludzi, mój rocznik bardzo sobie pomagał, dzielił się notatkami, współpracował na cięższych do zdania egzaminach. Jeżeli chodzi o prowadzących: na palcach jeden ręki można wymienić tych prostudenckich, którym zależało na przyszłych lek wetach.

Jak jest z mieszkaniem?

Tanio.

Życie w mieście

Super, Lublin to cudowne miasto, mnóstwo fajnych i tanich knajpek, żeby spędzić miło czas ze znajomymi :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mimo, ze przeszłam przez studia bez większych problemów, nie miałam żadnego warunku to nie polecam UP Lublin. Wprowadzili sekwencje, która udupiła mnóstwo ludzi, musieli poprawiać jeden przedmiot z trzeciego roku na roku czwartym. Wynajmować mieszkanie albo przyjeżdżać raz na tydzień na 1 zajęcia.. sekwencja była działaniem prawa wstecz, obejmowała ludzi, którzy przy rozpoczęciu studiów nie mieli nic takiego w umowach itp. Takie kwiatki na UP Lublin to codzienność. Bez mocnych nerwów, trochę wy**bki, dobrej organizacji czasu, sprytu i masy szczęścia nie przychodzicie do Lublina. Plus jako osoba, która po skończeniu studiów weterynaryjnych zamierza zmienić branże, dodam od siebie: jeżeli weterynaria nie jest Twoja pasją, jesteś nawet na 3 roku i czujesz, ze to nie jest to.. nie czekaj, nie marnuj kolejnych lat na oszukiwanie siebie samego. Warto czasem popracować, poprawić nawet maturę i robić to o czym się zawsze marzyło. W weterynarii za dużo jest absurdów, które uważam, człowiek bez pasji do tego zawodu albo ogromnej ilości wy**ebki nie jest w stanie znieść w późniejszej pracy w zawodzie.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest bardzo bardzo dużo nauki dużo bardziej szczegółowej niż w liceum naukę trzeba poświęcić w sumie większość czasu od 2 godzin do ponad 10 przed sesją i kolokwiami

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są trudne ale bardzo ciekawe kierunek przyszłościowy

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jest na pewno dużo stresu każdy wykładowca jest inny ale jest bardzo dużo materiału

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań i akademików są odpowiednie

Życie w mieście

Miasto jest przystosowane do studentów

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Studia zaczęłam w trybie zdalnym, a więc większość przedmiotów ,,zapychaczy” na 1szym semestrze udało się łatwo przepchnąć. Skupiłam się w tym czasie tylko na anatomii i histologii, co polecam jeśli jest taka możliwość. Miałam sporo czasu wolnego, jednocześnie zdając zaliczenie z osteologii na 4.5. Teraz doszła nam biochemia i widzę po pierwszych kilku zajęciach ze będzie trzeba dużo więcej czasu poświecić na naukę

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim celem jest wyjazd z Polski po studiach, a że uczelnia ma akredytacje- spełnia moje oczekiwania. Dodatkowo prężnie działa IVSA- międzynarodowa organizacja studencka, która organizuje wiele ciekawych webinarów

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Najważniejsze to mieć zgrany rok i ogarniętego starostę, co się nam udało. Atmosfera jest bardzo dobra pomiędzy studentami- większość dzieli się notatkami i jest pomocna. Jeśli chodzi o wykładowców to trafiłam na świetnych, nauczają z pasją i widać ze zależy im na studentach, chociaż niektóre grupy narzekają na swoich. Uważam ze na każdej uczelni znajdzie się kilka ,,legend”, jednak ja mam pozytywne odczucia

Jak jest z mieszkaniem?

W Lublinie jest wiele tanich i ładnych mieszkań w pobliżu uczelni. Płacę za swój pokój 750 zł- 3 minutki spacerkiem od uczelni

Życie w mieście

Komunikacja miejska w Lublinie jest świetna, dodatkowo aplikacja ,,jak dojadę” bardzo pomaga. Rynek jest ładny i jest wiele fajnych pubów, jednym zdaniem- życie studenckie kwitnie

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jestem dopiero po pierwszym roku i większość zajęć mam zdalnie i jak na razie nie żałuje, a nawet bardzo mi się podoba. Nie rozumiem większości negatywnych opinii

Bezpieczeństwo i higiena pracy, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta III roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok był pełen wymagających przedmiotów, więcej nauki niż w liceum.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Mamy bardzo dużo przedmiotów które są nieadekwatne do naszego kierunku, co więcej są to przedmioty na które poświęcamy więcej godzin niż na przedmioty strikte związane z naszym zawodem. Paradoks nie rozumiem takiego rozwiazania. Miałam okazję skończyć BHP na poziomie technika w szkole policealnej były to dwa lata intensywnej pracy z przedmiotami ukierunkowanymi na wykonywanie zawodu. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć że dzięki temu wszystkie przedmioty na uczelni które miałam związane z BHP zdawałam śpiewająco bez wcześniejszego przygotowania. Na studia się zdecydowałam bo potrzebuje specjalisty BHP aby się dalej rozwijać w tym kierunku, gdyby to nie było konieczne nie zdecydowała bym się że względu na marnowanie mojego czasu niepotrzebnymi zajeciami.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie mam zastrzeżeń.

Jak jest z mieszkaniem?

Mam swoje mieszkanie, zarabiam tyle że nie mogę narzekać

Życie w mieście

Miasto jest dobrze zurbanizowane, nie mam zastrzeżeń.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z mojej orientacji wynika że taki system jest na większości uczelni. Wniosek nasuwa się jeden - reforma która poprawiła by jakość kształcenia oraz ofertę na poszczególnych kierunkach

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo zwłaszcza na przedmiotach mało istotnych. Nauczyciele odpowiedzialni za przedmioty sądzą że można leczyć już przedmiotami podstawowymi. Nie ma szans na przepisanie oceny z innej uczelni mimo że poziom jest niższy cytując "jak pani chce przepisać ocenę przecież to jest chemia weterynaryjna" Wprowadzają głupkowate sprawozdania których w ogóle potem nie czytają. Chcą aby uczyć się tylko ich przedmiotów bo dany przedmiot jest całą weterynarią.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju. To chyba jakaś kpina. Grupy po jakieś 35 osób więc czas nauczyciela na jednego studenta to jakieś 0 minut. Wymagają wiele i nie poświęcają zbyt wiele czasu.
Można to wszystko porównać do kotła weterynaryjnego jak tam wpadniesz to pobulgoczesz i wyparujesz z dyplomem i brakiem doświadczenia bo praktyki równie dobrze mogły bu być na basenie. Nie wiem jak przechodzą te wszystkie akredytacje. Ilość brak jakości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie którzy nauczyciele wywyższają się i sądzą że nie ma innego życia jak nauka i praca co dają odczuć. Część nauczycieli jest ok a część przesadza na każdym kroku w sumie jak w każdej uczelni. Ale najgorsze jest to że sporo sądzi że ich przedmiot jest całą weterynarią i wymyślają przypadki weterynaryjne usilnie próbując to udowodnić

Jak jest z mieszkaniem?

Miasto całkiem spoko sporo mieszkań do podnajęcia poza październikiem bo wtedy wszyscy zjeżdżają do Lublina

Życie w mieście

Jest gdzie się pobawić jeden minus na tygodniu słabo z klubami.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chcesz studiować weterynarię w Lublinie to lepiej zrezygnuj. Dyplom może coś warty bo nie którzy coś tam Ciebie nauczą ale generalnie wielkie rozczarowanie. Wydział powinien przejść głęboką reformę i skupić się bardziej na jakości kształcenia bo ta bardzo kuleje.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Kiedy ja byłem na pierwszym roku, można było melanżować do woli. Wiadomo, jak ktoś ma łeb, samozaparcie i przyciśnie przed komisyjnym / wejściówka / kolokwium to zdaje bez problemu. Zaczynają się "lekkie" ostrzeżenia przez prowadzących typu: nie wiecie na co się piszecie, to nie są studia dla słabych, macie jeszcze czas żeby zrezygnować .. ale kto by się tym przejmował na pierwszym roku .. przecież to moje marzenie... będę robić po studiach to co kocham. Sprawa komplikuje się pod koniec sem/roku. Warun za warunem, waruneczkiem pogania. Z moich osobistych statystyk ponad 40% pierwszego roku kończy z warunami (1-3 warunki, zazwyczaj zależy ile punktów ECTS - to decyduje czy idziesz dalej lub odpadasz z gry) .. i tak zaczyna się piekło, które w moim przypadku trwa już 5 lat !! Ukończenia tych studiów nawet nie potrafię sobie wyobrazić, mam depresję na przemian z nerwicą, a prowadzący dalej powtarzają: JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO ŻEBY TO RZUCIĆ, POŁOWA Z WAS DO NICZEGO SIĘ NIE NADAJE.........

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poza IVSA nie widzę innych dróg rozwoju, oczywiście można sobie załatwić praktyki w gabinecie na własna rękę, jednak im dalej tym mniej czasu zostaje na robienie czegoś innego poza nauka. Uczelnia organizuje wyjazdy na erasmusy, jednak nie potrafię się wypowiedzieć na ten temat, gdyż nikt z moich znajomych nie był. Jeśli chodzi o prowadzących, często można dogadać się odnośnie wyjazdów w tereny (tyczy się to tylko 4/5 roku). O ile mi wiadomo jest tez kilka spoko sekcji naukowych (jedne maja dobre opinie, drugie mniej).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na pierwszym roku, każdy się integruje. Wspólne domówki, wydziałówki. Potem jak wszędzie, tworzą się małe grupy, coraz częściej słychać nagadywanie na innych, plotkowanie i chcąc nie chcąc masz do większości ludzi jakieś uprzedzenie. Z jednej strony się nie dziwię, bo każdy orze jak może i niestety życie przez tak długi czas w ku*wskim stresie i niesprawiedliwości swoje robi .. Co do prowadzących jest podobnie, chociaż zdarzają się tez przyjaźnie nastawieni. Jednak jest ich niewiele, przeważają tacy którzy traktują cię jak konkurencję i wyżywają tylko dlatego, że im się w życiu nie udało !!

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny na pewno niższe, niż w większych miastach typu Warszawa, Wrocław, Kraków gdzie za ok pokój trzeba wybulić 700-900 zł, tu za 500-600 można znaleźć coś fajnego.

Życie w mieście

Dla studenta super, fajne, niedrogie knajpy, kameralna starówka, nieduże, łatwo i szybko można ogarnąć gdzie co jest. Środki transportu miejskiego są ok (trolejbusy/autobusy/rowery LRM).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nigdy w życiu nie wybrałbym tego kierunku, a szczególnie w tym mieście. Totalny wschód i zacofanie. Liczą się znajomości, kasa etc. Zmarnowałem 5 lat swojego życie jak do tej pory. Jeśli tylko macie możliwość idźcie na medycynę. Nie wspomnę o lepszych zarobkach, ale o wzajemnym szacunku między lekarzami w branży. Lekarz stoi murem za kolega po fachu, weterynarz patrzy gdzie ma konkurencję i jak ja wykopać - prywatne placówki robią swoje. Znajomi, którzy skończyli już studia, są po prostu wypaleni na starcie. Osobiście czuję, że to wszystko we mnie narasta i nie czuje satysfakcji z przyszłego bycia lek.wetem mimo, iż zawsze marzyłem o tym kierunku.
Przez sekwencyjność przedłużyły mi się studia o rok, a niektórym moim znajomym nawet o 2-3 lata. Na 1/2 roku warunki rozdawali jak świeże bułeczki, potem wprowadzili sekwencję, mimo, że nikt na początku się na to nie godził, ba nawet nie było o takim czymś mowy .. ale przychodząc tu podpisujesz cyrograf w postaci tego, że zgadzasz się na każda zmianę. Jeśli chcecie ryzykować, że wasze studia będą trwać nawet 10 lat to możecie próbować, jednak tylko student który już przeszedł przez to piekło zrozumie co mam na myśli. Zero sprawiedliwości, niektóre przedmioty powtarza się po kilka razy (rekord 10 warunków ) - mowa tu o MIKROBIOLOGII. Osobiście znam kogoś kto robił ten przedmiot 8 x pod rząd !! Każdy umywa ręce, prowadzący mogą uwalać nas bez żadnych konsekwencji, narażając w ten sposób na ogromne koszty życia/wynajmu stancji plus pół bańki za warun co roku. Student tutaj jest maszynka do robienia pieniędzy! Ciekawe co zmieni się gdy wejdzie w życie ustawa 2,0.

Strony