Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 30

Analityka weterynaryjna, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest trochę przeskokiem po liceum. Materiału jest więcej i trzeba się nauczyć ogarniać naukę na bieżąco. Przed sesją raczej nie da się wszystkiego nadrobić. Nie siedziałam codziennie po kilka godzin, ale przed kolokwiami było trochę intensywniej. Książek jest sporo, chociaż większość osób korzysta z prezentacji i notatek. Na drugim roku jest już trochę łatwiej się odnaleźć, bo wiadomo mniej więcej czego się spodziewać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na kierunku jest sporo zajęć praktycznych i to jest na plus. Grupy nie są bardzo liczne, więc da się coś zrobić samemu na laboratoriach. Zaliczenia są raczej jasno opisane, chociaż czasami prowadzący mają swoje zasady. Biblioteka jest dobrze wyposażona. Są koła naukowe, jak ktoś chce się bardziej zaangażować. Wydaje mi się, że po kierunku można znaleźć pracę w laboratoriach weterynaryjnych albo diagnostycznych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest raczej okej. Większość prowadzących normalnie podchodzi do studentów, wiadomo że trafiają się bardziej wymagające osoby. Między studentami raczej sobie pomagamy i udostępniamy materiały. Nie czułam jakiegoś wyścigu szczurów.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuję pokój i ceny są podobne jak w innych większych miastach. Akademik wychodzi taniej, ale trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze jest dużo prywatności. Z dojazdem na uczelnię nie miałam problemów

Życie w mieście

Miasto jest całkiem wygodne do studiowania. Jest gdzie wyjść po zajęciach, są kawiarnie, siłownie i trochę wydarzeń studenckich.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Myślę, że warto iść na ten kierunek, jeśli ktoś faktycznie lubi przedmioty biologiczne i pracę laboratoryjną. Nie jest to kierunek, na którym nic nie trzeba robić, ale też nie mam poczucia, że cały czas siedzę nad książkami. Dobrze od początku robić notatki i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Skończyłem właśnie pierwszy rok weterynarii na UP w Lublinie i jest intensywnie xd.
Na początku najbardziej uderza ilość materiału. W liceum człowiek miał sprawdzian, nauczył się konkretnego działu i tyle. Tutaj masz kilka przedmiotów naraz, każde ma swoje wejściówki, kolokwia, zaliczenia. Trzeba dość szybko ogarnąć, że nie da się wszystkiego robić idealnie, bo inaczej można się zajechać psychicznie.

Czasu wolnego trochę jest, ale zależy kiedy. Są tygodnie, gdzie spokojnie da się wyjść, spotkać ze znajomymi, pójść na miasto czy po prostu nic nie robić.
Książek nie trzeba od razu kupować, dużo można wziąć z biblioteki albo są na dysku .

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po pierwszym roku trudno mi jeszcze stwierdzić
Jeśli chodzi o uczelnię, to są koła naukowe, wydarzenia, jakieś warsztaty, konferencje, czasem można pogadać ze starszymi studentami albo prowadzącymi. Nie jest tak, że ktoś będzie cię ciągnął za rękę ale jak się zapytasz, poszukasz i wykażesz trochę inicjatywy, to coś się znajdzie.
Zajęcia są różne. Plan potrafi się zmienić, informacje czasem pojawiają się późno, czasem trzeba dopytywać kilka razy. Na początku mnie to stresowało, teraz już trochę mniej, bo człowiek widzi, że ostatecznie większość rzeczy jakoś się wyjaśnia. Trzeba po prostu pilnować maili, grup, prowadzących i najlepiej mieć kogoś w grupie, kto pamięta o wszystkim

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie powiedziałbym, że atmosfera jest idealna, bo stresu jest dużo i czasem ludzie są zmęczeni, ale ogólnie nie mam poczucia, że trafiłem w jakieś toksyczne miejsce. Raczej jest normalnie

Jak jest z mieszkaniem?

Ja wynajmuję pokój, więc mogę powiedzieć z tej perspektywy. Lublin cenowo jest jeszcze do przeżycia, chociaż wiadomo, tanio jak kiedyś to już chyba nigdzie nie jest. W porównaniu z Warszawą czy Krakowem nadal jest lepiej, ale trzeba szukać z głową

Życie w mieście

Lublin jako miasto studenckie jest fajny. Nie jest za duży, więc nie przytłacza, ale też nie jest tak, że nic się nie dzieje. Są kawiarnie, jedzenie, bary, stare miasto, wydarzenia, koncerty, jakieś miejsca do spacerów. Jak ktoś chce odpocząć po zajęciach, to da się coś znaleźć.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie po pierwszym roku oceniam UP w Lublinie pozytywnie. Nie jest idealnie, są rzeczy organizacyjnie do poprawy, czasem człowiek się irytuje, czasem nie wie, co się dzieje, ale całościowo jest dobrze. Da się tu uczyć, da się poznać fajnych ludzi i da się poczuć, że faktycznie idzie się w stronę zawodu lekarza weterynarii. Pierwszy rok przeżyty, więc chyba jest nadzieja

Ogrodnictwo, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to trochę przeskok po szkole średniej. Nie oznacza to jednak, że cały czas siedzi się nad książkami – jeśli jest się na bieżąco, spokojnie zostaje czas na życie studenckie.

Z każdym kolejnym rokiem pojawia się coraz więcej przedmiotów kierunkowych i przede wszystkim zajęć praktycznych. Dużym plusem są ćwiczenia w laboratoriach, szklarniach i w terenie, dzięki którym można od razu zobaczyć, jak teoria wygląda w praktyce. To właśnie ten praktyczny charakter studiów najbardziej mi się podobał i sprawił, że łatwiej było zdobyć umiejętności przydatne później w pracy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem kierunek daje naprawdę sporo możliwości rozwoju. Grupy na ćwiczeniach nie są zbyt liczne, dzięki czemu prowadzący mają czas, żeby wszystko dokładnie wyjaśnić. Warunki zaliczeń są zazwyczaj jasno określone, a organizacja zajęć nie sprawiała większych problemów. Dużym plusem są dobrze wyposażone laboratoria, zajęcia praktyczne oraz możliwość udziału w kołach naukowych, warsztatach i konferencjach, jeśli ktoś chce rozwijać się bardziej. Po ukończeniu ogrodnictwa można znaleźć pracę m.in. w firmach związanych z produkcją ogrodniczą, ochroną roślin, doradztwem, hodowlą czy prowadzić własną działalność. To kierunek, który daje sporo różnych ścieżek rozwoju.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest naprawdę w porządku. Prowadzący są zazwyczaj życzliwi i bez problemu można do nich podejść z pytaniem czy poprosić o wyjaśnienie trudniejszych zagadnień. Między studentami też nie ma niepotrzebnej rywalizacji – raczej pomagamy sobie nawzajem, wymieniamy materiałami i wspólnie przygotowujemy się do zaliczeń. Dzięki temu studiuje się po prostu przyjemniej i bez zbędnego stresu.

Jak jest z mieszkaniem?

W Lublinie bez większego problemu można znaleźć zarówno pokój, jak i mieszkanie do wynajęcia. Ceny zależą od lokalizacji i standardu, ale są niższe niż w wielu większych miastach. Dobrą opcją jest też akademik – to tańsze rozwiązanie i świetna okazja do poznania nowych osób oraz aktywnego życia studenckiego. Warto zacząć szukać miejsca z wyprzedzeniem, szczególnie przed rozpoczęciem roku akademickiego.

Życie w mieście

Lublin to miasto przyjazne studentom – nie jest bardzo duże, dzięki czemu dojazdy na uczelnię są szybkie i bezproblemowe. W wiele miejsc można dojechać rowerem. Po zajęciach nie brakuje miejsc, gdzie można spędzić wolny czas – od kawiarni i restauracji, przez wydarzenia kulturalne, po tereny zielone i ścieżki spacerowe. To miasto, w którym dobrze się studiuje i po prostu wygodnie żyje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym jeszcze raz wybierał studia, ponownie zdecydowałbym się na ten kierunek. To dobry wybór dla osób, które interesują się roślinami i chcą zdobyć nie tylko wiedzę teoretyczną, ale też praktyczne umiejętności. Warto od początku korzystać z możliwości, jakie daje uczelnia – brać udział w warsztatach, kołach naukowych czy praktykach, bo to naprawdę pozwala zdobyć cenne doświadczenie i ułatwia start po studiach.

Architektura Krajobrazu, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Przedmioty na 1 roku są najbardziej zróżnicowane, od matematyki ( z całkami...) po podstawy biologii roślin.
Myślę, że nauki na 1 roku jest porównywalnie do liceum, jednakże są także projekty - nie wymagają wykucia na blachę, ale dokładności, jak robisz je ręcznie i dobrego reserchu.
Na 1 roku jest sporo zajęć, często są okienka, ale nie jest to przytłaczające.
Studia nie wymagają zakupu dodatkowych książek, podręczniki są łatwo dostępne w bibliotece, ew. na katedrze.
Każdy kolejny semestr jest coraz bardziej związany stricte z architekturą krajobrazu nie ma później przedmiotów typu 'zapychacze', jednakże są przedmioty, które powielają po sobie treści. Wynika to z faktu, że prowadzą je różni prowadzący i chyba nie są świadomi, że ktoś już nam to mówił.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki jest okey.
Niedawno został wymieniony sprzęt do zajęć z programk graficznymi jak i została zaktualizowana baza programów, z których możemy korzystać - jednakże, godzin na ich naukę jest zdecydowanie za mało!
Grupy nie są zbyt liczne. Cały rok nie przekracza 60 osób - zazwyczaj jest to +/- 30 osób, grupy laboratoryjne to +/- 15 osób, chociaż przy niektórych projektach jest za mało czasu na konsultacje z prowadzącym.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

To chyba zależy od ludzi, jak dobrze trafisz to możesz mieć super ludzi na roku, czasami niestety trafią się tacy, dla których jesteś 'konkurencją na rynku pracy'
Zależy, o którym wykładowcy mowa...
Na katedrze jest raczej fajna atmosfera.

Jak jest z mieszkaniem?

Z tego co kojarzę akademik na Langiewicza to 1300 zł za miejsce w pokoju dwuosobowym, na felinie mogą być tańsze, ale nie są warte godzinnych dojazdów.
Ogólnie w Lublinie znajdziesz pokój już od 800 zł, jeśli dobrze poszukasz :)

Życie w mieście

Większość zajęć jest w jednym miejscu, czasami zdarza się, że ćwiczenia są na Felinie, ale jest to sporadycznie - wtedy czeka cię dojazd.
Jeśli planujesz dojeżdżać samochodem na uczelnię to uzbrój się w cierpliwość, jest mało miejsc parkingowych dla studentów, większość płatna, a czasami i na płatnym nie ma miejsc. Uważaj na parkowanie dookoła uczelni, straż miejska lubi zakładać blokady.
Lublin jest sympatyczny - warto go odkrywać.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zaangażuj się!
Jest wiele fajnych inicjatyw, które organizuje uczelnia lub samorząd - warto brać w nich udział!

Pielęgnacja Zwierząt i Animaloterapia, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jako absolwent technikum weterynarii, na pierwszym roku było bardzo dużo przedmiotów, na których jeśli słuchało się na wykładach i odświeżyło wiedzę to nauka kończyła się głównie na krótkiej powtórce materiału przed zaliczeniem.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest bardzo praktyczny w większości, grupy dobrane do potrzeb zajęć. Biblioteka bogato wyposażona w literaturę kierunkową. Na wydziale koła naukowe bardzo prężnie działają i każdy znajdzie coś dla siebie. Dzięki działalności kół naukowych można sprawdzić czy kierunek jest dla Ciebie lub poszerzyć swoje umiejętności i działalność o inne obszary.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Kadra jest bardzo młoda oraz pomocna, zawsze można liczyć na pomoc oraz wsparcie w realizacji swoich pomysłów.

Jak jest z mieszkaniem?

Baza mieszkań jest spora, najlepiej dobrać się po 2/3 osoby i wspólnie wynajmować mieszkanie. Bardzo korzystnie cenowo na rynku polski

Życie w mieście

Miasto studenckie, dużo wydarzeń kulturowych, bogata baza centrów handlowych, komunikacja miejska dobra tak samo jak przewoźnicy typu Uber.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dzięki działalności poza naukowej na uczelni poznałam wielu wspaniałych ludzi, rozwinęłam nowe umiejętności oraz pasje. Kierunek pozwolił rozwinąć mi zainteresowania, które na początku drogi były abstrakcją i rzeczą którą myślałam że nie spełnię a okazały się drogą która będę się kierować w przyszłości. Przygoda studiowania na UPwL będzie dla mnie niezapomniana.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok na weterynarii na to jest jednak spory przeskok po liceum, a tym bardziej po technikum (jak się komuś uda po nim dostać xd). Jak ktoś w liceum miał dobre oceny i ogólnie ogarniał, to tutaj i tak może się trochę zdziwić, bo materiału jest dużo więcej i trzeba się szybko nauczyć systematyczności. To nie jest tak, że pouczysz się dwa dni przed kolokwium i git, bo czasem tak się da, ale raczej krótko się na tym jedzie xd.

Największa różnica jest taka, że tutaj trzeba uczyć się bardziej na bieżąco, bo jak się zrobią zaległości, to potem jest dramat i człowiek nie wie, od czego zacząć. Są tygodnie, gdzie serio siedzisz dużo nad notatkami i masz wrażenie, że życie to tylko zajęcia, nauka i spanie, ale są też luźniejsze momenty. Da się mieć znajomych, wyjść gdzieś, odpocząć, tylko trzeba się trochę nauczyć organizować. Jak zaczynałam studia to krążyły legendy o imprezowaniu wety i wydziałówkach, ale jak studiowałam to było ich tylko kilka

Na początku przytłacza ilość materiałów, książek, notatek, prezentacji itd. Ja miałam moment, że nie wiedziałam, z czego się uczyć i wszystko wydawało się ważne. Z czasem człowiek ogarnia, że nie trzeba czytać wszystkiego od deski do deski, tylko trzeba wiedzieć, co jest naprawdę potrzebne na zajęcia i zaliczenia. Starsze roczniki są tu mega pomocne, bo potrafią powiedzieć, co faktycznie ma sens, ale z drugiej strony też lubią nastraszyć człowieka i opowiadać jakieś chore historie, które się okazuje później że nie są prawdą.

Na pierwszym roku najtrudniejsze jest chyba nie tylko to, że jest dużo nauki, i tak jak poprzednicy już tu pisali trzeba uważać na anatomie chemie i biochemie bo mogą człowieka zmieść z planszy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem możliwości są całkiem dobre, ale trzeba samemu chcieć. To nie jest tak, że uczelnia wszystko poda na tacy i nagle sama się rozwiniesz. Jak chodzisz tylko na obowiązkowe zajęcia i nic poza tym, to też skończysz, ale jeśli chcesz wynieść z tych studiów więcej, to warto się angażować.

Są kliniki, koła naukowe, jakieś konferencje, warsztaty, wyjazdy, IVSA. Da się znaleźć coś dla siebie, tylko czasem trzeba poszukać albo zapytać starszych studentów. Weterynaria jest o tyle fajna, że z czasem robi się coraz bardziej praktyczna. Na początku jest dużo teorii i człowiek czasem się zastanawia, po co mu to wszystko, ale potem przy przedmiotach klinicznych zaczyna się to składać w całość.

Poziom zajęć bywa różny, no jak wszędzie. Są prowadzący, którzy naprawdę fajnie tłumaczą, są konkretni i widać, że im zależy. Są też tacy, przy których trzeba się trochę domyślać, o co chodzi albo dopytywać milion razy. Organizacja czasem też bywa średnia, np. jakieś informacje pojawiają się późno albo coś się zmienia, ale zwykle finalnie da się to ogarnąć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest raczej dobra, chociaż wiadomo, zależy na jaki rok i grupę trafisz. Weterynaria to nie są łatwe studia, więc czasem wszyscy są zmęczeni, zestresowani i mają dość wszystkiego. Szczególnie przed kolokwiami i sesją jest taki vibe, że każdy żyje na kawie i notatkach. Ale nie powiedziałabym, że jest jakiś wielki wyścig szczurów. Zawsze są osoby, które mocno rywalizują albo wszystko przeżywają. Notatki krążą, materiały krążą, ktoś coś wytłumaczy, ktoś przypomni o kolosie.

Z prowadzącymi jest różnie. Są osoby bardzo pomocne i normalne, można podejść, zapytać, pogadać. Są też tacy bardziej wymagający albo zdystansowani, ale z czasem człowiek się uczy, jak z kim rozmawiać i czego kto oczekuje. Ogólnie jak jesteś w miarę ogarnięta, chodzisz na zajęcia (i wykłady) i nie robisz wszystkiego totalnie na ostatnią chwilę, to da się funkcjonować.

Jak jest z mieszkaniem?

Lublin jest całkiem spoko pod względem mieszkania, szczególnie jak porównać z większymi miastami. Ceny wiadomo, rosną jak wszędzie, ale nadal jest trochę taniej niż w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Dużo osób wynajmuje pokój w mieszkaniu z innymi studentami, część mieszka w akademiku.

Najlepiej szukać mieszkania wcześniej, bo przed rokiem akademickim dobre oferty znikają bardzo szybko. Warto patrzeć nie tylko na odległość od uczelni na mapie, ale też na komunikację i odległość od biedronki/lidla.
Akademik może być fajny na start, szczególnie jak nikogo nie znasz i chcesz szybko poznać ludzi. Z drugiej strony mieszkanie daje więcej spokoju, a przy weterynarii czasem naprawdę potrzebujesz ciszy, bo nauki jest dużo i nie zawsze masz siłę na ciągłe życie towarzyskie.

Życie w mieście

Lublin jako miasto do studiowania jest naprawdę w porządku. Nie jest ogromny i przytłaczający, ale też nie jest nudną dziurą, gdzie nic się nie dzieje. Są knajpy, kawiarnie, wydarzenia, koncerty,miejsca do posiedzenia ze znajomymi. Da się żyć.

Komunikacja miejska jest XD, czasem autobus nie przyjedzie idealnie albo trzeba się przesiadać, ale ogólnie da się dojeżdżać. Nie polecam też jeździć autem bo pod uczelnią miejsca do parkowania nie istnieją, szczególnie teraz poinstalowali wszędzie szlabany i trzeba mieć albo szczęście albo znajomości albo przekupić portiera na klinikach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Czy polecam weterynarię na UP w Lublinie? Raczej tak, po tym jak skończyłam studia i rozmawiam z innymi młodymi lekarzami to wychodzi na to że wszędzie jest tak samo. Lublin utrzymuje średnią jeżeli chodzi o uprzykrzanie życia. Z perspektywy czasu widzę też że robi się coraz lepiej tutaj i w niektórych dziedzinach Lublin naprawdę potrafi dobrze przygotować do pracy (a szczególnie jak ktoś chce pracować w inspekcji i będzie badał masło xD)

Nie wszystko jest idealne. Organizacja czasem mogłaby być lepsza, komunikaty mogłyby być jaśniejsze, czasem człowiek musi sam dopytywać i pilnować rzeczy. Poziom zajęć też zależy od przedmiotu i prowadzącego. Ale z perspektywy czasu uważam, że to jest dobra uczelnia i można się tu dużo nauczyć, tylko trzeba trochę samemu się angażować.

Moja rada: nie porównuj się do innych. Ucz się regularnie, ale nie próbuj być perfekcyjna we wszystkim, bo się zajedziesz. Pytaj starsze roczniki, korzystaj z materiałów z głową, idź do koła naukowego, jeśli coś cię interesuje, i nie bój się prosić o pomoc. Serio, każdy czasem nie ogarnia.

I najważniejsze odpoczywaj. Na weterynarii łatwo mieć poczucie, że zawsze powinnaś się jeszcze czegoś uczyć, ale tak się nie da długo ciągnąć. Trzeba czasem odpuścić, wyjść, przespać się, pogadać z ludźmi.

Z perspektywy czasu nie żałuję wyboru. Może nie było idealnie, ale ogólnie dobrze wspominam te studia i uważam, że UP w Lublinie to dobre miejsce dla osób, które serio chcą iść w weterynarię, ale są też gotowe na to, że będzie wymagająco.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok weterynarii jest wymagający i dla wielu będzie największym przeskokiem między szkołą średnią a studiami. Największym wyzwaniem jest zwykle anatomia, która wymaga opanowania bardzo dużej liczby struktur anatomicznych i terminologii łacińskiej. Kucie. Po prostu kucie. Jak wykujesz to zdasz. Główny nacisk położony jest na poznanie budowy i funkcjonowania organizmu zwierząt.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem możliwości rozwoju na uczelni są naprawdę duże, ale wiele zależy od samego studenta. Jeśli ktoś tylko przychodzi na zajęcia i wraca do domu, to może ich nawet nie zauważyć. Natomiast jeśli jest się aktywnym, zapisuje do kół naukowych, bierze udział w konferencjach, szkoleniach, wyjazdach czy dodatkowych projektach, to można naprawdę sporo zyskać. Nikt nikogo do tego nie zmusza, ale warto wychodzić z inicjatywą i korzystać z okazji, bo uczelnia daje ich całkiem sporo. W mojej opinii wszystko zależy od tego, ile samemu chce się z tych możliwości wyciągnąć. Biblioteka fajnie wyposażona, można się umawiać na naukę w tzw. cichych pokojach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i asystenci są różni, jak wszędzie, ale zdecydowana większość jest pomocna i można się z nimi dogadać, jeśli widać, że ktoś naprawdę się stara. Trzeba być przygotowanym na wymagające zajęcia i wysokie oczekiwania, ale nie ma poczucia, że prowadzący chcą kogokolwiek „uwalić”. Dużo zależy też od własnego nastawienia i zaangażowania.

Jak jest z mieszkaniem?

Polecam akademiki, może nie ma luksusów ale standard akceptowalny i dodatkowa atmosfera ;)

Życie w mieście

Miasto bardzo przyjazne studentom, kompaktowe, centrum pełne fajnych miejsc na kawę, da się znaleźć tanie bary. Jest bezpiecznie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nigdy się nie poddawaj ;)

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Weterynarii jest w Polce kilka: Lublin, Olsztyn, Warszawa, Poznań, Kraków, Toruń. Lublin z Warszawą są najstarsze. Czy to oznacza, że najlepsze? Nie wiem.

I rok - szok i niedowierzanie
Nauki w porównaniu z liceum/technikum - cały dzień się uczysz/7dni w tygodniu - jak chcesz się tego nauczyć. Ogólnie jak chcesz się uczyć to do nauczenia wszystkiego - nie masz fizycznie czasu

Wolne - co to xD? Po sesji jak ładnie zaliczysz masz wolne, tak to masz "wolne", ale słabo potem umiesz

Książki - na I roku ci podadzą, potem lecisz na ćw i wykładach, szukasz na własną rękę. - ogólnie w Polsce po polsku książek do weterynarii dla studentów z tego co się uczymy nie ma (na I roku są)

Szok, nowe środowisko, nowe zasady, traktują cię inaczej (niekoniecznie lepiej)
Najważniejsze: anatomia, histologia + embriologia, chemia i biochemia, biologia komórki i zwierząt i roślin

anatomia - osteologia, mięśnie - teoria + praktyka, potem układy - tylko teoria
* ćwiczenia z anatomii z A* - jest szansa, że nie zdasz. *będziesz wiedział o kogo chodzi
* wykłady - są zajebiste notatki z wykładów zrobione przez studentów - profesor cały czas zmienia materiał

histologia + embriologia - zajebiste notatki z histologii i do przodu

chemia i biochemia - trudne, na ćw praktyka i fajnie, teoria w domu

biologia komórki i zwierząt i roślin - dużo trudnego materiału, ale potem się przyda

UWAGA na: M.A. i W.K. - prowadzący

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć - trudne - nie wyjaśnią ci prawie nic - uczysz się sam, dosłownie , to powinno być wyryte na murach tej uczelni - my ci nie pomożemy, od nauki jest dom, my cię zawalimy materiałem, radź sobie sam

Liczebność grup 25-30 osób na roku jest was średnio 250, po I roku zostaje 200

przejrzystość warunków zaliczeń: XDDDDDDDD (są) - na stronie uczelni, czy prowadzący może to zmienić na własną rękę - w teori nie xD, czy warto się o to z nim kłócić? I tak przegrasz xD - ogólnie ja nie miałem problemu, nie ma tragedii, ale np: 30s na pytanie ABCD wyświetlane każde oddzielnie na ekranie, nie jestem fanem

zaopatrzenie uczelni / biblioteki, - spoko, wiadomo, kto pierwszy ten lepszy, ale nie ma zwykle problemu. No nie ma wszystkiego, ale jest dużo, na +

konferencje - IVSA
warsztaty - XD (nie)
możliwości rozwoju i pracy jakie widzisz po zakończeniu Twojego kierunku (po zakończeniu? nieograniczone xD)

Zajęć praktycznych: tak jak sobie to wyobrażasz to tak nie ma xD - ogarniaj na własną rękę, bo po studiach nic praktycznego nie będziesz umiał. Niektóre zajęcia są praktyczne: mikrobiologia, biochemia, anatomia, Diagnostyka (zależy z kim, prof. Wilkołek <3) - ale to wciąż za mało - praktyki uczysz się tam gdzie jest praktykowana - klinika wet.

Jest IVSA - organizacja studentów weterynarii - jeździsz ze zniżkami na wykłady + wykłady i spotkania są organizowane przez studentów na Uczelni, fajne? - fajne, jak nie masz wtedy zajęć jak są wykłady :(.
Wymagana opłata za uczestnictwo.

na uczelni - to zależy. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Trzeba ostro kombinować, pytać, wychodzić z propozycją do wykładowców, da się, ale ogólnie uczelnia tego nie przewiduje. Organizacji staży, praktyk na uczelni nie ma (są ale dla ciebie jak się zapytasz ogarniesz u prostudenckich prowadzących, którym się chce)

* koła naukowe - to zależy, poziom różny, nie oczekuj dużo

Wakacje: są obowiązkowe praktyki po II i IV roku i staże na V (te staże to takie se)

poza uczelnią:
Psokoty: jest stosunkowo masa klinik, przychodni itd. weterynaryjnych, gdzie warto chodzić na praktyki/wolontariat/jako technik i pracować, uczyć się, zdobywać doświadczenie no najlepiej od I roku, ale na I roku jest szok i niedowierzanie xD, więc lepiej od II semestru II roku (I semestr kończy się egzaminami z biochemii i anatomii - 2 kobyły, więc nie ma czasu)

Bydło - coś się znajdzie, nie próbowałem, nie wiem - raczej daleko poza miastem
Konie - są stadniny, czy dobre? nie wiem, Czy tanie? raczej nie xD, czy warto? zawsze warto, ja na razie nie próbowałem. Alternatywa jest. Trochę od miasta są, ale to wiadomo. * jest Felin, konie uczelni itd. ale nie próbowałem tam.

gady/płazy - idk
Ptaki - nie xD


Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ogólnie na roku współpracujcie, łap kolegów, znajomości, kontakty, grupki znajomych, grupy naukowego wsparcia. W kupie przetrwamy to G...O. Jest dysk - materiały, na niektóre przedmioty zajebiście zrobione, na inne mniej. Opłaca się kupować dobre notatki - bo robienie notatek zajmuje ZAJEBIŚCIE dużo czasu.

Prowadzący - mało prostudenckich prowadzących (co traktują cię jak człowieka), musisz wyczuć człowieka, nie wychylaj się, lepiej jak prowadzący cię kojarzy dobrze lub wcale. Niektórzy cię pamiętają z imienia i nazwiska 0-0

Atmosfera
- wśród studentów raczej dobra (zależy od roku), ale staramy się przetrwać.
- typy prowadzących
a) wyjebongo - nie skorzystasz, ale brak zagrożenia, trochę smutno bo nic nie wyniesiesz

b) surowi ale sprawiedliwi - skorzystasz, ale nie kombinuj bo nie zdasz

c) prostudenccy - pomogą, wyjaśniają, ogólnie "serduszko" dla nich, nie mają wyjebane w studentów

d) góra olimp - nie wychylaj się to nie oberwiesz, musisz to przetrwać, duża szansa że cię udupi, student dla niego to niższy gatunek, raczej się nie polubicie, sprawiedliwość to rzecz względna - ogólnie trudno to wyjaśnić, to są ludzie, którzy chcieli robić kariery naukowe, a muszą uczyć studentów, tacy ludzie nie powinni mieć możliwości kontaktu z młodzieżą - niestety mają. * nie bierz ich słów do serca, trzeba to przeżyć, nie złapać depresji po drodze i do przodu, nie daj zniszczyć sobie studiów z powodu pojedynczych jednostek





Jak jest z mieszkaniem?

na spokojnie, akademik - pilnuj terminu to się dostaniesz - liczą się minuty. Tanie - nie xD, czy mieszkanie za 1500 jest tanie? - nie xD. średnio 750-950zł. Mieszkania, stancje, pokoje też są.

Jak masz Felin - to na Zadupiu - nie wybieraj go

Życie w mieście

Lublin jest prostudencki, fajne miasto

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

WF jest tylko na I roku - można go robić na basenie = pływasz cały czas, uczą się stylów - czy dobrze? nie wiem - czy się nauczysz? - w miarę. Jak nie umiesz pływać - to się nauczysz nie tonąć i w miarę płynąć. Ogólnie polecam

Prowadzący nie udostępnią ci prezentacji ani materiałów do nauki :(, musisz wszystko przepisać "ręcznie" - na niektórych ćw i na wykładach (oprócz anatomii) można notować na tabletach/laptopach ^^

Behawiorystyka zwierząt, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Generalnie nie jest źle, zdecydowanie trudniej niż w liceum. Wolnego zostaje tyle, ile się zorganizuje sobie czasu.
Jeśli chodzi o książki to jest różnie, zdecydowanie polecam mieć atlasy anatomii zwierząt, książki do fizjo i rozrodu. Bez tego może być Kaplica :)
Potem jest troszkę łatwiej, na luzie da się zdać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Hehe, beznadziejnie. Poziom zajęć leży, bo materiał jest niedopasowany do kierunku. Niektórzy wykładowcy są ogarnięci, wiedza o czym mówią - niektórzy gadają 3 po 3, używają wiedzy przeterminowanej o lat 10. Poziom zorganizowania uczelni jest ok, nie włączając w to gościa co układa plany. Koła naukowe, konferencje - nie wiem, kształcę się w swoim zakresie i nie mam czasu. Zaopatrzenie biblioteki jest na fajnym poziomie, gorzej trochę z mikroskopami w salach - o komputerach nie wspominając.
Możliwości rozwoju nie widzę, pracy też nie. Żeby nie to, że kształcę się sam i od ponad 8 lat pracuje z psami to byłbym głęboko w.. ekhem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy, gościu od fizjo mega słaby, reszta jest ok. Relacje między studentami są śmieszne, a ludzie często niepoważni - tak jakby zapomnieli na którym etapie życia się znajdują. Wyścigu szczurów raczej nie ma.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są bardzo zależne od lokalizacji, raz mniej raz więcej. Jeśli lubicie swoje portfele to polecam wybierać LSM, nowy świat, bronowice, etc. - nie śródmieście.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest taka sobie, nie liczcie na autobusy nocne. Na zajęcia bez problemu da się dojechać, pamiętajcie jednak o tłoku na porannych godzinach.
Lublin oferuje dużo atrakcji dla studentów, gorzej z pracą której znalezienie graniczy z cudem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chcecie nauczyć się anatomii, fizjologii, żywienie (szczególnie gospodarskich) itd. to ten kierunek jest dla was :) jeśli chcecie uczyć się o behawiorze psów i kotów to zalecam nie robić sobie nadziei. Bez wcześniejszej wiedzy i doświadczenia w pracy ze zwierzętami totalnie nie polecam tu przychodzić, nie wyłapiecie błędów i nauczycie się wiedzy przestarzałej i szkodliwej.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeśli chodzi o naukę i materiał do nauki to wszystko jest do przejścia. Natomiast profesorowie od chemii i anatomii to osoby bez empatii, które żywią się nękaniem studentów. Dla nich student nie ma żadnych praw. Zdarzało się że studenci mieli próby samobójcze są na lekach psychotropowych. Generalnie panowie prof czerpią radość z porażek studentów. Więc jeśli jesteś osobą wrażliwą to wariatkowo gwarantowane. Sama jestem osobą, która leci na lekach i miałam próby samobójcze z powodu tych dwóch panów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwojowych brak. Twój koniec to psychiatryk

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Katastrofa. Żadnego wsparcia od władz wyższych. Zero zrozumienia i współpracy.

Jak jest z mieszkaniem?

Z mieszkaniem ok
Bez problemu można coś znaleźć

Życie w mieście

Dobre.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z chęcią bym zmienił, ale nie mogę więc kończę na wspomagasz na terapii żyjąc nadzieją, że kiedyś będę miał okazję cieszyć się jeszcze życiem w tym momencie katastrofa. Obiecałem sobie że jeśli nie dam rady to upublicznię swój list pożegnalny, może pomoże to innym studentom. A władze uczelni zaczną traktować studentów jak osoby, które mają uczucia A nie jak meble

Strony