Kierunek lekarski, Akademia Krakowska im. Frycza Modrzejewskiego - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeśli myślisz że na Uj jest trudniej to możesz być w błędzie i to w cale nie przez różnice w materiale.
Zapomnij o bazach, nie mamy ich bo jeszcze było za mało roczników.
Chcesz sobie odpocząć na prywatnej medycynie, to nie na tej. Zachrzan jest nieziemski, zawsze znajdzie się cwaniak któremu się uda zdać albo geniusz który przeczyta raz, jeśli jesteś typowym iksińskim to przygotuj się na rozorany przez kawę żołądek i nieprzespane noce.
Jestem już bliżej końca studiów niż dalej ale nadal czuje się jak na 1 roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są w większości z praktykami dzięki temu nie czuje się człowiek że wkuwa samą teorię (chyba że to przedmiot typu histologia no to wtedy inaczej się nie da). Przez to niestety plan jest ruchomy co utrudnia pracę zarobkową. Uczelnia ma nowy budynek tylko dla lekarskiego, sale do zajęć praktycznych, sprzęty do nauki praktycznej generalnie bardzo stawiane jest na praktykę (covid to mocno utrudnia). Wiąże się to niestety z 1000 zaliczeń ale to już jest taki kierunek.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Profesorowie są mocno podzieleni. Część jest mega prostudencka, część jest starą gwardią z UJ która ma swoje humory. Problem jest też ze studentami frycza z jakimś kompleksem względem państwowych uczelni. Spotkacie się z zastępami ludzi ( w tym lekarzy) którzy nagadają się jak to „na fryczum” nie jest źle, ale potem się okazuje że wszędzie jest tak samo jak nie gorzej.

Jak jest z mieszkaniem?

Da się znaleźć fajne mieszkanka w dobrych cenach. Polecam mieszkanie ze współlokatorem/ką/ami z roku. Fajnie można się wspierać i pomagać z nauką.

Życie w mieście

1 rok to raczej widok atlasów i filmików z doktorem najeebem a nie Wawelu

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Przez to że uczelnia jest jeszcze młoda panuje pewien rozgardiasz w organizacji.
Po kilku latach studiowania jestem po prostu zmęczon ale widzę gigantyczny progres po tych latach. Rozmowa z lekarzami na oddziale czy w rodzinie to teraz rozmowa ze starszym kolegą a nie z jakimś guru z zasobem czarów a nie normalnych słów. Nie boje się rozmawiać z pacjentami i ich badać. Grupy są małe a nie 500 osobowe, dzięki temu w trakcie zajęć pacjentów ma się praktycznie na „wyłączność” co jest komfortowe i dla nas ale co najważniejsze to dla Pacjentów. Zajęcia z pacjentem są od 1 roku, nauka rozmowy, postawy itp.
Część ośrodków jest poza Krakowem, uczelnia organizuje dojazd i pobyt ale jest to jakaś uciążliwość, że nie jest to w jednym mieście.

Ogólnie uczelnia na +, ma swoje wady jak każda. Kadra jest w dużej mierze z UJ więc jeśli na fryczu miałby być niski poziom to na Uj wychodzi na to że też XD.

Zajebiste są komentarze ludzi którzy nie zdali egzaminów i narzekają na uczelnie XDDD