Prawo, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr i już zdążyłam się nabawić myśli samobójczych. Nauki jest bardzo dużo, a ostatecznie kolokwia lub egzaminy uwala ponad 40% studentów. Jeden profesor nie zaliczył 80% osób jednego kolokwium końcowego. Egzaminy są takie, że nieważne jak będziesz się uczył, i tak nie zdasz, bo Twoja ocena nie zależy od tego ile umiesz i czy umiesz, tylko od widzimisię prowadzących. Jeden prowadzący ćwiczenia z powszechnej historii prawa regularnie mobbinguje studentów, niemalże na każdych zajęciach. egzaminów w sesji jest 6, mimo że na innych uczelniach nawet w regulaminach wpisane są max 4, i to na tym samym kierunku. Studiowanie tutaj spowodowało, że to, co chcę robić w przyszłości od kiedy byłam małym dzieckiem zostało mi zupełnie obrzydzone. Radzę omijać naprawdę szerokim łukiem. Już lepiej jest studiować w innym mieście niż kosztem swojego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Z niektórych zajęć da się w ogóle nic wyciągnąć, inne są ok, pewnie zależy od prowadzącego. Osobiście poza wstępem do prawoznawstwa i ewentualnie zajęć z prawa rzymskiego nie wyciągnęłam nic, co miałoby mnie zainteresować. Zbrzydła mi historia zupełnie, mimo że wcześniej byłam jej miłośniczką. Przykładałam do WDP bardzo dużą wagę, bo jest to najważniejszy przedmiot na roku, a i tak nie zdałam egzaminu przez to, że używałam innych źródeł niż podręcznik profesora do nauki. Kolokwia z logiki są z trudniejszych przykładów niż te robione na ćwiczeniach, co jest bardzo nie fair. Kół naukowych jest sporo, sama jestem do jednego zapisana, ale praktycznie nic tam się nie dzieje. Są okazjonalne konferencje, natomiast tak to albo samemu wykażesz się inicjatywą, albo nic nie robisz i się nie rozwijasz.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jak już pisałam, są prowadzący, którzy studentów mobbingują, ale jest też prowadząca z prawa rzymskiego i terminologii, którą uwielbiam. Jak wszędzie są osoby które chcą pomóc na każdym kroku ale też takie, które specjalnie kładą kłody pod nogi. Wyścig szczurów jest masywny.

Życie w mieście

Blisko uczelni nie ma żadnych sklepów, nawet żabki, więc jedyne co pozostaje jak ktoś ma te 15 minut przerwy miedzy zajęciami to automaty i sklepiki na uczelni z wygórowanymi cenami, są pokoje komfortu dla studentów, kanapy i ławki, na których można usiąść, ale bez szału. Głównym środkiem transportu który dojeżdża na uczelnię jest autobus 114, który potrafi się spóźnić nawet pół godziny.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

To nie jest tego warte, naprawdę lepiej jest już iść na uczelnię z dala od domu, bo UKSW Was zniszczy.