Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 30

Prawo, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr prawa jest stosunkowo trudny. Bardzo dużo nauki historii i dwa bardzo trudne egzaminy, które w pierwszym terminie są oblewane przez większość studentów. Zdanie tych egzaminów jest możliwe, nawet na ocenę większą niż 3, ale trzeba poświęcić bardzo dużo czasu na naukę. Zajęcia ze wstępu do prawoznawstwa bardzo ciekawe, mili prowadzący, egzamin wymagający, ale przy odpowiednim przygotowaniu można zaliczyć na bardzo dobrą ocenę bez problemu. Prawo rzymskie to najlepszy przedmiot na I roku, przemili prowadzący, zarówno ćwiczenia i wykład, treści przedstawiane w bardzo ciekawy sposób. Ćwiczenia z logiki też są trudne, dużo zadań do rozwiązywania, zaliczenie egzaminu jest łatwiejsze.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wiadomo na I roku jest mało praktycznych i użytecznych treści, ale na wyższych latach studiów jest coraz więcej praktycznej i przydatnej wiedzy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest bardzo przyjazna. Większość prowadzących zajęcia jest bardzo pomocnych, ale wiadomo zdarzają się wyjątki.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki są dość daleko od kampusu Wóycickiego, gdzie odbywają się zajęcia. Dojazd głównie autobusem 114, który dowozi studentów do Metra Młociny.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli chcesz studiować prawo w przyjemnej atmosferze to polecam. Radzę się nie zniechęcać po I semestrze, który jest wyjątkowo trudny. II semestr o wiele łatwiejszy i ciekawszy, pierwsze przedmioty stricte prawnicze np. prawo konstytucyjne.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nakład pracy jaki trzeba było włożyć w te studia przerósł moje wyobrażenia, dużo mnie to wszystko kosztowało, ale satysfakcja ze skończenia jest ogromna i jestem bardzo dobrze przygotowany do zawodu. Obciążenie nauką na pierwszym roku wspominam jako bardzo duże i dołujące, na kolejnych latach nie było znacząco lżej, ale przy dobrej organizacji dało się zachować równowagę psychiczną

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

W zasadzie to nie miałem zamiaru pisać żadnych opinii, ale zaskoczyła mnie opinia kolegi poniżej, która brzmi jakby nigdy nie studiował z nami na UKSW, bo rzeczywistość jest zupełnie inna niż ją opisał. Niezaprzeczalnym faktem jest, że UKSW jest młodym wydziałem, natomiast dawna opinia PKA, która była dla naszego wydziału nieprzychylna jest dalekim śpiewem przeszłości i nie ma żadnego znaczenia, bo aktualna opinia jest doskonała i wyraźnie wskazuje iż nasz wydział bardzo dobrze się rozwinął, doskonale kształci, ma świetną bazę kliniczną i laboratoryjną. To że nie jest to nasz student ani pewnie w ogóle nie jest to student lekarskiego z Warszawy świadczy jego zarzut, że baza kliniczna jest rozproszona, a jest to normalne zjawisko w tak dużym mieście jak Warszawa. Wszyscy studenci lekarskiego w Warszawie jeżdżą po całym mieście WUM i my też. Mogę się wypowiedzieć co do naszych klinik bo już skończyłem i uważam, że właśnie największym atutem UKSW jest nauczanie kliniczne, które jest dla nas zorganizowane w najlepszych, najwyżej referencyjnych szpitalach, mamy dużo miejsc klinicznych, więc nie siedzimy na przykład na internie tylko w jednym szpitalu tylko mamy ich aż 5, do tego małe grupy max 5 osób powodują, że kształcenie kliniczne jest na komfortowym poziomie. Co do możliwości rozwoju to są one praktycznie nieograniczone, bo uczelnia bardzo temu sprzyja i dostępne na wyciągnięcie ręki, tylko trzeba się zaangażować, ludzie publikują w wysoko punktowanych pismach, jeżdżą na warsztaty, konferencje, prężnie działa IFMSA, dziewczyna od nas z niższych lat jest nawet wiceprezydentem IFMSA-Poland. Bardzo też dziwne było stwierdzenie, że ktoś się dziwi jak się mówi, że się jest z UKSW, to bardzo wskazuje na to, że kolega z poniższej opinii nie jest naszym studentem, bo nigdy mnie ani nikomu z moich znajomych nic takiego się nie przytrafiło, nikt nigdy na mnie krzywo nie spojrzał, jestem teraz na stażu w jednym z największych szpitali w Warszawie, atmosfera i podejście jest super, są też stażyści z innych uczelni i nikt nie ma do nikogo żadnych watów

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ja miałem trochę przejść z władzami wydziału, więc lukrować nie będę, trzeba uważać na terminy i regulamin, jak czegoś nie dopełnisz to możesz mieć kłopoty, panie z dziekanatu są świetne i do nich nie można mieć żadnych zarzutów. Mój rocznik był pierwszy, byliśmy raczej zintegrowani, żadnego wyścigu szczurów nie odczułem, na niższych latach jest podobno z tym różnie, ale się nie wypowiem, bo nie mam dokładnych informacji

Jak jest z mieszkaniem?

Jestem z Warszawy więc problem mnie nie dotyczy, ale wiadomo powszechnie, że Warszawa jest droga

Życie w mieście

Warszawa to wiadomo - wszystko co chcesz to sobie zorganizujesz

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Napisałem swoją opinię w zasadzie w odpowiedzi na poprzednią, którą pisał jakiś bajkopisarz, który podejrzewam, że z UKSW nie ma nic wspólnego, albo się nie dostał do nas i ma frustrację, dlatego mnie to wkurzyło i napisałem jak jest naprawdę, bo właśnie ten wydział skończyłem i mam najświeższe info. Dostałem się do większości miejsc w Polsce i rozważałem jeszcze Poznań, bo tam mam dość bliską rodzinę i miałbym się gdzie zatrzymać, ale Warszawa wygrała z bardzo wielu względów i bardzo sobie dziękuję teraz, że wtedy podjąłem taką decyzję. Mogę teraz porównać swoje przygotowanie zawodowe z innymi na stażu i tym bardziej sobie dziękuję, że zostałem na UKSW i każdemu taki ruch polecam, zwłaszcza jak jesteście z Warszawy

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta VI roku studiów niestacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na pierwszym roku jest duża. Trzeba się uczyć, ale nie poświęcasz absolutnie całego swojego życia nauce. W porównaniu z liceum jest to oczywiście przeskok, ale można zachować czas wolny, pod warunkiem systematyczności. Przez pierwsze lata to bardziej kwestia zapamiętywania dużej ilości materiału niż jego dogłębnego zrozumienia i umiejętności praktycznych. W kolejnych latach jest znacznie ciężej, zwłaszcza gdy wchodzą przedmioty kliniczne, które obnażają braki w nauczaniu podstawowym. Zdecydowanie za dużo książek, za mało solidnych, skondensowanych materiałów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć: Bardzo nierówny. Część wykładowców z innych uczelni, które tu dojeżdżają, stara się, ale większość wykładowców to osoby, dla których UKSW jest dodatkowym etatem lub po prostu nie mają wyższych ambicji naukowych.
- Baza kliniczna: Mówi się o "świetnej bazie" i "bliskości warszawskich szpitali", a w praktyce jest to rozproszone, często ograniczone do salek w różnych, często oddalonych lokalizacjach.
- Koła naukowe/konferencje: Są, ale ich poziom i możliwości są żenująco niskie w porównaniu do innych uczelni. Większość studentów skupia się na "zaliczaniu" i uważa, że samo bycie w Warszawie wystarczy, by być superlekarzem, co jest toksyczne i świadczy o niskim poziomie ambicjonalnym.
- Nad kierunkiem ciągle wisi cień problemów z akredytacją PKA, które były faktem na początku (obniżenie wymagań przez zmianę ustawy gdy zakładali UKSW w 2019, negatywna ocena w 2021 - poważne błędy i uchybienia, brak własnej infrastruktury, korzystanie z bazy WUM). Ostatnia opinia jest pozytywna, ale ta historia podważa wiarygodność dyplomu z UKSW.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Panuje atmosfera sztucznego nadęcia połączonego z prowincjonalizmem.

- Relacje studenci-wykładowcy: Stosunki są poprawne, ale bardzo formalne.
- "Wyścig szczurów": Wielu studentów myśli, że dostanie się na medycynę w stolicy to koniec drogi, a nie początek ciężkiej pracy.
Na forach internetowych często pojawia się agresywna, defensywna obrona uczelni, pełna pompatycznych sformułowań. Oceniam, że to piszą albo osoby z kompleksem niższości starające się nadrobić braki, albo po prostu pracownicy PR uczelni. Tych "opinii" nie należy brać poważnie.
- Charakter uczelni: Uczelnia nie jest tak religijna, jak mogłoby się wydawać po nazwie, ale polityczne i ideologiczne kontrowersje są w tle cały czas. To jest męczące. Przypominam, że gdy powstawali to mówili z dumą "będą dbali o ludzkie życie, kierując się zasadami etyki chrześcijańskiej". Dla wielu to może niezbyt dobrze się kojarzyć. Trudno też nie zauważyć historycznego powiązania z "elitami" politycznymi i konserwatywnym środowiskiem.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie: Warszawa to koszmar. Jestem tu, bo nie dostałem się na WUM i z powodów osobistych nie mogłem wyjechać z Warszawy (dlatego UKSW było jedyną opcją), ale ceny mieszkań to absurd. Wynajem to ogromny koszt, a dojazdy do różnych, rozproszonych miejsc zajęć są uciążliwe.

Życie w mieście

Wolny czas: Jest gdzie go spędzać, ale studia (nawet na UKSW) pochłaniają większość czasu. Poziom życia w mieście jest wysoki, ale koszty też.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli nie dostałeś się na WUM i jesteś z Warszawy, to już nie jest to ostatnia deska ratunku od kiedy istnieje UW. Jeśli jednak masz możliwość wyjazdu do innych ośrodków, gdzie medycyna jest solidniejsza oraz ma lepszą, skonsolidowaną bazę kliniczną, NIE WAHAJ SIĘ. Nawet bym nie zawahał się jechać do miast, które z perspektywy Warszawiaka to prowincja - Opole, Rzeszów i tak dalej.
UKSW to opcja dla tych, którzy: A) muszą zostać w Warszawie lub chcą do Warszawy za wszelką cenę B) albo mieli za niski wynik na WUM i nie chcą brać roku przerwy.
Gdy w szpitalach klinicznych mówię, że studiuję na UKSW, reakcja lekarzy (zwłaszcza z WUM-u) jest często zdziwiona, lekceważąca lub pełna mieszanych uczuć. To nie jest prestiż. Dyplom z UKSW nie otwiera drzwi tak, jak inni myślą.
Wiedza teoretyczna jest w miarę OK, ale praktyka, dostęp do pacjenta i środowisko ambitnych studentów jest tu na zdecydowanie niższym poziomie

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo ale tego raczej każdy się spodziewa idąc na taki kierunek, ale nie ma co straszyć jeśli uczysz się regularnie z zajęć na zajęcia i przede wszystkim efektywnie a nie czytając sam podręcznik to zdasz. Głównymi przedmiotami jest anatomia i histologia. Zajęcia z histologii- super prowadzący, szczególnie dr. Iwan jest przekochana i świetnie przekazuje wiedzę z pasją, ale cały zakład generalnie jest prostudencki. Jeśli chodzi o anatomię- mamy ją w Collegium anatomicum Wumu na Chałubińskiego/Oczki. Wykłady są nieobowiązkowe, ćwiczenia już tak. Przed każdymi zajęciami są do wykonania kartkówki na elerningu, obowiązkowe jeśli nie chcecie pisać słynnego rozbójnika czyli kolokwium dopuszczającego do egzaminu. Przedmiot jest wymagający ale ciekawy i jeśli traficie na fajnego asystenta, będzie wam dużo dużo łatwiej. Jest jedna asystentka która nie powinna wykonywać swojej pracy i ewidentnie wiedzą to wszyscy naokoło, ale jeśli kogoś to pocieszy to z jej grupy ćwiczeniowej mimo wszystko była duża zdawalność. Najważniejsze to trzymać się razem i sobie pomagać, dzielić tematami do opracowania na konkretne zajęcia i wymieniać notatkami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

JEST AKREDYTACJA, NIE SŁUCHAJCIE PLOTEK OD INNYCH—Organizacja nie jest jakaś tragiczna w porównaniu do innych uczelni, ale dzieją się pewne zawirowania. U nas musieliśmy powtarzać egzamin z genetyki ponieważ władzom uczelni nie odpowiadał fakt że termin 0 odbył się na własnych urządzeniach ( tablet/laptop) a nie uczelnianej sali komputerowej, ale to są małe niedogodności które wiadomo człowiek przeżywa na bieżąco ale z perspektywy czasu nic nie jest tak stresujące jak zaliczenie z anatomii i histologii

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Stacjonarni nabijają się z niestacjonarnych ale to chyba klasyk na każdych studiach, w grupach ćwiczeniowych czy seminaryjnych jest okej. Nie ma wyścigu szczurów wszyscy wiedzą że są w tym samym bagnie i sobie pomagają

Życie w mieście

Jeśli umiesz efektywnie zarządzać swoim czasem to masz trochę czasu wolnego.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam mega postarać się o termin 0 z histologii- czyli mieć wysokie oceny z kolokwiów łącznie min -84% teorii. Zaufajcie mi wolicie napisać lepiej kolosy niż stresować się egzaminem

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki jest przytłaczająca, zdecydowany przeskok do tego co było w liceum, jednak przy dobrej organizacji można wygospodarować czas dla znajomych, było mi ciężko ale jakoś sobie poradziłam, chociaż na pierwszym i drugim roku miałam egzaminy poprawkowe. Najbardziej w kość na pierwszym roku dała mi anatomia, którą mamy na WUM-ie, histologia i parazytologia oraz na późniejszych latach: fizjologia, biochemia, farmakologia i mikrobiologia, wymagania są szczegółowe i presja ze strony prowadzących spora, trzeba się pilnować.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest wysoki, wykładowcy i asystenci bardzo się starają, sprzęt laboratoryjny mamy nowy, niczego nie brakuje, nowe i świetnie wyposażone centrum symulacji, nie korzystałam z biblioteki, lubię mieć swoje książki, bo robię w nich notatki, ale ludzie narzekają, że jest trochę mało egzemplarzy i trzeba się spieszyć z wypożyczeniem. Grupy są małe (3,4 lub max 5 osób), nie trzeba się przepychać na zajęciach, szczególnie to doceniam teraz na IV roku na klinikach, mamy świetne szpitale w bazie klinicznej i mam osobiste poczucie, że bardzo dobrze przygotowuję się do zawodu, nasi asystenci nie są ludźmi z przypadku, są to specjaliści danych dziedzin, szefowie klinik. Mnie przytłacza jednak cały czas ilość materiału, seminaria są okropnie szczegółowe, człowiek ma wrażenie, jakby zapomniano, że jesteśmy studentami a nie rezydentami na specjalizacji. Organizacja dziekanatu różnie, raz lepiej raz gorzej, nie wiem czy gdzieś jest dobrze, bo jak rozmawiam ze studentami z innych uczelni to jeszcze nikt nie pochwalił organizacji na swojej uczelni. Prężnie działa IFMSA oraz koła naukowe z różnych dziedzin, każdy znajdzie coś dla siebie, można wyjechać też na wymianę studencką, odbywają się konferencje, różne warsztaty, jak ktoś chce założyć koło naukowe to z całą pewnością mu się to uda, a władze dziekańskie mu pomogą, zwłaszcza pani prodziekan. Reasumując uważam, że szanse rozwoju są spore i dla każdego chcącego dostępne na wyciągnięcie ręki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest niezła, ale wyczuwam trochę wyścig szczurów, ludzie porównują się jeden do drugiego a to nie jest moja bajka. Mam stałą paczkę, trzymamy się razem i wspieramy, od tych toksycznych trzymamy się z daleka. Wykładowcy i asystenci są ok. jakiś większych dram nie ma.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuję kawalerkę za 2500 zł plus opłaty, więc razem ze wszystkim (czynsz , media, telefon) muszę wydać ok 3000 zł, to dużo i jestem wdzięczna rodzicom, że mogę mieszkać sama. Ceny komunikacji czy jedzenia takie jak wszędzie. Ludzie wynajmują pokój za ok 1200-1500 zł, więc można dzięki temu trochę zejść z kosztów

Życie w mieście

Dobrze odnalazłam się w Warszawie i bardzo lubię to miasto, od zawsze chciałam tu studiować. Pochodzę z mniejszego miasta gdzie perspektywy są nieciekawe, swoją przyszłość zawodową będę chciała sobie organizować w Warszawie. Lubię pęd tego miasta, mnogość oferty kulturalnej, kina, teatry, galerie sztuki, muzea, Warszawa tętni życiem, życiem studenckim w szczególności, gdyż jest tu bardzo dużo studentów, są fajne kluby i imprezy plenerowe, jednym słowem czuję się tu świetnie, podobnie jak moi znajomi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wydział lekarski UKSW ma pozytywną opinię PKA, jest doskonale wyposażonym miejscem do nauki ze świetną bazą szpitalną. Studiuje się tu bardzo dobrze, bez większych dram ze strony uczelni. Bardzo polecam i drugi raz też wybrałabym UKSW

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to chaos organizacyjny. Zajęcia są często przekładane albo odwoływane w ostatniej chwili, co utrudnia jakiekolwiek planowanie. Materiały dydaktyczne bywają nieaktualne, a niektórzy prowadzący sprawiają wrażenie, jakby zostali ściągnięci "na szybko", żeby w ogóle ktoś te zajęcia prowadził. Kontakt z administracją bywa frustrujący – odpowiedzi na maile przychodzą z opóźnieniem lub wcale, a komunikaty są lakoniczne lub niejasne.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju są, moim zdaniem, bardzo ograniczone. Uczelnia powstała niedawno i niestety to widać. Brakuje stabilnej kadry, organizacji naukowych z prawdziwego zdarzenia, a koła naukowe są nieliczne i mało prestiżowe. Na szczęście udało mi się przepisać na uczelnię, która nigdy nie miała problemów z akredytacją, należy do KRAUM i po prostu widać, że działa profesjonalnie i z doświadczeniem. Po UKSW niestety czuć, że ten kierunek powstał pośpiesznie, byle tylko był.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Szczerze mówiąc – słaba. Wielu studentów zachowuje się, jakby studiowali na najlepszym kierunku lekarskim w Polsce tylko dlatego, że to Warszawa. Tyle że fakt, iż to UKSW, już nikogo nie interesuje. Widać kompleksy – zarówno na roku, jak i na forach internetowych – niektórzy mają potrzebę ciągłego udowadniania swojej wartości poprzez umniejszanie innym, szczególnie studentom z uczelni spoza Warszawy, Krakowa czy Gdańska. To nieprzyjemna atmosfera, którą łatwo wyczuć.

Jak jest z mieszkaniem?

Z mieszkaniami bywa różnie. Warszawa jest droga, więc znalezienie czegoś w przystępnej cenie, szczególnie blisko uczelni, to wyzwanie. Dużo osób decyduje się na wynajem ze współlokatorami, ale standardy bywają różne, a dojazdy do różnych miejsc UKSW potrafią zajmować sporo czasu.

Życie w mieście

Nie jestem osobiście fanką Warszawy, dla mnie przerost formy nad treścią, ale że to duże miasto, to każdy znajdzie coś dla siebie do roboty. Ale żeby iść na UKSW specjalnie, bo Warszawa? No nie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli naprawdę zależy Ci na porządnej edukacji medycznej i rozwoju naukowym, poszukaj uczelni z ugruntowaną pozycją – takiej, która jest w KRAUM i dłużej szkoli lekarzy. UKSW to miejsce, które dopiero raczkuje w tym obszarze i ma dużo do nadrobienia, a niestety nie wygląda, żeby ktoś się tym szczególnie przejmował. Ważne, że pieniądze na studenta lecą. Nie mówię już o tym, że po skończeniu studiów trzeba udowadniać swoją wartość w Warszawie nad absolwentami WUM. A ci z innych ośrodków, jeśli słyszeli o UKSW w kontekście kontrowersji to też mogą się krzywo spojrzeć. Jeśli masz możliwość zmiany uczelni – rozważ to na poważnie.

Historia, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Przede wszystkim na tym kierunku nie ma specjalistów od starożytności!!! Dalej, instytut historii to zbieranina różnych ludzi (niestety również teologów), którzy nie są historykami. Obecny dziekan - KS. Waldemar Graczyk to teolog, on nie skończył nawet podstawowych, jednolitych studiów historycznych!!!! To wszystko można sprawdzić!!! Nie ma w tym instytucie żadnego, powtarzam, żadnego mediewisty!!!! Zgroza!!!

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Marne...

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W miarę ok.

Jak jest z mieszkaniem?

Jestem Warszawiakiem

Życie w mieście

To moje miasto

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie studiujcie tam historii. Lepiej na UW!

Prawo, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr i już zdążyłam się nabawić myśli samobójczych. Nauki jest bardzo dużo, a ostatecznie kolokwia lub egzaminy uwala ponad 40% studentów. Jeden profesor nie zaliczył 80% osób jednego kolokwium końcowego. Egzaminy są takie, że nieważne jak będziesz się uczył, i tak nie zdasz, bo Twoja ocena nie zależy od tego ile umiesz i czy umiesz, tylko od widzimisię prowadzących. Jeden prowadzący ćwiczenia z powszechnej historii prawa regularnie mobbinguje studentów, niemalże na każdych zajęciach. egzaminów w sesji jest 6, mimo że na innych uczelniach nawet w regulaminach wpisane są max 4, i to na tym samym kierunku. Studiowanie tutaj spowodowało, że to, co chcę robić w przyszłości od kiedy byłam małym dzieckiem zostało mi zupełnie obrzydzone. Radzę omijać naprawdę szerokim łukiem. Już lepiej jest studiować w innym mieście niż kosztem swojego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Z niektórych zajęć da się w ogóle nic wyciągnąć, inne są ok, pewnie zależy od prowadzącego. Osobiście poza wstępem do prawoznawstwa i ewentualnie zajęć z prawa rzymskiego nie wyciągnęłam nic, co miałoby mnie zainteresować. Zbrzydła mi historia zupełnie, mimo że wcześniej byłam jej miłośniczką. Przykładałam do WDP bardzo dużą wagę, bo jest to najważniejszy przedmiot na roku, a i tak nie zdałam egzaminu przez to, że używałam innych źródeł niż podręcznik profesora do nauki. Kolokwia z logiki są z trudniejszych przykładów niż te robione na ćwiczeniach, co jest bardzo nie fair. Kół naukowych jest sporo, sama jestem do jednego zapisana, ale praktycznie nic tam się nie dzieje. Są okazjonalne konferencje, natomiast tak to albo samemu wykażesz się inicjatywą, albo nic nie robisz i się nie rozwijasz.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jak już pisałam, są prowadzący, którzy studentów mobbingują, ale jest też prowadząca z prawa rzymskiego i terminologii, którą uwielbiam. Jak wszędzie są osoby które chcą pomóc na każdym kroku ale też takie, które specjalnie kładą kłody pod nogi. Wyścig szczurów jest masywny.

Życie w mieście

Blisko uczelni nie ma żadnych sklepów, nawet żabki, więc jedyne co pozostaje jak ktoś ma te 15 minut przerwy miedzy zajęciami to automaty i sklepiki na uczelni z wygórowanymi cenami, są pokoje komfortu dla studentów, kanapy i ławki, na których można usiąść, ale bez szału. Głównym środkiem transportu który dojeżdża na uczelnię jest autobus 114, który potrafi się spóźnić nawet pół godziny.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

To nie jest tego warte, naprawdę lepiej jest już iść na uczelnię z dala od domu, bo UKSW Was zniszczy.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta II roku studiów niestacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki wzrasta diametralnie, trzeba się przygotować na umiejętność zapoznania się z 80-120 stronami podręcznika na zajęcia, które są za 2 dni. Co nie oznacza, że trzeba podręcznik recytować, a orientować się w najważniejszych aspektach. Zazwyczaj na zajęciach są wejściówki z wiedzy obowiązującej na nie. Dlatego trzeba uczyć się regularnie ze zrozumieniem tematu. Przydają się metody efektywnej nauki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

W ostatnich latach powstało ok. 70 kół naukowych dla studentów lat klinicznych i przedklinicznych. Koła umożliwiają wyjazdy na konferencje naukowe, spotkania z specjalistami i prace nad publikacjami naukowymi. Oprócz tego WMCM posiada ogromną bazę kliniczną najlepszych szpitali w Warszawie i w Polsce, przez co możliwości są ogromne, a pole do nauki jeszcze większe.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie słyszałem jeszcze o roku, który by się nie dogadywał. Są to małe grupy rok składa się z ok. 100 osób stacjonarnych i niestacjonarnych łącznie. Oprócz tego wszyscy współpracują z sobą mocno pod opresją zakładu Anatomii WUM, który bacznie zmusza studentów do kombinowania na wszelakie sposoby. Atmosfera jest raczej przyjazna i koleżeńska, każdy chce sobie pomóc. Czasem występują spory ze względu na tryb studiów.

Jak jest z mieszkaniem?

Niestety Warszawa jest droga, ale można na obrzeżach znaleźć kuszące cenowo rozwiązania

Życie w mieście

Warszawa jest bogata w formy życia w mieście. Jeśli chodzi o komunikację miejską, to można komfortowo wszędzie podróżować autobusami, metrem, tramwajami i pociągami. Natomiast niekiedy jest to długa podróż. UKSW jest umieszczone na samym skraju Warszawy co skutkuje, że aby przejechać z jednego końca na drugi zajmuje to ok 1,5h podróży. Jeśli chodzi o życie studenckie, jest w Warszawie mnóstwo bibliotek, w których można się uczyć, barów, pubów i klubów, w których można się bawić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia rozwinęła się względem poprzednich lat. Otworzyliśmy Nowe Centrum Symulacji Medycznej wyposażone w fantomy u zestawy do nauki pierwszej pomocy i praktyk pielęgniarskich. Poziom zajęć uległ podniesieniu, a zajęcia odbywają się w zdecydowanej większości na żywo w sali. Czasem niestety panuje dezorganizacja że strony różnych zakładów, ale trzeba to przecierpieć. Ze swojej strony polecam.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta IV roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku studiów medycznych to głównie luz i spokój. Wiadomo, jest trochę nauki, ale nic, czego by się nie dało ogarnąć na bieżąco. Zajęcia są w sumie proste, anatomię można spokojnie ogarnąć z Internetu albo z notatek od starszych roczników. Czasem trafi się jakiś trudniejszy wykład, ale wystarczy trochę poczytać przed egzaminem i wszystko zdaje się za pierwszym razem. Generalnie, pierwszy rok to bardziej zapoznanie się z tym, jak wszystko wygląda, niż jakieś poważne wyzwanie. Wszyscy sobie radzą, więc nie ma co się stresować.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeśli mam być szczery, to uczelnia i kierunek, który wybrałem, nie oferują za dużo możliwości rozwoju. Aktywności jest naprawdę mało, a te, które są, nie zawsze trzymają wysoki poziom. Kół naukowych niby jest kilka, ale niewiele z nich faktycznie działa tak, żeby coś z tego wynieść. Konferencje zdarzają się rzadko, a o staże czy praktyki trzeba się nieźle napocić, żeby coś znaleźć. Ogólnie rzecz biorąc, uczelnia mogłaby bardziej się postarać, bo teraz to wygląda, jakby student musiał wszystko załatwiać sam i liczyć na szczęście, żeby cokolwiek osiągnąć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest raczej przeciętna, nic specjalnego. Ludzie są w porządku, ale nie ma jakiegoś szczególnego poczucia wspólnoty czy wsparcia. Większość studentów skupia się na swoich sprawach, więc trudno mówić o integracji czy jakimś większym zaangażowaniu w życie uczelni. Wykładowcy też różnie podchodzą do studentów – niektórzy są pomocni, ale zdarza się, że nie za bardzo interesują się tym, co się z nami dzieje. Ogólnie, atmosfera mogłaby być lepsza, bo brakuje takiego prawdziwego studenckiego ducha, a uczelnia raczej nie robi wiele, żeby to zmienić.

Jak jest z mieszkaniem?

Z mieszkaniem to jest średnio. Akademiki niby są, ale warunki tam nie powalają – pokoje są małe, a łazienki i kuchnie dzielone przez zbyt wiele osób. Jeśli chodzi o wynajem mieszkań na mieście, to ceny są dość wysokie, zwłaszcza jak się szuka czegoś bliżej uczelni. Znalezienie sensownego miejsca do mieszkania w rozsądnej cenie bywa wyzwaniem. Poza tym, nie zawsze można liczyć na spokojnych współlokatorów, a właściciele mieszkań czasem mają wygórowane wymagania. Ogólnie, kwestia mieszkania to raczej stres niż komfort, a uczelnia w tej sprawie niewiele pomaga.

Życie w mieście

Mam arabskie nazwisko i czasami jest to naprawdę przerąbane – zdarzają się dziwne spojrzenia i nieprzyjemne komentarze. Ale szczerze mówiąc, mam to gdzieś, bo jestem z islamu i jestem dumny ze swojego pochodzenia. Nie zamierzam się przejmować uprzedzeniami i traktować ich jako problem. W końcu to, kim jestem, nie powinno nikogo obchodzić, a ja będę żył według swoich wartości, niezależnie od tego, co inni mówią czy myślą.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Moje uwagi dotyczące uczelni są raczej negatywne. Przede wszystkim wydaje się, że nauka medycyny jest zbyt łatwa i nie dostarcza odpowiedniego wyzwania. Wydaje się, że uczelnia skupia się bardziej na ilości studentów niż na jakości edukacji. Często zajęcia są pobieżne, a materiał omawiany powierzchownie. To sprawia, że trudno naprawdę przyswoić wiedzę i przygotować się do pracy w zawodzie. Przydałoby się większe skupienie na praktycznych umiejętnościach i głębsza analiza tematu, bo obecne podejście sprawia, że nauka medycyny wygląda bardziej na formalność niż na realne przygotowanie do zawodu. To naprawdę frustrujące, kiedy widzi się, jak wiele mogłoby być zrobione lepiej.

Strony