Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Nakład pracy jaki trzeba było włożyć w te studia przerósł moje wyobrażenia, dużo mnie to wszystko kosztowało, ale satysfakcja ze skończenia jest ogromna i jestem bardzo dobrze przygotowany do zawodu. Obciążenie nauką na pierwszym roku wspominam jako bardzo duże i dołujące, na kolejnych latach nie było znacząco lżej, ale przy dobrej organizacji dało się zachować równowagę psychiczną
Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?
W zasadzie to nie miałem zamiaru pisać żadnych opinii, ale zaskoczyła mnie opinia kolegi poniżej, która brzmi jakby nigdy nie studiował z nami na UKSW, bo rzeczywistość jest zupełnie inna niż ją opisał. Niezaprzeczalnym faktem jest, że UKSW jest młodym wydziałem, natomiast dawna opinia PKA, która była dla naszego wydziału nieprzychylna jest dalekim śpiewem przeszłości i nie ma żadnego znaczenia, bo aktualna opinia jest doskonała i wyraźnie wskazuje iż nasz wydział bardzo dobrze się rozwinął, doskonale kształci, ma świetną bazę kliniczną i laboratoryjną. To że nie jest to nasz student ani pewnie w ogóle nie jest to student lekarskiego z Warszawy świadczy jego zarzut, że baza kliniczna jest rozproszona, a jest to normalne zjawisko w tak dużym mieście jak Warszawa. Wszyscy studenci lekarskiego w Warszawie jeżdżą po całym mieście WUM i my też. Mogę się wypowiedzieć co do naszych klinik bo już skończyłem i uważam, że właśnie największym atutem UKSW jest nauczanie kliniczne, które jest dla nas zorganizowane w najlepszych, najwyżej referencyjnych szpitalach, mamy dużo miejsc klinicznych, więc nie siedzimy na przykład na internie tylko w jednym szpitalu tylko mamy ich aż 5, do tego małe grupy max 5 osób powodują, że kształcenie kliniczne jest na komfortowym poziomie. Co do możliwości rozwoju to są one praktycznie nieograniczone, bo uczelnia bardzo temu sprzyja i dostępne na wyciągnięcie ręki, tylko trzeba się zaangażować, ludzie publikują w wysoko punktowanych pismach, jeżdżą na warsztaty, konferencje, prężnie działa IFMSA, dziewczyna od nas z niższych lat jest nawet wiceprezydentem IFMSA-Poland. Bardzo też dziwne było stwierdzenie, że ktoś się dziwi jak się mówi, że się jest z UKSW, to bardzo wskazuje na to, że kolega z poniższej opinii nie jest naszym studentem, bo nigdy mnie ani nikomu z moich znajomych nic takiego się nie przytrafiło, nikt nigdy na mnie krzywo nie spojrzał, jestem teraz na stażu w jednym z największych szpitali w Warszawie, atmosfera i podejście jest super, są też stażyści z innych uczelni i nikt nie ma do nikogo żadnych watów
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Ja miałem trochę przejść z władzami wydziału, więc lukrować nie będę, trzeba uważać na terminy i regulamin, jak czegoś nie dopełnisz to możesz mieć kłopoty, panie z dziekanatu są świetne i do nich nie można mieć żadnych zarzutów. Mój rocznik był pierwszy, byliśmy raczej zintegrowani, żadnego wyścigu szczurów nie odczułem, na niższych latach jest podobno z tym różnie, ale się nie wypowiem, bo nie mam dokładnych informacji
Jak jest z mieszkaniem?
Jestem z Warszawy więc problem mnie nie dotyczy, ale wiadomo powszechnie, że Warszawa jest droga
Życie w mieście
Warszawa to wiadomo - wszystko co chcesz to sobie zorganizujesz
Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki
Napisałem swoją opinię w zasadzie w odpowiedzi na poprzednią, którą pisał jakiś bajkopisarz, który podejrzewam, że z UKSW nie ma nic wspólnego, albo się nie dostał do nas i ma frustrację, dlatego mnie to wkurzyło i napisałem jak jest naprawdę, bo właśnie ten wydział skończyłem i mam najświeższe info. Dostałem się do większości miejsc w Polsce i rozważałem jeszcze Poznań, bo tam mam dość bliską rodzinę i miałbym się gdzie zatrzymać, ale Warszawa wygrała z bardzo wielu względów i bardzo sobie dziękuję teraz, że wtedy podjąłem taką decyzję. Mogę teraz porównać swoje przygotowanie zawodowe z innymi na stażu i tym bardziej sobie dziękuję, że zostałem na UKSW i każdemu taki ruch polecam, zwłaszcza jak jesteście z Warszawy