Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 47

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

​Nie dajcie się zastraszyć, ale też nie liczcie na super lajt. Sporo osób przychodzi tu z innych uczelni z myślą, że „w mniejszym mieście będzie z górki”, a potem zderzają się ze ścianą, bo bywa ciężej i często jest mniej bazy niż gdzie indziej.
​Anatomia: Całościowo była do ogarnięcia. Najciężej wspominam GIS i neuroanatomię. Szpilki zda każdy w miarę ogarnięty student. Zawsze znajdą się tacy, co nie zdadzą, ale katedra daje nawet więcej poprawek jak trzeba, więc prowadzącym w końcu puszczają nerwy, jak ktoś jawnie olewa sprawę.
​Histologia: Mit i straszenie na zapas. Baza wchodzi na tyle dobrze, że po prostu się nauczysz i zdasz. Większość ludzi to normalnie zalicza.
​Fizjologia: Dla mnie o wiele gorsza niż anata. Kierownictwo różnie się do nas przykładało, spóźniali się z materiałami, a zaliczenie bywało mało fair. Poziom asystentów też w kratkę, od super ludzi po osoby poniżej normy.
​Inne: Biochemia jest wymagająca i trzeba posiedzieć. Mikrobiologia po prostu nudna trzeba zakuć, zdać i zapomnieć. Reszta przedmiotów z tego okresu była tak prosta, że nawet się ich nie pamięta. Jak się uczysz, to przetrwasz.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zależy wyłącznie od Twojej zaradności. IFMSA to specyficzny klimat. Dużo załatwiania po znajomości, dopisywania swoich do akcji i kombinowania zamiast doceniania realnej pracy. Koordynacja Erasmusa słaba, robią pod górkę. Ale jak chcesz, to ogarniesz wyjazdy na własną rękę w przeróżne miejsca i też da się wziąć na to pieniążki (tak mieli koledzy i koleżanki ze starszych lat).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo różnie. Trzeba szybko weryfikować ludzi, bo trafiają się żmije i warto uważać, z kim się trzyma. Ja akurat miałam szczęście do grupy. Katedry wcale nie chcą cię „zniszczyć”, po prostu trzeba regularnie pracować i nie lecieć w kulki

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny niższe niż w większych miastach, można wynająć coś wspólnie i płacić mniej niż za wynajmowany pokój.

Życie w mieście

Sama mieszkałam wcześniej w większym mieście i nie narzekam. Jest fajny, luźny mikroklimat studencki i jest gdzie wyjść zjeść. Śmieszą mnie trochę opinie ludzi z zewnątrz albo tych, co ledwo stąd wyjechali i wmawiają, że gdzie indziej pizza smakuje lepiej. Zresztą na studencką kieszeń codzienne stołowanie się na mieście i tak jest nierealne. A Lubuskie ma sporo uroku czyli winnice, czyste jeziora i spokój od tłumów. Wiosną jest tu pięknie. Fajnie mieć tu swoje auto, żeby w wolny weekend wyskoczyć za miasto zamiast kisić się w pokoju. I doceniam bliskość lasu w Zielonej. No i zamiast jechać do Poznania czy Wrocławia żeby poczuć większe miasto, stąd masz rzut beretem do Berlina. Wsiadasz w auto czy pociąg i w 2 godziny jesteś w prawdziwej międzynarodowej metropolii na świetnym jedzeniu, koncertach czy wystawach.
Na zajęcia docierasz błyskawicznie, a jak masz chwilę, to wszędzie dojdziesz z buta. Jeśli chodzi o dojazdy do innych szpitali to przestańmy robić z tego wielkie halo. Na zajęcia do Gorzowa, Żar czy Ciborza których nie ma dużo w planie studiów po prostu wozi uczelnia, więc robienie z tego tragedii życiowej jest mocno przesadzone.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Radzę filtrować opinie. Czy mogłoby być lepiej? Tak, to nie jest spacerek ani rozdawanie dyplomów za obecność, a pewne rzeczy są załatwianie na innych uczelniach lepiej, ale przy normalnej nauce i odrobinie sprytu wszystko jest bez problemu do przejścia.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na 1 rok studiów patrze z perspektywy weterana więc nie uważam, że było aż tak źle. Zdecydowanie jest on najtrudniejszy ze wszystkich pod względem psychicznym, bo człowiek nie wie co się wokół niego dzieje na początku ale jak wpadnie się w rutynę jest on do przeżycia. Powiem dane z mojego rocznika (mniej więcej mój rok był mały więc wszystko się raczej szybko rozchodziło). Na pierwszym roku zostało może z 5 osób? Poprawkę z histologii (mój koszmar) miało z 50% rocznika ale zdali ją chyba wszyscy. Z anaty pamiętam że szpilki duża część uwaliła ale końcowy był w miarę prosty. Nie było tak źle. Serio.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam, że popełniłem gigantyczny błąd przychodząc na te uczelnie. Nikt chyba o tym nigdzie nie pisał, ale na wyższych latach niektóre kliniki (zajęcia w szpitalu) odbywają się w GORZOWIE WIELKOPOLSKIM NOWEJ SOLI I ŻARACH. Wpisz se w google maps gdzie to jest. Bez auta nie przetrwasz także pozdro. Uczelnia czasem zapewni transport czasem nie xd, radź sobie sam studenciaku. Ogólnie giga beka bo w Gorzowie uczelnia zapewnia nocleg (chociaż czasem nie) to ten nocleg wygląda tak że śpisz w szpitalu na oddziale xddd. No niesamowity uniwersytet. Możliwości rozwoju? Poza IFMSA giga małe inne miasta dają ich zdecydowanie więcej. Jedyne co uczelnia na pewno zapewni ci to depresja. Serio popraw mature idź GDZIEKOLWIEK INDZIEJ.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Z histologii chcą cię zniszczyć. Zależy od rocznika i od grupy na która trafisz ale radziłbym zagadać do kogoś i zaprzyjaźnić się z kimś na początku bo samemu giga ciężko ci będzie, także nie bądź aż tak antyspołeczny i wyjdź gdzieś z kimś czasami to ci wyśle może notatki poratuje długopisem itd.

Jak jest z mieszkaniem?

Taniej niż w większych miastach, ale bez przesady.

Życie w mieście

Zerowe nic się nie dzieje juwenalia raz do roku to największy event. Jeśli ktoś chce się bawić to zdecydowanie nie tutaj. Pod względem imprezowym, nocnego życie jest jeden klub dla studentów, ale nie zawsze tam ktokolwiek jest xd. Przypomina on bardziej sale wiejską niż klub.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze? Bardzo żałuję wyboru tej uczelni i gdybym miał podjąć decyzję jeszcze raz, zdecydowanie wybrałbym inną. Przez większość studiów po prostu było mi tutaj źle i mam poczucie, że wybór tej uczelni mocno odbił się na moim samopoczuciu i ogólnym życiu. Jeśli macie możliwość poprawienia matury i pójścia na inną uczelnię, naprawdę poważnie bym to rozważył.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Uczyłam się sporo, ale bałam się, że będzie gorzej. Przyszłam na studia w 2 tygodniu października i wszystko ogarnęłam.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie skorzystałam jeszcze za bardzo z kół naukowych (istnieją), w bibliotece da się dostać podręczniki. Wypowiem się jeszcze na pewno na późniejszych latach. Na pewno działa IFMSA i wciągali też do działania pierwszaków.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma wyścigu szczurów, choć jakiś ewenement próbował skasować bazę z anatomii z dysku... :) ale są osoby chętne do pomocy, raczej się wspieramy.

Jak jest z mieszkaniem?

Tragedia, ale może dlatego, że przyszłam późno na studia... akademika się nie dało dostać (w późniejszych miesiącach były rotacje i już się podobno dało dostać). Przez resztę października dojeżdżałam 2h dziennie w jedną stronę, bo nie można było nic sensownego znaleźć. Pękłam i wzięłam co było, bo byłam wykończona jeżdżeniem.
Ofert niestety jest wyjątkowo mało, często mieszkania są bez mebli, są drogie. Być może jak ktoś się dostanie w lipcu to będzie miał więcej szczęścia (w sierpniu jest przerwa w rekrutacji, a we wrześniu galopuje, przez co jeszcze w październiku dobierają).

Życie w mieście

Studenci mają tu klub pod jednym z akademików, stare miasto jest urokliwe, dookoła miasta lasy i wzgórza. Są centra handlowe, fajne kawiarnie i restauracje. Nie jest to wielkie miasto, ale żyje się przyjemnie. Można wszędzie dotrzeć do 30 minut.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Daję 5 gwiazdek, mimo, że idealnie nie jest. Jestem zadowolona, jestem świadoma, że każda uczelnia ma swoje bolączki. Jest prostudencko, nie ma problemu zazwyczaj dogadać się, by odrobić zajęcia z inną grupą.

Październik jest chaotyczny, bo ludzie przychodzą i odchodzą, jest ciągła rotacja. Wykładowcy są wyrozumiali i pozwalają nadgonić zaległości później (ale przed świętami). Dzięki temu uniknęłam wielkiego szoku i wyczołgałam się do grudnia z zaległych wejściówek.

W pierwszym semestrze ludzi pozmiatała biochemia, która jest u nas prowadzona tylko przez jeden semestr, więc było co robić. Do tego zbieranie punktów z wejściówek i kolokwiów z histologii (nie poprawia się nic, jak nie zbierzesz punktów to piszesz tzw wyjście). W piątki moja grupa miała dzień online wykładów.

W drugim semestrze nakumulowało się wszystkiego. Nie rozumiem dlaczego socjologia, historia medycyny, informatyka i etyka muszą być wszystkie w 2 semestrze... do tego wielka biologia molekularna, parazyty, cytofizjologia i kontynuacja histologii i anatomii.

Niestety dużo gorzej trafiłam z planem, po 7h okienka jednego dnia, anatomia do 20... Poranki wolne, by siedzieć do wieczora... niektóre grupy miały lepiej (ale 1 semestr miały gorzej ułożony).

Największy postrach zazwyczaj to anatomia, choć u nas raczej była przeprowadzana w miłej atmosferze. Jak wybaczycie Pani Profesor, że nie dotrzymuje czasem terminów, to zaoszczędzicie sobie frustracji. Generalnie katedra anatomii uwalić Was nie chce. W 2 semestrze nie rozumiem decyzji połączenia grup, więc mieliśmy zajęcia po 40 osób jednocześnie, co nikomu nie służyło.

Dla mnie najgorsza była cytofizjologia (tez zbieranie punktów jak na histo - ta sama ekipa prowadziła te przedmioty), stresujące było to, że jest 5 zajęć i w sumie każde trzeba było zaliczyć. Egzamin z histologii też zmiótł wiele osób.
Umęczyłam się też organizacją praktyk, czekałam na spotkanie organizacyjne, które nic mi nie wyjaśniło (było na koniec kwietnia, gdzie miejsca poza ZG były już pozaklepywane przez studentów innych uczelni). Uczelnia nie chciała mi podpisać porozumienia zanim szpital nie podpisze, szpital nie chciał zanim uczelnia nie podpisze, najeździłam się w dwie strony bez sensu... Za rok już będę mądrzejsza.

Nasz rocznik przeżył zmiany praktycznie połowy prowadzących, więc rady od starszych się nam nie przydały w większości, bo i tak mieliśmy inaczej i nic nam nie wchodziło.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki, ja osobiście siedziałem cały czas w książkach.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Można wszystko, ale trzeba chcieć. Jak widzę opinie, że nic się nie da to śmiać mi się chce, bo to piszą osoby z ego wywalonym w kosmos, które chyba niczego nie spróbowały.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Może być, wyścig szczurów bywa, ale to zależy od grup.

Jak jest z mieszkaniem?

Tragedii nie ma, ciężko mi się wypowiedzieć, jestem z ZG.

Życie w mieście

Komunikacja miejska spoko, dojeżdża wszędzie, jeździ często. Gastro jest w miarę ok, ale wiadomo, Berlin to nie jest. Rozrywka też jakaś tam jest, ale to miasto ze 150k mieszkańców, a nie milionem, także wiadomo.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie słuchajcie opinii, że na jakichś większych uczelniach jest lepiej. Nie jest! Na UZ jest tak samo jak chociażby w poznaniu, ale tu nie koszą z biofizyki. Wiem co mówię, bo tym co piszą negatywne opinie wydaje się, że wiedzą. Mój brat studiuje na GUMedzie, a siostra na UJ, także info z pierwszej ręki. Ten kierunek jest temu winny, że wam się nie podoba, a nie UZ!

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta III roku studiów niestacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

https://biologhelp.pl/opinie-o-uczelniach/kierunek-lekarski-uniwersytet-zielonogorski-uz-opinia-studenta-iv-roku-studiow-0

Odpowiedź na odpowiedź o mojej opinii (link powyżej), bo jak widać nie można jej nawet wyrazić, ot taka super atmosfera uczelniana XD

AD- ANATOMIA
No na innych uczelniach też jest czasem ABC, ale na egzaminach głównie, a nie ZAWSZE. Preparaty to sprawa, która również opisałam jak wygląda to wielkie ,,widzenie preparatów”, więc bym się tym nie pogrążała. Sama nie studiuje na WUM, ale znajomi już tak i nikt nie ma tyle plastików co wy, tak samo Uj/Gumed/Umb/Ump itd. też mają pojedyncze plastiki na egzaminach/kolosach.

AD- BIOCHEMIA
Nic nie przespałam, bo większość osób w mojej grupie również nie wiedziała. Z tego co wiem rocznik kolejny też o tym nie wiedział XD Również nie wiem skąd wniosek, ze NIE ZDAŁAM seminariów skoro musiałam zdać cały rok, żeby móc się przepisać i opisałam również przedmioty z 2 semestru, co także wskazuje, że jakoś do niego dotarłam, bo biochemii nie ma w 2 semestrze, ale ok.

AD- BIOFIZYKA
Nie chodzi o trudność tylko o sposób przeprowadzania zajęć, personalnie jestem zdania, że można prowadzić zajęcia ciekawie i bez spinania się…

AD- PIERWSZA POMOC
A ja czułam, znajomi również pamiętają ze swoich uczelni, że mieli te zajęcia w formie praktycznej i sama osobiście uważam, że wiele to daje.

2. Koła naukowe
Kół w porównaniu z innymi uczelniami jest 3 na krzyż, ale o to się kłócić nie będę, bo niech będzie, że ktoś próbuje to rozwijać.

3. Do mieszkań, jedzenia i miasta nie będę się odnosić, bo każdy może się rozejrzeć w Internecie jak wygląda sprawa i jest to tylko i wyłącznie moja opinia do której mam prawo po prostu

Co do podsumowania:

Nie byłam negatywnie nastawiona, w zasadzie na początku próbowałam wszystko sobie wyjaśniać i usprawiedliwiać uczelnię, ale po prostu było coraz gorzej. Z kameralnością to subiektywne odczucie, ja czuję się o dziwo bardziej kameralnie na zdecydowanie większej uczelni, a studiując rok na UZ nie doznałam żadnej inicjatywy poza akcją ,,Szpital pluszowego misia” i naprawdę nic poza tym. W porównaniu z tym na mojej drugiej uczelni przez cały 2 rok było ich kilkanaście, teraz zaczęłam 3 rok i również jest JUŻ bardzo dużo. Po prostu porównując inne uczelnie z UZ widzę sporą przepaść i mnie rozczarowała. Mam nadzieję, że nie będę musiała więcej bawić się tłumaczenie, bo ktoś tak bardzo nie może pogodzić się z odmienną opinia na temat swojej uczelni :)

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

[przypis redakcji: poniższa opinia stanowi odpowiedź na poprzednią opinię (https://biologhelp.pl/opinie-o-uczelniach/kierunek-lekarski-uniwersytet-zielonogorski-uz-opinia-studenta-roku-studiow-2)]

ANATOMIA "Kolokwium w postaci odpowiedzi ABC, co uważam również za nieporozumienie, bo można po prostu wystrzelać + często wchodzi baza. Szpilki raz na semestr są kolejnym nieśmiesznym żartem, bo osobiście nie wyciągnęłam z nich nic i nie wiem czy chciałabym trafić do lekarza, który ma styczność z preparatami 2 razy w roku - po I semestrze i po II semestrze, z czego na szpilkach są głównie plastikowe preparaty, bo chyba nie chce się wyciągać innych"
- Kolokwia zamknięte to powszechna rzecz na innych uczelniach medycznych. Nie mamy styczności z preparatami 2 razy do roku xd Na WUM większość szpilek to też plastiki. Takie ułatwienie dla studenta, bo zobaczyć coś w tym makaronie to nie lada problem.

BIOCHEMA "seminaria - nikt nie informował, że trzeba zbierać punkty, które możliwe są tylko za aktywność na zajęciach, gdzie trzeba się po prostu samemu zgłaszać, a raczej krzyczeć odpowiedzi, żeby być pierwszym i dostać punkt, więc jak jesteś osobą cichą i nieudzielająca się na forum to nie masz możliwości zdania."
- Od początku wszystkim były wyjaśnione zasady. Musiałaś przespać, gdy ktoś tłumaczył. Trzeba się postarać, żeby nie zdać seminariów. Jak komuś się to zdarzyło, to na własne życzenie. To w końcu jak jest na tym UZ? Bo dziwi mnie, że cięższe rzeczy opisujesz jako łatwe jak pestka, a seminarium było dla ciebie problemem.

BIOFIZYKA "Po całym semestrze przedmiotu w porównaniu z osobami z innych uczelni nie potrafisz nic."
- Zastanów się, jakie to ma znaczenie w praktyce klinicznej. Żadne. Po zdaniu przedmiotu i tak mało zostaje w głowie. Jestem wdzięczny, że mogłem odetchnąć na tym przedmiocie, wiedząc co mają np. w Poznaniu i jak bardzo jest to robione na siłę. Jakby było trudno, twoja narracja byłaby zgoła inna.

PIERWSZA POMOC "przychodzą praktyki i jest szok, że w sumie to nic praktycznego nie umiesz, bo przecież nikomu nie chciało się bawić w nauczanie tego."
- Jak mniemam, jesteś po praktykach wakacyjnych i już zdążyłaś przekonać się, że ten przedmiot to głównie zabawa. Ja nie czułem różnicy w poziomie przygotowania w porównaniu do studentów innych uczelni.

ETYKA "Nie wnikając w opinię innych, ja nie wiem czy chciałabym na miejscu tego lekarza, żeby grupa studentów słuchała o mnie, że na pewno nie jestem dobrym lekarzem, bo brałem udział w jakiejś kampanii i uważam, że powinien wybrać sobie inny przykład na te zajęcia."
- No, taka specyfika zajęć. A pan prowadzący to super człowiek

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

"Konferencji brak, warsztatów brak, kol naukowych brak, możliwość rozwoju brak, jest tylko IFMSA."
- To, że w swojej krótkiej karierze na uczelni nie miałaś styczności z żadnymi kółkami to nie znaczy, że ich nie ma. Większość osób jednak w nich nie działa na 1 roku. A IFMSA to specyficzna organizacja, nie dla wszystkich.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niektórzy prowadzący są drętwi, ale są tacy, co mają serce na dłoni. Wyścig szczurów - jak to na kierunku lekarskim - są ludzie, którzy indywidualnie to wzbudzają.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań tańsze niż w innych miastach wojewódzkich. Za akademik w świetnym stanie, odnowiony płaci się grosze.

Życie w mieście

Nie ma typowej imprezowni, co może być dla kogoś na plus. Oferta gastro jest podstawowa, ale wystarczająca - dobra pizza, kuchnia azjatycka, indyjska, kebaby, kawiarnie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Widać ludzi, dla których ta uczelnia była 2 wyborem. Część i tak będzie pracować ciężko, a inna część będzie negatywnie nastawiona i nic nie zmieni zdania. Dobrze, jeśli takie osoby się przenoszą, oczyszcza to atmosferę. Szkoda marnować tyle lat będąc w miejscu, w którym nie chce się być. Studia to takie oczywiste 6 lat w życiu przyszłego lekarza i to nie wystarcza. Trzeba się dokształcać niezależnie od tego, na jakiej uczelni się studiuje. UZ jest mały, kameralny, co sprzyja komunikacji student-asystent/wykładowca, można dzięki temu załapać się na fajne inicjatywy, które gdzieś indziej graniczyłyby z cudem. Nie jest idealnie, panuje często organizacyjny chaos, ale sama uczelnia - w porządku.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest niby sporo, ale jednak nie, więc pozwolę to sobie rozpisać przedmiotami z I semestru.

ANATOMIA
Prowadzący są tam jak za karę, próbują przekazać jakoś wiedzę, ale widać, że im się nie chce i tylko rektor robi sztuczną presję odgórnie, więc muszą udawać. Teoretycznie robią jakieś wejściówki, ale nie wiadomo po co, bo nigdy nikt ich nie sprawdza. Kolokwium w postaci odpowiedzi ABC, co uważam również za nieporozumienie, bo można po prostu wystrzelać + często wchodzi baza. Szpilki raz na semestr są kolejnym nieśmiesznym żartem, bo osobiście nie wyciągnęłam z nich nic i nie wiem czy chciałabym trafić do lekarza, który ma styczność z preparatami 2 razy w roku - po I semestrze i po II semestrze, z czego na szpilkach są głównie plastikowe preparaty, bo chyba nie chce się wyciągać innych. Co do nauki samej praktyki to asystenci generalnie mają gdzieś co robisz i zazwyczaj studenci po prostu stoją jak słupy próbując zgadywać co jest czym.

HISTOLOGIA
Każdy mówi, że zmora I roku, bo trzeba co tydzień zbierać punkty z wejściówek i zdać kolokwium, na które jest tylko jeden termin, więc sporo osób pisze wyjście, ale finalnie każdy je zdaje. Generalnie całkiem okej, poza tym, że pytania na wejściówkach zależą od humoru prowadzących i jednego dnia dostajesz pytanie o coś co było napisane drobnym makiem na dole prezentacji z wykładów, a w drugim tygodniu pytanie o funkcje krwi XD

BIOCHEMIA
Znowu - na kolokwia jest tylko jeden termin, co osobiście uważam za słabe. Laboratoria w sumie nawet ciekawe, wykłady tez okej, ale seminaria - nikt nie informował, że trzeba zbierać punkty, które możliwe są tylko za aktywność na zajęciach, gdzie trzeba się po prostu samemu zgłaszać, a raczej krzyczeć odpowiedzi, żeby być pierwszym i dostać punkt, więc jak jesteś osobą cichą i nieudzielająca się na forum to nie masz możliwości zdania.

BIOFIZYKA
Cały ten przedmiot mają kompletnie w poważaniu, na wykładach nie sprawdzają obecności. Ćwiczenia takie, że robicie jakiś projekt, piszecie z niego sprawozdanie, pytania na kolosach żywcem przepisane z kart pracy, więc każdy podkłada gotowce. Po całym semestrze przedmiotu w porównaniu z osobami z innych uczelni nie potrafisz nic.

BIOSTATYSTKA
W sumie przedmiot zapychacz, ale prowadzony sensownie, bo tak jak wszędzie. Robicie zadania na komputerze z list i na koniec semestru kolokwium z zadaniami podobnymi do tych robionych przez cały semestr.

PIERWSZA POMOC
Pani nie sprawdza obecności, mówi że mamy nie przychodzić, żeby się uczyć, a jak przychodzisz to zajęcia trwają 20 minut i są prowadzone olewczo i znowu - przychodzą praktyki i jest szok, że w sumie to nic praktycznego nie umiesz, bo przecież nikomu nie chciało się bawić w nauczanie tego.

BIOLOGIA MOLEKULARNA
Jedyne ciekawe zajęcia, nie mam nic do zarzucenia.

CYTOFIZJOLOGIA
Trwa jeden semestr, ale jest dużo nauki. Wejściówki na 2 punkty, a materiału na 30-40 stron, wiec albo się wstrzelisz w pytania i zdobędziesz te 2 punkty albo masz problem. Trzeba wiedzieć wszystko albo mieć szczęście do pytań, żeby zaliczyć egzamin.

ETYKA Z ELEMENTAMI PROFESJONALIZMU
Generalnie robienie prezentacji i każdy przedstawia, ale prowadzący trochę dziwny i dużo dziwnych sytuacji. Np. nie wiem na ile dla mnie profesjonalne jest przyniesienie kalendarza z rozebranym lekarzem gejem i sugerowanie nam, że samemu by się tak nie zrobiło XD Nie wnikając w opinię innych, ja nie wiem czy chciałabym na miejscu tego lekarza, żeby grupa studentów słuchała o mnie, że na pewno nie jestem dobrym lekarzem, bo brałem udział w jakiejś kampanii i uważam, że powinien wybrać sobie inny przykład na te zajęcia.

INFORMATYKA
Kolejny przedmiot typu zapchaj dziurę. Znowu zajmuje tylko czas i walenie prezentacji co tydzień. Mógłby być połączony z biostatystyka jak na innych uczelniach, ale oczywiście tutaj się nie dało. Plus taki, że łatwo zdać.

PARAZYTOLOGIA
Oglądanie robaków, nic ciekawego poza prowadzącym, który nie omieszka wtrącać na zajęciach jacy lekarze po UZ są super, a po innych uczelniach be i że za jego czasów to nie było tyle lekarskich i na innych uczelniach na pewno nie uczą tak dobrze jak tutaj (trzeba uważać, żeby się nie zaśmiać czasem)

SOCJOLOGIA I HISTORIA MEDYCNY
Są same wykłady, tak jak na innych uczelniach i wiadomo, że nic ważnego się tam nie dzieje.

JĘZYK ANGIELSKI MEDYCZNY
Pani stara się prowadzić to w jak najciekawszy sposób, ale oczywiście uczelnia jak zwykle utrudnia i zamiast podzielić grupę na stopnie zaawansowania to są osoby, które nie umieją nawet podstaw i takie które są praktycznie biegłe, więc na zajęciach robi się tak zwane wszystko i nic.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Liczebność grup trochę zabawna, bo na anatomii są połączone 2 grupy, czyli ok. ponad 20 osób krąży wokół tego jednego preparatu. Poza zajęciami, gdzie nie są łączone grupy to liczebność ok. Organizacja uczelni słaba, dziekanat nie wie co się dzieje i zmienia decyzje po 3 tygodniach. Studia zaczęłam w listopadzie, bo przypadkowo złożyli moje dokumenty na wydział fizyki, zamiast na lekarski i znaleźli je z początkiem listopada XD (Super, że moje dane latały po wszystkich kampusach prawdopodobnie). Z kolejnych super faktów to zapłaciłam za legitymację, zdążyłam zmienić uczelnie, a oni dalej nie zdążyli jej wyrobić XDD. W bibliotece radzę się nie spodziewać, że dostaniecie większość książek, bo ich po prostu nie ma. Konferencji brak, warsztatów brak, kol naukowych brak, możliwość rozwoju brak, jest tylko IFMSA.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy na jaką grupę się trafi, niektórzy są pomocni, a inni tworzą ,,wyścig szczurów".

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań tanie, bo nikt nie chce tutaj mieszkać na studia.

Życie w mieście

Miasto małe, nic się nie dzieje tutaj. Dojazdy na zajęcia w I semestrze jeszcze ok, ale II semestr jest rozwalony po całej ZG, także trochę się człowiek najeździ, bo przecież tutaj uczą wszystkiego i niczego, wiec latasz po każdym możliwym kampusie. Cala uczelnia tez wygląda raczej niezachęcająco.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałowałam tego wyboru tak bardzo, że wraz z pierwsza możliwością od razu stąd uciekłam i aktualnie studiuje na normalnej uczelni medycznej, co było najlepsza możliwa decyzja jaka mogłam podjąć. Nie wiem co miałam w głowie myśląc, że może być tutaj ok.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest przeskok w porównaniu do liceum. Ciężko było mi się przestawić psychicznie do nauki tak obszernego materiału w tak krótkim czasie. Do rozszerzeń maturalnych nauczyłam się w bardzo krótkim czasie, miałam więc błędne przekonanie, że nic mnie zaskoczy, ale nie będę czarować - pierwszy miesiąc to był częsty płacz. Podobne uczucia miały najbardziej zdyscyplinowane osoby, które zdobywały same wysokie punkty.

Anatomia - są lepsi prowadzący, dzielący się cennymi uwagami klinicznymi na zajęciach, ale i tacy (mam na myśli pewną dwójkę), co nie wiedzą, jaki temat omawiamy na zajęciach i wszystko mówią wokół niego, wracają do tematu sprzed tygodnia lub poruszają następny. Kolokwia są zamknięte, poprawy za to otwarte. Gdy nie zaliczy się 3 kolokwiów w semestrze, to student pisze wyjście. Egzamin praktyczny 2 razy w roku pod koniec semestru, używa się zarówno preparatów mokrych, jak i plastikowych. 2 semestr jest przeznaczony na neuroanatomię oraz głowę i szyję. Z jakiegoś powodu, profesor co roku układa bardzo trudne kolokwium z GiSu, które zdaje mało osób, ale końcowo poprawkę zdają wszyscy. Anatomię oceniam bardzo pozytywnie, naprawdę idzie się dogadać z profesor i nie zależy jej na tym, aby uwalić studenta.

Biochemia - jest to dla mnie przedmiot zaskoczenie, taki, przed którym nikt nie straszył, a jednak sporo ludzi ma z niego warunek. Trzeba pilnować, aby uzbierać punkty z laboratorium, inaczej nie jest się dopuszczonym do egzaminu końcowego. Brak możliwości poprawy kolokwiów. Na koniec semestru jest egzamin praktyczny z przypadkiem klinicznym, który potrafi zaważyć o tym, czy ktoś zaliczy przedmiot.

Histologia - legenda 1 roku. Mi zajęło cały semestr, zanim zrozumiałam, jak się uczyć z tego przedmiotu. Co zajęcia są wejściówki otwarte za 2 punkty. Żeby dostać z nich max punktów, trzeba wiedzieć wszystko, albo mieć szczęście do pytań. Wejściówki i wyniki kolokwiów bez możliwości poprawy to warunek zaliczenia. Trochę osób pisze wyjście, szczególnie po 1 semestrze. Ostatecznie egzamin do zdania, mimo, że wiele studentów narzeka na poziom trudności.

Biofizyka - totalny luz.

Cytofizjologia - dla mnie najgorszy przedmiot 1 roku. Trwa 1 semestr, jest za 1 punkt ECTS, ale materiał na wejściówki otwarte za 2 punkty potrafi mieć po 20-40 stron. Trzeba wiedzieć wszystko, mieć farta do pytań, albo kombinować, żeby zaliczyć przedmiot, po którym jest dosyć ciężki egzamin.

Co do czasu wolnego - wszystko zależy od indywidualnych potrzeb i od tego, jak samemu organizuje się pracę. Ludzie, którym zależy, żeby uczciwie zdawać wszystko w 1 terminie, naturalnie mają tego czasu mniej. Są i tacy, co przysięgają, że na studiach się nudzą, ale nie uczą się na bieżąco, mają masę poprawek lub ściągają. Nie radzę patrzeć na takich ludzi.
Ponoć w następnych latach jest więcej wolnego czasu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie mogę się zbytnio wypowiedzieć na temat możliwości poza nauką stricte do przedmiotów, ponieważ na 1 roku nie ma albo czasu z tego wszystkiego korzystać, albo wiedzy (działalność w jakiś kołach naukowych - to raczej na starszych latach). Z tego co mi wiadomo, to uczelnia organizuje wyjazdy do innych miast na konferencje i konkursy. Pozornie mogłoby się wydawać, że mniejsze miasto to i mniej możliwości, ale to błędne przekonanie, trudno mi powiedzieć, skąd pochodzące. Zwykle takie stwierdzenia słyszę od osób, które tutaj nawet nie studiują. Absolwenci i starsze roczniki sobie chwalą perspektywy, jakie daje uniwersytet. Jest parę osób, które wybiły się na studiach i teraz na przykład się doktoryzują.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszystko zależy od grupy, na jaką się natrafi i od ludzi, jakich się pozna. Są ludzie pomocni, ale też i tacy, którzy biorą udział w wyścigu szczurów i wprowadzają toksyczną atmosferę, chcą być najlepsi we wszystkim.

Jak jest z mieszkaniem?

Zielona Góra jest przystępna cenowo, to nie ceny na miarę Wrocławia.

Życie w mieście

Wszystko zależy od potrzeb. Jeśli ciągną cię wielkomiejskie imprezy w klubach, to będziesz miał niedosyt. ZG jest optymalnym miastem do studiowania. Jest gdzie zjeść, odpocząć, ale bez szału dla kogoś z większego miasta. Plus jest taki, że wszystko jest na miejscu. Komunikacja miejska działa sprawnie, jednak ja i tak zwykle chodzę pieszo - nie ma wielkich dystansów do pokonania.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja dostałam się praktycznie na wszystkie uczelnie w Polsce, ale wybrałam CM UZ ze względu na odległość. Ile wyciągniecie ze studiów, zależy tylko i wyłącznie od was. Każda porządna uczelnia w KRAUM daje podobne możliwości. Nie będę się rozwodzić co do tego, jakie odczucia mam do lekarskiego, ale pokrótce - o ile nie żałuję wyboru uczelni, o tyle często pojawiały się w głowie wątpliwości co do tego kierunku samego w sobie, myśli ,,trzeba było iść na stomatologię". Czas pokaże, jaka będzie sytuacja na rynku pracy za parę lat w dobie tylu lekarskich, które się pootwierały w ostatnim roku. Ostatecznie odradzałabym kierunku lekarskiego, jeśli masz inne możliwości. Wybierz te studia tylko wtedy, kiedy mimo wszystkich minusów jesteś pewny, że nie widzisz siebie w innym zawodzie.

Międzynarodowe stosunki polityczne, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki nie jest przytłaczająca, bardzo dużo dyskusji co mi osobiście się podoba, ponieważ dzięki temu mogę mieć osobisty udział w zajęciach i są ciekawe.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Liczba grupy jest mała, uczelnia pomaga lub sama proponuje możliwości rozwoju

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma wyścigów szczurów, przez to, że jest mała grupa każdy z każdym się dogaduje i jest przyjazna atmosfera.

Jak jest z mieszkaniem?

Osobiście nie mam doświadczenia, lecz z doświadczenia znajomych, wiadomo są i lepsze i gorsze akademiki oba w przystępnej cenie.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest dosyć dobra, przydałyby się ewentualnie częste autobusy dosłownie pod uczelnie (są one co godzinę, tak to trzeba przejść się 7 minut). Osobiście dosyć często się spóźniam ze względu na dojazd i nie sprawia to większego problemu, wystarczy poinformować jaka jest sytuacja na pierwszych zajęciach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli lubisz dyskutować i wypowiadać swoje własne zdanie na temat obecnych wydarzeń oraz dowiadywać się coraz więcej informacji na tematy polityczne, ten kierunek jest dla ciebie! :)

Budownictwo, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jestem osobą mało ambitną i zbyt dużo czasu nie spędzam przy nauce, jednakże chyba jest jej więcej niż w szkole średniej. Projekty, sprawozdania, rysunki i przygotowania do kolokwium. Z literatury polecanej przez wykładowców nie korzystam, nienawidzę czytać i szkoda mi czasu na takie coś. Najciężej z matematyką, zakres tematów jest znacznie mniejszy, ale za to obszerniejszy i trudniejszy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Grupy są tak dzielone, aby nie było tłoku na zajęciach w mniejszych salach, o to nie ma co się martwić. Warunki zaliczenia przedmiotu są w jasny sposób podawane na pierwszych zajęciach. Koła naukowe też są jakieś, ale ja na żadne nie chodzę, bo mi się nie chce. Co do warsztatów i innych rzeczy, to co tydzień we wtorek na pocztę przychodzi mail z aktualnościami, można poczytać co ciekawego dzieje się na uczelni i ewentualnie wziąć udział.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są naprawdę przyjaźnie nastawieni do studentów, nie każą do siebie mówić tytułami, wystarczy Pan/Pani. Jest jakiś problem, to bez żadnej spiny pomogą go rozwiązać. Co do przekładania zajęć, to też idzie się dogadać i mieć ten dzień wolny, zamiast przyjeżdżać na jedne, dwa zajęcia, bo reszta odpadła, czy to przez rektorskie, czy jakiś inny powód. Ogólnie rzecz biorąc jest super.

Jak jest z mieszkaniem?

Moi znajomi, co wynajmują sobie mieszkanie, płacą ok 1200-1300/mies, natomiast akademik jest tuż przy uczelni i kosztuje na chwilę obecną 455/mies.

Życie w mieście

Od niedawna komunikacja miejska jest dla studentów za darmo, co jest super. Galeria jest blisko, centrum, multum kebabiarni, elegancko.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam i żałuję wyboru studiów. Mój kumpel poszedł do Rzeszowa i narzeka, ze ma cholernie trudno, a ja przy minimalnym wkładzie własnym jakoś daję radę.

Strony