Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 4

Pielęgniarstwo, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Idzie umrzeć, kierat niewyobrażalny. Zajęcia ileś razy w tygodniu od 8 do 21, z czego przedmioty trudniejsze są w późnych godzinach. Oczywiście, są okienka, ale z uwagi na to, że zajęcia potrafią się odbywać w 3-4 miejscach oddalonych od siebie o 0.5-1 h drogi, wiele one nie dają. Większość studentów rezygnuje na 1. Roku. Wykładowcy mają gdzieś pracę, rodzinę, problemy studentów. Masz być, masz umieć. Niejednokrotnie widziałam jak wykładowcy (zwłaszcza na ćwiczeniach) potrafią się na kimś uwziąć, robić problemy bo ktoś był chory (chociaż ma zwolnienie), był w pracy czy gdziekolwiek. Nikogo nie interesuje co kto ma do powiedzenia, czy coś jest prawdą czy nie. Są niebotycznie niewyrozumiali, studenci są przemęczeni, nie jedzą, nie śpią. A najgorsze, że nie ma osoby do której mogliby pójść na skargę, bo jest to obraza majestatu a przez pocztę pantoflową można zniszczyć tam sobie życie. Sama byłam ofiarą takiej sytuacji i po latach ciesze się, że więcej nie zobaczę tych ludzi. Na 2. I 3. Roku co prawda było lżej, ale Nasz zachwyt, że mamy "tylko" od 8.00 do 19.00 był dla innych studentów szokujący.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Skrajnie różnie, w zależności od prowadzących. Zdarzają się "perełki", którym student boi się zadać jakiekolwiek pytanie, co trochę rzutuje na poziom zajęć. Biblioteka fajna, choć w kwestii książek, często na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy", co utrudniają wykładowcy często nie spiesząc się z podaniem literatury.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami relacje są różne. Miedzy kierunkami o jakieś trudno, a między wydziałami nie istnieją one. Lekarze to szlachta najwyższa, później stomatologia (choć już też są oczywiście "gorsi") a na końcu "plebs" z wydziału nauk o zdrowiu.
O podejściu wykładowców, możnaby pisać książki. W większości (bo zdarzyły się wyjątki, nie powiem) to zapatrzeni w siebie egoiści, mający gdzieś studentów i ich problemy. Najlepiej tak naprawdę siedzieć cicho ze spuszczoną głową, bo jeśli komuś podpadniesz to zniszczą Cię psychicznie (jakby tempo nauki jeszcze tego nie zrobiło). Nie zadawaj pytań, przychodź nawet z 40°C gorączki i anginą, nadrabiaj każdą jedną nieobecność niezależnie od powodu. Masz wtedy zajęcia i nie możesz przyjść? Twój problem. Depresja, przemęczenie, brak wsparcia, pomocy, możliwości powiedzenia co się dzieje, a myślę że na niejedno skrajne zachowanie wykładowców znajdzie się paragraf.

Jak jest z mieszkaniem?

Poza lekarskim, wszyscy inni czekają na decyzje akademika do późna i nie jedna osoba kończy na bruku.

Życie w mieście

Każdy coś znajdzie dla siebie w wolnym czasie, choć na tej uczelni wolny czas w zasadzie nie istnieje.
Komunikacja całkiem ok.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Unikajcie tego miejsca. Najgorsze lata mojego życia. Depresja, przemęczenie, nerwica, anemia przez zły styl życia, choć inaczej się nie da.
Wykładowcy nie idą na rękę, wymagają i wymagają, uważając odgórnie studenta za lenia i nieuka.
Opuszczenie jakichkolwiek zajęć wiąże się z pisaniem masy prac, odrabianiem itp. Niezależnie od powodu.
Totalny brak organizacji i możliwości załatwienia czegokolwiek.
Dział planowania tworzący plany to żart, dający np. 15 minut studentowi choć nawet autem byłoby to niemożliwe, ustawiający kilka zajęć w tych samych godzinach. Jeśli rok sam nie postara się czegoś poprzekładać, może mieć zajęcia codziennie od 8 do 21.
Faworyzowanie niektórych kierunków (choć nawet ich ukochany lekarski nie ma lekko)
Traktowanie ludzi poniżej wszelkiej normy, mobbing, poniżanie, faworyzowanie pojedynczych jednostek (rzadkie, ale zdarza się na ćwiczeniach to zauważyć), i gnojenie pojedynczych jednostek w stopniu większym.
Gdyby nie mój upór i mieszkanie w Szczecinie, uciekłabym po 1. Semestrze.
Miejsce uczące o zdrowiu na którym stracisz swoje.

Pielęgniarstwo, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku pielęgniarstwa (zresztą na 2 i 3 też) nauki jest bardzo dużo. 4 dni w tygodniu zajęcia zaczynały się o 8 a kończyły o 21, oczywiście sa jakieś okienka ale są tak nieprzemyślane że jest np. 1,5 h przerwy i nawet nie zdąży się wrócić do domu. Zajęcia są w 4
3 oddalonych od siebie miejscach czasami ciężko dojechać komunikacja miejska bo jest godzina przerwy między zajęciami a dojazd zajmuje 50 minut (jeżeli są korki to można się nie wyrobić). Dla zobrazowania; kierunek lekarski ma na 1 roku ok. 850 h zajęć a pielęgniarstwo 1654 h ;) na drugim roku jest lepiej mniej siedzenia na uczelni więcej praktyk i godziny nie są tak dramatyczne, chociaż jak inne kierunki słyszą że cieszymy się że kończymy ,, już" o 19 to robią wielkie oczy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia jest nastawiona zdecydowanie na kierunek lekarski, a inne kierunki ma trochę w nosie. Możliwości rozwoju w zawodzie na pewno są, ale raczej nie dzieje się to dzięki uczelni, można to robić we własnym zakresie. Na tę uczelnię - PUM - raczej nie ma co liczyć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na kierunku pielęgniarskim jak można się spodziewać przeważają kobiety, więc jest wiele niepotrzebnych spięć i kłótni, ale po pierwszym roku trochę się to unormowało.

Jak jest z mieszkaniem?

Osobiście mieszkam w akademiku innej uczelni, bo moja nie przyznała mi miejsca. Kierunek lekarski i stomatologia mają nabór na akademiki w lipcu /sierpniu i zgarniają jakieś 75% miejsc. Dla pozostałych kierunków ogłoszenie wyników jest około 27 września więc do ostatniej chwili nie wiadomo czy dostanie się miejsce. Ja na szczęście dostałam miejsce w innym akademiku i bardzo sobie chwalę. Cisza spokój (na prawdę), lepsze warunki niż na pumie, cena taka sama. Łazienka na 4 osoby a nie np na 8 lub 12 a ten sam przedział cenowy.

Życie w mieście

Na pierwszym roku zajęcia w 3 różnych miejscach ok 45 minut drogi pomiędzy nimi (komunikacją). Ale dojazd jest całkiem w porządku, przystanki blisko uczelni. Wolnego czasu jest bardzo mało często nawet człowiek nie ma siły żeby gdzieś wieczorem wyjść, bo zajęcia prawie codziennie na 8. Szczecin nie jest aż tak studenckim miastem jak np. Wrocław, Poznań, Warszawa, więc atrakcji dla studentów też jest mniej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze mówiąc bardzo żałuję wyboru PUMu. Jest to tak słabo zorganizowana uczelnia że aż się płakać chce. Plan zmieniał się w pierwszym semestrze jakieś 7 razy, załatwienie czegokolwiek jest trudne i uczelnia robi wiele problemów z błahymi rzeczami. Dostałam się również do Poznania i żałuję że tam nie poszłam, bo znajomi którzy tam studiują nie mają takich problemów. Jeżeli chcesz studiować na PUMie coś innego niż medycynę stanowczo odradzam!

Pielęgniarstwo, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

0

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo więcej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Miernie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ciągłe problemy z administracją.

Życie w mieście

Każdy znajdzie coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym mogła jeszcze raz wybrać uczelnię, zdecydowanie nie był by to Szczeciński PUM.

Pielęgniarstwo, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

0

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Mnóstwo nauki, zajęcia do 21.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Mierne. Erasmus tylko w jedno miejsce. Wszędzie pod górę...

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów.

Jak jest z mieszkaniem?

Są akademiki w przystępnej cenie, zawsze można wynająć pokój blisko uczelni.

Życie w mieście

Komunikacja w miarę tania.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam kierunek nie polecam uczelni.