Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 99

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porządku. Na luzie. Duuuuuuużo czasu. Nikt nie został po pierwszym roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie wiem, jaki poziom, bo nie mam porównania. Bibliotek jest w porządku. Czynna do 22.00. Książek dość, choć raz nie udało mi się wszystkiego wypożyczyć. PDFy są online. Na 1 i 2 roku nie ma warsztatów, ale za to na 3, 4, 5 zatrzęsienie. Czuje się zmęczona. Są bardzo fajne, ale po prostu nie można skorzystać. I z odbudowy estetycznej, i endodoncji, fotografii, mikroskopów. Koło naukowe - byłam w czterech. Dużo konferencji, fajne nagrody.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niestety wymagają. O ile na anatomii, fizjologii i biochemii luz, wszyscy przechodzą beż problemu zasadniczo zbytnio nie ucząc się, to jak zaczyna się stomatologia, to trzeba się po prostu uczyć, ryć!!! Z pacjentami różnie, ale jak ktoś obrotny, to nie może się opędzić. Już dziś z zachowawczej umiem wszystko, zrobiłam sporo wypełnień tylko mało kanałówek. Kto po 9 zębach nauczy się endodncji, no ale wszystko z koferdamem. Nawet maszynowo opracowywałam i wypełniam na gorąco gutaperką. Na 4 roku miałam mało ekstrakcji, a teraz już 12. Podobno w Lublinie i Łodzi usuwają po 70 zębów.

Jak jest z mieszkaniem?

Zależy od standardu

Życie w mieście

OK. Są kluby, ale chyba w Poznaniu czy Warszawie lepiej. Za to wszędzie szybko dojedzie tramwajami

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie wiem, czy wybrałabym tę uczelnie. Wprawdzie czuję się dobrze przygotowana do wykonywania zawodu - właściwe już teraz na v roku mogłabym normalnie pracować w gabinecie, ale okupiłam to uczeniem się w weekendy.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wiadomo, jest przeskok ilościowy i jakościowy materiału względem liceum a studiami. Trzeba sobie samemu wypracować system nauki, najlepiej dopasowany pod siebie. Uważam, że było naprawdę przyjemnie, bo mimo wszystko ja miałam dużo czasu na spotkania ze znajomymi. Żadnych wejściówek nie było ani z anatomii, ani z histologii. Fizjologia i biochemia na drugim roku dopiero się pojawia, więc spore odciążenie w porównaniu do innych uczelni, gdzie te przedmioty są zwykle razem na 1 roku. Czytałam dużo opinii w Internecie nt. nieprzyjemnych wykładowców - być może miałam szczęście, ale naprawdę, wykładowcy są moim zdaniem w większości naprawdę w porządku. Czasem muszą postraszyć tym materiałem, żeby co niektórzy wgl się pouczyli. Bądźmy szczerzy- medycyna to nie jest taki kierunek, gdzie się powinno prześlizgiwać bez nakładu pracy żadnego lub jakiegoś minimalnego (choć bardzo wielu studentów właśnie tak zdawało nawet, progi były obniżane często..). Dlatego w mojej opinii - naprawdę pod tym względem uczelnia jest okej. Pojedyncze specyficzne przypadki wykładowców się zdarzały, ale ja to postrzegam jako próbę charakteru, która w sumie każdemu się przyda:)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć - no nie zawsze mi się super jakoś te zajęcia podobały, nieraz się denerwowałam, że przychodzę na jakieś pogaduchy z prowadzącym zamiast się pouczyć sama w mieszkaniu (ale to oczywiście zależy, bo można trafić na ludzi uczących z pasji również!).
Liczebność grup zwykle jest raczej okej, mimo zwiększonej ilości przyjmowanych osób. Sale są raczej większe i ja nie odczułam nigdzie żebyśmy sobie jakoś szczególnie przeszkadzali (ale to może tylko moja opinia).
Kliniki jeszcze przede mną, więc tutaj się nie wypowiem, jednak podobało mi się to, że już od pierwszego roku gdzieś tam przemycano nam jakieś ćwiczenia praktycznych umiejętności. Fajna odskocznia od teorii i możliwość poczucia się pewniej przy jakichś prostych działaniach jeszcze przed pójściem na praktyki:)
Warunki zaliczeń - często ciężko było mi się dobrze przygotować, bo materiały z np. moodle’a nieszczególnie były dla mnie przyjemne w odbiorze, gdzieś tam też niektóre informacje wykluczały się z literaturą przypisaną nam jako obowiązkowa. Oczywiście wykładowcy i prowadzący miewają jakieś swoje wizje, które nieraz ciężko im wyrazić otwarcie jako konkretniejsze oczekiwania (zależne oczywiście od osoby konkretnej). Ale raczej często końcowo dopuszczają wiele osób do zaliczeń, naprawdę trzeba się postarać lub mieć dużo nieobecności żeby nie być dopuszczonym, bo większość prowadzących jest wyrozumiała i próbują pójść na rękę w zależności od sytuacji.
Nieraz w pytaniach na kolokwiach pojawiają się błędy i ciężko się potem z niektórymi zakładami w tej sprawie dogadać żeby to poprawić.. Dlatego nieraz miałam wrażenie że uczę się bez sensu, no ale cóż… Trafiały się jednak osoby ze średnią 5.0 u mnie na roku, także jakoś się dało to przeskoczyć jak widać 😝

Biblioteka PUM - świetne miejsce, naprawdę uwielbiałam tam się uczyć, ale główny problem przez który zrezygnowałam z nauki tam to to, że często jest dużo ludzi, szczególnie bardzo dużo głośnych osób z grup anglojęzycznych tam przesiaduje i mimo wielokrotnego zwracania uwagi nawet przez obsługę biblioteki, atmosfera jest raczej hałaśliwa (poza czytelnią - tam cichutko) 😞

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Studenci wobec siebie raczej dobrze są nastawieni, zależy też od tego jaki rok się trafi (bardziej lub mniej zgrany). Generalnie nie widzę problemów z dzieleniem się materiałami, informacjami itp., więc raczej studenci mają w sobie wsparcie.
Wykładowcy i asystenci - no wiadomo różnie, jak już wyżej wspomniałam, zależy od osoby. Nie mogę jednoznacznie oceniać ludzi, bo każdy inaczej może odebrać danego człowieka. Jedni potrzebują bardziej wymagającego prowadzącego, inni bardziej luzackiego. Ja jestem zdania, że warto przelecieć przez różne typy osób, żeby nauczyć się nie tylko suchej wiedzy, ale też jak o niej rozmawiać z różnymi typami ludzi.
W większości obecnie uważam, że raczej prostudenccy prowadzący byli do tego 2 roku włącznie i polecam:))

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wiem jak teraz z akademikiem, na pierwszym roku płaciłam chyba 500 coś za dwójkę, z której później koleżanka się wyprowadziła i miałam cały pokój dla siebie. Łazienka łączona z max 6 osobami (w boksie są 2x pokoje 2-osobowe i 2x jednoosobowe).
W akademiku było fajnie, ludzie raczej na siebie otwarci i się chętnie spotykają potem.
Ale różnie może się trafić właśnie z osobami w boksie, z którymi dzieli się jeden prysznic i dwie umywalki - jak się trafi o kogoś dbającego o porządek po sobie, to nie ma najmniejszego problemu z takim życiem.
W akademiku też są ludzie z innych kierunków niż lekarski, ja miałam współlokatorkę z kosmetologii więc można było się gdzieś tam wymieniać doświadczeniami odnośnie uczelni.

Obecnie wynajmuje pokój w mieszkaniu, ceny się wahają raczej koło 1000-1200 średnio za pokój (w zależności od tego ilu osobowe mieszkanie). NIE POLECAM pchania się w 5+ osobowe pokoje.. Na tych studiach trzeba mieć przestrzeń do nauki, więc max 4 osoby w mieszkaniu (te 4 to i tak z przymrużeniem oka).

Życie w mieście

No Szczecin nie jest zbytnio znany z super życia studenckiego po godzinach.. Ale studenci mimo to jakoś sobie radzą z tym czasem wolnym moim zdaniem dobrze. Parlament studencki stara się na bieżąco organizować jakieś imprezy, więc ogólnie nie jest źle. Ja jednak preferuję ciszę w swoim mieszkaniu, dlatego za dużo się nie wypowiem w kwestii klubów itp. Na pewno jednak w Szczecinie lepiej wypadają bary niż kluby.
Komunikacja tramwajowa na pomorzanach (gdzie na 1 i 2 roku jest najwięcej zajęć) jest jeszcze w remoncie, nie wiem jak długo to potrwa, ale trochę to wydłuża czas dostania się do szpitala na pomorzanach. Więc trzeba się trochę było pomęczyć przez te 2 lata z dojazdem. Proponuję w takim razie szukać na ten początek studiów gdzieś lokum w tych okolicach, żeby nie mieć za daleko na zajęcia.
Nieraz trzeba jeździć na zajęcia do rektoratu do centrum (dojazd nie jest taki zły tramwajem, autobusem też znośny z pomorzan), gorzej z dojazdami na unię lubelską komunikacja miejska, bo to jest już jednak dalej. Dlatego warto na 3 rok jednak gdzieś się przenieść bliżej trochę tej unii, bo gdy zaczynają się kliniki to tam dużo godzin się spędza w szpitalu.
W mojej opinii ogromny minus to to, że na 3 roku trzeba na dermatologię dojeżdżać do Polic, poza Szczecin - dojazd komunikacja miejska jest bardzo bardzo średni… Dlatego najlepiej się zgrać autem jakąś ekipą i dojeżdżać..

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja osobiście nie żałuję wyboru, wydaje mi się że jest trochę lżej na tej uczelni niż na innych, a poziom jakoś mocno nie odstaje. Istotne jest żeby iść na tą uczelnię z nastawieniem, że trzeba się uczyć i nie da się tego magicznie przeskoczyć. Im szybciej się to przyjmie do serca tym wydaje się łatwiej.
Mogę po sobie powiedzieć, że po 1 roku (gdzie na start nie wiedziałam kompletnie jak się uczyć i który był taki przygotowawczy bardziej jakby nie było) - 2 rok był cięższy pod względem ilości materiału i zaliczeń, ale jak już się przez to przeszło, to się człowiek czuje niezniszczalny. Serio.
Był, szczególnie na drugim roku, okres, że były kryzysy. Naprawdę. Ale na tej uczelni to normalne. Nie ma co się załamywać. Trzeba podchodzić do tego z nastawieniem, że to wszystko nas tylko wzmocni. Trochę się człowiek nie będzie wysypiał, niestety.. Ale później już pamięć jest tak wyćwiczona, że nic nie stwarza problemów żeby coś zapamiętać. Serio!

Istotne z mojego punktu widzenia jest to, że mamy duuuuzo nowego sprzętu, dużo nowych budynków dydaktycznych i różnych technologii wykorzystywanych do nauki. Centrum symulacji medycznej, gdzie można ubrać okulary VR i zobaczyć np. taką pracę serca, zastawek, przepływ krwi - fajne urozmaicenie nauki. Uczelnia tez oferuje ciekawe oferty korzystania z różnych aplikacji naukowych, czy też udostępnia dostęp do AI wspomagającego naukę - myślę że w obecnym świecie całkiem przydatne i bliskie studentom rozwiązania.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nie ma czego porównywać z liceum. Nauki jest dużo i trzeba się przełączyć na tryb "dorosłości". Nikt ciebie o nic nie prosi nic nie musisz - jesteś to jesteś nie to nie - studia jak każde, to nie szkółka niedzielna jak szkoły średnie. Ja nie miałam dużo wolnego czasu, anatomia z prof. M dała w kość, ale do przejścia. Nie wierzcie w bzdury wypisywane przez fejkowych studentów, że wystarczy przeczytać coś przed kolosem i zdane...

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Grupy jak na każdej innej uczelni medycznej (na gumedzie nawet liczniejsze). Są kółka ale na pierwszym roku i do połowy drugiego niespecjalnie jest na nie czas. Ktoś napisał, że jest słabo - słaby to jest ten ktoś kto się wkurza, że na kółku z hematologii nikt nie prowadzi świeżaka za rękę - na kółkach trzeba już posiadać jakąś wiedzę i jest ok.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jest kilku profesorów którzy nigdy nie powinni zostać wykładowcami jak "profesor, który nienawidzi kobiet" - chyba zawieszony w tym roku. PUM w tym względzie nie odbiega od innych uczelni - są fajni i niefajni wykładowcy - ja trafiłam na bardzo fajnych...z jednym wyjątkiem powyżej ;-)

Jak jest z mieszkaniem?

Bez problemu - od wielopokojowych do komfortowych apartamentów. Trzeba szukać na pomorzanach - bardzo blisko uczelni, dzielnica opanowana przez studentów

Życie w mieście

Jest coraz lepiej, gastro już na bardzo dobrym poziomie, knajpy na bulwarach itp. super, klubingowo tak sobie raczej słabo.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Przeniosłam się z gumedu po zawalonej anatomii i trafiłam w szczecinie na ...profesora, który mnie uwalił w gdańsku. Po lekcji jaką odebrałam nie mam żalu - myślałam, że nauka po łebkach i po przeimprezowanych nocach wystarczy. Nie wystarczyła. Anatomia zdana za pierwszym podejściem, koncentracja na sobie nie na życiu towarzyskim przyniosła efekt. Największy błąd jaki zrobiłam to mocno wryłam sobie do głowy opinie z portali o uczelniach - nie bierzcie ich do głowy. To najbardziej subiektywne opinie często pisane w emocjach po zawalonym egzaminie. Generalnie na pum w porównaniu do gumedu mniejszy wyścig szczurów i mniejsza presja gogusi z kasą i bananowców.

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nie było źle. Anatomia ok. Testy mamy z poprzednich lat. Są te same. Histologia też fajna, trochę więcej wymagają, ale jest ok. Na niektóre zajęcia nie trzeba przychodzić. np. na fakultety z kompetencji miękkich. Na drugim było trudniej, szczególnie na biochemii. Wymagali. Fajne przedmioty stomatologiczne, te na fantomach. Zakład dobrze wyposażony. Nawet wirtualnie można było pracować. W ogóle nie wiedziałem, że coś takiego jest. Jak u człowieka. Ogólnie wszystko mamy. Tyle ciągle jakieś wykłady wykładowców z zagranicy i warsztaty a to z kompozytów a to z maszynowego opracowania kanałów. Nie ma czasu żeby z tego skorzystać, choć są fajne

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Myślę, że jak ktoś chce skorzystać to dużo wyniesie. Tylko ciężko. Grupy ćwiczeniowe małe, ale chyba tak jest wszędzie na klinice 5-6 osób, a na fantomach 7-8. Bibliotek super, Panie w bibliotece też bardzo miłe. Można siedzieć prawie do północy :) A konferencji, warsztatów nie do przejedzenia. Naer nie ma czasu pobalować na mieście.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

A to różnie. Są i mili asystenci i niemili. To zależy jak trafi się. A studenci podobnie. Moja grupa była dość zgrana

Jak jest z mieszkaniem?

Ja mieszkam z rodzicami, więc nie mam problemu mieszkaniowego

Życie w mieście

Komunikacja ok. chociaż teraz rozryli nam Pomorzany. Ale na 4 i 5 wszystko jest w kupie w jednym miejscu. A czas wolny. Hmm. Ja mam dużo znajomych i oni ważniejsi od klubów, ale kluby są. Trudno mi powiedzieć, czy dużo, bo w innym mieście nie mieszkałem. A i szczecin ładny, dużo zieleni i nad morze 1,5 godziny

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Chyba nie żałuję. Nie wiem jak jest indziej. Słyszałem tylko, że w Łodzi np. trzeba kupować sobie narzędzia. Tu wszystko za darmo, rękawiczki. Trochę czasem krzyczą jak klika razy zmieniamy przyjmując jednego pacjenta, ale nie jest źle. Mundurki musieliśmy sobie kupić, ale chyba wszędzie trzeba mieć swój fartuch.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Mój 1 rok ma się nijak do tego co jest tam teraz, przez te lata wiele się zmieniło, chyba byłam ostatnim rocznikiem z ,,prawdziwą” anatomią z tego co tutaj czytałam i o czym słyszałam jak się wszystko zmieniło.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam, że jak się chce to można sporo. Są różne koła naukowe, warsztaty, można pracować jako asystent lekarza po 3? roku bodajże, ludzie tutaj narzekają, że nie ma praktyki. To nieprawda, asystenci pokazują - jedni mniej, jedni więcej, podchodzą raczej na zasadzie żeby nie dręczyć kogoś jeśli go to nie interesuje, a Ci co chcą więcej, wykażą inicjatywę na luzie mogą przychodzić na dyżury, zostawać po ćwiczeniach w ramach koła czy tak po prostu. Także jak wszędzie trzeba włożyć minimum chęci, a nie oczekiwać wszystkiego na tacy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest ok. Są mili i dziwacy i tacy, że raz z nimi mieć do czynienia to za dużo, ale po 6 latach nie powiem żeby ktoś szczególnie uprzykrzał studenckie życie.

Jak jest z mieszkaniem?

Jest duży wybór, różny standard, ale da się znaleźć coś w ok pieniądzach, blisko uczelni, w dobrym standardzie. Ceny poszły w górę na pewno jak patrzę przez pryzmat tych lat ale nie jest kosmicznie drogo w porównaniu do innych dużych miast.

Życie w mieście

No tutaj faktycznie inne miasta zostawiają Szczecin w tyle, za dużo się tutaj nie dzieje, ale jest sporo miejsc z dobrym jedzeniem, kawiarenek, fajnych miejsc na spacer, dużo zielonych terenów gdzie łatwo można dojechać komunikacją, zależy kto czego szuka. Mi to jakoś specjalnie nie przeszkadzało, imprezy najlepsze i tak są w akademikach ;)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wiele się zmieniło zapewne odkąd ja byłam na 1 roku, ale z perspektywy osoby kończącej tutaj swoją przygodę uważam, że było naprawdę ok, warto się rozwijać w tym co Wam się spodoba, nie bać się i czerpać z tych lat jak najwięcej to naprawdę super czas! Uczelnia jak każda ma plusy i minusy ale jak każda, nie jest idealnie, jednak nie przesadzajmy :).

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Najłatwiejszy lek w Polsce jest chyba na PUM. Bardzo łatwo się prześliznąć na trójkach, bo egzaminy to testy jednokrotnego wyboru, gdzie bardzo często wchodzą bazy. Jest taki jeden starzec z anaty, co go wyp*yli dyscyplinarnie z GUMed za pewien fundusz, ale teraz bardzo łatwo zdać anatę. Z kolosów wystarczy mieć 45% procent by być dopuszczonym do egzaminu. Ten rocznik ma wyjątkowe szczęście, bo katedra z anaty jest remontowana i zajęcia są przy ulicy Ku Słońcu, gdzie ćwiczenia są na samych plastikach.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Niskie. Poziom wykładów i zajęć to zazwyczaj dno i metr mułu. Przyjaznych wykładowców to ze świecą szukać. Mam porównanie z innymi uczelniami

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Kiepska. Ludzie są wredni, fałszywi i obrabiają d*pę za plecami. Może to wynika z kompleksów, bo PUM nie jest zbyt dobrą uczelnią medyczną i progi są tu bardzo niskie w porównaniu do innych uczelni medycznych. Nawet w Bydgoszczy i Białymstoku progi są wyższe.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny na średnim poziomie. Pomorzany są przebrzydłe

Życie w mieście

Szczecin to nudne i brzydkie miasto. Szczególnie okropne są pomorzany

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Są plusy i minusy, o których napisałem. Daje trzy gwiazdki tylko dlatego, że łatwo tu skończyć studia.

Kosmetologia, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest dużo więcej nauki, niż się spodziewałam, ale na pewno jest to dużo przyjemniejsze niż w liceum. Konkretny, okrojony materiał często podstawiony dosłownie pod nos, wprost powiedziane czego się nauczyć i raczej niewiele niespodzianek. Jeśli komuś zależy jedynie na zaliczeniu to naprawdę nie trzeba się wiele starać, wieczór przed kolosem wystarczy. Gorzej z egzaminem, ale i tak nie ma co się przesadnie stresować, bo naprawdę nie jest źle.
Plan makabra, jeśli chodzi o rozłożenie godzinowe z uwzględnieniem kilku lokalizacji w mieście w ciągu jednego dnia, ale samych w sobie zajęć nie jest tak dużo, zostaje mi sporo wolnego czasu, choć nie zawsze jest jak go dobrze wykorzystać gdy jedne zajęcia kończysz o 11, a następne zaczynasz o 17.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zdecydowanie wysoki, jeśli chodzi o teorię, ale gorzej z praktyką. Mało zajęć praktycznych, słabe wyposażenie kosmetologiczne uczelni. Kół naukowych brak - chyba, że nastawiasz się na chemię (swoją drogą, jeśli nie rozszerzałeś chemii może być nieprzyjemnie).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie dostrzegam wyścigu szczurów, ale o dziwo często podkreślane jest przez wykładowców, że uczelnia jest MEDYCZNA i kierunek również jest MEDYCZNY, więc wiedza i umiejętności powinny spełniać nieco wyższe oczekiwania.
Jeśli chodzi o samych studentów przyjemnie, choć trzeba się liczyć z tym, że kierunek jest typowo dziewczęcy, a jak są same baby to bywa różnie.

Jak jest z mieszkaniem?

O akademiku nie mam informacji, ale wynajmowałam naprawdę ładne mieszkanie 3 osobowe na nowym mieście - wychodziło około 1500 za osobę, (choć o takie mieszkanie w takiej cenie naprawdę ciężko). Potem musiałam przenieść się pod koniec roku akademickiego na pokój w mieszkaniu 4 osobowym na pomorzanach - standard słaby, a wychodziło 1000 zł.
Teraz wynajmuję za 1200 pokój w mieszkaniu 5 osobowym na początku niebuszewa - jest ładnie i przyjemnie się mieszka. Za pokój w jakimś akceptowalnym standardzie trzeba się nastawiać na 1100-1200, z mieszkaniem gorzej. 2 pokojowe z oddzielną kuchnią zaczyna się na 1500, a i tak ciężko nawet o takie.
Warto celować w pomorzany, pogodno, nowe miasto, bo tam jest większość zajęć (żołnierska i powstańców wielkopolskich).

Życie w mieście

Ładne miasto, ale niezbyt wyjątkowe. Komunikacja w porządku, choć autobusy zawalone. Dojazdy na zajęcia lekka masakra, bo może się zdarzyć, że jednego dnia zaczynasz na żołnierskiej, potem pomorzany i znowu wracasz na żołnierską (a to drugi koniec miasta praktycznie).
Poza tym typowo są fajne knajpki, kluby, kino, etc. Na wałach chrobrego jest ładnie polecam, a wieczorami najwięcej dzieje się typowo na deptaku, ale szału nie ma.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Też jestem na PUM'ie po pierwszym roku i nie polecam. Szybko o dwóch głównych przedmiotach na uczelni. Anatomia - zależy na kogo trafisz, wejściówek nie ma, są kolokwia, do egzaminu dopuszczenie to min. 45% średnia z kolokwiów praktycznych i teoretycznych. Ciężko tego nie mieć ucząc się regularnie bez większych zdolności i nakładów czasu (tyle co na przeczytanie głównego podręcznika 2 razy + atlas + wykłady). Samego preparowania wiele nie było, ćwiczenia (nie wszystkie) to 1 godz kolejnego wykładu przez prowadzącego i max 30 min jakieś praktyki. Zakład na jednym kolokwium w zakresie materiału dodał preparat którego nie przerabialiśmy. Egzaminy tak jak kolokwia, regularna nauka i myślenie.
Histologia - rozbieżności w głównym podręczniku oraz wykładach. Kolokwia na jakieś wymyślnej platformie typu quiz (egzamin to samo, czasami nie było widać wszystkich odpowiedzi, czasami się powtarzały odpowiedzi w tym samym pytaniu, koledze na egzaminie monitor z pytaniami nie działał XD to musiał wyciągać szyje i siedzieć bokiem do głównego projektora). Sam egzamin według większości studentów niesprawiedliwie przeprowadzony, ponieważ był przeprowadzony w dwa dni po 4 grupy każdy. Każda grupa miała inne pytania o różnej trudności, a studenci drugiej połowy zdających miała identyczne pytania jak poprzednia połowa roku. XD

Dwa inne przedmioty kończące się egzaminem to Biologia molekularna i Historia medycyny. Sama przyjemność. Na biologii ćwiczenia to rzeczywiste ćwiczenia z może 15 min wykładu, reszta czasu w labie. Prowadzący bardzo nastawieni na nauczanie studentów, a w razie wątpliwości doktor przyjmuje na konsultacjach i wyjaśnia nieścisłości. W obu przypadkach wszyscy zdali w 1 terminie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Anatomia - jedynie preparatyka anatomiczna prowadzona najlepszym co na pierwszym roku mogło być związanego z anatomia. Niestety nie wszystkim udało się zapisać, ponieważ jest "full studentów", a reszta fakultetów to zapychacze. Co do tego że ludzi jest full to mimo, że były z końcem września jeszcze miejsca - dziekanat nie pozwolił się przepisywać. Na każdej grupie były wolne miejsca (miejsca zajmowane przez studentów widmo).
Histologia to jakaś porażka, jeżeli chodzi o chęć nauczenia studentów. Zakład wypuszcza materiały marketingowe, w których promuje możliwości edukacyjne dla studentów (dostępne wideo na YT) typu stanowiska komputerowe, mikroskopy, bazę preparatów mikroskopowych, gogle VR... tyle że nie ma kiedy z tego skorzystać, bo na ćwiczeniach przez 1 godzinę z 1,5h przerysowujemy i kolorujemy preparaty z rzutnika. (XXI wiek).
Kolega próbował się dowiedzieć czy istnieje możliwość skorzystania z dobrodziejstw zakładu Histologii typu gogle VR czy preparaty pod mikroskopem w wolnym czasie po zajęciach to nawet nie pokusili się o uzasadnienie tylko napisali nie. Konsultacje dla studentów to widmo, teoretycznie są - praktycznie nie ma możliwości.

Od roku akademickiego 2024/2025 zakład anatomii w remoncie więc zajęć na całościowych preparatach może nie być. Zastąpią je multimedialne urządzenia, wydruki 3D itp.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Najlepsze było jak koleżanka poszła dowiedzieć się co jej nie poszło na egzaminie z histologii. Wyszła z łzami w oczach, bo osoba która udzielała jej informacji o błędnych odpowiedziach komentowała przy każdym pytaniu. "Jak to można było nie wiedzieć" "Takie proste pytanie i Pani nie wie?" "To takie banalne pytanie było i źle Pani odpowiedziała". Ogólnie mówiła, że ten wgląd to pic na wodę, bo nie widziała pytań i swoich odpowiedzi tylko jej doktor czytała z komputera, bo egzamin w formie quizu był. XD Ostatecznie zdała, bo obniżyli próg dla całego roku.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Współczuje osobom którym się nie udało jak mi dostać na stacjo w ubiegłym roku, bo niby próg 158 pkt, a tak naprawdę to było może w listopadzie z 230 na 300 miejsc zajętych, więc ten próg nic nie znaczy.
Chcesz dyplom, spoko można skończyć wszędzie. Jeżeli chcesz jednak się naprawdę uczyć i rozwijać akademicko i naukowo to polecam rozważyć inną uczelnie. Nie wiem jak na innych, mam tylko nadzieję że jest lepiej niż tutaj. Trzymajcie się i powodzenia w rekrutacji oraz na I roku!

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Moim zdaniem pierwszy rok jest bardzo spoko, jeżeli ktoś się uczy regularnie to da sobie radę. Tak naprawdę najważniejsza jest anatomia i histologia a z reszty przedmiotów jest raczej luz. Na anatomii mamy tylko j. Polski. Nie spotkałam się z żadnym strasznym prowadzącym więc bardzo na plus. Uczelnia prostudencka, można się dogadać jeżeli chodzi o terminy, przekładanie zajęć itp. Z histologii i anatomii można walczyć o zwolnienie z egzaminu co nie jest chyba często spotykane na innych uczelniach.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Widać, że uczelnia się mocno rozwija, jestem po pierwszym roku więc nie mam za dużo wiedzy na temat rozwoju ale wiem, że są często organizowane jakieś szkolenia, koła i konferencje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na pewno zależy na jaką grupę się trafi ale myślę, ze wśród tylu osób każdy znajdzie kogoś spoko dla siebie. Jeżeli chodzi o wykładowców większość bardzo pomocna i wyrozumiała.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuje mieszkanie z koleżanką i myślę że jak w większości miast wiadomo, że ciężko znaleźć coś fajnego w dobrej cenie. Za 2 pokojowe mieszkanie z osobną kuchnią aktualnie najczęściej widzę oferty za około 2500 zł

Życie w mieście

Miasto jest bardzo zielone, jest dużo parków, ulice są szerokie i widać że dużo z nich jest świeżo po remoncie. Polecam mieszkać na Pomorzanach, ponieważ tam znajduje się szpital w którym jest większość zajęć, albo w centrum bo jest wszędzie blisko. Komunikacja raczej w porządku, bilety są bardzo tanie w porównaniu do trójmiejskich standardów tak samo parkingi. Dużo różnych restauracji i parę fajnych klubów.

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nie było źle. Testy na anatomii od lat te same. Trochę trzeba było uczyć się z histologii. Wiadomo, inaczej niż w liceum, ale poszło!

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka super. Dużo dodatkowych zajęć i warsztatów. Trochę ciężko na klinicznych zajęciach, bo wymagają. Mało implantologii. Tylko jedno ćwiczenie z wkręcania implantów i to w sztuczne szczęki. Niby na IV roku uczyliśmy się maszynowego opracowania kanałów, a ledwo u dwóch pacjentów udało mi się opracować trzonowce. Ale to początek roku, może później będzie lepiej.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Różne. Są bardzo fajni asystenci, a są też i niefajni. Jak wszędzie chyba.

Jak jest z mieszkaniem?

Zależy co się chce mieć. Kawalerka od 1400 do 2000 zł. Akademik bez problemu można dostać.

Życie w mieście

Komunikacja ok. Zajęcia ze stomatologii w jednym miejscu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie wiem, jak w innych uczelniach. Podobno w innych robią po 18-20 kanałówek. I wypełniają gutaperką na gorąco i robią dużo porcelanowych uzupełnień - ja zrobiłem do tej pory dopiero jeden most i jedną koronę.

Strony