Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 2

Analityka medyczna, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Drugi rok to głównie biochemia. Wszystko zależy od tego, na kogo się trafi - kolosy potrafią trwać 5 lub 45 minut... Ostatnie poprawy - dzień przed egzaminem (i to po kilka na raz!). Drugi semestr trwał niestety tylko do 10 marca. Nauka zdalna.... o Chryste, ciężko opisać co tu się działo. Sprawozdania, kopiowanie worda, kopiowanie prezentacji. Wymyślenie 10 ćwiczeń do zrobienia 2 tygodnie przed końcem roku. Nie wiedzieliśmy, czy wiadomość zwrotna dojdzie na elearning, czy na email sum, czy na outlook. Całkowite zamieszanie. Mam nadzieję, że jeśli od października znowu pojawi się nauczanie zdalnie, to teraz będzie to działać sprawniej. Nie zdążyliśmy zrobić wielu labów z chemii klinicznej, a na 3 roku mamy z niej egzamin.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po drugim roku mamy praktyki (teraz też wolontariat). W połowie lipca dowiedzieliśmy się, że te praktyki jednak są, dlatego zaczął się maraton wysyłania skierowań (niektórzy ich nie zdążyli dostać, przez co nie przyjęto ich na praktyki), wysyłania potwierdzeń, zadawania tysiąca pytań w sumie nie wiadomo komu. Bardzo słaba organizacja (i podawanie sprzecznych informacji).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Teraz atmosfera jest bardzo dobra. Raczej każdy udostępnia notatki i dzieli się ważnymi informacjami.

Jak jest z mieszkaniem?

Najlepiej mieszkać blisko Legionów lub Jagiellońskiej. Chociaż teraz może lepiej nie wynajmować nic, bo nikt nie wie czy wrócimy.

Życie w mieście

Sosnowiec straszy tak samo jak na pierwszym roku. Polecam linię 815 prosto do Katowic.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Czy żałuję? Nie wiem. Wszystko okaże się w październiku. W sumie ciężko sobie wyobrazić naukę mikrobiologii zdalnie. No cóż. Życzę wytrwałości tym, którzy zostali.

Analityka medyczna, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki dużo, szczególnie w pierwszym semestrze (biologia komórki). Ten przedmiot z Profesorem Legendą zapamiętają chyba wszyscy na całe życie. W ogóle pierwszy semestr jest o wiele cięższy od drugiego, bo nikt za bardzo nie ogarnia o co chodzi i mamy masę różnych przedmiotów + zapychaczy. Drugi semestr to znowu chemia organiczna i egzamin USTNY. Wiele studentów poległo i na egzaminie i na wcześniejszych kolosach. Ogólnie wszystko zależy od tego, jak kto rozplanuje sobie czas na naukę - na początku na jednego kolosa uczyło się tydzień wcześniej, później na kilka kolosów jednego dnia - dzień wcześniej ( lub noc :) ). Bardzo ważne jest to aby mieć dobre notatki, bo dzięki temu wiadomo co zazwyczaj pojawia się na kolosach/egzaminach. Książek nie warto kupować, w notatkach znajdzie się wszystko.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Z większością profesorów idzie się dogadać, nawet najbardziej wymagający godzą się na kolejną poprawę. :) O dziwo, ci, którzy sprawiali najwięcej problemów uczą przedmiotów, które nie mają żadnej wartości. Poziom zajęć w drugim semestrze (chemia organiczna i analityczna, histologia, fizjologia) jest bardzo dobry, natomiast w pierwszym semestrze miało się wrażenie, że na nic nie ma czasu i ani studenci ani profesorowie nie wiedzieli, jak to wszystko pogodzić. ŚUM byłby o niebo lepszy, gdyby wykłady (np z chemii organicznej) zamieniono na seminaria, bo lepiej robić zadania na tablicy, niż czytać zwykłe regułki na prezentacji. O bibliotece nic nie wiem, ale inni mówili, że spoko. Jeśli chodzi o konferencje i warsztaty, to ciągle dostajemy powiadomienia na Facebooku gdzie i kiedy coś się dzieje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i asystenci w 50% są spoko, w 25% świetni, a w kolejnych 25% o-kro-pni. Jeśli chodzi o studentów, to takie coś jak wyścig szczurów nie istnieje - przynajmniej w mojej grupie, która jest super, bo każdy sobie pomaga, dzieli notatkami, załatwia to i tamto. Z tego co wiem inne grupy na początku podzieliły się na małe grupki, ale nie wiem jak jest teraz. Atmosfera ogólnie jest cacy, ważny jest też wybór starosty. W pierwszym semestrze ludzie mieli z nim trochę problemów, ale w drugim było ok. Dużą wadą tej uczelni jest to, iż terminy są ciągle zmieniane. Bo nie ma wolnej sali, bo rada, bo ktoś nie dojechał itp itd. Szukanie terminów na sesje to jedna wielka tragedia. Odrabianie zaległości nic nie wnoszących zajęć podczas sesji to już tradycja. :)

Jak jest z mieszkaniem?

Jak się poszuka wcześniej to idzie znaleźć tanie mieszkanie. Najbardziej polecam zamieszkać blisko Ostrogórskiej/Jagiellońskiej lub Kasztanowej (bo tam mamy 90% zajęć). O akademikach opinie są różne, to chyba zależy od tego z kim się mieszka. Ogólnie można się uczyć ale też imprezować. Mimo wszystko każdy poleca wynajęcie mieszkania.

Życie w mieście

Życie w Sosnowcu... Powiedzmy tak - bilet do Katowic na pociąg kosztuje 2 zł XD Ludzie układający harmonogram nie zdają sobie sprawy z tego, że na przejechanie z Jedności do Kasztanowej (czyli całego Sosnowca) nie starczy 30 minut. Szczególnie wtedy, gdy trwa remont torów. W ogóle to o tramwaju 27, który przejeżdża przez cały Sosnowiec można by napisać książkę. W zimę - lodowato i mokro, w lato - okropnie gorąco i duszno. Oczywiście w godzinach szczytu jeździ tylko jeden wagon. Alkoholicy, narkomani, ludzie chorzy psychicznie - to normalka. Warto mieć samochód i składać się z innymi na benzynę. Jest łatwiej, szybciej, bardziej komfortowo. Lub wynająć mieszkanie między Ostrogórską/Jagiellońską i Kasztanową.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Fajna grupa, dobre notatki, znajomi na innych kierunkach lub latach - to klucz do sukcesu :) Tutaj to w 30% wiedza, a w 70% spryt. Ludzie, którzy uczą się mniej i tylko tego co będzie wychodzą 1000 razy lepiej. Także nie stresować się i wyluzować. :)