Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 47

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest bardzo dużo. Mimo że są dwa główne przedmioty na 1 roku, gdzie np. na innych uczelniach jest jeszcze dodatkowo fizjo czy biochemia, to są one bardzo szczegółowo. Histologia jest wrzucona do jednego przedmiotu razem z embriologią i cytofizjologią, przez co embriologię trzeba było ogarnąć w pełni samemu (w czasie majówki), a z histologii mieliśmy np. 3 tkanki na jedne zajęcia - duży ścisk. Osobiście jestem najleniwszą osobą na świecie i miałam wrażenie, że więcej siedziałam do poprawy matury z chemii, ale miałam też dużo szczęścia, wszystko zdałam w 1 terminach (ale na nie jakieś niesamowite oceny). Anatomia w 3 językach, szpilki bazowe, 60 szpilek na egzaminie (gdzie np. w Gdańsku, Białymstoku jest ich 20-25 w jednym języku). No trzeba mieć trochę szczęścia, zależy w co celujecie. Dużo zależy też od prowadzącego - moja część grupy trafiła na super asystentkę z anatomii, a druga część tragicznie, przez co dużo osób miało tzw. 'rozbója', czyli kolokwium z całego materiału, żeby zostać dopuszczonym do egzaminu (zbiera się punkty z kolokwiów, jak nie zbierzecie konkretnej ilości to piszecie rozbója). Jest ogólnie ogromny stres, bo na WUMie nie ma żadnych warunków. Nie zdasz, wylatujesz, możesz się rekrutować ponownie za rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Hmmm poziom zajęć okej, na anatomii są dwie połowy grup na jednej sali, przez co często nie da się dojść do preparatu, gdy asystent pokazuje i omawia pewne struktury - trzeba się po prostu pchać. Zajęcia z histologii wspominam źle, prowadząca była wredna, siedziała całe zajęcia na telefonie i w sumie tyle. Rysowanie szkiełek, ale niewiadomo na co zwracać uwagę. Seminaria były stratą czasu, bo prowadzący mówili ciągle, że 'to sobie doczytacie', 'to pewnie wiecie', bo materiału było tak dużo. Na anatomii często prowadzący wychodzili z sali na ploty i więcej można było nauczyć się od osób z koła anatomicznego, ale wiadomo, nie można było im też w 100% ufać ;p

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Osobiście tragedia. Jeśli chodzi o prowadzących to zależy, ale atmosfera według mnie to dramat, przez który chciałam zmienić uczelnię, w końcu jednak zostałam i teraz na początku II roku żałuję i znowu planuję zmianę uczelni. Może to kwestia miasta, nie wiem. Albo się trafi na zgraną, fajną grupę, albo na totalnych buców z wybujałym ego, z którymi ciężko nawiązać jakąś znajomość. Ludzie z Warszawy wydają się niezainteresowani poznawaniem nowych ludzi, bo mają swoich znajomków z liceum, kontakty są powierzchowne, ciągły small talk, po zajęciach każdy idzie w swoją stronę. U mnie nie było żadnej integracji, żadnego 'wspólnego piwa'. Ludzie często skleją się z kimś d*pą i są totalnie zamknięci na inne osoby, byle mieć tą jedną i tyle. Jako osoba, która przyjechała z daleka, nie znając nikogo, byłam załamana. Ogólnie istnieje pomoc między studentami, mamy grupę roku na Whatsappie, dysk z pomocami, książkami, atlasami.

Jak jest z mieszkaniem?

DROGO. Akademik ciężko dostać i są to pokoje 3osobowe, daleko od WUMu. Na 1 roku mieszkałam z dwoma studentkami lekarskiego 5 minut od uczelni za 1450zl i był to świetny deal, teraz na drugim roku w mieszkaniu 2-osobowym wynajmuję pokój za prawie 2 tysiące (mieszkanie jest maleńkie, nie jakiś super poziom)xddd Jeśli chcecie coś blisko WUMu to ceny są wysokie, jak coś dalej to jest na pewno taniej. Bardzo ciężko znaleźć mieszkanie/pokój, więc polecam szukać jak najszybciej.

Życie w mieście

Warszawa z jednej strony jest dość komfortowym miastem. WUM znajduje się na Ochocie, nie dojeżdża tu metro, tramwaj jedynie z jednej strony, trzeba trochę podejść. Są korki, zajęcia czasami w różnych miejscach, gdzie trzeba trochę dojechać, ale ogólnie jest z tym ok. Z WUMu jeżdżą bezpośrednie autobusy na dworzec, do centrum, na starówkę itp., gdzie można się przesiąść dalej. Możliwości spędzania wolnego czasu jest sporo, to czy ma się na nie czas to inna sprawa. Są różne biblioteki, centra handlowe, knajpy, muzea itp. Ja lubię chodzić na koncerty i do kin studyjnych w wolnym czasie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie to żałuję i jak pisałam wyżej, myślę nad zmianą uczelni. Myślę, że do Warszawy jak i do WUMu trzeba pasować. Brakuje mi studenckiej atmosfery, Warszawa to duże miasto, ciężko nawiązać nowe znajomości, spotkać innych studentów - a na tym mi bardzo zależało. Jak gdzieś się wychodzi to raczej w konkretne miejsce, z kimś. Poziom jest wysoki, ale z drugiej strony nie wiem, po co znać książki na pamięć, przez to np. pamiętam jakieś struktury anatomiczne po łacinie, a nie po polskuxdd Materiału jest tak dużo, że potem często nie pamięta się prawie nic. Ludzi na roku jest bardzo dużo i przez to jesteś traktowany tylko jak numer indeksu. Panie w dziekanacie (szczególnie jedna konkretna:)))) ) są strasznie niemiłe. Jeśli jesteś z Warszawy, okolic Warszawy, masz tu najbliżej to spoko, możesz tu iść. Mi jednak było nie po drodze i faktycznie było to bez sensu.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Powiem jedno: WALKA O PRZETRWANIE. Ilość nauki w liceum, w ogóle nie przygotuje cię na zap***dol, jaki czeka cię na studiach lekarskich. Maturę to ty zdajesz co miesiąc na kolokwiach z histo i anaty. Widziałam, że będzie ciężko, ale na pewno nie aż tak. Wiele godzin przepłakanych nad bochenkiem, bo asystent porównał cię z małpą za to, że nie wymieniłeś mu prawidłowo unerwienia jednego konkretnego mięśnia z kilkuset do zapamiętania. Moje życie towarzyskie nigdy nie było tak złe jak przez ostatni rok XD

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Opcji jest wiele, ale na pewno nie na pierwszym roku. O konferencjach i kołach słyszysz sporo, ale nie masz czasu dołączyć. Parę moich znajomych co prawda poszło na spotkania i konfy, ale nic im one nie dały.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami wgl nie odczułam wyścigu szczurów (poza nielicznymi delikwentami co usuwają sporadycznie bazy przed zaliczeniami). Zazwyczaj to trzymamy się w tym gównie razem i dzielimy się tym co mamy. Natomiast podejście do studentów ze strony katedr? Porażka, szczególnie z anatomii. Nasz asystent (dość wysoko postawiony w katedrze, może ludzie się domyślą) nie ma kompletnie problemu z obrażeniem studentów, nie zliczę na palcach razy, kiedy nazywał nas przygłupami, wątpił w nasze miejsce na tej uczelni czy pokazywał nam drzwi. Jak miał złe humory to nawet wychodził w trakcie ćwiczeń i nie wracał. Z histologii jest inaczej, bo większość asystentów będzie cię po prostu miała w czarnej dupie. Seminaria były robione na speedrunie, a ćwiczenia nie są prowadzone XD Duża większość asystentów siedzi po prostu za biurkiem, więc podczas nauki szkiełek nie oczekuj pomocy. Do tego materiał na kolokwium totalnie nie pokrywa się z tym czego cię uczą na seminariach.
Z uzupełnianiem zajęć też jest duży problem, nie możesz po prostu zachorować, bo takie bzdury jak: biolomolo, biofiz czy psychologia (fatalnie prowadzona btw, moja psycholog śmiała się z nierealistycznych rad jakie nam dają) MUSISZ uzupełnić, a przysięgam ci, że totalnie nic z nich nie wyniesiesz.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik da się załatwić i jest podobno spoko, natomiast większość z moich znajomych jednak wynajmuje mieszkanie (albo bardziej ich starzy, bo na pracę podczas I roku nie licz).

Życie w mieście

Warszawa jest super miastem i do stolicy nie mam wgl problemu. Uczelnia jest tym co naprawdę zj*bie ci życie xd

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Pierwszego roku na wumie nie życzę najgorszemu wrogowi. Podobno kolejne lata (oprócz trzeciego) są lepsze, ale szczerze to wątpię, że na nie zostanę, bo zmarnować 6+ lat na bycie traktowanym jak podczłowiek nie jest tego warte. Twoje zdrowie psychiczne na pewno ucierpi już w październiku, więc jeśli serio chcesz tu iść radzę załatwić sobie psychologa i empatycznego psychiatrę, który przepisze antydepresanty. Miej życie, wybierz inny kierunek.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka to przede wszystkim przerost formy nad treścią. Studenci spędzają długie godziny na bezsensownym wkuwaniu szczegółów, które w późniejszych latach okazują się mało przydatne. Nie ma miejsca na indywidualne podejście – jesteś tylko numerem w indeksie. Grupy są przepełnione, więc realna nauka praktyczna jest ograniczona do minimum. Poziom zajęć teoretycznych często zależy od prowadzącego, a wielu wykładowców uważa, że ich zadaniem jest przede wszystkim utrudnianie życia studentom i tworzenie presji na siłę.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

W teorii WUM oferuje liczne koła naukowe i możliwość udziału w badaniach, ale w praktyce to wszystko działa na zasadzie znajomości. Jeżeli nie masz "pleców" lub szczęścia, to pozostaniesz anonimowy. Liczba studentów jest ogromna, więc wybicie się spośród tłumu jest ekstremalnie trudne, a uczelnia nie oferuje realnego wsparcia dla ambitnych jednostek. Możliwość rozwoju? Jak to w Polsce – niska. Wszystko zależy od tego, kogo znasz, a nie od tego, co potrafisz.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Środowisko jest toksyczne i pełne wywyższających się ludzi, którzy już na pierwszym roku uważają się za elitę polskiej medycyny. Problem w tym, że większość z nich jest tak skupiona na ciągłym rywalizowaniu, że nie ma czasu na rozwój osobisty czy rzeczywiste zdobywanie umiejętności. Liczy się jedynie to, kto dostanie się do jak najlepszego koła naukowego i kto ma lepszy wynik z kolokwium. W rzeczywistości absolwenci WUM nie są w niczym lepsi od studentów z mniejszych uczelni – często nawet mniej potrafią, bo przez ciągłą presję i wyścig szczurów nie mają czasu, by zdobywać praktyczne doświadczenie.

Jak jest z mieszkaniem?

Warszawa jest koszmarnie droga, a znalezienie mieszkania w rozsądnej cenie graniczy z cudem. Ceny wynajmu są absurdalne, a akademiki to często ruina. Dojazdy do różnych szpitali, w których odbywają się zajęcia, to strata cennego czasu.

Życie w mieście

Jest gdzie imprezować, z czasem gorzej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Lekarski w Polsce? Absolutna pomyłka. Perspektywy zawodowe są tragiczne. Nie ma wystarczającej liczby miejsc rezydenckich, a będzie jeszcze gorzej. Już teraz coraz więcej osób zostaje bez specjalizacji, a w przyszłości czeka nas scenariusz hiszpański – tysiące lekarzy bez możliwości dalszego kształcenia i pracy w zawodzie. Jeżeli ktoś wchodzi na studia z myślą o wymarzonej specjalizacji, powinien od razu liczyć się z tym, że prawdopodobnie nigdy jej nie zrobi. Polska medycyna to jeden wielki chaos, gdzie przyszłość lekarzy zależy od urzędników, a nie od ich umiejętności czy pracy. Gdybym wiedział, jak wygląda rzeczywistość, nigdy bym nie poszedł na ten kierunek.
Podsumowując - Warszawski Uniwersytet Medyczny to iluzja prestiżu. Środowisko pełne zarozumiałych ludzi, brak realnych możliwości rozwoju, przestarzały system nauczania i fatalne perspektywy zawodowe sprawiają, że studiowanie tu to droga donikąd. Polska to zaścianek Europy, a sytuacja w edukacji medycznej tylko pogłębia negatywne zdanie o tym kraju. Sam "prestiżowy" WUM w rankingach międzynarodowych jest daleko w tyle, więc nie ma się czym szczycić. Jeśli ktoś myśli o prawdziwym rozwoju i szansach na dobrą przyszłość, powinien na starcie skreślić lekarski. Szkoda na to tylu lat swojego życia.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Mam porównanie z uczelniami zagranicznymi. Uważam, że WUM to kiepski wybór. Głównym powodem jest fakt, że studenci się na tej uczelni nie liczą i nie są szanowani. Najgorsza jest katedra anatomii co było wiele razy pisane. Nie jest to trudny przedmiot, ale wymagania ze szpilek są bardzo wysokie i jest masa zbędnych struktur do nauki w języku angielskim i łacińskim. Próg ze szpilek bazowych czyli tych ważniejszych to 90%. Masa ludzi przez to odpada. Szpile są wbijane w miejsca których asystent nie pokazywał. Kierownik w mojej opinii nigdy nie idzie studentom na rękę. Nie ma nawet dyżurów na konsultacje ze studentami podobnie jak asystenci, co jest standardem na polskich uczelniach.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie ma czasu na koła. Chyba, że ma się kasę na warunki i repety.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo zła. Studenci są fałszywi i złośliwi. Plotkują na siebie i są bardzo zarozumiali.

Jak jest z mieszkaniem?

Jest drogo.

Życie w mieście

Jest dużo możliwości. Ale lepiej wybrać mniejsze miasto, bo na leku nie ma czasu na pracę i robienie kariery, a małe miasta są wygodniejsze ze względu na mniejsze odległości i korki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Najlepiej wybrać lek gdzie jest najłatwiej. Nieważne gdzie, byle uczelnia była uznawana za granicą, a po skończeniu studiów wyemigrować z tego kraju zbudowanego z g**na i dykty gdzie każdy jest ponad każdym i każdy czuje się lepszy od każdego. Za granicą WUM jest tak samo znany jak UJK więc nie ma znaczenia, którą z tych dwóch uczelni się skończy. WUM w rankingach światowych zajmuje około 1000 miejsce, więc nie ma się czym szczycić.
Może jak ktoś chce po studiach być lekarzem w Wawie to są jakieś plusy studiowania na WUM, bo pozna się ludzi i nie uświadczy się dyskryminacji, bo ludzie po WUM często uważają się za lepszych od absolwentów innych uczelni.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jak dla mnie spory przeskok pomiędzy liceum i studiami. Czułam się strasznie zagubiona, nie wiedziałam w co włożyć ręce - szczególnie z anatomią, wejściówki były straszne, a podejście niektórych asystentów jeszcze gorsze. I nie mówię tu o samej dydaktyce, która była mało kiedy, ale o tekstach w stylu "trzeba oddzielić ziarno od plew" (o studentach). Pierwsze kolokwium z osteologii było ustne i padł tekst do koleżanki od asystenta "pani jest za głu*** na te studia".

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć najczęściej słaby (głównie mam na myśli seminariozę, czyli 3,5 h słuchania czytania prezentacji do 1h ćwiczeń, więc cały czas czujesz, że siedzisz za karę i masz 1000 lepszych rzeczy do roboty, bo nie da się wytrzymać tego monotonnego głosu przez tyle czasu),

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niektórzy asystenci są pomocni, chcą coś fajnie wytłumaczyć. Jednak duży odsetek chce Ci udowodnić, że jest wszechwiedzący, a jednocześnie jak zadasz pytanie to pokaże Ci, że jesteś nikim bo pytanie jest infantylne etc. i potem ludzie boją się o cokolwiek pytać i każdy kiwa głową i nic nie czai. Studenci- ogólnie zamiast zająć się własnym życiem, zajmują się utrudnianiem życia innym. Gdy np. ktoś potrzebuje wyjść umieją powiedzieć prowadzącemu aby sprawdził listę. Niestety studenci lekarskiego to w dużej mierze kujony, bez własnych zainteresowań poza studiami, którzy lubią zajmować się życiem swoich kolegów w negatywnym tego słowa znaczeniu. Wyścig szczurów obecny. Natomiast pamiętajmy, że w każdym miejscu da się zawrzeć przyjaźnie i myślę, że uda się poznać kilka w porządku osób - inaczej nie pociągniecie.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań z roku na rok coraz wyższe, o akademiku się nie wypowiem bo nie mieszkałam, ale znam ludzi zadowolonych. chociaż oczywiście akademiki wumu nie znajdują się nawet w bliskiej okolicy wumu, tylko w innej dzielnicy (Wola)

Życie w mieście

Miasto to chyba najlepszy czynnik z tego wszystkiego - spory wybór atrakcji, fajnych knajpek, barów, siłowni, klubów na treningi sportowe. jazda autem w godzinach szczytu udręka, autobusy lekko lepsze. Najlepsze pociągi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam, ale nie umiem powiedzieć czy żałuję, bo nie wiem jak by było w innym mieście. Słysząc opinie znajomych - pewnie podobnie słabo.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest więcej nauki niż w liceum, zwłaszcza samodzielnej, ale w moim przekonaniu zostaje całkiem sporo czasu na "przyjemności"

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są prowadzone na wysokim poziomie, grupy w zależności od przedmiotu - większe lub mniejsze. Raczej nie narzekamy. Jest do wyboru wiele kół naukowych i sekcji wf.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie odczułam słynnego wyścigu szczurów w ogóle, raczej ludzie są mili i dzielą się swoimi notatkami, ankami. Asystenci chętni do przekazywania swojej wiedzy.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuję pokój - koszt to 1200 zł (na uczelnię dojeżdżam 30min)

Życie w mieście

W większości dobrze zorganizowana komunikacja miejska, dużo możliwości spędzania wolnego czasu, uczelnia dobrze przewiduje odstępy między zajęciami tak, że można spokojnie dojechać.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję pójścia na ten kierunek i uczelnię. Polecam chodzić na spotkania integracyjne i wyjazd organizowany we wrześniu nad morzem. Jest możliwość złożenia podania o bycie z kimś w grupie!!! (zawsze jest rozpatrzane pozytywnie)

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo, szczególnie w porównaniu do liceum.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Tak jak każda inna, WUM zdecydowanie się nie wyróżnia, a już na pewno nie na plus.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest tragiczna. Wykładowcy prezentują beznadziejnie niski poziom, ich ego jest zdecydowanie odwrotnie proporcjonalne do tego co przekazują studentom, bardzo lubią pokazywać "kto tu rządzi" i gnoić młodsze roczniki. Relacje między studentami to materiał na kolejną rozprawkę, ale w skrócie- jeżeli inni studenci uważają że (cytując poprzedni komentarz kolegi), że "nie zaznaliśmy naprawdę złego traktowania", gdy byłam świadkiem i niejednokrotnie ofiarą seksistowskich żartów ze strony wykładowców oraz zachowań pokroju łapania za kolano, to chyba nie ze mną jest coś nie tak :)

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny są tragicznie wysokie, powszechne są "castingi na lokatora" wśród wynajmujących mieszkanie.

Życie w mieście

Szpitale kliniczne są porozwlekane po całej Warszawie, więc ponad godzinne dojazdy na różne kampusy nie są niczym niezwykłym.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo odradzam

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

No sporo nauki, ale nic w tym odkrywczego, taki kierunek. Pierwszy rok to zazwyczaj dość traumatyczne przeżycie. Nie przychodzisz na zajęcia, żeby się nauczyć, tylko uczysz się w domu, żeby przebrnąć przez zajęcia. Na kolejnych latach będzie lepiej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są koła, warsztaty, konferencje i inne, z jednych coś się wyniesie z innych niekoniecznie. Ogólnie jest w porządku, każdy powinien coś dla siebie znaleźć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo w porządku. Wiadomo, można trafić na mniej prostudenckich wykładowców i na słabą grupę dziekańską, w związku z czym studiując na tej samej uczelni dwie osoby mogą mieć skrajne opinie. No ale patrząc na WUM z perspektywy osoby, która przeżyła 1 rok na UJ na WUMie jest w porządku. Nikt cię tu specjalnie nie będzie chciał uwalić, spotkasz wiele osób, które będą się starały ciebie czegoś nauczyć, mimo braków kadrowych i nadmiaru studentów. Czasem zdarzą się takie bloki, że niczego praktycznego się nie nauczysz niestety - bo był covid na oddziale, asystent był na zwolnieniu/konferencji itp- wtedy warto wziąć sprawy w swoje ręce i pójść na koło/dyżur, a jak nie, to nadrobisz to na stażu.

Jak jest z mieszkaniem?

Drogo. Pokój 1200 w górę, akademiki parę lat temu kosztowały 410 za miejsce w 3-osobowym, teraz pewnie jest drożej i wydaje mi się że zmienili 3 osobowe na dwójki. Dawno nie byłam tam.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam WUM. Mam porównanie do UJ z którego uciekałam gdzie pieprz rośnie i uważam, że na WUM narzekają głównie malkontenci, którzy nie zaznali naprawdę złego traktowania przez wykładowców i toksycznej atmosfery wśród studentów, ciągłych donosów, poniżania, kolesiostwa. WUM czasem niedomaga, czasem sobie można ponarzekać rozmyślając nad tym jak te studia powinny wyglądać, ale koniec końców jest mi tu dobrze i cieszę się z tej zmiany.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Sporo nauki, a z czasem jest tylko gorzej ;)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Takie same jak na każdym innym uniwersytecie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Piszę tę opinię, żeby ustrzec innych przed popełnieniem mojego błędu. Im dalej tym gorzej, ogólnie WUM to tragedia. Stosunki między studentami są dość napięte, ale to nic w porównaniu z podejściem wykładowców do studentów. Poniżanie studentów to smutna codzienność. Część wykładowców lubi zmieniać zasady zaliczenia w czasie trwania roku, uwalając z czystej złośliwości większość studentów. Wum nie respektuje zwolnień lekarskich, każdą nieobecność należy odrobić, więc jeśli masz pecha i w ciągu 6 lat zachorujesz, to powodzenia z odrabianiem zajęć klinicznych kosztem innych :)

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są najdroższe w Polsce, normą są castingi na lokatora prowadzone przez wynajmujących. Więc jeśli przyjechał*ś z drugiego końca Polski w celu wynajęcia mieszkania, to możesz negatywnie się zaskoczyć.

Życie w mieście

Życie na mieście jest fajne, ale nie warte całego cierpienia na wum-ie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Piszę tę opinię ku przestrodze. Po prostu tu nie idźcie. Jest tyle fajnych uczelni z kierunkiem lekarskim w Polsce, wum jest jedną z najgorszych. Łączy słaby poziom nauczania z gigantycznym poziomem stresu

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na 1 roku jest od groma, ale to dopiero początek. Widzę, że większość pozytywnych opinii o WUMie pochodzi od studentów 1 i 2 roku, ale spokojnie, im dalej w las, tym gorzej

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

WUM raczej zajmuje się podcinaniem skrzydeł. Warszawa jak to Warszawa - każdy tu znajdzie coś dla siebie, ale bynajmniej nie jest to zasługa tej śmiesznej uczelni

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest tragiczna. Po prostu. Większość (i to nie przesada) studentów, z którymi rozmawiałem przyjmuje antydepresanty, żeby poradzić sobie z WUMowską rzeczywistością. Mobbing ze strony wykładowców to standard. Jeśli liczysz, że studia dzięki kolegom i WUMowi będą najlepszym okresem Twojego życia, to grubo się przeliczysz. Wyścig szczurów i wyśmiewanie za plecami to standard wśród studentów WUMu. Większość grup jest totalnie niezgrana - poza niezdarnymi próbami integracji na 1 roku, na dalszych latach wszyscy zrzucili maski i patrzą jak dopiec drugiej osobie. Zapomniałbym też o najważniejszym - Warszawski Uniwersytet MEDYCZNY nie respektuje zwolnień lekarskich. Odrabianie jednej czy dwóch nieobecności na zajęciach klinicznych (zaczynających się od 3 roku, więc uwaga na pochwalne peany pierwszaków) odbywa się w ramach SOBOTNICH i NIEDZIELNYCH dyżurów w szpitalach, które, warto nadmienić, są w fatalnym stanie - grzyb na ścianach, jak np. w klinice dermatologii to smutny standard. Zajęcia kliniczne nierzadko odbywają się w kilkunastoosobowych grupach, więc kontakt z pacjentem należy do rzadkości. WUM to tragedia

Jak jest z mieszkaniem?

Warszawa słynie z drogich mieszkań

Życie w mieście

Życie w mieście jest akurat bardzo fajne, ale żadna w tym zasługa uczelni

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wskazówka na temat WUMu jest jedna - nie idź tam.

Strony