Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 64

Fizjoterapia, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki i czasu poświęcanego jest podobny w klasie maturalnej jak i na I roku, niemniej jednak zakres materiału z niektórych przedmiotów jest zdecydowanie obszerniejszy choćby anatomia, której trzeba uczyć się systematycznie, więcej bazuje się na skryptach i prezentacjach niż bezpośrednio na książkach, ale również książki się przydają, choć zamieniłam je na pdf, bo wiele plików jest na dysku roku, czasu wolnego jest dużo o ile dobrze rozplanuje się czas, w tygodniu plan jest różnorodny i czasami można mieć zajęcia od rana do wieczora, w kolejnych latach czasu wolnego jest zdecydowanie więcej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest bardzo zróżnicowany od świetnie przygotowanych prowadzących i ciekawych i rzetelnych prezentacji oraz przekazywanych informacji do chaotycznych zajęć z prowadzącymi, którzy wydawać by się mogło, że nie mają wystarczającej wiedzy na dany temat, biblioteka jest świetnie zaopatrzona, mamy dostęp do Wirtualnej Biblioteki, jest wiele konferencji krajowych i międzynarodowych, duża ilość kół naukowych związanych z szeroko pojętymi zainteresowaniami, po zakończeniu fizjoterapii jest wiele możliwości i specjalizacji, bardzo wszechstronny kierunek

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Większość prowadzących jest przede wszystkim „dla studentów” starają się przekazać swoje doświadczenie i wiedzę, bardzo miłe osoby i prostudenckie w razie jakichkolwiek sytuacji niekorzystnych bądź innych problemów, zawsze można dopytać, wyjaśnić niejasności, prowadzący są zazwyczaj dostępni na uczelni bądź zdalnie, na fizjoterapii nie odczuwam żadnego wyścigu szczurów, większość studentów mojego roku pomaga sobie wzajemnie czy to przy przygotowaniach do sesji czy w innych sytuacjach, poza tym wszyscy są mile do siebie nastawieni, moja grupa jest wspaniała, poza uczelnią spotykamy się, spędzamy ze sobą wolny czas, dzwonimy, rozmawiamy, umawiamy na wspólne wyjścia.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam w bursie i orientacyjnie pokój z łazienka i kuchnią dla 2,3 osób to około 500 złotych, akademiki kosztują około 300-400 mieszkania można znaleźć od nawet 700 złotych za wynajęcie pokoju do 2500 i więcej, bursa jest na pograniczu akademika, a mieszkania, jestem zadowolona z mojego wyboru, mam świetne współlokatorki, dobrą lokalizacje, niską cenę i miłą okolicę.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest świetna, wszędzie można się dostać w szybkim czasie czy to metrem, pociągiem podmiejskim, autobusem czy tramwajem, na zajęcia mam zazwyczaj 20-30 minut drogi, czasami wypożyczam rower, świetna forma transportu, możliwości spędzania wolnego czasu jest mnóstwo od aktywnego trybu życia poprzez rower, spacery, bieganie, wiele centrów sportowych, przez różne wydarzenia kulturalne, kulinarne, muzyczne, edukacyjne, po wiele inspirujących miejsc do zobaczenia, muzea, parki, piękne zabudowania. Wybór gastronomiczny jest ogromny, możliwości spędzania czasu ze znajomymi również.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Każda uczelnia ma swoje plusy i minusy, jednak ze swojego krótkiego doświadczenia jak i opinii innych oraz historii studentów innych uczelni mogę przyznać, że WUM jest jedną z lepszych uczelni medycznych w Polsce, poziom nauczania jest wystarczający i myślę, że mogłabym polecić te uczelnie jak i kierunek oraz miasto jeśli ktoś lubi duże i tętniące życiem miasta, w których można również znaleźć swoje zaciszne miejsce.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest bardzo dużo zajęć, w dziwnych godzinach (np. jedne na 8:00, drugie na 15:00), porozrzucane po całym mieście. Nauki samej w sobie nie jest bardzo dużo, więcej jest chodzenia na zajęcia. Oczywiście trzeba przysiąść żeby zdać kolokwia i egzaminy, bez przygotowania raczej się nie uda, ale nie są to ciężkie studia. Jest czas na życie towarzyskie. Pomimo tego co mówią prowadzący książek nie trzeba kupować/ wypożyczać. Wystarczą notatki z zajęć, do niektórych przedmiotów skrypty. Na 1 roku są bardzo ogólne przedmioty typy anatomia, mikrobiologia, mało związane z dietetyką. Później jest już więcej, ale mimo wszystko jest dużo zapychaczy typu prawo i ekonomika. Najluźniejszy jest 3 rok, wtedy jest mniej zajec na uczelni a więcej praktyk w szpitalach. Dużo się można na nich nauczyć praktyki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ciężko jest znaleźć pracę w tym zawodzie. Trzeba być bardzo wytrwałym. Nastawić się, że jakiś czas to może być praca wolontariacka żeby zdobyć doświadczenie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Różnie. Niektórzy wykładowcy są mili, inni traktują studentów bardzo z góry. Jeśli chodzi o studentów to zależy od rocznika, niektóre roczniki są zgrane, na niektórych jest mniej przyjemnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój/mieszkanie najlepiej wynająć na woli/ochocie/śródmieściu. Ewentualnie gdzieś gdzie będzie dobry dojazd do trzech najczęstszych lokalizacji pomiędzy którymi trzeba jeździć czyli ul. Ciołka, ul. Zwirki i Wigury, ul. Koszykowa
Na pierwszym roku najwięcej zajęć jest w centrum na koszykowej, na 2 roku na ciołka, na 3 roku zajęcia na ciołka i szpitale w całej Warszawie (ale najwięcej na banacha) wiec super lokalizacja to okolice pl.Zawiszy - wszędzie w miarę blisko.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest dobrze zorganizowana. Dużo możliwości spędzania wolnego czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuje wyboru uczelni, ale wyboru kierunku już tak.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest mocno ogólny - anatomia, fizjologia, mikrobiologia. Do tych przedmiotów trzeba przysiąść ale nie zabierają one każdej sekundy przed egzaminem, jeśli uczysz się w miarę regularnie.
Zdecydowanie tzw. "sitem" jest biochemia, która jest mocnym rozszerzeniem wiedzy licealnej i jej już trzeba poświęcić w drugim semestrze sporo uwagi.
Poza tymi przedmiotami są znacznie przyjemniejsze, jak psychologia. Łatwe, miłe i przyjemnie do zaliczenia. A najlepszym przedmiotem jest technologia żywności czyli po prostu - gotowanie (i konsumowanie oczywiście).
Pojawia się również pierwszy przedmiot kierunkowy - podstawy żywienia człowieka, czyli dosłownie podstawa dalszej edukacji na kierunku. Przysiądziesz porządnie raz, tak żeby zostało wszystko w głowie - znacznie łatwiej przejdziesz kolejne lata.
Drugi i trzeci rok skupia się głównie na konkretnych jednostkach chorobowych i dietach, jakie powinni w nich uwzględniać pacjenci. Przedmioty ciekawe ale wymagające - podstawa do pracy w szpitalach i nie tylko.
Trzeci rok to głównie zajęcia w oddziałach Warszawskich szpitali.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia w większości prowadzone bardzo ciekawie. Oczywiście są prowadzący, którzy przychodzą i po prostu spełniają obowiązek ale i tacy, którzy spełniają Się w przekazywaniu nam wiedzy.
Biblioteka mogłaby mieć więcej egzemplarzy niektórych publikacji ale nie jest najgorzej, w większości i tak wystarczą materiały od prowadzących.
Szeroka gama konferencji - można nie tylko uczestniczyć ale także być częścią organizacji! Z tym przychodzą właśnie Studenckie Koła Naukowe. O tematyce dietetycznej jest kilka. Jedne mają szersze zakresy działań inne mniej, będąc w jednym masz co chwilę jakąś akcję, w którą możesz się zaangażować, będąc w innym po prostu w nim jesteś.
Studia na Uczelni Medycznej na tym kierunku pozwalają na wybór różnych ścieżek - od pracownika szpitala przez otwarcie własnej poradni do pracy przy produkcji żywności. Przygotowani jesteśmy na pracę w niemalże każdych warunkach. Jedyne co mogliby bardziej rozszerzyć to tematyka dietetyki sportowej - tego akurat brakuje. Jest z tego naprawdę mało godzin.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy z którymi miałam do czynienia w 99% byli cudowni - pomocni, dobrze przekazywali wiedzę. Nie zdarzyło się aby pojawiały się komentarze takie, o jakich można było słyszeć w mediach.
Jeśli chodzi o relacje między studentami - wiadomo - zależy na jaki rocznik i jakich ludzi trafimy. Raz jest lepiej, raz gorzej ale raczej nikt pod nikim dołków nie kopie. To znaczy zdarza się ale jesteśmy dorośli i znajdujemy kompromisy.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania można znaleźć w przeróżnych cenach - ogranicza jedynie budżet.
Jeśli chodzi o lokalizację, najlepiej szukać mieszkania na bliskiej Woli - blisko na kampus (na którym swoją drogą wiele zajęć w pierwszych dwóch latach nie ma) i na ul. Erazma Ciołka, gdzie mamy większość zajęć.
Lepiej jednak szukać jednak miejsca z dobrą komunikacją - metro, dużo autobusów/tramwajów - będzie dobra komunikacja, wszędzie będzie niedaleko.

Życie w mieście

Aktualnie o ciekawe miejsca ciężko, wiadomo jakie mamy czasy. Pozostają bulwary Wiślane.
Jest mnóstwo restauracji, które dowożą jedzenie, więc można podróżować bez wyjścia z domu. Poza tym oczywiście muzea, galerie sztuki - każdy znajdzie coś dla siebie.
Komunikacja - jeśli wybierze się dobrą lokalizację mieszkania, jest super! Jeśli mieszkanie będzie daleko od jakiegokolwiek przystanku, oczywiście wszędzie będzie daleko i długo będzie zajmował dojazd.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wybierając WUM należy mieć na uwadze wiele błędów administracyjnych - organizacja, czasem porozumienie się z dziekanatem, zmieniający się plan. Ale podejrzewam, że jest tak na każdej uczelni.
Patrząc na poziom nauczania - polecam zdecydowanie. Należy jednak uwzględnić, że dietetyka to kierunek polegający w dużej mierze na samokształceniu, jeśli Cię to nie interesuje i idziesz bo gdzieś chcesz iść - nie polecam.
Dietetyk nie jest zawodem uregulowanym prawnie, a to stwarza trochę ograniczeń i wiele frustracji, o tym trzeba pamiętać.
Generalnie przed wybraniem jakiegokolwiek kierunku - polecam sprawdzić stronę wydziału i znaleźć realizowane przedmioty, napisać do kogoś kto studiuje dany kierunek i po prostu popytać. Tak, żeby wiedzieć co człowieka czeka i nie być potem rozczarowanym i znerwicowanym bo uczą tego a mogliby tego.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Trzeba uczyć się więcej niż w liceum, anatomia to bardzo dużych nieistotnych szczegółów. Później im dalej w las tym uczyć się prawie w ogóle nie trzeba bo ze wszystkiego wchodzą bazy pytań

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Fajnie że mamy dużo kół i konferencji ale to zajęcia powinny nas najwięcej uczyć a z tym jest słabo, poziom średni, seminariozy z milionem info na slajdach a umiejętności praktycznych niezbyt nabywamy

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Panuje dosyć słaba organizacja, dużo zdarza się miłych lekarzy ale trafiają się też absolutne porażki (pozdrawiam instaklinikę), studenci bardzo spoko

Jak jest z mieszkaniem?

5 lat temu za pokój płaciłam ok 1000zł, plus rachunki to myślę ze ok 1200 miesięcznie

Życie w mieście

Warszawka jak Warszawka, dojazdy spoko (ofc zależy gdzie się mieszka), ja tam wolę wieś osobiście

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mnie te studia totalnie wypaliły, nie mam motywacji do nauki po tych 5 latach, myślę że trzeba oczekiwać dużo mniej jak się na nie idzie, ogólnie teraz mocno bym się zastanowiła drugi raz i nie wiem czy bym wybrała medycynę

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Powiedziałabym, że ilość nauki w porównaniu do liceum jest na pierwszym roku dietetyki podobna, natomiast inaczej rozłożona - tzn. obszerny materiał do opanowania na sesję i ewentualnie na kilka kolokwiów, natomiast pomiędzy dość dużo czasu żeby odpocząć. Trzeba się jednak liczyć z dość dużą liczbą projektów do zrobienia w domu, których właściwie w kolejnych latach studiów pojawia się jeszcze więcej (tzn. prezentacje, przygotowywanie zajęć dla całej grupy itp.). Co do ilości książek potrzebnych na studia - właściwe na własność potrzebne są tylko Tabele wartości odżywczej :) poza tym, gdybym miała policzyć ilu książek użyłam do nauki przez 5 lat studiów, to prawdopodobnie byłoby to < 10 (wszystkie do wypożyczenia z biblioteki). Nauka opiera się raczej na prezentacjach wykładowców niż na dodatkowej literaturze. Z dodatkowych informacji - pamiętam, że bardzo obawiałam się anatomii (bo uczelnia medyczna itp.), natomiast zajęcia z anatomii na dietetyce są bardzo przyjemne i proste (nie ma prosektorium, nie ma wejściówek ani szpilek). Postrachem pierwszego roku jest natomiast biochemia, więc jeżeli ktoś kompletnie nie lubi i nie rozumie chemii to może mieć problem. Z pozytywnych i ciekawych elementów - na studiach jest dość dużo zajęć praktycznych, na których można nauczyć się gotować ;)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeżeli chodzi o poziom zajęć to chyba najlepiej określa je słowo - „nierówny”. Są fantastyczni wykładowcy i fantastyczne zajęcia, ale są też takie, na których prezentacje odczytywane są ze slajdów i nic poza tym. Poza tym wadą jest zdecydowanie fakt, że wiele treści powtarza się na wielu przedmiotach, więc czasami jest poczucie że tłucze się to samo od nowa. Natomiast ogromnym plusem studiów na WUM jest możliwość odbycia bardzo dużej ilości zajęć na oddziałach szpitalnych - oczywiście wyglądają one bardzo różnie i nie wszystkie są dobrze przygotowane, ale dają naprawdę świetne przygotowanie do rozmowy z pacjentem i to pacjentem szpitalnym, a nie tylko „konercyjnym”. Praktyki odbywają się na naprawdę różnych oddziałach, od neurologii, przez pediatrię, aż do kardiologii czy bariatrii, więc można dużo zobaczyć. Dodatkowo, na niektórych oddziałach jest możliwość uczestnictwa (jako obserwator) w zabiegach chirurgicznych czy chociażby w pracy przyszpitalnej poradni. Mamy dodatkowo fantastyczne koła naukowe, w ramach których można zrobić naprawdę dużo fajnych rzeczy. Biblioteka jest dość dobrze zaopatrzona. Co do perspektyw zawodowych - niestety zawód dietetyka nie jest prawnie regulowany, co jest utrudnieniem w szukaniu pracy, ale mamy nadzieję, że niebawem się to zmieni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców do studentów jest w przeważającej większości przyjazne i pozytywne, zawsze można podejść po zajęciach, żeby dopytać o różnego rodzaju kwestię. Szczególnie nasze „rodzime” zakłady, chociażby Zakład Żywienia Człowieka WUM, są super. Atmosfera, przynajmniej u mnie na roku, jest bardzo fajna, pełna wsparcia dla siebie nawzajem, na pewno nie ma sytuacji, żeby ktoś komuś „podstawiał nogę”, żeby lepiej wypaść w oczach wykładowcy. Ciężko mi jednak powiedzieć jak jest na innych rocznikach, pewnie zależy na kogo się trafi, poza tym zdecydowanie fajniejsza atmosfera jest na magisterce, kiedy zostają tylko osoby którym naprawdę zależy :) natomiast ogromna wada - organizacja zajęć - w czasach przed pandemią musieliśmy kilka razy dziennie jeździć z jednego miejsca w Warszawie do drugiego, dodatkowo czasami zdarzały się np. 3-4 godziny przerwy między kolejnymi zajęciami, bardzo często zaczynaliśmy o 8:00 a kończyliśmy koło 20:00. Przed pandemią zdarzało nam się często przychodzić na zajęcia, na których nie stawiał się wykładowca, otrzymywać zmiany planu zajęć w ostatniej chwili czy były sytuacje w której brakowało dla nas sali w budynku. Mam też bardzo duży żal i mieszane uczucia w stosunku do Władz Uczelni, ponieważ niestety funkcjonowanie Uczelni w chaosie pandemii było zdecydowanie...mało przyjazne wobec studentów mojego kierunku (zajęcia w szpitalach bez szczepienia, szczepienie w pierwszej kolejności pierwszych lat kierunku lekarskiego, który NIE MA kontaktu z pacjentem a opóźnianie naszych szczepienie o 2 miesiące i jednocześnie zmuszanie do chodzenia na oddział i narażania siebie, swojej rodziny i pacjentów, generalnie faworyzowanie kierunku lekarskiego). Jednocześnie, moje uwagi nie odnoszą się do osób bezpośrednio zajmujących się nami, akurat nasz Dziekanat funkcjonuje super, mamy przemiłą Panią Magister, która zdecydowanie przełamuje stereotyp „pani z Dziekanatu”.

Życie w mieście

Komunikacja miejska autobusem, metrem, tramwajem, obecnie otwarta została stacja metra zaraz przy głównym kampusie dietetyki, więc jest to duże ułatwienie. Możliwości spędzania wolnego czasu jest wiele :) osobiście polecam testowanie wszystkich restauracji Warszawy w megadługich przerwach między zajęciami :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie nie żałuję wyboru tego kierunku, poznałam mnóstwo fantastycznych osób i świetnych wykładowców, obiektywnie - naprawdę dużo się też nauczyłam. Natomiast na pewno nie jest to Uczelnia dla kogoś kto nie chce wkładać wysiłku w naukę, ponieważ niestety na samych tylko zajęciach niewiele się nauczy, musi iść za tym praca w domu (tzn. prawdopodobnie przejdzie z roku na rok, ale bez wiedzy która potem jest potrzebna w zawodzie). Na pewno trzeba się też liczyć z bardzo dużą ilością zajęć, często do późna, jeżdżeniem między kampusami i wracaniem do domu tylko po to żeby robić jakiś projekt na kolejne zajęcia. Niestety taki tryb jest do końca, obecnie jestem 3 miesiące przed obroną pracy magisterskiej i niewiele się w tej kwestii zmieniło - zajęcia online, zajęcia praktyczne, projekty i zadania do zrobienia w domu, a do tego praca magisterska.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo nauki dużo nauki dużo nauki nie ma czasu na spanie ale od drugiego roku melanż czilera utopia

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Fajne są seksualia ale ogólnie wum 2/10 tak nie za fajnie bym powiedziała, łatwo zginąć w tłumie organizacja leży o wszystkim dowiadujemy się ostatni i jeszcze uczelnia ma do nas pretensje

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami to chyba zależy od grupy ale na osoby których się nie zna to raczej trzeba uważać.. co do wykładowców to w większości jest zle, student ma wiedzieć wszystko i nie ma prawa do własnego życia/czasu/odpoczynku/choroby/zmęczenia/błędu/zdania... czy student ma w ogóle do czegoś prawo?

Życie w mieście

Warszawa jest super ale jeśli się tam nigdy nie mieszkało to trzeba wziąć pod uwagę ze czas dojazdu który jest „spoko” jednak będzie wyraźnie dłuższy niż w każdym innym polskim mieście. komunikacja jest fajna ale trzeba pamiętać ze czas w jakdojade to raczej optymistyczna wersja. a jak chodzi o dojazdy to dużo zajęć jest rozrzuconych po całym mieście i często trzeba pokonywać w ciągu dnia naprawdę duże odległości w komunikacji

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

wum ssie, wybierzcie coś prostudenckiego (ale na gumed to bym się nie zamieniła hehe). a no i uważajcie na niestacjo bo to jednak oszołomy

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki jest nieporównywalnie większa niż w liceum. W szkole średniej dużo rzeczy można było wydedukować, były logiczne. A na 1 roku trzeba po prostu kuć. Poza tym zmienia się też sposób samej nauki. Już nikt nie będzie nad Wami stać i wykładać Wam materiał. Na studiach uczycie się przede wszystkim sami, a na zajęcia przychodzi się z już opanowanym materiałem.
Anatomia to dramat. W mojej grupie na ćwiczeniach w prosektorium było prawie 40 osób, pozostawiam do interpretacji, ile z takich zajęć można wynieść. Wiadomo, że dużo zależy od asystenta, na którego się trafi i jego zaangażowania, ale ja z tych zajęć wynosiłam co najwyżej poczucie zmarnowanego czasu i bezsensu istnienia. Wejściówki na początku zajęć, które zamiast mieć na celu sprawdzenie, czy coś przeczytaliśmy są po to, żeby studenta uwalić. Ogólnie nie ułatwiają niczego i robią, co chcą. Zakres wymaganego materiału to często zagadka.

Warto zadbać o swoje zdrowie psychiczne i o dystans, bo ten przedmiot potrafi wyssać życie z ludzi. Przestrzegam przed wywieraniem na sobie zbyt dużej presji. Tutaj, szczególnie na początku, trzeba się cieszyć z nawet każdej zdanej wejściówki, a 3 to całkiem przyzwoita ocena (ważne, że zaliczone!).

Histologia nie jest taka zła, może nie jest to najciekawszy przedmiot, ale ja miałam wspaniałego asystenta, więc zajęcia wspominam dobrze. Sesja była już gorsza. Poziom pytań nie był normalny, ale spowodowane było to tym, że egzamin był zdalny.

Żeby nie było tak pesymistycznie, 2 rok to zupełnie inna bajka. Przedmioty są w większości ciekawe, dużo procesów jest również na zrozumienie, widać związki przyczynowo-skutkowe. Mam poczucie, że ten zakres materiału jest możliwy do przyswojenia. Wiara w sens mojego istnienia na tych studiach powróciła.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kół naukowych jest dużo, każdy znajdzie sobie coś dla siebie, ale nie sądzę, żeby ktoś na pierwszym roku miał na nie czas albo wystarczającą wiedzę, żeby cokolwiek z nich wynieść, ale teraz większość spotkań ma postać ogólnodostępnych webinariów, więc jeśli coś kogoś zainteresuje można bez problemów wejść i posłuchać (nawet jeśli nie jest się członkiem koła).
Czytelnia jest wspaniała, bardzo lubiłam się tam uczyć. Wypożyczalnia długoterminowa niby dobrze zaopatrzona, ale nie ma wystarczająco książek dla wszystkich studentów. Warto jak najszybciej po otrzymaniu legitymacji zarezerwować książki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy. Podejście asystentów zależy od tego na kogo się trafi. Jeden będzie świetny, a drugi zauważalnie utrudni życie. Na 2 roku jest zdecydowanie lepiej, przez 1 rok trzeba po prostu przejść. Organizacja jest mocno średnia. Uczelni nie nazwałabym prostudencką.
Wyścigu szczurów nie zauważyłam. Studenci współpracują ze sobą, wymieniają się materiałami. Myślę, że istnieje takie poczucie wspólnoty, że tkwimy w tym wszystkim razem. Na plus zdecydowanie sprawne działanie samorządu.

Jak jest z mieszkaniem?

Za pokój w dobrej lokalizacji trzeba zapłacić powyżej 1000zł.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo dobrze rozwiązana. Dojazdy na zajęcia nie są problemem. Na 1 roku zajęcia są głównie w dwóch lokalizacjach: kampus Banacha oraz Collegium Anatomicum (okolice dworca centralnego). Przed pandemią: nieograniczone możliwości spędzania czasu wolnego (jeśli ktoś taki posiada xd), teraz wiadomo jak jest.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wybrałam tę uczelnię ze względu na to, że pochodzę z okolic. Pierwszy rok jest ciężki zarówno naukowo jak i psychicznie. Studiowałam tylko tutaj, więc nie jestem w stanie stwierdzić, czy to, czego doświadczyłam było standardem czy może wypada słabo. Jeśli chcecie wybrać WUM tylko ze względu na "prestiż" tej uczelni to nie jest to dobry pomysł.

Farmacja, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Początek bajka, kończysz zajęcia w większości o 15 (jeden dzień w tyg o 19, ale 4h okienka), brak prac domowych, mnóstwo czasu dla siebie. Potem dochodzą wejściówki min. 2 w tyg; następnie kolokwia. Z perspektywy dalszych lat, nadal jest czas na spotkania ze znajomymi, co tydzień trzeba się do czegoś uczyć (albo częściej), ale nie tak że się siedzi non stop w książkach. Najgorzej jest na 3 roku, mnóstwo niepotrzebnej nauki, mikrobiologia i farmakognozja są ważne na farmacji, ale jest dużo za dużo do nauki np. tabelki z FP czy kolory hodowli bakterii, można to sprawdzić, a i tak po egzaminie nikt tego nie pamięta, lepiej było by się skupić na chemii leków. Jak to mówią studenci: jeśli przejdziesz mikrobiologie to już wszystko na tych studiach przejdziesz; coś w tym jest. Na 4 roku wchodzą blokowe przedmioty, wiec już więcej ukierunkowanych, jest też farmakologia, ogrom nauki, ale po to się idzie na farmację. Kiedyś było mniej przedmiotów blokowych, wiec więcej czasu wolnego, teraz to się pozmieniało, ale nadal jest więcej wolnego niż na 3 roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie ma innego kierunku, który by uczył leków, farmakologii w tak szerokim zakresie, praca po farmacji na pewno będzie, a to ważne, więc kierunek przyszłościowy. Można by okroić wymagania niektórych przedmiotów (wcale nie jest ich mało), bo po co wykuwać coś co można sprawdzić, a do tego zmienia się co roku, więc wiedza z zeszłego może być nie aktualna i tak trzeba sprawdzić. Przez te zapychacze studiowanie farmacji na WUMie wymaga wiele samozaparcia i nie każdy jest gotowy na takie poświęcenie. Można by ten czas przeznaczyć na rozwijanie się w kole naukowych i osiągnąć jeszcze więcej.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście do studentów zmienia się w czasie. Na pierwszym roku są przyjaźni, ale traktują cię trochę jak dziecko co nic nie umie. Na drugim roku poza nielicznymi wyjątkami chcą cię przyłapać na tym, że czegoś nie umiesz, niż nauczyć. Na 3 roku jest legendarna farmakognozja, gdzie ludzie na długo zapamiętają ten zakład, natomiast na chemii leków jest bardzo przyjemnie i można się o wszystko zapytać, bez reakcji jak to tego możesz nie wiedzieć. Na 4 roku to już traktują nas bardziej jako przyszłych kolegów po fachu, chcą nas nauczyć i jest bardziej swobodnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań w Warszawie są wysokie, natomiast można znaleźć coś okazyjnego tylko to wymaga szczęścia i czasu poszukiwań.

Życie w mieście

WUM znajduje się na Ochocie, nie ma dojazdu metrem więc trzeba się liczyć z korkami, ale z centrum miasta to już blisko. W okolicy nie ma kawiarni, gdzie można wyskoczyć na szybką kawę, trzeba mieć przynajmniej godzinę wolnego, lepiej więcej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Organizacja na WUMie pozostawia wiele do życzenia, trzeba się do tego przyzwyczaić. Wszystko jest załatwiane, ogłaszane z dnia na dzień, często w nocy. Mimo to WUM ma swój prestiż i liczy się na rynku pracy. Nie żałuję, że wybrałam WUM, ale gdyby wprowadzić poprawki w zakresie wymagań, to przyjemniej by się studiowało.

Farmacja, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na I roku jest głównie poszerzeniem wiedzy licealnej i przygotowaniem do zajęć laboratoryjnych, które realizowane są na kolejnych latach studiów. Na naukę poświęca się sporo czasu - głównie po to aby nie narobić sobie zaległości i przygotować na kartkówki, ale zostaje też sporo czasu wolnego na własne zainteresowania czy załatwianie bieżących, codziennych spraw.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki czy materiały dostępne w tzw skrypciarni, a także materiały z wykładów i zajęć wystarczają do zaliczenia przedmiotów. Na wydziale działa także sporo kół naukowych a także PTSF, który otwiera wiele drzwi, jednak większość studentów często nie ma zbyt dużo czasu aby korzystać z potencjału takich spotkań.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na pierwszym roku atmosfera była przyjemna. Oczywiście zdarzają się prowadzący z mniej przychylnym nastawieniem do studenta, ale nie jest to częste. Trzeba też wspomnieć, że po pierwszym roku nie można mieć warunku, dlatego studenci muszą mieć zaliczone wszystkie egzaminy aby kontynuować naukę.
Na dwóch kolejnych latach sprawy mają się nieco gorzej. Prowadzący często nie są mili, a podejście pedagogiczne to dla nich termin zupełnie obcy. Psychiczne przygotowanie na wkładanie do głowy ogromnych ilości materiału (zazwyczaj po laboratoriach trwających do późna) jest tutaj naprawdę potrzebne. Czasu na życie prywatne zostaje mało. Czasami ciężko jest nawet wyjść po zakupy.
Na czwartym roku jest zdecydowanie lepiej. Materiał wciąż jest duży, ale lepiej rozłożony i kolokwiów też jest mniej. Dodatkowo asystenci traktują studenta jak człowieka i na zajęcia uczęszcza się z chęcią. W tym roku komplikację stanowiły jedynie zapisy na prace magisterskie, gdzie zabrakło ujednoliconych przez zakłady zasad i studenci musieli konkurować ze sobą o tematy, które ich interesują.
Niezadowalająca na WUMie jest organizacja, która potrafi umęczyć każdego studenta dużo bardziej niż nauka w nocy.
Atmosfera między studentami jest średnia. Dużo studentów działa raczej indywidualnie. Ogólnie na roku studenci nie są chętni do współpracy, ale jest to chyba zależne od rocznika. Na jakąkolwiek kooperację bardziej można liczyć w mniejszych grupach.

Jak jest z mieszkaniem?

Średnia cena za pokój we względnie dobrych warunkach wynosi ok 900-1000 zł, cena zależy od lokalizacji i standardu wykończenia. Dojazd jest w dużej mierze zależny od lokalizacji.

Życie w mieście

Życie w Warszawie daje dużo możliwości ciekawego spędzenia wolnego czasu, ale często brakuje go na tych studiach. Komunikacja jest bardzo sprawna , na uniwersytet dojeżdża wiele autobusów i tramwajów z różnych części Warszawy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam kierunku osobom, które traktują go jako alternatywę dla kierunku lekarskiego. Prawdopodobieństwo poprawienia matury jest małe jeżeli jednocześnie chce się zaliczyć przedmioty, a jeżeli nie ma się takich ambicji to lepiej odstąpić miejsce osobie, która marzy o tych studiach.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ja w liceum uczyłam się bardzo dużo bo zdawałam 4 przedmioty.Więc na pierwszym roku mogłam odetchnąć.Ogolnie na moim wydziale nie działo się dużo.Bylo dużo niepotrzebnych przedmiotów np pielęgniarstwo. cwiczenia laboratoryjne odbywały się w dużych grupach, brakowało cwiczeniowców.Mam wrażenie że byliśmy traktowani jak gorsza klasa, bo tylko lekarski i stoma się liczy na wumie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wygląda to bardzo źle.Jestem bardzo ambitną osobą i szczerze podczas tych trzech lat nauczyłam się niewiele.Brakuje praktyki, a wiedza teoretyczna jest przekazywana w większości w nieodpowiedni sposób.Dodatkowo wiekszosć bo oczywiście nie wszyscy wykładowcy nie przykładają się do zajęć.zdecydowanie nie polecam.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście większości wykładowców-porażka.Wielokrotbie zdarzało się tak że wykładowcy bez poinformowania nie przychodzili na zajęcia lekceważąc studentów. Nie zauważyłam żeby podczas tych 3lat panował "wyścig szczurów" na uczelni. Moja grupa często współpracowała i środowisko do nauki było bardzo przyjemne.Szkoda że poziom edukacji jest tak niski.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie mogę się wypowiedzieć bo nie wynajmowałam mieszkania.

Życie w mieście

Komunikacja miejska w Warszawie jest bardzo dobrze rozwinięta.Jednak dojazdy na zajęcia są bardzo uciążliwe. Czasami zastanawiałam się czy to komputer losowo układa plan zajęć.Mielismy bardzo dużo okienek, po godzinę, dwie, trzy i więcej.W ciągu dnia jeździliśmy po Warszawie w tą i z powrotem.Byly takie dni kiedy np rano mieliśmy zajęcia w centrum później na Ciołka a potem znowu w centrum albo na Banacha.Na naszym wydziale nie ma nawet bufetu żeby coś zamówić do jedzenia.pod tym względem katastrofa.Teraz żałuję że nie zrezygnowałam od razu i nie zaczęłam innego kierunku.Czuje się "straciłam 3 lata".

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zdecydowanie nie polecam

Strony