Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 42

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość materiału jest nieporównywalnie większa, a system "zakuj-zdaj-zapomnij" kwitnie w najlepsze. Trzeba być przygotowanym na poświęcenie większości czasu na naukę – wolnego zostaje naprawdę niewiele, zwłaszcza w sesji. Liczba podręczników jest ogromna i kosztowna, a w wielu przypadkach wykładowcy wymagają wiedzy niemal słowo w słowo z konkretnej pozycji, którą sami napisali. W kolejnych latach, na klinikach, ilość nauki nie maleje, tylko zmienia się jej charakter. Zamiast suchych faktów z książek, trzeba przyswajać ogrom praktycznych informacji o pacjentach, ale presja wkuwania teorii pozostaje. Największym problemem jest przestarzały system nauczania, nastawiony na pamięciówkę, a nie na zrozumienie medycyny. Ale tu chyba Poznań nie jest ewenementem.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju są, ale są one takie same jak na każdej innej poważnej uczelni w Polsce. Poziom zajęć bywa bardzo nierówny – trafiają się świetni klinicyści, ale też wielu prowadzących, dla których student jest złem koniecznym. Liczebność grup na zajęciach bywa zbyt duża, przez co nie każdy ma szansę wszystkiego spróbować. Warunki zaliczeń często są nieprzejrzyste i zależą od widzimisię asystenta. Biblioteka jest dobrze zaopatrzona. Jeśli chodzi o koła naukowe i konferencje – jest ich dużo, ale jakość bywa średnia. Głównym problemem na klinikach jest przesyt studentów (również z zagranicy), co skutkuje tym, że ciężko jest się wyróżnić, "złapać kontakt" z prowadzącym czy zdobyć naprawdę wartościowe doświadczenie. W moim czasie obowiązywała tylko jedna, odtwórcza praca naukowa do napisania na zaliczenie, co uważam za śmieszne w kontekście aspirujących do miana "uczelni badawczej". Podsumowując, Poznań nauką nie stoi – podobne, a często lepsze, możliwości rozwoju oferują inne ośrodki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosferę na UMP można określić mianem umiarkowanego "wyścigu szczurów". Nie jest to może poziom tak ostry jak na WUMie czy UJ, ale rywalizacja jest wyczuwalna. Podejście wykładowców i asystentów do studentów bywa protekcjonalne. Relacje między studentami są w porządku, ale tutaj dużą rolę odgrywa (w moim subiektywnym odczuciu) specyfika Poznania. Jako osoba z zewnątrz miałam wrażenie, że miejscowi trzymają się swojego grona. Poznaniacy, których spotykałam na roku, mieli nieuzasadniony kompleks wyższości zarówno wobec miasta, jak i uczelni, co skutkowało dość zamkniętą społecznością. Ostatecznie przez całe studnia trzymałam się głównie z ludźmi, którzy, tak jak ja, przyjechali do Poznania z innych części kraju.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny akademików są względnie przystępne jak na dzisiejsze czasy, ale warunki bywają bardzo różne, od całkiem przyzwoitych do mocno przestarzałych. Życie w akademiku to klasyka: imprezy, hałas i życie towarzyskie, co jednym odpowiada, innych może męczyć. Wynajem mieszkania w Poznaniu jest drogi, ceny za kawalerkę zaczynają się od 1800-2000 zł + opłaty. Szukanie czegoś sensownego w dobrej lokalizacji to nie lada wyzwanie.

Życie w mieście

Poznań to miasto, do którego trzeba mieć specyficzny klucz. Ja, jako osoba pochodząca z Wrocławia, niestety nie potrafiłam go znaleźć. Często, gdy lekarze dowiadywali się, skąd jestem, pytali, "ile punktów zabrakło mi do dostania się na Wrocław", co było dość irytujące (w moich czasach liczyli jeszcze matematykę). W porównaniu do Wrocławia Poznań wydał mi się prowincjonalny. Rynek jest malutki i nie ma tej magii, główny deptak - Półwiejska - jest skromny, a główne miejsca, które robią wrażenie, to galerie jak Posnania czy Stary Browar, które są po prostu kolejnym centrum handlowym. Jadąc głównymi ulicami, np. Głogowską, miałam nieodparte wrażenie podróży w czasie. O dworcu głównym nie wspomnę. Poznań to takie miasto, które aspiruje do metropolii, ale ja tego nie widzę. Wrocław ma niepowtarzalny klimat i to tam chcę mieszkać – i teraz mieszkam.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Studiowanie w Poznaniu to mieszany bagaż doświadczeń. Kierunek lekarski na UMP daje tytuł i uprawnienia, tak jak każdy inny w Polsce, ale nie oszukujmy się – nie jest to Harvard nad Wartą. Przed podjęciem decyzji warto zastanowić się, czy odpowiada nam mentalność tego miasta i czy jesteśmy gotowi na dość konserwatywny i przeładowany system nauczania. Moja rada: poznaj opinie ludzi, również tych, co przyjechali do Poznania z innych miast. Ja osobiście nie żałuję, bo studia dały mi zawód, ale nie czuję sentymentu ani do miasta, ani do uczelni.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Naprawdę najlepszy wybór uczelni. Jest prostudencko, widać i czuć, że chcą nauczyć, a nie zgnoić.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Bardzo dobrze zorganizowane zajęcia, pojedyncze przedmioty odklejone, ale właściwie... finalnie nigdy krzywda nam się nie działa.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Totalne przeciwieństwo wyścigu szczurów. Nie znam sytuacji, żeby ktoś komuś kłody pod nogi podkładał, wykładowcy też nie 'faworyzują' osób z SKNów itd.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań różne, ale w okolicy 1200 na spokojnie się znajdzie naprawdę fajny standard.

Życie w mieście

Jest przecudowne :) Zawsze jest gdzie wyjść, właściwie dobrze zorganizowana komunikacja (w większości tramwajami), gastronomicznie chyba najlepsze miasto w kraju.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Warto się uczyć anatomii, fizjologii na pierwszym roku, na drugim naprawdę przyłóżcie się do mikrobiologii i patofizjologii. Przyznawajcie się do błędów i jak czegoś nie wiecie - naprawdę to dużo daje, a prowadzący są wyrozumiali.
Jak znam studentów z innych uczelni i ich sytuacje z nich - za nic na świecie nie zamieniłabym naszego medycznego :) Po prostu dobrze tu studiować.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok bywa trudniejszy – dużo nauki teoretycznej, sporo niepotrzebnego „męczenia” przedmiotami ogólnymi, ale później robi się już znacznie lżej. Utrzymanie się na roku nie wymaga wielkich poświęceń moim zdaniem. Jak ktoś odpada, to raczej jakiś rodzynek.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są zróżnicowane – są prowadzący z pasją, ale też sporo zajęć „dla sztuki”, z których niewiele wynika. Zdarza się, że praktyczne umiejętności trzeba nadrabiać samemu, bo uczelnia nie zawsze daje wystarczające możliwości w tym zakresie. Czasem więcej można się nauczyć samemu w szpitalu niż na oficjalnych zajęciach. Liczna liczba studentów działa na niekorzyść.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Tak sobie, ale może być. UMP nie należy do najbardziej wymagających uczelni medycznych w Polsce, co dla wielu może być plusem – da się tutaj studiować bez ciągłego stresu i presji. Jeśli ktoś nie szuka wielkich akademickich wyzwań, tylko spokojnego przejścia przez studia lekarskie, to uczelnia się sprawdzi.
Jak wszędzie w Polsce – uczelnia próbuje robić z nas naukowców, ale robi to raczej nieudolnie. Większość prac naukowych nigdy nie wychodzi poza uczelnię, rzadko coś się publikuje, a jak już, to zazwyczaj są to mało ambitne projekty pisane „pod LEK”. Szczytem działalności naukowej dla wielu studentów jest przygotowanie abstraktu i pojechanie na konferencję – i to też nie zawsze daje realną wartość czy satysfakcję. Można coś robić, ale szału nie ma.

Jak jest z mieszkaniem?

Raczej neutralnie – nie ma jakiejś wyjątkowej integracji czy życia studenckiego, ale też nie ma toksycznej atmosfery. Wydział lekarski to raczej każdy sobie rzepkę skrobie. Mam życie poza studiami, więc git.

Życie w mieście

Bardzo spoko, jest gdzie zjeść, zrobić zakupy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie wypaliłam się psychicznie do tej pory, więc oceniam ogólnie pozytywnie. Nie ma ogromnej presji, poziom umiarkowany, naukowo szału nie ma, ale da się to przeżyć. Trzeba mieć świadomość, że to nie jest Harvard ani CMUJ (dla mnie UMP to 3 wybór) – ale też nie każdy tego potrzebuje.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to przede wszystkim ogromna ilość materiału do opanowania w bardzo krótkim czasie, co samo w sobie nie jest zaskoczeniem na kierunku lekarskim. Problemem jest jednak sposób prowadzenia zajęć – często są one bardzo teoretyczne i oderwane od praktyki, z naciskiem na "zakuwanie" podręczników zamiast zrozumienia tematu. Niektórzy prowadzący wykazują się brakiem chęci do tłumaczenia materiału, a studenci są pozostawieni samym sobie. Dodatkowo, zajęcia z anatomii są wyjątkowo obciążające, ale nie idzie za tym odpowiednie wsparcie dydaktyczne. Czasem bardziej przydatne okazują się notatki z grup facebookowych niż same wykłady.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Teoretycznie UMP oferuje dużo – koła naukowe, konferencje, programy wymiany – ale w praktyce ciężko się do nich dostać, a uczestnictwo często zależy od „znajomości”. Na klinikach panuje ogromne przeładowanie studentami – bywa, że na jednego pacjenta przypada 10 osób, przez co trudno cokolwiek zobaczyć, nie mówiąc już o samodzielnym wykonaniu jakiejkolwiek procedury. Szpitale są niewydolne dydaktycznie, a prowadzący często nie mają czasu ani ochoty na indywidualną pracę ze studentami. Indywidualny rozwój możliwy jest raczej poza uczelnią lub dopiero na wyższych latach, jeśli ktoś ma szczęście trafić na zaangażowanych lekarzy. To z nepotyzmem - jest w tym niestety dużo prawdy. Najbardziej angażują się ci niekoniecznie szczególnie zdolni, ale z odpowiednim nazwiskiem. Czasami dosłownie to działa na zasadzie ograniczenia pracy studenta do podpisania się jako współautor, byleby podbić wynik LEKu, bo tata/mama chce, żeby dziecko pracowało w tym samym szpitalu... Nie plotkuję niepotrzebnie, tylko sam znam takie przypadki. W kole naukowym opiekun próbował wymusić na mnie podpisanie do pracy jego siostrzeńca, który palcem nie kiwnął.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest raczej chłodna i formalna. Wiele osób mówi o tym, że czuje się anonimowo i niedoceniane. Brakuje wsparcia psychologicznego i mentoringu, który mógłby pomóc studentom odnaleźć się w stresującym środowisku. Konkurencja jest wysoka, co w połączeniu z brakiem indywidualnego podejścia prowadzi do dużej presji i wypalenia już na wczesnym etapie studiów. Relacje z prowadzącymi bywają bardzo sztywne i nie zawsze przyjazne – zdarza się, że studenci są traktowani z góry.

Jak jest z mieszkaniem?

Znalezienie mieszkania w Poznaniu to duże wyzwanie, zwłaszcza blisko uczelni lub szpitali klinicznych. Ceny są wysokie, a standard wielu mieszkań pozostawia sporo do życzenia. Akademiki UMP to temat rzeka – niektóre są w porządku, ale inne nie spełniają podstawowych standardów komfortu. Miejsc brakuje, a proces przydziału jest mało przejrzysty.

Życie w mieście

Poznań to miasto z dużym potencjałem, ale w kontekście studiów lekarskich brakuje wsparcia infrastrukturalnego dla studentów – zwłaszcza na klinikach. Komunikacja miejska często zawodzi, a dojazdy do szpitali (szczególnie przy rozdzieleniu zajęć między różne placówki) potrafią być uciążliwe i czasochłonne. Poza uczelnią – może to nie Warszawa, ale jest wystarczająco możliwości na relaks i rozrywkę, ale czasu na to zwykle brakuje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Często słyszy się, że "przynajmniej UMP dobrze wypada na LEK-u" – i to prawda, ale trzeba zrozumieć, że te wyniki to zasługa samodzielnej nauki studentów, a nie jakości nauczania. Uczelnia nie przygotowuje bezpośrednio do LEK-u – większość studentów zdaje dobrze, bo sami ślęczą miesiącami nad bazą pytań i kursami online. Statystyka też działa nam na korzyść. Pytanie, czy ta tendencja będzie się utrzymywać jak LEK nie będzie wchodził z bazy.
UMP to uczelnia z ambicjami, ale niewydolna organizacyjnie. Za dużo studentów na roku, za mało prowadzących i zbyt duże grupy kliniczne sprawiają, że trudno mówić o indywidualnym podejściu czy rozwoju praktycznych umiejętności. Jeśli ktoś chce naprawdę się nauczyć medycyny, musi wziąć sprawy w swoje ręce i szukać możliwości poza oficjalnym tokiem nauczania.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest przeskok z liceum, ale na następnych latach już z górki, albo się przestawiasz na więcej nauki, albo po prostu robi się jej mniej. Świeżo upieczonego maturzystę może zaskoczyć to, że właściwie to nie ma konkretnych wymagań, prowadzący podają literaturę wiodącą ale chyba bardziej ,,dla jaj", no kto będzie z przedmiotu za 1 ECTS czytał 2000 stronicową książkę. Potem wychodzi konieczność uczenia się z bazy i szukania wymagań w bazach, jak nic nie jest konkretnie przedstawione na zajęciach. Studentów lekarskiego często się krytykuje, że jest łatwo bo jest baza, tylko nikt już nie mówi o tym, dlaczego ta baza istnieje. Gdyby wymagania były oczywiste, a prowadzący potrafili czegoś nauczyć, baza by nie istniała.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Średnio bym powiedziała, ale z moich obserwacji nie jest inaczej na żadnej uczelni w Polsce.
- IFMSA -> angażują się w różne eventy, np. edukacja HPV, ale to tylko dla własnych korzyści, dla mnie ich intencje są nieszczere, bo służy to tylko zbieraniu punktów na wyjazdy, sama organizacja ma strukturę jak jakiś Amway, natarczywie rekrutują nowych studentów, takie kółko wzajemnej adoracji
- koła naukowe -> istnieją, ale sama doświadczyłam, że niewiele tam się dzieje. Chodzi się na oddział albo prowadzi mało ambitne, odtwórcze badania, byleby podbić sobie punkty w LEKu
Ogólnie uważam, że łatwo prześlizgnąć się na tej uczelni na następne lata i nawet nie trzeba robić bazy z głową.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Może być, jest sporo studentów, więc nawet na 5 roku mam wrażenie, że większość nie znam albo i nawet nie kojarzę. Przekłada się też to na stosunek wykładowców i prowadzących do was - trudno zbudować większą więź.

Jak jest z mieszkaniem?

W 3 osoby wynajmuję mieszkanie i płacę 1300 za siebie

Życie w mieście

Ogólnie Poznań to mój 2 wybór, bo matematyka nie dała mi przepustki do Wrocławia, a żałuję, bo Wrocław to o wiele ciekawsze miasto. Dla mnie Poznań to miasto 3 ligi w Polsce, niby duże, ale tak naprawdę nic tu nie ma, miasto to betonoza, wiecznie w budowie, mało terenów zielonych. Mam wrażenie, że główna rozrywka to chodzenie po galeriach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo często żałuję, że nie wybrałam lek-dentu, bo po 5 latach miałabym dobrze płatny zawód, a po lekarskim w Polsce nie ma równych możliwości rozwoju, wszystko zależy od egzaminu LEK, a teraz bazę kompletnie usuwają, więc to będzie śmieszny teleturniej absurdalnych pytań, totalnie nieprzydatnych w praktyce klinicznej. Ogólnie to czuję się oszukana, bo wszystkie kursy maturalne, korepetytorzy i tak dalej cały swój marketing opierają na ,,stań się studentem medycyny", jakby to było naprawdę tego warte. Z perspektywy czasu stwierdzam, że nie warto, ten zawód to nie Doctor House.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na wstępie zaznaczę, że jestem już lekarzem z kilkunastoletnim stażem i parę rzeczy mogę pamiętać jak przez mgłę. Maturę zdawałem na starych zasadach i rekrutacja wtedy wyglądała zupełnie inaczej. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy wtedy było ciężej czy teraz, ale z pewnością nie czułem się przygotowany do rodzaju nauki na kierunku lekarskim i czasami zastanawiam się, jak przeżyłem pierwsze 3 lata lekarskiego, szczególnie pierwszy rok jest bardzo intensywny. Gdybym się miał cofnąć, popytałbym się więcej lekarzy i studentów, by móc lepiej przygotować się psychicznie na ilość nauki i presję psychiczną wywieraną przez prowadzących i resztę studentów. Z kolei lata 4, 5, 6 wspominam relatywnie dobrze, to czas oddechu bo pierwszej, wymagającej połowie studiów lekarskich.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wszystko zależy od prowadzącego. Jak ktoś mówił z pasją i zaciekawieniem, to mógł samą teorią zainteresować mnie swoją specjalizacją, już pomijając fakt, że jako student takiego 2 roku nie masz wiedzy praktycznej by stwierdzić, w czym się widzisz. Ale niestety takich prowadzących spotkałem w ciągu 6 lat niewielu.
Kółka naukowe - są, ale to nie jest tak, że szczególnie prężnie działają. Wszystko zależy od waszego zaangażowania i prowadzącego. Ale nieważne, jakbyście nie byli oddani, jak nie znajdziecie osoby, która was poprowadzi, to zabawa w naukowca niewiele da. Takie koło to zobowiązanie dla prowadzących i nierzadko, mimo propozycji, odmawiają wam pomocy.
Pochodzę ze Szczecina i wybrałem Poznań, bo w moich czasach jeszcze mówiło się o większej renomie UMP nad PUM, który był nieraz traktowany jako drugi wybór, więc poszedłem na UMP. Nie żałuję, ale z perspektywy czasu nie widzę plusów ze skończenia studiów w Poznaniu oprócz możliwości usamodzielnienia się oraz nowych znajomości. I nie przesadzałbym z tym prestiżem UMP. Na stażu podyplomowym przebywałem w szpitalu w Krakowie i nasłuchałem się komentarzy, w stylu "czemu nie UJ? Jak lekarski, to tylko tutaj", "Poznań to taka prowincja". Z kolei na specjalizację wróciłem do Szczecina, gdzie pracowało ze mną wiele lekarzy po PUM i nie miałem żadnej przewagi ze względu na uczelnię, na nikim nie robiło to wrażenia.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Tu chyba nic się nie zmieniło od lat. Na lekarskim wiele osób traktuje siebie jako potencjalną konkurencję, jakbyś miał zabrać im miejsce rezydenckie. Najlepiej mieć takich przyjaciół, którzy chcą inną specjalizację, albo znajomych z innych kierunków. U mnie to byli znajomi z UAM czy Politechniki, z resztą (a raczej pojedynczymi osobami) mam raz na jakiś czas kontakty wyłącznie zawodowe.

Jak jest z mieszkaniem?

Drogo, ale taniej niż w Warszawie, we Wrocławiu

Życie w mieście

Ostatnio byłem po latach w Poznaniu i dalej stwierdzam, że nie jest to najładniejsze ani najbardziej rozrywkowe miasto w Polsce z perspektywy studenta. Jest rynek, jezioro Maltańskie, galeria handlowe, ale moim zdaniem Poznań nie jest najbardziej atrakcyjnym miastem pod względem czasu wolnego. Mimo to, zdecydowanie ma swój urok i mam do niego sentyment.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

W Polsce nie ma znaczenia skończona uczelnia, no chyba, że chcecie pracować w Krakowie czy w Warszawie - tam jest zamknięte środowisko lekarskie, tworzone przez absolwentów UJ czy WUMu. Ważne, żeby to była uczelnia państwowa, najlepiej zrzeszona w KRAUM, bo dużo rzeczy działo się niedobrze w polskiej edukacji przez ostatni rok. Także polecam rozsądnie wybrać uczelnię, żeby nie mieć problemów na przyszłość. Nie wiemy jeszcze, jakie zmiany wprowadzi NIL w związku z nadprodukcją lekarzy, być może absolwentów pewnych uczelni trzeba będzie weryfikować dodatkowym egzaminem oprócz LEKU.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo nauki, przeskok z liceum. Po pójściu na studia spostrzegłem, że nauka do matury to było nic. Ale co z tej pilnej nauki, żeby mieć zaliczone wszystko z głowy, skoro i tak na 2-3 termin wchodzi baza. Jaka jest więc korzyść z sumiennej nauki dla tych, co serio się starają?

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Niby kółka naukowe istnieją, ale zarówno ja, jak i moi znajomi, mimo dobrych ocen, otrzymaliśmy parę razy negatywną odpowiedź na prośbę przyjęcia do koła. Rekrutacje robione są chyba na siłę, a wszystko odbywa się w tajemnicy. A zagadanie osobiście do prowadzącego, czy chce być opiekunem koła? Jeszcze was wyśmieje.
Zajęcia kliniczne prowadzone w nadmiernej liczbie osób. Nie 5-6, a 10-12. UMP przyjmuje dużo studentów, a że nie ma żadnego odsiewu, bo baza wchodzi na każdą poprawkę, to takie rzeczy się dzieją w szpitalu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców i asystentów do studentów nie zawsze jest fair. UMP to moloch, w którym czułem się niewidzialny i jakbym wszystkim przeszkadzał. Ludzie są różni, niektórzy nie ukrywają, że jesteś dla nich konkurencją.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny jak w większym polskim mieście. Akademik - nie orientuję się.

Życie w mieście

Poznań to jedna z niewielu rzeczy, do których nie mogę się przyczepić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z tego co widzę, UMP bardzo się sobą szczyci, więc jeśli tak "porządna" uczelnia ma taki niski poziom zajęć, słabą komunikację na polu student-asystent, to co można powiedzieć o reszcie polskich uczelni? O czym to świadczy w kontekście polskiej edukacji? Poznań bardzo lubi wspominać fakt, że są w top rankingach jeśli chodzi o zdawalność lek, ale czy jest to wyznacznikiem czegokolwiek, skoro egzamin wchodzi z bazy? Nie uważam, że mam przewagę nad studentami z innych uczelni, które może są w rankingach niżej niż UMP, bo realnie z tych studiów niewiele się wynosi i jak chcesz coś osiągnąć, musisz radzić sobie samemu.
Nie żałuję wyboru kierunku, ale uczelnia mi się nie podobała. Dobre opinie o UMP słyszę w większości od świeżych studentów, którzy cieszą się, że baza wchodzi, a jeśli spytasz się o opinię absolwenta lub kogoś w trakcie klinik - zdanie jest zgoła inne. Cieszę się, że mam etap studiowania medycyny za sobą.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jak można się było spodziewać różnice między szkołą średnią a uczelnią były od razu widoczne. Nauki jest nieporównywalnie więcej, momentami przytłaczająco dużo, ale też nie jest tak, że nie ma czasu na inne sprawy. Jeśli chodzi o książki to nie są one niezbędne, warto kupić podr. Woźniaka z anatomii + jakiś atlas, reszta wystarcza w formie elektronicznej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na kierunku jest bardzo dużo ludzi, 18 grup po ok. 25 osób. Większość wykładowców i katedr na 1 roku współpracuje ze studentami i nie ma z nimi problemów. Wyjątkiem może być biofizyka na 1 semestrze i anatomia jeśli się trafi na niektórych bardziej gburowatych prowadzących. Biblioteka uczelniana posiada wszystko co niezbędne więc śmiało możecie wypożyczać, koła naukowe z tego co wiem to funkcjonują ale na 1 roku z braku wiedzy i czasu nie ma co się tym jeszcze zajmować.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera w moim przypadku była świetna, trafiłam/em na super grupę, gdzie można zawsze liczyć na wsparcie i pomoc. Wyścigu szczurów nie doświadczyłem/am, wykładowcy podchodzą z szacunkiem, ale lepiej zawsze być przygotowanym na zajęcia.

Jak jest z mieszkaniem?

Moim zdaniem sprawa mieszkaniowa wygląda kiepsko, ja miałem/am dobrą lokalizację ale płaciłam/em 2,5k za miesiąc. It is what it is.

Życie w mieście

Komunikacja działa, wszędzie można dojechać ale czasem się psuje. Możliwości spędzania czasu jest mnóstwo Poznań jest piękny i warto w wolnym odkleić się od książek i iść na miasto.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam od początku poważnie podejść do zajęć i uczyć się systematycznie, bo na koniec roku są przedterminy z egzaminów dla osób z najwyższymi wynikami i naprawdę warto się załapać, bo są znacznie prostsze niż zwykłe egzaminy. Pamiętajcie by znaleźć sobie czas na wyjście na piwko, na jakiś sport czy inne hobby. Nie trzeba się cały czas uczyć, a i tak można zdać wszystko bez poprawek. Warto zadbać o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu z liceum jest ogromny przeskok. Nie będę ukrywała - dużo osób przeżywa załamanie nerwowe. Ja akurat przeszłam tą pozytywną anatomię na UMP. Potem pozwalniali połowę wykładowców akademickich z niewiadomej przyczyny i wiele się popsuło. Moja siostra załapała się na tę ,,nową anatomię" i jest jej bardzo ciężko. Sama nisko ocenia poziom prowadzonych zajęć przez wykładowców. Same wymagania, zero jasnych komunikatów, asystenci są już naukowcami i nie dają wiele od siebie. Nie wiem, może to wypalenie zawodowe, może po tylu rocznikach już się po prostu nie chce. Dużo osób ma problem z biofizyką, nie mam pojęcia, czemu utrudniać tak średnio przydatny przedmiot. Ktoś po mat-fizie radzi sobie z przedmiotem lepiej niż biol-chem. Histologia wymagająca, ale stosunkowo przyjemna. Przy natłoku nauki, nie pomaga na 1 roku fizjologia. Reszta przedmiotów w porządku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Mam mieszane uczucia. Działają koła naukowe, jest IFMSA, jednak mam wrażenie, że nie wszyscy mają równe możliwości. W IFMSIE panują pewne układy wśród studentów, duża konkurencja o akcje i punkty, nie jest się łatwo wybić komuś, kto nie ma znajomych wśród starszych kolegów i koleżanek w zarządzie. Tak zwany nepotyzm równie nie jest mitem. Jeśli traficie w swojej grupie dziekańskiej na kogoś, kto ma plecy, szybko to spostrzeżecie. Nie ma co ukrywać, że taka osoba też jest więcej pchana do przodu z kołami naukowymi mimo, że są zdolniejsi, ale bez kontaktów. Wykładowcy są świadomi, kto jest z ,,poznańskiej śmietanki lekarskiej".

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszystko zależy od grupy. Warto poznać ludzi, którzy są świadomi, że siedzicie razem w tym samym bagnie i nie jesteście dla siebie konkurencją. Od studiów do zostania lekarzem jest długa droga. Nie ma po co robić sobie wrogów na siłę. Jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, na UMP panuje chaos. Uczelnia to masówka i nie ma złudzeń, że jesteś kimś więcej niż tylko numerem w indeksie. Nikomu na tobie nie zależy, jak wypadniesz, będzie wielu na twoje miejsce.

Jak jest z mieszkaniem?

Poznań jest drogi, ale chyba bardziej przystępny cenowo niż Gdańsk, Wrocław czy Warszawa. Nie jestem tak bardzo świadoma sytuacji na rynku, bo to mój dom rodzinny.

Życie w mieście

Na temat Poznania są podzielone opinie. Niby duże miasto, ale moim zdaniem nie oferuje wielu atrakcji. Jeśli nie satysfakcjonuje was chodzenie po galerii czy rynku, to nie będziecie mieli wiele do roboty. Ale i tak na lekarskim nie ma wiele czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wybrałam tę uczelnię, bo Poznań to moje miasto rodzinne. Osobiście żałuję, że kierowałam się odległością w wyborze. Wiele znajomych w trakcie studiów poprzepisywało się np. do Bydgoszczy, ZG czy na GUMED i skończyli studia z większym zdrowiem psychicznym, niż ja. Mi się osobiście nie chciało męczyć z przepisywaniem przedmiotów.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na początku trudno było się przyzwyczaić do takiej dużej ilości materiału - nie porównywalne z tym co jest w liceum. Moim zdaniem na jedne zajęcia z anatomii trzeba nauczyć się tyle ile jest w 2 rozdziałach biologii rozszerzonej w liceum. Anatomia wygląda tak, że na początku jest seminarium przygotowywane przez studentów a następnie dzielimy się na grupy i asystenci nam tłumaczą lub wbijają szpilki w struktury na modelach lub na zwłokach i my mówimy co to jest. Fizjologia jest w formie e-learningów, spotykamy się kilka razy na ćwiczeniach i na kolosach. Histologia - na początku wejściówka a potem rysujemy w zeszycie preparaty. Biofizyka - również na początku wejściówka a potem wykonujemy doświadczenie i piszemy protokół. Biologia molekularna - seminaria lub laboratoria - ale chyba najmniej ciekawy przedmiot w I semestrze. Chemia medyczna - seminaria + ćwiczenia które są naprawdę mega ciekawe. Większość wykładów jest na Teamsach. Zajęcia trwają różnie - jednego dnia kończysz o 14, a innego o 19 - zależy od planu grupy. Ale czasu na naukę jest sporo.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kół naukowych jest bardzo dużo. Jedne nastawiają się na teorię, a inne na zajęcia praktyczne w szpitalach np. na izbie przyjęć. Biblioteka jest super zaopatrzona i jest tam fajny klimat. Poziom zajęć - zależy na jakiego prowadzącego trafisz, może być fajnie i się dużo dowiesz, a może być też tak że nic z tych zajęć nie wyniesiesz.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Prowadzący są raczej dobrze nastawieni w stosunku do studentów. W mojej grupie wszyscy się polubiliśmy i od początku złapaliśmy wspólny kontakt.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkań jest sporo do wynajęcia ale cena jest dość duża - od 2500 do 4000 + czynsz. Polecam Grunwald, Jeżyce lub Łazarz - z tych dzielnic jest najbliżej. UMP posiada chyba 4 akademiki, ale nie wiem jak tam jest.

Życie w mieście

Komunikacja jest dosyć dobrze zorganizowana. Zdarzają się sytuacje, że autobus nie przyjedzie ale to rzadkość. Miasto jest bardzo ładne ale jest lekko rozkopane. Dużo jest fajnych knajp i kawiarni gdzie można spędzić czas w przerwach pomiędzy zajęciami.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Osobiście nie żałuje wyboru UMP - baza dydaktyczna jest ogromna i prowadzący mają duże doświadczenie w nauczaniu studentów. Panie z obsługi są bardzo pomocne.

Strony