Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 29

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Typowy lekarski, na początku może wydawać się bardzo ciężko, same podręczniki od anatomii mogą przerażać. Pamiętam, że do nauki pierwszego działu zbierałam się 2 tygodnie ze strachu, że nie ogarnę tego. Nie róbcie tak, usiądźcie sobie na spokojnie i jestem pewna, że poradzicie sobie. Wiadomo, że na początku będzie ciężko i nie będziecie wiedzieli co właściwie robicie i czy dobrze się do tego zabieracie, ale tylko metodą prób i błędów jesteście w stanie wypracować sobie sposób nauki, który jest dla was najbardziej efektywny. Nie bójcie się, bo nie ma czego. Każdy chce wam tu pomóc a nie zgnębić was już na starcie. Opiszę teraz najważniejsze przedmioty na I i II semestrze, jeśli czegoś nie opisuje dokładnie albo pominę znaczy to, że nie ma z tym problemu:)

I sem:
- królowa anatomia jest oczywiście przez 2 semestry. Na 1 sem jest o tyle dobrze, że jest to tak naprawdę jedyny ciężki przedmiot i jesteście w stanie na spokojnie przyzwyczaić się do nauki z tego przedmiotu. Kolokwia są dość ciężkie, ale plus jest taki, że nie robią nikomu problemu i dopuszczają do egzaminu pomimo tego w teorii progu 60% z każdego kolokwium. Wejściówki zależnie od grupy. Ale słyszałam, ze od tego roku może już być ciężej, tak to jest że z roku na rok wzrasta ten poziom i każdy kolejny rocznik ma ciężej. Możliwe, że będą zmiany dotyczące zajęć z anatomii, więc ta opinia może nie być aktualna. Są 2 egzaminy z anatomii: semestralny i końcowy. Z semestralka nie ma takiego problemu, chyba finalnie u nas wszyscy zdali, ale absolutnie nie znaczy to, że przepuszczają każdego, bo dużo osób się musiało namęczyć i iść na ostatni ustny termin, który nie zawsze może być, bo formalnie są 3 terminy (1 właściwy i 2 poprawkowe). Z egzaminem końcowym jest gorzej, jest połowa września a nadal sporo osób ma 3 termin, coś koło połowy osób, które pisały 2 termin. Nasi prowadzący z anatomii to bardzo mili ludzie, którzy chcą was nauczyć ale będą również wymagać, a to lepiej dla was. Minus za rotacje i zmiany prowadzących w drugim semestrze, które były stresujące i zrobiły sporo zamieszania, ale finalnie nikogo nie skrzywdziły. To już było bardziej zależne od władz uczelni aniżeli od samych prowadzących. Warto dodać, że nie ma warunku z anatomii, jest to przedmiot kontrolny, więc jeśli nie zdacie żadnego terminu to musicie powtórzyć rok (przedmioty, które zdacie raczej wam przepiszą ale nadal nie możecie być na 2 roku). Do nauki anatomii od siebie polecam takie platformy jak: lepolek- artykuły bardzo szczegółowe ale w fajnej interaktywnej formie z porównaniem wielu podręczników, szkoła anatomii- wideowykłady, totalny gamechanger, który tłumaczy przede wszystkim na zrozumienie i mózg chłonie tą wiedzę szybciej niż z biernego czytania podręcznika i kenhub- atlasy, quizy itp. po angielsku. To nie reklama ;)

- biostatystyka: nie sprawiała dużo problemów, mimo że na pierwszym wykładzie każdy był przerażony, bo to matka i informatyka. Jednak tak jak z wieloma przedmiotami po prostu trzeba nauczyć się tego uczyć (bez obaw napewno ogarniecie to nie jest żadna tajemnica), kolokwia z zajęć wszyscy zdali, ale nie każdy chyba miał termin 0 egzaminu, niektórzy przychodzili na poprawy ale nikogo nikt specjalnie nie uwali z tego przedmiotu. Nie bądźcie tylko bezmyślni i nie ściągajcie na egzaminie bo Pani Doktor tego nie znosi i stracicie bez sensu termin i już może nie być tak kolorowo a ten przedmiot naprawdę jest do zdania pomimo tego, że w mojej opinii jest po prostu nudny. Natomiast Panie prowadzące są bardzo miłe i nie chcą wam zrobić krzywdy jeśli jesteście w porządku w stosunku do nich. To przedmiot w stylu nikt nie ogarnia o co chodzi, ale zdaje bez spiny ;)

Reszta przedmiotów na 1 sem takich jak wf (oba semestry) na którym można kupić sobie AZS i nie musicie chodzić wtedy na zajęcia, tylko możecie wybrać sobie sekcje, która was interesuje, socjologia i historia medycyny, na których pisze się tylko referaty i nic więcej a prowadzący jest bardzo miły i zdrowie publiczne, które też kończy się egzaminem ale jest on naprawdę łatwy i nie stwarza problemów czy angielski przez oba semestry aż do 2 roku (zaliczenie na kolokwium na 1 roku) nie wymagają aż tyle uwagi i warto się skupić na 1 semestrze najbardziej na anatomii żeby nie narobić sobie zaległości na 2 semestr, który jest inna bajka. Także ciśnijcie anatomię skoro macie taką dobrą szanse, że jest waszym jedynym zmartwieniem na tym semestrze!!

II sem:
Tutaj zaczyna się zabawa, czasu jest bardzo mało ale też nie znaczy to, że nie ma go wcale. Po prostu bardziej trzeba się spiąć do nauki i wyrobić sobie nawyk. Więcej osób ma poprawki w sesji letniej spowodowane tym, że dochodzą nowe duże przedmioty na jeden semestr, ale możliwe jest zdanie wszystkiego bez poprawek jak najbardziej. Nie trzeba wcale zarywać nocek, tylko usiąść odpowiednio wcześnie w zależności ile wam schodzi na nauce. Ja jestem osobą, która uczy się wolno i bardzo dokładnie a mimo wszystko zdałam:)

- histologia: drugi najważniejszy i najcięższy przedmiot na 1 roku zaraz po anatomii. Jest wymagający bo prowadzący robią co tydzień szczegółowe wejściówki na 3 otwarte pytania i 60% z tych wejściówek łącznie dopuszcza was do 1 terminu. Jeśli ktoś nie ma wystarczająco punktów to idzie dopiero na 2 termin. Warto się przyłożyć i zbierać te punkty, bo dużo łatwiej się później powtarza do egzaminu i ogarnia się o co lubią pytać. 1 termin podobno łatwiejszy niż drugi, zdałam to w 1, więc to opinia kolegów z roku, ten przedmiot potrafi dać w kość i może sfrustrować ale koniec końców jeśli ktoś się naprawdę przykłada to w większości nie ma problemów z zaliczeniem go, wiadomo zdarzają się wyjątki każdy jest inny i histologia nie jest łatwa, ale nie ma co też demonizować tego przedmiotu. Prowadzący są w porządku, na ćwiczeniach po wejściówce głównie oglądamy preparaty i robimy zdjęcia albo rysujemy i opisujemy. Można poprosić o pomoc jeśli ma się problem, nie bójcie się tego. Warto żyć z nimi w zgodzie to nie będą wam utrudniać tych wejściówek. U nas zależało to bardzo od grupy, były grupy bardziej faworyzowane i te mniej co było akurat średnie ale nie skupiajcie się na frustracji z tego powodu tylko się uczcie. Egzamin w 1 terminie był dość sprawiedliwy w mojej opinii (ale pewnie nie każdy ma to zdanie, wiadomo jeden woli histo inny anatomię;)) dało się wyczuć o co lubią zapytać, z 2 terminem mogło być gorzej bo człowiek zwyczajnie już wielu rzeczy nie pamięta co się działo na zajęciach i poprawki nie zawsze oznaczają łatwiejszy egzamin:) tak jak przy anatomii sporo osób kończy z poprawką, czy też nie jest dopuszczona do 1 terminu.

- cytofizjologia: ci sami prowadzący co z histologii, podręcznik w moim odczuciu był beznadziejny i nie mogłam przez niego przebrnąć nie raz ale przedmiot był w zasadzie prostszy wg mnie. Więcej rzeczy na wejściówkach się powtarzało;) egzamin też był mniej wymagający niż histo chociaż też trzeba było wiedzieć z czego się uczyć. Trochę osób ma też poprawki, bo to jednak duży przedmiot, więc moja rada nie olewajcie sobie tych wejściówek i kart pracy na zajęciach bo sporo tych rzeczy może być później na egzaminie i zamiast zastanawiać się co z tego napisanego fatalnie podręcznika może być i się stresować to skupiajcie się na tym co dają na zajęciach. Oczywiście nie znaczy to, że tylko na tym polega egzamin ale to duże ułatwienie

Nie wiem czy w tym roku będę ci sami prowadzący od histo i cytofizjo, różne plotki chodziły.

- pasożyty człowieka: prowadząca jest miła tylko nie gadajcie na zajęciach i nie używajcie bezczelnie telefonu na widoku to nie będzie wam utrudniać życia. Udawajcie, że słuchacie i będzie git. Przedmiot na zaliczenie kolokwiów i prezentację, które nie są aż tak wymagające, macie podane pytania na podstawie jej prezentacji, z których potem jest kolokwium. Rok wyżej miał to połączone z parazytologia, która słyszałam, że u nas jest na 2 roku i to jest podobno ta gorsza część, same pasożyty są dość lajtowe chociaż nudne.

- biochemia: jeśli chodzi o laboratoria to Panie Doktor są najbardziej kochanymi osobami na tej uczelni i są w moim serduszku<3 zajęcia to przyjemność nie jest to taka chemia w liceum nudna i niezrozumiała tylko faktycznie robicie doświadczenia jedne mniej, drugie bardziej ciekawe, nieraz ,,pokazowe”, bo Paniom zależy żeby was zaciekawić. Nikomu krzywdy na kolokwiach nie robią, każdy zdaje finalnie, więc nie stresujcie się ale też nie olewajcie. Naprawdę są to cudowne osoby, więc miejcie do nich szacunek, bo takich ze świecą szukać. Pisanie sprawozdań to ta bardziej żmudna część, nieraz trzeba dopisać coś do nich i przynieść na następne zajęcia, ale z tym również Panie nie zrobią wam problemu, tylko wykażcie minimum zainteresowania. Ta częścią biochemii absolutnie nie ma co się stresować, nawet jeśli byliście słabi, prowadzące to anioły.
Gorsza część to biochemia z wykładów z głównym koordynatorem, która jest też na 2 roku i wtedy dopiero kończy się egzaminem. Prowadzący jest sympatyczny, ale jest też bardzo wymagający. Najgorszym aspektem jest to, że ciężko ogarnąć na 1 roku jak się do niego uczyć żeby zdawać te kolokwia (są po 2 na 1 roku i z labow i z wykładów). U nas na roku pierwszy raz wydarzyła się sytuacja, że parę osób musiało wziąć warunek, więc nie olewajcie sobie. Nie mam zamiaru was straszyć, ale łatwo można uznać, że ten przedmiot nie jest tak ważny jak anatomia czy histologia. Biochemia jest ciężka i pewnie będzie jeszcze cięższa na 2 roku więc też warto się przyłożyć. Sam prowadzący nie jest złośliwy i nie chce was na siłę skrzywdzić, ale dużo wymaga. Nie załamujcie się poprawkami, nieraz trzeba przyjść na 3 poprawkę z rzędu, ale jak cokolwiek robiliście to powinniście zdać.

- biolomolo: nowi prowadzący, są w porządku chociaż mi te zajęcia nie przypadły do gustu głównie przez to, że człowiek myślał o histologii czy anatomii na tych zajęciach, a prowadzący wkurzali się jeśli grupa nie słuchała. Kończyło się to tym, że niektóre grupy miały dużo cięższe kolokwium (jest jedno końcowe) i też niektórzy musieli poprawiać. Prowadzący udostępniają materiały, więc z tym nie ma problemu ale dużo zadań było otwartych. Finalnie każdy raczej zdał zajęcia a jeśli chodzi o egzamin to też większość osób zdała (egzamin jest z wykładów nie z zajęć) i 1 termin też nie był wcale jakiś bardzo zły, ja się uczyłam całe 3 dni xD ale to też zależało bardzo od grupy. Największy minus tego przedmiotu to to, że mogą wam się trafić w grupie osoby, które wkurza prowadzących i cała grupa przez to ma pod górkę, więc spróbujcie po prostu słuchać będzie wam łatwiej.

- część dalsza angielskiego i wfu, które jak się domyślacie nie są problemem i nie stresujcie się tym. Dochodzą: Łacina też bez większego problemu nawet jeśli ktoś nie miał w liceum. Zajęcia nudne, ale da się przeżyć. Jest też pierwsza pomoc z el pielęgniarstwa, część ćwiczeniowa ciekawa ze względu, że to jedyny praktyczny przedmiot na 1 roku te zajęcia też nie sprawiały problemów, zaliczenie z ćwiczeń i z wykładów na kolokwium.

Niektóre wykłady były online, inne stacjonarnie, nie wiem czy mogę wymieniać konkretnie które, żeby nikomu nie zaszkodzić:) Ale moja rada to na początku chodźcie na te wykłady stacjonarne i potem zobaczcie, które są obowiązkowe, które nie. Na wykładach online logiczne raczej, żeby się logować nawet jak robicie coś innego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie da się ocenić tego tylko po 1 roku, więc bazuje bardziej na innych. Znam osoby, które działają i uczelnia im to umożliwia. Jest IFMSA, która organizuje różne warsztaty dla członków (bez członkostwa ciężej dostać miejsce, członkostwo można tam za ileś zł wykupić) i spotkanie dla studentów pierwszego roku. Z innych rzeczy to można pisać prace na wyższych latach, jak ktoś wykaże zainteresowanie to prowadzący również lubią zabierać na dyżury. Jest też Erasmus z którym można lecieć na praktyki za granice (ale to chyba na wyższym roku niż 1). Trzeba po prostu wykazać chęci, ja uważam że Radom dba o to, żeby zaciekawić studentów i umożliwić im rozwój. Tak jak pisałam, niekoniecznie na 1 roku chociaż też pewnie jest to możliwe, ale znam przykłady ludzi, którzy się angażują i nie jest to wcale na zasadzie znajomości jak na wielu dużych uczelniach. Lekarski tutaj jest stosunkowo nowym kierunkiem, więc plusem tego jest to, że łatwiej o działalność, bo musi zapracować sobie na opinie:)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera zależy głównie od ludzi na roku a nie stricte od uczelni co sami zobaczycie. Jeśli trafią wam się dziwne osoby, którym zależy tylko na własnym interesie to jak na każdej uczelni będzie słabo z tym. Ja bardzo lubię swój rok, nie jest on duży, więc praktycznie każdy zna każdego i ludzie wzajemnie siebie wspierają, również osoby ze starszych lat zawsze nam przekazują materiały do nauki. Pod tym względem Radom jest topka i mam nadzieję, że się to nie zmieni. Uwierzcie, że uczenie się w grupce ludzi to naprawdę fajna rzecz, jeśli jednak nie przekonacie się, to samo dzielenie się materiałami dużo pomaga w zdaniu. Nie bądźcie osobami, które nie dzielą się jak coś dostaną, bo uwierzcie nie zwalczacie konkurencji tylko sami sobie źle robicie:). Oczywiście trafia się pojedyncze przypadki ludzi, którzy z jakiegoś powodu chcą innym zrobić pod górkę i np. idą do prowadzących z bazą czy podlizują się im- nie róbcie tego, nic tym nie zyskacie oprócz spiny z resztą roku. Wspierajcie się będzie wam łatwiej zdać ten rok a znajomości też są ważne. Co do prowadzących to nie spotkałam się na 2 roku za bardzo z nikim, kto by wam chciał zrobić na złość czy specjalnie was uwalić. Były lepsze i gorsze momenty, niektórzy tez potrafili wkurzyć prowadzących, wiec lepiej żyć z każdym w zgodzie to każdemu będzie łatwiej.

Jak jest z mieszkaniem?

Radom nie jest bardzo drogim miastem, można znaleźć fajne mieszkanie w cenach niższych niż w dużych miastach akademickich. Ja polecam akademik Blizniak, pokoje są super jest to taka kawalerka: macie własną kuchnię i łazienkę w pokoju 2 osobowym w naprawdę super standardzie za niewielkie pieniądze. Polecam zobaczyć sobie na stronie uczelni. Dodatkowo jest to 3-5 minut i od wydziału ekonomii na którym jest większość zajęć na 1 sem i za nim jest też wydział nauk o zdrowiu, na którym odbywa się anatomia i większość zajęć z 2 sem. Dosłownie obok jest biblioteka a parę minut piechotą Biedronka, Auchan i legendarny Chińczyk;)

Życie w mieście

Nie jestem bardzo rozrywkową osobą, więc ciężko mi się wypowiedzieć, bo mi dużo nie potrzeba. Kluby raczej średnie, ale ja preferuję imprezy w mieszkaniu/akademiku z osobami ze studiów, są oczywiście kina, kręgielnie i tym podobne rzeczy jak w każdym mieście. Nie ma dużo wydarzeń, ale napewno coś się znajdzie. Galeria słoneczna jest bardzo fajna i blisko osiedla akademickiego, jest tam raczej wszystko co potrzeba nawet Starbucks jest dla fanów fancy nauki;). Ulica Żeromskiego bardzo ładna, jest trochę fajnych knajpek/restauracji np. z lunchami w atrakcyjnych cenach- polecam Mela Rosse. Jeśli ktoś nie jest z wielkiego miasta albo nie marzy o życiu w mieście typu Warszawa czy Kraków to mu to wystarczy. Plusem Radomia jest to, że najbliżej jest Warszawa, troszkę dalej Łódź, a nawet Kraków jest w odległości 200 km, więc w wolny weekend czy przerwę semestralną można tam wyskoczyć. Radom ma swój klimat studencki, jest kameralnie, ale też nie ma śmiertelnej nudy bez przesady;)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie po tym roku jestem zadowolona z mojego wyboru. Miałam pod koniec września do wyboru bardziej znane uniwersytety ale cieszę się, że zostałam w Radomiu. Nie słuchajcie opinii ludzi, że tu się nic nie robi i nie idźcie tu z taką myślą, bo możecie się zdziwić. Dziekan, o którym też krążą niezbyt przychylne opinie dba o wysoki poziom i nikt tutaj nie zda za ładne oczy. Dużo osób ma poprawki i jest to nieodłączny element. Oczywiście przy odrobinie szczęścia i jeszcze większym wysiłku da się zdać bez większych poprawek albo nie meldować ich wcale. Jednak nauczcie się, że nie jest to nic złego i nie jest to powód do załamki, bo ważny jest końcowy efekt czyli zdanie nawet na ostatnich terminach, po coś one są, a przy takim intensywnym trybie nie jest to niczym zadziwiającym. Jeśli chcecie się uczyć to Radom wam w tym przeszkadzać nie będzie a może nawet pomoże, bo tak jak pisałam są możliwości rozwoju dla zainteresowanych. Nie jest wcale tak łatwo zdać, dużo osób ma poprawki ze względu na ciężki drugi semestr. Mi akurat nie podoba się to, że taka kobyła jak histologia jest tylko w 2 semestrze bo to zmusza do przyswojenia 600 stron podręcznika w 4 miesiące a oprócz tego są inne przedmioty, dlatego daje 4 nie 5 gwiazdek. Na 1 sem wydaje się to super bo jest więcej czasu na spokojne wdrożenie się w anatomię, ale może go brakować na 2 semestrze także coś za coś. Jednak zobaczycie, że wasz mózg jest w stanie przyswoić więcej informacji niż wam się wydaje po liceum i tak będzie z każdym rokiem, więc cierpliwie zaufajcie swoim możliwościom:). Również ten cyrk ze zmianami grup i prowadzących z anatomii u nas na roku przysporzył dużo zamieszania, ale ze względu na super ludzi nie była to taka zła zmiana, natomiast stresująca. Nie czytajcie też opinii poniżej 2022 roku bo są one po prostu nieaktualne. Większość kadry łącznie z dziekanem się zmieniła i kierunek ,,powstał na nowo” tak naprawdę na zupełnie innych i znaaaaacznie bardziej wymagających zasadach. Prosektorium oczywiście też mamy;) i jest ono bardzo duże i dobrze zaopatrzone a od tego roku mają być niby nowe ciała na egzamin także nie uczcie się ,,na pamięć”. Moja rada to uczcie się dokładnie topografii co przyda wam się również na teorii. Bo dostaniecie nowe ciało i nie będziecie wiedzieli co to jest a na każdym ciele może wyglądać to inaczej ze względu na odmiany anatomiczne czy stan danego ciała. Oglądajcie dokładnie co obok czego leży i wysuwajcie wnioski. Brzmi strasznie ale jest to do zrobienia. Dajcie sobie czas, jeden ogarnie jak się uczyć po miesiącu a ktoś inny cały semestr będzie miał wrażenie, że nie czuje się dobrze z anatomii. To normalne, nie katujcie siebie za to, jesteście tu po to żeby się uczyć i każdy to rozumie (to nie liceum i kucie do matury, tutaj każdy patrzy na siebie i nikt was nie będzie błagać, żebyście się uczyli), dopóki sobie nie olewacie, a wierzcie mi- nie warto robić sobie zaległości z ważniejszych przedmiotów bo później jest stres, że nie wyrobicie się z nauką do poprawki. Radom jak każda uczelnia ma swoje plusy i minusy, ale porównując do tego co mówią moi znajomi to mogę być zadowolona z wyboru. U nas faktycznie trzeba się uczyć, na ważnych przedmiotach nie przejdzie nauka tylko z prezentacji a z podręcznika. Bazy też nie wchodzą za bardzo, na anatomii nie liczcie nawet na to, bo się przejedziecie. Powodzenia, nie zrażajcie się, nawet jak wam się wydaje, że nie dacie rady i nie wierzycie w siebie, a też tak miałam, to dacie radę jak będziecie się solidnie przykładać (oczywiście odpoczynek też jest ważny), pamietajcie, że to maraton a nie sprint;). Większość pewnie trafi tu z powodu, że nie wystarczyło punktów na te ,,bardziej renomowane” uczelnie, ale pamiętajcie, że to od was głównie zależy ile wyniesiecie z tych studiów, tutaj nikt wam nie będzie zabraniał korzystać z szansy, nawet będzie zachęcał do podejmowania działalności. Wiem, że po liceum każdy chce iść na jak ,,najlepsza” uczelnie, ale później większość osób stwierdza, że tu jest dobrze i nie ma co płakać z tego powodu, bo uczelnia jak każda inna ma i plusy i minusy, jednak tych minusów narazie dużo nie było. Być może moje zdanie będzie się zmieniało, idę dopiero na 2 rok więc też nie bierzcie tej opinii za świętość, tak samo innych, każdy człowiek ma inne zdanie. Po prostu warto dać szansę tej uczelni, jak każdej innej.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

1 semestr jest stosunkowo luźny, dużo czasu na wdrożenie się, gdyż mamy tylko anatomię z ważnych przedmiotów. Znaczny przeskok następuje na 2 semestrze kiedy dochodzą cotygodniowe wejściówki z cytofizjologii i histologii (warunkiem dopuszczenia do egzaminu jest zdobycie 60% z nich,). Dużo osób jest niedopuszczonych do 1 terminu, jednak dla chcącego nic trudnego, jest nawet szansa na zwolnienie z egzaminu jeśli ma się ponad 90 ileś tam procent z wejściówek. Egzamin z cyto prosty, gorzej z histologią i anatomią. Dużo osób nie zdaje w 1 terminie ale udaje się im to w 2/3 (chyba że chodzi o 3 termin z histo, tutaj niestety część ląduje na warunku, lecz to pojedyncze osoby). Jeśli chodzi o anatomię to najgorsze są egzaminy zarówno końcowy jak i semestralny, niektóre pytania kliniczne są bardzo trudne, dodatkowo mamy wielokrotny wybór, jednak jeśli ktoś regularnie się uczył zda wszystko na luzie. Kolokwia z anatomii przyjemne, oczywiście nie zawsze zda się w 1 terminie ale nie ma co się przejmować, bo finalnie prawie każdy jest dopuszczany do 1 terminu egzaminów. Prosektorium bardzo dobrze wyposażone, liczba preparatów jest duża, (z tego co kojarzę szykowane są nowe ciała niedostępne dla studentów podczas semestru i przeznaczone one będą tylko na egzamin). Warto również wspomnieć o biochemii którą zaczynamy i będziemy kontynuować na 2 roku, a w szczególności kolokwia z wykładów z profesorem. Aż 60% nie zdało 2 kolokwium i potem znów tyle samo nie zdało drugiego terminu ale jednak większość zdała już 3 termin. Zaliczenie kolokwium z biolomolo też mogło sprawić problemy, w zależności do jakiej grupy się trafiło

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest wysoki. Od 1 roku można dołączyć do koła anatomicznego, są też zajęcia z szycia chirurgicznego też dostępne dla pierwszaków.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są prostudentcy, chcą nas nauczyć, organizują dodatkowe spotkania. Warto nie podpaść wykładowcom od histologii i cytofizjo, bo mogą wtedy robić problemy, jednak jeśli żyje się z nimi w zgodzie są bardzo wyrozumiali i można z nimi się dogadywać na spokojnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki podobno super wyposażone

Życie w mieście

Nic ciekawego, nie ma tu atrakcji poza chińczykiem

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uważam, że poziom jest wysoki i jestem przygotowany nie gorzej od studentów renomowanych uczelni i posiadam wiedzę na ich poziomie. Zobaczymy jak po 2 roku, ale na razie nie narzekam :)

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo nauki, na moim pierwszym roku chcąc odpowiedzialnie wypełnić swoje obowiązki siedziałam praktycznie cały czas ucząc się anatomii, histologii, cytofizjologii i wielu innych mniej istotnych przedmiotów. Postawa jaką sobie wypracujecie na 1 roku będzie Wam procentowała przez resztę studiów. Moim zdaniem na pierwszym roku po pierwsze istotne są informacje jakie człowiek nabywa podczas zajęć, ale równie istotna jest postawa i stosunek do obowiązków jaki człowiek kształtuje w swojej postawie, bo z moich obserwacji wynika, że tak zostaje już do końca. Osoby które wypracowały sobie daną etykietę chcą w niej pozostać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Pod względem możliwości rozwoju poruszyłbym dwie zasadnicze kwestie, które warto podkreślić. Pierwsza to taka, że istnieją koła naukowe w których można rozwijać swoją wiedzę z danego zakresu, a także tworzyć prace naukowe, artykuły i wiele innych form naukowych i prowadzący te koła faktycznie chcą to robić. Druga kwestia to zajęcia kliniczne na których bardzo wiele oddziałów szpitalnych zaprasza studentów do rozpoczęcia tam specjalizacji. Ponadto jeśli ktoś jest faktycznie zaangażowanym i przygotowanym w wiedzę studentem to prowadzący to dostrzegają i taka osoba tworzy już sobie jakąś markę. Uważam, że ta druga kwestia jest wyjątkowo istotna, bo student nie jest anonimowym numerem z albumu, a pożądanym deficytowym pracownikiem i często to oddziały zapraszają studentów, a nawet Pani Dyrektor jednego ze szpitali specjalnie w tym celu spotkała się ze studentami.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Uważam, że relacje na naszym roku były bardzo sympatyczne i przyjazne.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki tanie i dobrym standardzie. Można mieszkać w dobrym standardzie i dobrych warunkach do nauki.

Życie w mieście

Dwa szpitale w Radomiu do których można się dostać do 15 minut. Istnieją bardzo rzadko wyjątki, że na jakieś pojedyncze zajęcia typu pediatria dojeżdżaliśmy poza Radom, jednak nie są to zaporowe odległości i sam fakt, że są to rzadkie wyjątki sprawia, że nie były dla mnie dokuczliwe

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Podczas studiów studentowi zmieniają się priorytety w głowie. Jeśli przeczytacie opinie osoby z pierwszego roku, trzeciego, piątego przed LEKiem i absolwenta na stażu po LEKu to te opinie będą skrajnie różne, bo dla każdej z tych osób istotne będą różne rzeczy. Zawsze mnie zastanawiało szukanie dziury w całym i zwalanie winy za własną niechęć do nauki na rzeczy, które są dla mnie tak bardzo abstrakcyjne. Kiedy byłam młodsza to faktycznie brałam te opinie do siebie, a patrząc na to z dzisiejszej perspektywy to głupota. Każda osoba z mojego roku która faktycznie podchodziła do swoich obowiązków odpowiedzialnie wyrobiła sobie dobrą renomę i nabyła dużą wiedzę, która następnie znalazła swoje odzwierciedlenie na LEK-u mieszcząc się w wąskim gronie najlepszych prac i ta wiedza dalej będzie procentować w dalszej pracy. Ja z efektów mojej nauki w Radomiu mam bardzo dużą satysfakcję i otworzyła mi ona drogę na staż i na specjalizację którą sobie wymarzyłam. Wszystko jednak nie bierze się znikąd, a wynika z wieloletniej postawy o której wspomniałam na początku. Jeśli taką drogę wybierzecie zamiast marudzenia to będzie ona moim zdaniem bardzo owocna i satysfakcjonująca, a studia tutaj będziecie wspominać bardzo mile niezależnie od poziomu organizacji, kilku wyjazdów na kliniki w semestrze itd...
Napisałam tę opinię, ponieważ sama chciałabym to przeczytać jeszcze przed rozpoczęciem studiów.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wiele się od tego czasu zmieniło, więc tę rubryczkę pominę

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie ma zbyt dobrej organizacji, trzeba samodzielnie się interesować i szukać lekarzy, którzy będą zainteresowani współpracą. Poziom zajęć nierówny, wszystko w rękach prowadzących. Liczebność grupy klinicznej u nas to 4-9. Warunki zaliczeń też różnie, raczej trzeba być gotowym na wszystko, zazwyczaj są to pytania testowe. Można chodzić na dyżury w ramach kół naukowych, po wcześniejszym uzgodnieniu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera zależy od rocznika, u nas było ok. Duża rola starosty roku.

Jak jest z mieszkaniem?

U nas większość mieszkała w akademiku, ceny wynajmu mieszkań są niższe w porównaniu do innych miast

Życie w mieście

Dla mnie Radom okazał się super miastem akademickim, wszystko jest w bliskiej odległości - galeria, siłownia, bary, knajpki, z dojazdem busem na zajęcia też nie ma problemu

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Trzymam kciuki za pozytywną wymianę kadry zarządzającej wydziałem (oprócz sympatycznej pani z dziekanatu). Radom ma swoje plusy i minusy. Czy można się tutaj "nauczyć" medycyny - moim zdaniem tak, ale wymaga to samozaparcia. Dodatkowo, na ten moment trzeba być gotowym na dojazdy na niektóre zajęcia do innych miast, jak Kielce czy Kozienice (co też ma swoje plusy i minusy). Nie da się ukryć tego, że nie jest to typowa uczelnia medyczna, natomiast miejsce tworzą ludzie i to od nich zależy, jak to studiowanie będzie wyglądało.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na 1 semestrze jest całkiem luźno drugi jest cięższy, bo dochodzi Histologia, Cytofizjologia, wejściówki co zajęcia, ale prowadzący są z Łodzi bardzo mili i przede wszystkim chcą przekazać wiedzę. Anatomia trwa cały rok, a zajęcia różnią się w zależności na jakiego prowadzącego się trafi.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Organizacja na uczelni nie jest na najwyższym poziomie, plusem jest to że grupy kliniczne są małe i można by było więcej zobaczyć, ale na klinikach 3 roku mało kiedy jest taka możliwość. Bezpośredniego kontaktu przez 14 dni zajęć w szpitalu obejmujących cały rok akademicki mieliśmy może z 5 razy na krzyż szanse przeprowadzenia wywiadu z pacjentem, w tym są 2 dni klinik z pediatrii co finalnie daje taki wynik, że studenci są w stanie być pewni tego że główka dziecku się urwie... Jeśli macie możliwość wybrać inną uczelnię to ZRÓBCIE TO :)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma wyścigu szczurów, ale mały rocznik sprawia to że po jakimś czasie każdy zna każdego i to już jest mało ciekawe.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie ma problemu :)

Życie w mieście

Smutno, brak miejscówek dla studentów, chyba że chcecie iść do klubu w którym jest śmieszne 10 osób na dużej sali XD. Większość imprez odbywa się mimo wszystko w akademikach, byłem na kilku i średnio się to prezentuje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Pro tip od starszego rocznika 😎 – wybierzcie sobie NORMALNEGO STAROSTĘ, bo inaczej życie będzie pod górkę i to taką stromą, że zadyszkę złapiecie PO PIERWSZYM ROKU. Serio, patrzcie na ludzi, którzy są już po jakichś studiach – zazwyczaj mają ogarnięcie, POTRAFIĄ PATRZEĆ NA DOBRO CAŁEGO ROKU i dogadać się z prowadzącymi bez dramy. Jak traficie źle, to możecie usłyszeć tekst w stylu „JEDYNA OPCJA ZMIANY STAROSTY TO NAPISAĆ PETYCJĘ” 😂 A w wersji hard większość roku będzie bała się odezwać w jakiejkolwiek sprawie, a na terminy pójdziecie jak na skazanie, bo osoba od kontaktu z kadrą nie ma do tego predyspozycji.
Jako kolega ze starszego rocznika chciałbym Wam ułatwić życie i oszczędzić sytuacji, w których rozmowy w mniejszych grupkach o sprawach roku przypominają dialog dwóch obcych osób w windzie – niby ktoś coś mówi, ale nikt nic z tego nie wynosi.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku zdecydowanie wymagający jest II semestr, histologia, anatomia, cytofizjologia i inne mniej istotne przedmioty =2,3 zaliczenia w tygodniu, więc jest sporo nauki, lecz pomimo niej uważam, że sporo z nich wyniosłam. Duży minus jest taki (jak generalnie na tym kierunku), że pierwsze 2 lata to jest mnóstwo niepotrzebnych przedmiotów, które tylko zapychają czas. Sesja letnia, ciężka, ale do zrobienia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć zdecydowanie zależy od wykładowcy, są tacy którzy mają chęć do nauki, ale są też tacy co raczej niezbyt są zadowoleni z tego, że muszą nas uczyć. Jeżeli chodzi o koła naukowe, są, ale wiele z nich ma dość ograniczone możliwości rozwoju wynikające z braku możliwości pracy, chociażby pracowni czy miejsc, w których takowe koła mogłyby się rozwijać. plusem zdecydowanie jest biblioteka, która znajduje się zaraz przy akademiku i daje możliwość nauki w dowolnym czasie nawet w osobnych pokojach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeżeli chodzi o atmosferę to zależy, moim zdaniem przede wszystkim od ludzi jakimi się otaczasz. Jeżeli znajdziesz ludzi, którzy będą mieli podobne podejście co ty to jest super. Zdarza się, że są osoby, które szukają dziury w całym i same sobie utrudniają życie, ale to raczej jak wszędzie :)

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki naprawdę na dobrym poziomie. Są aż 3 i warunki w nich są przyzwoite. Miejsce w pokoju 2-osobowym kosztuje chyba 800zl. Jeśli chodzi o mieszkanie to można znaleźć kawalerkę już od 1500zl z opłatami, chyba, że ktoś chce lepsze warunki to wtedy można w 2000+ liczyć

Życie w mieście

Z tym bywa różnie, zależy kto co lubi. Radom zdecydowanie nie należy
do miast studenckich, które żyją klubami, ale mi np. na tym nie zależy i nie daje mi to funu więc mi to nie przeszkadza. Poza tym Radom fajne miasto wbrew wszelkim memom ;)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję zdecydowanie wyboru kierunku, uczelnia trafiła się przypadkiem, jak większości osób, które tutaj są, jednak uważam, że nie ma co narzekać, bo naprawdę nie jest źle.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

5

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ogólnie uczelnia jest w porządku, jest dużo nauki, są możliwości korzystania z wielu kół naukowych i pisania prac. Kliniki są w małych grupach co pozwala wykorzystać je w większym stopniu. Jeśli ktoś jest zainteresowany to może również chodzić poza zajęciami klinicznymi, co jest dużym plusem. Minusem jest to, że przez obecnego dziekana każdy na egzaminach wymaga bardzo dużej wiedzy i powoduje to problemy ze zdawalnością. Niestety uczyć się trzeba dużo, bo po pierwsze nie ma baz, po drugie dziekan, który ciągle chce podnosić poziom wszystkich egzaminów. Jednak jak już przebrnąłem przez diagnostykę (zajęcia odbywały się z dziekanem i niestety ostatecznie połowa roku została na warunku) to uważam, że nic nie będzie straszne już na tych studiach. Jest ciężko, wykładowcy czasem niestety pokazują wyższość i utrudniają życie, ale ja uważam, że to wcale nie jest takie złe, motywuje to do nauki i pracy. Mój nakład na naukę znaczni ułatwił mi praktyki, gdzie byłem wraz ze studiami z "renomowanych" uczelni (ŚUM, WUM) i lekarze zwracali uwagę, że jednak w tym Radomiu sporo nas uczą, bo o wielu rzeczach inne osoby nie słyszały. Także sporo osób narzeka, że ciężko, że nas męczą, a ja uważam że to akurat wcale nie jest taki minus. Może czasem są problemy z organizacją, może sporo rzeczy zmienia się z dnia na dzień, to mimo wszystko uważam, że nie jest to powód do skreślania tej uczelni. Uważam, że ważny jest skutek że jednak wychodzimy z wiedzą z tych zajęć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Sporo wykładowców naprawdę jest świetnych, chętnie przekazują wiedzę, dają możliwości rozwoju. Wiadomo są i tacy co tylko pokażą jak nisko jeszcze jesteśmy, ale i to jest do przetrwania. Na roku raczej panuje współpraca, każdy stara się sobie pomóc.

Jak jest z mieszkaniem?

Łatwo znaleźć fajne i tanie mieszkania.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja jestem zadowolony, może i czasem zdarzają się ludzie, z którymi współpraca jest trudna, ale jak to mówią co cię nie zabije to cię wzmocni. Przecież w pracy nie będą tylko osoby które pałają empatią. Uważam że dobrze wybrałem, a mam mimo wszystko porównanie do tego co opowiadają znajomi i uważam że Radom nie jest złym wyborem. Też nie są to moje pierwsze studia i niestety wszędzie zdarzają się różne, dziwne cyrki. Więc jeśli ktoś chce się nauczyć coś na tych studiach, a nie tylko jakoś "lekko, szybko przebrnąć" to będzie to dobry wybór.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku jest bardzo dobrze prowadzona Anatomia przez Profesora Topola, histologia oraz biochemia również prowadzone przez profesorów z bardzo wysokim Impact Factor’em, jednak mimo ogromu ważnej i przydatnej wiedzy lepiej wybrać bardziej ,,renomowane” uczelnie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zorganizowanie uczelni leży w gruzach, kontakt z prowadzącymi jest wręcz znikomy, o terminach egzaminów w sesji studenci dowiadują się na kilka dni przed, bo inny termin prowadzącemu nie pasuje;

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Stosunek wykładowców, szczególnie władz uczelni do studentów to notoryczne poniżanie, ośmieszanie i wyzwiska na zajęciach, nawet studenci z Woj-leku z Łodzi (który znany jest z przedmiotowego traktowania studentów) mówili że czegoś takiego i u nich nie było. Mieszanie z błotem, niepoważne traktowanie, jest dobre w oczach władz uczelni - jako ,,podnoszenie poziomu”
Atmosfera fatalna, jedynie studenci są ze sobą zjednoczeni, bo inaczej nie da się przeżyć tego piekła.

Jak jest z mieszkaniem?

Z mieszkaniem nie jest trudno, są ładne mieszkania blisko uczelni w lepszej cenie niż w innych dużych miastach

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest dobra, jest sporo autobusów które jeżdżą dosyć często, łatwo dojechać do uczelni

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli macie inny wybór to pod żadnym pozorem tutaj nie przychodźcie, a jak nie macie wyboru to spróbujcie się przenieść najszybciej jak się da. Stosunek do studenta, w przypadku jakichkolwiek zastrzeżeń jest się wzywanym na dywanik, a sylabus danego przedmiotu jest usuwany ze strony uczelni. Paramedycyna w pełnym wydaniu, gdzie ,,dziekanem” jest 75 letni diagnosta laboratoryjny, ,,lekarz homeopata” - to mówi samo za siebie.
Nie wiem jakim cudem ta ,,uczelnia” otrzymała akredytację. Festiwal korupcji i nepotyzmu, brak wglądów do prac, poniżanie, zastraszanie, wyzwiska - dokładnie tego możecie się spodziewać ze strony wykładowców (nie wszystkich, część jest świetna i pomimo, że nie jest łatwo zaliczać przedmioty, można bardzo dużo nauczyć się będąc na zajęciach), głównym pomysłodawcą takiego nurtu jest oczywiście pełniący obowiązki dziekana. Zajęcia odwoływane w dzień zajęć, wszystko ustalane na ostatnią chwilę i do tego celowe utrudnianie zaliczenia, niejasne klucze odpowiedzi i warunki zaliczenia, o wglądzie do prac można pomarzyć. Kto ma jakieś obiekcje - wylatuje lub idzie na dywanik, gdyż aby wypełnić ,,anonimową” ankietę należy zalogować się przez konto uczelni :)
Skargi i pisma, także zgłoszenia pisane do wyższych instytucji - brak odpowiedzi. Nie życzyłbym czegoś takiego najgorszemu wrogowi. Nie warto tu przychodzić, żeby tylko po dwóch latach katorgi być tak traktowanym i zmarnować dwa lata życia i zdrowia na rzecz wyrzucenia stąd przez dwubiegunowego homeopatę tytułującego się dziekanem. Najgorsza uczelnia w Polsce, najgorsze traktowanie studentów. Lepiej poprawić maturę i iść na cywilizowaną uczelnię niż zmarnować tyle życia i młodości, aby być obiektem wyzwisk, poniżania i ośmieszania.

P.S. Dobre opinie pisane tutaj wcześniej, były aktualne przed zmianą dziekana. Teraz to jest felczerstwo i wyżywanie swoich niespełnionych ambicji dla poczucia władzy. Nie warto tu iść pod żadnym pozorem.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Szczerze powiedziawszy odczułem różnice względem liceum, jednak w drugą stronę niż można by się spodziewać po lekarskim. Ogrom czasu wolnego w I semestrze, więc jest idealnie, bo można się swobodnie wdrożyć i zintegrować. Natomiast semestr II jest totalnym przeskokiem. Nie ma czasu na nic oprócz nauki, przynajmniej w moim przypadku. Nie jestem najszybszy w nauce, więc nie gwarantuje, że tak będzie dla innych, ale i tak wystarczało czasu na sport. Adiunkci są bardzo pomocni i mili, nie ma się poczucia, że jest się tylko numerkiem. Wśród studentów nie ma wyścigu szczurów (chociaż wiadomo są wyjątki). Największy minus to poziom egzaminów, bo co roku są inne i nie siada baza, więc trzeba się solidnie przygotowywać. Organizacja jest średnia, czasami nawet słaba, ale da się przeżyć. Dziekan bardzo dba, żeby dokręcić śrubę, więc poprzeczka jest zawieszona wysoko. Reasumując myślę, że plusów jest więcej niż minusów, także z czystym sumieniem polecam.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Funkcjonują koła, na pierwszym roku wybrańcy jadą na konkurs z anatomii. Wg mnie jak się chcę to się da. Ja nie szykuję się na karierę naukową, więc nie wypowiem się o kołach, bo w nich nie uczestniczę.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy w większości są przychylni, uczelnia też, podoba mi się atmosfera, choć nie każdemu może odpowiadać kameralna atmosfera, bo u nas na roku jest jedynie ok. 80 osób.

Jak jest z mieszkaniem?

Da się znaleźć tani wynajem, z tego co wiem akademiki mają wysoki standard i są 3 minuty piechotą od wydziału. Da się też kupić mieszkanie w dobrej cenie i długoterminowo zredukować koszty, więc myślę, że w porównaniu do innych miast sytuacja jest na prawdę dobra.

Życie w mieście

Nie wiem

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Do anatomii używałem zamiast atlasu aplikacji "kenhub" i polecam, bardzo ułatwia naukę.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki dużo. Co roku jest w sumie trudniej i każdy kolejny nabór ma ciężej, aczkolwiek da się to "ogarnąć". Każdy rok jest inny. Czas poświęcony na naukę zależy indywidualnie, niektórzy uczą się tyle ile muszą, drudzy cały czas.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Z roku na rok poziom zajęć bardzo wzrasta. Już teraz w statystyce poszczególnych egzaminów LEK wypadamy dobrze, szczególnie, że osoby piszące od nas to osoby które teraz/rok temu ukończyły studia. Liczebność grup na zajęciach klinicznych +/- 4-5 osobowa. Zajęcia kliniczne z reguły dobrze prowadzone, z tego co konsultuję ze znajomymi z innych uczelni to jestem bardzo zadowolona. Zaopatrzenie uczelni już jest dobre, w postaci nowego wyposażenia i z tego co wiem, właśnie buduje się centrum symulacji medycznej. Są koła naukowe i możliwość pisania prac, jeśli kogoś to interesuje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podoba mi się to, że jeśli się starasz to są osoby wśród prowadzących na uczelni lub zajęcia kliniczne, które to dostrzegają i zagadują czy ktoś może jest zainteresowany, aby podjąć specjalizację w danej dziedzinie, więc mam poczucie, że nie jestem anonimem.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik kosztował coś około 1100 zł.

Życie w mieście

Wydział 3 min pieszo z akademika. Szpital 5 min autem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Cieszę się, że tutaj studiowałam. Według mnie to był dobrze wykorzystany czas. Wiele się nauczyłam i na pewno wynik LEK pozwoli mi rozpocząć specjalizację w mojej upatrzonej dziedzinie.

Strony