Kierunek lekarski, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego (dawny UTH) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Typowy lekarski, na początku może wydawać się bardzo ciężko, same podręczniki od anatomii mogą przerażać. Pamiętam, że do nauki pierwszego działu zbierałam się 2 tygodnie ze strachu, że nie ogarnę tego. Nie róbcie tak, usiądźcie sobie na spokojnie i jestem pewna, że poradzicie sobie. Wiadomo, że na początku będzie ciężko i nie będziecie wiedzieli co właściwie robicie i czy dobrze się do tego zabieracie, ale tylko metodą prób i błędów jesteście w stanie wypracować sobie sposób nauki, który jest dla was najbardziej efektywny. Nie bójcie się, bo nie ma czego. Każdy chce wam tu pomóc a nie zgnębić was już na starcie. Opiszę teraz najważniejsze przedmioty na I i II semestrze, jeśli czegoś nie opisuje dokładnie albo pominę znaczy to, że nie ma z tym problemu:)
I sem:
- królowa anatomia jest oczywiście przez 2 semestry. Na 1 sem jest o tyle dobrze, że jest to tak naprawdę jedyny ciężki przedmiot i jesteście w stanie na spokojnie przyzwyczaić się do nauki z tego przedmiotu. Kolokwia są dość ciężkie, ale plus jest taki, że nie robią nikomu problemu i dopuszczają do egzaminu pomimo tego w teorii progu 60% z każdego kolokwium. Wejściówki zależnie od grupy. Ale słyszałam, ze od tego roku może już być ciężej, tak to jest że z roku na rok wzrasta ten poziom i każdy kolejny rocznik ma ciężej. Możliwe, że będą zmiany dotyczące zajęć z anatomii, więc ta opinia może nie być aktualna. Są 2 egzaminy z anatomii: semestralny i końcowy. Z semestralka nie ma takiego problemu, chyba finalnie u nas wszyscy zdali, ale absolutnie nie znaczy to, że przepuszczają każdego, bo dużo osób się musiało namęczyć i iść na ostatni ustny termin, który nie zawsze może być, bo formalnie są 3 terminy (1 właściwy i 2 poprawkowe). Z egzaminem końcowym jest gorzej, jest połowa września a nadal sporo osób ma 3 termin, coś koło połowy osób, które pisały 2 termin. Nasi prowadzący z anatomii to bardzo mili ludzie, którzy chcą was nauczyć ale będą również wymagać, a to lepiej dla was. Minus za rotacje i zmiany prowadzących w drugim semestrze, które były stresujące i zrobiły sporo zamieszania, ale finalnie nikogo nie skrzywdziły. To już było bardziej zależne od władz uczelni aniżeli od samych prowadzących. Warto dodać, że nie ma warunku z anatomii, jest to przedmiot kontrolny, więc jeśli nie zdacie żadnego terminu to musicie powtórzyć rok (przedmioty, które zdacie raczej wam przepiszą ale nadal nie możecie być na 2 roku). Do nauki anatomii od siebie polecam takie platformy jak: lepolek- artykuły bardzo szczegółowe ale w fajnej interaktywnej formie z porównaniem wielu podręczników, szkoła anatomii- wideowykłady, totalny gamechanger, który tłumaczy przede wszystkim na zrozumienie i mózg chłonie tą wiedzę szybciej niż z biernego czytania podręcznika i kenhub- atlasy, quizy itp. po angielsku. To nie reklama ;)
- biostatystyka: nie sprawiała dużo problemów, mimo że na pierwszym wykładzie każdy był przerażony, bo to matka i informatyka. Jednak tak jak z wieloma przedmiotami po prostu trzeba nauczyć się tego uczyć (bez obaw napewno ogarniecie to nie jest żadna tajemnica), kolokwia z zajęć wszyscy zdali, ale nie każdy chyba miał termin 0 egzaminu, niektórzy przychodzili na poprawy ale nikogo nikt specjalnie nie uwali z tego przedmiotu. Nie bądźcie tylko bezmyślni i nie ściągajcie na egzaminie bo Pani Doktor tego nie znosi i stracicie bez sensu termin i już może nie być tak kolorowo a ten przedmiot naprawdę jest do zdania pomimo tego, że w mojej opinii jest po prostu nudny. Natomiast Panie prowadzące są bardzo miłe i nie chcą wam zrobić krzywdy jeśli jesteście w porządku w stosunku do nich. To przedmiot w stylu nikt nie ogarnia o co chodzi, ale zdaje bez spiny ;)
Reszta przedmiotów na 1 sem takich jak wf (oba semestry) na którym można kupić sobie AZS i nie musicie chodzić wtedy na zajęcia, tylko możecie wybrać sobie sekcje, która was interesuje, socjologia i historia medycyny, na których pisze się tylko referaty i nic więcej a prowadzący jest bardzo miły i zdrowie publiczne, które też kończy się egzaminem ale jest on naprawdę łatwy i nie stwarza problemów czy angielski przez oba semestry aż do 2 roku (zaliczenie na kolokwium na 1 roku) nie wymagają aż tyle uwagi i warto się skupić na 1 semestrze najbardziej na anatomii żeby nie narobić sobie zaległości na 2 semestr, który jest inna bajka. Także ciśnijcie anatomię skoro macie taką dobrą szanse, że jest waszym jedynym zmartwieniem na tym semestrze!!
II sem:
Tutaj zaczyna się zabawa, czasu jest bardzo mało ale też nie znaczy to, że nie ma go wcale. Po prostu bardziej trzeba się spiąć do nauki i wyrobić sobie nawyk. Więcej osób ma poprawki w sesji letniej spowodowane tym, że dochodzą nowe duże przedmioty na jeden semestr, ale możliwe jest zdanie wszystkiego bez poprawek jak najbardziej. Nie trzeba wcale zarywać nocek, tylko usiąść odpowiednio wcześnie w zależności ile wam schodzi na nauce. Ja jestem osobą, która uczy się wolno i bardzo dokładnie a mimo wszystko zdałam:)
- histologia: drugi najważniejszy i najcięższy przedmiot na 1 roku zaraz po anatomii. Jest wymagający bo prowadzący robią co tydzień szczegółowe wejściówki na 3 otwarte pytania i 60% z tych wejściówek łącznie dopuszcza was do 1 terminu. Jeśli ktoś nie ma wystarczająco punktów to idzie dopiero na 2 termin. Warto się przyłożyć i zbierać te punkty, bo dużo łatwiej się później powtarza do egzaminu i ogarnia się o co lubią pytać. 1 termin podobno łatwiejszy niż drugi, zdałam to w 1, więc to opinia kolegów z roku, ten przedmiot potrafi dać w kość i może sfrustrować ale koniec końców jeśli ktoś się naprawdę przykłada to w większości nie ma problemów z zaliczeniem go, wiadomo zdarzają się wyjątki każdy jest inny i histologia nie jest łatwa, ale nie ma co też demonizować tego przedmiotu. Prowadzący są w porządku, na ćwiczeniach po wejściówce głównie oglądamy preparaty i robimy zdjęcia albo rysujemy i opisujemy. Można poprosić o pomoc jeśli ma się problem, nie bójcie się tego. Warto żyć z nimi w zgodzie to nie będą wam utrudniać tych wejściówek. U nas zależało to bardzo od grupy, były grupy bardziej faworyzowane i te mniej co było akurat średnie ale nie skupiajcie się na frustracji z tego powodu tylko się uczcie. Egzamin w 1 terminie był dość sprawiedliwy w mojej opinii (ale pewnie nie każdy ma to zdanie, wiadomo jeden woli histo inny anatomię;)) dało się wyczuć o co lubią zapytać, z 2 terminem mogło być gorzej bo człowiek zwyczajnie już wielu rzeczy nie pamięta co się działo na zajęciach i poprawki nie zawsze oznaczają łatwiejszy egzamin:) tak jak przy anatomii sporo osób kończy z poprawką, czy też nie jest dopuszczona do 1 terminu.
- cytofizjologia: ci sami prowadzący co z histologii, podręcznik w moim odczuciu był beznadziejny i nie mogłam przez niego przebrnąć nie raz ale przedmiot był w zasadzie prostszy wg mnie. Więcej rzeczy na wejściówkach się powtarzało;) egzamin też był mniej wymagający niż histo chociaż też trzeba było wiedzieć z czego się uczyć. Trochę osób ma też poprawki, bo to jednak duży przedmiot, więc moja rada nie olewajcie sobie tych wejściówek i kart pracy na zajęciach bo sporo tych rzeczy może być później na egzaminie i zamiast zastanawiać się co z tego napisanego fatalnie podręcznika może być i się stresować to skupiajcie się na tym co dają na zajęciach. Oczywiście nie znaczy to, że tylko na tym polega egzamin ale to duże ułatwienie
Nie wiem czy w tym roku będę ci sami prowadzący od histo i cytofizjo, różne plotki chodziły.
- pasożyty człowieka: prowadząca jest miła tylko nie gadajcie na zajęciach i nie używajcie bezczelnie telefonu na widoku to nie będzie wam utrudniać życia. Udawajcie, że słuchacie i będzie git. Przedmiot na zaliczenie kolokwiów i prezentację, które nie są aż tak wymagające, macie podane pytania na podstawie jej prezentacji, z których potem jest kolokwium. Rok wyżej miał to połączone z parazytologia, która słyszałam, że u nas jest na 2 roku i to jest podobno ta gorsza część, same pasożyty są dość lajtowe chociaż nudne.
- biochemia: jeśli chodzi o laboratoria to Panie Doktor są najbardziej kochanymi osobami na tej uczelni i są w moim serduszku<3 zajęcia to przyjemność nie jest to taka chemia w liceum nudna i niezrozumiała tylko faktycznie robicie doświadczenia jedne mniej, drugie bardziej ciekawe, nieraz ,,pokazowe”, bo Paniom zależy żeby was zaciekawić. Nikomu krzywdy na kolokwiach nie robią, każdy zdaje finalnie, więc nie stresujcie się ale też nie olewajcie. Naprawdę są to cudowne osoby, więc miejcie do nich szacunek, bo takich ze świecą szukać. Pisanie sprawozdań to ta bardziej żmudna część, nieraz trzeba dopisać coś do nich i przynieść na następne zajęcia, ale z tym również Panie nie zrobią wam problemu, tylko wykażcie minimum zainteresowania. Ta częścią biochemii absolutnie nie ma co się stresować, nawet jeśli byliście słabi, prowadzące to anioły.
Gorsza część to biochemia z wykładów z głównym koordynatorem, która jest też na 2 roku i wtedy dopiero kończy się egzaminem. Prowadzący jest sympatyczny, ale jest też bardzo wymagający. Najgorszym aspektem jest to, że ciężko ogarnąć na 1 roku jak się do niego uczyć żeby zdawać te kolokwia (są po 2 na 1 roku i z labow i z wykładów). U nas na roku pierwszy raz wydarzyła się sytuacja, że parę osób musiało wziąć warunek, więc nie olewajcie sobie. Nie mam zamiaru was straszyć, ale łatwo można uznać, że ten przedmiot nie jest tak ważny jak anatomia czy histologia. Biochemia jest ciężka i pewnie będzie jeszcze cięższa na 2 roku więc też warto się przyłożyć. Sam prowadzący nie jest złośliwy i nie chce was na siłę skrzywdzić, ale dużo wymaga. Nie załamujcie się poprawkami, nieraz trzeba przyjść na 3 poprawkę z rzędu, ale jak cokolwiek robiliście to powinniście zdać.
- biolomolo: nowi prowadzący, są w porządku chociaż mi te zajęcia nie przypadły do gustu głównie przez to, że człowiek myślał o histologii czy anatomii na tych zajęciach, a prowadzący wkurzali się jeśli grupa nie słuchała. Kończyło się to tym, że niektóre grupy miały dużo cięższe kolokwium (jest jedno końcowe) i też niektórzy musieli poprawiać. Prowadzący udostępniają materiały, więc z tym nie ma problemu ale dużo zadań było otwartych. Finalnie każdy raczej zdał zajęcia a jeśli chodzi o egzamin to też większość osób zdała (egzamin jest z wykładów nie z zajęć) i 1 termin też nie był wcale jakiś bardzo zły, ja się uczyłam całe 3 dni xD ale to też zależało bardzo od grupy. Największy minus tego przedmiotu to to, że mogą wam się trafić w grupie osoby, które wkurza prowadzących i cała grupa przez to ma pod górkę, więc spróbujcie po prostu słuchać będzie wam łatwiej.
- część dalsza angielskiego i wfu, które jak się domyślacie nie są problemem i nie stresujcie się tym. Dochodzą: Łacina też bez większego problemu nawet jeśli ktoś nie miał w liceum. Zajęcia nudne, ale da się przeżyć. Jest też pierwsza pomoc z el pielęgniarstwa, część ćwiczeniowa ciekawa ze względu, że to jedyny praktyczny przedmiot na 1 roku te zajęcia też nie sprawiały problemów, zaliczenie z ćwiczeń i z wykładów na kolokwium.
Niektóre wykłady były online, inne stacjonarnie, nie wiem czy mogę wymieniać konkretnie które, żeby nikomu nie zaszkodzić:) Ale moja rada to na początku chodźcie na te wykłady stacjonarne i potem zobaczcie, które są obowiązkowe, które nie. Na wykładach online logiczne raczej, żeby się logować nawet jak robicie coś innego.
Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?
Nie da się ocenić tego tylko po 1 roku, więc bazuje bardziej na innych. Znam osoby, które działają i uczelnia im to umożliwia. Jest IFMSA, która organizuje różne warsztaty dla członków (bez członkostwa ciężej dostać miejsce, członkostwo można tam za ileś zł wykupić) i spotkanie dla studentów pierwszego roku. Z innych rzeczy to można pisać prace na wyższych latach, jak ktoś wykaże zainteresowanie to prowadzący również lubią zabierać na dyżury. Jest też Erasmus z którym można lecieć na praktyki za granice (ale to chyba na wyższym roku niż 1). Trzeba po prostu wykazać chęci, ja uważam że Radom dba o to, żeby zaciekawić studentów i umożliwić im rozwój. Tak jak pisałam, niekoniecznie na 1 roku chociaż też pewnie jest to możliwe, ale znam przykłady ludzi, którzy się angażują i nie jest to wcale na zasadzie znajomości jak na wielu dużych uczelniach. Lekarski tutaj jest stosunkowo nowym kierunkiem, więc plusem tego jest to, że łatwiej o działalność, bo musi zapracować sobie na opinie:)
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Atmosfera zależy głównie od ludzi na roku a nie stricte od uczelni co sami zobaczycie. Jeśli trafią wam się dziwne osoby, którym zależy tylko na własnym interesie to jak na każdej uczelni będzie słabo z tym. Ja bardzo lubię swój rok, nie jest on duży, więc praktycznie każdy zna każdego i ludzie wzajemnie siebie wspierają, również osoby ze starszych lat zawsze nam przekazują materiały do nauki. Pod tym względem Radom jest topka i mam nadzieję, że się to nie zmieni. Uwierzcie, że uczenie się w grupce ludzi to naprawdę fajna rzecz, jeśli jednak nie przekonacie się, to samo dzielenie się materiałami dużo pomaga w zdaniu. Nie bądźcie osobami, które nie dzielą się jak coś dostaną, bo uwierzcie nie zwalczacie konkurencji tylko sami sobie źle robicie:). Oczywiście trafia się pojedyncze przypadki ludzi, którzy z jakiegoś powodu chcą innym zrobić pod górkę i np. idą do prowadzących z bazą czy podlizują się im- nie róbcie tego, nic tym nie zyskacie oprócz spiny z resztą roku. Wspierajcie się będzie wam łatwiej zdać ten rok a znajomości też są ważne. Co do prowadzących to nie spotkałam się na 2 roku za bardzo z nikim, kto by wam chciał zrobić na złość czy specjalnie was uwalić. Były lepsze i gorsze momenty, niektórzy tez potrafili wkurzyć prowadzących, wiec lepiej żyć z każdym w zgodzie to każdemu będzie łatwiej.
Jak jest z mieszkaniem?
Radom nie jest bardzo drogim miastem, można znaleźć fajne mieszkanie w cenach niższych niż w dużych miastach akademickich. Ja polecam akademik Blizniak, pokoje są super jest to taka kawalerka: macie własną kuchnię i łazienkę w pokoju 2 osobowym w naprawdę super standardzie za niewielkie pieniądze. Polecam zobaczyć sobie na stronie uczelni. Dodatkowo jest to 3-5 minut i od wydziału ekonomii na którym jest większość zajęć na 1 sem i za nim jest też wydział nauk o zdrowiu, na którym odbywa się anatomia i większość zajęć z 2 sem. Dosłownie obok jest biblioteka a parę minut piechotą Biedronka, Auchan i legendarny Chińczyk;)
Życie w mieście
Nie jestem bardzo rozrywkową osobą, więc ciężko mi się wypowiedzieć, bo mi dużo nie potrzeba. Kluby raczej średnie, ale ja preferuję imprezy w mieszkaniu/akademiku z osobami ze studiów, są oczywiście kina, kręgielnie i tym podobne rzeczy jak w każdym mieście. Nie ma dużo wydarzeń, ale napewno coś się znajdzie. Galeria słoneczna jest bardzo fajna i blisko osiedla akademickiego, jest tam raczej wszystko co potrzeba nawet Starbucks jest dla fanów fancy nauki;). Ulica Żeromskiego bardzo ładna, jest trochę fajnych knajpek/restauracji np. z lunchami w atrakcyjnych cenach- polecam Mela Rosse. Jeśli ktoś nie jest z wielkiego miasta albo nie marzy o życiu w mieście typu Warszawa czy Kraków to mu to wystarczy. Plusem Radomia jest to, że najbliżej jest Warszawa, troszkę dalej Łódź, a nawet Kraków jest w odległości 200 km, więc w wolny weekend czy przerwę semestralną można tam wyskoczyć. Radom ma swój klimat studencki, jest kameralnie, ale też nie ma śmiertelnej nudy bez przesady;)
Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki
Ogólnie po tym roku jestem zadowolona z mojego wyboru. Miałam pod koniec września do wyboru bardziej znane uniwersytety ale cieszę się, że zostałam w Radomiu. Nie słuchajcie opinii ludzi, że tu się nic nie robi i nie idźcie tu z taką myślą, bo możecie się zdziwić. Dziekan, o którym też krążą niezbyt przychylne opinie dba o wysoki poziom i nikt tutaj nie zda za ładne oczy. Dużo osób ma poprawki i jest to nieodłączny element. Oczywiście przy odrobinie szczęścia i jeszcze większym wysiłku da się zdać bez większych poprawek albo nie meldować ich wcale. Jednak nauczcie się, że nie jest to nic złego i nie jest to powód do załamki, bo ważny jest końcowy efekt czyli zdanie nawet na ostatnich terminach, po coś one są, a przy takim intensywnym trybie nie jest to niczym zadziwiającym. Jeśli chcecie się uczyć to Radom wam w tym przeszkadzać nie będzie a może nawet pomoże, bo tak jak pisałam są możliwości rozwoju dla zainteresowanych. Nie jest wcale tak łatwo zdać, dużo osób ma poprawki ze względu na ciężki drugi semestr. Mi akurat nie podoba się to, że taka kobyła jak histologia jest tylko w 2 semestrze bo to zmusza do przyswojenia 600 stron podręcznika w 4 miesiące a oprócz tego są inne przedmioty, dlatego daje 4 nie 5 gwiazdek. Na 1 sem wydaje się to super bo jest więcej czasu na spokojne wdrożenie się w anatomię, ale może go brakować na 2 semestrze także coś za coś. Jednak zobaczycie, że wasz mózg jest w stanie przyswoić więcej informacji niż wam się wydaje po liceum i tak będzie z każdym rokiem, więc cierpliwie zaufajcie swoim możliwościom:). Również ten cyrk ze zmianami grup i prowadzących z anatomii u nas na roku przysporzył dużo zamieszania, ale ze względu na super ludzi nie była to taka zła zmiana, natomiast stresująca. Nie czytajcie też opinii poniżej 2022 roku bo są one po prostu nieaktualne. Większość kadry łącznie z dziekanem się zmieniła i kierunek ,,powstał na nowo” tak naprawdę na zupełnie innych i znaaaaacznie bardziej wymagających zasadach. Prosektorium oczywiście też mamy;) i jest ono bardzo duże i dobrze zaopatrzone a od tego roku mają być niby nowe ciała na egzamin także nie uczcie się ,,na pamięć”. Moja rada to uczcie się dokładnie topografii co przyda wam się również na teorii. Bo dostaniecie nowe ciało i nie będziecie wiedzieli co to jest a na każdym ciele może wyglądać to inaczej ze względu na odmiany anatomiczne czy stan danego ciała. Oglądajcie dokładnie co obok czego leży i wysuwajcie wnioski. Brzmi strasznie ale jest to do zrobienia. Dajcie sobie czas, jeden ogarnie jak się uczyć po miesiącu a ktoś inny cały semestr będzie miał wrażenie, że nie czuje się dobrze z anatomii. To normalne, nie katujcie siebie za to, jesteście tu po to żeby się uczyć i każdy to rozumie (to nie liceum i kucie do matury, tutaj każdy patrzy na siebie i nikt was nie będzie błagać, żebyście się uczyli), dopóki sobie nie olewacie, a wierzcie mi- nie warto robić sobie zaległości z ważniejszych przedmiotów bo później jest stres, że nie wyrobicie się z nauką do poprawki. Radom jak każda uczelnia ma swoje plusy i minusy, ale porównując do tego co mówią moi znajomi to mogę być zadowolona z wyboru. U nas faktycznie trzeba się uczyć, na ważnych przedmiotach nie przejdzie nauka tylko z prezentacji a z podręcznika. Bazy też nie wchodzą za bardzo, na anatomii nie liczcie nawet na to, bo się przejedziecie. Powodzenia, nie zrażajcie się, nawet jak wam się wydaje, że nie dacie rady i nie wierzycie w siebie, a też tak miałam, to dacie radę jak będziecie się solidnie przykładać (oczywiście odpoczynek też jest ważny), pamietajcie, że to maraton a nie sprint;). Większość pewnie trafi tu z powodu, że nie wystarczyło punktów na te ,,bardziej renomowane” uczelnie, ale pamiętajcie, że to od was głównie zależy ile wyniesiecie z tych studiów, tutaj nikt wam nie będzie zabraniał korzystać z szansy, nawet będzie zachęcał do podejmowania działalności. Wiem, że po liceum każdy chce iść na jak ,,najlepsza” uczelnie, ale później większość osób stwierdza, że tu jest dobrze i nie ma co płakać z tego powodu, bo uczelnia jak każda inna ma i plusy i minusy, jednak tych minusów narazie dużo nie było. Być może moje zdanie będzie się zmieniało, idę dopiero na 2 rok więc też nie bierzcie tej opinii za świętość, tak samo innych, każdy człowiek ma inne zdanie. Po prostu warto dać szansę tej uczelni, jak każdej innej.