Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 6

Farmacja, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest trudniej niż w liceum, ale da się przeżyć. Problem zaczyna się od II roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Daje dużo możliwości rozwoju, natomiast poziom organizacji na tej uczelni jest krytycznie zły. Nikt nic nie wie, plan zmienia się ~30 razy w ciągu roku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Studenci pomagają sobie, żeby jakoś dać radę przetrwać. Nie ma tu wyścigu szczurów, jest natomiast wyścig w domyślaniu się jak jeszcze władze uczelni mogą skomplikować życie zarówno sobie jak i studentom. Jedynie o części prowadzących mogę wypowiedzieć się w sposób pozytywny, co patrząc na ilość zatrudnionej kadry - nie jest dobrym wynikiem.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są okej, z tym nie było problemu.

Życie w mieście

Wrocław jest cudownym miastem, z wieloma możliwościami rozwoju jak i zabicia nudy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję. Te studia wykończyły mnie psychicznie i fizycznie.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

I rok to tak naprawdę ‘’przedłużenie liceum’’ i zlepek przedmiotów o charakterze czysto chemiczno-biologiczno-fizycznym + humanistycze, które nic nie wnoszą i są zapychaczami. Czasu wolnego jest dużo w porównaniu do kolejnych lat. Najmniej czasu jest na II i III roku, od IV roku trochę luźniej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

II rok to duże wyzwanie, tutaj powoli zaczyna się piekło, ponieważ pojawią się wszystkie rodzaje chemii: Fizyczna (najgorsza), Organiczna (najgorsza zaraz po chemii fizycznej), Analityczna. Ogólnie cały kolejny rok nic nie wnoszący, jedynie trochę Mikrobiologia (na którą warto zwrócić, przyda się w przyszłych latach, jeśli chodzi o bakterie i antybiotyki), reszty mogłoby nie być, bo tak naprawdę większości nauczy się na III roku, na chemii leków.

III rok to prawdziwe piekło, pojawiają się 2 najgorsze kobyły: Chemia Leków (w trakcie całego roku uczymy się setek wzorów leków na pamięć, trzeba umieć je nazywać chemicznie, opisać mechanizm działania oraz na zajęciach trzeba umieć je oznaczać ilościowo i jakościowo). Tak naprawdę na chemii leków więcej nauczymy się z chemii analitycznej i organicznej niż na II roku. Przedmiot ciężki, wymagający, ale po przyłożeniu się do niego dużo łatwiej jest na Farmakologii, na 4. roku. Drugą kobyłą jest Farmakognozja, która jest przedmiotem ciekawym (również uczymy się setek wzorów związków, ale uczymy się też mechanizmu i zastosowania surowców roślinnych). Jest dużo łaciny. To co jest absurdem na farmakognozji, to fakt, że musimy umieć rozpoznawać i nazywać około 100 wysuszonych surowców i poświęcić dużo czasu na mikroskopy. Potem jest egzamin praktyczny, na którym trzeba rozpoznawać surowce w różnych mieszankach oraz rozpoznawać surowce pod mikroskopem – uwierzcie, jest to okropne i nie rozumiem, komu to potrzebne. Patofizjologia - przedmiot dość ważny, ale prowadzony przez niekompetentne osoby, więc wiedza po nim zerowa i TPL I – przedmiot, na którym pierwszy raz mamy styczność z recepturą. Uczymy się, jak wykonywać recepturę apteczną. Przedmiot ważny i potrzebny, ale prowadzony w archaiczny sposób, nieaktualny, a każdy prowadzący ma własne teorie – jak ma się szczęście (lub nieszczęście) to prawdziwej receptury dopiero uczy się na praktykach wakacyjnych w aptece ogólnodostępnej.

IV rok, każdy obiecuje, że jest z górki, ale znowu wlatuje pełen bezsensowych/źle prowadzonych przedmiotów tj. Bromatologia, Toksykologia czy TPL II (na którym uczymy się przemysłu, w którym nawet nie pracują farmaceuci xD). Toksykologia z pozoru może brzmieć w porządku, ale uczymy się tego samego co diagności laboratoryjny, czego nigdy w życiu robić nie będziemy. Część tematów skupia się na toksyczności leków, ale nadal za dużo zagadnień nie z naszej dziedziny.
Jedyny przedmiot na 4. Roku, który jest tak naprawdę najważniejszym na całych stadiach, jest Farmakologia. Tym razem mechanizmy, działanie leków oraz praktyczne zastosowanie leków, ale bez setek zbędnych wzorów. Jest to jedyny przedmiot na całych studiach, który wam się rzeczywiście w pełni przyda i coś wniesie do życia. Przedmiot trochę chaotycznie prowadzony, ale w końcu uczymy się czegoś przydatnego.

Największym paradoksem 4. Roku jest Synteza Leków – powtórka z chemii organicznej + trzeba wykuć przemysłowe schematy i ponad 60 syntez leków, które są dość skomplikowane, wymagane są wszystkie wzory, reagenty, nazwy chemiczne. Największe piekło studentów na 4. Roku, przedmiot od ponad 30 lat tak samo wygląda i nadal nie wiadomo, dlaczego ktoś tego nie połączył z chemią organiczną i nie zmienił wymogów. Same prowadzące nie potrafią wielu zagadnień, a od nas wymaga się cudów 😉. Czwarty rok kończymy praktyką w aptece szpitalnej.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszystko zależy od katedry, ale w większości student nie jest traktowany z szacunkiem. Nieliczne katedry wykazują szacunek do naszej osoby i czasu. Też zależy od prowadzącego, ale tak naprawdę na każdej uczelni są nieprzyjazne i toksyczne środowiska akademickie. Na to po prostu trzeba się przygotować.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkań i pokoi na wynajem jest dużo, kwestia tylko ceny.

Życie w mieście

Wrocław jes bardzo przyjaznym miastem dla studentów. Jest dobrze skomunikowany, ma spoko miejscówki do spędzenia czasu z przyjaciółmi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Prowadzący od lat próbują wmówić, jakie są możliwości po studiach: apteka ogólnodostępna, szpitalna, przemysł, badania kliniczne i koncerny. W praktyce najwięcej osób kończy w aptece ogólnodostępnej, mniej w szpitalnej. W przemyśle nie chcą farmaceutów, bo zbyt drodzy jesteśmy w utrzymaniu i wolą zapłacić dużo mniej chemikowi lub biotechnologowi. Do badań klinicznych czy koncernów dużo ciężej się dostać, jest to dość zamknięty sektor, gdzie trzeba mocno kombinować/mieć znajomości, ale zarobki potrafią być dużo większe niż w aptece (choć w aptece obecnie są dość spoko zarobki, ale jakim kosztem...).

Po studiach można zrobić specjalizację: apteczna, szpitalna i kliniczna. Jedyna opłacalna i ciekawa to kliniczna, ale z drugiej strony ciężko się dostać, specjalizacja trudna, a w szpitalach panuje monopol i boją się, że ktoś zajmie ich stołek.

Podsumowując – studia bardzo ciężkie, wiedzy są w stanie dać dużo, ale gdzie nie pójdzie się do pracy, to 90% wiedzy się nie wykorzysta. Studia potrzebują reformy, żeby w końcu były opłacalne i coś wnosiły, bo uczenie się w większości wzorów chemicznych i oznaczania substancji raczej wiąże się z chemią na uniwersytetach, niż z medycyną. Brakuje na farmacji przedmiotów klinicznych, obejmujących podstawowe zagadnienia z interny (wszelkie braki trzeba uzupełniać samemu).

Jedyny plus tych studiów taki, że posiadamy wiedzę medyczną z zakresu leków, więc nie jesteśmy nieświadomym pacjentem i możemy sobie czy bliskiej rodzinie pomóc w tym zakresie. Również mamy możliwość wypisywania recept, co ratuje ten zawód.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Studia są zupełnie inne niż w liceum – jeżeli komuś zależy na zrozumieniu zagadnień i jest typem człowieka, który przykłada się do nauki, to trzeba przyznać, że jest jej zdecydowanie więcej i zajmuje to więcej czasu – to, co w liceum wydawało mi się dużą ilością nauki czy dużą trudnością materiału tu jest raczej normą, ale tutaj ten materiał po prostu inaczej "wchodzi".

Na pierwszym roku najtrudniejsza dla mnie była anatomia i fizjologia, ze względu na ogromną ilość materiału przerabianą w ograniczonym czasie, ten przedmiot rzeczywiście wymagał systematycznej nauki (zwłaszcza, że zajęcia zaczynały się wejściówkami z poprzedniego tematu, a temat jednych zajęć tutaj w liceum odpowiadałby całemu rozdziałowi z podręcznika do biologii rozszerzonej).

Jeśli chodzi o to, który semestr jest "lepszy", to nie mam jednoznacznej odpowiedzi – na pierwszym ana i fizjo wymagały dużo czasu i pracy przez kilka miesięcy, na drugim były okresy bardziej lub mniej napięte w zależności od ilości przedmiotów w danym momencie. Jeżeli ktoś chce iść na farmację, bo nie dostał się na lekarski i chce powtarzać matury, żeby spróbować w przyszłym roku, to zdecydowanie odradzam ten kierunek, bo po prostu jest bardzo wymagający i zostaje mało czasu na naukę do matur.

Wiedza z rozszerzonej biologii i chemii się tu przydaje. Mam wrażenie, że trudniej jest w trakcie semestru niż na egzaminie z przedmiotu – jeśli pozdajecie kolokwia na więcej niż 3, będziecie zwracać uwagę na to, co prowadzący mówią na ćwiczeniach i wykładach, że pojawi się na egzaminie (bo się pojawia), to zdacie je bez większego problemu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Tutaj moim zdaniem kryje się mocna strona tej uczelni – jeżeli ktoś chce się zaangażować w dodatkową działalność poza zajęciami, to możliwości jest bardzo dużo. Wydział Farmaceutyczny ma w ofercie wiele ciekawych kół i nie bójcie się dołączać już na pierwszym roku, bo naprawdę warto. Muszę przyznać, że dodatkowe działania czy to w kołach, czy w organizacjach studenckich są doceniane.

Farmacja ma również PTSF, organizację studencką, która bardzo aktywnie działa, oferuje wiele szans na rozwinięcie skrzydeł i przede wszystkim zrzesza innych studentów, którzy chcą dać od siebie więcej i którym zależy na tej organizacji.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Myślę, że to zależy od studentów w grupie i prowadzących, na których się trafi. Nie sądzę, żeby był tu wyścig szczurów, starsi studenci raczej pomagają tym młodszym i jeśli chodzi o ludzi, na których ja trafiłam, uważam, że atmosfera jest całkiem dobra, raczej jesteśmy zgrani, ale od czasu do czasu zdarzają się u nas na roku różne nieprzyjemne sytuacje.

Na pierwszym roku pracownicy raczej starają się pomóc studentom, nie zdarzyłam się z tym, żeby ktoś celowo uprzykrzał nam życie, można z nimi naprawdę przyjemnie i ciekawie porozmawiać. Oczywiście, że zdarzają się wyjątki, o których się mówi na roku, ale wydaje mi się, że znaczna większość prowadzących, którzy pojawili się na pierwszym roku, zyskuje przy dłuższej współpracy.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny we Wrocławiu są chore.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok minął naprawdę przyjemnie. Nie było dużo nauki. Część przedmiotów była bardzo ciekawa, inne zapychały czas. W pierwszym semestrze najważniejsze przedmioty to chemia ogólna i nieorganiczna, anatomia, fizjologia. Materiału jest bardzo dużo; nie ma szans nauczyć się wszystkiego. Poza tym z chemii są wejściówki, co dodatkowo motywuje do systematycznej nauki (bardzo łatwo jest wylecieć z pracowni, bo zazwyczaj na wejściówce była 1-2 reakcje do napisania ewentualnie coś uzasadnić). Zajęcia laboratoryjne z chemii są bardzo ciekawe - prowadzimy reakcję na kationy (I semestr) i aniony (II semestr). W pierwszym semestrze są 2 kolokwia z chemii i 4 z anatomii z fizjologią. Inne przedmioty są do zdania, czasami niektórzy poprawiali matematykę lub statystykę, ale chyba wszyscy zdali. Drugi semestr to kontynuacja chemii z pierwszego semestru, ale także botanika i biofizyka. Z biofizyki są wejściówki. Reszta przedmiotów na drugi semestr jest bardzo przyjemna (szczególnie blok humanistyczny w poniedziałki sprawiał, że nie było tak strasznie). Jeżeli chodzi o języki to uczymy się angielskiego (oba semestry) i łaciny (tylko 2 semestr). Są także zajęcia z wfu w miłej atmosferze. Jeżeli chodzi o sesję:
1 semestr - biologia, fizjologia
2 semestr - chemia ogólna i nieorganiczna, genetyka, botanika

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Warto wstąpić do PTSF. Poza tym ciężko się wypowiedzieć z perspektywy 1 roku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są zazwyczaj mili (może tylko jedna katedra ma dość "specyficznych" prowadzących, którzy nie radzą sobie z prowadzonymi przedmiotami). Wszystko da się dogadać. Nie ma wyścigu szczurów (nie odczułem). Zawsze można zapytać studentów ze starszych lat o prowadzących czy przedmiot na fb.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny są dość wysokie, akurat trafiło mi się mieszkanie za 850. Ale normalnie są to ceny 1000-1300 za osobę. Akademik jest dość daleko od Wydziału Farmaceutycznego (wszystkie zajęcia odbywają się w jednym kompleksie, nie trzeba jeździć po mieście poza zajęciami z WFu) na ulicy Borowskiej; polecam raczej mieszkanie, aczkolwiek byli i tacy, którzy dojeżdżali codziennie, choć z komunikacją było różnie.

Życie w mieście

Czasy wolnego jest dużo; najlepiej jest się wyszaleć na 1 roku, bo potem będzie już tylko pod górkę. Wrocław jest cudownym miastem i można spotkać wspaniałych ludzi nie tylko z farmacji, ale i innych uczelni. W sezonie letnim miejscem spotkań jest Wyspa Słodowa.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie warto uczyć się wszystkiego, póki co te przedmioty miały mało wspólnego z prawdziwą farmacją. Trochę mi tego zabrakło, o lekach prawie nic nie ma, a ta sekretna wiedza pojawia się dopiero na 3 roku. Nie polecam kupowania podręczników (tylko do chemii, łaciny i angielskiego się przydały). Najlepiej zaopatrzyć się w materiały od starszych roczników; to dość upraszcza sprawę. Wiele materiałów pomocniczych jest udostępnionych przez samych prowadzących. Jest ciekawie, miło. Póki co polecam.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na początku trzeba się przestawić - to co w liceum trzeba było nauczyć się na jakiś 'sprawdzianik' tutaj jest co tydzień taki, na II roku po 2-3/tydzień, na III jeszcze więcej, jeszcze bardziej obszerne tematy. Na I roku można jeszcze wygospodarować trochę czasu dla siebie, bez książek. Na II jest już trochę gorzej, chociaż zależy dużo od prowadzących dane zajęcia. "Zabawa" zaczyna się tak naprawdę na III. Pierwsze dwa lata to rozgrzewka. Bardzo dużo materiału do opanowania z chemii leków i farmakognozji... nie raz są załamki, bo zwyczajnie nie można dać rady ogarnąć wszystkiego, a jedno goni drugie

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia ogólnie są dość ciekawe, chociaż zależy co kogo bardziej interesuje. Istnieje mnóstwo różnego rodzaju kół naukowych, na które można uczęszczać i rozwijać swoje zainteresowania.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacja prowadzący - student, zależy od prowadzącego. Student- student-> zależy, ale nie wszyscy chcą się dzielić informacjami, notatkami ... można powiedzieć ze jest wyścig, chociażby po to żeby dostać stypendium. Brak jest także integracji osób zarówno prowadzących i studentów między różnymi katedrami, rocznikami a nawet grupami w danym roczniku.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik jest o około 1/2 tańszy od wynajęcia mieszkania od osoby prywatnej. Z tego co słyszę można spokojnie uczyć się w akademiku, nie przeszkadzają sobie nawzajem. Minusem jest ponad / około godzinny dojazd z akademiku d9 wydziału.

Życie w mieście

Komunikacja dobra. Najgorzej jest w poniedziałki i wtorki - bardzo duże korki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja żałuję. Za dużo poświęcenia, straty czasu nad książkami, straty życia studenckiego, zdrowia, stresu jak dla tego kierunku. Za takie poświęcenie mgr farmacji powinien zdecydowanie więcej zarabiać .

Farmacja, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

0

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki, jest wg mnie mała. To znaczy, oczywiście są tygodnie kiedy trzeba dużo uczyć się ale nie jest ich dużo. Wg mnie jest dużo wolnego czasu, przynajmniej na pierwszym roku na tej uczelni. Na pierwszym roku przedmiotami na które trzeba poświęcić najwięcej czasu jest chemia nieorganiczna, fizjologia, botanika i biofizyka. Te zajmują dużo czasu ale jak ktoś jest systematyczny to bez problemu da sobie radę z nimi. Pozostałe przedmioty są bez problemu do nauczenia i raczej nie ma z nimi problemu. Jeżeli chodzi o najciekawszy przedmiot na pierwszym roku dla mnie jest to fizjologia, chociaż kolokwia i egzamin z tego przedmiotu były trudne.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Powiem tak, nie polecam farmacji. Kierunek ten przygotowuje jedynie do pracy w aptece o czym ciągle informują nas prowadzący. Oczywiście pewnie nie wszyscy wylądują w aptece po tych studiach ale większość na pewno. W każdym razie te studia przygotowują wyłącznie do pracy z lekami, więc jak ktoś chciał iść na lekarski czy stomatologie i nie udało mu się i wybrał farmacje to możliwe że będzie codziennie męczył się na tych studiach. Poziom zajęć jest całkiem ok.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od wykładowców i asystentów. Natomiast jeżeli chodzi o relacje między studentami to są raczej przyjacielskie, nie ma wyścigu szczurów, każdy sobie pomaga.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wiem, bo dojeżdżam.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest całkiem ok. Ilość miejsc w jakich można spędzić czas wolny jest bardzo duża we Wrocławiu

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo dużo osób na farmacji we Wrocławiu (u mnie na roku) poprawia maturę, więc trzeba liczyć się z tym że po pierwszym roku trochę ludzi odpadnie...