Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 61

Farmacja, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Książki nieprzydatne, trzeba kupić notatki i z nich się uczyć. Są to przedmioty wprowadzające, które się wykuwa i zapomina więc nie należy podchodzić do tego ze strachem. Warto uczyć się porządnie botaniki(nie jest to przedmiot prowadzony sensownie niestety i wiedza jest tam bardzo chaotycznie przekazywana) i to nie na wykuj zapomnij bo będzie potem łatwiej na farmakognozji na III roku, która jest przedmiotem trudnym do zaliczenia. Ilość nauki w stosunku do liceum zależy od tego ile się uczyłeś w liceum (ja uczyłam się sporo i to systematycznie bo zależało mi na maturze). Ja uczyłam się w sumie podobną ilość czasu. Weekendy można mieć wolne (poza tygodniami z jakimś kolokwium), więc nie jest źle. Trochę też zależy od tego czy wszystko chcesz zaliczyć w pierwszym terminie czy nie. Niestety z roku na rok jest coraz gorzej. Po prostu na farmacji czujesz jakbyś był cały czas hartowany i każdy poprzedni rok przygotowywał Cię do następnego (ale nie pod względem wiedzy a na zasadzie wzrastającej trudności). Pewnym przełomem jest 3 rok, który niejako dzieli ludzi na tych, którzy te studia skończą i na tych którzy z nich zrezygnują- wtedy wchodzi technologia postaci leku(ważny, ale też obszerny i nie dla wszystkich łatwy przedmiot) i pierwsze praktyki zawodowe. Ogólnie jest ciężko na późniejszych latach znaleźć czasami dla siebie parę godzin na odpoczynek. Wymagania są duże... Od 3 roku niektórzy ludzie nie wyrabiają psychicznie(na tych studiach jakakolwiek nieobecność dłuższa na zajęciach nawet usprawiedliwiona zwolnieniem lekarskim może skończyć się dla ciebie jakimś warunkiem, który jest bardzo drogi albo powtarzaniem roku) i zdrowotnie, jest też ta świadomość że spędzili już te 2 lata więc ogólnie niektórzy (wcale nie nieliczni niestety) zaczynają korzystać z pomocy psychologa...

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Koła są ale naprawdę ciężko się im poświęcić bo jest mnóstwo chętnych a prioretyzowani są raczej studenci starszych lat dlatego często mimo bycia w kole naukowym nic praktycznego nie robisz... Poziom zajęć - wymagania wysokie ale poziom przekazywania wiedzy już niekoniecznie- różni asystenci mają różne opinie na temat różnych tematów, bo korzystają z różnych podręczników więc wiedza bywa niespójna, z niektórych przedmiotów niewiadomo z czego się uczyć, a ocenianie bywa zagadkowe. Zaopatrzenie biblioteki ubogie, np 15 egzemplarzy podręcznika na 80 osobowy rocznik... Konferencje są ale jeśli są gdzieś z zewnątrz to bywa że musisz dołożyć połowę kosztów z własnej kieszeni(choć oficjalnie jest inaczej xd). Ogólnie konferencje często odbywają się w godzinie zajęć i musisz wtedy prosić o zamianę z kimś, kto ma w innym czasie te same zajęcia lub je odrabiać czego nie polecam, bo w niektórych laborkach masz jedną szansę odrabiania na cały semestr a zawsze możesz się rozczarować. Po skończeniu studiów możesz zostać na uniwersytecie (nie polecam, w większości zakładów atmosfera pomiędzy pracownikami jest kiepska, a kierownicy wcale nie traktują zawsze swoich podwładnych lepiej niż studentów). Możesz wiadomo pracować w aptece lub próbować w jakiejś firmie farmaceutycznej czy produkującej suplementy(będzie to raczej robota papierkowa, ale możliwość jest). Można też iść na specjalizację np z toksykologii, bromatologii czy nawet psychoterapii. Ogólnie możliwości jest dużo ale po tych 5,5 latach dużo ludzi jest zmęczonych. Po prostu są to ciężkie studia i ludzie chcą mieć święty spokój i nie musieć dłużej siedzieć do godzin nocnych nad książkami więc zostają w aptece.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Naprawdę różnie. Są super asystenci i są okropni asystenci. Tylko nie chwal się że ktoś was dobrze traktuje- u nas jedna grupa tak pozazdrościła innej że złożyła fałszywy donos na asystenta (że niby podawał tamtej grupie odpowiedzi), niech to będzie nauczka. Niektórzy będą po prostu nieprzyjemni i niestety trzeba to znieść i tyle. Co do relacji między studentami - donosy. Uważaj co mówisz i komu, nawet nie żartuj, że ktoś albo to ściągasz, niektórzy przed kolokwium przynoszą wykładowcom listę osób które według nich będą ściągać. Trzeba patrzeć na to co osoby robią a nie mówią (obłuda i hipokryzja to normalność) i uważać po prostu. Wyścigu szczurów nie ma, ale relacje nie są przyjazne w większości. W zasadzie ja mam wrażenie, że ludzie zachowują się jakby byli w gimnazjum, zamiast się ze sobą porozumieć wolą się obgadać jak jakieś nastolatki. Czasami ludzie sobie pomagają, a czasami wręcz przeciwnie. Większość po prostu robi to co się jej opłaca dlatego naprawdę radzę być ostrożnym.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik do 550 zł za 1 osobowy pokój, ogólnie ludzie mówią że okej. Pokój w centrum od 600 zł, kawalerka od 1000 zł. Ogólnie spokojne miasto więc raczej ze znalezieniem ciszy do nauki nie ma problemu nawet w centrum.

Życie w mieście

Ogólnie w mieście mało rozrywek, niby są kluby, filharmonia, kina, lodowisko itd ale to miasto nie tętni życiem. Wieczorem nawet w centrum na ulicy spotkasz parę osób. To nie jest miejsce dla imprezowiczów. Ale jest to świetne miejsce dla osób które są z mniejszych miast i mogą obawiać się chaosu, hałasu, no i niebezpieczeństw wielkiego miasta jak Warszawa. Dojazd na zajęcia jest dobry, wszystko jest mniej więcej w tym samym miejscu(chociaż zdarzają się długie okienka między zajęciami), więc nie trzeba latać po całym mieście.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Myślę, że czytając opinie niżej natknąłeś się na parę wypowiedzi, które sugerują to co ja teraz napiszę wprost. Paręnaście osób na naszym kierunku ma stwierdzoną depresję, która jest spowodowana stresem i koniecznością częstego poświęcania swojego życia prywatnego czy rodzinnego dla skończenia tych studiów. I oczywiście możesz to zbagatelizować, ja nie znam twojego obecnego stanu psychicznego więc na pewno nie zamierzam nic przewidywać. Ja osobiście żałuję odrobinę tego wyboru, bo tak naprawdę nie wiedziałam co chcę robić w życiu a te studia nie raz dały mi w kość a skoro nie było to jakieś moje marzenie to nie mogę powiedzieć że było warto. Jeśli nie marzysz o farmacji albo nie jesteś odporny na stres i całkowicie pewny swojej psychiki to zastanów się 5 razy. Naprawdę widzę codziennie jak ludzie się męczą i jak bardzo jest im ciężko. A na uniwersytecie nie ma taryfy ulgowej, dla większości wykładowców i asystentów depresja to nie jest żadna choroba, a przyznanie się do czegoś takiego jest tylko okazją do drwin i poniżenia takiej osoby.

Farmacja, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na I roku jest głównie poszerzeniem wiedzy licealnej i przygotowaniem do zajęć laboratoryjnych, które realizowane są na kolejnych latach studiów. Na naukę poświęca się sporo czasu - głównie po to aby nie narobić sobie zaległości i przygotować na kartkówki, ale zostaje też sporo czasu wolnego na własne zainteresowania czy załatwianie bieżących, codziennych spraw.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki czy materiały dostępne w tzw skrypciarni, a także materiały z wykładów i zajęć wystarczają do zaliczenia przedmiotów. Na wydziale działa także sporo kół naukowych a także PTSF, który otwiera wiele drzwi, jednak większość studentów często nie ma zbyt dużo czasu aby korzystać z potencjału takich spotkań.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na pierwszym roku atmosfera była przyjemna. Oczywiście zdarzają się prowadzący z mniej przychylnym nastawieniem do studenta, ale nie jest to częste. Trzeba też wspomnieć, że po pierwszym roku nie można mieć warunku, dlatego studenci muszą mieć zaliczone wszystkie egzaminy aby kontynuować naukę.
Na dwóch kolejnych latach sprawy mają się nieco gorzej. Prowadzący często nie są mili, a podejście pedagogiczne to dla nich termin zupełnie obcy. Psychiczne przygotowanie na wkładanie do głowy ogromnych ilości materiału (zazwyczaj po laboratoriach trwających do późna) jest tutaj naprawdę potrzebne. Czasu na życie prywatne zostaje mało. Czasami ciężko jest nawet wyjść po zakupy.
Na czwartym roku jest zdecydowanie lepiej. Materiał wciąż jest duży, ale lepiej rozłożony i kolokwiów też jest mniej. Dodatkowo asystenci traktują studenta jak człowieka i na zajęcia uczęszcza się z chęcią. W tym roku komplikację stanowiły jedynie zapisy na prace magisterskie, gdzie zabrakło ujednoliconych przez zakłady zasad i studenci musieli konkurować ze sobą o tematy, które ich interesują.
Niezadowalająca na WUMie jest organizacja, która potrafi umęczyć każdego studenta dużo bardziej niż nauka w nocy.
Atmosfera między studentami jest średnia. Dużo studentów działa raczej indywidualnie. Ogólnie na roku studenci nie są chętni do współpracy, ale jest to chyba zależne od rocznika. Na jakąkolwiek kooperację bardziej można liczyć w mniejszych grupach.

Jak jest z mieszkaniem?

Średnia cena za pokój we względnie dobrych warunkach wynosi ok 900-1000 zł, cena zależy od lokalizacji i standardu wykończenia. Dojazd jest w dużej mierze zależny od lokalizacji.

Życie w mieście

Życie w Warszawie daje dużo możliwości ciekawego spędzenia wolnego czasu, ale często brakuje go na tych studiach. Komunikacja jest bardzo sprawna , na uniwersytet dojeżdża wiele autobusów i tramwajów z różnych części Warszawy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam kierunku osobom, które traktują go jako alternatywę dla kierunku lekarskiego. Prawdopodobieństwo poprawienia matury jest małe jeżeli jednocześnie chce się zaliczyć przedmioty, a jeżeli nie ma się takich ambicji to lepiej odstąpić miejsce osobie, która marzy o tych studiach.

Farmacja, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest najprzyjemniejszy i bardzo dobrze go wspominam. Sama ilość nauki nie odbiegała jakoś drastycznie od tej licealnej. Ja miałam też wtedy najwięcej motywacji, którą później stopniowo traciłam. Na pewno najgorszym rokiem był rok czwarty. Przyznam, że zdarzało mi się płakać z bezsilności i zajęcia+nauka zajmowały 90% mojego czasu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

To na jakiej uczelni skończysz farmację nie ma żadnego znaczenia na twój późniejszy rozwój czy zarobki. UJ polecam tylko jeśli mieszkasz niedaleko i chcesz być blisko rodziny albo kochasz Kraków. Ja gdybym miała jeszcze raz wybierać chyba wybrałabym inną uczelnię. Mam znajomych po farmacji z różnych uczelni i w czasie studiów często słyszałam, że u nich egzamin z danego przedmiotu to np. bardzo przystępne pytania abcd, podczas gdy na UJ były to pytania otwarte i 'z kosmosu'. Ciężko było mi się z tym pogodzić.
Program studiów na farmacji w całej Polsce jest bardzo bezsensowny i przestarzały - wymaga zmian o 360 stopni, ale zapewne to nie nastąpi. Dużym plusem na UJ jest to, że na zajęcia nie trzeba jeździć po całym mieście (może 3 przedmioty z całego toku studiów odbywały się w centrum).
Sam kierunek jest naprawdę dobrym wyborem. Jeśli ktoś wybiera farmację, dlatego że nie dostał się na lekarski to zawsze będzie żałował i marudził. Lekarski i farmacja to kierunki o tym samym stopniu trudności. Jeśli ktoś nie myśli o lekarskim, a uwielbia chemię (głównie) i biologię to farmacja jest jednym z lepszych kierunków studiów. Po tym kierunku macie pewną pracę w aptece z niezłymi zarobkami, do której zresztą zawsze możecie wrócić jeśli inne ścieżki kariery wam się nie spodobają. Nie trzeba się bardzo głowić, by pracę znaleźć, a w wielu zawodach nie ma czegoś takiego. Możliwości poza apteką również są (np. badania kliniczne, rejestracja leków) i nie tak trudno taką pracę znaleźć - trzeba się tylko trochę wysilić, uczyć języków i być gotowym np. na przeprowadzkę do innego miasta.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ja przez 6 lat miałam do czynienia z trzema naprawdę niemiłymi asystentami i mogę powiedzieć, że miałam szczęście. Jeśli ma się pecha to niestety można trafić na większą ilość niemiłych i/lub bardzo wymagających asystentów, szczególnie z jednego z najważniejszych przedmiotów.
Wśród studentów nie ma wyścigu szczurów i raczej każdy sobie pomaga.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik na Prokocimiu (dzielnicy, gdzie znajduje się wydział farmaceutyczny) ma bardzo dobre warunki (odremontowany kilka lat temu). W tej dzielnicy czy na pobliskim Podgórzu ceny mieszkań wcale nie są takie niskie. Ogólnie Kraków nie jest zbyt tanim miastem, a wcale nie przekłada się to na zarobki (jeśli chodzi o apteki).

Życie w mieście

Kraków wszyscy znają - atrakcje się nie kończą. Słabe jest to, że z przystanku tramwajowego na uczelnię idzie się ok. 7 min pod górkę dziwnymi ścieżkami.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Będąc absolwentką zdążyłam już trochę zapomnieć to co było złe, a zostały te lepsze wspomnienia. Ostatecznie nie żałuję, że skończyłam farmację na UJ głównie ze względu na wartościowych ludzi, których poznałam.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok minął naprawdę przyjemnie. Nie było dużo nauki. Część przedmiotów była bardzo ciekawa, inne zapychały czas. W pierwszym semestrze najważniejsze przedmioty to chemia ogólna i nieorganiczna, anatomia, fizjologia. Materiału jest bardzo dużo; nie ma szans nauczyć się wszystkiego. Poza tym z chemii są wejściówki, co dodatkowo motywuje do systematycznej nauki (bardzo łatwo jest wylecieć z pracowni, bo zazwyczaj na wejściówce była 1-2 reakcje do napisania ewentualnie coś uzasadnić). Zajęcia laboratoryjne z chemii są bardzo ciekawe - prowadzimy reakcję na kationy (I semestr) i aniony (II semestr). W pierwszym semestrze są 2 kolokwia z chemii i 4 z anatomii z fizjologią. Inne przedmioty są do zdania, czasami niektórzy poprawiali matematykę lub statystykę, ale chyba wszyscy zdali. Drugi semestr to kontynuacja chemii z pierwszego semestru, ale także botanika i biofizyka. Z biofizyki są wejściówki. Reszta przedmiotów na drugi semestr jest bardzo przyjemna (szczególnie blok humanistyczny w poniedziałki sprawiał, że nie było tak strasznie). Jeżeli chodzi o języki to uczymy się angielskiego (oba semestry) i łaciny (tylko 2 semestr). Są także zajęcia z wfu w miłej atmosferze. Jeżeli chodzi o sesję:
1 semestr - biologia, fizjologia
2 semestr - chemia ogólna i nieorganiczna, genetyka, botanika

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Warto wstąpić do PTSF. Poza tym ciężko się wypowiedzieć z perspektywy 1 roku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są zazwyczaj mili (może tylko jedna katedra ma dość "specyficznych" prowadzących, którzy nie radzą sobie z prowadzonymi przedmiotami). Wszystko da się dogadać. Nie ma wyścigu szczurów (nie odczułem). Zawsze można zapytać studentów ze starszych lat o prowadzących czy przedmiot na fb.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny są dość wysokie, akurat trafiło mi się mieszkanie za 850. Ale normalnie są to ceny 1000-1300 za osobę. Akademik jest dość daleko od Wydziału Farmaceutycznego (wszystkie zajęcia odbywają się w jednym kompleksie, nie trzeba jeździć po mieście poza zajęciami z WFu) na ulicy Borowskiej; polecam raczej mieszkanie, aczkolwiek byli i tacy, którzy dojeżdżali codziennie, choć z komunikacją było różnie.

Życie w mieście

Czasy wolnego jest dużo; najlepiej jest się wyszaleć na 1 roku, bo potem będzie już tylko pod górkę. Wrocław jest cudownym miastem i można spotkać wspaniałych ludzi nie tylko z farmacji, ale i innych uczelni. W sezonie letnim miejscem spotkań jest Wyspa Słodowa.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie warto uczyć się wszystkiego, póki co te przedmioty miały mało wspólnego z prawdziwą farmacją. Trochę mi tego zabrakło, o lekach prawie nic nie ma, a ta sekretna wiedza pojawia się dopiero na 3 roku. Nie polecam kupowania podręczników (tylko do chemii, łaciny i angielskiego się przydały). Najlepiej zaopatrzyć się w materiały od starszych roczników; to dość upraszcza sprawę. Wiele materiałów pomocniczych jest udostępnionych przez samych prowadzących. Jest ciekawie, miło. Póki co polecam.

Farmacja, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok rzeczywiście nie był łatwy, jednakże najlepszy z całego toku studiów. Po pierwszym semestrze człowiek przyzwyczaja się do trybu wiecznej nauki. Pomimo tego zostaje sporo wolnego czasu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Niestety większość przedmiotów/ zajęć na tych studiach była zbędna. Za dużo materiału, zbyt mało praktycznej wiedzy. Mogę śmiało powiedzieć, że do zawodu przygotowałam się dopiero na stażu. Biblioteki są dobrze wyposażone, koła naukowe funkcjonują, jednak mało kto na nie uczęszcza. Perspektywy po studiach - apteka otwarta ( 2500- 3500 netto) inne opcje - niestety nie w Polsce.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zdarzało mi się trafić na cudownych prowadzących jak i paskudnych. Klimat jak na typowej państwowej uczelni, bez szału. Jako że jest to kierunek wybierany typowo przez dziewczyny, czuć momentami wyścig szczurów.

Jak jest z mieszkaniem?

Stancja 1 os. 800 - 1200 zł z opłatami.

Życie w mieście

Komunikacja działa dobrze. Od drugiego roku prawie wszystkie zajęcia odbywają się w jednym budynku, nie trzeba wędrować po mieście. Gdańsk jest piękny i ma dużo do zaoferowania.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym mogła cofnąć czas to nie wybrałabym tego kierunku. Farmacja to trochę takie niechciane dziecko Uczelni Medycznej. Jak już jest, to nie można się go pozbyć. Wszelkie dofinansowania, zmiany, starania się o komfort studentów niestety dotyczą ludzi z lekarskiego. Nauki jest za dużo, zajęć również jest za dużo. Sporo osób po 3cim roku zaczyna podupadać na zdrowiu. (stres, presja, ogromne pieniądze za warunki) Po obronie zostaje niesmak i pustka. Perspektywy pracy są fatalne... W sumie to nie różnimy się niczym od techników. Jesteśmy od tej papierkowej roboty, ze względu na uprawnienia. Naprawdę nie warto. Drogi maturzysto, jeżeli bardzo się upierasz by iść na ten kierunek to poszukaj wpierw zadowolonego farmaceutę. Studia trwają 5,5 roku- przez ten okres ukończysz dwa kierunki lub uzbierasz na jakiś porządny kurs.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Średnie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

...

Jak jest z mieszkaniem?

800-900 zł

Życie w mieście

Komunikacja często bardzo zatłoczona w godzinach przejazdu na uczelnie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam. Studia po to, żeby po nich można się było leczyć ?

Farmacja, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to bajka, w porównaniu z wyższymi latami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dobrze.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Dużo zależy od asystentów, na których się trafi, niektórzy przyłóż do rany, niektórzy dosłownie znęcają się psychicznie, jest pewna taka asystentka która w każdej grupie znajduje sobie ofiarę nikt z tym nic nie robi, bo każdy się boi.

Jak jest z mieszkaniem?

Ok.

Życie w mieście

Ok.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wszystko jest tak zaprojektowane żeby jak najwięcej wyciągnąć kasy od studenta, za warunki, 1 pkt ECTS to 200 zł, jeśli przedmiot ma np 10 pkt to za jego powtarzanie trzeba już płacić 2000 zł, materiał jest chory nie raz NIE do opanowania i zdania w tak krótkim czasie, znam przypadki ze nawet przychodzili ze słuchawkami na egzamin np. z fizjologii były takie osoby co się nimi posługiwały, materiału mnóstwo, znam przypadki że niektóre osoby przepraszam za wyrażenie brały narkotyki żeby zaliczyć, to jest chore. Bardzo stresujące studia, nie można poprawić kolokwium, zasady chore, jeszcze szanują tak jak umiesz, dla niektórych asystentów wartość człowieka mierzy się w osiągnięciach naukowych, czy wynikach egzaminu. Koleżanka nie mogła zdać biochemii to jej powiedziano u nas się wieszali u was też się będą wieszać, ktoś w ogóle powinien reportaż nakręcić o tej uczelni. Jedna została skreślona i miała czekać rok za kare i chciała iść do innego miasta, to jej powiedziano nagle, że nie musi czekać roku. Chodziło oczywiście o jej finanse....no comments, ale uczelnie medyczne niestety maja to do sb ze nie szanują studentów, ponieważ wykładowcy maja wygórowane mniemanie o sobie dużo osiągnęli maja władzę i mogą sobie pozwolić na niszczenie studentów. To jest bardzo bardzo przykre, nie mowie ze wszyscy, zdarzają się tez dobre osoby. Ale mogę mnożyć przykłady , dziewczynie brakowało 1 pkt z jakiegoś przedmiotu, to jej profesor powiedział na dopytce " udowodnić pani ze Pani nie umie czy sama pani rezygnuje ", a pytania nie raz tak skonstruowane podchwytliwe, maja pretensje że się na wykłady nie chodzi, no to kiedy ludzie maja chodzić no kiedy jak cw dużo i non stop orka i non stop trzeba się uczyć. Tak non stop, nie ma czasu na nic, żądają za DUŻO, ludzie ściągają i tak zdają.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jestem dopiero po pierwszym semestrze, jednak myślę, że ilość nauki porównywalna z liceum. Pierwszy semestr to m.in wejściówki z botaniki, chemii nieorganicznej, biofizyki. Jednak wszystko do ogarnięcia- kwestia dokładnego rozplanowania czasu. Zdarzają się większe kolokwia - chemia nieorganiczna, organiczna, botanika i wymagają one sporej ilości nauki, jednak jeśli ktoś chce i potrafi się zmotywować to ze zdaniem nie ma problemu:) Nie będę kłamać, w pierwszym semestrze miałam dość dużo czasu wolnego, mogłam obejrzeć serial, wyjść do galerii itd. Zdarzały się tygodnie "zawalone" pełne nauki, ale też tygodnie bardzo luźne, kiedy mogłam leżeć do góry brzuchem. Ogólnie nie ma tragedii z ilością nauki:)
Jeśli chodzi o książki to tak naprawdę nie uczymy się z podręczników, prawie każda katedra przygotowuje nam specjalne skrypty, w których zawarte są wszystkie informacje niezbędne do kolokwiów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia prowadzone są na wysokim poziomie. Są dość przyjemne, niektóre bardziej stresujące, niektóre mniej ;)
UMP szczyci się wielką, nowoczesną i bogatą w zasoby biblioteką. Otwarta jest codziennie do północy, co gwarantuje dogodne warunki nauki dzień przed egzaminem :P
Nie angażuje się w kola naukowe, a także nie biorę udziału w konferencjach i warsztatach, gdyż jakoś tak jeszcze nie jestem na tyle odważna i nie wgryzlam się wystarczająco mocno w 1 rok, jednak wiem, że na uczelni jest ich sporo ;)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni sprzyja nauce. Nie spotkałam się z profesorami wrednymi, rzucającymi kłody pod nogi studentów. Wiadomo, są wykładowcy z lepszym i gorszym podejściem, ale osobiście nie narzekam na tych, z którymi miałam przyjemność:)
Mam też wielkie szczęście co do grupy- zero wyścigu szczurów, są to ludzie bardzo sympatyczni, skłonni do pomocy. Mam nadzieję, że każdy z Was trafi lub trafił na tak zgraną i miłą grupkę, wspierającą się codziennie w trudach studenckiego życia :P

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuje mieszkanie dwupokojowe razem z moją przyjaciółką z liceum. Za miesiąc płacę 1050 zł, ceny pojedynczych pokoi są mniejsze, wynoszą około 600-800 zł.
UMP posiada kilka akademików, są pokoje jedno i dwuosobowe. Nie pamiętam dokładnie cen, ale prawdopodobnie zamykają się w kwocie rzędu 500-600 zł/miesiąc

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest hmm... Dobra. Dużo linii tramwajowych, wiele przystanków, są dość punktualne, jednak minusem jest wielki ścisk, a także drogie bilety..

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Myślę, że za wcześnie na własne uwagi, jednak nie żałuję wyboru uczelni, polecam :)

Farmacja, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jako, że od roku 2019 zmienił się plan I roku na farmacji i już na starcie mamy całą chemię organiczną oraz takie przedmioty jak np higiena i farmakoepidemiologia uważam, że nauki jest więcej niż w latach ubiegłych. Jednakże da się to wszystko ogarnąć i nie ma tragedii. Największy problem może sprawić botanika, z której nic nie zostało nam wyjaśnione jak co wygląda i kolokwia wyglądały bardzo nieciekawie. Biofizyka której wszyscy się tak boja jest o dziwo przyjemna i do przejścia, wystarczy się tylko uczyć co tydzień na wejściówki. Ogólnie nauki mniej niż w liceum, ale trzeba opracowywać inny tryb nauki i więcej uwagi zwracać na szczegóły.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nauka to typowo zakuć zapomnieć. Na I roku nie ma żadnego przedmiotu, który w jakikolwiek sposób wiązałby się z przyszłą pracą. Znajda się oczywiście ciekawe przedmioty, ale nie poszerzające naszych horyzontów na przyszłość. Farmacja jest kierunkiem bardzo zaniedbanym, brak książek w bibliotece, zajęcia rozwalone po całym Poznaniu, śmiesznie mała liczba fakultetów do wyboru (musimy wybrać 6,a do wyboru ok 15 z czego 2 nieaktywne) i słabe warunki do nauki np w katedrze na Mazowieckiej.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zdarza się, ze prowadzący są bardzo mili, ale tez mimo tego nie przykładają jakiejś większej uwagi do studentów. Na pewno nie można liczyć na to, ze się zostanie zapamiętanym czy lubianym, bo każdy z nich ma na ciebie wylane. Jeśli chodzi o atmosferę to na początku grupy trzymały się, natomiast później wszystko się podzieliło. Panuje nienormalny wyścig szczurów, ludzie myślą, ze są od innych lepsi, bo mało im zabrakło do pójścia na lekarski (skoro są tacy mądrzy to czemu tam nie są). Ogólnie ludzie to dramat i małe szanse żeby spotkać kogoś niedwulicowego.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje w akademikach bardzo tanie, sama mieszkam w jednym i jestem bardzo zadowolona. Cena za 2-osobowy pokój to 500 zł, nie wiem jak z 1-osobowymi. Polecam akademiki Medyk i Aspirynka, bo w Medyku odbywa się cześć fakultetów a Aspirynka jest obok. Mieszkania to już droższa inwestycja i według mnie nieopłacalna bo po co mieszkać z kimś za większa kasę w gorszej lokalizacji jak można bliziutko w akademiku. Natomiast kawalerki dla samego siebie to już inwestycja rzędu ok 1500 zł.

Życie w mieście

Komunikacja miejska funkcjonuje bardzo dobrze, nie zdarzyło mi się spóźnić na zajęcia. Wolny czas można fajnie spędzić głównie na Wrocławskiej lub Starym Rynku, poza tym w wielu miejscach są inne fajne knajpy. Jeśli chodzi o Poznań jako miasto studenckie to nie ma się do czego przyczepić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie patrzcie na ludzi studiujących z wami, bo najecie się tylko stresu gdyż większość to siedzący 24h ludzie nad książkami. Nie przejmujcie się wynikami i ilością poprawek, tu chodzi tylko żeby zaliczyć nic więcej. Podchodzicie na spokojnie do zajęć i kolosów, jeśli da się zdać biofize i botanike to wszystko się da!

Farmacja, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest podobno najprostszy na tych studiach, ilość nauki jest zdecydowanie większa niż w liceum, lecz jeżeli jest się zorganizowaną osobą, znajdzie się czas na regularne treningi czy nawet imprezę od czasu do czasu. Książek jest więcej, jednak to Ty decydujesz z czego się uczysz, niekiedy książki podawane jako obowiązkowe absolutnie się nie przydają??‍♀️ warto jest zorientować się już przed studiami jakie czekają nas przedmioty, ewentualnie na których się skupić a które tzw 'byle zdać'. Jeżeli, ktoś chociaż trochę usiądzie do nauki to jest w stanie zdać wszystko, nawet nie ucząc się bardzo systematycznie ?

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom jaki panuje na zajęciach nie jest wygórowany, większość da radę zanotować I zrozumieć od razu, a jeżeli ktoś nie zdąży lub nie ogarnie, to w domu jest czas na doczytanie. Biblioteka jest dobrze zaopatrzona, ma dobry system wypożyczeń, stan książek jest widoczny na stronie internetowej biblioteki, a legitka jest od razu kartą biblioteczną, więc wszystko działa sprawnie. Jest miejsce żeby pouczyć się po cichu, w grupie i skorzystać z komputerów. Na uczelni często odbywają się interesujące darmowe wykłady, konferencje lub warsztaty, a działające stowarzyszenia i samorząd starają się zapewnić nam trochę urozmaiceń w postaci świątecznych akcji lub imprez w klubach ?. Po studiach prawdopodobnie większość że studentów będzie pracować w aptece, chociaż uważam że jeżeli ktoś chce to może pracować w koncernie farmaceutycznym, produkować leki, być w laboratorium, pracować w aptece ale robić tylko receptury lub nawet zostać przedstawicielem farmaceutycznym jeżeli ktoś ma smykałkę do biznesu, więc opcji jest dużo.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacja między studentami a prowadzącymi jest bardzo w porządku, niektórzy są niespodziewanie wyluzowani i rozumieją jak to jest np z przychodzeniem na wykłady o 8 ? między studentami jest różnie, nie ma wyścigu szczurów jednak potworzyły się grupki, co było w sumie nieuniknione, ale gdy musimy że sobą współpracować wszystko jest dograne.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są bardzo zróżnicowane, zaczynają się już od ok 350 zł a kończą na ok 1000. Wszystko zależy od lokalizacji, metrażu, czynszu czy rachunków. Każdy znajdzie coś na własną kieszeń i upodobania. Ofert jest naprawdę dużo.

Życie w mieście

Zajęcia zazwyczaj odbywają się na przestrzeni jednego kampusu, a dojazd tam jest naprawdę prosty, jeden tramwaj lub jeden autobus, z tamtego miejsca da się też dojechać prawie wszędzie z maksymalnie 2 przesiadkami :) W mieście znajduje się opera, teatr, filharmonia więc jeżeli ktoś jest głodny kultury - tu ją znajdzie, ale jeżeli ktoś lubi imprezować to też dobrze trafił! Bardzo często są specjalne zniżki w klubach lub imprezy tylko dla studentów organizowane przez SU ? zaraz obok uczelni znajduje się pyszny bar mleczny, a restauracje w centrum handlowym nieopodal oferują kilkanaście % zniżki specjalnie dla studentów. Bydgoszcz nie jest ogromnym miastem, ale gdy akurat znajdziecie chwilę żeby podnieść nos z nad książek to zawsze coś się znajdzie do roboty na mieście. W końcu Bydgoszcz trafiła do 10 najlepszych miast europejskich wartych odwiedzenia nie z byle powodu :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru tego kierunku, bo był moim wymarzonym już od kilku lat, i z zajęć na zajęcia przekonuje się do niego co raz bardziej :) Polecam go osobom bardzo zorganizowanym, nie bojącym się wyzwań i nowych doświadczeń. Nawet ktoś, kto nie kocha chemii tylko po prostu ją lubi da sobie radę, wbrew pozorom na pierwszym roku więcej jest biologii niż chemii ? jeżeli komuś zależy na ludzkich relacjach między studentami, luźnych wykładowcach rozumiejących, że ich przedmiot nie jest jedyny na studiach i nie robiących zawsze pod górkę, mieszkaniu w przyzwoitej cenie, normalnych cenach w sklepach czy nawet ogarniętej komunikacji miejskiej, to jest miasto i uczelnia dla niego :)

Strony