Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 35

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dobra tam, każdy wie, że nauki będzie w ch***rę, więc do rzeczy. Dam wam rady, które sam bym chciał usłyszeć, bo opisów tej gehenny macie tu wystarczająco dużo.

Pierwszy rok to dżungla, w której trzeba przetrwać. W liceum wydawało mi się że jestem świetnym uczniem; anatka mnie sprowadziła na ziemię już po drugim kolosie (bo do pierwszego mnie nie dopuszczono XD nie polecam zapominać o kartkówkach z e-learningu). Oczywiście są ,,obkute lochy" dbające o oceny (podziwiam) ale ta uczelnia serio uczy pokory i cieszenia się ze zbawiennej trójeczki. Dobrze się od razu nastawić, że zmieniliście mode gry na hardcore survival i nie będziecie mieć takich samych wyników jak w peaceful liceum. To oszczędzi wam frustracji. Naprawdę.

Najlepiej też od początku szukać sposobu, w jaki najskuteczniej się uczycie. Wypracowanie swojej metody to klucz do zdania tych studiów.
+ nauczcie się cenić czas. Siedzenie cały dzień nad książkami przez cały rok to bujda, nikt zdrowy nie jest w stanie tak żyć (no i co to za życie) więc trzeba umieć pozwolić sobie na odpoczynek, a jak już siadacie do nauki to wyciągnąć z tego jak najwięcej. Jakość nie ilość.

No i uczelnia jest miejscem w którym ty sam się uczysz, a nie ktoś cię uczy. Owszem, możesz trafić na super wykładowcę - lucky for you! korzystaj ile możesz, bo niestety szybko się wasza współpraca zakończy, wraz z pędzącym do przodu tokiem nauczania i nowymi przedmiotami. Ogólnie licz tylko na siebie, bo w większości zajęcia niewiele dają (i na WUMie i wszędzie indziej, ale WUM wymaga dużo więcej) i jeśli nie zadbasz sam o siebie, to nikt inny tego nie zrobi.

Co więcej? Szanuj wszystkich pracowników. Pomijam fakt, że w ogóle powinno się szanować ludzi, zwłaszcza w tym zawodzie, ale tutaj naprawdę potrafi to uratować tyłek. Czasem miałem wrażenie że np. doktor ma dosyć zarówno studentów jak i generalnie życia, ale wciąż byłem miły i pod koniec roku był dla nas dużo milszy. Generalnie wiele osób zapomina, że ci legendarni asystenci, mogą być zmęczeni/wredni na zajęciach bo np. właśnie skończyli operację, albo mieli wyjątkowo ciężkich pacjentów (albo mogą być po prostu wredni ofc. Chodzi mi tylko o to, by nie oceniać tego pochopnie. To też są ludzie wbrew pozorom.)

Co do asystentów - tak się złożyło, że naszego często nie było lub się spóźniał. To też nie siedźcie bezczynnie tylko wykażcie inicjatywę i opracowujcie modele samemu, albo pójdźcie posłuchajcie, jak np. jakiś inny opowiada. Łącznie krążyłem między 5 asystentami i 3 salami, jak się nie przeszkadza to nikt nie powinien was wygonić. Swoją drogą potem byłem jedną z 2 osób w całej grupie które zdały szpilki za 1 razem, cała reszta wolała marudzić, że ,,doktora znów nie ma to jak my biedni mamy się nauczyć".

Kolejna sprawa. Możecie dosłownie wylecieć przez podejście ,,dobra tam zawsze jest 2 termin". Podejść macie tylko 3, w tym roku żadna katedra, nawet z jakiś durnych przedmiotów nie dała 4. Traktujcie poważnie każdy z nich, bo jak potem zakład histologii postanowi zrobić trzy trzecie terminy kolosów jednego dnia a wy będziecie musieli podejść do wszystkich trzech no to XD powodzenia.

No i wybierzcie kompetentnego starostę grupy. Na WUMie dezinformacja i chaos są bardzo powszechne, ktoś, kto będzie w stanie to chociaż trochę ogarnąć będzie zbawieniem. Jeśli się da to przegadajcie to jeszcze przed początkiem roku, bo każą wam go wybrać już na samym początku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ogólnie biblioteka jest cacy i do uczenia się i wypożyczania książek (jest ich sporo ale studentów też, więc jeśli chcecie jakiś podręcznik to lepiej na początku roku go wypożyczyć + pilnować terminów zwrotu bo i tak pusty portfel będzie jeszcze bardziej pusty). Ludzie piszą o kołach i innych takich - mordy, gdzie wy macie te koła? XD Może są ale nie wyobrażam sobie uczestnictwa w nich na pierwszym roku.

Ogólnie WUM jest serio duży. Największe szpitale w Wawie są jego częścią, wszystkie inne mają z nim porozumienia, więc np. jeśli chodzi o praktyki wakacyjne to są spore możliwości i żadnych problemów oprócz dezinformacji, która jest w każdym elemencie funkcjonowania tej uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ogólnie mój rok mnie bardzo zaskoczył. Chyba pierwszy raz w życiu udało mi się znaleźć prawdziwych przyjaciół w grupie/klasie XD
Praktycznie nie ma rywalizacji, raczej jest wspólna walka o przetrwanie, ramię w ramię. Elegancka współpraca jeśli chodzi o dyski. Róbcie i ceńcie bazunie, albowiem dobro jest to narodowe (chociaż nigdy nie wchodzi w 100%, zawsze muszą jakieś swoje pytania dorzucić).

Polecam znaleźć sobie grono do wspólnej nauki, to potrafi być bardzo motywujące. Na WUM zazwyczaj jednak trafiają ludzie ambitni i pracowici, więc nie powinno być to aż tak trudne.

Co do pracowników uczelni, to różnie bywa ale nie ma co się źle nastawiać. Gruba większość jest serio miła. Nie dawajcie im powodów, by się to zmieniło i będzie git. A jak ktoś jest wredny to cóż XD jeśli masz życiowy problem, bo ktoś jest dla ciebie niemiły to zaczekaj aż pójdziesz pracować z pacjentami XD

Życie w mieście

Droga. Wawa jest droga. Zawartość mojego portfela wzięła i zniknęła pomimo oszczędnego studenckiego trybu życia.

Pomijając to, Wawa ma swój urok. Jeśli macie znajomych to jest od groma atrakcji. Samo anatomicum jest zaraz obok centrum handlowego, z kinem, masą miejsca z żarciem. Są z 4 żabki w okolicy i kawiarnia, fajny bar przystanek dalej XD

Komunikacja jest świetna, metro sprawia że w pół h jesteś po drugiej stronie naprawdę wielkiego miasta (więc mieszkanko nie musi być jakoś bardzo blisko centrum, by dało się szybko dojechać).
Polecam założyć kartę miejską, bo po pandemii jest sporo kanarów. Można nabić na legimkę studencką, fajna opcja (chociaż uwydatnia szczupłość portfela XD).
95% zajęć odbywa się w centrum lub na banacha, między którymi jest połączenie i autobusowe i tramwajowe, do wyboru do koloru.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie porównując z historiami ludzi z innych uczelni to WUM wgl nieporównywalnie więcej wymaga w stosunku do tego, co daje od siebie. Egzaminy są wyjątkowo trudne, nawet jak na lekarski.
Może ta uczelnia została przeze mnie niewystarczająco skrytykowana, powinienem bardziej się powkurzać za straty moralne (które były ogromne i dosłownie byłem na SSRI jakiś czas) ale wczoraj miałem ostatnie zaliczenie i zdałem ten 1 rok, więc mam dobry nastrój XD

Powiem tak: jeśli idziecie na lek bo hajs to odradzam całym sercem, bo za taką ilość roboty to można by 3 razy nabyć inny, bardziej finansowo opłacalny zawód.

Jeśli chcecie komuś pomagać, to też inne zawody oferują tę opcję. I nie tak ogromnym osobistym kosztem.

A jeśli jesteście wariatami których medycyna po prostu szalenie fascynuje (jak ja np.) to WUM jest dobrym miejscem do rozwijania swojego pracoholizmu. Chyba nie polecam, ale równocześnie nie żałuję.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zdecydowanie więcej nauki w liceum. Tam to było naprawdę łatwo sporo osiągnąć, a na studiach się człowiek zderza z rzeczywistością siedzenia dniami nad książkami. Jeżeli się dobrze rozplątuje to da się mieć wolne, podobno pierwszy rok jest najcięższy i w sumie mogę potwierdzić, bo jak na razie się sprawdza. Książki to głównie grube podręczniki i atlasy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Sposobów rozwoju jest sporo, chociaż myślę, że bardziej można skorzystać z nich na późniejszych latach. Jest dużo kół i innych inicjatywy, w których można brać udział. Poziom zajęć jest czasem, aż za wysoki i duże wymagania. Jednak uczelnia dobrze przygotowuje do pracy pod względem zdobytej wiedzy. Daje tez możliwość odbycia praktyk w wielu miejscach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Różnie to bywa. Akurat nie za bardzo spotkałam się z wyścigiem szczurów ale wiem, że jest na porządku dziennym i sporo znajomych ma z tym problem.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny pokoju w mieszaniu to około 1 tysiąca zł, kawalerka i prywatny akademik to około 2 tysięcy.

Życie w mieście

Uczelnia ma dobry dojazd. Większość zajęć na pierwszym roku tak naprawdę odbywa się w centrum więc problemu z dojazdem nie ma. Również na kampus Banacha da się dojechać kilkoma autobusami i tramwajami.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Trochę żałuje wyboru uczelni, ponieważ na innych w Polsce zdecydowanie łatwiej da się zaliczyć anatomię, która na WUMie tak naprawdę spędza sen z powiek i przysparza dużo problemów. Zdecydowanie zajęcia są prowadzone zbyt szczegółowo i nałożone są za duże wymagania na studenta.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Niezmiernie dużo bezmyślnego kucia, średnio przydatnego w kolejnych latach. W kolejnych latach objętościowo mniej materiałów do wkucia, jednak system zakuj zdaj i zapomnij (bo takich ilości bezużytecznej wiedzy nie da się zapamiętać) ma się niesamowicie dobrze.
Na całych studiach bardzo mało zajęć praktycznych, raczej sama teoria. Studia jako takie nie przygotowują do pracy w zawodzie.
Biblioteka jest dość bogata, większość książek da się spokojnie wypożyczyć lub korzystać z przekazywanych sobie z roku na rok skryptów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dużo różnych kół studenckich - kto chce się zakręcić w danym temacie, raczej będzie mieć do tego przestrzeń. Jak najbardziej można próbować pracować naukowo.

Same zajęcia obowiązkowe bardziej przeszkadzają w uczestniczeniu w w/w kołach, niż pomagają w zdobyciu sensownej wiedzy. Mnóstwo teorii, niemalże 0 praktyki i 0 przygotowania do pracy w zawodzie.
Jakość zajęć również leży - w grupach jest po 5 i więcej studentów (idziecie do pacjenta w 7 osób - ani pacjentowi się to nie podoba, ani wy się niczego nie nauczycie, bo jest was za dużo). Czasami zajęć w ogóle nie ma.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jest trochę super asystentów, jednak tych kiepskich jest 10x więcej. Ogólnie nie spodziewaj się, że dla wykładowcy będziesz kimkolwiek wartościowym. Dla władz dziekańskich również.
Między studentami jest różnie... rzadko kiedy jako grupa znajdują porozumienie i potrafią wystosować wspólne stanowisko, ale dużo też zależy od starosty roku/grupy. W grupach już jest inaczej i raczej porównywalnie z innymi uczelniami.

Życie w mieście

Komunikacja jak najbardziej istnieje i funkcjonuje, choć WUM jest skomunikowany może 5/10. Część zajęć odbywa się w różnych szpitalach rozsianych po całej Warszawie, więc czasami trzeba będzie się przygotować na codzienne wycieczki na drugi koniec miasta.
Pod względem rozrywek i gastronomii wybór jest chyba największy możliwy w Polsce.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Generalnie nie polecam WUMu ani trochę. Strasznie żałuję, że spędziłem na tej uczelni tyle czasu. Nie wszyscy są aż tak rozczarowani WUMem, ale z drugiej strony nie znam też nikogo, kto by stwierdził, że to była dobra uczelnia, z sensownym tokiem nauczania i wartościowymi zajęciami.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogólnie pierwszy rok na WUMie wspominam jako przyjemny - zajęć z 3-4 godziny dziennie na uczelni, zwykle w godzinach popołudniowych. Na wykłady nikt szanujący swój czas nie chodził. Pouczyć się trochę trzeba było przed kolokwiami (był to dużo większy materiał niż na klasówki w liceum). W porównaniu z klasą maturalną miałem dużo więcej czasu wolnego (więcej było nauki w domu, ale duuuużo mniej zajęć), na spokojnie mógłbym pójść do jakiejś pracy. Na egzaminach - nie było tragedii, z mojej grupy wszyscy przetrwali, za wyjątkiem 3 osób, które same odeszły, bo stwierdziły że medycyna nie jest dla nich.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia nudne, lecz z tego co mi wiadomo na innych uczelniach lepiej nie jest. Ogólnie spośród uczelni medycznych WUM daje naprawdę dużo możliwości. Mnóstwo kół naukowych niemal w każdej dziedzinie medycyny zabiegowej i niezabiegowej, a także laboratoryjne (immunologiczne, histologiczne). Rozwój naukowy (publikacje, konferencje) zainteresowanej osoby zależy jednak w ogromnej mierze od szczęścia i zaangażowania opiekuna koła. Po studiach myślę, że będzie beznadziejnie (przynajmniej w Polsce) - liczba miejsc na lekkie/dochodowe/ciekawe specjalizacje jest bardzo mała. Nawet gdy zdobędzie się wymarzone miejsce, starsi lekarze często wysługują się rezydentami i nie uczą jak wykonywać wysoko punktowane i przynoszące duże zyski procedury (np operacje okulistyczne, zabiegi z dziedziny kardiologii inwazyjnej).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Żadnego wyścigu szczurów nie zauważyłem, pozytywnie zaskoczyła mnie atmosfera na uczelni. Wykładowcy są i bardzo wspaniali i beznadziejni.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje zwykle są po około 1000-1300 złotych miesięcznie, jednak jak już trochę się pomieszka i pozna trochę ludzi, to dochodzi do sytuacji gdy jakiś znajomy znajomego ma coś taniej na wynajem. Obecnie (06.2022) płacę 900zł za pokój w centrum.

Życie w mieście

Komunikacja świetnie rozwinięta, jednak Warszawa jest bardzo drogim miastem. Wszelkie imprezowanie i stołowanie się na mieście jest z mojego punktu widzenia bardzo drogie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jako licealista marzyłem o medycynie, ale teraz nie wybrałbym ponownie kierunku lekarskiego. Moi znajomi z liceum po innych kierunkach mogli pracować w trakcie studiów w swoich zawodach, obecnie zarabiają tyle, a czasem nawet więcej, ile ja będę dostawał na rezydenturze za 3 lata (żeby było jasne - nie miałem gap yearu). Na tych studiach ciężko jest znaleźć pracę, która da jakiekolwiek możliwości rozwoju - większość moich kolegów daje korki/pracuje po mcdonaldach. Jeśli jednak musiałbym iść na medycynę poszedłbym ponownie na WUM.
Przyszłym pokoleniom daję rady
1) zastanówcie się czy po 5 latach studiów dalej będziecie się dobrze czuli będąc na utrzymaniu rodziców/pracując za najniższą krajową
2) jeśli jednak postanowicie podjąć studia lekarskie, to pierwsze 2 lata idźcie po najmniejszej linii oporu - ja obecnie nie pamiętam nic z takich przedmiotów jak histologia i biochemia
3) uczcie się języków - w Polsce prawdopodobnie będzie na wymarzoną przez Was specjalizację po 10 chętnych na jedno miejsce - zwłaszcza po zwiększaniu limitów przyjęć na medycynę przez rząd.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo więcej nauki na pamięć (anatomia), ale jednocześnie mniej zajęć niż w liceum, dużo nauki indywidualnej. Czy więcej czy mniej czasu wolnego zależy od tego kto co robił w liceum. Generalnie trzeba nauczyć się uczyć. Potem jest łatwiej właśnie dlatego, że każdy odkrywa jak się uczyć.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć - anatomia nauczana jak 200 lat temu (standard w Polsce chyba), obowiązują grubsze książki niż na UJ.
Kół naukowych jest mnóstwo, ale mało kto ma czas na to na pierwszym roku. Potem warto, bo ilość zajęć praktycznych pozostaje mała.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy/asystenci zależy. Zakład anatomii nie ma pojęcia o szacunku do studenta czy jakiejkolwiek komunikacji. Nie jest to zdecydowanie standardem.

Wyścig szczurów? Nie odczułam na razie. Bardzo sobie pomagamy, bo inaczej chyba można by zwariować.

Jak jest z mieszkaniem?

Drogo. Pokój ok. 1000 zł, kawalerka 1500 w górę. Zajęcia na pierwszym roku są głównie na Chałubińskiego w centrum, polecam gdzieś w okolicy wynająć. Kolejne lata po całej Warszawie prawie, więc warto mieć dobrą komunikację. Metro prawie bezużyteczne, bo na Ochocie (drugi ważny kampus) metra nie ma. Ochota jest tańsza niż centrum i tam też warto wynająć.

Życie w mieście

Komunikacja dobra. Dojazdy raczej ok, ale warszawa jest bardzo duża więc można naprawdę dojeżdżać 1.5 h jak ktoś mieszka z rodzicami po drugiej stronie Wawy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję uczelni. Nie wiem czy gdziekolwiek jest tak naprawdę lepiej. Ale - polecam dowiedzieć się w jakich grupach są prowadzone zajęcia kliniczne. To dopiero 3 rok i wyżej ale to zupełnie postawa. Na WUMie bywa kiepsko. 6-8 osób. Także warto rozważyć zdawalność pierwszego roku (WUM ma dużą), bo jak to nauczy się anatomii nie ma żadnego wpływu w kolejnych latach, a nie ma po się stresować dziwnymi wymaganiami.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość materiału, jaką trzeba przyswoić jest nieporównywalna z tą potrzebną na maturę z trzech rozszerzeń (biol-chem-mat). Jak myślisz, że w liceum uczyłeś/aś się bardzo dużo to na studiach musisz to pomnożyć razy kilka. Niejednokrotnie materiał podzielony jest tak, że aby nauczyć się porządnie na następne zajęcia z polecanych przez zakład podręczników trzeba byłoby nie spać, nie jeść i robić sobie przerwy tylko na siku. W drugim semestrze jest prościej, ale to prawdopodobnie kwestia przyzwyczajenia do ilości materiału. Pierwszy rok uczy przede wszystkim elastyczności i radzenia sobie ze stresem, bo jak się nie opanuje tych umiejętności to można pie***lca dostać.

Na pierwszym roku największy problem sprawiają dwa przedmioty o dość wysokim poziomie trudności: anatomia i histologia, ze szczególnym naciskiem na tę pierwszą. O ile zakład histologii jest na ogół prostudencki i nikt tam nie chce specjalnie uwalić biednego studenciaka, tak anatomia to jest jakaś tragedia. Od zawsze były z tym zakładem problemy, zwłaszcza organizacyjne, ale w tym roku to jakaś katastrofa. Ja rozumiem, że pandemia i w ogóle, ale bądźmy ludźmi. Jeżeli brak asystenta na sali, zapominanie o kolokwium, układanie egzaminów z pytań "z głębokiej d**y" (35% zdawalność w pierwszym terminie i żadnej 5 na około 620 studentów jest dość sporym osiągnięciem) i zniszczone preparaty są na tej uczelni normą, to niestety muszę Ci ją serdecznie odradzić. Oczywiście, zdarzają się asystenci, którzy chcieliby studentowi nieba uchylić, mają ogromną wiedzę i sprzedają jakieś ciekawe smaczki z życia lekarza, ale oni sami sytuacji nie naprawią. Pozostałe przedmioty są mniej ważne, ale często irytują samą swoją obecnością. Jedne prowadzone gorzej, a drugie lepiej.

Oczywiście wszystko jest do zdania i jestem pewna, że zdecydowaną większość ludzi zobaczę jeszcze na drugim roku. Tylko po co takim kosztem? Jest parę innych uczelni w Polsce, które mogą pochwalić się wyższym poziomem nauczania i wynikiem LEKu niż My, a nie rzucają studentom kłody pod nogi.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki jest moim zdaniem wystarczające i polecam z niej korzystać. Książki są skrajnie drogie, a tak naprawdę nie jesteś w stanie przewidzieć z czego będzie Ci się najlepiej uczyć. Na dyskach są praktycznie wszystkie polecane podręczniki i atlasy + notatki i skrypciki robione przez studentów. Przed szpilkami naprawdę warto przejrzeć prezki i medyczne wuzetki. Mi to bardzo pomogło i każde kolokwium praktyczne z anatomii przychodziło mi dość łatwo. Warto zapisywać sobie nazwy struktur (oczywiście w 3 językach), które widzisz i następnie sprawdzać z kluczem, bo niektóre potrafią być naprawdę tricky.

Nie polecam kupować notatek. Są zwykle totalnie bezużyteczne, bo pytania na kolokwiach i egzaminach są dużo bardziej szczegółowe. Większość określiłabym jako słaba podróbka Skawiny. Z kolei własne notatki to już zupełnie inna bajka, ale to każdy wyrabia sobie swój własny sposób na naukę.

Kół naukowych jest dość dużo i można w nich przebierać. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ogromnym plusem lekarskiego jest to, że jak już się przemęczysz te parę lat to potem nie powinno być problemów z zatrudnieniem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Przeżyłam ten rok w dobrym zdrowiu głównie dzięki wspaniałej grupie dziekańskiej. Między studentami panuje przeważnie atmosfera wsparcia i pomocy, chociaż zdarzają się wyjątki. Zdarzają się osoby, które próbują napędzać "wyścig szczurów", ale na całe szczęście są zdecydowaną mniejszością na uczelni (ilość takich osób mogę policzyć na palcach jednej ręki). Najważniejsze to odciąć się od ich wpływu i nie słuchać ile to oni nie przerobili stron Bochenka przez weekend, albo jak dużo nie powtórzyli. Można się szybko nakręcić, niepotrzebnie zestresować i zacząć robić podobnie, trując życie nie tylko sobie, ale także innym. Chcę zaznaczyć też, że zdecydowana większość studentów ma bardziej ludzkie podejście do życia i studiowania.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są wysokie, ale to stolica i nikt nie powinien być zdziwiony. Zwróć uwagę na dobry dojazd. Przy wynajmie mieszkania polecam dokładnie przeczytać umowę, a nawet poprosić o wysłanie jej wcześniej mailem i przeanalizować ją z kimś, kto się na tym zna, bo nie brakuje oszustów.

W akademiku nie mieszkałam i nie znam nikogo, kto by się na niego zdecydował, ale wiem, że istnieją. Jest nawet parę prywatnych w przystępnej cenie i o dość wysokim standardzie.

Życie w mieście

Na pierwszym roku zajęcia odbywają się głównie w collegium anatomicum na Chałubińskiego, więc najważniejsze jest dobre połączenie z centrum. Komunikacja miejska w Warszawie jest świetna, ale radzę omijać szerokim łukiem autobusy głównie ze względu na możliwość utknięcia w korku. Metro i tramwaje - pierwsza klasa.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie medycyna sama w sobie jest ciekawa i fascynująca, ale uczelnia jak i sposób nauczania mocno mnie rozczarował. Bardzo łatwo jest się zniechęcić, zwłaszcza na początku roku jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do umienia wszystkiego niskim nakładem pracy. Poziom jak i wyposażenie sal w większości znacznie odbiega od krajowych standardów.

Wyboru kierunku absolutnie nie żałuję, natomiast uczelni - owszem. Z obecnym doświadczeniem jakbym miała wybierać po raz drugi najprawdopodobniej padłoby na Poznań lub ewentualnie Łódź. Mam ogromną nadzieję, że ktoś zrobi porządek na naszej uczelni i ogarnie ten bajzel, bo naprawdę mamy predyspozycje do polepszenia warunków studiowania. Moja niska ocena jest podyktowana głównie poziomem zakładu anatomii. Oceniając uczelnię nie biorąc go pod uwagę dałabym 4 gwiazdki.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest ogólnie bardzo dużo. W szczególności ciężka jest anatomia, której nauka praktycznie nigdy się nie kończy. Często wymagana jest znajomość szczegółów z wielotomowego Bochenka. Mi szczególna trudność sprawiły wejściówki, które potrafią być bardzo szczegółowe, kolokwia za to są do przejścia, ale też trzeba włożyć w naukę dużo pracy. Histologia sprawiała mi nieco mniej problemów, zakres materiału był mniejszy, wejściówki dość przyjemne, kolokwia też w miarę do zdania. Pozostałe przedmioty nie wymagają poświęcania im jakoś dużo uwagi, nie ma z nich egzaminów. Ogólnie porównując do liceum - nie ma porównania zupełnie inna liga, przygotujcie się na zupełnie nowy poziom kucia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości są naprawdę bardzo duże. Jest to rzecz, którą w WUMie lubię najbardziej i która rekompensuje wszelkie niedociągnięcia. Kół naukowych jest pełno i niektóre działają naprawdę świetne. Można pisać prace naukowe, chodzić na dyżury, zobaczyć jaka dziedzina medycyny nas interesuje najbadziej. Oprócz tego mamy też IFMSA, organizacje która jeśli się w niej udzielamy, pozwala nam na odbycie praktyk czy wymian naukowych za granicą. Ogólnie bardzo polecam :)))

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o atmosferę, bywa różnie. Zakład anatomii jest chyba najmniej prostudencki - zdarzają się bardzo mili asystenci, ale często trafiają się także bardzo wymagający i niewyrozumiali. Pozostałe zakłady z którymi miałam styczność bardzo przyjazne i pozytywne nastawione do studentów. Atmosfera między studentami zależy w dużej mierze od grupy - często studenci wzajemnie się nakręcają, co wzmaga stres (np. przed egzaminami), zdarzają się tez donosiciele. Ogólnie WUM to duża uczelnia i tak naprawdę możecie trafić na chyba każdy typ człowieka, jednak większość osób które poznałam osobiście to przemiłe i pomocne osoby. Wiele ludzi można poznać w ramach działaności ponadprogramowej, czy na wyjazdach studenckich.

Jak jest z mieszkaniem?

Ja mieszkam w Warszawie, ale z tego co wiem - tanio nie jest. W okolicy WUMu jest dużo pokoi na wynajem, spokojnie można znaleźć coś 10 min na piechotę od uczelni. W porównaniu do innych miejsc w Polsce wynajem bywa dość drogi. Jeśli chodzi o akademik to ceny raczej spoko.

Życie w mieście

W Warszawie wiele się dzieje, każdy znajdzie coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru uczelni, ani kierunku. Mimo, że nie radzę sobie niekiedy z natłokiem materiału, nie zmieniłabym uczelni na „mniej wymagającą”, kierunek też jest super ciekawy. Jednak jeśli wybieracie WUM należy uzbroić się w cierpliwość. Organizacja na tej uczelni leży i kwiczy. Sprawy informatyczne są totalnie nieogarnięte (nauczanie online było na początku prawdziwym chaosem), do dziekanatu cud się dodzwonić, załatwianie praktyk wymaga anielskiej cierpliwości, dezinformacja i niedotrzymywanie terminów to w zasadzie standard. Wiedziałam, ze tak będzie, bo slyszlalam wiele tego typu opinii, ale denerwuje mnie to bardziej niż sądziłam.

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Trzeba uczyć się więcej niż w liceum, anatomia to bardzo dużych nieistotnych szczegółów. Później im dalej w las tym uczyć się prawie w ogóle nie trzeba bo ze wszystkiego wchodzą bazy pytań

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Fajnie że mamy dużo kół i konferencji ale to zajęcia powinny nas najwięcej uczyć a z tym jest słabo, poziom średni, seminariozy z milionem info na slajdach a umiejętności praktycznych niezbyt nabywamy

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Panuje dosyć słaba organizacja, dużo zdarza się miłych lekarzy ale trafiają się też absolutne porażki (pozdrawiam instaklinikę), studenci bardzo spoko

Jak jest z mieszkaniem?

5 lat temu za pokój płaciłam ok 1000zł, plus rachunki to myślę ze ok 1200 miesięcznie

Życie w mieście

Warszawka jak Warszawka, dojazdy spoko (ofc zależy gdzie się mieszka), ja tam wolę wieś osobiście

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mnie te studia totalnie wypaliły, nie mam motywacji do nauki po tych 5 latach, myślę że trzeba oczekiwać dużo mniej jak się na nie idzie, ogólnie teraz mocno bym się zastanowiła drugi raz i nie wiem czy bym wybrała medycynę

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo nauki dużo nauki dużo nauki nie ma czasu na spanie ale od drugiego roku melanż czilera utopia

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Fajne są seksualia ale ogólnie wum 2/10 tak nie za fajnie bym powiedziała, łatwo zginąć w tłumie organizacja leży o wszystkim dowiadujemy się ostatni i jeszcze uczelnia ma do nas pretensje

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami to chyba zależy od grupy ale na osoby których się nie zna to raczej trzeba uważać.. co do wykładowców to w większości jest zle, student ma wiedzieć wszystko i nie ma prawa do własnego życia/czasu/odpoczynku/choroby/zmęczenia/błędu/zdania... czy student ma w ogóle do czegoś prawo?

Życie w mieście

Warszawa jest super ale jeśli się tam nigdy nie mieszkało to trzeba wziąć pod uwagę ze czas dojazdu który jest „spoko” jednak będzie wyraźnie dłuższy niż w każdym innym polskim mieście. komunikacja jest fajna ale trzeba pamiętać ze czas w jakdojade to raczej optymistyczna wersja. a jak chodzi o dojazdy to dużo zajęć jest rozrzuconych po całym mieście i często trzeba pokonywać w ciągu dnia naprawdę duże odległości w komunikacji

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

wum ssie, wybierzcie coś prostudenckiego (ale na gumed to bym się nie zamieniła hehe). a no i uważajcie na niestacjo bo to jednak oszołomy

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki jest nieporównywalnie większa niż w liceum. W szkole średniej dużo rzeczy można było wydedukować, były logiczne. A na 1 roku trzeba po prostu kuć. Poza tym zmienia się też sposób samej nauki. Już nikt nie będzie nad Wami stać i wykładać Wam materiał. Na studiach uczycie się przede wszystkim sami, a na zajęcia przychodzi się z już opanowanym materiałem.
Anatomia to dramat. W mojej grupie na ćwiczeniach w prosektorium było prawie 40 osób, pozostawiam do interpretacji, ile z takich zajęć można wynieść. Wiadomo, że dużo zależy od asystenta, na którego się trafi i jego zaangażowania, ale ja z tych zajęć wynosiłam co najwyżej poczucie zmarnowanego czasu i bezsensu istnienia. Wejściówki na początku zajęć, które zamiast mieć na celu sprawdzenie, czy coś przeczytaliśmy są po to, żeby studenta uwalić. Ogólnie nie ułatwiają niczego i robią, co chcą. Zakres wymaganego materiału to często zagadka.

Warto zadbać o swoje zdrowie psychiczne i o dystans, bo ten przedmiot potrafi wyssać życie z ludzi. Przestrzegam przed wywieraniem na sobie zbyt dużej presji. Tutaj, szczególnie na początku, trzeba się cieszyć z nawet każdej zdanej wejściówki, a 3 to całkiem przyzwoita ocena (ważne, że zaliczone!).

Histologia nie jest taka zła, może nie jest to najciekawszy przedmiot, ale ja miałam wspaniałego asystenta, więc zajęcia wspominam dobrze. Sesja była już gorsza. Poziom pytań nie był normalny, ale spowodowane było to tym, że egzamin był zdalny.

Żeby nie było tak pesymistycznie, 2 rok to zupełnie inna bajka. Przedmioty są w większości ciekawe, dużo procesów jest również na zrozumienie, widać związki przyczynowo-skutkowe. Mam poczucie, że ten zakres materiału jest możliwy do przyswojenia. Wiara w sens mojego istnienia na tych studiach powróciła.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kół naukowych jest dużo, każdy znajdzie sobie coś dla siebie, ale nie sądzę, żeby ktoś na pierwszym roku miał na nie czas albo wystarczającą wiedzę, żeby cokolwiek z nich wynieść, ale teraz większość spotkań ma postać ogólnodostępnych webinariów, więc jeśli coś kogoś zainteresuje można bez problemów wejść i posłuchać (nawet jeśli nie jest się członkiem koła).
Czytelnia jest wspaniała, bardzo lubiłam się tam uczyć. Wypożyczalnia długoterminowa niby dobrze zaopatrzona, ale nie ma wystarczająco książek dla wszystkich studentów. Warto jak najszybciej po otrzymaniu legitymacji zarezerwować książki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy. Podejście asystentów zależy od tego na kogo się trafi. Jeden będzie świetny, a drugi zauważalnie utrudni życie. Na 2 roku jest zdecydowanie lepiej, przez 1 rok trzeba po prostu przejść. Organizacja jest mocno średnia. Uczelni nie nazwałabym prostudencką.
Wyścigu szczurów nie zauważyłam. Studenci współpracują ze sobą, wymieniają się materiałami. Myślę, że istnieje takie poczucie wspólnoty, że tkwimy w tym wszystkim razem. Na plus zdecydowanie sprawne działanie samorządu.

Jak jest z mieszkaniem?

Za pokój w dobrej lokalizacji trzeba zapłacić powyżej 1000zł.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo dobrze rozwiązana. Dojazdy na zajęcia nie są problemem. Na 1 roku zajęcia są głównie w dwóch lokalizacjach: kampus Banacha oraz Collegium Anatomicum (okolice dworca centralnego). Przed pandemią: nieograniczone możliwości spędzania czasu wolnego (jeśli ktoś taki posiada xd), teraz wiadomo jak jest.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wybrałam tę uczelnię ze względu na to, że pochodzę z okolic. Pierwszy rok jest ciężki zarówno naukowo jak i psychicznie. Studiowałam tylko tutaj, więc nie jestem w stanie stwierdzić, czy to, czego doświadczyłam było standardem czy może wypada słabo. Jeśli chcecie wybrać WUM tylko ze względu na "prestiż" tej uczelni to nie jest to dobry pomysł.

Strony