Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 22

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nie podejmujecie decyzji życiowych na podstawie opinii na biologhelp - niektóre osoby wylewają tu swoje frustracje po nieudanym pierwszym semestrem. Prawda jest taka, że mimo obowiązków wojskowych jest czas na naukę tylko nie można zostawiać wszystkiego na ostatni moment [część osób tak działa i później płaczą].

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom nauczania jest dokładnie ten sam co na studiach cywilnych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacje miedzy studentami są zupełnie inne niż na studiach cywilnych ze względu na to, że jesteśmy skoszarwani, jest przyjemniej.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje może nie są za ładne, ale chociaż potrafią być małe.

Życie w mieście

Łódź jest niestety nie za ładna.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Spróbuj samemu, pierwszy rok do niczego Cię nie zobowiązuje. [Poza przysięgą wioskową]

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

O 1 roku ciężko mi się wypowiedzieć, bo zaczynałem w 2020 roku. Wtedy ten kierunek i wojsko wyglądało zupełnie inaczej. Z tego co słyszę to jest gorzej niż za moich czasów. Wtedy byliśmy z racji COVID zamknięci na pół roku od października w koszarach na WCKMed. Okres wspaniały, bo ciągle robiliśmy imprezy na świetlicy, nasi przełożeni nas nie kontrolowali, a jeśli złapali Cię będącego pod wpływem to co najwyżej musiałeś o 3:00 w nocy biegać przez 1h po lesie "Sherwood" kmwtw. Teraz za takie akcje można wylecieć ze studiów. Prace gospodarcze polegające na tym, że jednego dnia trzeba wnieść szafy na 3 piętro, a drugiego je jednak znieść. Ja z chłopakami z mojego rocznika umeblowaliśmy cały jeden akademik (pudel) więc mam nadzieję, że się będzie Wam tam dobrze mieszkać.
Nie oszukujmy się, nauki jest o wiele więcej niż w liceum. Trzeba uczyć się regularnie i nastawić się, że ilość godzin nie wpływa na to czy dostaniesz 5 czy 4 lecz na to czy w ogóle zdasz. Anatomia była prowadzona ciekawie, a asystenci się starali. Histologia od 100 lat w Polsce się nie zmieniła tylko kiedyś rysowało się preparaty radzieckimi kredkami, a teraz używasz amerykańskich kredek (tak jest na każdej uczelni w Polsce). Chemia i biofizyka porażka. Do tej pory pamiętam jak mój kolega dobrze zrobił zadanie na egzaminie z chemii i poprosił o poprawienie oceny z 2 na 3 i usłyszał, żeby nauczył się korzystać z kalkulatora. Trzeba nastawić się na to, że zadaniem uniwersytetu na 1 roku jest odsianie tych co się nie nadają, a naszym żeby się im nie dać. Polecam też zdawać wszystko w 1 terminach, bo w wakacje są szkolenia wojskowe i nie ma czasu na naukę (1 miesiąc wojska, 1 na praktyki i 1 na wydawanie żołdu w Tajlandii) plus była sytuacja, że 3 termin anatomii był po podpisaniu umowy z wojskiem i jak ktoś jednak go nie zdał to płacił 30k, a jak nie podpisał umowy to nie mógł podejść do 3 terminu.

2 rok trochę jest lżejszy, ale nie można osiąść na laurach, że jak już zdałem 1 rok to na pewno skończę studia. Polecam uczyć się fizjo i patofizjo, bo się przydaje na ostatnich latach. W wojsku trzeba podpisać na początku tego roku umowę, że zobowiązuje się pracować dla wojska 12 lat po studiach albo oddać 114k zł (ma się zwiększyć ta kwota do 500k zł w najbliższych latach, bo MON nie przekalkulował, że dając od 1 roku podchorążemu 6,5k zł ten może bez problemu uzbierać sobie te 100k i się od razu wykupić po studiach xd). Wtedy też następuje zmiana w podejściu do Was, bo stajecie się żołnierzami zawodowymi i nagle macie znać cały regulamin WP i robić wszystko co każą, bo wiedzą, że od tego momentu już nie zrezygnujecie (jak zrezygnujecie po 1 roku to nie płacicie nic, a potem licznik się nabija).

3 rok jest chyba najcięższy. Farma z prof. Kowalczykiem kosi równo niczym maszynka głowy przed unitarką. O patomorfologii z byłym rektorem nie wspomnę. Po prostu się trzeba uczyć codziennie ile się da. Na każdym roku znajdzie się ktoś kto napisze e-mail do zakładu farmy z pretensjami o kolokwia co kończy się uwalaniem na kolejnych xd.

4 rok to inny wymiar. Możecie swoje monodolary zgromadzone po 3 roku wydawać na podróże co weekend. Wszystkie egzaminy wchodzą jak masełko. Kończą się bezsensowne przedmioty i zaczyna się era zbierania bezsensowych wywiadów, których nawet nie omówicie. Nagle stajecie się przyszłymi lekarzami. Jeśli wykażecie zainteresowanie, to większość lekarzy pokaże Wam wszystko o co poprosicie. Koła naukowe stają przed Wami otworem. Prace naukowe same się piszą , bo macie tyle wolnego czasu. Ten rok to ziemia obiecana w ciągu tych 6 lat. Polecam wykorzystać ten rok na rozwój Waszych medycznych zainteresować czy każdych innych.

5 rok zaczyna trochę z lekkim przytupem wchodzić. W zależności jak ułoży Wam się plan może być przyjemny albo wymagający, ale również jest miło chociaż nauki jest więcej niż na 4.

6 rok to już totalne przepalenie wojskiem i chęć skończenia tego cyrku jak najszybciej. 4 egzaminy ustne (każdy złożony z praktyki i teorii) do zdania w terminie jaki sobie ustalicie z Waszym egzaminatorem. Na wojsko kładziecie już potężną lachę i tylko się uczycie pod te egzaminy i KET (taki LEK, ale uczelniany). Wspaniały rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia daje ogromne możliwości. Zaczynając od kół naukowych, erasmus, IFMSA, praktyk zagranicznych do konferencji. Trzeba tylko chcieć i znaleźć czas. Polecam, żeby pod koniec studiów nie mówić sobie "a mogłem zrobić to albo tamto".
Jeśli chodzi o taką przyziemną stronę to jest przyzwoicie. Po 6 latach uważam, że UMED Łódź jest najnowocześniejszą uczelnią medyczną w Polsce. Są minusy jak na każdej uczelni, ale jak się wytrzyma pierwsze 3 lata to jest już bajka. Potrafią jednak robić pod górkę na 1 czy 2 roku, ale to tak jest na każdej uczelni nie oszukujmy się. Trzeba oddzielić ziarno od plew.

Jeśli chodzi o wojsko to sytuacja jest ciekawa. Mianowicie powiedzą Wam co to oni Wam nie zaoferują, a kończy się to w lipcu na uczeni się o donośności artylerii w Polsce albo jak zbudowany jest KTO Rosomak. Najlepszą rzeczą jest na 5 roku poligon wojskowy "Military Doctor". Czysta perełka medycyny wojskowej. Ściągany jest cały sprzęt z okolicznych jednostek w tym śmigłowiec z Tomaszowa Mazowieckiego i rozpoczyna się wojna. Tam ćwiczymy od 1 kontaktu z poszkodowanym w okopie do transportowania go do MEDEVAC z placówki 2 poziomu do 3 poziomu. Poezja, ale to tylko 1 tydzień przez całe studia xd.

Wojsko ogólnie będzie utrudniać Wam wszystko na każdym kroku. Jedynie komendant jednostki WCKMed będzie po Waszej stronie. Reszta kadry będzie Wam zazdrościć, że w wieku 19 lat zarabiacie 6,5k plus będziecie lekarzami i będą starać się wyżywać na Was. Trzeba mieć psychę, żeby przejść przez to nie kończąc u psychiatry.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Studenci cywilni będą od Was mentalnie 5 lat młodsi. Wy będziecie przejmować się tym czy zaraz wojna nie wybuchnie i nie traficie do szpitala wojskowego, a oni w tym czasie będą myśleć jaki kolor scrubsa wybrać na blok z pediatrii. U mnie na roku są fajne osoby. Są oczywiście jednostki z problemami psychicznymi, ale po apelu porannym zapominacie o nich. Z tego co wiem to teraz na 1 rok potrafią przyjść "wybitne" jednostki, dla których śmieszne jest wrzucenie chłopakowi do pokoju worka z moczem, ale tak jest jak przyjmuje się do wojska każdego kto podniesie rękę. Tutaj 90% ludzi przyszło, bo się nigdzie nie dostało, 5% bo lubi wojsko, a 5% bo im tatuś pułkownik kazał.

Jak jest z mieszkaniem?

Początkowe lata pokój 2 osobowy i wspólne łazienki, a od 4 roku łazienka na pokój. Kuchnie wspólne, lodówek może być 6 na 140 osób. Ogólnie do przeżycia, ale na 6 roku czujesz się jak w więzieniu.
6:20 apel codziennie, a potem szykujesz się i wyruszasz zdobywać wiedzę. Na początkowych latach jeździsz w mundurze na zajęcia, potem nabierasz pewności siebie i w zwykłym ubraniu. Błagam Was jak będziecie już na 4 roku to nie chodźcie w tych spodniach wojskowych, które widziały pralkę ostatni raz po unitarce i fartuchach na odziały tylko kupcie sobie już ten scrups (lekarze potem się śmieją z Was xd)

Życie w mieście

Łódź jest jaka jest. Najważniejsze to jak idziecie na Piotrkowską na imprezę to wracajcie potem razem, bo czasami szanowni obywatele potrafią Was zaczepić. Komunikacja nie istnieje więc ogarnijcie sobie kolegę z grupy co ma samochód i się składajcie na paliwko i parkingi z nim, zaoszczędzicie przez to ogrom czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jako prawie oficer WP i przyszły lekarz mogę powiedzieć tak. Ten kierunek jest unikatowy. Nauczy Was tak życia jak nic innego. Zobaczycie i przeżyjecie tutaj wszystko przez co nic Was potem w życiu nie zaskoczy. Medycyna jest taka sama wszędzie, ale jeśli dostaliście się na jakieś inne studia medyczne to odpuście sobie MON. Nie wybierajcie tych studiów tylko dla tych pieniędzy, bo się sparzycie i będziecie tylko marudzić od 1 roku. Wojsko jest specyficzne. Takich debi.. co zajmują wysokie stanowiska nigdzie nie spotkacie. Idiotyczne decyzje przełożonych przeplatają z zajebistymi momentami ze znajomymi. Wiadomo, że po studiach staż możecie robić tylko w szpitalach wojskowych i potem Was przydzielają na jednostki wojskowe, ale to jest do przeżycia (zawsze można się wykupić). Jeśli tego nie czujesz to nie idź, bo będziesz nienawidzić tego miejsca. Ja zaczynałem jak było lżej na 1 roku więc bym powtórzył tą przygodę, ale w obecnym formacie bym tego miejsca nie wybrał. Nie ma co się męczyć, studia mają być najlepszym okresem w życiu, a nie ciągłym słuchaniem niedowartościowanych przełożonych, którzy się na Was wyżywają, bo wykorzystują swoją pozycję. Nawet za pomalowane paznokcie potrafią zrobić aferę na poziomie zgubienia broni w Akademii Wojsk Lądowych.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki zdecydowanie więcej niż w liceum, jeśli ktoś uważa, że jak zda matury na tyle dobrze żeby się dostać na ten mityczny kierunek lekarski i to mu wystarczy żeby utrzymać się na tych studiach to może się srogo rozczarować. Odsiew jest straszny, a w nauce najbardziej przeszkadzają przełożeni, którzy idiotycznymi obowiązkami i zadaniami zapewniają, że czasu na naukę będziesz miał po prostu za mało.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Co by nie mówić praca dobra perspektywiczna ciekawa. Jedyną kulą u nogi jest kontrakt, który wiąże cię z WP na długi czas.

Jak jest z mieszkaniem?

Jako żołnierze jesteście skoszarowani żyjecie w 2 osobowych pokojach
- brak możliwości personalizacji i jakiejkolwiek ingerencji w pokój

Życie w mieście

Łódź jest brzydka, ale zawsze można znaleźć jakieś fajne miejsca

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym mógł cofnąć czas to na pewno wybrałbym inną uczelnię, wszystko tylko nie MON w Łodzi

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki większa niż w liceum przez brak jej systematyczności, która to jest uniemożliwiona przez wojsko i uniwersytet. Zamiast zjeść śniadanie przed zajęciami to słuchasz opie**olu za jakiś zjebów, potem tracisz czas na jazdę na ckd i powrót, co zajmuje czasem więcej czasu niż same zajęcia. Zajęcia są czasem od rana do wieczora także na jedzenie na stołówce nie ma co liczyć. Cisza nocna nie istnieje i nie można nawet regularnie sypiać, a ludzie to myślą tylko o własnej d*pie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju są całkiem fajne, ale na pierwszym roku nie ma zupełnie na nic czasu albo nawet chęci przez ogólne zmęczenie. Na anatomii grupy są przepełnione i dopchanie się do preparatów graniczy z cudem. Same preparaty są kiepskiej jakości. Na histologii bezsensowne rysowanie preparatów zamiast ich dokładnego omawiania i nauki rozpoznawania. BioFizyka to porażka i zajęcia aby przesiedzieć. Chemia na zajęciach jest zupełnie odklejona on wykładów i byle zrobić zadanie. Zajęcia z biologii trwają krócej niż się na nie jedzie i za wiele nie wnoszą.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zakład anatomii i histologii jest bardzo prostudencki ale reszta już nie za bardzo.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje są bardzo dobrze umeblowane, łazienki są w miarę, o ile ktoś nie postanowi ich zniszczyć . Kuchnie to masakra, w lodówce, na blatach i podłodze syf, bo ludzie to chyba w oborze mieszkają. Nikomu się nie chcę po sobie sprzątać. Stołówka to jedna wielka loteria, czasem jest bardzo dobre jedzenie, a czasem jest takie jedzenie, że strach rzucić psom do jedzenia.

Życie w mieście

Miejsce zamieszkania jest pozbawione wydajnej komunikacji miejskiej. Hałas od ulicy lub imprez pod ds4.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie jest to miejsce dla osób lubiących dyscyplinę i wojskowy beton. Ludzie naginają zasady i wymigują się z prac gospodarczych. Kobiety oczywiście są tak "silniejsze niż nie jeden", że praktycznie prac fizycznych nie wykonują. Większość z tych ludzi nawet nie powinna tutaj być.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nie wiem czemu aż taka panika panuje tu w opiniach, ale generalnie jak dla mnie to kwestia albo dobrej organizacji czasu albo tego czy umiesz się uczyć :) bo szczerze, dużo więcej nauki niż w liceum nie ma.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia - na razie ciężko ocenić, bo na pierwszym roku czasu jest mało na jakieś dodatkowe aktywności. Co do kierunku - no cóż.... Zależy. Z jednej strony MON lekarzy wojskowych prowadzi "za rączkę", a z drugiej jesteś uwiązany z wojskiem przez dłuższy czas. Ale to naprawdę zależy od człowieka, bo mnie osobiście jakoś ta wizja nie przeraża. To tylko tak strasznie brzmi, a w rzeczywistości będzie z tego sporo benefitów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Tak jak pisali poprzednicy. Bardzo różnie z asystentami i wykładowcami. Najgorsi asystenci są raczej z chemii, z pozostałych przedmiotów raczej przyjemni i pomocni. Szczególnie mój Pan od anatomii :) Między studentami z MONu to tak naprawdę nie ma reguły. Robią się grupki, są okropne i po prostu głupie osoby, są fajni pomocni ludzie i są osoby, z którymi można się zaprzyjaźnić na dłużej. Na pewno dużo robi unitarka - bardzo zżywa ludzi ze sobą. Niestety "władze wyższe" są STRASZNIE nieprostudenckie. Wylatuje bardzo dużo osób, na komisa nie ma co liczyć. Przykro się patrzy jak Twoi dobrzy znajomi się pakują do cywila jak ty siedzisz i uczysz się do kolejnego kolosa....

Jak jest z mieszkaniem?

Jesteśmy skoszarowani, pokoje 2-osobowe lub jedynki dla osób, które mają jakąś funkcję. Warunki moim zdaniem w porządku. Podstawowe meble, wielkość pokoju standardowa. Minus taki, że na 1. roku raczej nie ma co liczyć na to, że będzie można wprowadzać jakieś swoje "dodatki" typu lampki ozdobne plakaty itp. Wspólne jadalnie i łazienki, na rocznikach wyższych łazienki są już osobne, na pokój. Jest też pralnia, ale dość często trzeba kursować parę razy żeby złapać jakąś wolną pralkę. Generalnie wiadomo że jak 200 młodych ludzi mieszka w jednym miejscu to jest sporo imprez, ale po pierwsze - zazwyczaj są w osobnym pokoju tzw. "pokoju relaksu", który jest na parterze i za bardzo tych krzyków nie słychać, a po drugie można zawsze na taką imprezę dołączyć :) Serio nie wiem co to za panika poprzednich opiniujących, zwłaszcza że głośno zazwyczaj jest tylko w weekendy wieczorami. Ogólnie gdyby nie parę denerwujących osób to można powiedzieć, że wojskowa atmosfera panująca na pododdziale jest serio przyjemna i zabawna. Na pewno jest charyzmatycznie i wszyscy wiedzą że uczyć się trzeba, więc przed ważnymi kolosami i egzaminami jest spokój.

Życie w mieście

Łódź na ogół jest brzydka, ale jak wychodzi słońce i jest cieplutko to fajnie sobie wyjść do parku albo poszukać jakichś zakamarków, bo serio można wyczaić genialne miejscówki tylko trzeba się przejść trochę po mieście.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na razie nie żałuję, a kończę już powoli ten nieszczęsny 1. rok. Wiadomo, że wojsko trochę utrudnia życie ale jak się jest sprytnym i ma się pozytywne podejście do życia to myślę, że można się tu odnaleźć nawet lepiej niż na cywilnym.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zdecydowanie więcej nauki w porównaniu do liceum, ale to kwestia wyrobienia efektywnych metod uczenia się. To ile jest czasu wolnego zależy wyłącznie od organizacji - można znaleźć czas na aktywności. Najtrudniejszy według mnie jest moduł chemiczno-fizyczny, natomiast anatomia wraz z histologią przyjemna i do zdania.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kierunek daje spore możliwości rozwoju, jednak nie ma na nie zbytnio czasu na pierwszym roku. Dodatkowo trzeba się liczyć z obowiązkami jakie nakłada na nas wojsko tzn.; prace gospodarcze, pomoc charytatywna itd. Ale to głównie na pierwszym roku - później jest tych obowiązków znacznie mniej. Po skończeniu tego kierunku pracuje się w szpitalach resortu obrony narodowej, jednak można dorabiać prywatnie. Jest możliwość spłacenia się po studiach i odejścia z wojska, lecz są to dość wysokie kwoty.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera wśród studentów wojskowych jest znacznie lepsza niż pośród cywilnych. Wiadomo to zależy na kogo się trafi... Jednak kluczowe jest to, że ten kierunek słynie z pomagania sobie nawzajem co jest dużym plusem. Niestety sama uczelnia nie jest prostudencka. Ze strony uczelni na pomoc raczej nie ma co liczyć.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie w jednostce wojskowej. Pokoje 2 osobowe, łazienki na korytarzu, warunki bardzo przystępne. Na terenie jednostki jest biblioteka, siłownia oraz stołówka dostępna dla podchorążych.

Życie w mieście

Łódź to zdecydowanie niezbyt ładne miasto, mało atrakcji.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jest to specyficzny kierunek, nie dla każdego. Plusem jest comiesięczny żołd. Jeśli jesteś w stanie znieść niektóre głupoty wojskowe i potrafisz się podporządkować to spróbuj, a może się spodoba. Wbrew pozorom wojska nie ma tutaj aż tak dużo, a na piedestale stawiana jest nauka.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki bardzo dużo, trzeba się uczyć na bieżąco, przed sesją ogrom materiału.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia nie jest w ogóle pro studencka, nie liczą się z tobą, traktują cię jak intruza.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy niektórzy fajni ale większość to tragedia, nie działają na korzyść studentów wręcz przeciwnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie w akademiku, który ma w miarę przystępne warunki

Życie w mieście

Piotrkowska i manufaktura raczej tylko tyle z rozrywki. Jednak nauki jest tak dużo, że raczej życia towarzyskiego brak.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie nie polecam, uczelnia nie jest pro studencka, chcą się ciebie pozbyć, w trakcie tych studiów można nabawić się wielu problemów zdrowotnych, te studia nie są tego warte. Lekarski na Umedzie to raczej ostateczny wybór.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Kucie, kucie, kucie. A wojskowe, często bezsensowne polecenia, nauki ci nie ułatwiają, przeciwnie. Odsiew ogromny! Musicie liczyć sami na siebie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Słabo. Jesteście związani z wojskiem już do końca. Wybierają dla was potem możliwe specki, niekoniecznie takie jakie chcecie, co ważne mogą was potem wysłać praktycznie w każdy zakątek świata, bo wojsko to rozkaz :(

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Betonowa. Ja po roku przyjaźni nie nawiązałem, ciężko się tu odnaleźć.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój najczęściej 2 os. i skromnie - niby nie płacicie za zakwaterowanie, ale jak wam się noga podwinie, nie zdacie roku lub zrezygnujecie to trzeba zwracać olbrzymią kasę. Tak więc nic nie ma za darmo i nie wierzcie w te bzdury, że wojsko wam tylko daje, bo tak naprawdę was zrekrutowało i musicie w 100% być posłuszni...

Życie w mieście

Łódź słynie już chyba ze swojej brzydoty, choć na plus są parki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie wiem jak udało mi się przejść na drugi rok, miałem fuksa, bo ledwo... Coś mi odbiło z tym pomysłem, żeby iść na woj-lek. Chciałem po kilku miesiącach przenieść się na cywilny lekarski, ale za mało miałem punktów na wejście, no i moduły są dużą przeszkodą :(

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki ogrom, studiujemy razem z cywilami, my mamy jeszcze zajęcia wojskowe.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Pierwsze 3 lata mało czasu na różne koła.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ze względu na wojsko duża dyscyplina, ale podchorążowie z reguły się wspierają.

Jak jest z mieszkaniem?

Posiłki i pokój 2 lub 1 osobowy finansuje wojsko, do tego żołd na rękę ok 5 tys. czyli jest ok.

Życie w mieście

Łódź jest super.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie jest bardzo ciężko, w czasach gdy kierunek wojskowy miał swoich wykładowców było lepiej, teraz niestety na 3 roku jest totalny przesiew, studenci MON nie mogą mieć warunku ani poprawiać roku, tak że jeżeli nie zdasz wylatujesz z uczelni.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki bardzo dużo w porównaniu do liceum, ale niestety ciężko jest się skupić na nauce, bo przełożeni znajdą Ci zajęcie w trakcie i odrywają od niej. Ciągle jakieś dodatkowe atrakcje które nie są wcale obowiązkowe ale musisz na nie iść... Tak samo jak przed sesją również zostaną Ci zapewnione dodatkowe atrakcje, które spowodują że na pewno w spokoju się nie pouczysz albo że wgl będziesz mógł posiedzieć nad książkami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Raczej małe.. nie nastawiaj się że będziesz mógł wyjść na jakieś dodatkowe zajęcia bo musisz mieć zgodę przełożonego która również może bardzo szybko zniknąć (jak inne marzenia na tym kierunku) bo taki kaprys Komendanta.. jeżeli wgl ją dostaniesz.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Sam uniwersytet nie jest tragiczny, można trafić na na prawdę super asystentów, o wiele gorzej jest z osobami na roku jesli uważasz że ktoś Ci tutaj pomoże to się przejedziesz.. już prędzej dostaniesz notatki od cywili niż od koleżanki czy kolegi, prędzej wsadza Cię na mine... I tak jest tutaj wyścig szczurów (może nie jakiś duży, ale potrafi się zdarzyc... dlatego nikt nie da Ci notatek albo da jak już zda i będzie patrzył na Ciebie z pogarda...) każdy dba o swój interes, znajdziesz tutaj chyba każdy rodzaj człowieka i patologii.. zaczynając od pustaków, patusow, wieśniaków... Dzieci wojskowych którym wszechobecny beton nie przeszkadza... I jeżeli myślisz że po testach psychologicznych są tutaj normalni ludzie to też muszę Cię rozczarować. Większość ma mocną dwubiegunkowke lub inne choroby psychiczne, które widać na kilometr, więc nie wiem jak oni wgl przeszli te badania...(Ale z drugiej strony inaczej ciężko tutaj wytrzymać) Czasem znajdą się normalne osoby, ale niestety... Bardzo szybko się wykruszają i odchodzą (nie ma co się wcale dziwić). Wojsko jak i UMED nie pomogą Ci. To już nie jest dawny sławny WAM, raczej dziwny twór między wojskiem a medycyna.

Jak jest z mieszkaniem?

No wiadomo 2 osobowe, tak samo wspólna łazienką prysznic i kuchnia, i wspólna lodówka z której bardzo szybko zniknie Ci Twoje żarcie bo wspólna nie ;p więc nawet jak sobie coś kupisz to możesz się niemiło przekonać, że niestety ale już nie masz tego jedzonka... A tak to niestety imprezy i alkohol co bardzo utrudnia uczenie się.. a potrafi być na prawdę głośno.. a ściany są bardzo cienkie i możesz słyszeć o czym rozmawiają osoby obok więc nawet w ciągu dnia ciężko się skupić jeżeli potrzebujesz ciszy. Jedzenie na stołówce jest średnie, czasami nie ma smaku (może i dobrze) ale jest za darmo XD

Życie w mieście

Łódź jest bardzo brzydka, słabe dojazdy i spóźniające się lub nie przyjeżdżające autobusy czy tramwaje to standard, ale jest Piotrkowska i galerie i parki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie bardzo nie polecam, żałuję że moja noga tam postanęła, lepiej wybrać zupełnie inny uniwerek niż marnować swoje życie tutaj... I niestety nie szykuje się, że będzie lepiej. Więc jeśli masz ambicje i nie lubisz się podporządkowywać i robić to co Ci każą na pewno się tutaj nie odnajdziesz.

Strony