Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 13

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki bardzo dużo w porównaniu do liceum, ale niestety ciężko jest się skupić na nauce, bo przełożeni znajdą Ci zajęcie w trakcie i odrywają od niej. Ciągle jakieś dodatkowe atrakcje które nie są wcale obowiązkowe ale musisz na nie iść... Tak samo jak przed sesją również zostaną Ci zapewnione dodatkowe atrakcje, które spowodują że na pewno w spokoju się nie pouczysz albo że wgl będziesz mógł posiedzieć nad książkami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Raczej małe.. nie nastawiaj się że będziesz mógł wyjść na jakieś dodatkowe zajęcia bo musisz mieć zgodę przełożonego która również może bardzo szybko zniknąć (jak inne marzenia na tym kierunku) bo taki kaprys Komendanta.. jeżeli wgl ją dostaniesz.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Sam uniwersytet nie jest tragiczny, można trafić na na prawdę super asystentów, o wiele gorzej jest z osobami na roku jesli uważasz że ktoś Ci tutaj pomoże to się przejedziesz.. już prędzej dostaniesz notatki od cywili niż od koleżanki czy kolegi, prędzej wsadza Cię na mine... I tak jest tutaj wyścig szczurów (może nie jakiś duży, ale potrafi się zdarzyc... dlatego nikt nie da Ci notatek albo da jak już zda i będzie patrzył na Ciebie z pogarda...) każdy dba o swój interes, znajdziesz tutaj chyba każdy rodzaj człowieka i patologii.. zaczynając od pustaków, patusow, wieśniaków... Dzieci wojskowych którym wszechobecny beton nie przeszkadza... I jeżeli myślisz że po testach psychologicznych są tutaj normalni ludzie to też muszę Cię rozczarować. Większość ma mocną dwubiegunkowke lub inne choroby psychiczne, które widać na kilometr, więc nie wiem jak oni wgl przeszli te badania...(Ale z drugiej strony inaczej ciężko tutaj wytrzymać) Czasem znajdą się normalne osoby, ale niestety... Bardzo szybko się wykruszają i odchodzą (nie ma co się wcale dziwić). Wojsko jak i UMED nie pomogą Ci. To już nie jest dawny sławny WAM, raczej dziwny twór między wojskiem a medycyna.

Jak jest z mieszkaniem?

No wiadomo 2 osobowe, tak samo wspólna łazienką prysznic i kuchnia, i wspólna lodówka z której bardzo szybko zniknie Ci Twoje żarcie bo wspólna nie ;p więc nawet jak sobie coś kupisz to możesz się niemiło przekonać, że niestety ale już nie masz tego jedzonka... A tak to niestety imprezy i alkohol co bardzo utrudnia uczenie się.. a potrafi być na prawdę głośno.. a ściany są bardzo cienkie i możesz słyszeć o czym rozmawiają osoby obok więc nawet w ciągu dnia ciężko się skupić jeżeli potrzebujesz ciszy. Jedzenie na stołówce jest średnie, czasami nie ma smaku (może i dobrze) ale jest za darmo XD

Życie w mieście

Łódź jest bardzo brzydka, słabe dojazdy i spóźniające się lub nie przyjeżdżające autobusy czy tramwaje to standard, ale jest Piotrkowska i galerie i parki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie bardzo nie polecam, żałuję że moja noga tam postanęła, lepiej wybrać zupełnie inny uniwerek niż marnować swoje życie tutaj... I niestety nie szykuje się, że będzie lepiej. Więc jeśli masz ambicje i nie lubisz się podporządkowywać i robić to co Ci każą na pewno się tutaj nie odnajdziesz.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogrom nauki i konieczność odnalezienia siebie w tym wszystkim. Wojsko nie ułatwia tego totalnie, ciągle jakieś głupie, bezsensowne zadania, które są tylko po to aby nam uprzykrzyć życie. Wykładowcy kiedy wiedzą, że jesteś z wojska robią często jakieś dziwne uwagi, i są niechętni do pomocy z nauką. Znajomi mówią, że na kolejnych latach nauki jest trochę mniej, ale najpierw te wszystkie debilizmy uczelni i wojska trzeba przejść.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteki są fajnie wyposażone, ale na naszym kierunku nie masz czasu na zbyt wiele rozwoju w kierunku kół naukowych itp. Zwłaszcza, że nie poza jednostką możesz być tylko w trakcie zajęć, i od 15.30 do 21 na pierwszym roku. Fakt faktem, że jest perspektywa lepszej pracy po skończeniu tego kierunku niż cywila, ale jest jedno wielkie ALE. Na drugim roku podpisujesz "cyrograf" że odrobisz kilkanaście lat pracując w wojsku i oni dysponują tobą jak chcą. Praktycznie nigdy nie masz możliwości wyboru gdzie chcesz pracować, rzucają tobą jak im się podoba po całej Polsce. Plus jak chcesz zacząć specjalizację, musisz się prosić twojego dowódcę o zgodę na to także have fun.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy zdarzają się wspaniali i z bardzo dobrym podejściem, ale większość to młodzi adiunkci chcący pokazać ci jak bardzo wielkim zerem jesteś. Można nabawić się depresji bardzo łatwo.
Plusem MON-u jest na pewno to, że łatwiej poznać ludzi. Jedyne dobrego co stamtąd wyniosłam to przyjaciele na całe życie.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkacie w pokojach 2-osoboywch we wspólnym budynku dla całego rocznika. 2 toalety na piętro, kilka pryszniców, wspólna kuchnia i pralnia.
Alko- imprezy odbywają się tam regularnie przez co nocki nieraz masz ukrócone jakimiś ekscesami ze strony kolegów. Dodatkowo wyjazdy na weekend do domu też są bardzo często zabierane w ramach tzw. ,,odpowiedzialności zbiorowej,, :) Nawet jeśli masz jakieś ważne wydarzenie typu urodziny to nie muszą cię puszczać, zależy jaki mają humorek.

Życie w mieście

Miasto zatłoczone, ciągłe korki, a na życie studenckie nie masz większych możliwości. Czas wolny spędzasz czasami na jakiś odrealnionych akcjach promocyjnych lub zadaniach dla wojska. Często nawet w weekendy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli dostaniesz się na cywila, nie wybieraj MON-u. Zniszczysz sobie zdrowie i głowę. Zostaniesz pacynką na rękach wojska i UMED-u, którzy ciągle o coś się ze sobą kłócą, i będziesz między młotem a kowadłem. To już nie jest legendarny WAM, słynący z wspaniałego kształcenia lekarzy. Teraz to jakiś chory wymysł niszczący młodych i ambitnych.
A i jeszcze jedna uwaga: w niedługim czasie napotkasz zapewne wiele filmików promujących nasz kierunek, i pokazujących cudowne życie podchorążych na studiach. Polecam nie wierzyć, bo stałam oczywiście "dobrowolnie" za drugą stroną kamery i nic tam nie jest takie na jakie wygląda. PROPAGANDA

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki zdecydowanie większa niż w szkole średniej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ograniczone w porównaniu z lekarskim cywilnym.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest okropna, uczelnia ściga się z wojskiem o miano najbardziej wkurwiającej rzeczy w twoim życiu. Relacje między studentami raczej negatywne, nie ma co liczyć na tą mistyczną pomoc i koleżeństwo ze strony osób z roku, jak i o zgranie ze studentami wyższych lat. Wyścig szczurów jak najbardziej występuje, ale to zapewne zależy od tego na kogo traficie w swojej grupie dziekańskiej.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje dwuosobowe z podstawowym zaopatrzeniem. Łazienka poza pokojem, jadalnia też. Co ważne w pokojach regularnie jest sprawdzany porządek, a za jego brak traci się możliwość wyjazdu na weekend do domu.

Życie w mieście

Łódź to nie Warszawa, atrakcji jest tu mało. Są ciągłe korki przez co marnuje się sporo czasu na dojazd na zajęcia.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo odradzam tą uczelnie. Jeżeli jesteś osobą, która dostała się do niej na lekarski cywilny to prawdopodobnie dostałeś się też na inne uczelnie medyczne. Uważam, że o wiele bardziej opłaca się dojeżdżać do innego miasta niż męczyć się z UMEDEM. W tym roku uczelnia wyraźnie pokazała jaki ma stosunek do swoich studentów i wątpię, że za rok zmieni swoje podejście. Z rozmów z osobami studiującymi lekarski na innych uczelniach wynika, że Łódzka jest wyjątkowo patologiczna.

Jeżeli zabrakło Ci punktów na maturze przez co możesz się czuć skazanym na pójście na lekarski mon warto rozważyć tak zwany gap year. Ja sam zamierzam poprawić maturę i zawalczyć o miejsce na innej uczelni medycznej.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka sama w sobie nie była problematyczna, oprócz jednego przedmiotu prowadzonego przez profesor której nazwiska się nie wymawia a zaczyna się ono na C. Gorszym brzemieniem była i jest dynamika tego co się dzieje "po drugiej stronie bramy" - a mianowicie, zawsze w okolicach sesji zaczynają się pojawiać różne "zadania/prace gospodarcze". Te właśnie zadania, częstokroć zabierają multum czasu i de facto są z perspektywy człowieka którego celem jest się uczyć i zdawać, kompletnie bezcelowe.

Pierwszy rok - warto poświęcić dużo czasu na przedmiot dotyczący chemii i fizyki - jest on przysłowiową kulą u nogi i duża część wiedzy zdobytej w trakcie nauki do gargantuicznego egzaminu przepada bezpowrotnie i nigdy nie wróci.

Na kolejnych latach - drugi rok oceniam bardzo pozytywnie, ciekawe zajęcia, fajni profesorowie, nie mniej jednak przedmiot Mikrobiologia - przesycony bezużytecznymi informacjami, które nigdy się nie przydadzą.
"Dostępne są różne, gotowe, komercyjne zestawy testów biochemicznych, manualnych i automatycznych, które ułatwiają rozpoznanie gatunku izolatu (np. API, Phoenix, Vitek, MALDI-TOF-MS - patrz: ćwiczenie 3...)

Trzeci rok - zaczynają się zajęcia kliniczne, oprócz tego nad studentami wisi widmo - widmo Patologii i Farmakologii które oprócz zajęć klinicznych odbywających się zazwyczaj do południa zajmują popołudnia - czasu jest mało, nauki dużo, trzeba to wszystko jakoś pogodzić.

Czwarty rok określić można jako ziemię obiecaną i ulgę po trzech latach mniejszej lub większej katorgi. Jest czas na własne zainteresowania, koła naukowe, dyżury, człowiek po kilku latach jest w stanie realnie przyzwyczaić się do systemu panującego w miejscu zamieszkania i jakoś żyć.

Piąty rok podobnie jak czwarty - ulga przeplatana apelem i defiladą.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka wojskowa jest bardzo dobrze wyposażona a Panie w niej pracujące słuchają próśb i sugestii studentów i zamawiają rok w rok nowe pozycje które akurat studenci zamówią. To bardzo na plus.

Reszta niestety leży, warto zapytać bezpośrednio kogoś studiującego na tym kierunku żeby zrozumieć o co chodzi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Część cywilna - bardzo różna, zależy tak naprawdę od asystenta/wykładowcy. Zdarzają się ludzie ze złota którzy kochają swoją pracę i przekazywanie wiedzy traktują jako misje, zdarzają się ludzie którzy, mogło by się zdawać, zostali dydaktykami za karę albo przypadkiem.

Część wojskowa - można naprawdę znaleźć przyjaciół i dobrych znajomych, nie mniej jednak jak w każdej społeczności z czasem tworzą się podziały które z każdym semestrem są coraz bardziej widoczne. Dochodzi do mniejszych lub większych tarć, jednak da się do tego przyzwyczaić.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie na jednostce, pokoje przeważnie dwuosobowe, sporadycznie jednoosobowe. Przy obecnych cenach pokoi i standardach oferowanych na olx - całkiem na plus, chociaż uciążliwym jest fakt że miejsce zamieszkania jest równocześnie miejscem pracy kadry "opiekuńczej". Co to oznacza można się dowiedzieć pewnie u kogoś kto studiuje na tym kierunku.

Wyżywienie na stołówce to sinusoida i ujmując to w jednym zdaniu - da się zjeść, posiłki na poziomie przyzwoitego baru mlecznego, czasami zdarzają się jakieś buble ale raczej na plus niż minus. Chyba że ktoś jest weganinem to niestety musi się żywić jakoś na własną rękę.

Życie w mieście

Łódź jaka jest - każdy widzi, albo zobaczyć może.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli jesteś zapaleńcem i lubisz wojsko - może Ci się tu podobać.
Jeśli zabrakło Ci punktów z matury i nie dostaniesz się nigdzie indziej - próbuj, a nuż Ci się spodoba.

Jeśli jednak masz dostatecznie dużo punktów z matur, wiesz że pogodzisz sprawy finansowe bez stresu oraz szanujesz się - zastanów się dwa razy i zasięgnij języka u osób które już tu są. Najlepiej od kilku osób, często bowiem ludzie mimo że zmagają się z czymś robią dobrą minę do złej gry ;)

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki bardzo dużo, niestety nie można się na niej skupić, bo wojskowy rygor i często idiotyczne rozkazy utrudniają rozplanowanie sobie dnia. Pobudka 5 rano, a uczysz się do późnych godzin nocnych. Wolnego czasu praktycznie nie ma, bo jak nie książki to wojskowe polecenia. A jak za bardzo zabalujesz, albo zakwestionujesz rozkazy to masz przechlapane. Taka prawda.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

To się okaże w przyszłości. Na razie nie wygląda to kolorowo ze względu na sytuację polityczną. Wiążesz się umową z wojskiem i masz już konkretne zobowiązania, więc nie jest to tak że ci "wojsko daje", bo to nie jest za darmo, lojalka w zamian. Poza tym, potem mogą rzucić was w każde miejsce kraju lub nawet miejsca konfliktów zbrojnych, bo taki będzie rozkaz. Nie wiem kto pisał poprzedni tak wychwalający post, ale chyba pisał go "na zamówienie", albo niezorientowany w sytuacji.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

UMed raczej do najlepszych uczelni nie należy, opinie mocno średnie wśród studentów, a raczej piarem podnosi sobie notowania. Słynie z uwalania studentów i to jest fakt. Wojskowo-lekarski to wyjątkowo specyficzny kierunek i raczej nie dla ludzi z ambicjami, którzy mają własne zdanie. "Wyścig szczurów" raczej nie panuje, bo i dość słabi absolwenci liceów tu w dużej mierze trafiają ze względu na bardzo niskie progi. Jak to się mówi "Wojsko życie niektórym uratowało". Niestety sam nie miałem dość punktów żeby dostać się na kierunek cywilny trochę maturę zawaliłem.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje 2 os na jednostce, ale jak wspomniałem wiążecie się umową i podpisujecie zobowiązania, więc nic za darmo.

Życie w mieście

Łódź, nie miejcie złudzeń, brzydkie zaniedbane miasto. Choć i tak wiele z niego nie korzystacie, bo albo kujecie albo dowództwo już wam czas zorganizuje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dość liczna grupa sama zrezygnowała z tego kierunku, lub wprost niektórzy zostali przymuszeni przez skandaliczną sytuację stworzoną przez dowództwo, która tu miała niedawno miejsce i fatalną atmosferę tu panującą, ale to jest tajemnicą Poliszynela... Nie mylić, bo teraz WCKMed to nie jest dawny, jeszcze wtedy na poziomie WAM.
Nie polecam, szczerze i z ręką na sercu, jako podchorąży niestety związany już umową i finansowo. Macie wybór to idźcie na normalny cywilny lekarski i nie wiążcie się dożywotnio z tą formacją.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo, natomiast nie odbieram wrażenia żeby było jej dużo więcej niż w liceum. Na pierwszym roku cywilnego lekarskiego w Krakowie miałem jej znacznie więcej. Tutaj nauka idzie znacznie przyjemniej, przede wszystkim dlatego że mieszka się na pododdziale ("tym takim akademiku wojskowym") i można się uczyć wspólnie, a jak ma się problem z jakimś zadaniem to wystarczy przejść do pokoju obok i zapytać się kolegi o pomoc. Żołnierze zawsze pomogą swoim. Poza tym łatwo jest odskoczyć od nauki jak już nic nie wchodzi do głowy, wystarczy również przejść się po korytarzu i popytać kogoś o jakieś wyjście na imprezę, na strzelnicę czy coś innego szalonego. Równie przyjemną odskocznią są pracę gospodarcze i służby, które są obowiązkami służbowymi tutaj, natomiast jeśli nie ma się na to czasu to trzeba tylko odpowiednio nazmyślać, żeby się wymigać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wojsko daje znacznie więcej możliwości niż zwykła cywilna uczelnia. Lepsze zarobki, gwarancja pracy, już od pierwszego roku (od rozpoczęcia studiów) zarabia się tyle co zawodowy żołnierz, więc tak naprawdę od początku jest się ustawionym. Podczas specjalizacji zarabia się wysokość żołdu proporcjonalną do stopnia (podporucznik), co wynosi 2 razy więcej niż obecna pensja cywilnych rezydentów, a w miarę stażu awansów przybywa, a co za tym idzie pensji również. Jako już specjalista również zarabia się wysokość żołdu, co jest mniejsze niż pensja cywilnego lekarza, natomiast można przyjmować prywatnie w klinikach, dorabiać na dyżurach. Poza tym mnóstwo dodatków, wojsko lubi dawać je za wszystko. Dodatki motywacyjne, trzynaste pensje, dodatki rozłąkowe. Oprócz tego mieszkanie zapewnione przez wojsko (nie trzeba brać kredytu, co jest bardzo trudne w dzisiejszych czasach), emerytura po 19 latach od skończenia studiów, odprawa emerytalna w wysokości 250 tysięcy złotych, można sobie dorabiać na emeryturze jako cywilny lekarz, albo jak się nie ma ochoty to kasy i tak wystarczająco. No żyć nie umierać.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy z jakiego przedmiotu. Profesor od anatomii jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wojskowych, bo jak powiedział, sam chciał iść na te studia ale stan zdrowia mu to uniemożliwił. Z większości przedmiotów podchodzą do podchorążych tak samo jak do cywilów. Kadra w wojsku jest bardzo przychylnie nastawiona do naszej nauki, wojskowość ograniczona do minimum, bo jak sami mówią "wy macie być w pierwszej kolejności lekarzami, a dopiero potem żołnierzami". Jak jest jakiś problem na uczelni, to zawsze pójdą tam, zadzwonią i porozmawiają z profesorami aby traktowali nas łagodniej.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie zagwarantowane na pododdziale, przepustki co tydzień pod warunkiem że się nie podpadnie kadrze, urlopy na święta itd. Natomiast na samym pododdziale jest świetnie, kolegów pod dostatkiem, dziewczyn tyle samo co chłopaków. Podchorążowie ogólnie bardzo pomocni i mili tylko trzeba nie dać sobie w kaszę dmuchać ;). Nie ma żadnego wyścigu szczurów, wszyscy tu są jak rodzina.

Życie w mieście

Łódź jest ogólnie paskudna, ale i tak większość czasu spędza się na pododdziale, z dojściem na uczelnię nie ma problemu, gdyż znajduje się ona zaraz koło jednostki, a jak są zajęcia w centeum kliniczni dydaktycznym, które jest daleko, to zawsze któryś z podchorążych ma samochód i za monstera zabierze cię ze sobą. Ogólnie jak się wychodzi gdzieś to raczej na Piotrkowską bo tylko ona jest ładna, no i jest na niej dużo klubów, więc jakaś sobota (z soboty na niedzielę są przepustki na noc) jak najbardziej żeby pójść się wybawić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Osobiście polecam, gdybym od początku wiedział że tak to tutaj wygląda to nie szedłbym najpierw na cywilny lekarski żeby potem z niego wylecieć i przyjść tutaj, tylko od razu bym się tutaj wybrał.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Siedzicie non-stop w książkach. Wkuwanie na zmianę z wojskową betonozą.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Praca w wojsku, trzeba odrobić, inaczej zwracacie kasę, duuużo kasy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wielu wykładowców tutaj traktuje nas jak bezrozumną masę. Atmosfera raczej nie sprzyja rozwojowi. Między studentami różnie, ale wielkiej przyjaźni raczej nie doświadczycie. Bardzo specyficzni ludzie tu przychodzą.

Jak jest z mieszkaniem?

Bardzo skromne pokoje 2 osobowe na terenie skoszarowanej jednostki. Luksusów się nie spodziewajcie, raczej wojskowego, trochę przytłaczającego klimatu. OK, nie musicie martwić się o mieszkanie, czy wyżywienie, dla nieogarniętych jest to pewnie plus.

Życie w mieście

Łódź jaka jest każdy widzi. Bez zachwytu. Niektórzy twierdzą, że ma swój klimat. Ja go tu nie widzę.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Masz szansę to wybieraj inną uczelnię. Łódź i woj-lek to nie miejsce dla ambitnych, kreatywnych i otwartych ludzi. Jak masz coś do powiedzenia, to władze sprowadzą na ziemię. "Nie dyskutować, wykonać". Ja czuję się wykończony po tych 6 latach. Gdybym mógł czas cofnąć to zdecydowanie inną uczelnię bym wybrał.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Te studia to jakieś nieporozumienie - wielkie rozczarowanie, jakiś mix, bo ani z tego prawdziwy kierunek lekarski ani wojskowy. To już lepiej iść na lekarski cywilny, albo na typowy wojskowy AWL.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po skończeniu musisz odpracować 18 lat w wojsku, a jeżeli tego nie zrobisz to będziesz musiał oddać serio kosmiczną kasę, bo kładą przed tobą na "dzień dobry" umowę do podpisania, którą potrafią zmienić w trakcie, na niekorzyść. W razie przerwania nauki też oddajesz proporcjonalną kwotę. Większość o tym nie wie przychodząc tutaj i jest szok ... Niby dostaniecie żołd, ale kwota ewentualnego zwrotu jest nieporównywalnie wyższa, jakiś kosmos!

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jak to w wojsku - wszystko na rozkaz. Musicie wyłączyć własne myślenie i próbę dyskusji, to nie to miejsce, inaczej będzie ciężko wam przetrwać i wykończycie się psychicznie. No i jesteście skoszarowani - przepustki mogą wam wycofać w każdej chwili i siedzicie tu zamknięci, niefajnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój dostaniecie z podstawowym umeblowaniem, łóżko, biurko, szafa, no i dzielony, problem z internetem, łazienka, pralka, lodówka i kącik kuchenny wspólne na korytarzu, a wyżywienie w stołówce na jednostce. Generalnie bez szału.

Życie w mieście

Łódź to specyficzne miejsce.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja na serio żałuję, wpadłem w kanał, rozczarowany. Teraz bardzo władze promują ten kierunek, kuszą żołdami, bo chyba chętnych tu brakuje, dużo osób zrezygnowało na 1-szym roku albo się wykruszyli. Szczerze, to te kolorowe wizje rozmijają się z szarą rzeczywistością.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki full, czasu mało na wszystko, bo przełożeni życie "umilają". Nie zawsze dostaniecie przepustkę do domu. Nie przesadzę jak powiem, że jest to rodzaj "zakładu zamkniętego".

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ciężko powiedzieć, to przypomina raczej ratownictwo taktyczne niż typowy wydział lekarski - wiedza dość powierzchowna, dużo pozoracji, skupienie uwagi bardziej na tym jak ratować żołnierzy na polu walki w razie wojny - myślę, że znacznie odbiega, na minus, od normalnego cywilnego kierunku lekarskiego. Nie wierzcie w żadne filmiki promocyjne - rzeczywistość na miejscu w zamkniętych koszarach mocno rozczarowuje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Komendant jednostki rozminął się z miejscem - pomyłka, że ten gościu ma nadzór nad młodymi ludźmi - brak kontaktu i brak autorytetu wśród studentów - emerytura od zaraz wskazana. Atmosfery naukowej w ogóle się nie czuje. Wszystko na rozkaz, nic na logikę. Dużo studentów zrezygnowało na początku, chociaż bardziej zostało przymuszonych, z powodu braku kodu QR. Tutaj praktycznie jest to główny warunek, o czym głośno nie mówią przy rekrutacji - naciski są ogromne, jakiś Matrix.

Jak jest z mieszkaniem?

Dzielony pokój i wyżywienie zapewniają, plus żołd - pozornie fajnie, ale jak już wpadłeś w tę pułapkę, to z woja nie uciekniesz. Standard pokoi i wyposażenia pozostawia wiele do życzenia - brak gniazdek na korytarzach, żeby podłączyć własną małą lodóweczkę, za to przepychanki o miejsce we wspólnej lodówce, o pralkę też trzeba walczyć, albo jest zepsuta. Zakaz posiadania nawet własnego czajnika w pokoju oraz własnego minimalnego wystroju typu prywatna poduszka, kwiat w doniczce, ulubiony plakat - bo musi być "dyscyplina" - strasznie głupie i nie wiem, czemu ma to służyć, chore.

Życie w mieście

Miasto duże, ale przypomina jeszcze czasy PRL w wielu miejscach. Nie zachwyca.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

3 x NIE.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Do typowej uczelni medycznej trudno porównać - nauka "szarpana" - niezbyt dobre do niej warunki, zabierany czas własny. Na sesjach pogrom, masowe oblewanie studentów "podchorów", można kawał zdrowia psychicznego stracić. Jak ktoś chce być w przyszłości dobrym lekarzem to raczej nie po tym kierunku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Szału nie ma - w rozmowie ze studentami innych cywilnych uczelni medycznych życie studenckie mają zdecydowanie normalniejsze, bez wykonywania różnych bzdurnych poleceń.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jak to w wojsku - nie myśl, nie dyskutuj, wykonuj. Władze jednostki... pominę milczeniem :(

Jak jest z mieszkaniem?

Życie w koszarach, zamknięci na jednostce, mało prywatności. O super przyjaźniach raczej trudno mówić. Może wyścigu szczurów nie ma, bo wybitnych intelektualistów też tu nie ma, ale fajnej życzliwej atmosfery na pewno nie doświadczycie.

Życie w mieście

Łódź - nie polecam. Opinia chyba częsta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na pewno po raz drugi nie wybrałbym tej szkoły. ZDECYDOWANIE NIE. Wiem, że wielu kolegów też tak uważa. Jak macie dość punktów w rekrutacji to idźcie naprawdę gdzie indziej, bo wybór dość duży uczelni typowo medycznych i macie szanse się rozwinąć naukowo.

Strony