Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 764

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu z liceum nauki jest ogrom. Już po pierwszych zajęciach dotarło do mnie, ze materiał na jedno kolokwium z anatomii jest porównywalny do ilości materiału na maturę z biologii… Nie będę owijać w bawełnę - jeśli ci zależy na dobrych wynikach i zdaniu wszystkiego w pierwszym terminie, te studia będą wymagały bardzo dużo poświęcenia - nauka od wczesnych godzin rannych do wieczora, często w nocy, w weekendy i święta też. Od października aż do zakończenia sesji w czerwcu można na palcach jednej ręki policzyć dni, w których nie będziecie się uczyć.
Generalnie czasu wolnego jest mało, ale jeśli potrafimy się spiąć to znajdzie się jakaś luka w kalendarzu na popołudniową kawę ze znajomymi, lody po zajęciach, imprezę w weekend czy inne przyjemności.

Anatomia- bardzo dużo nauki, uczcie się ze „Skawin”, przeglądanie atlasy, korzystajcie z „wuzetek” na kolokwia praktyczne; na pierwsze zajęcia warto się nauczyć. Do prosektorium warto mieć rękawiczki jednorazowe, pęsetę (dopiero w okolicach listopada-grudnia); fartuchy dostaniecie z uczelni. Bądźcie przygotowani na pytania dotyczące omawianych tematów - do prosektorium przychodzicie już nauczeni, nie liczcie na wykładnie wiedzy od podstaw przez asystentów. No i przede wszystkim - od początku uczcie się ze zrozumieniem - nie kujcie! Lepiej nauczyć się mniej a porządniej. Warto się przyłożyć, bo po przekroczeniu konkretnej liczby punktów z wszystkich kolokwiów, za nadwyżkę punktów dostajecie bonusowe punkty do egzaminu.

Fizjologia - NIE kupujecie Konturka. Uczcie się z Masajek/Wrotek, jeśli chcecie doczytajcie Stasie - to wystarczy wam do zdania. Polecam również kanał Brodata Medycyna - bardzo ułatwia zrozumienie poszczególnych tematów. Nie przejmujcie się wynikami kolokwiów - wyniki rzędu 4/10 czy 7/10 są całkowicie normalne. Na ćwiczeniach i seminariach warto się zgłaszać i zdobywać punkty za aktywność

Biochemia - uczcie się głównie z wykładów, zróbcie bazy przed kolokwiami, na każde zajęcia musicie być przygotowani na kartkówkę.

Histologia - na każdych ćwiczeniach jest kartkówka, czasem zdarzają się pytania. Przed egzaminem koniecznie zróbcie bazy…niejeden raz

Pierwsza pomoc - przyjemne zajęcia na Prokocimiu. Potrzebne będą buty na zmianę.

Etyka - w zależności od asystenta albo będziecie robić prezentacje, albo rozmawiać albo czytać różne dziwne filozoficzne rozprawy dotyczące aborcji, własnej woli i praw lekarza. Jeśli traficie na pewną panią z Warszawy to będziecie mieli wrażenie, ze uczycie się więcej na etykę niż anatomie.

Wf - bardzo restrykcyjne sprawdzanie listy obecności. Na Prokocimiu

Genetyka - mało zajęć, prostudencka katedra

Historia medycyny - super przyjemne zajęcie o szalonych profesorach minionego wieku

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na pierwszym roku większość osób raczej się uczy, a nie uczestniczy w dodatkowych zajęciach - po prostu nie ma na to czasu. Jednak od drugiego roku uczelnia oferuje możliwość brania udziału w wielu kołach naukowych- do wyboru do koloru. Biblioteka uczelniana jest dobrze zaopatrzona, mamy również dostęp do różnych materiałów i książek online. Co do możliwości rozwoju i pracy po zakończeniu studiów - chyba nie muszę się rozpisywać :)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszyscy asystenci, których miała moja grupa byli bardzo mili, pomocni, zawsze można było zapytać o dodatkowe wyjaśnienie jakiegoś problemu, poświęcenie większej ilości czasu na zrozumienie trudniejszego materiału nikt nigdy nie został odesłany z kwitkiem. Szczerze mówiąc niektórzy z asystentów byli nawet troszkę zbyt nadgorliwi :) jeżeli wam zależy, staracie się na zajęciach, nie olewacie, nie pyskujecie to nikt wam nie będzie kładł kłód pod nogi.
A studenci… wiadomo, że to głównie rówieśnicy odpowiedzialni są za „atmosferę”. Muszę przyznać, że nie spotkałam się z tzw. „wyścigiem szczurów” - ludzie raczej chętni do pomocy, mili.

Jak jest z mieszkaniem?

Z mieszkaniami raczej nie ma problemu. Akademiki w centrum - ok. 1000 zł za pokój jednoosobowy, na Prokocimiu trochę dalej. Pokoje jednoosobowe podobnie. Mieszkania, kawalerki - wiadomo - można taniej, można drożej.

Na pierwszym roku polecam mieszkać raczej w centrum - zajęć na Prokocimiu jest stosunkowo mało - wf i pierwsza pomoc.
Najlepsze lokalizacje moim zdaniem: rondo grzegórzeckie, okolice rynku, rondo mogilskie, tauron arena

Życie w mieście

Nie będę się rozpisywać - w Krakowie jest wszystko. Komunikacja w centrum bardzo dobra, na obrzeżach gorzej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuje wyboru UJ, z chęcią zrobiłabym to jeszcze raz. Nauki jest bardzo dużo - ale tak jest na każdym uniwersytecie na tym kierunku. Nie poddawajcie się, starajcie się zdawać wszystko w pierwszych terminach, a przed wszystkim - uczcie się ze ZROZUMIENIEM.

Powodzenia!!

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ach, ten straszny Kraków. Tyle osób się bije z myślami czy warto tu przyjść, bo przecież nie będzie się miało życia, czas przeleci przez palce itd itp. Czy to prawda? Niewątpliwie tak. Czy jednak warto? Myślę, że również tak.
Materiału jest nieporównywalnie więcej niż pewnie w całym liceum, jednak da się go ogarnąć. Na tych studiach nie da się być perfekcjonistą i mieć wolny czas - albo jedno, albo drugie. Na szczęście wiodące przedmioty opierają kolokwia na zasadzie "zbierania sobie punktów" niż "zdasz/nie zdasz"(=nie wypali ci na jednym kolokwium, możesz nadrobić na drugim). Co do książek, polecam jedynie kupienie sobie skryptów z anatomii i atlasu (polecam także jakiś internetowy, mnie było dużo wygodniej) oraz skryptu ćwiczeniowego z biochemii (będziecie wyrywać z niego kartki w postaci sprawozdań), reszta będzie na dysku I roku do którego uzyskacie dostęp (pliki PDFy, można sobie wydrukować).

ANATOMIA - twój największy przeciwnik na pierwszym roku, najwięcej spędzonego nad nim czasu, czasem pewnie na czytaniu rzeczy, które nawet nie pojawią się na kolokwium/egzaminie. Profesor Walocha to bardzo konkretny gość, ale także wyrozumiały w stosunku do studentów. Wykłady są niestety za bardzo przeładowane materiałem, czasami coś z nich może się przydać. Zajęcia w prosektoriach bez powodów do obaw - asystenci są w porządku i rzadko zdarzy się ktoś, kto będzie wyjątkowo niemiły. Z początku będziecie czuli napięcie/odczuwali stres lub też i lęk związany z tym, że w końcu pracujecie/uczycie się na ludzkich zwłokach, lecz na spokojnie to z was z czasem zejdzie. Kolokwia praktyczne to klasyczne szpilki z zaznaczaniem preparatów przez asystentów, wymagana nazwa polska + angielska/łacińska (jak wam wygodnie, w skrypcie z reguły podawane w obydwu). Kolokwia teoretyczne są z reguły dużo bardziej wymagające, czasem pytania są na kilka linijek i samo ich przeczytanie powoduje ból głowy, wtedy raczej wchodzi na pierwszy plan intuicja i klasyczny strzał, niemniej jednak zwykle udaje się zaliczać te kolokwia. Egzamin był u nas jednym słowem dziwny, gdyż były to pytania w większej mierze o embriologię, histologię i anatomię kliniczną niż taką 'klasyczną'. Ten przedmiot to po prostu test cierpliwości i tego jak wiele jesteś w stanie dla niego poświęcić.

FIZJOLOGIA - na tej stronie jest strasznie dużo negatywnych wypowiedzi o tym przedmiocie, kompletnie dla mnie niezrozumiałych. Katedra bardzo przyjazna, zdolna do podjęcia dyskusji ze studentami odnośnie terminów, wyników, zaliczeń. Trochę emanuje jednak taka jej 'reliktowość' i 'staroświeckość' oraz kilka decyzji np. brak wyniku punktowego z egzaminu oraz niechęć w dopuszczeniu do oglądnięcia swojej pracy (XD) jest dla mnie nielogicznych, niemniej jednak sam egzamin i kolokwia (osobiście) pisało mi się bardzo przyjemnie, bez stresu, a po wyjściu z egzaminu byłem pewny jego zdania. Wykłady prowadzone są przez kilka osób i w moim odczuciu warte uczestnictwa. Ćwiczenia są zależnie od tego z kim się je ma - zarówno odnośnie ich sposobu przeprowadzania, jak i tego co się z nich wynosi. Wiodącym, "jedynym słusznym" podręcznikiem wg katedry jest Konturek - dzieło autorstwa ich byłego profesora. W moim odczuciu jest to po prostu książka zbyt przeładowana tym, co jest kompletnie niepotrzebne i pomijalne (mikroszczegóły, które wam się w życiu nie przydadzą), dlatego też większość roku korzysta z tworów studenckich: Masajek/Wrotek lub Stasi (zobaczycie o co mi chodzi, dostaniecie na dysku). Kolokwia to pytania otwarte polegające na... rysowanku - sam(a) piszesz co chcesz, żeby katedra doceniła i w moim odczuciu jak na tak rozległy materiał jest to najlepszy sposób podejścia i oceny. Masajki lub Wrotki to gotowe schematy do przepisania na takie kolokwium a Stasie to skrót podręcznika (Konturka). Osobiście polecam rozumienie tego przedmiotu, czyli ograniczanie jak najbardziej pamięciówy i suchych danych (a już na pewno nie losowych cyferek stężeń, które ewentualnie sobie sprawdź 10 minut przed kolosem na wikipedii bo są). Moją metodą było uczenie i rozumienie zagadnienia ze stasiów, ewentualne podpinanie pod schematy wrotkowe co serdecznie polecam, gdyż jak najbardziej się sprawdzało na kolokwiach. Egzamin jest taką powiększoną wersją kolokwium, w moim odczuciu bardzo dobrze sprawdza wiedzę z przedmiotu, gdzie pytania są dużo bardziej rozbudowane i jest znacznie więcej czasu, więc jak wiesz co się dzieje na tym przedmiocie to w każdym zadaniu powinieneś napisać coś co ma związek. Jeżeli lubiłeś zadania otwarte na matematyce w liceum oraz jesteś kreatywny/lubisz rysować schematami to nie będziesz mieć problemu ze zdaniem.

HISTOLOGIA - flagowy przedmiot pierwszego semestru, bardzo przyjaźni prowadzący, przemiła katedra i jasne wymagania. Jedno kolokwium zaliczeniowe z komórki oraz egzamin praktyczny i teoretyczny (bez materiału z tego kolokwium). Charakterystyczne są wejściówki, czyli kartkówki co zajęcia z omawianego materiału (nie należy się tym absolutnie stresować, jeżeli przygotowałeś(aś) się na zajęcia odpowiesz na te pytania na luzie. Katedra udostępnia wykłady z każdej partii materiału, są one bardzo dobrze zrobione i da się na spokojnie zdać na tym ten przedmiot. Nasz rok miał głównie zajęcia zdalnie (przez covida), więc niewiele mogę więcej się wypowiedzieć o mikroskopowaniu, jednak nikt nie został pozostawiony na pastwę losu i katedra dołożyła wszelkich starań, aby udało się znacznej większości ten przedmiot zaliczyć. Bardzo dużo pytań powtarza się z roku na rok, więc przy ich przerobieniu zdanie raczej nie stanowi problemu.

BIOCHEMIA - gdzie jest chemia w tym przedmiocie to nikt nie wie niestety. Dużo bramek zaliczenia i trochę niejasnych wymagań, bo są wejściówki(lub wyjściówki) na ćwiczenia i seminaria, sprawozdania, kolokwia, obecności. Podejście prowadzących jest w moim odczuciu bardziej jak na politechnice niż na lekarskim i materiał często po prostu bazuje na zasadzie "zdać -> zapomnieć". Wykłady prowadzone przez różne osoby, są interesujące lub też nie, w zależności od tematu/prowadzącego. Część była synchronicznie, część internetowo (tak jak histologia). Mnie się osobiście nie podobała ani realizacja zagadnień, ani sposób sprawdzania wiedzy, gdyż były to w większości losowe informacje z tematu na temat, jednak znam kilka osób, których szczerze ten przedmiot zainteresował. Kolokwiów nie będziecie z tego mieć aż do drugiego semestru (najpewniej), więc wtedy zwolni się troszkę czasu, który trzeba będzie na nie przeznaczyć.

HISTORIA MEDYCYNY - przedmiot uzupełniający, stanowiący tło abyś na pewno wiedział(a) na jakim kierunku się znalazłeś(aś). Część wrzucona w internety, część jako fajnie przeprowadzone seminaria, bez stresu i jakiegoś napięcia. Egzamin u nas był testem, na który wystarczyło dosłownie pół dnia nauki przy wcześniej przerobionych wykładach z pytaniami do nich.

ETYKA - różni prowadzący, różne kryteria, różne wymagania. Również jako tło do zawodu lekarza, zajęcia często po prostu jako pogadanka, też raczej bezstresowa.

WF - powrót do liceum, zaliczeniem obecności z pewnym mankamentem - jechanie 30 minut na prokocim, żeby poćwiczyć 30 minut i wrócić w 30 minut? Brzmi jak dobry pomysł.

GENETYKA - Prowadzący to fajny gość, raczej nie robi problemu ze zdaniem (które polega na tym, żeby napisać test lepiej od innych, trochę dziwne). Część wiedzy posiądziecie raczej z biochemii, jednak wykłady opłacalne i ciekawe bo prof Sanak stara się nie zanudzać i wtrącać ciekawostki/anegdotki. Seminaria i ćwiczenia to trochę inny świat, dadzą ci pojęcie ale rzetelnej wiedzy to już zależy od tego jak bardzo będziesz chciał ją posiąść.

PIERWSZA POMOC - miałeś ją już pewnie kilkanaście razy. RKO, łańcuch przeżycia itp. Nic nowego, ale przydatne i raczej bez problemu z zaliczeniem.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Idziesz na lekarski - zostajesz lekarzem. Warunkiem jest zdanie wszystkiego i odpowiednio silna psychika, żeby do tego momentu dożyć. Po każdym roku niezbędne jest odbycie praktyk wakacyjnych w szpitalu, co dokłada cegiełki do twojego pojęcia o tym co będziesz robić w przyszłości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście 'góry' do nas, studentów jest jak najbardziej w porządku, częściej to studenci szkodzą sobie nawzajem bez konkretnej przyczyny i szkodząc jednocześnie sobie. Czasem zdarzy się, że jedna owieczka podkabluje do dziekana i cały rok (oraz czasem pan profesor) ma bardzo zły humor przez najbliższe kilka miesięcy, jednak jeżeli będziecie się pilnować i nie będziecie po prostu niemiłymi ludźmi to atmosfera będzie fajna.

Jak jest z mieszkaniem?

Da się dobre mieszkanie szybko ogarnąć w miarę blisko do budynków uczelni lub z dobrym dojazdem (dla pierwszego roku to głównie okolice ul. Kopernika). Ceny to już w zależności od odległości od centrum.

Życie w mieście

Trudno jest mi o tym mówić, gdyż przez covida życie miejskie ograniczyło się do kilku wypadów na semestr. Problemem jest też nadmiar materiału i to, że w większości przez weekend będziecie nadrabiać to, z czym nie wyrobiliście się w tygodniu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie ma sensu stresować się tym, na co nie macie wpływu. Sumienne przygotowania do zajęć, nie odkładanie materiału 'na później' oraz po prostu rzetelność i chęć nauki - jeżeli będziecie to robić przez cały rok to jakikolwiek egzamin by nie był uda wam się to zdać i mieć wakacje. Osobom udającym się tutaj życzę determinacji i energii bo jestem świadom tego, że czeka was ostra jazda z niewieloma postojami praktycznie przez cały rok akademicki. Dążcie do tego, żeby w pierwszej kolejności zdać, i nie patrzeć na jakieś śmieszne oceny bo najważniejsze są wolne wakacje bez widma poprawek - spełnienie marzeń każdego studenta medycyny.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Drugi rok baardzo dużo nauki, ale da się przeżyć. Fizjologa po zeszłorocznej aferze łagodna jak baranek, idzie studentom na rękę. Katedra biochemii do najprzyjemniejszej nie należy, zdecydowanie przedmiot na który trzeba poświęcić najwięcej czasu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka dobrze zaopatrzona, poziom zajęć zależy od prowadzących, w większości ok.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera w Zabrzu jest naprawdę świetna, cały rok dobrze się dogaduje oraz sobie pomaga, wyższe roczniki również są zawsze chętne do pomocy.

Jak jest z mieszkaniem?

W Zabrzu jest zdecydowanie taniej niż w innych miastach studenckich, na pierwsze 2 lata najlepiej szukać mieszkania w okolicach Helenki, od 3 w górę centrum.

Życie w mieście

Miasto do imprezowych nie należy, są miejsca w których można się napić piwa ze znajomymi, ale ciekawsze zajęcia to raczej Katowice/Gliwice

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Samorząd bardzo dobrze działa, mamy promocje na różne atrakcje, nie tylko medyczne (np. siłownia). Myślę, że od słynnej afery na sumemes bardzo dużo się zmieniło i SUM nie jest już taki straszny, jak go wszyscy malują
Ja polecam ;)

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest bardzo dużo nauki. Nie spodziewałam się, że będzie jej aż tyle. Jednak wszystko jest do zrobienia. Trzeba jednak się przygotować na to, że czasu dla siebie będzie się miało mało.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jak na tak młody kierunek to jest dobrze. Niektóre zajęcia robione całkowicie bez pomysłu, ale to głównie przez pandemię.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zarówno prowadzący jak i inni studenci są świetni. Nie ma żadnego „wyścigu szczurów”, współpracujemy ze sobą. Prowadzący nie chcą na siłę nikogo uwalać i zawsze służą pomocą.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkań do wynajęcia jest dość mało, a co do cen to tak 700-1000 za pokój.

Życie w mieście

Niestety Zielona Góra nie oferuje zbyt dużo miejsc, w których można poimprezować.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja zdecydowanie wybrałabym ten ten kierunek na tym uniwersytecie drugi raz. Jest naprawdę miła atmosfera.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Rzeszowski (UR) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Myślę, że wato rozwiać mit wydziału lekarskiego w Rzeszowie jako bardzo przyjaznego, nowego uniwersytetu, gdzie wszyscy są mili, przyjaźni i sprawiedliwi, a kadra młoda, życzliwa i kompetentna. Wyjątkowo leciwy profesor z anatomii nie oferuje nic wartościowego na wykładach, nie mówiąc już nawet o braku jakiejkolwiek praktycznej wiedzy czy materiałach lub wskazówkach co jest najważniejsze. Ma on również mnóstwo przywar wynikających z wieku i paru powiedzmy zaszłości z poprzednich stanowisk, od których z jakiegoś powodu został odsunięty. Ogólnie nie obchodzą go studenci jako ludzie czy przyszli lekarze tylko jako materiał do prowadzenia zajęć i egzaminów, pokazania wyższości. Na teście wymaga niesamowitych szczegółów, na szpilkach ocenia niesprawiedliwie, zawsze na niekorzyść studenta nawet jeśli wina stoi po ich stronie, bo struktura była zaznaczona dwuznacznie. Histologia to w dużej mierze wymagania wiedzy z kombinacji książek Zabel, Cichocki i na pewno coś jeszcze, bo wszystkiego w tamtych nie ma, na wykładach często padają informacje sprzeczne z treścią tych podręczników, pytania nierzadko dotyczą wyjątkowo szczegółowych zagadnień. Warto podkreślić, że w czasie pandemii profesorowie robili co mogli aby wszelkie zaliczenia przeprowadzać stacjonarnie, gdy na innych uczelniach nikt nie myślał, żeby tak niesamowicie kombinować i naciągać wszelkie regulacje jak się tylko da, aby tylko zdawalność nie była zbyt duża, co w znacznej mierze podsumowuje ich ciągoty do oblewania jakiejś części studentów, bez czego raczej nie mogą żyć. Testy są pisane na komputerach, ale na miejscu nie z domów, co jest bardzo nieprzyjemne, znacznie trudniej się zastanowić, nie można nic napisać na boku, ani wracać pomiędzy pytaniami, dlatego też bazy raczej nie wchodzą, bo testy są pisane na nowo pod komputer. Trafiłam na ten uniwersytet po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii pierwszych roczników na temat młodej i miłej kadry, bo kierunek został założony bardzo niedawno. Niestety wyjątkowo szybko po zbudowaniu takiej renomy wykładowcy, wcale nie młodzi!, wrócili do swoich starych nawyków i przestali dbać o opinię, co skłoniło mnie do napisania o tym. Organizacyjnie naprawdę nie jest dobrze i często nie wiadomo co, jak i kiedy ma się odbywać.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od grupy, są ludzie, którzy są super, są też tacy, z którymi bym się nie zadawała.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na samym początku ciężko było się przyzwyczaić do ilości nauki, ale z czasem jest coraz lepiej. Na pierwszym roku najważniejsze jest nauczenie "jak się uczyć". Dzięki systematyczności nie ma problemu ze zdawaniem kolokwiów etc. :)

Mój wybór padł na Zabrze, gdyż jest to uczelnia najbliżej mojego miejsca zamieszkania i nie żałuję! Po zeszłorocznych aferach dużo się zmieniło, oczywiście uczelnia jak uczelnia więc niektórzy są bardziej prostudentccy inni mniej. Katedra histologii moim zdaniem to najbardziej rzeczowa katedra na całym 1. roku. Kolokwia bywają trudne ale materiał nie wykracza poza obowiązujący podręcznik, prowadzący zawsze pomogą i odpowiedzą na nurtujące pytania. Sam egzamin po II semestrze był również do zdania (przy systematycznej nauce!).

Anatomia - tutaj ja nie miałam szczęścia, gdyż asystenci zmieniali się co chwile, poza tym każdy wymagał wiedzy z innego podręcznika. Dlatego na początku było ciężko, ale jak znajdziecie najlepszy waszym zdaniem podręcznik to leci już w miarę z górki (ja polecam Skawiny i Memorix, ale jak zapytają to oczywiście wszyscy "uczycie się" z Bochenka). My mieliśmy ten minus, że szpilki były u nas w formie online z atlasów przez co obowiazywało zdecydowanie wiecej struktur niż na preparatach.

Biofizyka - zasada 4Z, zależy od prowadzącego. Moim zdaniem najtrudniejszy przedmiot na 1 roku, ćwiczenia na katedrze są ciekawe, ale sprawozdania się czasem wleką do czerwca.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są koła naukowe, nawet na pierwszym roku coś fajnego się znajdzie :) Biblioteka spoko, jak nie ma czegoś na Rokitnicy to można wypożyczyć w centrum.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niestety prawie cały rok przesiedzieliśmy na online, więc dobrze się nie znamy. Mimo tego ludzie są bardzo pomocni, dzielimy się notatkami, książkami itd. Dla mnie bardzo dużym plusem jest stosunkowo mniejsza liczba studentów na roku (250). Koledzy ze starszych lat zawsze chętnie pomogą.

Życie w mieście

W wolnym czasie można poganiać za dzikami.

Może i nie jest to najbardziej imprezowe miejsce, ale jest blisko do Bytomia czy zawsze można dojechac do Katowic. Dużo zieleni w koło co jest dla mnie dużym plusem (Helenka, Rokitnica).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Pierwszy rok na plus, zobaczymy jak będzie dalej.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku było dosyć sporo nauki, szczególnie nauki na pamięć - nie tylko z przedmiotów, które jako pierwsze przychodzą na myśl, jak anatomia czy histologia, ale też np. biochemia: to dosłowne wkuwanie kolejnych akapitów tekstu podręcznika i różnych cyklów przemian (np. cykl Krebsa/glikoliza/glukoneogeneza itd. - wzory strukturalne wszystkich kolejnych związków+katalizatory+enzymy). Nie wiem jakie to ma odniesienie do praktyki w pracy lekarza. Być może za mało jeszcze wiem :p Na histologii "starą,dobrą" metodą sprzed lat, przerysowywaliśmy zdjęcia preparatów do zeszytu, niejednokrotnie kłócąc się z prowadzącymi o np. odcień różowego. Nie taki i już - ciach, rysuj od nowa, albo nie zaliczę.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka jest dosyć mała i żeby dostać najpopularniejsze podręczniki, polecane przez wykładowców, trzeba rezerwować je ze znacznym wyprzedzeniem, albo kupić własne.
Kół naukowych jest sporo, niektóre działają bez zarzutu, inne są "ekskluzywne" i trzeba mieć plecy, żeby tam się wkręcić. Powodem jest prawdopodobnie to, że osoby tam uczęszczające trafiły na "żyłkę złota" np. w postaci możliwości pisania prac pod okiem zaangażowanych opiekunów i pilnie strzegą własnych interesów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o atmosferę, jest naprawdę bardzo różnie. Niektóre roczniki są zgrane, wśród innych panuje donosicielstwo (jak np. znany już w internecie donos jednego ze studentów 1. roku, zrozpaczonego, że on się uczy i nie ma 5, a ludzie którzy ściągają na zajęciach online mają 5. No jak tu żyć?! 😅). Generalnie prowadzący są w porządku, ale wcale nie rzadko zdarzają się "kwiatki". Najbardziej przykre jest to, że w razie konfliktów roczników z kierownikami zakładów lub odpowiedzialnymi za dydaktykę, studenci są raczej skazani na porażkę, podkulenie ogona i podporządkowanie się. Szczytem tego co robią osoby, które z założenia powinny pomagać w rozwiązywaniu konfliktów na linii studenci-prowadzący, jest wysłuchanie studentów i pokiwanie głową. Nieciekawie w sensie atmosfery na zajęciach jest na histologii na 1. roku - panuje chaos, nawet prowadzący nie są czasem w stanie wyjaśnić co autor miał na myśli układając kolokwium/egzamin. Podobnie na farmakologii, której zasady zaliczenia czy nawet poprawność odpowiedzi zmieniają się w czasie kilku dni. Oczywiście "góra" udaje, że tego nie widzi. A przynajmniej nie reaguje.
Warte uwagi są też praktyki wakacyjne - z roku na rok przybywa coraz więcej nielogicznych zasad, niezbędnych do zaliczenia praktyk.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie w akademiku w jednoosobowym pokoju w segmencie dwupokojowym (w drugim pokoju może mieszkać jedna lub dwie osoby - loteria) to koszt 600 zł. Pokój w najbliższej okolicy uczelni można znaleźć za 550 (trzeba mieć szczęście) - 800 zł.

Życie w mieście

Białystok jest generalnie mały, mając rower nie trzeba martwić się o dojazdy, o przejazdówkę czy samochód. Pod uczelnią ciężko zaparkować, szczególnie za darmo, dlatego przy dłuższym dystansie chyba lepiej liczyć na mpk.
Miasto jest czyste, zielone, ale trochę martwe w sensie życia towarzyskiego. Białostoczanie chodzą spać z kurami, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym. Nawet przed pandemią ciężko było znaleźć pub, który w dni powszednie byłby czynny po 23, a w weekend po 2 w nocy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mam mieszane uczucia. Na początku podobało mi się bardzo, ale z czasem - coraz mniej (po III roku ręce mi opadły) . Na pewnym etapie życia irytuje po prostu fakt, że prowadzący "droczą się" i "chcą pokazać kto tu rządzi".

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok, a zwłaszcza pierwszy semestr, to szukanie sposobu na naukę, ponieważ metody z liceum słabo się sprawdzają. Ilość materiału jest ogromna, tempo jest bardzo szybkie, a czasu niewiele. Po pierwszym semestrze z anatomii przerobione było 3 tomy Bochenka i kawałek czwartego tomu - a to jest sama anatomia :) W Lublinie jest nauczanie modułowe, co utrudnia naukę, chociaż idea tego programu jest całkiem spoko, jednak moduł A i materiał na przedmiotach niespecjalnie się ze sobą pokrywają. Idąc na pierwszy rok wielu studentów obawiało się Anatomii z powodu dramy, która była w poprzednim roku. Ku zaskoczeniu w tym roku Katedra Anatomii była przyjazna i nie robiła problemów ze zdaniem przedmiotu. Ale początek był bardzo ciężki, kiedy to trzeba było co zajęcia ogarnąć 150 stron Bochenka, ponieważ wejściówki były układane stricte pod niego. Dopiero około marca - kwietnia co zajęcia do ogarnięcia było ok 30 stron Bochenka. Ale na anatomii bardzo dużo zależy od asystenta, na którego traficie. U jednego nie trzeba się wykazywać wiedzą, ale u innego jeśli nie recytujesz Bochenka to możesz mieć problem z zaliczeniem ćwiczeń (dla pocieszenia poprawy były przyjemniejsze). Super jest też to, że do prosektorium można było chodzić nawet w weekendy, a przed egzaminem końcowym prosektorium było cały czas otwarte. Drugim ważnym przedmiotem na 1 roku jest Fizjologia. Katedra całkiem spoko, może z pojedynczymi prowadzącymi trzeba było się troszkę namęczyć, ale ostatecznie raczej wszyscy zdawali. Naukę fizjologii niestety komplikuje brak czasu spowodowany koniecznością poświęcenia czasu na rzecz anatomii (protip nie wspominajcie o anatomii na zajęciach fizjologii :D). Czasem Katedrę ponosiła fantazja, gdy w wymaganiach zawarte były zagadnienia, których nie było w podręcznikach i trzeba było szukać po różnych artykułach. Zdecydowana liczba studentów korzystała ze skryptów (nieliczni czytali Konturka), ale niektórzy prowadzący weryfikowali to, dając pytania na wejściówce w oparciu o błędy zawarte w skryptach :D Kolejna kobyła to Histologia z Embriologią. Katedra - złoto. Podręcznik wiodący to Zabel, za wyjątkiem jednego asystenta, u którego Sawicki był jedynym słusznym podręcznikiem (ale warto było też uzupełniać wiedzę z Zabla). Zajęcia zaczynały się wejściówką, u jednego asystenta było odpytywanie ale takie na luzie, a później malowanie preparatów do zeszytu, czyli nic szczególnego. W drugim semestrze wchodziła jeszcze Biochemia, nielubiana przez studentów, ale za to Katedra nie robiła problemów. Z powodu covida mieliśmy skrócony czas w labkach, więc wejściówki były tylko na seminariach, a na ćwiczeniach robiliśmy doświadczenia, w których rzadko kto wiedział, o co chodzi. Egzamin na podstawie Bańkowskiego, Lippincott polecany i przyjemny podręcznik, a z Harpera przydatne były schematy. W pierwszym semestrze była też chemia, która miała nieco troszkę rozbudowany materiał z LO, a wejściówki i egzamin układane pod kątem uczelnianego skryptu. Biofizyka - przedmiot bardzo uciążliwy, który głównie polegał na klepaniu definicji, bo chyba mało kto ogarniał fizykę. Ale różnego rodzaju doświadczenia z oscyloskopem rekompensowały opinie temu przedmiotowi :D Jeszcze jest genetyka, raczej trudna nie jest, ale w tym roku dużo osób miało problemy ze zdaniem. Najgłupszy przedmiot który ciągnie się przez 4,5 roku to PAM. Na tym przedmiocie przyda się cierpliwość, bo wraz z kolejnymi zajęciami zdobywacie świadomość, że ten przedmiot nie ma końca i trzeba to przetrwać. Poza tym PTRŻ w 1 semestrze, czyli ratowanie życia, a w 2 semestrze PUK - wykonywanie procedur, które będziecie realizować na praktykach letnich w szpitalu. Ogółem to katedry starały się jakoś ułatwiać przejście 1 roku, ale dziekanat chciał nam komplikować. Najpierw nagły powrót na zajęcia stacjonarne o 1 miesiąc pod pretekstem nagłego zbliżania się do magicznego progu 20% ECTS zajęć praktycznych realizowanych zdalnie, następnie chęci zaliczenia w postaci 2 kamerek i 30 sekund na jedno pytanie bez możliwości powrotu z jednym pytaniem na stronę, a kilka dni później w trakcie zaliczenia wywaliło serwery, bo były przeciążone :D Ale to były pomysły dziekanatu. Porażką uczelni są serwery - Moodle zacina przy 500 zalogowanych osobach, Zimbra (poczta) czasem jest czasem nie ma, a Platforma Studenta potrafi nie działać przez tydzień. Pod koniec 1 semestru w na 3-4 tygodnie wpadła jeszcze Immunologia. Po co, skoro w pełni będzie realizowana na drugim roku, tego nie wiadomo. Na drugim roku są fakultety, które już wybieraliśmy. Szczerze mówiąc, trochę czujemy się zawiedzeni beznadziejnymi ofertami fakultetów. Może 2-3 fakultety są spoko, a reszta jest beznadziejna (np. greka, łacina :)).

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest wysoki, są wysokie wymagania. Cały czas coś się dzieje, są konferencje, można działać w IFMSA, Młodych Medykach, wolontariacie, ale bardzo mało osób zapisuje się na 1 roku ze względu na brak czasu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma zgrzytów na linii studenci - prowadzący. Wszystko jest do załatwienia bez problemu. Jeśli chodzi o studentów, to raczej wyścigu szczurów nie ma, może pojedyncze jednostki są uciążliwe, bo usuwają skrypty czy bazy z dysku tuż przed zaliczeniem, ale szybko takie osoby są neutralizowane przez zdecydowaną resztę studentów. Na ogół sobie pomagamy, bo wszyscy chcemy przejść przez to bagno.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są na pewno niższe niż w Warszawie czy Wrocławiu. Myślę, że za około 800 zł moża znaleźć pokój w wysokich standardach w całkiem spoko lokalizacji. Jednak na Chodźki ceny są wysokie ze względu na zagranicznych studentów. W akademiku nie mieszkam.

Życie w mieście

Miasto jest na ogół spokojne. Są puby, kluby, plenery, na pewno każdy coś dla siebie znajdzie. Kuleje nocna komunikacja miejska. W miarę rekompensuje to Bolt. Budynki są blisko siebie, za wyjątkiem Collegium Medicum, który jest przy Placu Litewskim. Najlepiej poruszać się w obrębie linii 26.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli macie możliwość studiowania na "łagodniejszej" uczelni, to wybierzcie ją. W Lublinie jest ciężko z powodu ilości materiału, jaka jest do przyswojenia w ciągu 2 lat (na innych uczelniach jest to rozłożone na 3 lata). Jeśli jednak wybierzecie Lublin, to przyda wam się spokój, opanowanie, cierpliwość i dystans. Starajcie się zapoznawać ze sobą, spędzać wspólnie czas na jakimś piwie chociaż raz w tygodniu (nie samą nauką człowiek żyje), to nie zwariujecie, a znajomości pomogą wam już na pierwszym roku.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta II roku studiów niestacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu do liceum nauki jest więcej, także wymagana jest większa systematyczność. Ogólnie na pierwszym roku najwięcej czasu prawdopodobnie będziecie poświęcać na anatomię ale też warto nie zapominać o innych przedmiotach chociaż moim zdaniem jedynym dość trudnym przedmiotem oprócz anatomii była biologia molekularna + może histologia w drugim semestrze (tzn. może nie jest to trudny przedmiot ale w pierwszym semestrze się skupiłem tylko na anatomii i w grudniu miałem trochę poprawek właśnie z biologii ale w sumie miło wspominam). Czasu wolnego trochę mniej niż w liceum, zwłaszcza podczas sesji czy przed kolokwiami ale bez tragedii.

W drugim roku być może nie ma mniej nauki ale jest się bardziej przyzwyczajony i wzmocniony mentalnie zdaną anatomią.
Taka rada odnośnie anatomii - skupcie się przede wszystkim na części praktycznej czyli szpilkach. Jest ona trudniejsza niż teoria i statystycznie jeśli ktoś oblewa anatomię to właśnie przez szpilki a nie teorię.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Myślę iż gdziekolwiek by się nie studiowało medycyny to nie będzie po studiach problemu ze znalezieniem pracy, często dobrze płatnej.
Biblioteka jest dość dobrze zaopatrzona i jest dość nowoczesna.
Generalnie wiele budynków na uczelni jest dość starych, z końcówki XIX wieku lub początku XX wieku. Niektóre z nich są odnowione z zewnątrz lub wewnątrz więc tragedii nie ma.
Centrum Symulacji Medycznej bardzo nowoczesne w środku, chyba pod tym względem jeden z najbardziej nowoczesnych budynków na tej uczelni. Na I roku będziecie mieć tam zajęcia z pierwszej pomocy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Generalnie raczej dobra atmosfera między studentami.
Prowadzący raczej prostudenccy lub neutralni. Oczywiście są wyjątki.
Katedra Anatomii wbrew pozorom jest pod tym względem całkiem przyjazna.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wiem jakie są warunki i ceny akademików, bo tam nie mieszkam aczkolwiek myślę iż ceny mieszkań zaczynają się od kilkuset złotych a kończy na ok. 2000-2500 zł za miesiąc.
Na pierwszym roku najlepiej mieszkać w okolicach Placu Grunwaldzkiego.

Życie w mieście

Wrocław oferuje bardzo dużo różnych atrakcji czy możliwości spędzenia wolnego czasu. Moim zdaniem bardzo ładne miasto.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest znacznie więcej niż w liceum i są to rzeczy o wiele cięższe i wymagające większego skupienia i pochylenia się nad szczegółami. Mimo to jednak, zajęć na uczelni jest o wiele mniej niż lekcji w szkole (tym bardziej biorąc pod uwagę korepetycje w LO :)) W konsekwencji na spokojnie zostaje czas na realizowanie pasji i życie towarzyskie. Materiał na anatomii - czyli najbardziej wymagającym przedmiocie - jest tak ułożony żeby powoli zwiększał się poziom trudności i „drastyczności” na prosektorium. Do ilości nauki bez problemu da się przyzwyczaić, trzeba tylko być systematycznym i zaakceptować fakt, że na studiach nie jest się już wybitną jednostką z samymi 5, a jednym z wielu inteligentnych.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na pierwszym roku raczej nie ma sensu bawić się w koła naukowe, chyba że po 1 semestrze jeśli ktoś bardzo chce. Ogólnie kół jest dużo, myślę, że na wyższych latach każdy znajdzie coś dla siebie. Można zaangażować się w IFMSA, w czasach covidu również wolontariat. Ogólnie dla mnie kierunek bardzo satysfakcjonujący, co chwile przełamujesz jakieś bariery w mózgu co do tego jak bardzo jest pojemny :)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie słyszałam żeby ktokolwiek miał jakiekolwiek nieprzyjemności z prowadzącymi na 1 roku. Wiadomo - są Ci bardziej prostudentcy i Ci mniej. Mimo to raczej każdy chce czegoś tam nauczyć - przynajmniej na anatomii. Atmosfera na roku super - można liczyć na dzielenie się materiałami itp. Raczej wszyscy pomocni ale wiadomo - zależy z kim trafi się na rok i do grupy.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania są dość drogie, nie da się ukryć. Na pierwsze dwa lata najlepiej mieszkać w okolicach klinik, później warto rozważyć jakąś lokalizację dobrze skomunikowaną zarówno z klinikami jak i Borowską. Ceny w okolicach placu grunwaldzkiego, ołbina (czyli tam gdzie najlepiej posiedzieć pierwsze 2 lata) oscylują między 900-1200 za pokój. Ze swojej strony dodam, że nie polecam wynajmowania mieszkań w 5-7 osób bo może być ciężko, są to typowe klitki dla studentów nastawione na maksimum zysku, minimum effort - lepiej dłużej szukać ale w podobnej cenie znaleźć 2-3 pokojowe mieszkanie.

Życie w mieście

Kliniki i płac grunwaldzki dobrze skomunikowane. Tramwaje lubią się czasem wykoleić :)) ale ogólnie dramatu nie ma. Miasto piękne, sporo miejsc do spędzania czasu wolnego, świetna oferta gastronomiczna którą zdecydowanie warto sukcesywnie sprawdzać mimo cen😉

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam raczej, z perspektywy studenta który skończył 1 rok. Wiadomo jeszcze dużo przede mną ale póki co wszystko jest w porządku, a w porównaniu ze znajomymi z innych uczelni to nawet więcej niż w porządku :))

Strony