Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 65

Informatyka, Politechnika Gdańska - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr organizacyjnie mega w porządku, mam wrażenie że uczelnia specjalnie zaprezentowała się od tej "dobrej" strony żeby przekonać do siebie studentów. XD Niestety, im dalszy semestr tym przeważnie gorzej. 2,3,4 semestr wygląda tak, ze roboty jest naprawdę DUŻO, organizacyjnie coraz gorzej, a czasu MAŁO. Jesteście zalani projektami i odklejonymi przedmiotami z każdej strony. Da się to wszystko ogarnąć, tylko ucierpi na tym trochę wasze życie społeczne. Ogólnie to semestry 1-4 były najbardziej wartościowe pod względem treści i dało się z nich dużo wynieść, zwłaszcza jak przed studiami nie umieliście programować. Po tym poziom trudności spada, ale niestety wraz z nim poziom jakości. Wlatuje dużo jakiegoś pisania dokumentów, nauki o metodykach korporacji itp. No i też po 2 roku już raczej macie pracę w zawodzie, wiec studia to będzie już tym bardziej tylko upierdliwość, którą trzeba będzie odhaczyć i która przeszkadza w robocie. Ja się skusiłem na mgr ostatecznie, bo *podobno* patrzą na to jak chcecie iść w managerska ścieżkę. I jak z inżynierki dało się cos jeszcze wynieść, tak przedmioty które były spoko na mgr mogę policzyć na palcach jednej ręki. A organizacyjnie II stopień studiów to już do reszty jeden wielki, nieśmieszny żart i nie chce mi się o tym nawet pisać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Żeby nie było w 100% negatywnie, to powiem, ze są przedmioty z których da się dużo wynieść nawet jeśli jest to tylko 1/10 wszystkich. Z takich przykładów mogę wymienić AISD z drugiego semu czy AKo z 3, ciężkie tematy, ale ich znajomość bardzo korzystna. Ogólnie do 4 semestru trochę takich perełek jest, potem tematy coraz nudniejsze i mniej sensowne.

Jeżeli chodzi o same treści przedmiotów to tu jest rożnie. Mega rożnie. Macie trochę rzeczy typowo naukowych, jak jakieś zagadnienia z AI czy algorytmów, macie przedmioty które opierają się na xxx-letniej giga przestarzałej bibliotece która działa tylko na linuxie i ktorej nikt już nie używa ale profesor se zrobił z tego doktorat i musi coś z tym robić XD Albo nawet całe języki programowania o których nigdy nie słyszeliście, bo zostały zapomniane z dobre 30 lat lat temu. ALE. Macie tez praktyczne przedmioty, np. takie gdzie tworzycie prosty serwis internetowy od podstaw. Ogólnie giga misz masz ale biorąc pod uwagę ile czasu zajmują przedmioty które są mało ciekawe i bezużyteczne - nie jestem w stanie wystawić pozytywnej opinii XD

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Z plusów to panuje tutaj naprawdę spoko atmosfera wśród studentów, wszyscy są mega pomocni, zawsze znalazł się ktoś, kto potrafił wytłumaczyć reszcie jakieś cięższe zagadnienia, sam również się mega w to angażowałem i polecam każdemu. A jeżeli chodzi o prowadzących to jest mega rożnie, albo traficie na luźnego zioma co wszystko dobrze wytłumaczy na praktycznych przykładach przygotowując was na to co znajdziecie w pracy, albo traficie na typa co wylicza czas jaki wam daje na kolosa uśredniając ilość czasu potrzebna do jego rozwiązania przez swoich kolegów z katedry i dodając 5 minut. XD Pamiętam tylko jego słowa w stylu "dobry student zrobi w 15 minut" efekt? średnia z kolosów na roczniku: 4/15

Jak jest z mieszkaniem?

Tu akurat się nie wypowiem, bo jestem z trójmiasta.

Życie w mieście

3city spoko, ale będziecie tak zawaleni projektami ze wolnego czasu za dużo nie będzie. Plus taki ze SKMki działają nawet dobrze i można w miarę bezproblemowo dojechać np. z GDA do Gdyni.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Powiem tak, obecne realia IT wyglądają w następujący sposób: idziesz sobie na informatykę na PG, poświęcasz 3,5 albo 5 roku na dość ciężkie studia zajmujące giga dużo czasu, a ostatecznie kończysz w tej samej branży, co np. ludzie którzy zrobili mniej ambitne studia i się przebranżowili ucząc się na własną rękę albo kończąc jakiś bootcamp. W dodatku z roku na rok rośnie zagrożenie wyparcia zawodu przez AI. Kończysz ostatecznie może i z dobra pracą, ale zadajesz sobie pytanie: po co ci to było? Mi osobiście brakuje właśnie takiego poczucia "większego sensu". Czy uważam ze to był dobry wybór? Nie wiem. Czy uważałem ze to był dobry wybór jak szedłem na te studia: uważałem, że był najmniejszym złem. Czy poszedłbym tam jeszcze raz? Nie, wybrałbym inna branżę.

Ogólnie to najcięższe na tych studiach jest się na nie dostać, potem już jakoś idzie, co prawda momentami mega ciężko, ale wszystko ostatecznie jest do zdania.

Jeżeli interesuje was IT od bardziej naukowej strony i nie przeszkadza wam GIGANTYCZNA ilość useless zapychaczy, to jest to kierunek dla was, włącznie z magisterka. Jeśli jesteście nastawieni na cos bardziej praktycznego to zróbcie se inne studia żeby mieć czas dla siebie i ciśnijcie projekty na własną rękę. Chat GPT to giga dobry nauczyciel programowania.

Kierunek lekarski, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Skok po liceum jest kolosalny i to jest pierwszy szok. Na pierwszym roku nie ma już "nauki do sprawdzianu". To jest nieustający, wielogodzinny maraton zakuwania. Wolnego czasu jest śladowo, często ogranicza się on do jednego wieczoru w weekend, który i tak zwykle kończy się z wyrzutami sumienia, że nie powtarza się łaciny. Liczba książek jest ogromna, a do wielu przedmiotów konieczne są drogie atlasy (np. Netter do anatomii). W kolejnych latach, na klinice, nauka zmienia formę – jest mniej suchych faktów, a więcej myślenia klinicznego, ale objętość materiału wcale nie maleje. Po prostu zamiast wkuwać przyimki w łacinie, uczy się się setek leków i jednostek chorobowych.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju naukowego na GUMedzie oceniam jako przeciętne i często pozorne. Koła naukowe działają, ale wiele projektów to pisanie mało ambitnych prac, które powstają głównie po to, by zdobyć punkty do przyszłej rezydentury. Często spotykałem się z sytuacją, gdzie ciekawy pomysł trafiał do kosza, ponieważ nikt nie chciał się nim zajmować bez gwarancji szybkiego i łatwego sukcesu. Finalnie, wiele aktywności naukowych sprowadza się do mechanicznego zdobywania punktów "z lęku" przed przyszłą rekrutacją, a nie z autentycznej pasji badawczej. Nie znam nikogo z mojego rocznika, kto dzięki GUMedowi zrobił oszałamiającą karierę naukową.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest... medyczna. Wykładowcy bywają różni – są pasjonaci, którzy zarażają entuzjazmem, ale też tacy, którzy odbębnią swoje (setki nieinteresujących slajdów) i do widzenia. Relacje między studentami są generalnie dobre, tworzą się bardzo zgrane grupy, które wspólnie przechodzą przez te trudności. Jednak "wyścig szczurów" istnieje, szczególnie wśród wąskiej grupy osób, które chcą za wszelką cenę dostać się na najbardziej oblegane staże czy specjalizacje. Nie jest to reguła, ale tę mentalność się wyczuwa. Na co dzień jednak trzymamy się razem, bo nikt inny nie zrozumie, przez co przechodzimy.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki GUMedu mają swoją specyfikę. Życie towarzyskie tam kwitnie, co jest zarówno zaletą (wsparcie kolegów z roku), jak i wadą (gdy trzeba się uczyć, a za ścianą trwa impreza). Ceny akademików są atrakcyjne, ale dam sobie rękę uciąć, że akademiki GUMedu to jedne z najgorszych w Polsce. A wynajem mieszkania w Gdańsku to już poważny wydatek. Kilka lat temu za kawalerkę w przyzwoitej lokalizacji płaciło się od 2000 zł w górę plus opłaty.

Życie w mieście

Gdańsk jest pięknym miastem, ale dla studenta medycyny to często tylko tło. Komunikacja miejska jest dobra, zwłaszcza SKM, która łączy główne kampusy. Dojazdy są więc do ogarnięcia. Problemem jest jednak czas i energia, by z tego życia miejskiego skorzystać. Sezon letni to istny najazd turystów, który skutecznie zniechęca do wyjścia w centrum. Wiele razy zdarzało się, że gdy w mieście działo się coś ciekawego, my musieliśmy zasiąść do nauki. Plaża? Byłem na niej może z 3 razy przez całe studia. To mit, że studiując w Gdańsku, nonplus opalasz się między wykładami. No i nie można nie wspomnieć o pogodzie w Gdańsku, która zmienia się jak w kalejdoskopie. Chyba nigdzie w Polsce nie ma takiego wiatru.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru kierunku, bo bycie lekarzem to było moje marzenie. Natomiast mam mieszane uczucia co do wyboru GUMedu. To dobra uczelnia, jednak jest mocno przereklamowana. Nie rozumiem tego "szału" na jej punkcie, zwłaszcza wśród osób z drugiego końca Polski, które jadą tam "nad morze", którego tak naprawdę nie doświadczą przez 6 lat studiów. Jeśli ktoś nie ma tu rodziny lub konkretnego powodu, by być w Gdańsku, nie widzę spektakularnych zalet, które czynią go lepszym od innych ośrodków. Poziom naukowy jest przeciętny, a później doktoraty często robi się "na odczepnego", dla tytułu. To uczelnia, która wyprodukuje z Ciebie dobrego rzemieślnika medycyny, ale niekoniecznie innowatora. Wybór należy do Ciebie, ale podejmij go bez złudzeń.

Chemia, Politechnika Gdańska - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeżeli nie mieliście rozszerzenia z matematyki, czy fizyki w liceum, może być wam ciężko się odnaleźć na pierwszym roku. Ważne jest przygotowanie się z tych przedmiotów jak najlepiej, aby zdać pierwsze dwa semestry bezproblemowo. Około 1/3 osób odpada po pierwszym semestrze, ze względu na matematykę czy fizykę. Podstawy chemii są prowadzone dobrze, rozpoczyna się naukę od powtórzenia zagadnień z chemii rozszerzonej w liceum i rozszerza się je o nowe pojęcia

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny akademików, w porównaniu do pokoi w mieszkaniach na wynajem, są dość niskie. Naprawdę fajny pokój dwuosobowy można wynająć za max 590 zł miesięcznie. "Jedynki" są ciut droższe (~30-40 zł), ale na drugim roku da się je dostać, jeżeli masz ochotę zostać w tym samym akademiku. Między mieszkańcami panuje przyjazna atmosfera:)

Życie w mieście

PG jest bardzo dobrze skomunikowana. Przystanek Opera Bałtycka znajduje się 5 minut piechotą od budynków Wydziału Chemicznego, a z niego można bezpośrednio wsiąść w tramwaje 2, 3, 4, 6, 9, 11, 12. Z dojazdami zazwyczaj nie ma problemów (chyba, że jeździsz autobusem - wtedy korki mogą zabrać ci trochę czasu). Dla studentów dostępny jest parking samochodowy, co roku w październiku są losowane miejsca!

Kierunek lekarski, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest bardzo specyficzny, ale jednocześnie charakteryzuje się prawdopodobnie najwyższym poziomem nauczania. Później bywa już gorzej – zarówno pod względem merytorycznym, jak i pod kątem ilości materiału do przyswojenia. Na naukę trzeba poświęcić zdecydowanie więcej czasu niż w liceum, choć jest to do opanowania. Najważniejsze jest przestawienie się na zapamiętywanie ogromnych ilości informacji, często bez możliwości układania ich w logiczne ciągi przyczynowo-skutkowe, jak to miało miejsce w liceum

Plan zajęć na pierwszym i drugim roku bywa bardzo wymagający. Zdarzają się dni, kiedy zajęcia trwają od 8:00 do 19:30 z kilkugodzinnymi okienkami. Bywają też wejściówki online o 22:00 czy kolokwia w soboty (np. z chemii medycznej). Warto jednak pamiętać, że plan i rozkład przedmiotów zmieniają się z roku na rok, więc kolejne roczniki mogą mieć nieco inne doświadczenia.

Na plus można zaliczyć wykłady online, a w przypadku niektórych przedmiotów także nagrania, które można odtworzyć w dowolnym momencie. Ich jakość bywa jednak bardzo zróżnicowana – od materiałów stanowiących solidne podstawy przedmiotu, aż po te, które w ogóle się nie odbyły lub nie zostały udostępnione. Atutem jest również fakt, że większość zajęć odbywa się w budynkach kampusu na Aniołkach. Dodatkowo niektóre grupy mają w środku tygodnia wolny dzień od zajęć stacjonarnych.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na zajęciach praktycznych dość często zdarza się, że nie są przestrzegane zasady dotyczące liczebności grup. Grupy kliniczne bywają łączone – albo z powodu braku prowadzących, albo z powodu zbyt dużej liczby studentów. Wiele zależy od tego, na kogo się trafi; nierzadko każde zajęcia prowadzi inny lekarz, co sprawia, że mają one charakter spontaniczny, bez wyraźnego planu. W takich przypadkach zajęcia nie niosą większej wartości merytorycznej i sprowadzają się głównie do „zapełnienia czasu”, tracąc przy tym jakikolwiek logiczny ciąg. Często można też odnieść wrażenie, że nikomu tak naprawdę nie zależy na tym, aby nauczyć studentów praktycznych umiejętności – niektóre zajęcia po prostu się nie odbywają, a zdarza się, że studenci muszą samodzielnie szukać lekarza, który w ogóle je poprowadzi.

Jeśli chodzi o warunki zaliczeń, to większość przedmiotów można bez większych trudności zdać, korzystając wyłącznie z materiałów dydaktycznych udostępnianych w extranecie przez Katedry i Zakłady. Ich jakość bywa jednak różna – zdarzają się sprzeczności, nieaktualne informacje czy niedociągnięcia. Mimo to większość materiałów jest w porządku, co sprawia, że generalnie nie ma potrzeby sięgania po książki. Oczywiście istnieją wyjątki – np. choroby wewnętrzne na 2. i 3. roku, gdzie nie otrzymaliśmy żadnych materiałów, a pod koniec roku można było odnieść wrażenie, że każda grupa realizowała zupełnie inne treści, w zależności od asystenta. Plusem jest to, że wyniki zaliczeń otrzymujemy bardzo często tego samego dnia.

Wiele z opisanych problemów wynika z faktu, że uczelnia przyjmuje coraz więcej studentów, nie posiadając odpowiedniego zaplecza. Biblioteka Główna jest zdecydowanie zbyt mała – w okresie kolokwiów pierwszego roku znalezienie wolnego miejsca w czytelni graniczy z cudem. Również warunki w szpitalu pozostawiają wiele do życzenia: nie ma odpowiednich i godnych miejsc do przebierania się. Temat ten pojawiał się już we wcześniejszych wpisach. Studenci 3. roku uzyskali dostęp do szafek dopiero w kwietniu (a i tak był to wyjątek, bo w poprzednich latach takich szafek w ogóle nie było na tym etapie studiów). Do tego czasu przebieranie odbywało się na głównym, przeszklonym korytarzu albo w toaletach, a rzeczy osobiste trzeba było zostawiać w ogólnodostępnej szatni.

Funkcjonowanie kół naukowych bywa bardzo różne – niektóre sprawiają wrażenie mało otwartych i niechętnie przyjmują nowych członków, inne rozpadają się już po kilku spotkaniach. Jeszcze inne bardzo prężnie działają. Jest ich naprawdę sporo, więc możliwe, że po prostu nie trafiłem jeszcze na odpowiednie dla siebie.

Kończąc wątek organizacyjny – plan zajęć potrafi ulegać zmianom w nieoczekiwanych momentach, dlatego warto śledzić go na bieżąco. Co roku powtarza się też ten sam problem z zapisami na fakultety – trzeba zmarnować cały wieczór, ponieważ dedykowana strona przez pewien czas nie odpowiada po uruchomieniu zapisów. W tym roku na początku przygotowano zbyt mało miejsc, gdyż władze uczelni nie zdawały sobie sprawy z faktycznej liczby studentów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacje między studentami w dużej mierze zależą od tego, do jakiej grupy się trafi. Większość osób jest naprawdę w porządku, choć zdarzają się też grupy tworzące atmosferę wyścigu szczurów i ciągłego porównywania się do innych. Warto więc trzymać się z tymi pierwszymi, aby nie zwariować.

Jeśli chodzi o prowadzących, uderza przede wszystkim marazm i brak zaangażowania. Zajęcia często sprowadzają się do czytania slajdów z prezentacji, co kończy się tym, że studenci zajmują się własnymi sprawami albo po prostu przysypiają. Ponieważ większość zajęć wygląda w ten sposób, z czasem tworzy się atmosfera ogólnej beznadziei. Resztki entuzjazmu i chęci do pracy można jeszcze dostrzec u niektórych prowadzących w pierwszych semestrach, jednak z biegiem lat sytuacja staje się coraz gorsza. To szczególnie szkoda, bo to właśnie kolejne lata są najistotniejsze z perspektywy przyszłej pracy zawodowej.

Oczywiście nie wszyscy prowadzący tacy są – opisuję jedynie ogólną tendencję, która rzutuje na mojej opinii. Ci faktycznie zaangażowani pozostają w mniejszości.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie orientuję się w tym dokładnie, ponieważ jestem z Trójmiasta. Nie jest tajemnicą, że to jedno z droższych miejsc do życia w Polsce. Wielu moich znajomych jednak nie miało większego problemu ze znalezieniem ciekawej oferty mieszkaniowej dla siebie. Standard akademików GUMed nie należy do najwyższych.

Życie w mieście

Dzielnica, w której znajduje się kampus GUMed – Aniołki – nie oferuje zbyt wiele poza starymi kamienicami na górzystych, wąskich uliczkach. Brakuje tam infrastruktury handlowej, a zaparkowanie samochodu graniczy z cudem, więc w praktyce pozostaje korzystanie z komunikacji miejskiej. W Gdańsku zdecydowanie lepiej funkcjonuje komunikacja tramwajowa niż autobusowa, dlatego najważniejsze jest, aby mieszkać blisko linii tramwajowej dojeżdżającej w okolice uniwersytetu.

Pojedyncze zajęcia odbywają się także w szpitalu w Gdyni (Redłowo), ale na szczęście dojazd tam jest stosunkowo wygodny dzięki pociągom SKM.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Drugi raz wybrałbym GUMed, głównie dlatego, że mam tutaj blisko do domu – to ogromny komfort studiować niedaleko rodziców i mieć ciągły kontakt ze znajomymi z liceum. Jeśli jednak ktoś ma możliwość wyboru innej uczelni bliżej swojego rodzinnego miejsca zamieszkania, warto dokładnie przeanalizować wszystkie za i przeciw przed podjęciem decyzji.

Informatyka, Politechnika Gdańska - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na pierwszym roku wymaga dość dobrej organizacji czasu. Przedmioty matematyczne na pierwszym semestrze wymagają trochę nauki dla ludzi, którzy mieli wcześniej problemy z matematyka, dla reszty nie powinna stanowić ona problemu. Dla części ludzi problemem mogą być projekty, które trzeba robić w domu, poza uczelnią. Niektóre nie są proste, lecz można liczyć na wsparcie innych studentów lub prowadzących.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nauka na uczelni jest kształcąca, część przedmiotów wydaje się zbędna, inne natomiast prowadzone są przez ludzi z pasją i potrafią pobudzić ciekawość.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy traktują studentów z szacunkiem, nie starają się utrudniać studentom życia. Ze względu na liczebność studentów relacje miedzystudenckie zawężają się raczej do mniejszych grup, m. in. grup dziekańskich. Studenci wspierają się nawzajem.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki są przystępne cenowo, są też położone 10 lub 15 minut od Politechniki, w zależności od osiedla.

Życie w mieście

Miasto jest bardzo ładne, oferuje dużo możliwości. Tramwaje umożliwiają efektywną komunikację

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na pierwszym semestrze polecam zaczynać rzeczy od razu, nie zwlekać z projektami. Przez cały październik i część listopada prawdopodobnie nie presji, co może negatywnie odbić się na grudniu, w którym będzie trzeba nadrabiać zaległości.

Informatyka, Politechnika Gdańska - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogromna ilość zapychaczy i przedmiotów matematycznych, które wysysają ze studenta resztki energii życiowej. Można odnieść wrażenie że wykładowcy chcą zajechać studenta aż zdechnie (co nie musi być prawdą, ale tak to w praktyce wygląda). No i jest też KAiMS który jest jednowyrazowym powodem dla którego nie chcecie tutaj studiować.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia zmaga się z dużymi problemami organizacyjnymi, wiele spraw się przeciąga i trzeba łazić od Anasza do Kajfasza. Program przestarzały i nieadekwatny do realiów rynku pracy, wiele przedmiotów to marnowanie czasu studenta.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wiele wykładowców nie szanuje studentów. Zasady są niejasne lub zawierają nierozwiane wątpliwości. Materiały edukacyjne są pisane w niezrozumiały sposób albo są niewystarczające. Są przypadki faworyzowania studentów albo oceniania dwóch takich samych egzaminów na różne oceny. Brak wsparcia lub bardzo ograniczone wsparcie dla osób, które mają trudności w nauce. Stres, presja, frustracja i poczucie niesprawiedliwości: witajcie na PG.

Jak jest z mieszkaniem?

Jest drogo, oj jest drogo.

Życie w mieście

Jedyna zaleta to to, że miasto jest fajne.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uciekajcie, nie było warto.

Kierunek lekarski, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki, chociaż słyszałem że anatomia wyluzowała po tym jak wyrzucili profesora po tym jak dał się nagrać na Zoom gdy chwalił się innemu profesorowi jakie ma sposoby na układanie egzaminów, tak żeby oblewać studentów. Sprawa wyciekła, mówiły o tym duże stacje telewizyjne i gumed dopiero wtedy zwolnił profesora mimo, że władze uczelni rok w rok dostawały zażalenia na te praktyki. Takie podejście do studentów towarzyszy przez całą edukację.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są totalnie bezużyteczne, najlepsze co Was może spotkać to szybsze pójście do domu. Zajęcia praktyczne polegają głównie na odpytywaniu Was przez prowadzącego z rzeczy, które mu akurat przyjdą do głowy, znacie odpowiedź to jest spokój, ale jak nie znacie to usłyszycie jacy jesteście beznadziejni. SKNy są i jest ich dużo, jednak jedyna ich wartość to napisanie pracy naukowej, która przełoży się na punkty do rezydentury. Jeśli idziecie na SKN, bo jest powiązany z waszą wymarzoną specjalizacją to tylko się rozczarujecie, większość osób szybko rezygnuje z udziału w sknach, chyba że zależy im na punktach do rezydentury. Pisanie pracy naukowej to zazwyczaj bycie popychadłem jakiegoś doktora, który właściwie to może was pod koniec pisania pracy wykreślić z niej jak go zdenerwujecie (zdarza się).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Prowadzący dzielą się na:
- rozczarowani, przemęczeni psychicznie, zrezygnowani - to Ci lepsi, współczują wam i nie chcą wam robić krzywdy, ale nie maja siły żeby czegoś was nauczyć
- z kompleksami - też przeorani psychicznie przez przełożonych, ale wciąż wierzą, że im się to opłaci, swoje frustracje wyładowują na studentach
- profesorowie - najgorsi, dla nich liczy się tylko ich działalność naukowa, dydaktyka służy im do przedłużania swojego ego, nie tłumaczą ale lubią pytać, zazwyczaj pytania są o bardzo szczegółowe zagadnienia z dziedziny którą się zajmują

Jak jest z mieszkaniem?

Bardzo wysokie ceny mieszkań, cała dzielnica, na której jest gumed nie ma nawet większego sklepu

Życie w mieście

W Gdańsku jest wszystko co można wymyślić w kwestii wolnego czasu, komunikacja dość kiepska jeśli nie mieszkacie przy jakiejś głównej linii tramwajowej

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam, uczelnia to plejada przedłużania ego profesorów, dostają gigantyczne dofinansowania, a studenci przebierają się do majtek na korytarzach, szafki są dopiero na późniejszych latach i to też różnie z nimi bywa. Zrobili centrum symulacji medycznych, które służy tylko do egzaminowania - normą jest zdawanie egzaminów praktycznych na manekinach, które widzisz pierwszy raz w życiu po zajęciach na których nikt Cię niczego nie nauczył ani nie pokazał. Student jest tam tylko dla pieniędzy od państwa, wszyscy mają Cię gdzieś, nauczysz się czegoś tylko jeśli sam się tym zajmiesz i będziesz mieć szczęście znaleźć kogoś kto Ci coś pokaże (oczywiście poza uczelnią, na praktykach lub wolontariacie).

Elektroradiologia, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na 1 roku było mało z ważnych przedmiotów, jedynie na początku z popierdółek trzeba było poświęcić więcej czasu na na przykład prezentacje.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Okropna organizacja na uczelni, godziny zajęć bezsensowne, plan zajęć bezzasadnie skomplikowany. Na początku brak koła naukowego mnie bardzo zaskoczył. Duża biblioteka. Nie wiem czy chcę dalej kontynuować ten kierunek, wydaje się, że perspektywy po nim na pewno nie są 'super'.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo nieprzyjemna kobieta od anatomii radiologicznej, w trakcie zajęć wypowiadała swoje negatywne opinie o stroju trzynastolatki, która przyszła na RTG po gwałcie - zupełny brak empatii i szacunku do pacjentów. Niejednokrotnie prowadzące, które pracowały w zawodzie podczas zajęć dywagowały na temat studentów, którzy przyszli na praktyki, wyśmiewały ich. Między studentami jest w porządku.

Jak jest z mieszkaniem?

Bardzo drogo, budżet na studia miesięcznie powinien wynosić minimum z 2000 zł miesięcznie z małym pokoikiem, aby nie umrzeć z głodu, to jest dolna granica. Patologia na rynku mieszkaniowym w Trójmieście rośnie w siłę.

Życie w mieście

Super

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam przez atmosferę i słabą organizację.

Położnictwo, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest zdecydowanie najtrudniejszy pod względem ilości godzin spędzonych na uczelni i nauki, w kolejnych latach jest o wiele luźniej. szczególnie przytłaczające są zajęcia praktyczne w szpitalu, które najczęściej zaczynają się o 7. Bywały jednak takie tygodnie gdzie w ogóle nie było ani zajęć ani nauki także można też się czasem ponudzić ;)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Mamy koło naukowe przyszłe położne, które umożliwia działalność naukową oraz społeczną. Poziom nauczania wysoki i zgodny z wytycznymi różnych towarzystw. Co do zorganizowania to chyba pod tym względem nie ma idealnej uczelni, ale sposoby zaliczenia zawsze były przejrzyste

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i inni nauczyciele akademiccy przedmiotów położniczych bardzo na plus, nie robią pod górkę, jedynie trzeba uważać na panią z farmakologii. Relacje miedzy studentkami (na roku mam same dziewczyny) ciężki, bardzo stereotypowo pod względem relacji kobiecych.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań/ pokoi ciągle rosną, nie są adekwatne do warunków mieszkalnych, to chyba największy minus studiowania w Gdańsku

Życie w mieście

Najlepszą opcją na dojazd na gumed są tramwaje, autobusy przepełnione i wiecznie spóźnione, ciężko ze znalezieniem miejsca do parkowania (nawet na płatnym parkingu). Poza tym sporo atrakcji, każdy znajdzie coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję ani wyboru uczelni ani kierunku, w trakcie studiów zakochałam się w położnictwie, które jest teraz moją pasją. Myślę, że to nie jest kierunek dla osób które kompletnie nie wiedzą co robić w życiu, albo byle skończyć studia żeby rodzice się odczepili. Nie twierdzę, że trzeba mieć od razu wielką pasję do położnictwa, ale warto choć trochę wiedzieć jak to wygląda.

Logistyka, Uniwersytet Morski w Gdyni - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo nauki na początku i dużo projektów do zrealizowania lecz kierunki nie są bardzo trudne do zaliczenia, najgorszy jest pierwszy rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia ma koła naukowe i zajęcia są utrzymywane na dosyć wysokim poziomie, osoby chętne zdobycia wiedzy na pewno ją zdobędą.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Panuje miły atmosfera.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny akademika są bardzo przystępne zaś sam akademik znajduje się niedaleko uczelni.

Życie w mieście

Niestety nie wypowiem się gdyż dojeżdżam do uczelni z innego miasta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia daje dużą dawkę praktycznej wiedzy, którą na pewno będzie można wykorzystać w przyszłości.

Strony