Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 150

Kierunek lekarski, Uniwersytet Andrzeja Frycza Modrzewskiego (dawna akademia) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to ogromny przeskok w porównaniu z liceum. Nauki jest bardzo dużo – anatomia, histologia, fizjologia i biochemia to przedmioty, które praktycznie nie zostawiają wolnego czasu. Trzeba się uczyć systematycznie, bo materiał jest obszerny i wymaga zapamiętywania setek stron szczegółów. Mimo to, poziom organizacji zajęć często utrudnia naukę – plan potrafi się zmieniać z dnia na dzień, zdarzają się zajęcia prowadzone chaotycznie, bez sensownego harmonogramu.
Z biegiem lat nie robi się lżej, ale można się przyzwyczaić do ilości materiału. Największe wyzwanie to nie tyle sama nauka, co zderzenie z bałaganem administracyjnym i niskim poziomem komunikacji ze strony uczelni i środowiskiem jakie panuje tutaj na kampusie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Szczerze? Bardzo ograniczone.
Uczelnia nie ma dużego zaplecza klinicznego ani renomy, przez co praktyki często odbywają się w losowych miejscach, nawet kilkaset kilometrów od Krakowa – na własny koszt.
Koła naukowe istnieją, ale działają raczej symbolicznie. Nie ma tu realnych możliwości badań naukowych, wyjazdów zagranicznych ani współpracy z większymi ośrodkami klinicznymi zza granicy.
Zaliczenia bywają nieprzejrzyste, a sposób prowadzenia niektórych egzaminów budzi wątpliwości – pojawiają się historie o traktowaniu studentów w sposób nierówny (proszę się domyśleć o co chodzi).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest trudna.
Część wykładowców i asystentów jest w porządku (anatomia), ale wielu z nich traktuje studentów z góry – jakby każdy był nieudacznikiem (biochemia), który nie dostał się na „prawdziwą medycynę”.
Między studentami też bywa toksycznie. Czuć wyścig szczurów, dużo porównywania się i niezdrowej rywalizacji. Nie ma wsparcia, raczej każdy walczy o przetrwanie. Zdarzają się kłótnie, donoszenie i ogólne napięcie.
Po dwóch latach czułem się bardziej wypalony niż zmotywowany – i nie znam wielu osób, które czerpią tu satysfakcję z nauki.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademików uczelnia praktycznie nie oferuje, więc większość studentów wynajmuje mieszkania lub pokoje albo prywatne akademiki.
Ceny w Krakowie są wysokie – pokój jednoosobowy w okolicach uczelni to ok. 1 500–2 000 zł miesięcznie, a mieszkanie 2-pokojowe 3 000–4 000 zł.
Trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami dojazdów, bo zajęcia i praktyki odbywają się w różnych częściach miasta lub nawet poza nim.

Życie w mieście

Kraków sam w sobie jest super – dużo się dzieje, dobra komunikacja, świetne jedzenie, życie studenckie kwitnie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z perspektywy czasu żałuję wyboru tej uczelni.
Niestety ten etap ciągnie się latami, a każde kolejne półrocze coraz bardziej odbiera motywację.
Jeśli ktoś rozważa tę uczelnię, niech potraktuje to jako ostateczność, a nie wybór z nadzieją na spokojne studia lekarskie.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dlaczego wybrałem/am ten kierunek i tę uczelnię?
A więc wybrałem lekarski, bo od zawsze chciałem iść w stronę medycyny. UJ wybrałem trochę z powodu „prestiżu”. Wiecie, „najstarszy uniwersytet w Polsce”, „renoma”, Kraków. Na etapie matury takie rzeczy robią wrażenie. Po czasie widzę, że niepotrzebnie sugerowałem się rankingami i nazwą uczelni.

Jak wyglądają studia?
Pierwsze lata – klasyka, dużo teorii, anatomia, biochemia, fizjologia. Nauki jest naprawdę ogrom i trzeba się nastawić, że nie ma dróg na skróty. Organizacyjnie bywa różnie – zależy od katedry, niektóre są ogarnięte, inne mniej. Zdarzają się wykłady z obowiązkową obecnością, które niewiele wnoszą. Z drugiej strony, niektórzy prowadzący są naprawdę świetni i można sporo wynieść.
Protip: nie dajcie się nabrać na korki z anatomii czy inne drogie materiały od studentów ze starszych lat. Wszystko jesteście w stanie ogarnąć sami, a oni tylko żerują na waszej niewiedzy i strachu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na klinikach – jest różnie. Jak się trafi na lekarza, który lubi uczyć, to super. Jak się trafi na kogoś, komu nie zależy, to stoisz w kącie i oglądasz ścianę. W praktyce trzeba się samemu dopominać o możliwość zbadania pacjenta czy zadania pytań.
I tu ważna sprawa – nie dajcie się zwieść prestiżem UJ. Jak idziecie na UJ czy inną uczelnię wysoko w rankingach myśląc, że to coś znaczy, to się mylicie. Zacznijmy od tego, jak takie rankingi się tworzą – na podstawie tego, ilu profesorów ma jakie badania, IF, cytowania. To nie odnosi się ani do jakości nauczania, ani do potencjału naukowego studentów. Nie zostaniecie w trakcie studiów naukowcami. To prawda stara jak świat, ci, co piszą w trakcie studiów prace naukowe albo nawet zaczynają doktoraty, to najczęściej ludzie ze znajomościami. Szary student, który po prostu chce przejść przez studia i zdawać spokojnie, raczej się nie wybije.

Nie ma co się wywyższać, że ktoś studiuje na UJ, WUM czy innym „prestiżowym” umedzie. Mam koleżankę, która skończyła medycynę w Heidelbergu, a każdy wie, że to topowy ośrodek w Europie. I co? Studenci tam mają takie same możliwości rozwoju naukowego jak na jakiejś wiosce albo i mniejsze, bo w dużych ośrodkach jest większa konkurencja, więcej ludzi i trudniej się przebić. Znam ludzi po Rzeszowie czy Opolu, którzy angażowali się naukowo o wiele bardziej niż przeciętny student UJ.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od ludzi w grupie, było wiele zgranych grup studenckich, ale u mnie trafiły się jednostki nadambitne i niestety każdy sobie rzepkę skrobie. Nie dzieliliśmy się notatkami i zapytać się o nie to było wręcz faux pas. Była atmosfera, że każdy musi sobie radzić indywidualnie i nie będziesz się pytał koleżanki o notatki, która tyle w nie włożyła energii, sam sobie radź, chodzisz na zajęcia i wykłady żeby notować samemu dla siebie. Na szczęście w projektach grupowych potrafiliśmy się zgrać.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie będę ukrywał, że drogo i nieraz daleko od kampusu. Z akademikami się nie orientuję.

Życie w mieście

Kraków to wiadomo – miasto studenckie, dużo się dzieje, imprezy, koncerty, kawiarnie, każdy znajdzie coś dla siebie. Ale co innego studiować, a co innego tam mieszkać na stałe. Na początku byłem zachwycony, bo jestem z mniejszej miejscowości i chciałem za wszelką cenę do „metropolii”. Szybko jednak okazało się, że Kraków potrafi człowieka zmęczyć. Nadmiar turystów, korki, chaos, smog, ciągle tłum ludzi. To nie jest miasto, w którym da się żyć spokojnie. Dla mnie Kraków to fajne miejsce na weekend, żeby coś pozwiedzać albo spotkać się ze znajomymi, ale po paru latach cieszyłem się, że mogłem stamtąd uciec.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli marzy Ci się medycyna, to i tak ją zrobisz, czy to w Krakowie, czy w innym mieście. UJ CM nie jest złym wyborem, ale nie nastawiaj się, że sam prestiż uczelni da Ci lepsze perspektywy. Wszystko zależy od Ciebie – jak się uczysz, jakich ludzi poznasz, jak sam wykorzystasz okazje.

Podsumowanie: Studia ciężkie, ale to normalne na lekarskim. UJ to nie jest „złoty bilet”, tylko jedna z wielu uczelni medycznych. Renoma to trochę bardziej kwestia historii niż realnego przełożenia na życie studenckie. Zresztą punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie ma co ukrywać, że Polska wysoko w rankingach światowych nie jest i byle uczelnie w małych miastach na zachodzie mają większą renomę niż topowe ośrodki u nas. Jeśli ktoś chce medycyny – da radę i w Krakowie, i w Rzeszowie.

Turystyka i rekreacja, Uniwersytet Andrzeja Frycza Modrzewskiego (dawna akademia) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka w pierwszym semestrze dotyczy głównie przedmiotów ogólnych, ważnych z punku widzenia rynku związanych z ekonomią, prawem, zarządzaniem. W kolejnych semestrach pojawiaja się coraz więcej przedmiotów turystycznych, zgodnie z wybraną specjalizacją. Część zajeć praktycznych odbywała się w terenie. Wyjazdy super. Od nowego roku wchodzi turystyka z 2 językami i w wersji Hybrid Flexible Learning.
Od ubiegłego roku to uniwersytet, a wiec musiał spełniać szereg wymagań, by uzyskać taki tytuł. No i na dyplomie lepiej mieć uniwersytet. Jest też możliwość dalszej nauki i robienia później doktoratu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest dobry, grupy na ćwiczeniach nie są przeładowane, tak, że można się czegoś nauczyć. Poziom zorganizowania na uczelni był przyzwoity, a Panie w dziekanacie bardzo pomocne. Warunki zaliczeń jasno określone w kartach przedmiotu i przedstawiane na zajęciach. Uczelnia posiada nowoczesną bibliotekę i czytelnię z pokojami do pracy własnej, które można zarezerwować. Praca po studiach: w hotelarstwie, biurach podróży, na lotnisku, statkach, jako piloci wycieczek, przewodnicy, w gastronomii, parkach, w urzędach i instytucjach zajmujących się rozojem turystyki i innych miejscach w kraju oraz za granicą.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest taka jak trzeba. Są studenci z całego świata, w tym mnóstwo ludzi z Erasmusa (z Hiszpanii, Niemiec) ale też np. z Kanady i z innych krajów.

Jak jest z mieszkaniem?

Uczelnia znajduje się blisko, w zasadzie w centrum Krakowa, wiec dojazd jest dobry. Dla zmotoryzowanych studentów bezpłatny parking.

Życie w mieście

Kraków - to mówi samo za siebie, jeśli chodzi o możliwość spędzania wolnego czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam.

Farmacja, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Szedłem na tę uczelnie z średniej klasy liceum, nie umiejąc dużo. Przeskok jest, ale nie tak ogromny jak mogłoby się wydawać. Wszystko zależy od twojego nastawiania i czy mega się przejmujesz ocenami itp.

Semestr I - chemia nieorganiczna i biologia. Jeśli chodzi o nieorganę to zajęcia na początku wydają się stresujące ale im dalej tym przyjemniej. Nastawienie prowadzącej od biologii wydaję się do tej pory top. 1 najgorszych w przeciągu 3 lat studiów, dlatego nie wspominam tego przedmiotu dobrze. Egzaminy końcowe z nich raczej umiarkowanie trudne. Na pierwszym semestrze tez jest biofizyka, która szczerze mówiąc nie wniosła nic do mojego życia. Anatomia przyjemna i ciekawa. Wszyscy raczej przestraszani na pierwszych zajęciach.
Semestr II - organa + botanika. Organiczna trudna, ale daje satysfakcje jak już się zrozumie. Dużo labów, dużo sprawozdań. Na prawdę wymagające ćwiczenia. Kilka osób nie zdało. Botanika raczej była bezsensownym wstępem do farmakognozji na 3 roku. Byle zdać. Uczyliśmy się budowy organów roślin, wzorów kwiatowych itp :)
Semestr III - to drugi semestr chemii analitycznej, królestwo prezentacji i wejściówek. Nie wspominam pozytywnie, mnie to po prostu nie ciekawiło. Biochemia - bardzo trudna, ale wyjątkowo przyjemna. Egzamin oblała w pierwszym terminie połowa studentów ale koniec końców chyba wszyscy zdali.

Semestr IV - mikrobiologia, fizjologia, farmacja fizyczna i immunologia. Semestr który do tej pory był najtrudniejszy ale niesamowicie ciekawy(oprócz FF xd) Egzaminy trudne i wymagające. Ćwiczenia z mikro bardzo fajne, immuno raczej nuda jeśli się nie ogarnia od początku, FF to czysty lab a fizjo to jak wykład dla 20 osób. Dobrze wspominam.

Semestr V - pato, gnozja, chemia leków. Skończyło się tylko pato wiec o niej się wypowiadam. Zależy na kogo traficie na ćwiczeniach ale mi się nie podobało. Przedmiot ciekawy. Egzamin średni.

Nie wypowiadam się na temat 3 roku zbyt dużo, bo jeszcze nie skończyłem tych przedmiotów. Zaczynało nas 120 teraz jest ok 80.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest ok. Są koła naukowe w które warto się czasem zaangażować.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Raczej polegamy na sobie i pomagamy. Mniej więcej wszyscy się znamy, każdy ma swoją grupkę i jest komfortowo.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam w akademiku obok, wszystkim polecam:) 700zl za pokój dwuosobowy. Jeśli macie fajne piętro to jest super. Weekendami jest niestety brudno, ponieważ panie sprzątające pracują pon-pt ale może akurat trafisz na czyste piętro. Wcześniej było pół na pół z obcokrajowcami na moim piętrze, teraz jest więcej Polaków.

Życie w mieście

Kraków jest super, zawsze się coś dzieje. Dojazd spoko.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jak na razie polecam:)

Biochemia, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest dla ścisłowców w moim odczuciu. Matematyka, fizyka - poziom wyższy niż rozszerzenie w liceum. Jak dla mnie, osoby która nigdy nie radziła sobie z matematyką na rozszerzeniu, kierunek niestety nietrafny. Prowadzący bardzo mili, lepiej chodzić na wykłady :)
Informatyka daje w kość też, na drugim semestrze bioinformatyka to jest koszmar.
Nie ma dużo zajęć, biologia komórki - lepiej robić wszystko na bieżąco i uczyć się na ćwiczeniach, chemia mega spoko, na drugim semestrze zaczynają się egzaminy ustne, ale da się przeżyć. Moją zmorą na tym kierunku jest matematyka:/
Po biologii można iść na magisterkę z biochemii i to chyba lepszy wybór niż na licencjacie, takie moje odczucia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia spoko, dużo możliwości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy na kogo się trafi :) u mnie był problem z paroma osobami - wyścig szczurów, według mnie totalnie niepotrzebny.

Jak jest z mieszkaniem?

Płaciłam 1700 za mieszkanie z przyjaciółką. Bardzooo drogi ten Kraków, może byłoby taniej jakby się wynajmowało pokój, albo akademik.

Życie w mieście

Dużo możliwości, nie trzeba się chyba rozpisywać

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kierunek trochę niepotrzebny w Polsce. Tak samo jest po biotechnologii. Zarobki są lepsze jak się wyjedzie za granicę, ale to chyba z każdym pokrewnym kierunkiem.
Po biochemii - praca w korpo, ewentualnie na uczelni, ale nie na co liczyć na kokosy, chyba że po doktoracie i pracy za granicą - wtedy jest super.

Ratownictwo medyczne, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - opinia absolwenta studiów niestacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok zapowiada się dobrze, przeważnie wszystko idzie z górki. Można bardzo dobrze zacząć, gorzej później

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia robi sobie kpinę ze studentów. Brak sylabusów, regulamin dotyczy się tylko nas, wykładowcy robią co chcą.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście 80% wykładowców o ile wgl można ich tak nazwać powinno zostać zgłoszone do instytucji wyższych. Niestety większość tam osób pracujących, jest chroniona, nietykalna. Studenci są poniżani, egzaminy fałszywie oceniane. Podejrzewam, że mają za to dodatkowy procent. Na początku człowiek słyszał takie pogłoski, dopiero z roku na rok zaczął zdawać sobie sprawę z prawdziwości tych słów. Oczywiście znajdą się pojedyncze osoby, które nie wliczają się do tego, ale są to nieliczne wyjątki. Z biegiem czasu, cieszę się że skończyłem ten kierunek, natomiast współczuję każdemu, kto tam utknął, tym bardziej kobietom, które nie mają tam szans.

Jak jest z mieszkaniem?

Grupy olx/ fb, dodatkowo są dostępne akademiki

Życie w mieście

Dużo atrakcji, dojazd bez problemu, natomiast wieczny brak miejsca na parkingu uczelnianym

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chcecie mieć zdrowie psychiczne, unikajcie tego kierunku i tej uczelni. Z całego serce życzę wszystkim, żeby przyszedł czas sprawiedliwości, i żeby pewne osoby odpowiedziały za swoje traktowanie DOJRZAŁYCH i PELNOŚWIADOMYCH ludzi, a nie zwierząt… jak to mają w zwyczaju ich traktować

Kierunek lekarski, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Powiem tak - zapieprz niesamowity, nauki mega dużo - i już nawet nie chodzi o samą charakterystykę kierunku lekarskiego. Porównując ze znajomymi z innych uczelni medycznych, czy to publicznych czy nie, mogę powiedzieć, że czasami słuchają fryczowskich historii z otwartymi ustami i niedowierzaniem xD. Na pewno prowadzący i wykładowcy są różni - są przypadki naprawdę kochanych i pomocnych profesorów, np. pan prof. od Fizykochemii, są też przypadki profesorów spędzających sen z powiek studenta (pani prof. od Embriologii), ale już dochodząc do konkluzji - jeśli człowiek uczy się systematycznie - zda wszystko. Jeśli się nie uczy systematycznie, i nie jest to jakaś mega zdolna jednostka, której wystarczy tydzień przed egzaminem - raczej nie ma szans.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kierunek lekarski jak sama nazwa mówi - zostajesz lekarzem xD

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wśród studentów widać wyścig szczurów, ale też widać chęć pomocy innej osobie - wszystko zależy od danej osoby. Jeśli chodzi o profesorów - na pewno do każdego potrzeba innego podejścia, ponieważ oprócz tych wykładowców prostudenckich, znajdą się też tacy, na których widok robi się słabo.

Jak jest z mieszkaniem?

Ja osobiście mieszkałam w akademiku niedaleko, ale z mieszkaniami myślę, że też problemów nie ma. Na pewno trzeba liczyć wydatek w okolicach 2000zł i więcej jeśli chodzi o koszta utrzymania.

Życie w mieście

Dużo świetnych klubów, dobrego jedzenia i dobrych drinków haha. Polecam „Awarię” - od 15 do 19 świetne drinki w promce 1+1!!

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja osobiście bardzo polecam lekarski na Fryczu. Jedyne co, nie są to studia za które się zapłaci i zda. Jeśli masz zaparcie do nauki i chęć zostania lekarzem - będziesz świetnie do tego przygotowany. Jeśli nie, po prostu szkoda pieniędzy.

Pielęgniarstwo, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku długość zajęć to jakaś porażka. Siedzenie w ławce w liceum przez 45 minut było dla ciebie trudne? Tutaj będziesz musiał siedzieć 13 godzin i prawdopodobnie nic i tak nie zapamiętasz, bo będziesz zasypiać i modlić się żeby wrócić do domu tylko po to, żeby chwilę się przespać i znowu iść na uczelnię. Dziekan mimo licznych próśb nie zgadzała się aby czasem zajęcia odbywały się zdalnie co poprawiłoby komfort studentów przez te 13 godzin.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju są całkiem dobre. Koło naukowe prowadzone przez przemiłe wykładowczynie. Jednak warunki zaliczenia to jakiś żart. Często niewiadomo do samego końca co mamy zrobić aby dany przedmiot zaliczyć, jakie prace napisać, z czego się uczyć, na co przygotować.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Średnia. Ludzie się nie lubią, nie pomagają sobie. Atmosfera między studentami a wykładowcami czy ogólnie personelem uczelni jeszcze gorsza. Są tu wyjątki bowiem kilka wykładowców jest naprawdę chętna do współpracy i prostudencka, jednak im wyżej ktoś jest tym ciężej się z nim dogadać. Najlepszym przykładem jest tutaj Pani Dziekan która jest wybitnie niemiła, arogancka, ma przestarzałe poglądy i nie nadąża za współczesnym światem. Przeszkadza jej wszystko, nienawidzi studentów, jest po prostu dziwnym człowiekiem, którego nigdy nie podejrzewałabym o bycie pielęgniarką, bowiem reprezentuje wszystkie cechy które z tego zawodu powinny ją wykluczyć.

Jak jest z mieszkaniem?

okej

Życie w mieście

dobra komunikacja

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo żałuję wyboru uczelni. Praktycznie wszystko na minus: dziekanat, dziekan, wiele wykładowców, układ zajęć, zaliczenia, organizacja (a raczej jej brak) praktyk, nawet parking przy tej uczelni woła o pomstę do nieba. Jednak najgorsze doświadczenia miałam właśnie z Panią dziekan.

Pielęgniarstwo, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest więcej nauki, zajęć praktycznych i teorii i godzin wykładów/ćwiczeń niż w liceum, ale nie na wszystkich trzeba być w pełni aktywnym i skupionym jak w szkole, czasu wolnego raczej dużo, jeśli wykorzystuje się dobrze czas zajęć.
Książki: 0-1 na przedmiot na 1. semestrze. Wszystkie są łatwo dostępne, studenci w tym pomogą.
Trzeba się niestety przestawić na to, że czasami trafi się na bardzo surowych profesorów, ale nie jest ich dużo :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dużo możliwości, jest prosektorium, zawodowo: dużo praktyki na zajęciach z podstaw pielęgniarstwa, praktyki wakacyjne tak jak w programie studiów też w tym pomagają
Jest też bardzo dużo kół naukowych, gdzie można się udzielać, nie tylko w dziedzinach typowo pielęgniarstwa, może być geriatria, podstawy pielęgniarstwa, ale też ratownictwo

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy potrafią męczyć i straszyć, ale to raczej wyjątki, starają się nastawić na gorsze czasy.
Wyścig szczurów nie panuje. Pielęgniarki (praca zespołowa) na najlepszej (wd. rankingu) uczelni już nie mają raczej o co rywalizować. Pomoc zawsze się uzyska, jeśli się o nią poprosi

Jak jest z mieszkaniem?

akademik od około 600zł/700?, fajne warunki, na Prokocimiu

Życie w mieście

10/10 miasto studiowania
dojazd: ok. 20 minut między wydziałem a instytutem pielęgniarstwa, a z akademika jeszcze dłużej

Technologia chemiczna, Politechnika Krakowska - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo wymagają.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Choć uczelnia oferuje podstawowe warunki do zdobywania wykształcenia, brakuje jej odpowiedniego zaangażowania w zapewnienie wysokiego poziomu nauczania, praktycznych możliwości rozwoju oraz wsparcia dla studentów. Warto, aby instytucja skoncentrowała się na poprawie organizacji, wyposażenia i współpracy z rynkiem pracy, aby lepiej odpowiadać na potrzeby studentów i wymogi współczesnego świata.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niska jakość organizacji – Harmonogramy zajęć często zmieniają się w ostatniej chwili, co utrudnia planowanie czasu. Brakuje jasnych informacji, a administracja często odpowiada z dużym opóźnieniem lub wcale.

Przestarzały program nauczania – Materiały dydaktyczne są w dużej mierze nieaktualne. Zamiast przygotowywać studentów do współczesnego rynku pracy, zajęcia opierają się na teorii, która ma niewiele wspólnego z realiami zawodowymi.

Jak jest z mieszkaniem?

jest ok

Życie w mieście

Kraków super

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Niska jakość organizacji – Harmonogramy zajęć często zmieniają się w ostatniej chwili, co utrudnia planowanie czasu. Brakuje jasnych informacji, a administracja często odpowiada z dużym opóźnieniem lub wcale.

Niedostateczne wsparcie dla studentów – W wielu przypadkach studenci pozostawieni są sami sobie, szczególnie w sytuacjach trudnych. Opiekunowie roku i biuro spraw studenckich nie zawsze są pomocni.

Podejście wykładowców i atmosfera pracy – Niektórzy wykładowcy wykazują się lekceważącym podejściem do studentów, a zdarzają się także sytuacje, które można uznać za mobbing. Zamiast wspierać, wywierają presję psychiczną, stosując niekonstruktywną krytykę i publiczne upokorzenia. Tego rodzaju praktyki są nie do zaakceptowania w środowisku akademickim i powodują ogromny stres u studentów.

Strony