Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 174

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wszystko dosłownie wszystko zależy od zestawu prowadzących na których traficie były grupy które miały samych wyrozumiałych i "lajtowych" prowadzących i takie które miały przez cały rok pod górkę.
Jeżeli trafi się na chociaż jedno "sławne" nazwisko np. z anatomii (k) :) to cały rok automatycznie robi się dwa razy trudniejszy już nie mówiąc co w przypadku podobnych przygód z innymi przedmiotami
A więc rok może minąć naprawdę przyjemnie i nauki będzie oczywiście dużo ale będzie się dało żyć natomiast w najgorszym przypadku 90% z was pod koniec roku będzie już miało dosyć życia i będzie się zastanawiać co tu robi
Największym problemem nie jest ilość materiału, ale jak jest rozłożony i że zaliczenia są praktycznie co dwa dni co jak słyszałem jest głównie domena śumu

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości dla chętnych są samorząd organizuje warsztaty oraz inne wydarzenia tylko ciężko znaleźć na nie czas pomiędzy 4 kolosami tygodniowo (nawet jak nie śpicie w nocy)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Studenci raczej są wobec siebie mili i pomocni jeżeli poprosicie o notatki to je dostaniecie można razem ponarzekać i wspierać się bo wszyscy przeżywacie to samo, oczywiście zdarzają się wyjątki pielęgnujące zasadę konkurencji na rynku pracy ale jest to na pewno mniejsza część

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie 1500-2000 za lepszy standard nie ma żadnego problemu

Życie w mieście

Komunikacji miejskiej nie używam więc nie wiem samo Zabrze szare bure i nudne, nie dzieje się tu nic i nawet jak macie już jeden piątek na miesiąc spokoju to trzeba się nieźle nagimnastykować żeby móc coś porobić (jeżeli nie traficie na znajomych z grupy którzy będą chcieli wychodzić i robić domówki to powodzenia bo nikogo innego tu nie ma)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zabrze i tak cieszy się lepszą reputacją niż Katowice chociaż według mnie niezasłużenie (może kwestia moich trafów)
W Katowicach bywa ciężej ale też łatwiej jednocześnie poza tym łatwiej oderwać się od tego wszystkiego i nie dostać na głowę, naprawdę jeżeli macie możliwość pójść gdziekolwiek indziej to tam idźcie, nie czeka was tu nic dobrego.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogromny przeskok względem liceum - zarówno pod kątem ilości nauki, jak i trudności materiału. Nocy nie zliczę.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć różny, od totalnego dna do świetnych zajęć - dużo zależało od tego na jakiego wykładowcę się trafiło. Grupy bardzo liczne co utrudnia naukę.
Poziom organizacyjny to dno - od wymogów teleportacji między zajęciami, po błędy w planie.
Co do zaliczeń nie mam zastrzeżeń, poza kilkoma wyjątkami jasno było określone co i kiedy.
Zaopatrzenie - naprawdę dobre, ale często bardzo słabo wykorzystywane.
Koła naukowe i inne możliwości rozwoju - ogromne różnice jakościowe pomiędzy nimi, od prężnie działających po istniejące tylko na papierze. Wszystko zależy od zainteresowań na co się trafi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Moim zdaniem zła. Wykładowcy często przemęczeni, nie ogarniający tak dużych grup, widać ewidentnie że pierwszeństwo mają pacjenci i praca naukowa, a studenci często schodzą na dalszy plan. Relacje między studentami bardzo różne, zależy na kogo się trafi - ale nie mam dobrych doświadczeń.

Jak jest z mieszkaniem?

Zabrze jest stosunkowo tanie, kawalerkę można znaleźć za 1500 zł, pokój za 800 zł. Akademiki nie są bardzo oblegane, niski standard.

Życie w mieście

Komunikacja miejska przyzwoita, koniec pozytywów. Życie studenckie i kluby praktycznie nie istnieją.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Po rozmowach z absolwentami innych uczelni myślę że SUM nie odstaje od innych - każda ma swoje problemy i sumarycznie wychodzi na to samo. Przeciążenie kadry jest nagminne w całej Polsce. Plusem uczelni jest to, że jak się uczysz to nie odpadniesz, bo nie ma ciśnienia na „zmniejszenie rocznika” jak na wielu uczelniach.

Farmacja, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Od czego by tu zacząć, na temat tej uczelni można by było napisać książkę. Pierwszy rok z perspektywy czasu nie jest taki zły, plan jest bardzo zapchany a kolosów jest dużo (5-7 tygodniowo), natomiast da się to jakoś przeżyć. Drugi rok to koszmar (w szczególności drugi semestr), plan przeładowany, niepotrzebne fakultety, przedmioty najcięższe to chemia leków 17-ects bardzo dużo pieniędzy za warunek oraz biochemia, najgorsza ze wszystkich, kolosy okropne, egzamin tak samo. Dużo studentów nie zdaje z powodu właśnie tych przedmiotów, przez co zatrzymani są na rok, aby go poprawiać. Psychicznie jest ciężko. Katedra z chemii leków przynajmniej jest przyjemna, czego nie można już powiedzieć o katedrze z biochemii, Panie pracujące na niej to istny koszmar, wyzywają się na studentach. Nikomu nie życzę odczuwać takiego stresu przed zajęciami. Obecnie jestem na 3 roku i jest już lepiej, mikrobiologia to jakieś nieporozumienie, prowadzący bardzo robi pod górkę i układa ciężkie kolokwia nie wiadomo z czego się uczyć. Panie z tpl to porażka, przedmiot tak ważny dla przyszłego farmaceuty a nikt nic nie ogarnia, nie potrafimy pisać recepty, na zajęciach panuje chaos, Panie nie ogarniają co się dzieje i popełniają błędy, nie ma sali normalnej bo obiekt jest w trakcie remontu. Reszta do przeżycia plan jest średni, większość czasu przesiaduje się na okienkach po ok. 5 godzin. Patrząc z perspektywy czasu 3 rok to i tak bajka w porównaniu do drugiego, jest zdecydowanie mniej nauki. Ogólnie człowiek, który był ambitny przez podcinanie skrzydeł traci jakiekolwiek chęci do dalszego działania.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są koła naukowe, PTSF, aczkolwiek nie ma jakiś bardzo dużych możliwości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ze studentami ok, natomiast z większością wykładowców nie da się dogadać ( są wyjątki ).

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój w Sosnowcu około 1200zł, akademika nie polecam jest obskurny i dużo imprez.

Życie w mieście

Żadne, w końcu to Sosnowiec

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wybierz inną uczelnię jeżeli już chcesz studiować ten kierunek, w końcu to 5 lat.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest ciut więcej niż w liceum. Poziom raczej średni. Są oczywiście chwilę że trzeba więcej się uczyć. Od 3 roku luz totalny. Co do 1 roku to poziom z tego co wszyscy mówią rokrocznie się obniża a wymagania spadają ..... zwykła walka o studenta żeby tu był

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia raczej słaba. Studiują tu osoby albo z najbliższej okolicy, bo jest blisko, albo Ci którzy napisali słabo maturę.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Cześć osób olewa wszystko....wydział zabrzański i tak się skończy - wcześniej czy później. Oczywiście są osoby ambitne ale mało. Ci ambitni poprostu dostali się dużo lepsze uczelnie medyczne w Polsce, których teraz jest od groma ....

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie wynajmiesz za około 1500 zł odstępnego - kawalerka

Życie w mieście

Zabrze to zwykła dziura ..... nic nie ma ...

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia w sumie ok. Teraz ma ogromną konkurencję, bo jest od kilku lat akademia śląska z wydziałem lekarskim i praktycznie uczą na tej uczelni najlepsi pracownicy ŚUM

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest więcej niż w liceum, ale dla mnie nauka na studiach była mimo wszystko przyjemniejsza.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na zajęcia trzeba się uczyć samemu, większość prowadzących jest mało pomocna. Na histologii i biologii molekularnej dobrze określony jest zakres wymagań, wiadomo czego się trzeba nauczyć. Na anatomii też podane są zagadnienia, ale są one bardzo obszerne i czasem ciężko zdecydować co jest ważne.
Dużo zależy od tego na jakich prowadzących się trafi, niektórzy są bardziej wymagający od innych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niektórzy prowadzący są czasem trochę nieprzyjemni, ale nie ma jakiś większych problemów i ostatecznie wszystko udało się pozałatwiać.
Studenci raczej ze sobą współpracują.

Życie w mieście

Komunikacja miejska działa dobrze, przystanek jest przy samej uczelni. Raz niestety mieliśmy zajęcia w dwóch różnych częściach Zabrza 15 minut po sobie i w takiej sytuacji może być ciężko się dostać na czas.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie musicie kupować żadnych książek, wszystko możecie dostać w bibliotece lub na dysku. Nie warto też kupować żadnych notatek, bo do wielu darmowych dostaniecie dostęp. Na pierwszy rok będziecie potrzebować fartucha laboratoryjnego, dwóch zeszytów gładkich i podkładki pod kartkę na szpilki. Scrubsy i buty zmienne dopiero na praktyki.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zrobiłem 2 letnią przerwę, ale już kontynuuję opisywanie kolejnych latach na Sumie, tym razem rok IV, a więc połowa studiów za nami, czym się ten rok charakteryzuje? Jest właściwie już w pełni kliniczny zajęcia odbywają się w formie blokowej (tzn. cały tydzień chodzi się na zajęcia z jednego przedmiotu) jeśli chodzi o przedmioty w tym roku to są one następujące : neonatologia, ortopedia, choroby zakaźne, dermatologia, farmakologia kliniczna, genetyka kliniczna, neurologia, patomorfologia, pediatria, chirurgia dziecięca, transplantologia, chirurgia naczyniowa, gastroenterologia, urologia, pulmonologia, chirurgia ogólna, fakultety, chyba z grubsza większość wymieniłem jeśli chodzi o przebieg zajęć większość wygląda podobnie, seminarium zajęcia praktyczne z pacjentami, zbieranie wywiadu, badania fizykalne itp., uczestnictwo podczas badan diagnostycznych, w zabiegowych specjalizacjach, uczestnictwo jako asysta w operacjach, jeśli chodzi o zaliczenia to każda katedra ma swoje reguły, czasem nie ma żadnego, czasem jest forma ustna na zajęciach praktycznych, a czasem są wejściówki bądź zaliczenia pod koniec bloków, na pewno mieliśmy zaliczenia z takich przedmiotów jak: patomorfologia, neurologia, neonatologia, transplantologia, pediatria, interna, chirurgia ogólna, choroby zakaźne, w semestrze zimowym odbywa się również egzamin praktyczny z patomorfologii (wygląda podobnie jak ten z histologii dostajemy szkiełka z preparatami i musimy rozpoznać jaka patologie kryją) w sesji zimowej jest jeden egzamin z dermatologii od niedawna jest nowy podręcznik wiec pytania mieliśmy nowe, egzamin był dosyć ciężki trochę osób nie zdało ale z tego co wiem ostatecznie poprawki zdali wszyscy, w semestrze letnim również odbywa się egzamin praktyczny z neurologii ( polega na wylosowanie zestawu i wykonanie konkretnego badania neurologicznego z opisem teoretycznym np. dotyczącym konkretnego nerwu czaszkowego) w większości zaliczenia maja formę testowa (neonatologia ma formę opisowa) jeśli chodzi o sesje letnia to była ona mega wymagająca przez ilość egzaminów a ich było aż 6: farmakologia kliniczna, neurologia patomorfologia, ortopedia, genetyka kliniczna, choroby zakaźne wiec trzeba było mocno przysiąść, udało mi się ja zdać w I terminie do teraz nie wiem jak mi się to udało, generalnie rok zleciał szybko zajęcia w 90% w szpitalu, czasu wolnego dla siebie zdecydowanie więcej niż na poprzednich latach, jednak odejście przedmiotów czysto teoretycznych zrobiło swoje, no nic to chyba z grubsza tyle nieco później postaram się opisać V rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dużo kół naukowych, dużo konferencji, możliwości wyjazdów na Erasmusa, praktyki wakacyjne itp., jak ktoś chce to znajdzie cos dla siebie, ja jestem zadowolony.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo dobra, ja jestem nadal bardzo zadowolony, wszyscy dzielą się notatkami, materiałami itp., wyścigu szczurów brak.

Jak jest z mieszkaniem?

Tańsze niż w innych miastach ale powtórzę się ze inflacja nie ominęła nawet Zabrza ale nadal można cos wynająć w bardzo rozsądnych pieniądzach

Życie w mieście

W ostatnim czasie w mieście otworzyło się parę nowych lokali wiec życie zaczyna powolutku wracać , w razie czego do Katowic jest 20 min pociągiem wiec na Mariacką można szybko się dostać

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Opisuje IV rok ale skończyłem właśnie V rok i nadal podtrzymuje to co pisałem to parę razy już, Uczelnia jest bardzo w porządku! ja Polecam

Ratownictwo medyczne, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki. Najgorsza jest anatomia która była prowadzona słabo, prowadzący zajęcia nie był zbytnio zainteresowany w nauczeniu czegoś studentów przez co całą wiedzę było trzeba samemu przyswoić. Często zdarzało się 6-8 kolokwiów tygodniowo. Reszta przedmiotów była okej prowadzona

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Istnieje koło naukowe dla ratowników RM ale praktycznie oprócz uczenia dzieci ze szkół pierwszej pomocy mało się tam dzieję, przez 3 lata działania było parę zajęć z usg, i parę okazji na uczestnictwo w zawodach. Konferencje się zdarzają ale raczej nie przydatne w praktyce ratownika medycznego. Jak ktoś chce się rozwijać to lepiej na własną rękę

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Przez 3 lata nikt nie dał nam poćwiczyć dostępu doszpikowego czy konikopunkcji chyba, że ci się poszczęściło na praktykach w ZRM. Na II i III roku większość zajęć jest w szpitalach gdzie niestety podpieramy ściany, są tylko nieliczne wyjątki gdzie lekarze są żywo nami zainteresowani. Dużo ważnych zajęć zostało odwołane ze względu na wyjazdy wykładowców przez co obsługę respiratora znamy tylko z książek kupionych we własnym zakresie. Część zajęć niestety się nie odbywała a zgłaszanie nieprawidłowości rzadko dawało efekt. Załatwianie spraw w dziekanacie jest trudne ze względu na krótkie godziny ich pracy. Atmosfera między studentami bywa różna, moja grupa seminaryjna była super, w drugiej często niestety były kłótnie.

Życie w mieście

Zabrze nie ma zbyt wiele do zaoferowania, mało jest knajp, komunikacja miejska jest okej, mało jest ciekawych miejsc a samo miasto jest zaniedbane. Na zajęcia trzeba się nauczyć umiejętności teleportacji żeby przedostać się z Zabrza do sosnowca w 30 minut.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jestem zawiedziony tą uczelnią. Czuje się kompletnie nie przygotowany do zawodu po 3 latach studiowania na uczelni. Niestety wiedzę które miałem przyswoić będę musiał nadrobić płatnymi kursami.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki jest ogromna. Nie chodzi tutaj o "trudność" materiału, a wymagane tempo jego przyswajania, które jest - moim zdaniem - nieludzkie.
Anatomia: 2 razy w tygodniu po 2h + ogrom samodzielnej nauki. Jedyny akceptowalny przez katedrę podręcznik to Szpinda, którego ciężko się czyta. Na każdych zajęciach jest wejściówka, która obejmuje materiał na dane zajęcia i materiał z poprzednich zajęć z danego bloku. Jest możliwość 1 niezdanej wejściówki teoretycznej, jeśli zdarzy się więcej - na końcu bloku czeka wejściówka centralna. Na każdej wejściówce są 3 pytania, na końcu wychodzi tak, że 3 pytania są układane ze 100 stron Szpindy. Poziomy wejściówek też różnią się między grupami - nigdy nie wiadomo jaką kartkę się dostanie. Czasem zdarza się też, że wyniki wejściówek są podawane błędnie, ktoś dowiaduje się na końcu że nie zdał którejś z wejściówek i ląduje bez przygotowania na centralce. Na 2 blokach nie podawano na bieżąco wyników wejściówek, tylko na ostatnich zajęciach przed centralką. Wejściówki są ważne - jeśli ktoś przez nie nie przejdzie to nie ma wstępu na szpilki, idzie od razu na drugi termin, a teorię i tak musi nadrobić, bo dla tych, którzy mieli z tym kłopoty, przed 2 terminem wita kolejna wejściówka centralna. Szpilki też nie należą do najłatwiejszych. Same zajęcia w prosektorium zostawiają pole do popisu - po krótkim omówieniu tematu przez prowadzącego następuje segment "pracy własnej". Prowadzący wychodzą wtedy na ok. godzinę i nie ma nawet kogo zapytać o coś na preparacie. Na ostatnich zajęciach przed szpilkami też jesteśmy puszczeni sami sobie - możemy liczyć tylko na atlas lub kolegów/koleżanki z grupy. Egzaminy teoretyczne to istny cyrk - są 2 na cały rok - po 1 na semestr. 150 pytań P/F i pół godziny. Zdania wyciągnięte z książek. "Na szczęście" na 2 terminie tych egzaminów siadają pytania z 1 terminu, ale moim zdaniem to nie na tym powinno polegać. Szpilki też są pisane na tabletach, co czasem wiąże się z problemami technicznymi.

Histologia: zajęcia prowadzone są na dobrym poziomie, połączenie oglądania prezentacji oraz preparatów. Śmiało można pytać prowadzących. Kolokwia z działu są połączone ze "szkiełkami" czyli zaliczeniem praktycznym. Część teoretyczna składa się wyłącznie z pytań zamkniętych. Ocena szkiełek jest zależna od prowadzącego - jeden z nich dodatkowo dopytuje o szczegóły teoretyczne i w przypadku błędnej odpowiedzi ucina punkty, czego nie robi reszta prowadzących, co przekłada się na nierówne szanse między studentami.

Biologia molekularna: mocno zależy od prowadzących, większość jest w porządku. Dodatkowym atutem jest podawanie zakresu materiału z jakiego należy się przygotować. Jest jeden wiodący podręcznik, dość przyjemny do czytania. Z egzaminem nie ma większych problemów.

Biofizyka: Katedra nie robi problemów, wejściówki są dość proste i przewidywalne. W ćwiczeniach chętnie pomagają prowadzący. Jeden z nauczycieli akademickich jednak bardziej ceni objętość tekstu niż jego treść w przypadku wejściówek, co jest trochę irytujące, ale nie odbija się na ocenach.

Inne przedmioty: Kwalifikowana pierwsza pomoc jest bardzo praktycznym przedmiotem, ilość teorii do zapamiętania jest mała i powtarza się co zajęcia. Z zaliczeniem też nie ma problemu. Genetyka obejmuje 5 zajęć, trudność wejściówek i zaliczeń jest zależna od prowadzącego. Biochemia charakteryzuje się wymaganiem poziomu chemii jak na maturze rozszerzonej - kilka wejściówek jest obliczeniowych, a katedra udostępnia swój skrypt. Prowadzący na ćwiczeniach są pomocni.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Plusem jest dobrze zaopatrzone CSM, co daje dużo możliwości ciekawych ćwiczeń z pierwszej pomocy. Organizowane są też 1 długie zajęcia z czynności pielęgniarskich, z których wiele można wyciągnąć. Grupy liczą po ok. 20-25 osób. Biblioteka jest dobrze zaopatrzona.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Osobiście zauważam "wyścig szczurów" i zawiązywanie/utrzymywanie znajomości przez pryzmat sukcesów w zaliczeniach. Jeśli trafi się niefajny starosta to wszystko ląduje na dnie, a nawet pod nim. Od katedry anatomii ciężko jest wyegzekwować terminy popraw, a jeśli już są, potrafią być oddalone od 1 terminu o nawet ponad pół roku (!). Jednak wszystko zależy od starosty roku. Dziekanat szybko odpisuje na maile, jednak doświadczyłam dużych problemów z wnioskiem o urlop dziekański.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny są różne, jest wiele ofert blisko uczelni. Do akademika ciężko się dobić, brana jest pod uwagę jedynie odległość od miejsca zamieszkania.

Życie w mieście

Miasto jest przystępne, rozwinięta komunikacja miejska i wiele wartościowych miejsc dla młodych ludzi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam, wszystko, tylko nie ŚUM :)

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest nieporównywalnie więcej do tego, co było w liceum, ale z dobrym podejściem da się do tego przyzwyczaić. Najgorszy jest etap nauczenia się jak się na tych studiach uczyć, czyli dla niektórych pierwszy miesiąc, a dla innych pierwszy rok. Każdy ma swój czas i to jest okej, myślę że dopóki komuś zależy, jara go choć trochę to, czego się uczy i rzeczywiście POŚWIĘCA NA TO CZAS to zda ten cholerny 1 rok. Na tych studiach zdecydowanie trzeba mieć mocną psyche, bo kolejne porażki potrafią zdołować i jeśli ktoś od dziecka miał wmawiane ze jest siódmym cudem świata niepopełniającym żadnych błędów, to albo te studia rzuci po 3 miesiącach, albo po 3 niezdanych w 1 terminie szpilkach przekona się, ze to nieprawda.
Co do ilości nauki, jest tego dużo. W 1 semestrze co tydzień wejściówka ze słynnego biolomolo (2 podręczniki, średnio łącznie około 50 stron materiału), 1/2 razy w tygodniu wejściówką z anatomii (czasem jest tego tyle ze głowa paruje XD) i kolosy z histologii. Szpilki to loteria. Zależy od asystenta i tego jak tłumaczy, chęci studenta do samodzielnego oglądania preparatów na zajęciach (zmuszajcie się, nawet jeśli nie macie siły), pamięci wzrokowej i umiejętności opanowania stresu gdy usłyszycie mordercze pikanie rozkazujące przejście na kolejne stanowisko.
Spać na tych studiach chodzi się raczej późno, ale to nie jest tez tak ze wcale nie ma własnego życia. Ilość poświęconego czasu zależy stricte od tego czy ktoś chce mieć stypendium, czy tylko zdać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom jest moim zdaniem wysoki, ale oczywiście nie mam porównania do innych uczelni. Choć na pewno sum chce żeby ten poziom był wysoki. Niestety nie idzie za tym dobra organizacja ze strony uczelni (a szczególnie ze strony jednej katedry - przygotujcie się na rollercoaster emocjonalny zastanawiając się czy 2 termin kolosa, którego w 1 terminie nie zdało 90% osób jest waszym ostatnim). na plus samorząd studencki, widać ze próbują i warto ich obserwować na ig, bo wrzucają dobre tipy.
Na 1 roku można uczestniczyć w kilku wybranych kolach (m.in. biofizyka, antropologia i biolomolo), ale niewiele osób się na to decyduje ze względu na brak czasu. mimo wszystko, na pewno da się to połączyć jeśli ktoś jest zdeterminowany.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Studenci i ryby głosu nie maja. Wyścigu szczurów z mojej perspektywy nie ma, ale to zależy na jaka grupę traficie (psst - po 1 semestrze można próbować się przepisać)

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik spoko, 700zl za pokój 2-osobowy. Duży pokój 1-osobowy raczej się nie opłaca, bo w podobnych pieniądzach można już coś wynająć. Chociaż dużym plusem akademika jest odległość od uczelni, bo na pierwszym roku wszystkie zajęcia odbywają się na Ligocie wiec milo jest wstawać 10 minut przed ich rozpoczęciem.

Życie w mieście

Ligota to dzielnica studentów medycyny i starszych ludzi, wiec dookoła jest raczej spokojnie. Można iść do parku, na basen, siłownię. na piwo jedzie się raczej do centrum na mariacka.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki dużo i konieczna jest dobra organizacja.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia ma ogromne możliwości, o wykorzystaniu jej potencjału trudno powiedzieć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ogólnie dobra, na pewno tak jak wszędzie studenci powielają trend licealnego hejtu wobec siebie. Dużo do zrobienia w tej sferze przed uczelnią. Zespoły lekarzy powinny współpracować ze sobą. Tego nie nauczy się człowiek po skończeniu studiów. Poważny problem przyszłości społeczeństwa.

Jak jest z mieszkaniem?

Bardzo drogie akademiki.

Życie w mieście

ok

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Słaba komunikacja student - uczelnia. Blokada Dziekanaty.

Strony