Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 19

Dietetyka, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta II roku studiów niestacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Do studiów przystąpiłam po 10 latach od liceum (w którym niezbyt przykładałam się do biologii, chemii, ani innych kierunkowych przedmiotów), więc nie potrafię ocenić ilości nauki z liceum vs. ilości nauki na pierwszym roku.
Na pierwszym roku mieliśmy 14 przedmiotów, ogółem 251 godzin zajęć w pierwszym semestrze i 13 przedmiotów, ogółem 471 godzin (w tym 222 godz. praktyk) na drugim semestrze. Nauki było dużo, czuć że to uczelnia medyczna. Chociaż dla nas, studentów dietetyki, materiał był okrojony to i tak musieliśmy nauczyć się wszelkich podstawowych mutacji genetycznych, szczegółowej anatomii, czy podstaw fizjologii. Postrachem studentów pierwszego roku była biochemia, wykładowcy tego przedmiotu są bardzo wymagający. Jeżeli rozważacie ten kierunek "na serio" polecam już zacząć zapamiętywać reakcje chemiczne w cyklu Krebsa ;) Jak dla mnie to plus, rozmawiając ze studentami z innych uczelni widzę, że mój poziom wiedzy o procesach biochemicznych jest zdecydowanie wyższy niż ich, a jest to przydatna wiedza w tym zawodzie.
Książki, z których korzystałam w pierwszym roku to:

Atlas anatomii człowieka Nettera (rekomendowane przez wykładowce)
Fizjologia człowieka w zarysie Traczyka (rekomendowane przez wykładowce)
Chemia żywności Sikorskiego (rekomendowane przez wykładowce)
BIOCHEMIA Podręcznik dla studentów studiów licencjackich i magisterskich Bańkowskiego (moje własne odkrycie)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest bardzo wysoki. Jeżeli będziecie słuchać wykładów i douczać się we własnym zakresie rzeczy które was interesują to na pewno nie zginiecie w wielkim świecie po studiach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszyscy są pomocni. Nie ma wyścigu szczurów, wykładowcy i asystenci odpowiadają na zadane pytania i zachęcają studentów do aktywnego uczestniczenia w zajęciach. Na moim roku był lekki problem z biochemią (wykładowcy z góry zakładali, że nie chcemy się uczyć ich przedmiotu, albo że nie zrozumiemy), ale myślę że to zostało już rozwiązane (spostrzeżenia z drugiego roku - inne przedmioty z tymi samymi wykładowcami).

Jak jest z mieszkaniem?

Studiowałam niestacjonarnie, więc mogę tylko podać cenę za wynajem akademika GUMED za jedną noc. Płaciłam około 40 zł za noc, za pokój w którym zawsze byłam sama. Zarówno pokoje jak i kuchnie w domu nr 1 nie są wyposażone w mikrofalówki (chyba, że jakiś miły student użyczy swojej w kuchni). Pokoje w domu nr 4 są lepiej wyposażone, mają mikrofale i meble są nowsze. W każdym pokoju znajduje się lodówka i umywalka. Łazienki są oczywiście wspólne. Zatrzymując się tam na weekendy nigdy nie zdarzyło mi się żeby ktoś był w łazience. Panie na recepcji są bardzo miłe.

Życie w mieście

Do uczelni dojeżdża wiele tramwajów z centrum miasta. Z dworca głównego dojazd zajmuje nie więcej niż 10 minut. W ośrodku gumedowskim jest uczelniany "Klub Medyk" na przeciw domu studenckiego nr 4. W mieście znajduje się wiele restauracji, pubów i klubów. Przejście piechotą dystansu od uczelni do centrum miasta to kwestia 20 minut.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z całego serca polecam tę uczelnie.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ja w liceum uczyłam się bardzo dużo bo zdawałam 4 przedmioty.Więc na pierwszym roku mogłam odetchnąć.Ogolnie na moim wydziale nie działo się dużo.Bylo dużo niepotrzebnych przedmiotów np pielęgniarstwo. cwiczenia laboratoryjne odbywały się w dużych grupach, brakowało cwiczeniowców.Mam wrażenie że byliśmy traktowani jak gorsza klasa, bo tylko lekarski i stoma się liczy na wumie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wygląda to bardzo źle.Jestem bardzo ambitną osobą i szczerze podczas tych trzech lat nauczyłam się niewiele.Brakuje praktyki, a wiedza teoretyczna jest przekazywana w większości w nieodpowiedni sposób.Dodatkowo wiekszosć bo oczywiście nie wszyscy wykładowcy nie przykładają się do zajęć.zdecydowanie nie polecam.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście większości wykładowców-porażka.Wielokrotbie zdarzało się tak że wykładowcy bez poinformowania nie przychodzili na zajęcia lekceważąc studentów. Nie zauważyłam żeby podczas tych 3lat panował "wyścig szczurów" na uczelni. Moja grupa często współpracowała i środowisko do nauki było bardzo przyjemne.Szkoda że poziom edukacji jest tak niski.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie mogę się wypowiedzieć bo nie wynajmowałam mieszkania.

Życie w mieście

Komunikacja miejska w Warszawie jest bardzo dobrze rozwinięta.Jednak dojazdy na zajęcia są bardzo uciążliwe. Czasami zastanawiałam się czy to komputer losowo układa plan zajęć.Mielismy bardzo dużo okienek, po godzinę, dwie, trzy i więcej.W ciągu dnia jeździliśmy po Warszawie w tą i z powrotem.Byly takie dni kiedy np rano mieliśmy zajęcia w centrum później na Ciołka a potem znowu w centrum albo na Banacha.Na naszym wydziale nie ma nawet bufetu żeby coś zamówić do jedzenia.pod tym względem katastrofa.Teraz żałuję że nie zrezygnowałam od razu i nie zaczęłam innego kierunku.Czuje się "straciłam 3 lata".

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zdecydowanie nie polecam

Dietetyka, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki sporo, ale jest to wiedza istotna do zrozumienia przedmiotów w kolejnych latach (fizjologia, biochemia itd.). Natomiast ilość zajęć to żart, bo czasem nie ma czasu kupić bułki w sklepie (zajęcia codziennie, właściwie nigdy nie kończą się przed 18). Poza tym kiepskie zagospodarowanie budynku, spędzamy tam po 10 h, w pobliżu żadnego sklepu, automatu i często nawet usiąść nie można. I nie polecam mieszkać daleko. Okienka po 4 h to klasa. Na naukę trzeba poświęcić naprawdę sporo czasu, choć zależy to od wiedzy, jaką się już posiada. Za to na kolejnych latach nie trzeba nic robić, bo każdego przepuszczają. Mnie to strasznie zdemotywowało. Na 1 roku poświęcałem po kilka godzin dziennie w bibliotece skutecznie wertując książki, obecnie nawet nie wiem jakie mam przedmioty. Minusem są zajęcia w wielu miejscach. Czasem jednego dnia trzeba jechać do trzech różnych miejsc, na co traci się czas.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć w skali od 1-10 to daje -3. Pseudonaukowe bzdury, a za wytknięcie błędu problemy do końca studiów. Koła naukowe z serii "to zróbcie coś sobie", konferencje niby są, ale byłem raz i więcej nie zamierzam, biblio w sumie spoko. Praca to chyba jak się jakieś kursy zrobi, bo po tych studiach to można komuś krzywdę zrobić, a nie dietę.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Różnie. Większość rozumie, że masz nieobecność (są obowiązkowe) z jakiegoś ważnego powodu, ale zdarzają się tacy, co będą kwadrans marudzić jak śmiałeś wyjść do toalety. Albo tacy co czasem przyjdą, czasem nie, czasem się spóźnią 30 minut "bo ja mam życie prywatne" i ogólnie straszny kij w... no wiadomo. Studenci spoko.

Życie w mieście

Szczecin się rozwija, choć kilka lat za głównymi miastami Polski. Komunikacja nawet spoko, z rozrywką gorzej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuje po stokroć. Zmarnowane lata. Wiedza żadna, perspektywy żadne. Skoro nie ma ustawy o zawodzie, to zrobić kilka porządnych kursów, albo załapać się na praktyki u dietetyka, bo ja w szpitalu to tylko ziemniaki obierałem.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Przede wszystkim - systematyczność. Zdecydowanie nie należy odkładać wszystkiego na ostatnie dwa dni przed kolokwium czy przed egzaminem, jednak ja nie zawsze miałam tez czas uczyć się np z tygodniowym wyprzedzeniem. Pierwszy rok jest bardzo wymagający, wszystkiego jest dużo i trzeba umieć sobie dobrze rozplanować czas, tak żeby mieć tez chwile na własne przyjemności :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dietetyka jak na razie jest mało docenianym i dostrzeganym kierunkiem, jednak wierze, ze z biegiem czasu to się zmieni. Uczelnia oferuje bardzo dużo konferencji czy spotkań dotyczących żywienia czy po prostu zdrowego stylu życia.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Osobiście bardzo się bałam idąc na WUM, ze spotkam się z prowadzącymi, których największym marzeniem jest nie przepuścić studenta. Jednak moje obawy były niepotrzebne, bo pierwszy rok przepełniony jest życzliwymi ludźmi, którzy zawsze chętnie pomogą.

Życie w mieście

Zdecydowanym minusem jest to, ze pierwszy rok ma zajęcia wszędzie. Przemieszczamy się między Wolą, Ochotą, Centrum czy Mokotowem. Warszawa jest świetnie skomunikowanym miastem, jednak na niektóre trasy trzeba przeznaczyć więcej niż 20 min.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie należy kupować od razu wszystkich książek, większość dostępna jest w bibliotece z możliwością wypożyczenia nawet na pół roku. Nie należy bać się pytać i ukrywać, ze czegoś się nie rozumie/nie umie, bo naprawdę są tam osoby chętne do pomocy.
Jeśli chodzi o dietetykę to także należy uzbroić się w cierpliwość - nie od razu układamy jadłospisy, przyjmujemy pacjentów. Na pierwszym roku jest wiele przedmiotów, które trzeba po prostu zaliczyć, np. Socjologia, psychologia, technologia informacyjna

Dietetyka, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki w książki wymienione w sylabusach bardzo często jest ubogie lub też biblioteka nie posiada ich wcale. Są one natomiast wymagane. Warto nadmienić, że są to pozycje nieosiągalne do kupienia w księgarniach za równo stacjonarnych jak i internetowych (zbyt odległy rok ostatniego nakładu).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosferę na tym wydziale bardzo trudno jest opisać. Na pewno nie warto liczyć na szacunek i sprawiedliwą ocenę ze strony wykładowców. Uczelnia idealna dla osób, które poza ściąganiem nic nie potrafią, bo to oni są najlepiej traktowani. Panuje totalna samowolka w kwestii godzin zajęć, ale także warunków zaliczenia. Wydaje się, że wykładowcy wymyślają te zasady na bieżąco i każdemu indywidualnie, w zależności od tego czy ktoś im się podoba, czy nie - wiedza nie ma tutaj nic do rzeczy. Zajęcia prowadzone są beznadziejnie. A przykład, anatomia i fizjologia to setki slajdów prezentacji, z których nic nie wynika, bo nawet nie są załączane ilustracje, a jeśli są to nieczytelne. Podstawy zatem kuleją, a trudno budować dalszą wiedzę na złych fundamentach. Co chodzi o egzaminy to bardzo często są one przeprowadzane z przedmiotów nie do końca istotnych pod względem kierunku dietetyki, z tych ważnych natomiast odbywają się tylko zaliczenia semestralne. Wśród studentów panuje egoizm. Każdy działa w swoim interesie, nawet jeśli problem dotyczy całej grupy. Studenci przykładający wagę do nauki są niejednokrotnie wykorzystywani (presja: ktoś na zajęciach musi się odzywać, natomiast zaliczenie i tak uzyskują wszyscy).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Podsumowując, jeżeli lubisz uczyć się sam i nie liczysz na to, że ktoś Cię czegoś nauczy na uczelni, możesz śmiało aplikować. Warto także mieć dużo cierpliwości i wypracowaną obojętność, inaczej nie zachowa się zdrowia psychicznego do końca studiów.

Dietetyka, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Mało zajęć, mało zajęć praktycznych, mało zajęć dotyczących dietetyki, ale i tak najwięcej, z wszystkich trzech lat, jak się okazuje.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Żadne. Zero informacji o konkursach, erasmusach, biblioteka oddalona kilkanaście kilometrów, zajęcia może z 3, 4 przedmioty konkretne na całe 3 lata, ale i tak za mało, prowadzone w większości tragicznie. Dużo przedmiotów kompletnie niezwiązanych z dietetyką, z których wymagają nie wiadomo ile. Porażka.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami bardzo miła atmosfera i przyjazna. Wykładowcy traktują nas jak numerki albumów, ciężko się dogadać.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki w Zabrzu, wydział w Bytomiu...

Życie w mieście

Patologiczne miasto, obok więzienie, strach chodzić wieczorem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Najgorszy trzeci rok, jakby byli zakompleksieni, bo gdyby dali na pierwszym roku taki natłok niepotrzebnych rzeczy o takim poziomie trudności, to większość by zrezygnowała. Nie ma czasu na pisanie pracy licencjackiej, problemy ze skierowaniami na praktyki, angielski porażka, przedmiot o wyposażeniu kuchni, wymiarach blatów czy rodzajach okapów ciągnie się przez trzy lata. Praca na programie dietetycznym przez 30 min na całe trzy lata, przestarzałe metody, prowadzący mijają się z aktualną wiedzą, pani dziekan najgorsza z możliwych. Na 1 i 2 roku plus że bardzo łatwo zdać każdy przedmiot, ale na trzecim nawet to upada. Uczymy się o samych nieprzydatnych rzeczach.

Dietetyka, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na pierwszym roku jest zatrważająca. Pierwszy rok jest najgorszy. A tak naprawdę pierwszy semestr. Największe przedmioty i zarazem najbardziej wymagające zaczynają się na raz. Fizjologia (!!!), Biochemia, anatomia, parazytologia, genetyka. Nie jest łatwo. Studia z każdym semestrem stają się coraz łatwiejsze i polegają już później tylko na pisaniu sprawozdań. Jedyne na co później trzeba uważać to katedra chemii (przedmioty chemia ogólna i żywności + analiza żywności) można z tego uwalić rok. Studia z semestru na semestr stają się coraz mniej wymagające.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Studia to totalna porażka. Przedmioty typowo dietetyczne na żenująco niskim poziomie. Brak dietetyków w kadrze nauczania. Np. hitem dla mnie były zajęcia z żywienia pediatrycznego z Panią kosmetolog, która za bardzo nie wiedziała o czym czyta w czasie swoich "wykładów". Program nauczania w porównaniu z innymi uczelniami bardziej przypomina technologię żywności niż dietetykę. Pewnie dlatego, że kadrę naukową katedry żywienia stanowią praktycznie sami technolodzy. Generalnie studia oceniam 4/10. Tylko dla tego, że nauki podstawowe są na wysokim poziomie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ciężko powiedzieć. Raczej normalnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania to przedział około 550-650 zł za pokój miesięcznie.

Życie w mieście

Dużo zależy od tego gdzie się mieszka. Na pierwszy rok polecam mieszkać blisko (lub mieć dobry dojazd) na Karłowicza. Potem raczej wszystkie zajęcia są na osiedlu leśnym + ewentualnie Jurasz. Reszta budynków uczelni raczej sporadycznie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Studiów nie polecam. Kierunku.... Raczej też nie. Mam aktualnie swój własny gabinet dietetyczny i obserwuję rynek pracy. Na zatrudnienie w dietetyce za więcej niż 2-2,5 tys na miesiąc praktycznie nie można liczyć. W ogóle jeśli komuś uda się pracować w zawodzie poza sprzedażą supli Naturhous'u. W szpitalu nie ma dla nas stanowisk pracy, mimo ogromnego zapotrzebowania zgłaszanego przez personel. Nakład pracy i ilość pacjentów przypadającego jest przeogromna, a pensje śmiesznie niskie około tego 1,7 tys zł pensji minimalnej. Zatrudnienie w gabinecie prywatnym poza Warszawą i aglomeracją Śląską w mojej opinii graniczy z cudem. Własna działalność też nie jest kolorowa gdyż zawód jest nieregulowany prawnie i długo nie będzie. Dietetyka jako hobby i zainteresowanie naukowe zdecydowanie tak. Jako zawód nie polecam nikomu. Mało z moich znajomych po studiach pracuje w zawodzie. Myślę że na około 100 osób jest to 3-5 osób. To coś znaczy

Dietetyka, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku zajęć i nauki jest bardzo dużo, wiele przedmiotów jest niestety niepotrzebnych i niemających wiele wspólnego z kierunkiem, często te najmniej przydatne sprawiają największy problem w zaliczeniu. Wraz z drugim rokiem sytuacja się zmienia, zajęć jest mniej, wolnego czasu więcej, miejsce ogólnych medycznych przedmiotów zabierają te kierunkowe, a nauka jest bardziej nastawiona na praktykę, a nie teorię. Kiedy zda się pierwszy rok - to już z górki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom prowadzonych zajęć oceniam na bardzo dobry. Istnieje możliwość uczestnictwa w kołach naukowych, co wiąże się z wprowadzeniem własnych badań, publikacjami, wyjazdami na konferencje. W mieście nie brak fachowych konferencji naukowych z zakresu dietetyki dla chętnych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ludzie są różni, jednak większość wykładowców/asystentów jest bardzo życzliwa i pomocna.

Jak jest z mieszkaniem?

Cena za wynajęcie pokoju w mieszkaniu studenckim w centrum wraz z opłatami wynosi ok. 700-800 zł.

Życie w mieście

Zajęcia nie odbywają się w jednym miejscu, tylko w kilku różnych, często dość daleko oddalonych od siebie. Nierzadko trzeba się przemieszczać kilka razy w ciągu dnia, co jest sporym mankamentem. Komunikacja miejska jest ok. W mieście zdecydowanie nie brakuje miejsc do spotkań ze znajomymi i spędzania wolnego czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mimo wielu mankamentów zwłaszcza jeśli chodzi o wszelkie sprawy organizacyjne - polecam i jestem bardzo zadowolona z mojego wyboru! Co najważniejsze, zdobyłam ogrom wiedzy, czuję się dobrze przygotowana do podjęcia pracy zawodowej dzięki wielu odbytym zajęciom praktycznym.

Dietetyka, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

0

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo, zaczyna się od przedmiotów ogólnomedycznych - anatomia, biochemia, fizjologia, psychologia. Dietetyki raczej jest mało. Wolnego czasu (jeśli nie siedzisz 24/dobę z nosem w książce) jest wystarczająco - większość studentów godzi naukę z pracą zmianową - 2-4 razy w tygodniu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest bardzo dużo kół naukowych. Konferencji trzeba trochę szukać na własną rękę, bo na uczelni organizowane są może 3-4 rocznie z tematyki dietetycznej. Poziom zajęć zależy od przedmiotu. Jest kilkoro prowadzących, którym rzeczywiście zależy żeby nas czegoś nauczyć i to czegoś co nam się przyda w późniejszej karierze, ale jak wszędzie jest też całe grono, które prowadzi zajęcia "na odwal".

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest raczej przyjemna. Relacje między studentami są różne, to zależy od ludzi - w jednej grupie wszyscy mogą się w miarę lubić, a przynajmniej sobie wzajemnie pomagać, a w innej grupie wszyscy konkurują i rzucają sobie kłody pod nogi.. Różnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny akademika wahają się od 350-650 zł zależy który akademik i ilu osobowy pokój. Z racji tego, że to akademik medyczny panuje raczej cisza i spokój - głośniejsza imprezka zdarzy się może 2 razy w roku.

Życie w mieście

Poznań to bardzo prostudenckie miasto. Jest tu dużo klubów, kafejek, bibliotek. Muzea, zoo, palmiarnia, siłownie czy inne miejsca aktywności też się znajdą w bardzo dużej liczbie. Komunikacja jest rozbudowana, niestety ginie w ciągłych korkach. Jeśli masz możliwość dojścia gdzieś na piechotę to lepiej wybrać tę drogę, bo autobus stanie w korku a tramwaje psują się lub mają wypadki średnio 2 razy w tygodniu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia jest całkiem spoko, ale od razu zastrzegam, że z samorządem studentów raczej się nie dogadasz. Dofinansowania ciężko jest zdobyć i zarówno samorząd, jak i dziekanat i rektorat uwielbiają papierkową biurokrację. Wszelkich dodatkowych szkoleń i konferencji dobrze jest szukać na własną rękę - a w Poznaniu da się wiele znaleźć bezpłatnych. Jeśli lubisz aktywnie spędzać czas jest tu dużo parków, ścieżek rowerowych, siłowni czy studiów tańca. W wielu miejscach są zniżki dla studentów. Łatwo jest znaleźć pracę dodatkową - na produkcji najczęściej. Warto też dołączyć do jakiegoś koła naukowego lub organizacji studenckiej typu NZS lub AEGEE (nie działają na UMP, ale w mieście na innych uniwerkach). Polecam program Erasmus + :)

Dietetyka, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

0

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr był załadowany zajęciami od góry do dołu, bywało, że trwały od 8:00 do 19:00 bez przerw dłuższych niż 30 min. Podobno zajęć na pierwszym roku (i nie tylko) ma teraz trochę ubyć, ale nie wiadomo jak to będzie ;). Szeroki zakres przedmiotów: od żywienia człowieka i technologii żywności, przez anatomię, aż do etyki i psychologi. Nauki sporo, ale do przeżycia, trzeba po prostu wdrożyć się w system nauki i przyzwyczaić się do szybkiego notowania.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i asystenci w większości przyjaźnie nastawieni i obiektywni. Stosunki między studentami zależą od samych studentów, jak ktoś nie chce to się nie podzieli notatkami i już, niezależnie czy to UMB czy jakakolwiek inna uczelnia.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje w Domu Studenta nr. 1 (zaraz przy Pałacu Branickich) zaczynają się od ok. 480 zł, pokój w centrum - od ok. 550 zł.

Życie w mieście

Kampus jest rozległy, UMB ma swoje budynki zarówno na ul. Szpitalnej jak i na ul. Mieszka I-ego.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wysoki poziom nauczania, polecam :).

Strony