Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 746

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo zależy od prowadzących, w moim przypadku jest super i pierwszy rok w zasadzie nie był taki zły jak go malują.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Niektóre zajęcia pozostawiają trochę do życzenia, czasami organizacja kuleje ale to można wytłumaczyć liczbą studentów, grupy są raczej okej, jednak fajnie jakby na anatomii nie gromadziły się wszystkie w jednej sali u jedynego prowadzącego, który ma chęci coś poopowiadać i wytłumaczyć 🙃

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Mega przyjazna i czuć współpracę między studentami.

Jak jest z mieszkaniem?

Spoko, z helenki blisko na uczelnie ale poza tym to raczej trzeba się nastawić na dojazdy do centrum

Życie w mieście

No tutaj jest chyba gorzej... No w Zabrzu to można co najwyżej pooglądać zachód słońca XD, ale za to Gliwice i Katowice blisko a tam to już co innego.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jak się chce to się to ogarnie i może nawet będzie dobrze wspominać, najważniejsza to systematyczność i żeby znaleźć towarzyszy niedoli

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zupełnie inny poziom. Jedno zaliczenie potrafi być gorsze od całej matury.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Lekarski daje ogromne możliwości ale np. komunikacja dziekanatu ze studentami pozostawia wiele do życzenia.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Moje doświadczenia z innymi studentami były bardzo dobre, wsparcie na każdym kroku. Wsparcie od wykładowców bardzo zależy od osoby ale raczej oceniam na minus.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania są w przystępnych cenach i jest ich dużo przy samym uniwersytecie. Ja czynszu mam około 900 zł.

Życie w mieście

Dojazdy są bardzo w porządku, wolnego czasu nie mam.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam zacząć naukę już w wakacje szczególnie anatomii. Są lepsze i gorsze momenty, będzie ciężko ale nie żałuję swojej decyzji.

Kierunek lekarski, Akademia Śląska (dawne WST) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku u nas jeszcze nie było mega ciężko, ale warto teraz pogadać z ludźmi. Niesamowity wzrost wymagań i to z kilku przedmiotów. Histologia w całości prowadzona przez pracowników ŚUM. Aktualnie na AŚ jest dużo trudniej z Histologii niż ŚUM. Anatomia niesamowity wzrost wymagań......

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia OK ale z każdym rokiem coraz gorzej. Ludzie powtarzają nawet 6 rok. Geriatria na 5 roku mega porządne zajęcia, ale zaliczenie niesamowicie trudne - także powtórki roku... :-(

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W sumie OK. Dużo osób o niesamowitych znajomościach w świecie medycznym. Niektórzy mają już na studiach dorobki naukowe na poziomie doktoratu czy wyżej dzięki tym kontaktom. Zresztą są tu tacy co zaraz po studiach będą mieć doktorat

Jak jest z mieszkaniem?

Na pierwszych dwóch latach najlepiej wynająć w Zabrzu. Potem jeżdżenie

Życie w mieście

Tu nic nie ma. Zabrze to umierające miasto

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam, ale co będzie to nie nie wiem. Dużo kosmetyczek studiuje, które chcą mieć tylko dyplom żeby dalej rozwijać biznes, bo już i tak swoją robotę znają, a tak mają glejt na naruszanie tkanek. Podejrzewam, że niektóre nawet specki nie będą robić.... Plusem jest to że dostali akredytację w tym roku na następne 5 lat - czyli dyplom jak każdy inny

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Duży przeskok w porównaniu do liceum, ale mieliśmy sporo pomocy od starszych roczników w postaci skryptów, notatek, starych pytań. Oprócz atlasów na anatomię przez prawie całe studia nie kupiłam ani jednej książki, jak trzeba są pdfy, materiałami wymieniamy się rocznikowo.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Warunki są dobre, zaplecze super, wdrażany jest podział na dwójki kliniczne (zamiast dużych kilkunastoosobowych grup), więc z zajęć z pacjentami można mnóstwo wynieść. Można się rozwijać - ale trzeba dobrze trafić na kogoś kto pomoże i ukierunkuje ten rozwój - co bywa trudne.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i asystenci są kulturalni, nigdy nie doświadczyliśmy chamstwa/wyzwisk/poniżania. Ale wiadomo - niektórzy prowadzący są wymagający, wywracają oczami jak student czegoś nie wie, ale ogranicza się to do krótkiego komentarza. Krakowskie środowisko lekarskie jest specyficzne, a kliniki to specyficzne miejsce, czuć tam podział ról i wagi poszczególnych osób. Jako miejsce do nauki - bardzo spoko, ogrom ludzi z wielką i najnowszą wiedzą, ale jako miejsce do przyszłej pracy - to już zależy co kto lubi i czego szuka w swojej karierze zawodowej. Atmosfera w grupie może być bardzo zróżnicowana - miałam okazję być w takiej, gdzie było strasznie, panował tam wyścig szczurów, od ludzi czuć było wyższość. Słyszałam codziennie o tym jak to rodzice lekarze nie pomagają swoim dzieciom, jak załatwiają im prace naukowe albo darmowy parking pod szpitalem dla pracowników. A po zmianie trafiłam na świetnych, normalnych ludzi. Nie da się tego przewidzieć, ale nie jesteście uwiązani do jednej grupy i możliwe są podmiany :)

Jak jest z mieszkaniem?

Kraków do tanich nie należy. Akademiki Uj CM są blisko szpitala na Prokocimiu, w pierwszych latach trzeba było trochę dojeżdżać do centrum. Z tego co wiem teraz są plany przenoszenia większości katedr w okolice Prokocimia, powstają tam ciągle nowe budynki i okolica się rozrasta, więc z akademików będzie znacznie bliżej. Komunikacja jest dobra, tramwaj śmiga. Osobiście mieszkałam w mieszkaniu w sąsiedniej dzielnicy, bardzo sobie chwaliłam ciszę i spokój do nauki.

Życie w mieście

Kraków to bardzo fajne miasto, na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie. Komunikacyjnie spoko, siatka połączeń rozbudowana, jedynie bilety na mpk trochę drogie. Poruszanie się autem - zależy gdzie, ale w godzinach szczytu trzeba się nastawić na korki. Polecam tramwaje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki w porównaniu z liceum jest więcej. Kto ile poświęca czasu na naukę to kwestia indywidualna. Uczyć trzeba się systematycznie, ale wszystko jest do opanowania. Najwięcej czasu trzeba poświęcić anatomii, z której materiału jest najwięcej. Regularne wejściówki przed zajęciami pozwalają na stopniowe przyswajanie materiału do kolokwium. Czasu wolnego w zależności od tygodnia jest mniej lub więcej. Dużo zależy od organizacji.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest wysoki. Prowadzący dokładnie omawiają temat. W razie wątpliwości można pytać. Aktywność jest pozytywnie oceniana. Grupy są małe. Przejrzystość warunków zaliczeń i poziom zorganizowania uczelni nie budzi zastrzeżeń. Są organizowane liczne konferencje. Można zapisać się do kol naukowych m.in. z anatomii lub fizjologii. Perspektywy na chwile obecna są dobre.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest ok. Rywalizacji miedzy studentami nie zauważyłam. Podejście asystentów jest w porządku. Opinie studentów są brane pod uwagę.

Życie w mieście

Polaczenie jest dobre. Zwykle nie trzeba czekać dłużej niż kilkanaście minut

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kierunek polecam. Uczelnię też. Czasu wolnego jest mniej niż w szkole średniej bo materiału jest więcej. Trzeba sobie dobrze organizować dzien.

Kierunek lekarski, Akademia Śląska (dawne WST) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Przed podziałem na lata napiszę małe sprostowanie: Intensywność nauki zależy od oczekiwań, z jakimi idzie się na medycynę, jeśli idziesz z założeniem że chcesz być dobrym lekarzem (na co oczywiście składa się o wiele więcej rzeczy niż sama sucha wiedza) to siłą rzeczy będziesz się sporo uczyć, jeśli chcesz się prześlizgnąć żeby pochwalić się mamie dyplomem i szczycić się tytułem lekarza to niestety prawdopodobnie też ci się to uda.

I rok
Anatomia: nie rozgraniczając na prowadzących, przedmiot jest ciekawy i dobrze prowadzony, niestety uczelnia mogłaby coś zrobić z słabej jakości preparatami bo to żart, że przy 50 tysiącach na rok, jest tylko jedno ciało które prawdopodobnie pamięta jeszcze czasy Bitwy pod Grunwaldem, w zależności na kogo się trafi poziom zaliczeń odzwierciedla atmosferę która panuję na zajęciach, u jednych będzie to kolejna wejściówka do odhaczenia, u drugich przeprawa przez rwącą rzekę, rowerem, bez kierownicy.

Histologia: Zajęcia prowadzone bez zarzutów, tu pojawia się kwestia "lubienia" jeśli dla kogoś histologia jest ciekawa, to będzie się dobrze bawił, jeśli nie to będzie na zajęciach udawał, że widzi to co ma zobaczyć pod mikroskopem tylko żeby iść wcześniej do domu, Egzamin jak dotąd drugie miejsce jeśli chodzi o poziom trudności, były ciężary.

Reszta przedmiotów jest w porządku, była i tyle, czy się przyda w przyszłości podczas pracy? To już temat na osobną dyskusje

II rok
Biochemia: Jeden z lepiej prowadzonych przedmiotów, radzę uważać bo wiedza wyniesiona z niej przydaje się w kolejnych latach studiów, na każde zajęcia szło się z uśmiechem.

Fizjologia: Największy zawód jak dotąd jeśli mówimy o zajęciach, tak ciekawy przedmiot, prowadzony tak bezpłciowo, ćwiczenia i seminaria to po prostu wykłady na żywo (oczywiście wykład da się poprowadzić w sposób ciekawy, nie tutaj, 3 godzinki czytania z prezentacji).

Jeśli dobrze pamiętam to z zajęć które są czymś więcej niż zapychaczami, było jeszcze usg, zajęcia przydatne, lecz prowadzące przez specyficzną osobę.

III rok
Legendarny rok, za razem najlepszy i najgorszy rok.
Dlaczego najgorszy?
Tutaj wchodzi ona, cała na biało, patomorfologia, przedmiot ciekawy i przyjemny dopóki nie pojawiają się nowotwory, a pojawiają się szybko i zajmują najczęściej 60-85% każdego działu, jeśli chodzi o zaliczenia, u mojego prowadzącego który sam w sobie jest bardzo fajnym człowiekiem z którym zajęcia są ok, tak zaliczenia to killery, niesamowita sprawa i nie jest ona osobnicza, czy ktoś się nauczy czy nie to i tak nie ma to żadnego znaczenia, na większość pytań nie da się odpowiedzieć. Pierwsze kolokwium było przyjemne, drugie było tragiczne, najtrudniejsze zaliczenie jak dotąd w mojej 3 letniej "karierze" na tej uczelni, i piszę to jako osoba która uzyskała z niego 90%.

Patofizjologia: Forma prowadzenia zajęć jak na fizjologii, natomiast to co tutaj robi największą różnicę to osoby które ją prowadzą.
Tak, jest to wykład, ale w większości prowadzony w formie dyskusji z prowadzącym, co sprawia, że można się zaangażować, jest to poniekąd praca wspólna.
Wspomnę tu o istnej legendzie i tytanie tych zajęć, Dr Sven Solich, myślę, że każdy młody adept medycyny powinien dążyć do tego, żeby być takim jak on, jest miły, na każde pytanie odpowie, a i taki mały szczegół, wie absolutnie wszystko, pamięta rzeczy których nikt będąc lekarzem nie używa i nie pamięta bo wiedza ta jest nieprzydatna, legenda. (i nie jest to sarkazm)

Farmakologia: Na pewno można powiedzieć, że jest, i chyba tyle, polecam uczyć się we własnym zakresie.

Diagnostyka Laboratoryjna: Jeden z najważniejszych przedmiotów, wiele można zarzucić katedrze ale na pewno nie brak barwności postaci które prowadzą zajęcia, oraz ich (w większości) dobrych intencji względem studentów które nie zawsze widać na pierwszy rzut oka, Nigdy w życiu nie dałbym powiedzieć złego słowa na szefową katedry oraz Pana doktora, może z wyjątkiem przydługich historii życiowych, które bywają pouczające. Największy minus tejże katedry to brak jasnego wskazania materiałów z których się przygotowywać do zajęć, chociaż gdyby spojrzeć na to racjonalnie, studiowanie na tym polega.

Mikrobiologia: Tematyka wykładów powinna być przeniesiona na ćwiczenia. Dlaczego? Potencjał młodego zespołu jest marnowany na opowiadanie o zagadnieniach laboratoryjnych, które nie zbyt przydają się w pracy lekarza, chociaż tutaj Chapeau bas dla Pani i Pana (w szczególnosci) doktor bo nawet tak nudne tematy potrafią poprowadzić w sposób ciekawy, co dodatkowo podkreśla ich talent dydaktyczny o który tak trudno w dzisiejszych czasach.

Zajęcia Kliniczne:
Najciekawsza rzecz na 3 roku, wszystkie zajęcia(może oprócz radiologii) były prowadzone w sposób przystępny, i interesujący.

Tutaj moje wyróżnienie dla kolejnych dwóch legend które powinny być przykładem dla studentów i młodych lekarzy:
Pani Dr n. med. Grażyna Kucharska, dzięki niej zajęcia to czysta przyjemność dla kogoś kto chce się uczyć, nic dodać nic ująć.
Pan Dr n. med Michał Jelonek, zainteresuje kardiologią absolutnie każdego, zazdroszczę każdemu kto będzie miał z nim przyjemność mieć zajęcia.

Chirurgii jeszcze nie miałem więc się nie wypowiem.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Tutaj największa bolączka Akademii Śląskiej, koła naukowe niestety w praktyce nie istnieją, jak już istnieją to tylko w teorii bo spotkania kół odbywają sie raz w roku i kompletnie nic z nich nie wynika.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców jest raczej bez zastrzeżeń, nawet powiedziałbym że czasem zbyt liberalne względem zachowań niektórych studentów.

Co do studentów, temat rzeka.
W każdej grupie społecznej podział procentowy na intelekt/kulture osobistą/czy jak kto chce to sobie nazwać będzie podobny, niestety u studentów Akademii Śląskiej krzywa gaussa będzie przesunięta w stronę lewą jeśli chodzi o powyższe cechy. Liczba ludzi na których chciałbym w przyszłości trafić będąc pacjentem prawdopodobnie przekroczy lekko liczbę palców obu dłoni co daję nam kolo 8-12% całego roku. Możliwe również, że wynika to z mojej dość wąskiej wizji na to jaki lekarz powinien być. Chociaż moją teorie potwierdzają wyniki LEKu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli oczekujesz od jakiejkolwiek uczelni, że sama cię czegoś nauczy to niestety nawet na harvardzie nie mają takiej mocy wkładania magicznie wiedzy do głowy.

Zalety AŚ?
- Uczelnia która udostępnia ci jedną z lepszych, a w niektórych dziedzinach prawdopodobnie najlepszą kadrę nauczycieli akademickich.
- Jeśli będziesz się uczył to nie będzie problemu ze zdawaniem, jeśli dobrze żyjesz z prowadzącymi (co rozumiemy jako zachowywanie się jako normalny człowiek a nie zwierzę, co niestety zdarza się studentom aśka) to nikt ci nie będzie robił pod górkę.
- Studiując tu masz też życie prywatne.

Wady:
- Działalność naukowa na tej uczelni nie istnieje, przynajmniej do 3 roku, jeśli chcesz zostać naukowcem, to nie tu.
- Na zajęcia kliniczne i niektóre laboratoria trzeba daleko dojeżdżać, bez auta studiowanie tutaj jest dość kłopotliwe.
- NAJWAŻNIEJSZE: dla niektórych będzie to zaleta, natomiast dla mnie i mi podobnych jest to ogromna i największa wada tej uczelni. Akademia Śląska to uczelnia która niestety jeśli nic się nie zmieni to będzie wypuszczać nie bójmy się użyć tego słowa, kretynów, są tu osoby które jakimś cudem potrafiły poprawiać jedną wejściówkę 6 razy, osoby które na 3 roku studiów szukają białkomoczu w morfologii krwi, osoby które na 6 roku studiów lekarskich (historia przytoczona przez jednego z prowadzących) nie potrafią zbadać objawów oponowych u dziecka, jeśli takie rzeczy się dzieją to jest to po prostu tragedia. Dzięki temu inni studenci którzy się uczą, starają i dają z siebie 110% później na praktykach i zajęciach klinicznych spotykają się z ostracyzmem ze strony lekarzy (chociaż też nie ma sie co im dziwić). Z czego to wynika?
Na tej uczelni przynajmniej do teraz wiedza jest egzekwowana bardzo luźno, jeśli daje się 15 szans studentom, 3 terminy, 2 terminy warunków, komisy itp, to jak uczelnia ma trzymać poziom????? Potem wszyscy się dziwią, że Aśkowcy piszą LEK na 140 punktów.


PODSUMOWANIE:
Jeśli chcesz uczelnię która nie będzie ci uprzykrzać życia, chcesz mieć miejsce i czas na naukę, równocześnie nie chcesz działać naukowo, i nie obchodzi cię to, że w około ciebie poruszają się osoby o wątpliwym przewodzeniu w OUN, to jest to idealna uczelnia dla ciebie.

Kierunek lekarski, Akademia Śląska (dawne WST) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka bardzo chaotyczna. Większość prowadzących co roku się zmienia i każdy praktycznie wymaga co innego. Pełno śmiesznych przedmiotów tzw. zapychaczy typu dietetyka, język łaciński, metody ai w medycynie których na innych uczelniach w Polsce nie ma. Dodatkowo najważniejsze przedmioty są olewane, wykładowca z anatomii swoim grupom przed egzaminem podaje pytania, więc piszą wszyscy powyżej 90%, a reszta mimo nauki nie zdaje chyba, że ma pytania od znajomych, bo egzamin nie sprawdza wiedzy tylko sprawdza czy słuchasz anegdotek i ciekawostek z wykładów. Fizjologia czy biochemia na drugim roku prowadzone byle jak, więcej człowiek się uczy histologii niż ważniejszych przedmiotów, bo prowadzące mają niespełnione ambicje i pytają o rzeczy nie z książki głównej. Patomorfologia kolejna porażka na III roku, większość musi pisać warunek, który poziomem odbiega od możliwości studenta 3 roku. Z 40 osób zdało 3 i to też z ledwością.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć to żenada, głównie robienie prezentacji. Jeśli chodzi o liczebność grup to malutkie, bo uczelnia sukcesywnie wysyła 1/4 -1/2 roku na warunki, których nikt nie zdaje i co chwilę ktoś poprawia rok. Organizacja dno dna, plan w excelu, zmienianie godzin zajęć, w dodatku zajęcia nieregularne. W szpitalach bardzo często podpieranie ścian, bo nikomu nie chce prowadzić się zajęć. Warunki zaliczenia egzaminów też są ciekawe, bo można się dowiedzieć pod koniec maja ze w sumie to dołożą nam 1-2 przedmioty, z których mamy pisać egzamin za 2 tygodnie na przykład XDD Zaopatrzenie uczelni tak super, że jak przyjeżdża komisja akredytacyjna na kontrolę to tylko wożą sprzęt między filią w Zabrzu, Katowicach, Rybniku i Jaworznie, żeby jakoś wyglądało. Konferencji, warsztatów i kół naukowych z reguły brak, może jedno z anatomii, ale na tym koniec. Możliwości rozwoju i pracy - nie widzę, na praktyki większość szpitali nawet nie chce przyjmować z naszej uczelni, bo maja podpisane umowy z śumem i wsb, a jak już przyjmą to pytania czemu wybraliśmy aś i czy nie lepiej byłoby poprawić maturę i iść na sum

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera zależy od rocznika, mój jest akurat okej, ale na obecnym I i II roku usuwają bazy z dysku, wyrzucają maile z prezentacjami od prowadzących itd. Czuć, ze większość traktuje innych jak konkurencję i mocno liczą na twoje niepowodzenie. Jak ktoś dostanie bazę albo pytania to choćby miał się posrac to nie da, chyba że ma w tym swój własny biznes i się wymienicie jakimiś bazami

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania tanie, bo to Zabrze i nic tutaj nie ma.

Życie w mieście

Miasto jak miasto, każdy wie jakie jest Zabrze

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam poprawiać maturę do skutku i iść na uczelnię publiczną lub na wsb, Frycza czy Łazarskiego.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wszystkie wykłady są online. Uczelnia jest bardzo prostudencka, praktycznie z wszystkimi da się dogadać, chociaż jak na każdej uczelni są wyjątki. Negatywne opinie słyszę jedynie od osób które czegoś nie zdają, a ja i znajomi bardzo polecamy. Jest dużo nauki, a uczelnia do niej motywuje, co uważam osobiście za plus. SUM dużo ułatwia pod względem organizacji, ma własne aplikacje, kalendarze itd. Nie trzeba nigdzie daleko jeździć na praktyki, większość jest na miejscu lub w pobliżu (w przeciwieństwie do innych uczelni). Mega polecam!

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacje między innymi rocznikami są super, są przekazywane pliki z pokolenia na pokolenie. Większość wykładowców z którymi się spotkałam są na prawdę super, dobrze realizują zajęcia.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki nie są drogie i zlokalizowane od razu obok uczelni. Mieszkań, a także pokojów na Ligocie jest dużo na wynajem. Nie ma z tym problemu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zdecydowanie nie żałuję mojego wyboru, ponownie wybrałabym ten uniwersytet. Nie ma problemu z dojazdami, uczelnia ciągle zaskakuje czymś pozytywnym (np. otwiera się nowa restauracja, a niedawno powstał także automat ze Sturbucsa).

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta II roku studiów niestacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo, jak to na lekarskim, ale plusem jest to, że da się zdać na spokojnie. Asystenci nie próbują wyrzucić jak najwięcej osób i ostatecznie przechodzą na kolejny rok wszyscy, którzy starali się.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest wysoki, jest dużo grup po około 18 osób. Różne sytuacje się zdarzają, ale na ogół wszystko jest wiadome (z jakiego zakresu materiału i kiedy są kolokwia itp.). Jest dużo kół naukowych. Uczelnia jest dobra i na pewno po skończeniu jej znajdzie się prace, tam gdzie się będzie chciało.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Różnie to bywa, tak jak wszędzie. Zazwyczaj panuje atmosfera prostudencka, ale zawsze trafi się jakiś asystent, który jest niemiły, albo kierownik zakładu (biofiz).
Na niestacjo nie ma wyścigu szczurów, ale na stacjo już zdecydowanie tak. Mam znajomych na stacjo i niektóre osoby wprowadzają wrogą atmosferę, ale również to zależy z kim się zadajesz.

Jak jest z mieszkaniem?

DS1 ma bardzo dobrą lokalizacje (czasami nawet tam są zajęcia). DS2 jest trochę dalej, ale ponoć lepszy standard.
Osobiście mieszkam w wynajmowanym pokoju z koleżanką. Ceny są raczej średnie, moim zdaniem delikatnie wygórowane jak na to że Białystok jest tak mały, ale na pewno ceny są mniejsze niż w niektórych miastach wojewódzkich.

Życie w mieście

Komunikacja miejsca jest dosyć średnia, ale na nogach wszędzie da się dojść. Kampus jest zbity, więc wszędzie jest blisko, żeby przejść pomiędzy zajęciami.
Jeśli chodzi o miasto to raczej spokojne, ale każdy znajdzie coś dla siebie.
Jedynym problemem jest brak miejsca na uczelni, żeby zjeść. Są herkulesy, ale tam nie można wejść z własnym jedzeniem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia na pewno jedna z lepszych, jeśli miałabym wybierać, to na pewno wybrałabym jeszcze raz UMB. Ma ona swoje blaski i cienie, ale na koniec dnia nikt nie próbuje mnie uwalić za cokolwiek i jak człowiek się postara to na pewno wszystko zda.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Chciałabym ostrzec przed wyborem studiów lekarskich na tej uczelni. Niestety nie dostałam się na UMP, więc wybrałam CM w Bydgoszczy. Nie zdałam jednak wszystkich egzaminów po pierwszym roku i musiałam podchodzić do egzaminów warunkowych w listopadzie. Na początku pomyślałam, że to nie będzie problem - szybko zdam i będę miała to z głowy. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
Bardzo trudno przygotować się do trudnych egzaminów warunkowych w październiku i listopadzie, kiedy jednocześnie trzeba już normalnie chodzić na zajęcia z drugiego roku i zaliczać wejściówki. To zabiera ogrom czasu, energii i utrudnia skupienie się na poprawkach. W efekcie nie zdałam warunku, a przez to nie mogłam już w listopadzie zrekrutować się nigdzie indziej. W ten sposób straciłam dwa lata.
Kolejnym minusem jest sposób nauczania. Na tej uczelni nie wystarczy rozumieć podstaw i schematów tak jak na wielu innych kierunkach lekarskich. Tutaj trzeba uczyć się ogromnej liczby szczegółów na pamięć, często bez większego sensu praktycznego. Mam wrażenie, że bardzo dużo czasu poświęca się na zakuwanie rzeczy nieistotnych i mało przydatnych w przyszłej pracy. Do tego nie przeważni nie wchodzą bazy co na innych uczelniach jest powszechne. Nawet na przedmiotach typu zapchaj dziura bywa bardzo problematycznie instresująco. Frustrujące jest to, że człowiek musi męczyć się bardziej niż na uczelniach wyżej ocenianych i bardziej prestiżowych.
1 rok jest wyjątkowo trudny do przebrnięcia i stresujący. Anatomii wymaga się kosmicznych szczegółów z bochenka a bazy nie chodzą. Biochemia jest bardzo ciężka. A biologia molekaularna jest najgorsza w całej Polsce. A do tego są i inne stresujące przedmioty takie jak chemia, biofizyka, histologia i fizjologa. Od tego roku hiostologia i fizjologia zaczynają się na 2 semestrze 1 roku a kończą na 2 roku, więc to w praktyce uniemożliwia przeniesienie na inną uczelnię po 1 roku, jeśli ktoś chciałby uciec. Gdyby nie warunki sama bym chciała się przenieść gdziekolwiek.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeśli chodzi o renomę, każdy może sam sprawdzić, jak CM wypada na tle innych uczelni medycznych. Moim zdaniem ta uczelnia wypada słabo. Generalnie bardzo nie polecam, a wręcz odradzam studia medyczne w Bydgoszczy. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której ktoś naprawdę chce zostać lekarzem, a Bydgoszcz jest jego jedyną szansą. Kierunek uprawnia do tego samego co na innych uczelniach. Ale lekarski w Bydgoszczy to dno jeśli o poziom i możliwości kariery oraz rozwoju. Prestiż i pozycja CM w Bydgoszczy są bardzo niskie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Dużym rozczarowaniem byli dla mnie również sami studenci medycyny w Bydgoszczy. To najgorsze środowisko, z jakim miałam do czynienia. Jest tam bardzo dużo osób zawistnych, fałszywych i skupionych wyłącznie na sobie, z ogromnym ego i poczuciem wyższości. Część zachowuje się tak, jakby już była gwiazdami chirurgii plastycznej i jednocześnie odnosiła wielkie sukcesy naukowe. Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale niestety jest ich zdecydowanie zbyt wielu. Wykładowcy również są bardzo różni. Niektórzy są w porządku, ale są też tacy, którzy potrafią robić problemy z byle powodu i rzucać studentom kłody pod nogi.

Jak jest z mieszkaniem?

To chyba jedyny mały plusik, bo ceny są trochę niższe niż w większych miastach. Ale w mojej opinii lepiej zapłacić te 200 zł więcej i mieszkać w ładniejszym, ciekawszym i bardziej rozwijającym mieście.

Życie w mieście

O gustach się nie dyskutuje. Może komuś się Bydgoszcz spodoba. Osobiście jestem bardzo zawiedziona tym miastem. Jest nudno, prawie nic się nie dzieje, możliwości rozwoju są bardzo małe a Bydgoszcz jest w mojej ocenie brzydkim i zaniedbanym miastem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bez cienia wątpliwości radzę iść na inną uczelnię do fajniejszego miasta.

Strony