Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 810

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Od razu dodam, że moja opinia obejmuje I semestr i początek II (do czasu zamknięcia uniwersytetu przez pandemię).
Nauka na I roku to ciągłe wkuwanie, brak czasu na życie towarzyskie (lub jego obecność, ale brak zdania przedmiotu w I i II terminie, może w III się uda (czyli maj-sierpień). Jeżeli myślisz, że matura była trudna, to jesteś w błędzie. Matura to przy studiach jeden egzamin.
Jedyny wolny czas, to ten który mamy w przerwach świątecznych, chociaż i tak trzeba się uczyć na biologię molekularną, anatomię (bo szpilki – uwalacze) i histologię – by podciągnąć sobie z niej punktację za wejściówki.
Jeżeli chodzi o przedmioty:
Biologia molekularna – chyba najmniej przydatny przedmiot na I roku, na którym uczysz się zaawansowanej genetyki i biotechnologii oraz mnóstwa zastosowań i przebiegów różnorakich badań np. PCR, ELISA, rtPCR, elektroforezy z żelach, ekstrakcji DNA z komórek, łącznie z najdrobniejszymi szczegółami: czas, startery, skąd pochodzą, jaka temperatura itd. Bazy na ten przedmiot nie wchodzą (jedna ich baza na kolokwium to, uwaga: 4000 pytań w systemie komputerowym). Nie ma tak, że „na III terminie może przepchną”, uwalą bez zbędnej zwłoki.
Prowadzący katedrę jest nieprzychylny studentom (chyba najbardziej nielubiana osoba na I roku). Przedmiot ten uwala od 20-40 osób po I semestrze – w zależności od rocznika. Nie dość, że na zajęciach są wejściówki (na szczęście można poprawiać je), to jeszcze w semestrze są dwa kolokwia, z których na pierwsze obowiązuje książka „Genomy” i "Techniki laboratoryjne w biologii molekularnej" – radzę się w nią zaopatrzyć. Genomy są dostępne na czytelni IbukLibra. Drugie kolokwium, to wiedza z wykładów, internetu i biologii komórki Albertsa. I termin to test, II to opisówka (którą zdaje bardzo niewielu), trzeci termin to test (większa zdawalność, ale stare pytania nie wchodzą w ogóle).
Nie radzę olewać sobie tego przedmiotu, bo jest on traktowany na równi z anatomią (a nawet jeszcze wyżej).
Jak trafisz na ALS’a (profesora) na ćwiczeniach, to pozostaje ci płakać. Kierownik ćwiczeń jest w porządku. Najgorsze jest to, że nigdy nie wykonasz tych testów, nie wiesz w zasadzie po co to jest, ale teorię musisz znać.
Histologia – ciężki przedmiotu, bo od dwóch i pół roku nie wchodzą pytania na wejściówkach z bazy (powtarza się może 3-5 na 20). Z relacji starszych roczników wiemy, że kiedyś był to przedmiot, na który uczyło się bazy pytań. W tej chwili musisz znać na pamięć (naprawdę!) podręcznik Sawickiego, należy też zajrzeć do Histologii Wheather’a – obie książki są dostępne przez platformę IbukLibra i E-library Elsevier, więc nie trzeba ich mieć. W danym semestrze należy zebrać 65% wymaganej liczby punktów, jeśli nie, to piszesz poprawę semestru w maju, co jest nie lada wyzwaniem. W zeszły roku to był przedmiot, z które wyleciało najwięcej osób.
Sama histologia jest nudna, pytają o szczegółowe białka w głupkowatych mikrokosmkach itp. Nie uczysz się na ćwiczeniach żadnych praktycznych rzeczy (np. preparatyki histologicznej – co przydaje się w pracy lekarza hematoonkologa), ale teorię z niej musisz znać!
Pod koniec, gdy uzyskasz już te 65% wymaganej liczby punktów, zdajesz egzamin praktyczny z 70-kilku szkiełek, które przerabiałeś na zajęciach w ciągu roku. W zależności od tego, na jakiego wykładowcę trafisz, to albo masz średnio, albo trudno – nie zdajesz.
Dużym utrudnieniem jest fakt, że pytania na egzaminie/wejściówce są układane poprzez „zaznacz fałszywe/prawdziwe”, odp. A i C są poprawne – z 20 pytań robi się 100, ponieważ każdy podpunkt trzeba rozpatrywać indywidualnie.
Najgorsze przychodzi na początku lipca, kiedy jest egzamin teoretyczny, który od dwóch lat zdaje niewielka liczba osób. II i III termin jest lżejszy, na III jest już znacznie łatwiej. W porównaniu do Biolo-srolo, przedmiot ten wypada na plus.
Anatomia – uważam, że ten przedmiot jest dość ciężki w Katowicach. Porównując wymagania Wrocławia/Szczecina, gdzie są moje znajome, to nie można powiedzieć, że ŚUM Katowice traktuje anatomię po macoszemu. Widać to szczególnie na tzw. szpilkach anatomicznych, których nie zdaje znaczna liczba studentów. Jak teorię można sobie odpuścić w dużej części, tak praktycznej anatomii nie można – bo skończy się z poprawkami z sierpniu, które z relacji wyższych lat wcale proste nie są (tak jak zresztą IV terminy szpilek (sierpień) - struktury podobne do tych z II i III terminów).
Po każdym dziale są szpilki + test – 150 pytań prawda/fałsz, szpilki: 20 sztuk, od 13 jest zaliczenie.
Do anatomii potrzebny jest dobry atlas, polecam Sobott’a lub Prometeusz (wspaniały jest). Lepiej kupić dobry atlas niż stos niepotrzebnych książek. Tak jak ktoś wcześniej napisał, wiele zależy od humoru kierownika katedry anatomii.
Prowadzący są w większości bardzo mili i chętnie pomagają, jeden mało tłumaczy i dużo wymaga, a do tego czasami ciężko zrozumieć, co mówi do studentów. Czasami stawia dwóje 😉
Biofizyka – na szczęście jest w niej mało fizyki, a dużo wiadomości klinicznych, potrzebnych w pracy lekarza, np. radiologia, EKG/USG, balneologia, leczenie prądami, właściwości środków myjących itd. Kierownik katedry jest kochanym, starszym panem. Wykładowcy robią kartkówki, pytają, ale krzywdy nie zrobią. Przedmiot kończy się egzaminem, który prawie wszyscy zdają, jak nie, to są II terminy 😉.
Biochemia z elementami chemii – na początku powtórka z liceum: liczenie stężeń, pH, obliczanie dawek leków (ćwiczenia). Teoria: spektrofotometria UV, węglowodory i inne bzdury z matury (nie wiem po co to powtarzać). Jako, że zajęcia mieliśmy on-line, to uniknęliśmy tego mordoru. Zobaczymy co zrobią na II roku.
Inne przedmioty:
- anatomia radiologiczna – nie warto jej sobie odpuszczać, bo trudno później ją poprawić (brak czasu, nieogarnięcie katedry). Zajęcia są b. ciekawe, praca ze zdjęciami RTG, rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa – masz już z tym styczność na anatomii. Trudno oblać ten przedmiot, wystarczy przejrzeć prezentacje.
- genetyka – taka lżejsza biologia molekularna, zależnie kto prowadzi zajęcia, bardziej nastawiona na aspekty kliniczne, dlatego dobrze się tego uczy.
- historia medycyny i etyka lekarska – przedmioty są fajnie i luźno prowadzone (dyskusja), nie sprawiają problemów.
- pierwsza pomoc z elementami pielęgniarstwa – fajny przedmiot, są wejściówki (wystarczy raz przeczytać dany temat), forma ćwiczeniowa, wykładowcy chcą przekazać swoją wiedzę studentowi.
- podstawy badań naukowych – przedmiot „z pupy”, nie wiadomo co na nim robić, czego wymagać, na szczęście bezproblemowe zaliczenie.
- informatyka – wystarczy przeczytać seminaria (2) i się ją zda (są kolokwia ze statystyki).
- język angielski – luźny przedmiot, nie zdasz, to poprawiasz. Prowadzący są mili i krzywdy nie robią.
- fakultet neurodydaktyka – trzeba zrobić swoje i iść (zapomnieć). Nic nie wyniosłam z tych zajęć, na szczęście nie robią problemów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Duże, jest bardzo dużo kół naukowych, studenci prężnie działają. To wszystko dopiero od III/IV roku studiów, bo wcześniej nie masz czasu by porządnie zjeść, a co dopiero działać w kole naukowym. Na Śląsku jest bardzo dużo szpitali, każdy znajdzie coś dla siebie.
Większość studentów chce być zwykłymi lekarzami-praktykami, więc nie interesuje nas to, że SUM jest na którejś tam pozycji z listy Szanghajskiej, jeśli uczelnia jest kiepska sama w sobie - prawie ostatnie miejsce w rankingu pisania LEK'u (piszący po raz pierwszy, sesja jesienna).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Pomaganie sobie, dobry kontakt pomiędzy latami – każdy jest w tym samym bagnie i bez pomocy innych trudno się tutaj utrzymać. Bez pomocy starszych lat i ich notatek nie da rady. To samo w grupach, każdy trzyma się razem, pomagamy sobie.

Jak jest z mieszkaniem?

Są drogie, tak samo jak Wrocław. Radzę szukać w obrębie Katowic-Ligoty, bo komunikacja miejska to porażka, a samochodem – stoisz w korkach. Polecam akademiki, są w miarę nowe, dość spokojne, przede wszystkim blisko.
Za pokój jednoosobowy w mieszkaniu trzeba liczyć około 1000 zł (w okolicy SUM).

Życie w mieście

W środku miasta dużo klubów, jest gdzie wyjść, zabalować, czy masz na to czas? Nie, na I i II roku tylko w święta/ferie.
Nie jest to tak klubowe miasto jak Wrocław/Poznań/Kraków, ale każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia ma stare zaplecze, wszędzie widać niewyremontowane pokoje/sale/zakłady/katedry. Wydaje mi się, że uczelnia wydaje mało pieniędzy na to, w jakich warunkach student/pracownik studiuje/pracuje. Jeżeli ktoś jest estetą, to nie tutaj.
W mojej opinii uczelnia powinna być III/IV wyborem. Lepsze warunki znajdziecie w małych miastach z kierunkami lekarskimi, nie wyprujecie sobie flaków i nie stracicie zdrowia psychicznego.
Uczelnia wyciąga ze studenta wszystko, ale w zamian mało daje.
Gdybym jeszcze raz miała wybór, to poszłabym do Opola, bo mam taką samą odległość, a wiem, że komfort studiowania jest większy, a i miasto tańsze.
Dodać należy, że zanieczyszczenie i szarość dookoła bardzo utrudniają życie tutaj, jeszcze bardziej pogarszają nastrój.
TU JEST NAPRAWDĘ CIĘŻKO!

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki sporo, jeśli pracuje się systematycznie czas wolny jakiś się ma. Pierwszy semestr jest dużo gorszy od drugiego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia dramat, brak organizacji, asystenci wyżywają się na studentach (nie wszyscy), mnóstwo przedmiotów które są oderwane od rzeczywistości i niepotrzebne. Warunki do nauki jeśli chodzi o zaplecze uczelni są słabe, budynki się rozpadają są w w strasznie złym stanie. Jeśli chcesz wyjechać na Erasmusa to nie tutaj że wszystkimi robią problem jak chciałem wyjechać na 3 roku na semestr letni to usłyszałem że będę musiał od nowa powtarzać cały 3 rok... Generalnie wybrałbym inna uczelnię bogatszy o te doświadczenia (tak uwaga nie mogę zmienić uczelni ponieważ wiąże się to z powtarzaniem roku, wrocławski plan zajęć nie pokrywa się z żadnym planem innych uczelni).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacje między studentami to dno, ciągły wyścig o to kto będzie miał lepszą ocenę itp. owszem znajdą się normalni ludzie.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik drogi ale i tak tańszy niż mieszkanie, standard okej, trochę słaba lokalizacja

Życie w mieście

Komunikacja miejska beznadziejna. Miasto do życia towarzyskiego jest dobre, każdy znajdzie coś dla siebie

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję wyboru tej uczelni, jak studiować lekarski to byle nie tutaj.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Opolski - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest ogólnie bardzo dużo, wiadomo im więcej i lepiej się nauczysz tym łatwiej będzie ci później i tym będziesz mądrzejszy. Więc to jak wygląda ilość nauki na uczelni zależy od tego czy katedra jest wymagająca i czy cię z wiedzy rozlicza.
Porównując do innych uczelni nauki na pierwszym roku a zwłaszcza w pierwszym semestrze jest mniej. Głównie chodzi mi o anatomię, nie jest to aż tak ciężki przedmiot jak na innych uczelniach np. Warszawa, Gdańsk. Ale problem robi się w drugim semestrze kiedy dochodzi fizjologia i biochemia. Trzeba w drugim semestrze na bieżąco się uczyć a nie będzie problemów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka jest świetnie zaopatrzona znajdzie się praktycznie wszystko.
Jeśli chodzi o prowadzenie zajęć to wszystko zależy na jakiego asystenta się trafi. Ale da się przeżyć ;P
Jedyny minus jak dla mnie to 3 semestralna anatomia i to że dopiero w 3 semestrze mamy zajęcia w prosektorium.
Działa IFMSA, są koła naukowe. Ale to jest dosyć młody kierunek więc myślę, że z czasem się to wszystko rozwinie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców i asystentów do studentów jest raczej życzliwe. Nie ma ,,kwasów'' pomiędzy studentami a asystentami ale to wszystko zależy na kogo się trafi. Są milsi i są mniej przyjemni.
Wyścigów szczurów nie czuje, ale zdarzają się osoby mniej szczere jak wszędzie które nie są chętne do pomocy. Relacje między studentami uważam, że są bardzo dobre. Po sesji lub kolokwium wyskakuje się czasami do pubów.

Jak jest z mieszkaniem?

Jeśli chodzi o ceny mieszkań to Opole jest super.
Łatwo znaleźć ładne mieszkanie w ładnej okolicy za 1000-1300 zł. Plusem jest to, że Opole jest małe więc nie ma problemu z dojazdem na uczelnie. Są też blisko uczelni mieszkania tak około 800 zł
Jeśli chodzi o parking przy uczelni to robi się problem jak nie zdąży się wykupić uczelnianego miejsca, wtedy codziennie musisz kombinować gdzie stać tak żeby nie wydawać kasy.

Życie w mieście

Opole jest malutkie ale ładne, są piękne parki lasy - jest gdzie odpocząć
Jest nawet dużo pubów i restauracji jak na małe miasto.
Komunikacja miejska - brak słów - autobusy jeżdżą w cały świat, zupełnie nie zgodne z rozpiską

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie polecam, szczególnie osobom które się boją pójść do dużego miasta i do dużej uczelni, bo boją się przytłoczenia.

Fizjoterapia, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Porażka. Totalna porażka. Uczelnia ma przypisane miano "prestiżowej" ale to co się tu dzieje to jakieś nieporozumienie. Totalny chaos, nikt nic nie wie. Fizjoterapia jest często traktowana jako jakiś podkierunek, zdarzają się prowadzący którzy wielokrotnie porównują studentów fizjoterapii do studentów np. lekarskiego, oczywiście w kategoriach ilości nauki, traktują studentów jak chcą, gnoją ile mogą, plan zajęć to jakiś kosmos, od poniedziałku do piątku zajęcia trwają do nocy, zdarza się że planowo pod rząd jest 6-7 godzin zajęć które na siebie nachodzą, prowadzący mają pretensje do nas i sami do siebie, że na jedne zajęcia się spóźniamy a z jednych chcemy się zwalniać 15 minut wcześniej aby dotrzeć na kolejne - zazwyczaj mamy 0 minut między zajęciami aby się przetransportować na drugi koniec Lublina, bo zajęcia sportowe mamy na halach innych uczelni. Ogólnie dział kształcenia żyje chyba w innym świecie i czasoprzestrzeni. Nakład materiału jest ogromny, wszystko wepchane jest na siłę na I rok, brak czasu na cokolwiek, jeśli chce się zabalować w piątek na mieście to z wyrzutami z tyłu głowy że przez sobotę i niedzielę trzeba siedzieć godzinami w książkach, zarwane nocki na tygodniu i brak snu to też klasyk. Ogólnie wymagają wszystkiego, nie mówiąc nawet skąd czerpać informacje, nie dając żadnych materiałów do nauki. Narzucają tylko to, co trzeba umieć, dają parę dni i rób co chcesz. Masa gównoprzedmiotów, masa zbędnych prac zaliczeniowych które często zabierają po kilka godzin z życia bo tematyka jest dosłownie z czapy, nikt nie wytłumaczy co i jak tylko potem sypią się pretensje, że praca jest wykonana błędnie. Oczywiście trafiają się naprawdę wspaniali prowadzący którzy widać że robią to co lubią i z pasją podchodzą do nauczania i są wyrozumiali, jednak taki ktoś trafia się niezwykle rzadko :) Wszystko ustalane jest, o ile w ogóle jest ustalone, na ostatnią chwilę, bez wiedzy studentów, prowadzący często nie odpowiadają nawet na maile, konsultacje to też ciekawa sprawa bo nie raz się zdarzało, że zostaliśmy odesłani z kwitkiem. Jeśli ktoś nie jest pewien czy fizjoterapia to dobre wyjście i chce zobaczyć jak to wygląda na I roku to zdecydowanie odradzam. Odradzam wszystkim, nawet zapaleńcom którzy widzą siebie tylko i wyłącznie jako fizjoterapeutów, bo ta uczelnia to tylko zmarnowany czas, pieniądze i przede wszystkim nerwy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć zależy od prowadzącego, z tym jest bardzo różnie. Jest sporo kół naukowych, konferencji i spotkań dla studentów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera bardzo średnia. Jeśli trafi się na dobrych ludzi na kierunku, to można jakoś to przeżyć.

Jak jest z mieszkaniem?

Pochodzę z Lublina, ale orientacyjnie z utrzymaniem się w Lublinie nie jest jeszcze tak źle.

Życie w mieście

Sporo klubów, imprez, fajnych miejsc do spędzania wolnego czasu, ogólnie typowe miasto studenckie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam wielokrotnie przemyśleć wybór tej uczelni, czytać opinie, zasięgnąć rady starszych kolegów studiujących tutaj. Bardzo żałuję swojego wyboru.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok był rokiem "przystosowawczym". Im wyższy rok tym gorzej. Zero chęci współpracy władz uczelni.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć w zależności od katedry. W większości niestety słaby. W Bytomiu lekarz UCIEKAŁ przed nami i specjalnie zamykał się od środka w dyżurce żeby nie mieć z nami zajęć xD

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zawsze trafią się czarne owce donoszące na wszystko i wszystkich. Ogólnie nerwowa atmosfera pomiędzy studentami a władzami uczelni.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny w centrum jak na obrzeżach Wrocławia.

Życie w mieście

Dwie galerie, dwa kina, basen, kilka kawiarni i to wszystko.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję wyboru. Stan mojego zdrowia psychicznego (osoby dosyć silnej psychicznie)pogorszył się w szczególności na szóstym roku. Zero zrozumienia ze strony władz uczelni, utrudnianie zaliczeń. Poprosili nas o własne studenckie sugestie jak ma wyglądać ostatni rok studiów i zrobili dokładnie na odwrót.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki, szczególnie na drugim semestrze. Dużo zbędnych zaliczeń i stresu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Mały rozwój osobisty, uczelnia uniemożliwia dodatkowe zajęcia. Prowadzący w większości nie mają czasu na studentów, egzaminy na szóstym roku to dramat organizacyjny!

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od grupy, ale prowadzący komplikują życie. Dużo zbędnych zaliczeń, tzw. Wejściówki które do niczego się nie wliczają, jedynie mogą pomóc Ci powtórzyć zajęcia.
Zbędne zaliczenia bloku, pytania które nie służą przygotowaniu do Lekarskiego Egzaminu Końcowego. Wieczna nagonka władz uczelni i dodawanie pracy bez sensu.
Pisanie próbnego Leku w innym mieście, tylko po to żeby "odbębnić", bo pytania wyjęte z książki do Leku, którą wszyscy przerabiają.

Jak jest z mieszkaniem?

Drogo, ceny jak w wielkim mieście, a miasto bez perspektyw. Jedynie kino, centrum handlowe, jedna kawiarnia i basen.

Życie w mieście

Niebezpiecznie, duża patologia w Zabrzu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Lepiej wybrać Wrocław lub Poznań.

Położnictwo, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Niesamowicie dużo zajęć, spora część jest w ogóle do niczego nie potrzebna i nie ma nic wspólnego z kierunkiem studiów, np Zdrowie Publiczne, socjologia, pedagogika. Trzeba się spodziewać siedzenia na uczelni od 7:30 do 19 praktycznie codziennie. Fizjologia to przedmiot, na którym się trzeba głównie skupić już od pierwszych zajęć jeśli mamy ochotę skończyć 1 rok, co tydzień są wymagające kartkówki, a po skończeniu działu - kolokwia. Przedmioty położnicze są bardzo długie, bo jest to nawet 7h dziennie, ale faktycznie można się tam czegoś dowiedzieć. Podsumowując, na pierwszym roku własnego życia się nie ma.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju są, są koła naukowe, bardzo dobrze działające, prowadzący zachęcają do udziału w licznych konferencjach, biblioteka też jest bogato wyposażona. Praca po skończeniu tych studiów jest pewna, nawet zaraz po licencjacie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o podejście wykładowców do studentów - to zależy. Jedni prowadzący są super, zawsze chętni do pomocy, możesz ich o wszystko zapytać, a inni, dramat. Są tacy, u których nie załatwisz nic jeśli pomylisz tytuł naukowy, lub go nie użyjesz, są tacy którym się nic nie chce i wiecznie o wszystkim zapominają, a są tacy, którym z góry zależy tylko na tym, żeby studentom uprzykrzyć życie już od pierwszych zajęć i wcale się z tym nie kryją, a nawet sami z uśmiechem sugerują, że jak się coś nie podoba to zapraszają do zgłaszania do władz uczelni. Relacje między studentami są normalne, raczej nie ma wyścigu szczurów, każdy się uczy dla siebie.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik około 450 zł, pokoje w mieszkaniach jednoosobowych ok. 800-1000 zł, a pokoje dwuosobowe ok. 600 zł

Życie w mieście

Komunikacja miejska super, bardzo się to przydaje szczególnie biorąc pod uwagę to, że zajęcia są tak porozrzucane po Krakowie, że w ciągu jednego dnia można zmieniać lokalizacje 5 razy. Możliwości spędzania wolnego czasu jest mnóstwo, ale najpierw trzeba go mieć. Cały tydzień otwarte kluby, organizowane różne imprezy tematyczne, dużo klubów fitness, siłowni, basenów, kina, teatr, no jest co robić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym miała wybierać uczelnie drugi raz, na pewno nie wybrałabym UJ, ze względu na ogromne niezorganizowanie, nikt nie wie nic, każdy mówi coś innego, dziekan robi sobie chyba czasem żarty ze studentów, a wychwalają Collegium Medicum tylko ci, którzy nigdy na nim nie studiowali. Jeśli chodzi o sam kierunek, to jest ciekawy, ale nie polecam go osobom, które nie wiedzą do końca co chcą robić.

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Najwiekszą zmorą, jak na wszystkich uniwersytetach medycznych jest anatomia. Ilość nauki, której wymaga ten przedmiot jest nie do opisania, jednak w porównaniu do innych miast okazuje się, że jest tutaj bardzo lajtowa - wymagany jest jeden podręcznik (Gworys) na podstawie którego powstał wspaniały skrypt do kolokwiów, można się całkowicie obejść bez Bochenka, Marciniaka i 10 atlasów. W okresach między kolokwiami z anatomii można sobie na pewien czas jej naukę, gdy ich nie ma jest bardzo luźno. Prowadzący w większości nie sprawdzają wiedzy na zajęciach, nie trzeba się na nie systematycznie uczyć i nie dokładają dodatkowego stresu poza kolokwiami, którym towarzyszy przeogromny stres, a zdanie zależy WYŁĄCZNIE od szczęścia do "szpilek" i humoru prowadzącego. Pozostałe przedmioty wymagają niewielkiego nakładu czasu i wiedzy, jedynym przedmiotem, który wymaga większego wysiłku jest histologia, która na szczęście zaczyna się dopiero od drugiego semestru. Przy dobrej organizacji można sobie pozwolić spokojnie na kilka godzin odpoczynku każdego dnia, wyjście w weekendy i odpoczynek np. przez całą sobotę. Zajęcia często rozpoczynają się rano, nawet o 7:30. Plusem jest to, że w piątki na 1 roku są tylko wykłady.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka jest bardzo dobrze zaopatrzona i nowoczesna, z pokojami do nauki grupowej. Część książek jest niedostępna bez wcześniejszej rezerwacji, więc warto robić to odpowiednio wcześniej. Znajduje się tam też stołówka ze smacznym jedzeniem i miejsca, w których można przeczekać przerwy między zajęciami. Jest możliwość wyjazdu na konferencje PTSS bez potrzeby odrabiania zajęć, warsztaty głównie na wyższych latach, koła naukowe bez szału. Uczelnia jest bardzo klimatyczna, większość budynków jest odnowiona lub w trakcie renowacji, znajdują się na Klinikach w jednym miejscu poza wydziałem stomatologii i szpitalem (zajęcia od 3 roku). Wydział stomatologii jest trochę bardziej zaniedbany, mieści się w przedwojennej kamienicy ale wyposażenie jest zadowalające, wnętrze przypomina typowy szpital. Moim zdaniem warto studiować w brzydszym budynku ale z większą szansą na przejście przez studia bez załamania nerwowego.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścigu szczurów kompletny brak, studenci są bardzo pomocni i starają się sobie pomagać, a nie utrudniać życie. Wykładowcy są bardzo życzliwi, asystenci z nielicznymi wyjątkami bardzo ludzcy. W większości są skłonni iść na ustępstwa, przestawiać terminy zaliczeń i ułatwiać życie studentom. Nieliczni są mniej życzliwi, wymagają mocno przestrzegania wszystkich przepisów i terminów ale i tak nie ma "chamstwa" i traktowania studentów jak zwierzęta. Największe różnice w podejściu panuje wśród prowadzących anatomię, u niektórych można zaliczyć ją stosunkowo łatwo i bez stresu, dowiadując się licznych ciekawostek, inni zamiast pokazywać preparaty zanudzają studentów historiami ze swojego życia, u innych każde wejście do prosektorium równa się zawałowi serca, a poziom trudności kolokwium śni się po nocach.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania są drogie, w zależności od miejsca cena potrafi się znacznie różnić. Najlepiej mieszkać w okolicach Starego Miasta/Grunwaldu. Cena za pokój to nawet ok. 1000-1200zł. Akademiki w porównaniu z innymi miastami drogie, w miejscu o bardzo słabym dojeździe do innych części kampusu (poza Kliniki).

Życie w mieście

Miasto bardzo przyjazne, pełne atrakcji, parków, miejsc do odpoczynku, blisko natury. Kawiarnie, kluby i restauracje na bardzo wysokim poziomie, ceny porównywalne z Warszawą. Bardzo dobre możliwości wypadów poza miasto, np. na Dolny Śląsk, do Drezna, Berlina i Pragi. Jest dużo miejsc, w których można miło spędzić czas ze znajomymi, imprezować tak, by nie ześwirować; jest dużo czasu by skorzystać z tego co oferuje miasto. Bardzo dużo obcokrajowców i turystów. Komunikacja miejska kursuje z dużą częstotliwością ale często zawodzi (wykolejenia tramwajów średnio każdego dnia). Kliniki są bardzo dobrze połączone z miastem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Największy plus to luźne i życzliwe podejście do studentów - większość prowadzących nie wprowadza dodatkowego stresu, odpuszcza regularne odpytywanie i kartkówki, zwłaszcza z przedmiotów, które nic nie wnoszą. Można się skupić wyłącznie na anatomii i histologii. Nie oznacza to jednak, że studia są bardzo proste - wymagają bardzo dużo nakładu pracy ale przy odrobinie sprytu i regularnej nauce zostaje bardzo dużo czasu na życie i relaks. Można przeżyć pierwszy rok bez zarwania ani jednej nocki i wyspać się po 7-8h.

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W mojej opinii nauki na 1 roku, wcale nie ma więcej niż w liceum. Po prostu wiedza jakiej się uczymy jest inna- trzeba zwracać uwagę na więcej szczegółów, gdzie niektóre z nich wcale nam się nigdy nie przydadzą, ale trzeba to przeżyć. Czasu na naukę trzeba poświęcić sporo, jednak zajęć wcale nie ma wybitnie dużo i jest na czas, aby spokojnie przygotować się na następny dzień. Asystenci są dość wyrozumiali i nie robili nam problemów nawet, gdy nie byliśmy przygotowani na zajęcia z anatomii. Zwykle dało się wyjaśnić, że mieliśmy zaliczenia z innych przedmiotów. Osoba wcześniej pisała o filozofii i informatyce- w moim odczuciu to były bardzo lajtowe przedmioty. Nie wymagały żadnego przygotowania i bez problemu dało się je zaliczyć na 5.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć to kwestia bardzo indywidualna- zależy to od tego na jakiego asystenta się trafi, bo są bardzo dobrzy, który przekazują dużo przydatnej wiedzy i tacy, którzy nie do końca zwracają uwagę na to co trzeba. Z biblioteki nie korzystam, więc się nie wypowiem. Konferencji organizuje się bardzo dużo i na pewno każdy znajdzie jakąś, która go zorganizuje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Asystenci z jakimi ja się spotkałam to bardzo pomocni ludzie. Nie trzeba się ich bać i warto zadawać pytania! Niestety wiele studentów boi się to robić, a niesłusznie. Jedynie teraz, w dobie e- lerningu, muszę przyznać, że asystenci od anatomii, próbują trochę utrudnić nam życie. Ale na uczelni tego nie zauważyłam. Relację między studentami są świetne! Byłam bardzo zdziwiona, że trafiłam na tak pomocnych i serdecznych ludzi, bo spodziewałam się grupy bardzo zadufanych w sobie osób, przechwalających swoją wiedzą. Nic bardziej mylnego- studenci współpracują ze sobą i pomagają sobie jak mogą.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny akademików zamykają się w kwotach 500-700 zł z tego co mi wiadomo. Prywatny akademik to koszt od 1400 zł wzwyż, tyle samo jeśli chodzi o kawalerki. Pokój w mieszkaniu to ok. 700/800 zł.

Życie w mieście

Atmosfera w mieście jest cudowna. Komunikacja miejska dojeżdża praktycznie w każde miejsce. Jest bardzo dużo restauracji, gdzie można w dobrej cenie wypić piwo itp. Warto zwracać uwagi na promocje, bo niektóre restauracje oferują np. 2 drinki w cenie 1 w poszczególne dni tygodnia.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie to polecam Kraków do studiowania stomatologii. Głównie za miłą atmosferę, no i piękne miasto!

Pielęgniarstwo, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wydaje mi się, porównywalnie jeśli chodzi o naukę, najbardziej męczące jest siedzenie od 7:30 do 20 na uczelni, moim zdaniem zaczynać zajęcia o 7:30 to wariactwo, ale cóż można poradzić. Wiele przedmiotów jest moim zdaniem ogólnie omówiona poza fizjologią, tutaj kładą na nią nacisk i można czegoś się nauczyć.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia ma nowe pracownie laboratoryjne i symulacje medyczne. Fajnie się na nich pracuje, wszystko jest bardzo poręczne. Nie korzystam z biblioteki, ale wydaje mi się, ze najważniejsze pozycje są i można je bez problemu wypożyczyć. Kół naukowych na razie nie ma, warsztatów jako takich też jeszcze nie było.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Większość wykładowców jest naprawdę w porządku, aż milo przyjąć na ich wykład czy ćwiczenia. Ale są też wyjątki jak wszędzie :)

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki chyba są w przystępnej cenie, nie wynajmuje, więc nie wiem, ale stancje są w różnych cenach, w zależności na co się trafi.

Życie w mieście

Miasto jest przyjazne dla studentów, są ładne miejsca do spędzania czasu :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kto co woli, pielęgniarstwo nie jest dla każdego.

Strony