Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 652

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest preludium do roku drugiego. Na anatomii zależy jaki trafi się prowadzący. W większości asystenci są ludzcy i koniec końców każdy anatomie zda. Wykłady i prelekcje na anatomii są na dobrym poziomie. Preparatów wystarcza dla każdego. Histologia to już inna historia. Legenda głosi że w Zabrzu wykłada najlepszy histolog w Polsce, jednak na katedrze panuje nieład w pełnym tego słowa znaczeniu. Oznacza to że piszesz pracę, która znika i musisz ją pisać po raz kolejny. Obowiązujący skrypt uczelnianych z błędami ortograficznymi śpiewasz na pamięć, a i tak nie zdajesz przez jedno opuszczone zdanie. Na histologii poziom zajęć to totalne dno. Na 4 gr ćwiczeniowe i 4 asystentów w sali znajdują się..... 4 gr ćwiczeniowe i całe 0 asystenta, więc nie masz pojęcia co właśnie oglądasz pod mikroskopem (a szkiełka na egzaminie nie mają litości). Prelekcji zero.

Drugi rok to hit. Fizjologia, piękna nauka, zostanie Ci obrzydzona do granic możliwości przez niejakiego Pana J, kierownika katedry, niezdjagnozowanego psychopatę. W roku jest 9 seminarek, które piszesz- 5 pytań - 5 punktów, od 3 się zdaje. Konturek i Ganong na pamięć. Za jeden mały błąd lub brak słowa w pytaniu 0,5, za brak zdania 0 punktów. Nie zdałeś? Nic nie szkodzi, bo "pytania na 2 terminie seminariów proste". Ups, nie zdałeś 2 terminu. Spokojnie jest 3. Jeżeli nie zdasz jednego 3 terminu z 9 semek powtarzasz rok. Zdałeś wszystkie semki? Zapraszamy na 3 egzaminy: teoria praktyki w tym roku zdawalność w pierwszym terminie 80/250 osób. Później egzamin praktyczny i egzamin z teorii czyli Kontur, Ganong i wykłady. W tym roku w pierwszym terminie zdało 40 osób, w drugim około 30, więc większość miała przyjemność zagościć na 3 terminie. Nie chodzi o ilość nauki, tylko o stres który towarzyszy Ci cały rok. Naprawdę można skończyć medycynę bez tego i umieć to samo, albo i więcej. Na biochemii ćw oceniane na 1 punkt i seminaria na max 3 punkty co tydzień. Żeby zdać semestr musisz mieć 60 punktów na 100. Seminaria to odpytywanie Ciebie i wstawianie punktów według subiektywnej oceny prowadzącego. Są dwie zbiorcze w semestrze, każda po 30 punktów. Wykłady na platformie eleariningowej, więc zapomnij że ktoś Ci coś wytłumaczy. Egzamin wydaje się być z kosmosu, chociaż w czerwcu recytujesz już Harpera i Bańkowskiego. Najlepszy przedmiot na 2 roku - prezentologia. W tym całym bałaganie co tydzień Ty i każdy z Twojej gr robi prezentacje na epidemiologie. Zdanie to formalność, ale ogólnie uczelnie ogarnęła bardzo groźna Choroba i postępuje szybko, a nazywa się PREZENTACJE STUDENTÓW. Na 3 roku również to obowiązuje, chociażby na farmie. Gdybym nie skończyła wcześniej innych studiów myślałabym, że taka bylejakość jest wszędzie, ale nie jest. Za to na sum zaangażowanie ze strony prowadzących nie istnieje. Ćwiczenia służą do od pytania Ciebie i do prezentowania przez Ciebie prezentacji. Poziom nauczania zatrważająco niski. Prowadzącym się po prostu nie chce, nie wymagają nic od siebie, od Ciebie za to gwiazdki z nieba. Najlepiej niech student przyjdzie, zrobi prezke, powie co umie i do widzenia. Równie dobrze zamiast pracowników naukowych zajęcia mogłaby prowadzić Pani woźna- weszłaby, rozdała testy, posłuchała co tam studenci wymyślili i tyle. Podsumowując: zero wykładów, zero prelekcji, zero zaangażowania ze strony naukowców, z zajęć nie da się wynieść żadnej wiedzy, nie poszłabym tu drugi raz.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć - dno, brak zaangażowania kadry naukowej, wychodzą z zajęć, brak prelekcji prowadzącego, brak wykładów.
Zaopatrzenie biblioteki - słabe, mało książek i bardzo długa kolejka do wypożyczenia.
Koła naukowe istnieją, ale można się nimi zainteresować po drugim roku, ponieważ na 2 roku nie ma czasu obciąć paznokci, a co dopiero pisać pracę naukowe.
Możliwość rozwoju i pracy na Śląsku wydaje się być dobra, jest dużo szpitali i klinik.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców i asystentów jak wyżej, czyli nic od siebie nie wymagają, od studentów bardzo dużo.
Atmosfera na 2 roku jest straszna. Wiele ludzi ma problemy psychiczne, bo uczelnia ich niszczy. Uważam że da się skończyć medycynę w innym mieście bez przechodzenia przez to.
Relacje między studentami bardzo dobre, wyścigu szczurów nie ma, bo ciężko tu dożyć następnego tygodnia.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania przy kampusie są w cenach adekwatnych do jakości. W centrum Zabrza, (trzeba się przeprowadzić po 2 roku, bo zaczynają się zajęcia w szpitalach) cena nie idzie w parze z jakością. Za 700-750 zł można wynająć mieszkanie w stylu lat 90.

Życie w mieście

Nie ma gdzie wyjść. Nie jest to miasto studenckie. Imprezy lub wyjście na piwo- najczęściej w domu lub w Kato, Gliwicach. Dojazdy na zajęcia od 3 roku to tragedia. Zaczynają się zajęcia w Bytomiu, Sosnowcu, Katowicach i w centrum Zabrza, a niektóre są nadal na kampusie. Jeżeli tu przyjdziesz czeka Cię wycieczka po Śląsku.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam tej uczelni, ponieważ poziom nauczania jest bardzo niski w porównaniu z wymaganą od studenta wiedzą. Poza tym atmosfera nie sprzyja zachowaniu zdrowia psychicznego. Jeżeli macie wybór, nie idzie tu.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo. Ilość materiału nieraz powodowała totalną niechęć do robienia notatek i uczenia się ale po kilku miesiącach wiedzieliśmy co jest ważniejsze a co nie. Na uczelni wiele pytań się powtarza z poprzednich terminów, po poprzednich rocznikach. Warto przejrzeć pytania z lat poprzednich i dopiero wtedy zabrać się za naukę szczegółów.
Anatomia stosunkowo łatwo wypada na tej uczelni. Materiał bardzo szybko jest przerabiany, ale zaliczenie odbywa się poprzez zdanie dwóch kolokwiów, które raczej bazują na pytaniach z poprzednich lat.
Histologia - gorzej niż anatomia. Atmosfera na tych zajęciach potrafi być napięta, prowadzące układają perfidne pytania na testy, a studenci nie wiedzą skąd brać odpowiedzi.
Niczego się nie bójcie. Jest fajnie ale trzeba się zaaklimatyzować do takiej ilości materiału.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć zależy od katedry. Z anatomii, biochemii, histologii - poziom wysoki, prowadzący mają wiedzę. Z kolei inne (biofizyka, fizjologia szczególnie) - poziom nieraz poniżej oczekiwań od uczelni wyższej. Na uczelni jest z pewnością wielu zapaleńców, którzy lubią swoją pracę. Lekarze prowadzący w większości przykładają się do seminariów i mają odpowiedni bagaż doświadczeń.
Uczelnia jest w stanie zapewnić studentom zainteresowanym nauką dodatkowe zajęcia w postaci udziału w konferencjach, badaniach naukowych etc. Tylko trzeba chcieć. Nikt nikogo za rękę nie prowadzi. Uczelnia ma bogaty wachlarz kół naukowych - to szczególna gratka dla studentów po 3 roku. Wtedy można się już zabrać za koła kliniczne - a to z kolei pierwszy krok do ogarniania badań naukowych i medycyny w praktyce.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera zazwyczaj dobra. Niektóre katedry są staroświeckie i gorzej traktują studenta. Konkurencji między studentami nie widać - każdy może pracować w swoim tempie i zbytnio się nie przejmować, że innym idzie szybciej/lepiej.

Jak jest z mieszkaniem?

Kawalerka to koszt całkowity ok 1800 zł. Pokoje jednoosobowe to wydatek 600-900 zł. Warto przemyśleć akademik UMP - ceny atrakcyjne i dobre warunki, wspaniała lokalizacja. Szukajcie mieszkań na Grunwaldzie i Jeżycach.

Życie w mieście

Miasto tętni życiem. Jest masa studentów. Puby, kawiarnie, kluby - wszystkiego jest bardzo dużo. Modne zrobiły się Jeżyce - a to dobrze dla studentów UMP - kampus uczelniany znajduje się 10 min od tej dzielnicy i z wielką przyjemnością można udać się na obiad czy kawę w okienku miedzy zajęciami.
Komunikacja działa sprawnie. Polecam kartę PEKA - z ofertą semestralną nie trzeba pamiętać o doładowywaniu a koszt poruszania się komunikacją wynosi naprawdę mało - coś ok 35 zł za miesiąc. Autobusy - trudno na nie liczyć w godzinach szczytu, ale tramwaje jeżdżą całkiem sprawnie. Można monitorować rzeczywisty czas odjazdu dzięki aplikacji Monitor.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam UMP - to przyjazna uczelnia w porównaniu z innymi. Jest też wysoki poziom. Zdawalność egzaminu zawodowego LEK jest na wysokim poziomie, a studenci w miarę mają czas na rozrywkę - jest więc coś na tej uczelni co daje idealny balans między nieróbstwem a kuciem :) Poznań to dobre miasto - miasta zachodniej Polski mają fajny wolnościowy klimat. Wciąż jeszcze nie jest super, ale idzie wszystko w dobrym kierunku. Miasto modne i rozwijające się.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo zwłaszcza na przedmiotach mało istotnych. Nauczyciele odpowiedzialni za przedmioty sądzą że można leczyć już przedmiotami podstawowymi. Nie ma szans na przepisanie oceny z innej uczelni mimo że poziom jest niższy cytując "jak pani chce przepisać ocenę przecież to jest chemia weterynaryjna" Wprowadzają głupkowate sprawozdania których w ogóle potem nie czytają. Chcą aby uczyć się tylko ich przedmiotów bo dany przedmiot jest całą weterynarią.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju. To chyba jakaś kpina. Grupy po jakieś 35 osób więc czas nauczyciela na jednego studenta to jakieś 0 minut. Wymagają wiele i nie poświęcają zbyt wiele czasu.
Można to wszystko porównać do kotła weterynaryjnego jak tam wpadniesz to pobulgoczesz i wyparujesz z dyplomem i brakiem doświadczenia bo praktyki równie dobrze mogły bu być na basenie. Nie wiem jak przechodzą te wszystkie akredytacje. Ilość brak jakości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie którzy nauczyciele wywyższają się i sądzą że nie ma innego życia jak nauka i praca co dają odczuć. Część nauczycieli jest ok a część przesadza na każdym kroku w sumie jak w każdej uczelni. Ale najgorsze jest to że sporo sądzi że ich przedmiot jest całą weterynarią i wymyślają przypadki weterynaryjne usilnie próbując to udowodnić

Jak jest z mieszkaniem?

Miasto całkiem spoko sporo mieszkań do podnajęcia poza październikiem bo wtedy wszyscy zjeżdżają do Lublina

Życie w mieście

Jest gdzie się pobawić jeden minus na tygodniu słabo z klubami.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chcesz studiować weterynarię w Lublinie to lepiej zrezygnuj. Dyplom może coś warty bo nie którzy coś tam Ciebie nauczą ale generalnie wielkie rozczarowanie. Wydział powinien przejść głęboką reformę i skupić się bardziej na jakości kształcenia bo ta bardzo kuleje.

Weterynaria, Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej UJ-UR - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku było więcej nauki, niż w liceum. Tryb nauki jest inny niż w szkole średniej, ale jeśli ktoś rzetelnie przygotowywał się do matury, to da sobie radę, bo zakres materiału nie jest przytłaczający.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest całkiem wysoki, zarówno z przedmiotów czysto teoretycznych (histologia, biochemia itp. nie odstają poziomem od uczelni medycznych), jak i tych praktycznych. Uczelnia - dzięki zaangażowaniu prowadzących - oferuje sporo możliwości zdobywania doświadczenia praktycznego.
Jeśli chodzi o możliwości pracy i rozwoju po studiach, ofert pracy po weterynarii nie brakuje i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Można pracować w laboratoriach, Inspekcji Weterynaryjnej, w ubojniach, w terenie i gabinetach. Zarobki są zdecydowanie za niskie w stosunku do wymaganej wiedzy i umiejętności - zwłaszcza, jeśli mowa o ostatnim z wymienionych miejsc pracy. Jako lekarz weterynarii trzeba się liczyć z faktem, że klienci (właściciele zwierząt) postrzegają nas lekarzy absolutnie wszystkich specjalności. Niestety w tym zawodzie bardzo nieliczni specjaliści zarabiają godnie i to po latach zdobywania pracy i doświadczenia.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest bardzo sprzyjająca, zarówno ze strony innych studentów, jak i prowadzących. Jak wszędzie, tu także zdarzają się nieprzyjemne osoby i sytuacje, zwłaszcza w dziekanacie urzędowała szczególnie wrogo nastawiona pracownica. Mimo wszystko większość prowadzących traktowała nas jak dorosłych ludzi i podchodziła do nas z szacunkiem.

Jak jest z mieszkaniem?

Dawniej pokój w akademiku stanowił koszt 350-450 zł. Obecne koszty są dostępne na stronie Uniwersytetu Rolniczego, a wynajem mieszkania w Krakowie osiąga dość zawrotne kwoty.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest dobrze rozbudowana. Niestety uczelnia specjalizuje się w wysyłaniu studentów w najodleglejsze zakątki powiatu i dojazd na zajęcia wiązał się nieraz z łapaniem jedynego autobusu powrotnego do miasta późnym wieczorem. Sam Kraków ma swój urok.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Przed wyborem tych studiów warto przynajmniej jeden dzień spędzić w lecznicy weterynaryjnej i zapoznać się z zawodem. Na pewno nie można bazować wyłącznie na miłości do zwierząt, bo w pracy okazuje się nieraz, że to lekarzowi weterynarii bardziej zależy na leczeniu zwierzęcia, niż właścicielowi. Takie sytuacje są bardzo bolesne i zniechęcają do dalszej pracy zawodowej. Przez pierwsze lata ciężko jest wyżyć z własnej pensji, co jest absurdem, biorąc pod uwagę umiejętności i wiedzę, jakie są wymagane. Nie poszłabym na te studia, gdybym wiedziała to, co teraz wiem, mimo że po maturze nie istniał dla mnie inny kierunek.

Weterynaria, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo, nie ma nawet porównania do liceum. Wiodące przedmioty to anatomia, histologia i w drugim semestrze biochemia. Prócz tego w pierwszym semestrze jest jeszcze biofizyka, która potrafi zajść za skórę komuś, kto myślał, że ucieknie od niej po liceum. Jednak do kieszeni można sobie wsadzić mity, że "siedzimy dzień w dzień, noc w noc w książkach". Jeśli ktoś jest systematyczny i potrafi zorganizować sobie czas, a przy tym nie odkłada wszystkiego na kolejne terminy to jest czas na hobby, seriale i wyjścia ze znajomymi. Natomiast jeśli ktoś kombinuje, miga się od nauki to prowadzący bardzo szybko dadzą mu znać gdzie jest jego miejsce. Na drugim roku zostaje około 60 procent początkowej liczby studentów. Książek jest dużo, ale biblioteka ma sporo egzemplarzy, w które warto się wyposażyć.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Weterynaria na UWM-ie stoi na bardzo wysokim poziomie. Są koła naukowe, działa IVSA, a co ważne uczelnia posiada europejską akredytacje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest bardzo dobra, owszem zdarzają się przypadki kasowania plików na dyskach, ale większość studentów wie, że jadą na tym samym wózku i każdy sobie pomaga. Nie odczułem wyścigu szczurów. Podejście asystentów jest różne, ale z większością da się dogadać.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój to koszt od 550 do 850 złotych maksymalnie, jest spory wybór i można znaleźć coś bardzo blisko uczelni. Akademik to od 350 zł, ale w niektórych z nich znajdują się kluby studenckie i bywa głośno.

Życie w mieście

Olsztyn to urokliwe miasto. Jest tutaj wszystko co potrzebne do życia; kina, kluby, restauracje, jeziora, urokliwa starówka. Do większości miejsc można nawet dojść na piechotę. Komunikacja miejska jest... znośna. Lubi się spoźniać (ale gdzie się nie spóźnia? :D), koszt karty to 40 zł. Olsztyn jest dobrze skomunikowany ze stolicą, większość pociągów oferuje wysoki standard.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ciesze się, że tutaj studiuje. Podoba mi się zarówno miasto, jak i uczelnia. Nie żałuje swojego wyboru :)

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Masakra, poziom anatomii kosmiczny. Kolokwia o 6 rano!!! Które są bazowane na scapuli (konkurs anatomiczny). Nauka zależy od formy kolokwium, skupianie się na wielu wyjątkach/zmiennoścach. Same zajęcia z anatomii zależne od tego do kogo się trafi- niektórzy robią wejściówki i trzeba je zdać aby zostać dopuszczonym do kolokwium. Biochemia, Histologia- bardzo przyjazne katedry.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Katedra anatomii- dużo preparatów. Inne katedry również bardzo dobrze wyposażone.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ludzie w większości przyjaźni, ale to tez zależy od grupy.

Jak jest z mieszkaniem?

Tanie, pokoje w granicach 300-800 zł zależy od warunków

Życie w mieście

Dużo restauracji, pubów, klubów. Bardzo ładne stare miasto, opera, teatr i parki.p

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo słaba organizacja, wręcz zerowa. Dużo chaosu który nasila stres i irytację. Częste zmiany odnośnie terminów kolokwiów lub ich formy. Jeśli masz możliwość studiowania leku na innej uczelni to bez zastanowienia wybierz inna uczelnie.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (UJK) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na pierwszym roku jest bardzo dużo. Drugi rok również daje się wszystkim we znaki. Książek w bibliotekach jak na lekarstwo. Sami musimy kupować, drukować i pożyczać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest różny. Wykładowcami są głównie lekarze, którzy pracują w szpitalach, przychodniach i mają prywatne praktyki. Są zmęczeni i znużeni swoją pracą. Nie ma w nich zapału, który się udziela studentom. Wielu z nich to była epoka.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Część wykładowców jest dobrze nastawiona do studentów, niestety druga część podchodzi do nas bez szacunku, wyśmiewa, jest wiele docinek i ironii. Wielu mówi również, że oni wielokrotnie dostawali kością po głowie, więc również będą nas tak traktować.

Jak jest z mieszkaniem?

Miasto bez atrakcji i przyszłości. Ludzie posępni, z depresjami.

Życie w mieście

Nic ciekawego.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam tej uczelni.

Kierunek lekarski, UTH im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nierównomiernie rozłożona na semestry- w pierwszym jest dość luźno, w drugim gorzej, bo dochodzi HCE, a w trzecim najwięcej. Wolnego trochę zostaje, wszystko zależy od tego czy ktoś uczy się minimum (ok 2h) czy cały czas. Samych zajęć jest godzinowo niezbyt dużo.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest nierówny- wykładowcy w większości normalni, kilku wybitnych i kilku zupełnie niekompetentnych. Koła naukowe praktycznie nie istnieją (koło anatomiczne istnieje tylko teoretycznie), powoli rozwija się IFMSA i to tyle. Możliwości do rozwoju nie ma dużo- nie ma prosektoriów, stoły anatomiczne są bezużyteczne, pomocy naukowych nie ma dużo. Biblioteka ma dosłownie kilka atlasów i kilka naszych książek, które dostępne są tylko w czytelni. Możliwości do odbywania klinik cały czas nie ma, chociaż pierwsze kliniki już za rok..! Jeśli chcesz coś zrobić- robisz to sam. Zero wsparcia ze strony katedry Anatomii lub ze strony dziekana. Więcej rzucania kłód pod nogi niż pomocy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami dobra, większość ludzi jest z gatunku „normalnych”. Między studentami a wykładowcami różnie- od bardzo koleżeńskich do nienawiści.

Jak jest z mieszkaniem?

DS1 i DS2 kosztują ok 500zł za pokój razem ze wszystkimi opłatami. Standard jest okej, segmenty są dwupokojowe (3os). Do segmentu należy łazienka z prysznicem i kuchnia. DS3 kosztuje ok 800zł i pokoje wyglądają bardziej jak kawalerki- własna łazienka i kuchnia, wszystko nowe.

Życie w mieście

Akademiki i wydział są dość daleko od centrum (20min autobusem), więc nie bywa się tam zbyt często. Galeria Słoneczna jest najczęściej odwiedzanym punktem. Poza tym nie ma tyle czasu, więc większość spotkań i tak odbywa się w akademikach.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chcesz iść na tę uczelnię i na niej zostać, to w sumie polecam. Wykładowcy są sensowni, wymagania są sensowne, da się tu dobrze nauczyć przedmiotów, które mamy. Pod względem merytorycznym uczelnia nieźle przygotowuje do zawodu.
Za to jeśli myślisz o przenosinach po roku- raczej nie ma szans. Dziekan podejmuje dużo zagrań poniżej pasa, żeby nie udało się to praktycznie nikomu.
Poza tym pomimo dobrych lekarzy uczących nas Anatomii, katedra ma złe zarządzanie, przez co ciągle panuje chaos.
Polecam mieszkanie blisko uczelni (wydział przy akademikach), ponieważ często są zmiany planów, spóźnienia wykładowców, przedłużanie w ostatniej chwili zajęć, dodatkowe okienka lub brak okienek... nawet 15min dojazd w tym wypadku jest problemem.
Uczelnia wymaga dyspozycyjności niemal 24/7, więc przygotuj się na dodatkowe obowiązkowe wykłady do 20 lub 22. Argument? Przecież jesteśmy przyszłymi lekarzami i nasz czas nie jest od tego, żeby go szanować (:
Powodzenia!

Chemia Techniczna, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki matematyki oraz fizyki. Są to przedmioty, które są prowadzone na bardzo wysokim poziomie. Dużo pracy z książkami zwłaszcza. Jednak największym problemem są przedmioty chemiczne. Wymaga się na nich dużo zapamiętywania oraz przede wszystkim drobiazgowego prowadzenia notatek oraz dzienników. Mają miejsce w budynku Zespołu Szkół Technicznych. W następnych latach jest coraz więcej przedmiotów w tym obowiązkowych fakultetów. Jeden przedmiot zniszczył mnie i to była Krystalografia gdyż wymaga ona sprawnego oka.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia trwają często od rana do wieczora z dużymi przerwami przez co trudne jest realizowanie swoich pasji oraz rozwoju osobistego. Trzeba dzielić też czas między Lublin a Puławy a nawet Warszawę co sprawia, że trudno jest nadrobić zaległości. Dzięki partnerstwu Zakładów Azotowych oraz Instytutu Nowych Syntez Chemicznych możliwości są otwarte szeroko. Spotkania z praktykami naprawdę ubogacają.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niestety, trafiłem na ciężki rocznik gdyż była prawdziwa wojna z wszystkimi chwytami typu poniżanie, wyśmiewanie czy nawet narażanie na nierozliczenie się z wykładowcą. Ale to nie oznacza, że tak jest naprawdę zawsze. Atmosfera na uczelni jest bardzo przyjazna. Między wykładowcami a studentami jest bardzo dobra współpraca bez żadnych zarzutów.

Jak jest z mieszkaniem?

W Puławach nie ma akademika przez co jesteś skazany na stancję. Na szczeście ceny są umiarkowane a nawet konkurencyjne w porównaniu do Lublina.

Życie w mieście

Miasto nie oferuje tak bogatego życia typu imprezy, ale jest przyjazne dla studentów. Komunikacja na wydział jest dość utrudniona gdy mieszkasz daleko. Dojazd na zajęcia w Lublinie jest poprzez bus.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję, że nie udało mi się zostać na kolejnym roku ale mimo wszystko polecam kierunek. Zwłaszcza dla tych dla których chemia jest więcej niż tylko studiami. Również że jest to uczelnia o dość szerokiej ofercie kulturalnej czy też rozwoju osobistego.

Technologia chemiczna, UTH im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest to rozszerzony kurs tego co uczy się maturzysta na poziomie rozszerzonym wraz z matematyką. Naprawdę sporo do nauczenia się, ale wykładowcy przekazują dobrze wiedzę. Zresztą weryfikuje to też czy kierunek jest odpowiedni dla ciebie lub nie. W następnych latach masz sporo zajęć o charakterze laboratoryjnym, konwersatoryjnym oraz wykładów z bardzo ważnych przedmiotów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest bardzo wysoki a uczelnia stara się zainteresować studentów poprzez wycieczki do zakładów przemysłowych, działalność koła naukowego z wyjazdami o charakterze naukowym, udział w seminariach z partnerami zagranicznymi, nawet jest mowa o możliwości wzięcia udziału w programie ERASMUS.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są bardzo sympatycznie, ale poważnie nastawieni do studentów. Egzekwują od nich wiedzę jednocześnie potrafiąc iść jeśli tego wymaga sytuacja na rękę. Atmosfera na wydziale i uczelni jest bardzo społeczna oraz nie ma niezdrowej konkurencji typu poniżanie lub wystawianie na pośmiewisko. Jednak uczelnia powinna się postarać o dostęp do psychologa oraz coachingu w swoich strukturach żeby student nie był sam.

Życie w mieście

Życie w mieście jest bardzo dobre choć ci co liczą na imprezy mogą się zawieść. Dojazd na zajęcia praktycznie z wielu lokalizacji jest możliwy przez komunikację miejską oraz rowerową. Dużo możliwości spędzania wolnego czasu.

Strony