Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 1311

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki bardzo dużo, niestety nie można się na niej skupić, bo wojskowy rygor i często idiotyczne rozkazy utrudniają rozplanowanie sobie dnia. Pobudka 5 rano, a uczysz się do późnych godzin nocnych. Wolnego czasu praktycznie nie ma, bo jak nie książki to wojskowe polecenia. A jak za bardzo zabalujesz, albo zakwestionujesz rozkazy to masz przechlapane. Taka prawda.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

To się okaże w przyszłości. Na razie nie wygląda to kolorowo ze względu na sytuację polityczną. Wiążesz się umową z wojskiem i masz już konkretne zobowiązania, więc nie jest to tak że ci "wojsko daje", bo to nie jest za darmo, lojalka w zamian. Poza tym, potem mogą rzucić was w każde miejsce kraju lub nawet miejsca konfliktów zbrojnych, bo taki będzie rozkaz. Nie wiem kto pisał poprzedni tak wychwalający post, ale chyba pisał go "na zamówienie", albo niezorientowany w sytuacji.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

UMed raczej do najlepszych uczelni nie należy, opinie mocno średnie wśród studentów, a raczej piarem podnosi sobie notowania. Słynie z uwalania studentów i to jest fakt. Wojskowo-lekarski to wyjątkowo specyficzny kierunek i raczej nie dla ludzi z ambicjami, którzy mają własne zdanie. "Wyścig szczurów" raczej nie panuje, bo i dość słabi absolwenci liceów tu w dużej mierze trafiają ze względu na bardzo niskie progi. Jak to się mówi "Wojsko życie niektórym uratowało". Niestety sam nie miałem dość punktów żeby dostać się na kierunek cywilny trochę maturę zawaliłem.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokoje 2 os na jednostce, ale jak wspomniałem wiążecie się umową i podpisujecie zobowiązania, więc nic za darmo.

Życie w mieście

Łódź, nie miejcie złudzeń, brzydkie zaniedbane miasto. Choć i tak wiele z niego nie korzystacie, bo albo kujecie albo dowództwo już wam czas zorganizuje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dość liczna grupa sama zrezygnowała z tego kierunku, lub wprost niektórzy zostali przymuszeni przez skandaliczną sytuację stworzoną przez dowództwo, która tu miała niedawno miejsce i fatalną atmosferę tu panującą, ale to jest tajemnicą Poliszynela... Nie mylić, bo teraz WCKMed to nie jest dawny, jeszcze wtedy na poziomie WAM.
Nie polecam, szczerze i z ręką na sercu, jako podchorąży niestety związany już umową i finansowo. Macie wybór to idźcie na normalny cywilny lekarski i nie wiążcie się dożywotnio z tą formacją.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Opolski - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest ogrom - zrozumiałe, wszędzie na lekarskim jest masa nauki, jednak na innych uczelniach trzeba się uczyć anatomii, fizjologii, biochemii - potrzebnych rzeczy, w Opolu musimy poświęcać większość czasu na nikomu nie potrzebne pasożyty, których nawet nie ma w podręcznikach, tylko są o nich pojedyncze opisy przypadków z najdalszych zakątków świata. Przedmioty - wypełniacze (np. humanizacja medycyny) są traktowane z najwyższą powagą i również wymagają nakładu pracy. Na anatomii kolokwia są tak szczegółowe, że trzeba wykuć wszystkie wersje przebiegu żył, które występują u 1% populacji, a pomijane są rzeczy ważne, tak jak naczynia odchodzące od aorty...

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nauczyciele (zwłaszcza chemii na moim roku) widzą się głównie w roli kata - ich zadaniem jest cię "uwalić", a nie wytłumaczyć i wyjaśnić trudne zagadnienia w chemii. Zapytani o pomoc potrafią tylko wywoływać poczucie winy "Skoro Pan tego nie umie to mam nadzieję że nie trafię do pana jako lekarza!", wymagają znajomości działania sprzętu laboratoryjnego i zamiast wyjaśnić, przed każdymi zajęciami pytają np. "Czy ktoś umie obsługiwać spektrofotometr? No jak to nie umiecie?! Wcale się nie uczycie!"
WAŻNE - z lekarskiego w Opolu nie pojedziecie na erasmusa.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Po 1 semestrze ciężko to określić, ale studenci na moim roku raczej dobrze ze sobą współpracują. Nauczyciele niektórzy wykazują osobowość psychopatyczną i nie powinni pracować z ludźmi, inni natomiast są wspaniali i ułatwiają naukę stosując bardzo nowoczesne podejście do nauczania (np. Pani dr z histologii).

Jak jest z mieszkaniem?

Opole powoli zmierza cenami mieszkań w kierunku Wrocławia - ceny są 200-300 zł mniejsze niż we Wro.

Życie w mieście

Komunikacja miejska w Opolu praktycznie nie istnieje. Jakieś pojedyncze bary do posiedzenia się znajdą, w Opolu są super lodowiska, ścianki wspinaczkowe itd.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Unikajcie Opola jak tylko możecie. Bardziej toksyczną uczelnią jest chyba tylko ŚUM. Lepiej poprawić maturę i pójść na uczelnię bardziej przyjazną studentom.

Kierunek lekarski (Wojskowy w ramach MON), Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo, natomiast nie odbieram wrażenia żeby było jej dużo więcej niż w liceum. Na pierwszym roku cywilnego lekarskiego w Krakowie miałem jej znacznie więcej. Tutaj nauka idzie znacznie przyjemniej, przede wszystkim dlatego że mieszka się na pododdziale ("tym takim akademiku wojskowym") i można się uczyć wspólnie, a jak ma się problem z jakimś zadaniem to wystarczy przejść do pokoju obok i zapytać się kolegi o pomoc. Żołnierze zawsze pomogą swoim. Poza tym łatwo jest odskoczyć od nauki jak już nic nie wchodzi do głowy, wystarczy również przejść się po korytarzu i popytać kogoś o jakieś wyjście na imprezę, na strzelnicę czy coś innego szalonego. Równie przyjemną odskocznią są pracę gospodarcze i służby, które są obowiązkami służbowymi tutaj, natomiast jeśli nie ma się na to czasu to trzeba tylko odpowiednio nazmyślać, żeby się wymigać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wojsko daje znacznie więcej możliwości niż zwykła cywilna uczelnia. Lepsze zarobki, gwarancja pracy, już od pierwszego roku (od rozpoczęcia studiów) zarabia się tyle co zawodowy żołnierz, więc tak naprawdę od początku jest się ustawionym. Podczas specjalizacji zarabia się wysokość żołdu proporcjonalną do stopnia (podporucznik), co wynosi 2 razy więcej niż obecna pensja cywilnych rezydentów, a w miarę stażu awansów przybywa, a co za tym idzie pensji również. Jako już specjalista również zarabia się wysokość żołdu, co jest mniejsze niż pensja cywilnego lekarza, natomiast można przyjmować prywatnie w klinikach, dorabiać na dyżurach. Poza tym mnóstwo dodatków, wojsko lubi dawać je za wszystko. Dodatki motywacyjne, trzynaste pensje, dodatki rozłąkowe. Oprócz tego mieszkanie zapewnione przez wojsko (nie trzeba brać kredytu, co jest bardzo trudne w dzisiejszych czasach), emerytura po 19 latach od skończenia studiów, odprawa emerytalna w wysokości 250 tysięcy złotych, można sobie dorabiać na emeryturze jako cywilny lekarz, albo jak się nie ma ochoty to kasy i tak wystarczająco. No żyć nie umierać.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy z jakiego przedmiotu. Profesor od anatomii jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wojskowych, bo jak powiedział, sam chciał iść na te studia ale stan zdrowia mu to uniemożliwił. Z większości przedmiotów podchodzą do podchorążych tak samo jak do cywilów. Kadra w wojsku jest bardzo przychylnie nastawiona do naszej nauki, wojskowość ograniczona do minimum, bo jak sami mówią "wy macie być w pierwszej kolejności lekarzami, a dopiero potem żołnierzami". Jak jest jakiś problem na uczelni, to zawsze pójdą tam, zadzwonią i porozmawiają z profesorami aby traktowali nas łagodniej.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie zagwarantowane na pododdziale, przepustki co tydzień pod warunkiem że się nie podpadnie kadrze, urlopy na święta itd. Natomiast na samym pododdziale jest świetnie, kolegów pod dostatkiem, dziewczyn tyle samo co chłopaków. Podchorążowie ogólnie bardzo pomocni i mili tylko trzeba nie dać sobie w kaszę dmuchać ;). Nie ma żadnego wyścigu szczurów, wszyscy tu są jak rodzina.

Życie w mieście

Łódź jest ogólnie paskudna, ale i tak większość czasu spędza się na pododdziale, z dojściem na uczelnię nie ma problemu, gdyż znajduje się ona zaraz koło jednostki, a jak są zajęcia w centeum kliniczni dydaktycznym, które jest daleko, to zawsze któryś z podchorążych ma samochód i za monstera zabierze cię ze sobą. Ogólnie jak się wychodzi gdzieś to raczej na Piotrkowską bo tylko ona jest ładna, no i jest na niej dużo klubów, więc jakaś sobota (z soboty na niedzielę są przepustki na noc) jak najbardziej żeby pójść się wybawić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Osobiście polecam, gdybym od początku wiedział że tak to tutaj wygląda to nie szedłbym najpierw na cywilny lekarski żeby potem z niego wylecieć i przyjść tutaj, tylko od razu bym się tutaj wybrał.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Opolski - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to istne piekło. Uczelnia jest kompletnie zdezorganizowana. Plan pojawia się losowo. Tak naprawdę nigdy nie wiesz jakie zajęcia będziesz mieć. Jeżeli okaże się, że skończysz z trzema seminariami z jednego przedmiotu pod rząd to mówi się trudno i oblewa 9 testów w ciągu jednego dnia. Jak jeszcze do większości przedmiotów nie można za bardzo się czepiać. To z Anatomia i biochemia można już na spokojnie napisać książkę. Prof. Marcin Wiśniewski, wprowadza tragiczną atmosferę na uczelni. Terminy popraw ustalane na chwile przed, materiał na teście obejmujący zakres informacji kompletnie od czapy. Na anatomii dostajesz Pytania tak ułożone aby zdali tylko ci co wyuczyli się Bochenka ignorując każdy inny przedmiot i ci co mieli szczęście. Wszystko dzieje się na ostatnio chwilę, w tempie które nie pozwala ci nauczyć się przedmiotów tak jakby się tego chciało. Ciągły stres, oskarżenia i chroniczne napięcie. Ludzie albo odpadają, albo psychicznie pękają. Zajęcia niczego nie uczą, trzeba siedzieć po nocach, a coś takiego jak choroba nie dotyczy kierunku lekarskiego tak samo jak dni wolne. Studenci są dla uczelni, Nie w drugą stronę. Brak organizacji, brak szacunku do studentów, zero dialogu. Ciągle egzekwowanie wiedzy która trzeba nabyć samemu z prawie zerowym wkładem własnym. Radzę wszystkim omijać UO jak i każda w której pracuje Prof. M. Wiśniewski

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia mało co daje. Zajęcia są od egzekwowania wiedzy pod groźbą niedopuszczenia do kolejnego egzekwowania wiedzy. W rzeczywistości nie ma to nic wspólnego z nauczaniem. Jedyne możliwości rozwoju to wykorzystanie mostu na inną uczelnię. Należy nastawić się na prace własna i korzystania z PDFów, podręczniki z biblioteki najprawdopodobniej już zniknęły, a nawet jeżeli uda się jej zdobyć to nie będzie czasu na czytanie ich

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Napięcie, dezorganizacja, stres. Bardzo zła

Jak jest z mieszkaniem?

Niestety nie mogę wypowiedzieć się na ten temat, jestem z Opola i mam tu mieszkanie

Życie w mieście

Lepiej się nie nastawiać na życie studenckie inne niż siedzenie w jednym barze czy nad Odrą. Na kierunku lekarskim lepiej nie nastawiać się na jakiekolwiek

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Omijajcie tę uczelnię, dla swojego własnego zdrowia. Nic nie jest warte wplątania się w tak toksyczne środowisko.

Fizjoterapia, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki, o wiele więcej niż w liceum. Różnica między anatomią na fizjo a na lekarskim jest taka, że na fizjo wystarczy nauczyć się nazw w języku polskim bez drugiego języka. Na anatomię skrypty z wydawnictwa UJ (teoretycznie nie wszystkie są obowiązkowe, ale w praktyce to co jest w skrypcie jest na kolokowium) i oczywiście atlas anatomiczny. Tak naprawdę ilość materiału taka sama, jak nie większa jak na lekarskim. Na lekarskim jest kilka trudnych przedmiotów. Na fizjoterapii jest kilka trudnych przedmiotów plus kilkanaście przedmiotów, które są totalnie niepotrzebne albo mogłyby być skrócone o połowę. Co najgorsze większość tych przedmiotów kończy się egzaminem. Serio, ilość egzaminów w sesji zimowej to jakiś dramat. Przedmiotów faktycznie związanych z zawodem praktycznie nie ma, w pierwszym semestrze jest fizjoterapia ogólna - chyba tylko to jest jakkolwiek związane z tym. Jeśli ktoś nie lubi siedzieć i wkuwać biologii, to raczej nie dla niego, bo strasznie tego tam dużo.
Praktycznie zero zajęć online, nie mówiąc już o kolokwiach - wszystkie stacjonarnie oczywiście.
Zajęcia rozrzucone po całym Krakowie, czasami z minimalnym oknem czasowym, dosłownie tylko żeby przejechać z miejsca na miejsce. Są dni że masz zajęcia od rana do wieczora właśnie w taki sposób, więc o jakimkolwiek obiedzie lub przerwie możesz zapomnieć. Harmonogram to jakaś tragedia - tak jak już wspomniał*m zajęcia rozrzucone po wielu lokalizacjach, w okropnych godzinach (wykłady - ale też i obowiązkowe seminaria - na 7:30 to tam chleb powszedni - wszystkie stacjonarnie oczywiście). Podobno fizjo ma na I roku najgorszy harmonogram.
Wolnego czasu niewiele, jeśli ktoś chce się regularnie uczyć (a tak raczej się powinno uczyć, bo potem natłok materiału przed np. kolokwium to za dużo), harmonogram nie pomaga i jeśli już znajdziesz wolny wieczór na ewentualne wyjście ze znajomymi to często może być tak, że zwyczajnie nie masz siły już nigdzie iść.
Jak można zobaczyć w sylabusie na oficjalnej stronie uczelni w samym I semestrze jest aż 18 przedmiotów - przyznam, że gdy zobaczył*m to przed pójściem tam, myślał*m, że to jakaś pomyłka. Większość z nich to zapychacze, na które niestety trzeba chodzić, bo obecność jest obowiązkowa, co bardzo ogranicza czas na naukę.
Zajęcia WFu trwają 2 lata - I rok wf ogólny lub chodzenie na wybraną sekcję, II rok basen. WF ogólny to taki trochę WF w szkole plus kładziony jest nacisk na to jak poprawnie wykonywać pewne ćwiczenia i ogólnie jest też przemycane trochę teorii ćwiczeń, ale gry zespołowe też są.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Trzeba się liczyć z tym, że fizjoterapia - jak w sumie każdy inny zawód - nie jest dla każdego. Trzeba być w miarę sprawnym fizycznie i mieć trochę siły i kondycji. Można się oczywiście wyspecjalizować później np. w pracy z dziećmi, co nie zmienia faktu że zajęcia na studiach musisz zaliczyć żeby skończyć. Jeśli kogoś to ciekawi, to czemu nie, myślę, że czysta determinacja to sposób na utrzymanie się tam.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszystko zależy od tego na jakiego prowadzącego trafisz, niektórzy są dość mili i pomocni, niektórzy raczej ostrzy, łączy ich to że wszyscy wymagają, więc uczyć się i tak trzeba, niektórzy po prostu lepiej ci to wytłumaczą a inni trochę gorzej. Wyścigu szczurów raczej nie ma, przynajmniej u mnie na roku ludzie byli raczej pomocni i sympatyczni dla siebie nawzajem.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik medyczny, który jest na Prokocimiu (tam gdzie studium wychowania fizycznego uj cm) podobno w porządku. Plus jest taki że jak tak mieszkasz to masz blisko na WF i inne przedmioty, które tam są (w tym samym budynku co WF jest też siedziba - czy raczej jedna z siedzib - instytutu fizjoterapii, więc później jest tam chyba więcej zajęć). Oczywiście, mieszkając tam trzeba się liczyć z tym, że dojazd do centrum trochę zajmuje (z akademika do przystanku jest ok. 10 minut pieszo, a dojazd do centrum trwa ok. 20 minut). Jak już wspomniane było wcześniej, nie sposób znaleźć dogodne miejsce do mieszkania, bo zajęcia są wszędzie - ale radzę znaleźć mieszkanie blisko jakiegoś przystanku żeby mieć dobry dojazd chociaż do centrum, tam się można przesiąść.

Życie w mieście

Jeśli tylko jest możliwość, radzę jeździć tramwajami. Zazwyczaj jeżdżą punktualnie i sama droga zajmuje im o wiele krócej niż ta sama trasa autobusowi (ja w Krakowie unikam autobusów jak ognia, większość osób, które znam też). Dojazdy na zajęcia w porządku, tylko czasami dość długie, więc trzeba odpowiednio wcześniej wyjść z mieszkania. Na chyba wszystkie da się dojechać tramwajami, tylko kwestia skąd jedziesz, bo są osoby, które jeżdżą z kilkoma przesiadkami.
Jakieś ewentualne okienka można spędzić w jakiejś kawiarni lub knajpce, w Krakowie tego pełno w centrum.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Osobiście żałuję pójścia na ten kierunek. Ilość materiału, który musisz wkuć porównywalna z lekarskim, a perspektywy zawodowe, jak i późniejszy szacunek w zawodzie - nieporównywalne.
Trzeba przede wszystkim pomyśleć czy na pewno chcesz to robić, bo jak nie to po prostu nie ma sensu się katować.

Ratownictwo medyczne, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta III roku studiów niestacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dobrze przygotowane zajęcia pod względem merytorycznym, jak i całego zaplecza - manekiny, fantomy do ćwiczeń intubacji, RKO, kaniulacji żył obwodowych, itd. Dużo zajęć klinicznych od drugiego semestru, praktyki na najwyższym poziomie

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Chyba jedna z najlepiej wyposażonych i zorganizowanych Uczelni

Kierunek lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo, szczególnie w porównaniu do liceum.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Tak jak każda inna, WUM zdecydowanie się nie wyróżnia, a już na pewno nie na plus.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest tragiczna. Wykładowcy prezentują beznadziejnie niski poziom, ich ego jest zdecydowanie odwrotnie proporcjonalne do tego co przekazują studentom, bardzo lubią pokazywać "kto tu rządzi" i gnoić młodsze roczniki. Relacje między studentami to materiał na kolejną rozprawkę, ale w skrócie- jeżeli inni studenci uważają że (cytując poprzedni komentarz kolegi), że "nie zaznaliśmy naprawdę złego traktowania", gdy byłam świadkiem i niejednokrotnie ofiarą seksistowskich żartów ze strony wykładowców oraz zachowań pokroju łapania za kolano, to chyba nie ze mną jest coś nie tak :)

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny są tragicznie wysokie, powszechne są "castingi na lokatora" wśród wynajmujących mieszkanie.

Życie w mieście

Szpitale kliniczne są porozwlekane po całej Warszawie, więc ponad godzinne dojazdy na różne kampusy nie są niczym niezwykłym.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo odradzam

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta IV roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na I roku jest sporo w porównaniu do liceum. Uczelnia dostaje teraz sporo miejsc przez co napędza wyścig szczurów na niższych rocznikach (szczególnie na pierwszym roku). Kolejne lata do 3 roku włącznie nie wyglądają dużo lepiej. Dopiero od 4 w górę jest przyjemniej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia na rocznikach 1 - 3 to głównie zakuwanie, według mnie najciężej jest na 3 roku (przez dwa "specyficzne" zakłady patofizjologii i farmakologii). Niestety to zakuwanie zabija w studentach chęć zrozumienia poszczególnych mechanizmów, interakcji czy nawet chęci zapamiętania podstaw z tych roczników - przez co wychodzą kwiatki na rocznikach wyżej (np. nieznajomość podstawowych leków). Mam nadzieję, że przyszłe roczniki będą miały lepiej, ale na razie się na to nie zapowiada.
Biblioteka fajnie zaopatrzona, ale niektóre pozycje trzeba rezerwować ze sporym wyprzedzeniem (dużo pozycji jest online, więc biedy nie ma jak nie uda się wypożyczyć).
Kół naukowych jest mnóstwo, dla każdego się coś znajdzie (najczęściej wystarczą tylko chęci).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na 1 roku z tego co wiem trochę się pozmieniało, nasilił się wyścig szczurów, uczelnia robi "selekcję" przez zbyt dużą ilość studentów, co nie wpływa dobrze na ludzi. Histologia i anatomia to teraz kosmos (pozmieniane regulaminy, problem z wszystkim). Na 2 roku jest bardzo dużo przedmiotów, ale jeśli ktoś w miarę przysiądzie i dobrze zaplanuje sobie czas, myślę, że na spokojnie da radę :). Trzeci rok to spore wyzwanie i życzę wszystkim powodzenia. Osobiście wspominam go jako ciągłą walkę ze zmęczeniem i stresem (na szczęście zdany bez warunków, ale po 3 zawsze kilkanaście jest). Trzeci rok jest mocno absorbujący, są kliniki, zajęcia na uniwerku + wykłady, co przekłada się na stosunkowo małą ilość wolnego czasu. Na 4 roku są praktycznie same kliniki i tu dużo zależy od asystenta (są asystenci bardzo fajni i wymagający rzeczy ważnych, a są tacy co będą wymagać nie wiadomo ile).

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny pokoju w pobliżu (15 minut piechotą do USK) to koszt od 700 do 1000 zł.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest spoko, a na większość zajęć można dojść piechotą (budynki są blisko siebie). Jedynie do szpitala zakaźnego trzeba dojeżdżać autobusem/ autem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja nie żałuję pójścia na UMB, ale nie jestem również z niej dumna. Jest wiele rzeczy do poprawy i mam nadzieję, że dziekanat postanowi z niektórymi rzeczami coś zrobić.
Fajnie by było gdyby harmonogram na stronie uczelni pokrywał się z klinikami (tak dla przykładu).

Fizjoterapia, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zajęcia około 10 h dziennie i potem nauka w domu, bardzo mało czasu wolnego, w kolejnych latach trochę więcej

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Bardzo słabo

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest przyjemna

Jak jest z mieszkaniem?

Drogie ceny mieszkań

Życie w mieście

Komunikacja jest w porządku, dużo ciekawych miejsc do spędzania czasu

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję wyboru uczelni

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

System, w którym kształcą się aktualni studenci 1. roku znacząco odbiega od tego, który obowiązywał 5 lat temu. Z tego co wiem nadal ilość materiału obowiązująca na 1 zajęcia z anatomii jest zbyt duża, natomiast egzaminy odbywają się pod koniec roku akademickiego. Do tej pory na 1 roku są zajęcia z anatomii, histologii, fizjologii i biochemii co wg mnie jest niepotrzebne i tylko sprawia, że studenci nie mają czasu na dokładną naukę tych przedmiotów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam, że Uczelnia tylko "na papierze" daje szerokie możliwości rozwoju. Zachwalany CSM nie spełnia swojej funkcji, nie odbywają się tam zajęcia, sale stoją puste. Koła naukowe działają tylko z nazwy. W rzeczywistości pieniądze na publikowanie w prestiżowych czasopismach dostają tylko dzieci pracowników uczelni. Uczelnia nie współpracuje ze znanymi ośrodkami naukowymi. Panuje wielki nepotyzm.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zamordyzm i chamstwo. Władze Uczelni nie współpracują z nami, nie mamy prawa głosu. Każda nasza skarga kończy się ukaraniem nas samych. W związku z tym większość nie zgłasza sprzeciwu i stara się dotrwać do końca studiów. Nie mamy prawa do rzetelnej oceny - przykładem są egzaminy OSCE, która nota bene nie występują na innych uczelniach.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny wysokie jak na Lublin. Akademiki niewyremontowane, brudne.

Życie w mieście

Typowe życie w mieście wojewódzkim. Komunikacja miejska słaba, nie ma autobusów nocnych.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

NIE POLECAM TEJ UCZELNI!!! Nie zwracajcie uwagi na dobre opinie studentów 1. roku, którzy nie wiedzą jak to wygląda na innych uczelniach i jak powinno być. Władze są niewspółpracujące, oderwane od rzeczywistości. Cieszę się, że kończę swoją przygodę z tym miejscem. Patrząc na to co się dzieje będzie coraz gorzej. Gdybym mógł cofnąć czas nie wybrałbym Lublina.

Strony