Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 1007

Pedagogika, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Szczerze? Jest dużo szkoleń które niestety trzeba odbębnić, a jak nie to się nie ma zaliczonego semestru, więc jest to ewidentne wymuszanie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Daje duże możliwości rozwoju ale prowadzący nie biorą pod uwagę tego ze ktoś czegoś nie może zrozumieć i każą z łaską poszukać zrozumienia ,, w literaturze".

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niby dobra ale wielu nauczycieli jest wrednych, którzy oczekują że student się domyśli, a oni sami mu nie chcą pomóc.

Jak jest z mieszkaniem?

Rożnie, najtańsze są akademiki UMCS zana np., a jeśli chodzi o mieszkania i ich wynajmowanie to jest bardzo drogo w Lublinie.

Życie w mieście

Komunikacja na UMCS jest dobra, jedyny minus to korki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Moja rada - jak ktoś cię traktuje na umsie na jak śmiecia to ty sam/a tak rób.

Architektura Informacji, Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN w Krakowie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na pierwszym roku jest bardzo przyjemna, z wyjątkiem kilku przedmiotów. Najwięcej roboty jest przed samą sesją, trzeba wtedy oddać wiele projektów. Przez cały 1 rok nie miałam ani 1 kolokwium, prowadzący stawiają raczej na praktyczne sprawdzanie umiejętności.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Architektura Informacji to moim zdaniem bardzo przyszłościowy kierunek studiów. Mamy w planie parę przedmiotów, które są typowymi zapychaczami, ale w większości nie są one uciążliwe.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo polecam studiowanie Architektury Informacji, przed egzaminami mogą się pojawić wątpliwości i pytania "na co mi to było", ale satysfakcja, która pojawia się po niektórych zajęciach jest niesamowita i nakręca do działania.

Edytorstwo, Uniwersytet Opolski - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na pierwszym roku nie jest dużo trudniejsza od tej w liceum. Duża ilość literatury do przyswojenia co rok. Mimo wszystko zostaje stosunkowo dużo czasu wolnego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest zróżnicowany. Niektóre zajęcia prowadzone są na niskim poziomie, niektóre na satysfakcjonującym. Opierając się wyłącznie na wiedzy uczelnianej, można mieć braki. Najlepiej połączyć to z aktywnością w uczelnianej gazecie bądź zacząć pracować dorywczo, co nie jest w tym zawodzie niemożliwe.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma wyścigu szczurów, do studiów można mieć w miarę luźne podejście. Wykładowcy w większości też są ludzcy i mili.

Życie w mieście

Spokojne małe miasto. Dobra komunikacja miejska. Jeśli jednak ktoś woli poruszać się pieszo, też nie będzie to duży problem, bo odległości są stosunkowo małe. W mieście są także rowery i hulajnogi miejskie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie uważam, że podjęłam dobrą decyzję, ale bez doskonalenia umiejętności w pracy bądź uczelnianej gazecie człowiek może być lekko zawiedziony.

Prawo, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na 1. roku, zwłaszcza w 1. semestrze, jest bardzo dużo nauki, szczególnie z uwagi na dwa przedmioty historyczno-prawne. Kolejny semestr jest już luźniejszy i przypomina znacznie bardziej naukę w liceum. W późniejszych latach rysuje się wyraźny podział na przedmioty wymagające znacznej pracy własnej (ale jest ich nie tak wiele, są to np. prawo karne, postępowanie administracyjne i sądowo-administracyjne) i takie, które w zasadzie tej pracy nie wymagają zbyt wiele.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom większości zajęć jest bardzo wysoki, kadra naukowa jest wysoko wykwalifikowana. Biblioteka wydziałowa zapewnia literaturę przedmiotu w wystarczającym zakresie, jest także biblioteka ogólnouniwerystecka, która uzupełnia ten księgozbiór. Istnieje wiele kół naukowych, które faktycznie działają i organizują często konferencje naukowe. Na wydziale istnieje czasopismo "Młody jurysta" przeznaczone dla publikacji studenckich.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców i ćwiczeniowców do studentów jest w większości bardzo dobre, są uprzejmi i pomocni. Podejście to jest także nastawione na chęć zainteresowania przedmiotem i dobre przygotowanie do egzaminu. Nie wydaje się, żeby można było mówić o jakimkolwiek wyścigu szczurów, relacje między studentami są naprawdę bardzo dobre, tworzą się spontanicznie relacje przyjacielskie i również mniejsze grupki, ale cały rok, można powiedzieć, trzyma ze sobą.

Życie w mieście

Dojazd do uczelni, mimo że znajduje się ona w Warszawie, jest dość utrudniony, jeśli korzysta się z komunikacji miejskiej. W przypadku kampusu przy ul. Dewajtis chodzi o znaczną odległość do pokonania pieszo z przystanku, zaś w przypadku kampusu im. ks. prof. Rumianka przy ul. Wóycickiego chodzi o to, że w zasadzie dojeżdża tam jeden autobus (114), który nie dość że ma dwa warianty trasy (i nie zawsze ten krótszy odpowiada), to często jest bardzo zatłoczony, w szczególności w godzinach rannych.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że polecam studia prawnicze na UKSW!

Politologia, Uniwersytet Śląski - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo przyjemnie, nauki podobnie jak w liceum, z tym, że nie trzeba się uczyć co tydzień na kolejne sprawdziany czy kartkówki tylko można przed sesją. Wolnego zostaje w tygodniu całkiem sporo, bez problemu przy dobrej organizacji czasu można połączyć studia z pracą. Problem jest dostęp do książek, bo często ciężko je dostać. Na razie nie wiem jeszcze jak zmienia się to w kolejnych latach, bo jestem na pierwszym roku, ale doświadczenia na razie bardzo pozytywne.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Z poziomem zajęć bywa różnie, dużo zależy od wykładowcy, ale ogólnie po większości widać, że się stara. Do samego zaopatrzenia biblioteki nic nie mam, ale Panie w bibliotece bywają niesympatyczne i mało pomocne. Są organizowane liczne konferencje i warsztaty oraz koła naukowe. Po moim kierunku zamierzam pracować w urzędzie miasta Katowic lub w innym urzędzie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo miła, wykładowcy bardzo mili, sympatyczni, ale przy tym dużo uczą w większości. Studenci tolerancyjni, mili, pomocni. Wyścig szczurów nie ma, wszyscy sobie pomagają, panuje miła atmosfera.

Życie w mieście

W moim przypadku, ponieważ mój dom rodzinny znajduje się w mieście niedaleko Katowic dojazd trwa maks. pół godziny. Katowice jest miastem, gdzie można różnorodne spędzić wolny czas -można iść do kina, restauracji, galerii handlowej, muzeum, teatru, filharmonii itd.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo polecam.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr jest ,,normalny'' jak ktoś się sumiennie uczy to zda wszystko na luzie i będzie miał czas na życie towarzyskie. Drugi to już inna bajka kolokwium z czegoś prawie każdego dnia, zajęcia z niektórych przedmiotów 4h bez przerwy, niby sporo ciekawych praktycznych rzeczy ale jak nie zdasz to i tak z teorii nie z praktyki. Pewien egzamin miał próg zdawalności 70%, co jest bardzo mocną przesadą. W drugim semestrze czasu jest o wiele mniej. Trzeci semestr PODOBNO jest minimalnie prostszy ale wciąż ciężko.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są jakieś tam koła naukowe ale nie chodziłem więc się nie wypowiem, biblioteka jest nawet ok, ksero dobre i tanie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o studentów to zależy na jaką grupę się trafi u mnie było super niektórzy nie mieli tyle szczęścia. Wyścig szczurów bardzo niewielki, normalni ludzie nie chcą w nim uczestniczyć.
Jeśli chodzi o asystentów bywa bardzo bardzo różnie, u niektórych zda każdy debil a u niektórych możesz się uczyć tydzień bez snu i nie zdasz.
Władze uczelni to dramat, do ostatniej chwili nie wiemy czy sesja jest zdalnie czy stacjonarnie, jesteśmy chyba JEDYNĄ uczelnią w tym kraju, na której trzeba odrabiać święta kościelne i narodowe jakby to była sytuacja losowa (XD)
Informację o dniu rektorskim dostajemy dzień przed więc do końca nie wiesz czy możesz wrócić do swojego miasta czy nie.
Dodatkowo mamy obowiązkowe wykłady (na których niewiele się nauczysz), na których jest sprawdzana lista (w tym semestrze na szczęście zdalnie więc każdy na nich śpi)

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny bardzo różne jak wszędzie ale na pewno taniej niż Warszawa czy Kraków.

Życie w mieście

Komunikacja dobra z wyjątkiem wieczorów, miasto ładne, ciekawych miejsc dużo, budynki uczelni blisko siebie.
Niestety z czasem wolnym jest trochę gorzej :))

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wciąż nie wiem czy zostanę na tych studiach, ale uczelnię polecam średnio (co prawda nie mam za bardzo porównania z innymi miastami).

Praca socjalna, Uniwersytet Śląski - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Biorąc pod uwagę kwestię kierunku w stylu socjologii jest sporo przedmiotów powiązanych z socjologią. Książek jest trochę jednak większość się nawet dobrze czyta choć niektóre są naprawdę trudne w zrozumieniu i czytaniu. Pewne jest, że odpuszczenie paru książek jak w liceum może mieć opłakane skutki. Czas na naukę to kwestia indywidualna jedni mogą cale dnie poświęcić inni natomiast parę dni wcześniej przed egzaminem się wystarczająco nauczą. Czas wolny podobnie jak na naukę zależy od osoby.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są wymagające w większości przypadków. Jest mała ilość przedmiotów, do których można podejść "na luzie". Praca socjalna jako kierunek jest bardzo rozwijająca ze względu na różnorodność przedmiotów jesteśmy w stanie rozwinąć się w różnych aspektach. Biblioteka jest bardzo dobrze wyposażona zarówno względem książek jak i dostępu do komputerów, sal indywidualnych i wielu innych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są w większości pozytywnie nastawieni niewielu jest takich, że sama ich obecność powoduje stres i napiętą atmosferę. "Wyścigu szczurów" nie zauważyłem przynajmniej na roku.

Życie w mieście

Komunikacja w mieście jest dobrze rozwinięta nie ma problemu z dojazdem na uczelnię z miejscowości ościennych lub z innych zakątków miasta. W czasie wolnym można pójść do pobliskiego parku lub spędzić czas w dwóch galeriach. W pobliżu uczelni jest wiele miejsc by zjeść, usiąść lub wypić kawę z przyjaciółmi lub znajomymi z uczelni

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mimo braku pewności co do wyboru na pierwszym roku to im dalej w las tym lepiej i jestem jak najbardziej zadowolony z takiego rozwoju zdarzeń

Polityka społeczna, Uniwersytet Warszawski - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki z każdym rokiem jest stosunkowo więcej. Często przez cały semestr jest względny luz, ale za to na koniec semestru jest tak dużo pracy, że nie wiadomo w co włożyć ręce. Na III roku, w czasie kiedy powinnyśmy mieć czas na pisanie pracy licencjackiej wymagano sporo z innych przedmiotów, więc jeśli ktoś miał jeszcze pracę (w sensie pracę zarobkową) i chciał to wszystko połączyć z życiem prywatnym to było ciężko. Na zdalnych (magisterskich) odniosłam wrażenie, że prowadzący wychodzili z założenia iż skoro siedzimy w domu to na pewno mamy więcej czasu wolnego i można nam zadawać więcej. Jest jeszcze konieczność wyrobienia bardzo dużej liczby punktów ects z ogunów, co często kończy się tak, że zamiast skupić się na przedmiotach kierunkowych człowiek skupia się na tym co mniej ważne, nie dlatego, że chce ale dlatego że musi. Niemniej Uważam, że polityka społeczna mocno poszerza horyzonty i przez to, że łączy różne dziedziny nauki daje pole do ciągłego rozwoju.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są zdecydowanie zbyt teoretyczne, za mało praktyki. Obowiązkowych praktyk w ogóle nie ma, co uważam nie jest za dobre w kontekście przyszłej pracy zawodowej.
Biblioteka jest raczej dobrze zaopatrzona. Po tym kierunku mogę pracować w urzędach, NGO'sach i to w sumie tyle, co nie jest złe, ale większych perspektyw też nie daje, chociaż zależy co kto lubi i czego oczekuje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Generalnie podejście wykładowców jest w porządku. Wyścigów szczurów nie ma, przynajmniej tam gdzie ja studiuję.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo dobra, na Kampus Główny UW dojeżdża bodajże 12 linii autobusowych, plus obok jest metro.
W sumie to do każdego ośrodka UW dojazd jest bardzo dobry. W okolicy jest sporo zieleni i knajpek, gdzie można coś zjeść. W Warszawie jest dużo teatrów, kin, muzeów - można kulturalnie spędzić czas.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru, bo mnie akurat polityka społeczna interesuje, ale uważam, że można by te studia upraktycznić i zrobić im lepszą reklamę, bo za chwilę z powodu braku studentów ten kierunek zaniknie.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest bardzo dużo, jest jej aż tak dużo, że nie da się wszystkiego przyswoić niestety. Do liceum nie ma co porównywać, ilość wiedzy do przyswojenia jest KOLOSALNIE większa. Często kliniki wymyślają pytania na siłę, ponieważ krążą pule z lat poprzednich, i przez to muszą wymyślać coraz to "głupsze" pytania. Na jedno rozumiem kliniki, inaczej każdy by miał same 5, ale czy tędy droga, żeby na kolokwiach pojawiały się pytania z Państwowych egzaminów specjalizacyjnych? Według mnie nie. Da się to zreformować, jednak to już nie moja rola. Ja przeszedłem przez te studia na poziomie dość wysokim, z końcową średnią 4.5 z całych studiów, oraz stypendium. Da się, jest przy tym sporo roboty, ale da się. Mogę podpowiedzieć młodszym kolegom, że polecam naukę ze skryptów oraz prezentacji, a nie książek, gdyż po prostu brakuje czasu na dokładne studiowanie książek. Podstawą jest również robienie pul z lat poprzednich. Bez tego nie ma mowy o zdaniu egzaminów, czy kolokwiów. Ja poświęcałem ok. 4-6h dziennie na naukę. Największy młyn jest na pierwszych 3-4 latach, potem jest już "z górki". Materiał jest przyjaźniejszy i jest go dużo mniej.
Nauka na pierwszym roku (w sumie na pierwszych 3 latach) to typowe kucie rzeczy, które potem w większości przypadków się zapomina, i nie są one potrzebne. Sławna biochemia, to wkuwanie książki na pamięć, a potem może z 5% z całego toku nauki się przydaje na wyższych latach. Tak samo anatomia. Jest plus, że nie jest wymagany inny język poza językiem Polskim na anatomii.

Z własnych spostrzeżeń mogę powiedzieć, że nie wolno się załamywać, jeśli coś nie wyjdzie, tylko iść dalej.

Bardzo ważną "umiejętnością" jest złożenie wszystkich informacji w całość. To znaczy informacje przyswojone na latach przedklinicznych trzeba potem przełożyć na praktykę i połączyć wszystko w całość. Jest to sztuka dość trudna, wiem że wielu się to nie udało, jednak trzeba mieć to z tyłu głowy. Dlatego polecam uczyć się nie "wpałczając" wszystko, tylko starać się zrozumieć wszystkie mechanizmy i zasady działania. Taka wiedza pozostaje na dłużej i łatwiej jest do niej potem sięgać. Nawet kosztem gorszych ocen, i olewania szczegółów, polecam to robić w ten sposób, gdyż potem zaprofituje to na wyższych latach, oraz na LEKu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju naukowego są, jednak mało kto z nich korzysta, ponieważ zabiera to dużo czasu, a większości osób brakuje czasu na podstawową naukę na zaliczenia. Panuje tutaj przekonanie, że w 2 tygodnie bloku chcą nam przekazać specjalistyczną wiedzę, którą za chwilę i tak zapominamy, a przecież najważniejsze to skupić się na podstawach danego przedmiotu i mieć ogólny obraz z każdej dziedziny, a nie szczegółowo omawiać wszystkie jednostki chorobowe, i wypytywać o największe szczególiki, w pytaniach z podwójnymi zaprzeczeniami i łapaniami za słówka. Mam wrażenie, że kliniki chcą dla nas dobrze, chcą przekazać bardzo dużo wiedzy, jednak ze strony studenta niestety jest to zła droga, ponieważ wymagana wiedza jest zbyt szczegółowa.

Zaopatrzenie biblioteki jest bardzo dobre, jednak trzeba się spieszyć, bo szybko kończą się książki w bibliotece. Plusem jest czytelnia i dostęp do sporej ilości książek online.

Poziom prowadzonych zajęć zależy od kliniki. W niektórych są to mega zajęcia, które zapadają w pamięć na bardzo długo, praktyczne, a w niektórych są to po prostu czytane seminarki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców - to zależy jak się trafi tak naprawdę. Niektórzy są mega kochani, pomagają, tłumaczą, i starają się przekazać jak najwięcej, jednak są też tacy, którzy tylko wymagają, nie dając nic od siebie. Ja trafiałem w większości przypadków bardzo dobrze, i złego słowa nie mogę powiedzieć. Jednak nie miałem żadnych poprawek z zaliczeń, czy egzaminów, więc nie mam pełnego obrazu :)
Pomiędzy studentami, to też zależy jak się trafi. Jest mnóstwo cudownych osób, z którymi miło spędza się czas, rozwiązuje razem pule czy po prostu spotyka się poza studiami, jednak jest też masa toksycznych ludzi, którzy chcą wypaść jak najlepiej kosztem innych. Jak wszędzie.
Na plus to, że nie ma wyścigu szczurów, zazwyczaj większość osób dzieli się materiałami i pomaga sobie.

Jak jest z mieszkaniem?

Ja wynajmuję mieszkanie 2 pokojowe, za ok. 1800 zł / miesiąc, wcześniej wynajmowałem pokoje (750 - 850 zł) Nie wiem, czy to dużo, czy to mało, jednak mieszkanie w akademiku nie jest dla mnie. Jeśli ktoś z powodów finansowych musi mieszkać w akademiku, to wiem, że dużo osób sobie chwali.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo dobrze rozbudowana, da się dojechać we wszystkie potrzebne miejsca. W samym mieście co jakiś czas odbywają się różne eventy, jednak zdecydowana większość ludzi z kierunku lekarskiego i tak nie uczęszcza tam, gdyż mają dużo swojej roboty. Na bardzo duży plus, dużo miejsc zielonych w mieście. Lasy, stawy, jeziora. Jest gdzie odpocząć od nauki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie rzecz biorąc polecam tą uczelnię, o innych słyszałem dużo gorszych rzeczy. Każda uczelnia ma swoje plusy i minusy, jednak wydaje mi się, że patrząc na te 6 lat studiów to więcej jest jednak tych plusów. Nie ma "znęcania się" nad studentami, prześladowania, czy innych dziwnych akcji. Każdy jest równy i nie ma segregacji na lepszych i gorszych. Organizacyjnie czasami dają ciała, ale z tego co rozmawiałem ze znajomymi, to dzieje się tak na każdej uczelni.

Czy czegoś żałuję? Tak, tego że zbyt dużo czasu poświęcałem na naukę, a zbyt mało na własne życie towarzyskie. Po 6 latach jedyne wspomnienia to takie, które mam znad książek. Trzeba szukać jakiegoś złotego środka, gdyż inaczej skończycie jak ja.

Jeszcze mogę podpowiedzieć, że trzeba się samemu angażować w różne rzeczy. Są studenci, którzy po 6 latach nie potrafią zbadać pacjenta, gdyż nikt im tego nie pokazał. Trzeba samemu wychodzić z inicjatywami, oglądać jak najwięcej pacjentów. Przychodzić na dyżury, i poznać realia pracy lekarza. Bez tego własnego wkładu daleko nie zajdziecie niestety.

Ogólna ocena to pomiędzy 3, a 4 gwiazdki, dałbym 3.5. Jest dużo rzeczy które chciałbym zmienić, ale niestety trzeba mieć też na uwadze, że są to bardzo, bardzo trudne studia, po których jesteście odpowiedzialni za ludzkie życie, więc trzeba się do tego przykładać.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo nauki, znacznie więcej informacji do zapamiętania w porównaniu z liceum, ta różnica jest bardzo stresująca i zajmuje chwile żeby się przyzwyczaić że nie da się idealnie zapamiętać całego nakładu materiału i być tym człowiekiem na ćwiczeniach który zna odpowiedzi na pytania dlatego ciężko mi było znaleźć czas wolny w ciągu tygodnia i uczyłam się zazwyczaj od rana do wieczora często też w weekendy. Na kolejnych latach zazwyczaj ta sytuacja się poprawia głównie przez większy dystans do studiów/ nauki, mimo że zakres materiałów i trudność przedmiotów jest większa dlatego w tym roku uczyłam się średnio 5 godzin dziennie (chyba że była sesja). Na PUM intensywność nauki na moim roku była bardzo zróżnicowana między grupami i zależała głównie od asystenta anatomii z których każdy miał bardzo różne wymagania, zalecana ilość książek przez zakłady jest spora, ale ostateczne wymagania nie zawsze się z nimi pokrywają i znajduje ostatecznie swój własny zestaw który najbardziej mu odpowiada, sam zestaw Bochenków do anatomii, to koszt ok 300 zł ale nie każdy uważa je za konieczność i wszystkie potrzebne książki można wypożyczyć na cały rok w bibliotece pum, jednak ich ilość jest ograniczona więc nie wystarczy ich dla wszystkich.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

PUM jako uczelnia znajdująca się niezbyt wysoko w krajowych rankingach wykazała się nie raz znacznie większym obowiązującym zakresem materiału niż na innych uczelniach co zdecydowanie nie jest plusem, bo sprawia że w natłoku często niepotrzebnych informacji gubią się te najważniejsze. Sam poziom zajęć bardzo różni się pomiędzy zakładami, np. na pierwszym roku ćwiczenia z histologii były bardzo dobrze zorganizowane z użyciem nowoczesnego systemu do oglądania tkanek, z kolei zakład anatomii często zmagał się z problemami technicznymi i nieprawidłowo przygotowanymi preparatami i każdy z asystentów również prowadził zajęcia na własny sposób i z różnym zaangażowaniem. Biblioteka jest dosyć dobrze zaopatrzona, zazwyczaj znajduje tam wszystkie potrzebne książki, często są niedostępne do wypożyczenia ale można z nich skorzystać w czytelni. Sama czytelnia stwarza dobre warunki do nauki i zazwyczaj spędzam tam dużą część czasu. Odkąd zaczęłam studia nie interesowałam się jeszcze uczestnictwem w konferencjach i nie byłam częścią żadnego koła naukowego ale z rozmów z innymi studentami wiem że wszystko zależy od przewodniczącego, niektóre działają sprawnie a inne istnieją tylko z nazwy, mogą być bardziej skoncentrowane na braniu udziału w dyżurach i pomocy na oddziale albo raczej na pracy naukowej i uczestnictwie w konferencjach. Wydaje mi się że bycie częścią dobrze zorganizowanego koła naukowego to fajna możliwość rozwoju na PUM, ale do tych "lepszych" zazwyczaj jest długa lista rezerwowa i ciężko się do nich dostać za pierwszą próbą. Jeśli chodzi o możliwości pracy kierunek lekarski daje ich bardzo wiele, poza specjalizacjami wymagającymi wielu godzin spędzonych na dyżurach istnieją też takie które pozwalają na prace prywatną i dają więcej wolnego czasu, niektórzy po tym kierunku uznają że praca w przychodni/ szpitalu nie jest dla nich i wtedy jest też wiele możliwości pracy naukowej. Same studia są trudne i wymagają wielu wyrzeczeń, dlatego wydaje mi się że ciężko je skończyć bez wypalenia jeśli ktoś nie lubi się uczyć albo nie jest do końca zainteresowany tematem. Z drugiej strony jest wokół nich bardzo duża otoczka, szczególnie w środowiskach nie związanych z medycyną i krąży wiele nieprawdziwych teorii w samym liceum. Nie raz zanim się dostałam, usłyszałam np. że nie da się na nie dostać jeżeli ktoś nie chodził na korepetycje i nie przygotowywał się od drugiej klasy liceum. Prawda jest taka że wszystko jest dla ludzi i po prostu niektóre rzeczy wymagają więcej pracy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Szczecin słynie z bardzo dobrej atmosfery na uczelni i faktycznie nie spotkałam się dotąd z wyścigiem szczurów, spotkałam wielu świetnych ludzi i umiemy się nawzajem motywować lub wspierać w trudnych sytuacjach. Nieraz otrzymałam pomoc np. w postaci notatek. U niektórych wykładowców zdarzają się niemiłe sytuacje i lekceważące uwagi, czasem też problemy z komunikacją, jednak zdecydowana większość ma dobre nastawienie do studentów i stara się nie stwarzać stresującej atmosfery

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkania w akademiku to ok.400 zł za miejsce w pokoju dwuosobowym i 500 w jednoosobowym ale zależy też od tego czy pokój jest wyremontowany czy nie. W tych po remoncie warunki są bardzo dobre jak na polski standard mimo że pokoje nie są największe. pokoje są w boksach 4 lub 6 osobowych i na każdy przypada jedna łazienka, kuchnia jest wspólna na jedno piętro. Nie jest to najwygodniejsza opcja ale panuje bardzo dobra atmosfera wśród mieszkańców ,nie ma problemów z ciągłym hałasem i bałaganem który kojarzy się z życiem w akademiku więc można się uczyć i są w bliskim sąsiedztwie sali sportowej, biblioteki i szpitala, w którym odbywa się większość zajęć na pierwszym i drugim roku dlatego bardzo polecam.

Życie w mieście

Miasto nie jest takie bogate jak Poznań czy Warszawa i wiele studentów narzeka że nic się w nim nie dzieje, ale ja osobiście bardzo je lubie bo nie jest przytłaczające, nie ma z reguły problemów z komunikacją miejską i zapewnia wystarczającą ilość rozrywek w stosunku do mojego wolnego czasu. Ma też kilka ładnych miejsc takich jak jasne błonia, deptak czy bulwary gdzie można fajnie spędzić czas ale rozumiem że jeżeli ktoś chciałby się poczuć jak w bardzo dużym mieście to może być niewystarczające. Na zajęcia można się dostać zwykle dosyć szybko przez komunikacje miejską z wyjątkiem tych które na wyższych latach odbywają się w szpitalach w Policach lub Zdrojach oddalonych o ok. 40 minut rogi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uważam że PUM ma wiele minusów jeśli chodzi o nowoczesność sprzętu lub organizacje ale z tego co słyszałam nie wyróżnia się szczególnie na tle innych polskich uczelni, nie zaskoczyła mnie szczególnie w negatywny sposób i wybrałam ją przez bliskość do miejsca zamieszkania i po prawie dwóch latach nie zmieniłabym decyzji. Nie jest to na pewno najbardziej prestiżowa uczelnia w Polsce ale ma to też swoje plusy jeśli chodzi o poziom zainteresowania studentem jako jednostką.

Strony