Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 621

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Witam, od razu napiszę, że opinia niżej to czysta bzdura. Dowód? Kolokwia z anatomii są przeprowadzane o 6 rano, czyli jak policzyć sobie czas na ogarnięcie się i dojazd wychodzi, że wstaje się o 4 !!! Sam byłem u Dr W i te jego wejściówki to wcale tak przyjemne nie są. Trzeba nauczyć się Bochenka na blachę. Jeżeli się ich nie zda to nie ma dopuszczenia do kolokwium. Pan Profesor robi kolokwia z kosmosu. Nie wierzysz? Napisz do kogoś z 1 roku żeby przesłał Ci kolokwia. Ja widziałem kolokwia z innych uczelni i to naprawdę jest bajka co inne uczelnie mają na kołach w porównaniu do naszych. Inne przedmioty są do zdania. Ale naprawdę poziom anatomii jest tak wysoki ze wczoraj nie zostało dopuszczonych do sesji 100 osób. Co tydzień zarywa się nockę żeby się wyrobić z materiałem. Nauki jest po wiele godzin dziennie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest na dobrym. Dużo przekazanej wiedzy, czasem aż za dużo. Są też przedmioty, które są łatwe do zdania, ale są przedmioty problemowe jak np biologia molekularna gdzie znowu trzeba kuć na blachę ogromne partie materiału i to tak bezsensownych rzeczy że się w głowie nie mieści.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów jest, ale są też normalni ludzie. Więcej jest tych drugich. Z katedrą anatomii nie idzie się dogadać. Robią wieczne problemy. Każde kolokwium pisaliśmy o godzinie 6 rano !!!!! Czyli jak sobie policzysz to nie opłaca się chodzić spać, bo musiałbyś wstawać o 4.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania są tanie z dojazdami nie ma problemu.

Życie w mieście

Nie wiem, nie mam czasu na życie prywatne.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie idźcie do Bydgoszczy.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Spodziewałam się, że nie będę miała życia na tych studiach, ale nie jest tak źle. Miałam czas na wyjścia ze znajomymi (średnio co tydzień, czy dwa), jakieś dodatkowe zajęcia raz w tygodniu, uprawianie sportu, chociaż były tez okresy kiedy musiałam się skupić tylko nauce przez kilka dni, żeby wszystko pozaliczać. Najwięcej czasu zajmuje nauka anatomii. Ja nie pracowałam zbyt systematycznie. Miałam okresy w czasie, których prawie nic nie robiłam z anatomii przez miesiąc - uczyłam się po jakieś 2 godziny dziennie albo i mniej, ale później naprawdę tego żałowałam i musiałam naprawdę się uczyć bardzo intensywnie przed kolokwium z anatomii, żeby je zaliczyć nawet w 2 terminie. Inne przedmioty nie sprawiają większych problemów - w 1 semestrze z biologii trzeba się nauczyć na kilka kolokwiów, w 2 semestrze dochodzi histologia i embriologia, z których są kartkówki co tydzień - nauka na każdą kartkówkę to co najmniej 1 dzień ostrej pracy w moim przypadku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć mocno zależy od ćwiczeniowca, na którego się trafi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Najważniejszy na 1 roku jest asystent z anatomii - moja podgrupa trafiła na wymagającą, lecz miłą asystentkę. Trzeba przyznać też, że trochę zanudzała czasami, ale nie było tragedii. Robiła trudne szpilki na kolokwiach, ale przez to byliśmy zmotywowani do nauki. Druga część mojej grupy miała beznadziejnego asystenta - wszyscy narzekali, że muszą ogarniać sami cały materiał.
Jeśli chodzi o relacje między studentami to zależy od tego na jaką się trafi grupę, bo z nią się spędza większość czasu - ja poznałam naprawdę fajnych ludzi, dzięki którym o wiele łatwiej mi było przetrwać sesje, czy czas przed kolokwiami z anatomii - razem się wspieraliśmy i uczyliśmy. Myślę, że wspólne bycie na tych studiach dość mocno zbliża - nikt np. nie zrozumie tak dobrze twojego narzekania na anatomię jak drugi student medycyny ;).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam naukę w bibliotece - jest nowoczesna i dobrze wyposażona.

Farmacja, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogólna moja opinia na temat pierwszego roku jest taka, że jest to czas przyjemny pod względem nauki (lecz nie każdy podziela moje zdanie). Nie wydaje mi się by nauki było więcej niż w liceum, często zostaje mi dużo czasu wolnego, którego czasem nie wiem jak spożytkować.
Pierwszy semestr jest dość przyjemny, poza biologią z genetyką, na którą trzeba było poświęcić czas na naukę czy do kolokwium czy do egzaminu w sesji zimowej. Bez dwóch skryptów po 200 stron lub skrupulatnych notatek nie obejdzie się. Po za tym mamy też przez jeden semestr matematykę, która dla tych co mieli rozszerzenie w liceum jest przyjemna a dla tych co nie mieli często niezrozumiała, ale każdy ten przedmiot zdaję. Biofizyka to przyjemna nauka na wejściówki na ćwiczenia lecz ostatnie kolokwium z wykładów wyjątkowo obszerne i niezbyt przyjemnie się tego uczyło. Do tego w pierwszym semestrze doraźna pomoc medyczna i prawo autorskie, na które poświęcało się minimalną ilość czasu.
W drugim semestrze pojawiła się informatyka, ćwiczenia na pracowni komputerowej bardzo przydatne, zbierało się za wykonane zadania punkty. Jednak kolos z wykładów był niepotrzebny i dla wielu osób bardzo uciążliwy. Jest do tego anatomia, którą każdy opiszę w inny sposób zależnie od tego do jakiego prowadzącego trafisz. Jedni będą wymagać wiedzy na każde zajęcia, robić wejściówki i odpytywać z wiedzy ze skryptu, który jest niezrozumiale napisany a inni są wyluzowani, prowadzą zajęcia na spokojne, rozumieją, że jesteśmy jedynie studentami farmacji i robią kolokwia tylko wtedy gdy cały rok ma.
W drugim semestrze jest również botanika farmaceutyczna, przedmiot bardzo obszerny i na który trzeba poświęcić czas czy do egzaminu czy do kolokwium (chyba jak na każdy przedmiot biologiczny) lecz zajęcia są raczej ciekawe, a większość prowadzących przyjaźnie do nas nastawiona.
Do tego wszystkiego są zajęcia prowadzony przez cały rok. Chemia organiczna czyli jeden z najlepiej poprowadzonych i jeden z ciekawszych przedmiotów na pierwszym roku. Materiały do nauki były jednoznacznie ustalone, progi zdawalności niskie, materiał przyjemny tak jak większość prowadzących. Zajęcia w laboratorium kilkugodzinne, ale często robiło się coś ciekawego np. synteza kwasu acetylosalicylowego itd.
Teraz jeszcze opiszę przedmioty, które trwają 2 semestry.
Chemia nieorganiczna. Przedmiot ten też oceniam pozytywnie jednak jak dla mnie jest trochę niepoprawnie poprowadzony. Zwłaszcza kolokwia. Niby materiał łatwy, ale pytania i zadania często niezrozumiałe a pytanie jednokrotnego wyboru miały kilka odpowiedzi. Pisało się głównie na te trójki czy czwórki. Poza kolokwiami i średnimi wykładami zastrzeżeń nie mam. Zajęcia na laboratorium przyjemne.
Język angielski. Najgorszy przedmiot ale ze względu na jego prowadzenie przez prowadzącego. Nie dało się usiedzieć na zajęciach, okropnie poprowadzone, burzący, kolokwia to typowe 3 razy ZZZ. Wiele mogę złych rzeczy o nim powiedzieć.
Jeszcze jest łacina dla wielu wrzut dla wielu, ale jak miałeś ją w liceum jesteś z niej zwolniony.
Podsumowując rok pierwszy to dobry rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia daję możliwość na rozwój między innymi w PTSF (Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji), organizują liczne spotkania naukowe i możliwość dokładnego poznania branży. A perspektywy bardzo szerokie. W większości przypadków to apteka ale jeśli jesteś sprytny i masz perspektywy to może być to firma, laboratorium itp. ale po tych studiach praca w branży jest gwarantowana.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ech... Tyle rzeczy dobrych wymieniłem, ale niestety jak do nauki mam mało zastrzeżeń to do innych studentów to najchętniej tylko źle mogę mówić. Oprócz tego, że nie ma "wyścigu szczurów" i każdy sobie pomaga to jak dla mnie panuje atmosfera sztucznej przyjaźni, izolowania się jednych od drugich. Jak dla mnie nie jest to możliwe by znaleźć sobie bliższych przyjaciół lub jest to bardzo trudne. Brak ludzi o zbliżonych zainteresowaniach co moje. Wiele rzeczy mógłbym złych powiedzieć ale powiem, że liceum pod tym względem to było niebo. O prowadzących pozytywnie pisałem już wyżej.

Jak jest z mieszkaniem?

Wiele osób po pierwszym roku planuje z mieszkanie przenieść się do akademika ponieważ znajduje się przy wydziale i zawsze gdy masz tylko jakąś dłuższą przerwę możesz do niego sobie wrócić. W akademiku raczej spokój, rzadko kiedy głośne imprezy, czy jakieś problemy ze snem czy nauką przez innych mieszkańców. (Jednak zależy to od budynku akademiku z tego co słyszałem w akademiku A jest spokojniej niż w B).

Życie w mieście

Jak mieszkasz w akademiku to nie masz problemów. Potrzebujesz dojazdu do centrum to masz tramwaj, który szybko i sprawnie dojeżdża. Jak masz mieszkanie możesz mieć problemy z dojazdem zwłaszcza gdy masz tylko autobus. Korki i te sprawy, nie ma się co dziwić, Kraków to duże miasto.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Powiem tak. Nauka 9/10, ludzie 2/10. Zależy jakie kto ma szczęście każdy trafia na rożnych ludzi. Jednak pierwszy rok oceniam bardzo pozytywnie,na pewno wyzwanie czeka mnie na drugim czy trzecim, bo z tego co słyszałem nie jest łatwo. Jeśli nie lubisz chemii a biologię a aspirowaleś/aś na lekarski może Ci się nie spodobać, bo najważniejsze są te przedmioty chemiczne, a nie chce czytać później komentarzy niespełnionych osób co nie dostały się na lekarski, jaka to farmacja nie jest okropna i nie ma po niej perspektyw. Po za tym nauka zawsze jest tak jak na każdym kierunku medycznym. Pozdrawiam i serdecznie polecam farmację!

Automatyka i Robotyka, Politechnika Krakowska - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zdawanie dzięki sporej ilości nauki na ostatnią chwilę, współpracy, materiałach od starszych, determinacji i farcie przy ściąganiu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Daje pewne szanse, ale mimo wszystko spore braki w podejściu praktycznym, co jest niestety błędem większości uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ok, ale zależy od prowadzących też.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań 500-1000 (dość niezły standard) zł.

Życie w mieście

W mieście jest wszystko oprócz wsi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na pewno nie jest to kierunek, po którym ma się duże problemy ze znalezieniem zatrudnienia. Jednak automatyka zazwyczaj w porównaniu do informatyki nie jest aż tak doceniania jeśli chodzi o wynagrodzenia.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu z liceum, nauki na pierwszym roku jest dużo. Czy zajmie cały wolny czas? To zależy od konkretnego studenta. Są osoby, które uczą się tyle co nic, takie, co nie widzą życia poza książkami jak i pośrednie. Z roku na rok widać coraz bardziej ulepszone sposoby sprawdzania wiedzy przez wykładowców/ćwiczeniowców. Książek wbrew pozorom nie potrzeba wcale tak dużo, ale to zależy od osoby. Jeśli chodzi o dojazdy na zajęcia w obrębie miasta to na pierwszym roku trzeba się przygotować na krążenie między 4 punktami: kampus A/szpital (większość zajęć), kampus B (m.in. biblioteka), Monte Cassino, Energetyków.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jak na czteroletni kierunek jest naprawdę wysoki. Uczelnia stara się, żebyśmy poznali konkretne dziedziny z różnych stron np. farmakologię prowadzi lekarz rodzinny, bo w końcu lekarze tej właśnie specjalizacji mają najszersze pojęcie o lekach, jednak w przypadku leków rzadko zapisywanych przez rodzinnego, zajęcia prowadzi np. anestezjolog z leków anestetycznych czy neurolog z niektórych neuroleptyków itp. Albo propedeutyka chirurgii. Bardzo spodobało mi się zorganizowanie jej na neurochirurgii, chirurgii dziecięcej, chirurgii ogólnej, nie ograniczając się tylko do tej ostatniej. Na niektóre kliniki trzeba dojeżdżać, czasami we własnym zakresie, ale jest to cały czas dopracowywane przez władze uczelni i szpitali (mam porównanie z rokiem wyżej). W przypadku dłuższych zajęć np. w Gorzowie Wielkopolskim dają nam śniadania i obiady o transporcie nie wspominając ^^. Minusem zajęć jest ich ciągłe dopracowywanie przez dziekanat i sporadyczne sytuacje kiedy zajęcia nie odbywają się bez informowania nas o tym wcześniej (dotyczy to praktycznie tylko zajęć pozaszpitalnych). W bibliotece jest coraz więcej książek, ale odczuwalnie za mało. I nie można ich wypożyczyć na cały semestr, co jest sporym utrudnieniem przy położeniu biblioteki na drugim końcu miasta. Koła naukowe? Cały czas powstają nowe i rozkręcają, w różnym tempie, swoją działalność. Poza kołami mamy jeszcze organizacje takie jak IFMSA-Poland. Możliwości? To lekarski- możliwości pracy zawsze są niezależnie od skończonej uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców mogę ocenić tylko z poziomu własnego roku, bo zauważyłem że z roku na rok podlega ono zmianom. Praktycznie wszyscy ludzie (profesorowie, lekarze, dr itp.) z którymi miałem styczność byli bardzo prostudentcy. Prowadzenie zajęć w ciekawy sposób to już inny kawałek chleba. Relacje między studentami są dobre, pomimo pojawiających się od czasu do czasu scysji. Wyścig szczurów? Nie zauważyłem ;)

Jak jest z mieszkaniem?

Przez prawie 3 lata mieszkałem w akademiku SBM, więc mogę powiedzieć o nim dużo. Mieszka się fajnie (oczywiście zależy od ludzi), jest w miarę nowoczesny porównując z takimi samymi obiektami w większych miastach. Można trafić na rejon akademika mniej lub bardziej imprezowy. W jednym mieszkaniu może mieszkać 5-8 studentów w 2-4 pokojach z 1-2 łazienkami. Cena? 255zł opłaty stałej (w ostatnim roku 270 zł) i 60-170 zł opłaty zmiennej (odpowiednio lato-zima). Opłata stała zależy od ilości osób w pokoju i metrażu tegoż pokoju. Akademik położony w parku, wszędzie drzewa i staw z kaczkami. O kosztach wynajęcia mieszkania się nie wypowiem, bo nie znam, a teraz mieszkam w kupionym mieszkaniu.

Życie w mieście

Miasto praktycznie nie ma nocnego życia. Tak jak np. w Krakowie o północy rynek jest pełen ludzi, tak w Zielonej będziesz miał szczęście jak o 22 miniesz 4-5 osób. Są kluby, ale nie należę do imprezowego typu ludzi, więc się nie wypowiem. Komunikacja miejska jest raczej dobra, ale mam o niej słabe pojęcie z racji posiadania samochodu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze nie żałuję wyboru tego miasta o kierunku nie wspominając. Chociaż kilkukrotnie rozmyślałem czy może nie przenieść się np. do Wrocławia, to cieszę się że ostatecznie tego nie zrobiłem. Zieloną trzeba po prostu polubić ;) Dodatkowo od ponad roku działają stypendia dla kierunku lekarskiego, które dostają osoby, które zgodzą się podjąć zatrudnienie w lubuskim po studiach na czas równy długości brania stypendium (2000 zł/mies).

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na pewno jest więcej niż w liceum, moim zdaniem jednak wszelkie legendy o regularnym zarywaniu nocy należy wyrzucić do kosza. Przez cały rok królują anatomia, histologia i biochemia. Asystenci uczący tych przedmiotów w zdecydowanej większości mają pozytywne nastawienie i starają się pomóc, a nie uwalić. Dodatkowo z obszerniejszych przedmiotów mamy w I semestrze biofizykę, a w II semestrze pierwszą pomoc. Pozostałe przedmioty to tzw zapychacze czasu istniejące tylko w celu wyrobienia normy ECTS. Czasu na naukę moim zdaniem jest wystarczająco, a i również zostaje go sporo na odpoczynek, zajęcia poza uczelnią lub chociażby wyjście z grupą na piwo.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na uczelni aktywnie działa IFMSA organizując liczne warsztaty, konferencje. Biblioteka jest dobrze zaopatrzona, chociaż niektóre podręczniki rozchodzą się błyskawicznie

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na uczelni nie zaobserwowałem wyścigu szczurów, rocznik raczej ze sobą współpracuje. Od początku do dyspozycji jest dysk roku z wieloma przydatnymi materiałami. Kadry dydaktyczne na zdecydowanej większości przedmiotów są bardzo prostudenckie, nie wywołują postrachu.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania w Białymstoku są stosunkowo tanie, kawalerka to koszt 900-1100 zł, wynajem pokoju 500-700 zł, pokój 2 osobowy w akademiku ok 400 zł

Życie w mieście

Białystok nie jest wielkim miastem, jednak moje potrzeby spełnia całkowicie. Ogromnym plusem jest kampus uczelni, której budynki znajdują się co najwyżej w odległości ok 15 min pieszo od siebie. Komunikacja miejska w środku dnia jest dobra, zawodzi jednak wieczorami i w wypadku zajęć kończących się po 20, osoby mieszkające dalej od centrum mogą musieć czekać 20-30 min na swój autobus.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Białystok początkowo nie był moim pierwszym wyborem, jednak po prawie 2 latach studiowania jestem pewny, że nie zamieniłbym tej uczelni na inną. Ogromny plus dla UMB za niesamowitą kadrę dydaktyczną, a także świetną lokalizację budynków uczelni.

Kierunek lekarski, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest wymagający na wszystkich uczelniach. To ile się uczysz zależy od Ciebie i prowadzących, bo można różnie trafić. Nie zmienia to faktu, że jest to intensywny rok.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są zajęcia na, których przekazywana jest wiedza kompletnie zbędna - rzeczy które są wycofane, rzeczy których się nie stosuje, ale profesor to lubi...
Na szczęście większość kół naukowych prowadzona jest przez młodych asystentów otwartych na współpracę, chcących zainteresować i gotowych pomagać.
Odnoszę wrażenie, że poziom organizowanych warsztatów i konferencji wzrasta, co jest dużym plusem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o atmosferę wśród studentów to wszystko zależy do jakiej grupy trafisz, potem z kim będziesz w grupie klinicznej - na PUMie jest to 6 osób. W mojej grupie wyścigu szczurów nie było, wszyscy byli chętni do pomocy, ale bywały grupy, gdzie było to mocno odczuwalne.

Jak jest z mieszkaniem?

Cena wynajmu pokoju w mieszkaniu to 700-900 zł / msc

Życie w mieście

Zajęcia głównie dobywają się w szpitalu przy ul. Unii Lubelskiej lub ul. Powstańców Wielkopolskich, ale też - Zdunowo, Police, Zdroje.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Proponuję się mocno zastanowić nad wyborem tej uczelni. Jeśli macie możliwość iść na inną to to zróbcie !! Jestem prawie absolwentką tej uczelni i muszę przyznać, że jest to uczelnia antystudencka, bez pomysłu na jej prowadzenie, gdzie tylko część nauczycieli akademickich powinna się w niej znaleźć.
Największa bolączką tej uczelni jest fakt jednego z ostatnich miejsc w rankingach pisania LEKu. Będziecie to słyszeć zapewne od pierwszego roku jak to nasza uczelnia źle pisze LEK. Władze tylko czyhają żeby odsiać jak największą ilość studentów, aby poprawić wyniki, widząc błędy jedynie w studentach. Dopiero od tego roku zaczęto wprowadzać przykładowe pytania do leku na końcu seminariów, stworzono Centrum Egzaminów - za każdym razem, aby uzyskać dostęp musisz pisać maila z prośbą, na którą czekasz 24-48 h i możesz rozwiązać jeden test 200 pytań, kolejny dostęp za 3 dni- czyli kwintesencja uczelni - dobry pomysł wykonanie fatalne !
Kolejny wspaniały pomysł uczelni to utrudnianie, a być może uniemożliwienie (sprawa jest w toku) podejścia do pisania LEKu, tym studentom, którzy nie zdali za pierwszym razem egzaminu z interny, który bazował na pytaniach z Egzaminu Specjalizacyjnego - to kolejny pomysł odsiewania studentów :) Kiedy ja spokojnie mam zdane egzaminy, część moich kolegów od prawie miesiąca próbuje uzgodnić 2 termin egzaminu z interny - to pokazuje kompletny brak szacunku do studentów, ludzi którzy są bardzo zmęczeni, a dwóch profesorów nie jest w stanie się porozumieć. To nie pierwszy przykład braku organizacji na tej uczelni. Osobiście uważam, że jeśli podejście władz uczelni się nie zmieni to nie wróżę jej nic dobrego. A droga przez tępienie studentów, traktowanie z pogardą jest zgubna.

Dietetyka, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki w książki wymienione w sylabusach bardzo często jest ubogie lub też biblioteka nie posiada ich wcale. Są one natomiast wymagane. Warto nadmienić, że są to pozycje nieosiągalne do kupienia w księgarniach za równo stacjonarnych jak i internetowych (zbyt odległy rok ostatniego nakładu).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosferę na tym wydziale bardzo trudno jest opisać. Na pewno nie warto liczyć na szacunek i sprawiedliwą ocenę ze strony wykładowców. Uczelnia idealna dla osób, które poza ściąganiem nic nie potrafią, bo to oni są najlepiej traktowani. Panuje totalna samowolka w kwestii godzin zajęć, ale także warunków zaliczenia. Wydaje się, że wykładowcy wymyślają te zasady na bieżąco i każdemu indywidualnie, w zależności od tego czy ktoś im się podoba, czy nie - wiedza nie ma tutaj nic do rzeczy. Zajęcia prowadzone są beznadziejnie. A przykład, anatomia i fizjologia to setki slajdów prezentacji, z których nic nie wynika, bo nawet nie są załączane ilustracje, a jeśli są to nieczytelne. Podstawy zatem kuleją, a trudno budować dalszą wiedzę na złych fundamentach. Co chodzi o egzaminy to bardzo często są one przeprowadzane z przedmiotów nie do końca istotnych pod względem kierunku dietetyki, z tych ważnych natomiast odbywają się tylko zaliczenia semestralne. Wśród studentów panuje egoizm. Każdy działa w swoim interesie, nawet jeśli problem dotyczy całej grupy. Studenci przykładający wagę do nauki są niejednokrotnie wykorzystywani (presja: ktoś na zajęciach musi się odzywać, natomiast zaliczenie i tak uzyskują wszyscy).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Podsumowując, jeżeli lubisz uczyć się sam i nie liczysz na to, że ktoś Cię czegoś nauczy na uczelni, możesz śmiało aplikować. Warto także mieć dużo cierpliwości i wypracowaną obojętność, inaczej nie zachowa się zdrowia psychicznego do końca studiów.

Farmacja, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zdecydowanie więcej nauki niż w liceum, ale spokojnie można znaleźć czas wolny na pierwszym i drugim roku bez problemu. Sam w tym czasie pracowałem na 1/6 etatu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kół jest stosunkowo dużo, ale te ciekawsze opcje pojawiają się później kiedy z czasem na nie jest coraz trudniej. Biblioteki dobrze wyposażone.
Praca po studiach jest od razu z marszu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców i asystentów zależy na kogo się trafi.
Jest całe spektrum i oczywiście skrajności jest mało, ale są ludzie pełni pasji i są tacy którzy chyba żyją żeby wyżywać się na studentach (biochemii nie zdało 1/3 roku a warunki są kosmicznie drogie rzędu 2-3 tysięcy, do tego z przedmiotów wiodących nie ma warunków tylko powtarzanie roku)

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkania na stancji wynoszą 800-1100 zł zależy gdzie i w jakim stanie. Dojazd z akademika to 10 min na piechotę plus 10 min tramwajem na wydział farmaceutyczny.

Życie w mieście

Komunikacja jest stosunkowo dobra o ile nie zepsuje się jakiś tramwaj, do tego jest system rowerów metropolitarnych.
Klubów i pubów bardzo dużo, każdy znajdzie coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na 3 roku te studia stają się katorgą. Żyjesz od kolokwium do kolokwium a przerwy są pięknie wypełniane przez parę wejściówek/odpytek ustnych tygodniowo i oddawaniem protokołów a czas. Osobiście prawie nie mam życia poza studiami, zrezygnowałem z jakichkolwiek imprez i powoli tracę jakiekolwiek chęci do czegokolwiek. Później podobno ma być coraz lepiej, łatwiej. Mówią że jak przeżyjesz 3 rok to skończysz te studia.
Jeżeli nie chciałeś/chciałaś iść nigdy na farmacje to nie idź. Jak to było twoje marzenie (jak moje) to idź bo mimo wszystko to jest bardzo ciekawe i mimo ciężkich 5,5 roku to praca jest pewna i zarobki nie są najgorsze. Jak to mówią Ciężkie studia, łatwe życie.

Farmacja, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Są momenty, kiedy nie wiesz w co włożyć ręce, ale ogólnie pierwszy rok nie był ciężki. Najgorsze są dojazdy, czasami nie masz czasu zjeść, bo jeździsz kilka razy dziennie przez cale miasto. Komunikacja miejska w moim przypadku średnia. Puli nie mamy, każdy się uczy wszystkiego, bo nie wiadomo o co zapytają. Biblioteka ma dość duże zasoby, nie miałam problemu z wypożyczaniem książek.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Otworzyliśmy w tym roku PTSF, jednak mam wrażenie, że uczelni nie obchodzi to. Jeśli jedziesz na konferencje, reprezentować uczelnię, poznać grono studentów farmacji, to wypadało by zwolnic nas chociaż z WF (który jest obowiązkowy tutaj), a nie nawet to odrabiać. Sale laboratoryjne są nowe, dobrze zaopatrzone. Biblioteka również jak wyżej pisałam. Pracy w zachpom w aptekach nie brakuje, blisko do granicy. Można wybrać sobie język niemiecki w ramach zajęć obowiązkowych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Mało prostudencka uczelnia. Ludzie są fałszywi, każdy trzyma się w swoim małym gronie. Mało osób się dzieli notatkami, pytaniami itp. Wykładowców, którzy są w porządku można wymienić na jednej ręce. Ciągle zmiany planów, obowiązkowe wykłady czy wf, który jest katastrofa. Zamieszanie z przepisywaniem przedmiotów. Ciężko trafić na fajnych, przyjaznych ludzi.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki nie są drogie, wyremontowane. Blisko na zajęcia z chemii, do biblioteki, przystanku itp. Bardzo dobra lokalizacja. Mieszkania wahają się w cenach 500-800. Zależy od lokalizacji i standardu.

Życie w mieście

Komunikacja miejska to minus Szczecina. Trzeba poruszać się zazwyczaj autobusami, bo tramwaje nie wszędzie dojeżdżają. Bilety są tanie w porównaniu do innych miast. Czasami 45 minut na dostanie się jednych zajęć na drugie to było mało. Miasto jest małe wbrew pozorom, nie ma starego miasta, jest jedna z pubami czy klubami. Reszta jest rozrzucona po mieście. Jedyny plus, to fakt, ze zawsze znajdziesz miejsce w pubie :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo żałuję wyboru uczelni, jest wiele ciekawszych miast i bardziej przyjaznych uczelni. Plusów nie widzę.

Strony