Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych
Jak wygląda nauka na pierwszym roku?
Pierwszy rok weterynarii jest wymagający i dla wielu będzie największym przeskokiem między szkołą średnią a studiami. Największym wyzwaniem jest zwykle anatomia, która wymaga opanowania bardzo dużej liczby struktur anatomicznych i terminologii łacińskiej. Kucie. Po prostu kucie. Jak wykujesz to zdasz. Główny nacisk położony jest na poznanie budowy i funkcjonowania organizmu zwierząt.
Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?
Moim zdaniem możliwości rozwoju na uczelni są naprawdę duże, ale wiele zależy od samego studenta. Jeśli ktoś tylko przychodzi na zajęcia i wraca do domu, to może ich nawet nie zauważyć. Natomiast jeśli jest się aktywnym, zapisuje do kół naukowych, bierze udział w konferencjach, szkoleniach, wyjazdach czy dodatkowych projektach, to można naprawdę sporo zyskać. Nikt nikogo do tego nie zmusza, ale warto wychodzić z inicjatywą i korzystać z okazji, bo uczelnia daje ich całkiem sporo. W mojej opinii wszystko zależy od tego, ile samemu chce się z tych możliwości wyciągnąć. Biblioteka fajnie wyposażona, można się umawiać na naukę w tzw. cichych pokojach.
Jaka atmosfera panuje na uczelni?
Wykładowcy i asystenci są różni, jak wszędzie, ale zdecydowana większość jest pomocna i można się z nimi dogadać, jeśli widać, że ktoś naprawdę się stara. Trzeba być przygotowanym na wymagające zajęcia i wysokie oczekiwania, ale nie ma poczucia, że prowadzący chcą kogokolwiek „uwalić”. Dużo zależy też od własnego nastawienia i zaangażowania.
Jak jest z mieszkaniem?
Polecam akademiki, może nie ma luksusów ale standard akceptowalny i dodatkowa atmosfera ;)
Życie w mieście
Miasto bardzo przyjazne studentom, kompaktowe, centrum pełne fajnych miejsc na kawę, da się znaleźć tanie bary. Jest bezpiecznie.
Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki
Nigdy się nie poddawaj ;)