Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 1837

Kierunek lekarski, Uniwersytet Opolski - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Z racji tego, że pierwszy rok za mną to postanowiłem podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Kierunek lekarski na tej uczelni jest dość dobry, jednak oczywiście nie jest on bez wad. Do anatomii i biochemii przejdę na koniec, a najpierw opiszę całą resztę.

I SEMESTR
Strasznie dużo zajęć - przygotujcie się, że będą takie tygodnie gdzie będziecie spędzać czas na uczelni od rana do wieczora. Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest po prostu MASA przedmiotów humanistycznych - humanizacja medycyny, historia medycyny, socjologia medycyny, kompetencje interpersonalne, łacina, angielski. Przedmioty, które niewiele wnoszą, a głównie przeszkadzają w nauce - przychodzisz po 19:00 do domu i masz jutro wejściówkę z biologii molekularnej i chcesz się uczyć? Dobrze, ale pamiętaj że musisz jeszcze przygotować prezentację na humanizację, konspekt na socjologię itd. Część z nich jest online, na część trzeba niestety pofatygować się na uczelnię. Zdanie tych przedmiotów to oczywiście formalność, ale trzeba je przeczekać. Taki obraz I semestru, ale na szczęście jest duża poprawa w kolejnym. Zgadnijcie dlaczego.

Histologia - bardzo dobra katedra z kompetentnymi prowadzącymi. Ćwiczenia są bardzo przyjemne, a dostęp do platformy Histech, gdzie znajdują się zdjęcia tkanek, które oglądamy na zajęciach bardzo ułatwia naukę. Najwięcej trzeba się uczyć na seminaria, które są dość wymagające, ale nawet jeśli powinie Wam się noga to nie będzie problemów z poprawą. Przedmiot trwa dwa semestry i kończy się egzaminem. Większość wiedzy jaką wyniesiecie z tego przedmiotu raczej nie przyda się później, ale dobrze orientować się jak zbudowany jest organizm człowieka od podstaw. Będziecie zadowoleni.

Biofizyka - ciekawe wykłady i bezproblemowe seminaria z panem Profesorem. Ćwiczenia przyjemne i praktyczne. Spoko przedmiot.

Biologia molekularna - same ćwiczenia w porządku. Najcięższe są wejściówki, ale jest to jak najbardziej przedmiot do zdania. Prowadzący nie robią problemów.

Embriologia - dziwny przedmiot. Zdacie go, ale wcześniej będzie trzeba zrobić parę czasochłonnych i strasznie głupich rzeczy (kiedyś zrozumiecie). Pomimo tego, że ludzie na początku obawiają się tych zajęć to koniec końców co roku nie zdaje tylko kilka osób.

Elementy chemii - dużo ćwiczeń, które bywają wyczerpujące (przynajmniej ja miałem takie odczucia). Wiele też zależy od prowadzącego, bo są mniej i bardziej mili. Na ćwiczeniach i seminariach pisze się wejściówki, po drodze są dwa kolokwia, a całość kończy się egzaminem. Egzamin nie jest jakiś niesamowicie trudny, ale zwyczajnie trzeba się na niego przygotować. Z przedmiotów, które kończą się w I semestrze, ten jest zdecydowanie najtrudniejszy.

Techniki 3D - luźny przedmiot z bardzo fajnym prowadzącym. Będziecie zadowoleni.


II SEMESTR

Semestr dużo luźniejszy pod kątem harmonogramu. Z pierwszego semestru odchodzi aż 9 przedmiotów a dochodzi 5 (z czego dwa to WF i transkulturowe uwarunkowania medycyny - taki tam kolejny przedmiot humanistyczny żeby nie było zbyt luźno). Do gry wchodzą jednak opieka p., fizjologia i zdecydowanie najmniej przyjemny przedmiot na tej uczelni czyli biochemia.

Opieka pielęgnacyjna - bardzo dobre i praktyczne zajęcia. Mili i kompetentni prowadzący od których można się dużo nauczyć. Jest to przedmiot, który będę bardzo miło wspominał.

Fizjologia - przedmiot całkiem niezły. Wykłady bardzo ciekawe i dobrze prowadzone. Na ćwiczeniach było trochę praktyki, ale w większości to praca na komputerze i uzupełnianie dziennika laboratoryjnego (trochę nuda). Prowadzący są bardzo różni i wywołują bardzo różne emocje - część jest w porządku, ale są też tacy z którymi ciężko się pracuje. To jak Wam minie fizjologia na tym semestrze zależy w dużej mierze od prowadzącego. Sama wiedza (przynajmniej dla mnie) jest dość ciekawa i ma się podobno przydać w przyszłości na zajęciach klinicznych więc warto się uczyć. Kolokwia są ustne, a przedmiot kończy się dopiero na III semestrze więc jeszcze druga połowa przede mną.

Biochemia - Katedra niesamowicie wymagająca i ciężka do współpracy. Ćwiczenia zaczynają się od wejściówek, na które masz 6 minut. Jeśli jakiejś nie zdasz to będziesz mógł poprawić dopiero przed kolokwium. Seminaria są trzy i na pewno generują najwięcej stresu. Kolokwia to w teorii testy jednokrotnego wyboru, a tak naprawdę wielokrotnego - pytania typu "Wybierz tylko zdania fałszywe" A) I i II B) I, II, IV C) tylko IV D) II i III E) wszystkie prawdziwe (a same zdanie niekiedy długie i szczegółowe). Dodatkowo na 30 tego typu pytań macie 35 minut (nie wszystkie są ułożone w takiej formie, ale jest to spora część z nich). Jeśli nie zdacie któregoś kolokwium albo obu to zapraszamy we wrześniu (tutaj taki smaczek - jeśli nie zdacie obu kolokwiów to ich poprawę macie tego samego dnia). Żeby być jednak uczciwym to trzeba przyznać, że biorąc pod uwagę opowieści studentów z wyższych lat to coś tu się zmieniło na lepsze i prowadzący są dużo milsi i luźniejsi niż kiedyś. To na plus. Moja rada dla przyszłych studentów - zróbcie WSZYSTKO żeby zdać wejściówki, seminaria czy kolokwia w pierwszym terminie. Drugie terminy w przypadku tej katedry są bardzo ryzykowne i mocno nieprzewidywalne.

Anatomia - przedmiot, który jest dla mnie osobiście raczej rozczarowaniem. Ćwiczenia mocno zależą od prowadzącego - są tacy, którym zależy i od których się czegoś nauczycie, a są też tacy przy których zajęcia będą do odbębnienia i przeczekania. Trochę bawi mnie to, że część z nich to rezydenci, którzy niekiedy nie potrafią powiedzieć czym jest dana struktura, którą oglądamy na zajęciach w prosektorium (like really?). Seminaria są w porządku - przygotowujecie prezentacje, a Pan Profesor komentuje całość. Będę tęsknił za uwagami i ciekawostkami Pana Profesora i ogólną atmosferą tych zajęć. Kolokwia są raczej dość łatwe i niezbyt motywują do regularnej nauki - jeśli siadam do nauki raptem dwa dni przed (czasem jeden) z niekiedy obszernych działów i zdaję za każdym razem to dla mnie coś jest nie tak. Zresztą, pytania i odpowiedzi na testach są tak ułożone, że często nawet jeśli nie ma się wiedzy to idzie wytypować prawidłową odpowiedź. O ile w pierwszym semestrze zajęcia w prosektorium były w miarę regularne tak w drugim ich prawie nie było - bardzo szkoda. Plusem jest to, że korzystamy z Anatomii Greya, który z całą pewnością jest przystępniejszy do nauki niż jakiś Bochenek. Katedra jest bardzo w porządku - idzie na rękę, pozwala wiele razy poprawiać (oni Wam krzywdy nie zrobią). Nie zrozumcie mnie źle - to nie jest tak, że nie trzeba się nic uczyć i zdacie. Jednak ja po całym roku znacznie bardziej czuję się kompetentny z biochemii i szlaków metabolicznych niż z budowy człowieka (a jak dla mnie powinno być na odwrót). Według mnie to jest rzecz do poprawy. Chociaż kto wie - może to wcale nie ma aż takiego znaczenia, bo ta anatomia i tak będzie wracać przez całe studia, a lepiej jest mieć dobre podstawy niż śmietnik w głowie z mnóstwem niepotrzebnych informacji. Przekonamy się w kolejnych latach.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dopiero co skończyłem I rok więc ciężko mi powiedzieć. Z tego co wiem jest naprawdę dużo kół naukowych, IFMSA funkcjonuje więc pewnie jak się chce to można dużo zdziałać. Dokładnie jednak jak to wygląda wyjdzie pewnie w kolejnych latach więc pozwólcie, że tu skończę.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest całkiem dobra. Nie spotkałem się z sytuacją gdzie ktoś by odmówił pomocy - wręcz przeciwnie. Ludzie tu sobie pomagają, wspierają się i w większości są życzliwi. Większość wykładowców jest bardzo miła, dobrze się z nimi współpracuje i dają drugą szansę. Panie z dziekanatu są kochane i zawsze pomogą. Jest też jednak ciemna strona medalu i nie bądźcie naiwni. To jest ambitny kierunek gdzie jest dużo stresu i porównywania się - widać, że niektórzy ludzie lubią wyładowywać stres poprzez śmianie się z innych, np. że ktoś z czegoś nie zdał (pomimo tego, że sami przed każdym zaliczeniem są niesamowicie zestresowani i drżą o wynik). Oczywiście mało kto to robi otwarcie, ale da się to wyczuć. Nie zrozumcie mnie źle - nie jest tego dużo, ale takie zjawisko występuje (prawdopodobnie w dużo mniejszym natężeniu niż na innych uczelniach medycznych). Najlepiej takie jednostki ignorować, nie przejmować się nimi i zwyczajnie robić swoje. To są mali ludzie. Zdarzyły się też (na szczęście tylko kilka razy) sytuacje, gdzie niektórzy studenci chodzili na skargi lub z pretensjami do wykładowców o jakieś pierdoły. A wyścig szczurów raczej nie występuje - jedyny moment gdzie się go czuje to wejściówki z biochemii - 3 pytania, 6 minut START.

Jak jest z mieszkaniem?

Pomimo, że to małe miasto to mieszkania nie są wcale tanie, a też nie ma ich aż tak dużo.

Życie w mieście

Niestety nie jest to Wrocław czy Kraków. Zależy czego oczekujesz. Jeśli wystarczą Ci domówki, imprezy w akademiku czy wyjścia do pubów na piwo to myślę, że będziesz zadowolony. Klub jest jeden i jest taki 2/10. Bawi mnie trochę, że Opole kreuje się na miasto studenckie, ale ma tak naprawdę niewiele do zaoferowania studentom pod kątem rozrywki. Po 20:00 miasto jest puste i nie tętni życiem. Jest jednak dużo terenów zielonych, miasto jest całkiem ładne i zwyczajnie spokojne. Jeśli nie lubisz tłumów i raczej zależy Ci na zwykłym codziennym funkcjonowaniu w spokojnym miejscu to Opole jest dla Ciebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdyby anatomia była znacznie lepsza to bez wahania wystawiłbym ocenę 5/5, a tak jest tylko 4. Mimo to polecam kierunek lekarski na Uniwersytecie Opolskim. Jest trochę do poprawy, ale wierzę że w kolejnych latach będzie coraz lepiej. Wysokie wyniki LEKu w ostatnich latach o czymś świadczą.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki – to przeskok nieporównywalny z liceum. To, czego w liceum uczono przez miesiąc, na studiach bywa realizowane w tydzień.
Czas nauki to 3–6 godzin dziennie, a przed kolokwiami lub egzaminami nawet 8–12 godzin. W weekendy często również trzeba poświęcić czas na naukę.
Wolny czas – na początku jest go niewiele. Da się spotkać ze znajomymi czy uprawiać sport, ale zwykle wymaga to dobrej organizacji.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

grupy moim zdaniem za duże, nie rozumiem po co zwiększane są limity na te studia, skoro odbija się to na jakości kształcenia, asystentów nie przybywa proporcjonalnie do studentów
kółek sporo, konferencje i erazmusy też

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Od pierwszego roku można odnieść wrażenie, że zamiast współpracy dominuje wyścig szczurów. Część studentów niechętnie dzieli się notatkami czy informacjami, a wzajemna pomoc nie jest standardem. jest to bardzo rozczarowujące
Mam poczucie, że na niektórych katedrach większe znaczenie niż wiedza mają znajomości czy powiązania, co rodzi oskarżenia o nepotyzm i brak przejrzystości. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich prowadzących
Sam poziom nauki jest wysoki i wymaga ogromnego nakładu pracy własnej , generalnie trzeba się przygotować, że praktycznie cały tok studiów polegasz tylko na sobie. Gdybym ponownie wybierał uczelnię, bardzo poważnie rozważyłbym inne miejsce do studiowania medycyny, na pewno bardziej zastanawiałbym się nad nowo otwartymi, gdzie asystentom się chce, są zaangażowani, chcą pokazać, a jakby chcieli jeszcze nauczyć to byłoby świetnie .

Jak jest z mieszkaniem?

ceny mieszkań są ok, w porównaniu z innymi miastami np. pokój można wynająć za 1000 -1500 zł

Życie w mieście

Największe zalety życia studenckiego w Lublinie to duża liczna studentów w mieście - łatwo poznać nowych ludzi, działa wiele organizacji studenckich
Bogata oferta wydarzeń – Juwenalia, Medykalia, Kozienalia, koncerty, festiwale
Stosunkowo niskie koszty życia w porównaniu z Warszawą, Krakowem czy Wrocławiem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kończę studia lekarskie z dużym poczuciem rozczarowania. Wchodząc na uczelnię, wyobrażałem sobie miejsce, które nauczy mnie zawodu lekarza, pokaże wartość współpracy i przygotuje do odpowiedzialnej pracy z pacjentem. Niestety, moje doświadczenia okazały się zupełnie inne.
Największym rozczarowaniem była atmosfera. Już od pierwszych lat studiów można było odnieść wrażenie, że dominuje rywalizacja zamiast współpracy. W środowisku, które w przyszłości ma ratować ludzkie życie jako zespół, często widziałem podziały, wzajemną nieufność i dbanie przede wszystkim o własny interes. Trudno się dziwić, że później podobne problemy obserwujemy w ochronie zdrowia – moim zdaniem część takich postaw kształtuje się już podczas studiów.
Uczelnia przekazała mi ogromną ilość wiedzy teoretycznej. Potrafię odpowiadać na pytania egzaminacyjne, znam podręczniki i wytyczne, ale mam poczucie, że znacznie gorzej przygotowano mnie do codziennej pracy z pacjentem. Zabrakło praktyki, samodzielności i nauki podstawowych procedur. Wstyd mi przyznać, że kończąc kierunek lekarski nadal nie czuję się pewnie przy wykonywaniu wielu podstawowych czynności. Nie potrafię z pełnym spokojem założyć wkłucia dożylnego czy cewnikować pacjenta. Są to umiejętności, które młody lekarz powinien opanować jeszcze przed rozpoczęciem samodzielnej pracy, a ja mam poczucie, że będę uczył się ich dopiero po studiach-nie nie jestem osoba która sobie olewała, nie starała się ... tak to niestety wygląda...
Mam świadomość, że wiele zależy od własnej aktywności, uczestnictwa w kołach naukowych czy dodatkowych praktykach. Uważam jednak, że uczelnia powinna zapewnić każdemu studentowi odpowiednią liczbę zajęć praktycznych i możliwość wielokrotnego ćwiczenia podstawowych procedur medycznych. Nie powinno być tak, że absolwent opuszcza mury uczelni z dużą wiedzą książkową, ale z niewielkim doświadczeniem praktycznym.
No cóż ...za rok kończę studia z dyplomem, ale jednocześnie z poczuciem niedosytu i rozczarowania. Liczyłem na znacznie więcej – zarówno pod względem jakości kształcenia praktycznego, jak i atmosfery, która powinna uczyć współpracy, wzajemnego szacunku i odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (UJK) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Byłam studentką w 24/25, po nie zdanej anatomii przeniosłam się na inną uczelnię więc mam porównanie. Histologia bardzo przyjemna. Anatomia natomiast zupełnie na odwrót. Jedna z prowadzonych oczernia studentów na forum grupy, publicznie. Z tego przedmiotu są łamane wszelkie zasady i regulaminy. Na uczelni nie istnieje pojęcie prostudenckosci. Prowadzący z anatomii są bardzo różni, gdzie niektórzy nic nie potrafią a jedyne co robią na zajęciach to stoją i się patrzą. Próby zadania im pytania kończą się wymijającą odpowiedzą bądź sprawdzeniem w internecie. Z anatomii co roku wylatuje około polowa rocznika. Będąc już na innej uczelni widzę, że pójście tu było moim największym błędem, nie polecam nikomu… jeśli macie opcję iść gdziekolwiek indziej to wybierzcie tamtą opcję, gorzej niż tu (szczególnie z anatomii) nie będzie. Anatomia jest bardzo ciężkim przedmiotem, a katedra wcale go nie ułatwia. Jednym zdaniem powiem tak: oczekiwania niesamowicie wysokie, a poziom nauczania niesamowicie niski. Prowadzący często mają problemy z odpowiedzeniem na pytania które pojawiały się na kolokwiach

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Bardzo słabo. Z histologią nie ma problemu umówić się na poprawkę. Anatomia na tej uczelni stoi ponad prawem i regulamin jest często łamany i nikt się go nie trzyma

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami jest spoko, każdy pomocny

Jak jest z mieszkaniem?

Można znaleźć blisko uczelni i w miarę tanio

Życie w mieście

W Kielcach raczej nie ma co szukać studenckiego życia

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zdecydowanie odradzam pójścia na tą uczelnię. Potrafi na prawdę zniszczyć psychikę wielu ludziom. Kierunek jest oczywiście ciężki, ale nie słyszałam takich sytuacji jakie tu się działy na jakimkolwiek uniwersytecie. Wyjątkiem był GUMed i głośna afera, a warto dodać że szefowa katedry właśnie stamtąd pochodzi wiec uwalanie studentów ma we krwi

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok na KUL-u to oczywiście przeskok w porównaniu z liceum – materiału jest więcej, trzeba nauczyć się lepiej organizować swój czas i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę (chociaż wiadomo, że czasem każdy próbuje 😄). Nie jest jednak tak strasznie, jak mogłoby się wydawać. Przy regularnej nauce spokojnie można pogodzić studia z odpoczynkiem, znajomymi i swoim życiem poza uczelnią.
Książek i materiałów jest sporo, ale nie trzeba od razu kupować całej biblioteczki. Wiele rzeczy można znaleźć w bibliotece, w materiałach od wykładowców albo w notatkach od starszych roczników. Z czasem człowiek po prostu uczy się, co naprawdę warto przeczytać, a co można zostawić na później.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia daje studentom naprawdę dużo możliwości rozwoju. Zajęcia prowadzone są na dobrym poziomie, a wykładowcy mają dużą wiedzę i doświadczenie.
Biblioteka i dostępne materiały pomagają w nauce, szczególnie w czasie sesji, kiedy nagle każdy przypomina sobie, że jednak warto było robić notatki od początku semestru 😉

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma typowego „wyścigu szczurów” – zamiast tego częściej można spotkać wzajemną pomoc, pożyczanie notatek i wspólne ratowanie się przed egzaminami. Studenci trzymają się razem
Wykładowcy i asystenci są w większości bardzo kontaktowi i można normalnie z nimi porozmawiać. Nie ma poczucia, że student jest tylko numerem w indeksie. Oczywiście każdy ma czasem trudniejszy dzień i bardziej wymagające zajęcia, ale ogólnie atmosfera jest naprawdę na plus

Jak jest z mieszkaniem?

ceny są konkurencyjne , rodzice jeszcze nie zbankrutowali :)

Życie w mieście

Lublin to według mnie idealne miasto studenckie – wystarczająco duże, żeby zawsze było co robić, ale jednocześnie na tyle przyjazne, że można szybko się odnaleźć. Komunikacja miejska działa dobrze, a dojazdy na uczelnię nie są dużym problemem. Po zajęciach można wyskoczyć na kawę, spacer spotkać się ze znajomymi albo skorzystać z licznych wydarzeń kulturalnych. Miasto ma fajny studencki klimat – szczególnie kiedy wszyscy po sesji nagle odzyskują życie 😄.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru KUL-u i z czystym sumieniem mogę polecić tę uczelnię. Najważniejsze na początku to nie panikować, dać sobie czas na przyzwyczajenie się do nowego trybu nauki i korzystać z tego, co uczelnia oferuje.
Warto poznać ludzi, angażować się w różne inicjatywy i nie ograniczać się tylko do chodzenia na zajęcia i zdawania egzaminów. Studia to nie tylko nauka – to też czas poznawania nowych osób, zdobywania doświadczeń i tworzenia wspomnień.
Gdybym miał wybierać jeszcze raz, prawdopodobnie podjąłbym tę samą decyzję.

Kierunek lekarski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na pierwszym roku KUL jest zdecydowanie bardziej wymagająca niż w liceum, ale jest to zmiana, do której można się dobrze przygotować. Materiału jest więcej, jednak przy systematycznej nauce wszystko da się pogodzić. Nie ukrywam, że czasem uczyłam się ok 10 h dziennie
Liczba książek i materiałów może początkowo wydawać się duża, ale większość prowadzących jasno wskazuje, z czego warto się uczyć. Dodatkowo dostępne są prezentacje, materiały udostępniane przez wykładowców oraz notatki, dzięki czemu nauka jest dobrze zorganizowana.
Na kolejnych latach studiów poziom trudności wzrasta, jednocześnie zdobywa się doświadczenie w organizacji czasu, dzięki czemu wszystko wydaje się łatwiejsze do opanowania.
Bardzo dobrze oceniam atmosferę na KUL. Prowadzący są życzliwi, chętnie pomagają studentom i zależy im na tym, aby przekazać wiedzę, a nie tylko wymagać. Na uczelni panuje przyjazna atmosfera, łatwo nawiązać znajomości, a administracja działa sprawnie co jest dużym plusem .
To miejsce, w którym można nie tylko zdobyć solidne wykształcenie, ale również rozwijać swoje pasje i angażować się w życie studenckie. Z perspektywy czasu uważam, że wybór KUL był bardzo dobrą decyzją i bez wahania poleciłbym tę uczelnię osobom, które szukają wysokiego poziomu kształcenia połączonego z przyjaznym podejściem do studentów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem KUL oferuje bardzo dobre możliwości rozwoju zarówno pod względem naukowym, jak i zawodowym. Zajęcia są prowadzone na wysokim poziomie przez kompetentnych i zaangażowanych wykładowców, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą oraz wspierają studentów. Grupy ćwiczeniowe mają odpowiednią liczebność, dzięki czemu łatwo nawiązać kontakt z prowadzącymi i aktywnie uczestniczyć w zajęciach.
Mam koleżanki z klasy, które są na UMLub - gdzie grupy są duże i z ich opowieści nie jest tak przyjazna i partnerska atmosfera jak u nas.
Organizacja studiów stoi na wysokim poziomie – harmonogramy zajęć, informacje o zaliczeniach i wymaganiach są przekazywane w jasny i przejrzysty sposób. Warunki zaliczeń są z góry określone, co pozwala dobrze zaplanować naukę i uniknąć niepotrzebnego stresu.
Studenci mają możliwość uczestniczenia w konferencjach, warsztatach, szkoleniach oraz działalności kół naukowych


Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na KUL jest jedną z największych zalet tej uczelni. Wykładowcy i prowadzący są otwarci, życzliwi oraz zawsze gotowi odpowiedzieć na pytania i pomóc w zrozumieniu trudniejszych zagadnień. Dzięki ich podejściu studenci czują się traktowani z szacunkiem i mają poczucie, że ich rozwój jest naprawdę ważny.
Relacje między studentami są bardzo dobre. Nie ma rywalizacji, raczej wzajemna pomoc
Nie odczuwa się atmosfery tzw. „wyścigu szczurów”
Na uczelni organizowanych jest wiele wydarzeń, inicjatyw i aktywności studenckich, dzięki którym łatwo zintegrować się z innymi osobami i rozwijać swoje zainteresowania poza zajęciami.

Jak jest z mieszkaniem?

mieszkam na Konstantynowie - to super lokalizacja dla studentów z innych miast, ceny są przystępne

Życie w mieście

Lublin to świetne miasto do studiowania. Jest na tyle duży, że oferuje wiele możliwości spędzania wolnego czasu, a jednocześnie na tyle kameralny, że poruszanie się po nim jest wygodne i nie zajmuje dużo czasu. Komunikacja miejska działa sprawnie – autobusy i trolejbusy kursują regularnie, dzięki czemu dojazd na uczelnię jest prosty z większości części miasta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szłam na KUL z duża dozą niepewności, ale z perspektywy czasu uważam, że wybór KUL był jedną z najlepszych decyzji, jakie mogłem podjąć. Uczelnia zapewnia wysoki poziom kształcenia, przyjazną atmosferę oraz wiele możliwości rozwoju zarówno naukowego, jak i osobistego. Cały czas czuje, że mogę liczyć na wsparcie wykładowców i pracowników uczelni, a zdobywana wiedza jest wartościowa i przydatna.
Osobom rozpoczynającym studia polecam przede wszystkim systematyczność i aktywne uczestnictwo w zajęciach. Warto również angażować się w działalność kół naukowych, warsztatów i wydarzeń organizowanych przez uczelnię – to świetna okazja do zdobycia nowych umiejętności, poznania ciekawych ludzi i poszerzenia swoich zainteresowań.
Nie żałuję wyboru ani uczelni, ani kierunku. KUL to miejsce, w którym można rozwijać się w komfortowych warunkach, , w małych grupach. Dziś poleciłbym tę uczelnię każdemu.
Miłym zaskoczeniem było dla mnie gdy mój asystent z anatomii, po 2 latach od zakończenia zajęć , przysiadł się do nas na starym mieście i by popytać jak studia itp. i pamiętał imiona każdego z naszej grupy :)
Było to na prawdę bardzo pozytywne doświadczenie .

Farmacja, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

I rok jest banalny. Można spokojnie łączyć studia z pracą dorywczą.
Powiedziałbym, że ciężkich jest kilka przedmiotów - typu biochemia, mikrobiologia, chemia leków i egzamin z TPLa. A całe studia są po prostu czasochłonne.
Farmakologia też sprawiała nieco trudności, ale akurat sposób jej prowadzenia i egzamin uważam za chyba najlepsze podczas całych studiów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kola Naukowe i PTSF dają możliwość robienia czegoś dodatkowego, niektórzy promotorzy również oferują nietypowe i ciekawe rozwiązania, które MOGĄ potem pomoc w znalezieniu pracy poza apteka.
Gdy studiowałem na jednych z zajęć z chemii trzeba było czekać dobra godzinę na dostęp do urządzenia, które było tylko jedno na sali. Gdyby była inna organizacja zajęć, to część roku by mogła po prostu przyjść o ~godzinę później.
Ale może teraz cos jest poprawione w kwestiach organizacyjnych.
Minusem są tez fakultety. Tylko kilka jest naprawdę ciekawych, gdzie można się czegoś dowiedzieć. A większość była wybierana na zasadzie - gdzie zaliczenie jest łatwiejsze.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W 99% podejście prowadzących jest bardzo dobre. Wiadomo, zawsze są wyjątki, ale to na każdej uczelni się znajda.

Jak jest z mieszkaniem?

Dokładnie się nie orientuje, ale znajomym podobały się akademiki, jakie PUM oferuje.

Życie w mieście

Zajęcia rozrzucone są w różnych punktach miasta, czasem dział planowania nie uwzględnia dojazdów i zostawia na przemieszczenie się np. 15 minut. Na szczęście w pewnym stopniu da się to poprawić, a prowadzący są tez wyrozumiali w tym względzie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

PUM jest fajną uczelnią, a Szczecin fajnym miastem.
Jednak program studiów jest średnio przygotowany pod realia pracy. A trzeba niestety przyznać, ze po farmacji są one bardzo średnie (gros absolwentów kończy w aptece otwartej).

Polecam podczas studiów bardzo zainwestować w języki (angielski przede wszystkim i inne, jeśli będzie czas/ochota). Angielski jest nieodzowny w staraniu się o prace w firmach farm. (poza tym, może się przydać podczas pisania pracy magisterskiej).

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki bardzo dużo, asystenci zależy jak się trafi, jeden bardziej zaangażowany, drugi mniej.
Pierwsze 3 lata nauki bardzo intensywne, potem można imprezować, pracować itp. - co kto lubi.
Dużo nauki własnej.
Z zajęć za dużo się nie wynosi.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Myślę, że podobnie jak na innych uczelniach, jest dużo możliwości rozwoju.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niestety, poziom prowadzenia części zajęć przez niektórych asystentów pozostawia wiele do życzenia. Niektórzy sprawiają wrażenie nieprzygotowanych do pracy dydaktycznej, robiących to w pośpiechu i zamiast tłumaczyć materiał w przystępny sposób, tworzą niepotrzebnie stresującą atmosferę. Często brakuje konstruktywnej informacji zwrotnej oraz chęci odpowiedzi na pytania.
Uważam, że uczelnia powinna większy nacisk położyć na przygotowanie asystentów do pracy dydaktycznej oraz kulturę komunikacji ze studentami.
Jednak duża część asystentów była ok i z większością zawsze szło się dogadać, przenieść zaliczenie itp.
Studenci zależy od grupy - na niestacjo dużo bananowej lubelskiej młodzieży z lekarskich rodzin.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny umiarkowane.

Życie w mieście

Wszystkie budynki uczelni blisko siebie, na nogach do ogarnięcia.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Moim zdaniem Uniwersytet Medyczny w Lublinie ma poważny problem z wizerunkiem. W ostatnich latach wokół uczelni pojawiały się informacje o kontrowersjach związanych z organizacją studiów oraz przypadkach nieuczciwości podczas zaliczeń, co negatywnie wpływa na zaufanie do uczelni. Sama uczelnia potępiła takie zachowania i podkreśliła, że są one sprzeczne z obowiązującymi zasadami etycznymi, ale nic się nie zmieniło.
Oczekiwałbym większej przejrzystości działań, skuteczniejszego egzekwowania zasad oraz budowania atmosfery, w której uczciwość i równe traktowanie studentów są priorytetem.
Myślę, że jednym z największych problemów uczelni jest zbyt duża liczba studentów przyjmowanych na kierunek lekarski. Przekłada się to na przepełnione grupy, ciasne sale i utrudniony dostęp do sprzętu oraz prowadzących podczas zajęć praktycznych. W efekcie studenci mają mniej możliwości aktywnego uczestnictwa w ćwiczeniach i zdobywania praktycznych umiejętności.
Uważam, że uczelnia powinna bardziej skupić się na jakości kształcenia niż na zwiększaniu liczby przyjęć, ponieważ ma to bezpośredni wpływ na poziom edukacji i satysfakcję studentów.Ja w tym roku skończyłem lekarski - mam bardzo mieszane uczucia, czy wybrał bym ponownie ??? Nie wiem jak jest na innych Uni, ale idąc na UMLUB miałem wyidealizowany obraz tej uczelni, współpracy z mentorami itp.
Na plus - egzaminy zdaje się łatwo, często bez dużego nakładu nauki.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki bardzo dużo i generalnie liczysz tylko na siebie

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kołek sporo
Niestety aferą ze ściąganiem to prawda, ściągać można jeśli jesteś sprytny

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Trochę bufonady i wyścigu szczurów , ale generalnie nie jest źle , po 3 roku luz totalny

Jak jest z mieszkaniem?

Tanie akademiki

Życie w mieście

Jest dużo klubów

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jestem rozczarowany, boję się że niewiele będę potrafił po skończeniu studiów. Grupy imo są za duże tłum przy łóżku chorego i wszędzie tłum studentów ze stacjo i niestacjo.
Poziom olewania przez niektórych asystentów wysoki, widać że spieszy im się do drugiej pracy, chyba najwięcej czasu spędzamy w barku
Jestem rozczarowany, chyba obecnie wybrałbym mniejszą uczelnię

Kierunek lekarski, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (UJK) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Histologia, jak i reszta przedmiotów jest świetna. Głównym problemem jest ANATOMIA. zdawalność kolokwiów oscyluje w granicach 10-15% (tyle uzyskuje 60% lub więcej). Tych kolokwiów się nie poprawia, czyli do każdego przystępuje się tylko raz, co jest chore (6 kolokwiów z teorii i praktyki w całym roku, czyli łącznie 12). Źle się czujesz, zestresujesz i będziesz mieć 0%, 15%, 20%, a nawet 30%? To już praktycznie nie ma szans wyjść. Przystępujesz do jednorazowej poprawki, której jeśli nie zdasz to wylatujesz. Prowadzący są BARDZO RÓŻNI. Niektórzy prowadzą zajęcia super, a niektórzy tylko stoją i się patrzą, a jak ich zapytasz to unikają odpowiedzi lub sprawdzają je w Internecie. Warto dodać, że Anatomii praktycznie nie prowadzą lekarze, tylko osoby z innym wykształceniem (oczywiście o niczym to nie świadczy, aczkolwiek lekarz z doświadczeniem na pewno wie lepiej, na co warto zwrócić uwagę).
Na moim roku było wiele sporów, w tym prawnych, ze względu na nie przestrzeganie regulaminu, a w finale przeszło około 50-60% roku (gdyby nie interwencje, zapewne liczba ta byłaby jeszcze mniejsza). Od niektórych prowadzących jest stosowany mobbing. Uczelnia nie zna pojęcia prostudenckości, z drobnymi wyjątkami. Rok po byciu na innej uczelni nigdy bym tu nie wróciła i jedyne za co mogę tej uczelni podziękować to pokazanie, że studia medyczne mogą być fajne (oczywiście tutaj raczej tego nie uświadczycie)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie ma cudów. Nie ma dodatkowych zajęć z niczego.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Osoby które spotkałam na roku były na prawdę spoko. Nikt dołków pod sobą nie chciał kopać i zawsze byli chętni do pomocy - oczywiście odstępstwa również się zdarzały.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie ma z tym problemu, blisko i "w miarę" tanio

Życie w mieście

Nie jest to studenckie miasto. Godnych polecenia lokali jest zaledwie kilka.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli dostaniecie się na jakąkolwiek inną uczelnie, wybierzcie ją, zamiast tej. Gorszej anatomii nie znajdziecie. Sam w sobie przedmiot jest bardzo ciężki, a niektórzy prowadzący nie ułatwiają jego zdania

Kierunek lekarski, Uniwersytet Jana Długosza w Częstochowie (UJD) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Trochę info jak wygląda to na kolejnych latach: nic się nie zmieniło, atmosfera dalej jest taka super jak wcześniej, wykładowcy chcą nauczyć a nie uwalić. Mikrobiologię, immunologię i biochemię należy wyróżnić za naprawdę wysoki poziom zajęć, prowadzony w sposób przydatny w przyszłości w zawodzie a nie bezsensowne wkuwanie. Laboratoria z mikrobiologii bardzo wymagające ale adekwatnie do poziomu prowadzenia (antybiotyki szczególnie dają popalić<3). Zaczynają się tez pierwsze zajęcia kliniczne, tutaj bardzo pozytywne zaskoczenie. Małe grupy kliniczne 5-6 osób, lekarze chętni do nauki, jeśli spytasz zazwyczaj pozwalają robić co chcesz. Nie są zmęczeni studentami i naprawdę się starają. Oddział w którym byłem bardzo nowoczesny, super wyposażenie i różnorodność pacjentów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości są duże, Oddział IFMSA-Poland na uczelni robi masę warsztatów, szkoleń i spotkań gdzie można się mocno rozwijać i poznawać ludzi z innych lat. Koła naukowe prężnie działają. Odbywa się u nas coroczna konferencja gdzie przyjeżdżają studenci z całej polski. Mamy świeżutkie genialnie wyposażone Centrum Symulacji Medycznej gdzie pole do popisu jest ogromne. Biblioteka super wyposażona - przez dwa lata studiów nie kupiłem ani jednej książki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścigu szczurów dalej brak, wykładowcy bardzo mili i pomocni. Ich celem jest nauczyć a nie uwalić. Poziom zajęć jest naprawdę wysoki, jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do pracy co widać na pierwszych praktykach gdzie "odstajemy" od innych studentów w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Władze starają się nas słuchać w aspekcie poprawy komfortu studiowania w ramach możliwości finansowych jakie posiadają. Sugestie co do zajęć są pozytywnie rozpatrywane, ankiety semestralne są analizowane i na ich postawie widzimy zmiany.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny idą w górę jak wszędzie. Wynajem dalej jest zdecydowanie tańszy od innych miast. Za kawalerkę trzeba liczyć ponad 1000 zł. Akademik jedynka około 900zł, wieloosobowe nie znam cen.

Życie w mieście

Komunikacja działa bardzo dobrze, wolny czas to klasycznie wierzba, puby i restauracje. Kluby działają całkiem dobrze i naprawdę można znaleźć coś dla siebie. Tak naprawdę wszystko zależy od ludzi którymi się otaczamy. Reszta to tylko ułatwienia :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam te uczelnie, przyszedłem tu z myślą o przenosinach a teraz nigdzie się stąd nie wybieram - naprawdę jestem tu zdrowy psychicznie, nauczony i z możliwościami rozwoju jakich nie miałbym na żadnej uczelni gdzie jestem tylko numerkiem a nie człowiekiem.

Strony