Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 229

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku dużo zależy od asystentów. Jak się trafi combo profesorów to można nie spać po nocach, a jak się trafi combo mniej wymagających to nawet się nudzi popołudniami. Ogółem to kluczem do sukcesu jest szczęście i książka. Pierwszy semestr gorszy od drugiego bo jest słynna biologia molekularna. W semestrze 2 kolokwia, 1 i 3 termin test, drugi pytania otwarte, na koniec egzamin. Oczywiście wejściówka co zajęcia, nie zdanie wejściówki to brak dopuszczenia do kolokwium itp. w tym roku bodajże 30 osób nie było dopuszczonych do egzaminu i mają warunek. Anatomia to loteria. Są asystenci którzy odpytują i wstawiają 2 z góry na dół, a są tacy co uczą na zajęciach. W trakcie roku 3 kolokwia z teorii i 6 szpilek praktycznych. Teoria zależy od kaprysu profesora - może mieć wyznaczony termin z góry a może być z dnia na dzień. Egzamin zdało 95% bodajże dopuszczonych, a z 60 osób było niedopuszczonych bo tak. Ostatni ważny przedmiot to histologia no i właśnie. Cichy zabójca. Na zajęciach są wejściówki, zbiera się punkty i pod koniec roku liczy. Jak jest 65% to jest się dopuszczonym do egzaminu praktycznego. Jak nie ma 65% to pisze się zaliczenie semestru z tego z którego brakuje punktów. Po zdaniu praktycznego który mega trudny nie jest czas na teorię. I tu pies pogrzebany. Warto starać się o zwolnienie z egzaminu. Do tego jest potrzebne 85% z wejściówek. Wejściówka to test 20 pytań ale ułożony tak że nie ma opcji strzelać. Także nawet te 13 pkt jest ciężko zrobić. Egzamin w tym roku miał zdawalność 20% przy obniżeniu progu z 65 do 50%. Życzę szczęścia. Reszta przedmiotów to głównie zapychacze oprócz pierwszej pomocy i radiologii - oba to przerost formy nad treścią. Jest jeszcze biofizyka ale to zależy od prowadzącego. Ogółem to sawik z histo na pamięć, anatomia to loteria ewentualnie bochenek, a biologia to nie wiadomo co.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć w miarę wysoki, problemem jest fakt że na zajęcia przychodzi się nauczonym a potem się tę wiedzę weryfikuje. Minusem są nie wiadomo jakie wymagania, bo uczelnia stara się nam ułatwić jak najbardziej niezdanie. Sprzętowo i technologicznie chyba lepiej niż na "topowych" uczelniach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami spokój, aczkolwiek zdążają się tam osoby nadgorliwe piszące tzw. donosy na katedry bo to, bo tamto. Przez takie coś z anatomii prawie 160 osób nie zaliczyło kolokwium i miało nie być dopuszczonym do egzaminu. Pomimo tych przypadków to bardzo przyjaźnie, wszyscy jedziemy na tym samym wózku w przepaść. Dużo śmiechu z uczelni ponieważ klimat jest dość specyficzny.

Jak jest z mieszkaniem?

Różnie, akademik jak się trafi w nowym to jest wymalowany mały pokoik, a jak w starym to lata 80. Nie ma co liczyć na 2 osobowy w nowym bo to jest zarezerwowane dla studentów starszych lat (wiadomo o co chodzi). Mieszkania różnie, w zależności od miejsca pokój od 600 w górę.

Życie w mieście

Jeśli chodzi o Katowice to jest ok. Jest gdzie wyjść. Głównie centrum bo Ligota to 3 speluny na krzyż. W centrum jest co robić, nie tylko jeśli chodzi o imprezy. Jest Muchowiec i 3 stawy dla rekreacji. Komunikacja 8/10, nie ma z tym problemu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogółem to student jest traktowany jak "gówno", jest się mieszanym z błotem, wszędzie pułapki i podchwytliwe pytania. Jeśli ktoś chce iść na studia i leniuchować to polecam Łódź/Wrocław. Jeśli ktoś chce ćwiczyć charakter i mieć stawiane nowe wyzwania w postaci 200 stron wytycznych resuscytacji na pierwszą pomoc to ŚUM. Trochę niesprawiedliwości też tutaj jest, ale do przyzwyczajenia.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

ANATOMIA - ćwiczenia i seminaria są ciekawe i jest na nich co robić, asystenci raczej przyjaźnie nastawieni do studentów i nie robią problemów. Nauki jest okropnie dużo, wbijanie sobie nocami na siłę teorii do głowy i mało czasu robią ludziom wodę z mózgu, po czym na kolokwiach pojawiają się pytania kliniczne, a w Skawinach i innych książkach dedykowanych do nauki anatomii ich nie ma i trzeba szukać gdzie się tylko da - to przyprawia ludzi o zawał. Egzamin trudny, niespodziewane zagadnienia, głownie embriologia, którą się raczej zaniedbuje, bo są ważniejsze tematy. Można przychodzić rano na preparowanie do katedry i uczyć się struktur. Mimo wszystko jest to jeden z lepszych przedmiotów na 1 roku. Organizacja zajęć itp bez zarzutów. Nie ma opóźnień z wpisywaniem wyników do usosa, wszystko jest jasno przedstawione, bez żadnych niedomówień i ukrytych haczyków.
FIZJOLOGIA - ogólnie to dramat. Siedzenie po 3h na ćwiczeniach przed komputerami, słuchanie prezentacji, którą mamy przed oczami i nauka na pamięć schematów z kartek do kolokwiów, które tylko jednostki rozumieją. Szkoda słów. Na ten przedmiot każdy narzeka.
BIOCHEMIA - w porządku, raczej nie ma problemów.
HISTOLOGIA - również w porządku. Da się zdać - milion terminów
WF - jeden wielki koszmar, bo nie ma sekcji. Prowadzący robią problemy jak się nie przychodzi na swoją grupę i odrabia w inny dzień. Nie jest to na pewno przedmiot, na którym można się rozerwać i odświeżyć umysł, bo robimy co nam każą, nie co chcemy. Często nie rozumieją, że mamy egzaminy lub kolokwia i czasami wolimy się uczyć, a nie marnować czas na długich dojazdach i siedzeniu na siłowni z książką do anatomii na rowerku. Trzeba przejechać przez całe miasto tramwajem, żeby się tam dostać - ok. 25 min w jedną stronę z centrum.
GENETYKA - do zdania. Nikt nie robi problemów. Zajęć jest mało, ale całkiem ciekawe.
PIERWSZA POMOC - zdecydowanie najprzyjemniejsze zajęcia na 1 roku, bo praktycznie. Sympatyczni prowadzący, terminy zajęć do uzgodnienia, tak żeby studentom nie wadziło z zaliczeniami.
HISTORIA MEDYCYNY - do zdania, ciekawe wykłady, szybko można się z tym uwinąć.
ETYKA, FAKULTETY - atmosfera średnia, ale ludzie zdają.

Materiał jest podobno tak podzielony, żeby było dobrze, ale bywa różnie. Zależy od organizacji własnego czasu. Lepiej zdawać wszystko w 1 terminie, bo potem się człowiek nie może odnaleźć. Generalnie to siedzenie po nocach, ciągłe zmęczenie, ciągły stres, terminy kolokwiów i egzaminów ułożone tak, żeby przez święta, ferie, majówkę można się było uczyć, ale zazwyczaj niewiele z tego wychodzi. Jak się nie nauczysz, to nie zdasz, chyba, że jesteś dobry w strzelanki. Jak się nauczysz to też nie zdasz jak nie masz szczęścia, bo na kolokwiach nie ma czasu na dokładne przeczytanie treści zadania. Jedna wielka loteria na każdym przedmiocie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po medycynie wszędzie jest praca.
Na uczelni są koła naukowe, ale na 1 roku nikt na nie nie chodzi, bo nie ma czasu. Tak samo IFEMSA.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Kłótnie na grupach fb o byle głupotę. Robienie z igły widły, zawsze jest kilka osób, które mają swoje racje i je na siłę wciskają reszcie roku. Przekazywanie informacji, zadań, testów między studentami średnie. Raczej trzeba liczyć na wyższe roczniki, że coś konkretnego podeślą, ale z tym też różnie bywa. Natomiast ogólnie rzecz biorąc mimo wszystko jest przyjemnie, można poznać sporo bardzo fajnych osób.
Prowadzący są różni - zależy na kogo trafisz, ale jeśli ktoś ma dobre nastawienie i jest kulturalny to da radę się dogadać. Osobiście w przypadku mojej grupy nie było z tym problemu.
Nie zauważam spiny między stacjo, a niestacjo. Traktowano nas raczej na równym poziomie, nie słyszeliśmy negatywnych uwag w naszą stronę od prowadzących. Zdarzały się sytuacje, że studenci z niestacjo pisali lepiej kolokwia niż niektóre grupy ze stacjo, więc tryb studiów nie jest wyznacznikiem tego, czy jesteś lepszy niż reszta, czy nie.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania raczej drogie w okolicy, gdzie są katedry - od 800 zł za pokój. Dużo mieszkań jest 6-osobowych i nauka przy tylu osobach może być trudna. Kawalerki lub mieszkania dla 2 osób dużo dużo droższe. Im dalej od centrum tym łatwiej o pokój :)
Akademiki są, podobno w całkiem niezłym stanie, ale daleko od centrum, w którym są zajęcia (głównie okolice ul. Kopernika i Łazarza) - ok. 25 min jazdy tramwajem w jedną stronę.

Życie w mieście

W tym mieście nie ma chyba tylko wsi :)
Masa sklepów, różnych usług na miejscu. Na co ma się ochotę, to jest na wyciągnięcie ręki, nie ma tylko czasu.
Komunikacja na plus przez całą dobę.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jak ktoś ma nerwy i psychikę ze stali to może iść, ale raczej nie będzie łatwo. Jest za dużo materiału do nauki na 1 roku i lepiej zdawać wszystko w 1 terminach (mission impossible). Czasu nie ma się na nic - nie śpisz, nie jesz, nie rozmawiasz - ciągle nauka, czasami bez dobrego rezultatu. Jak trafi się na sympatycznych ludzi w grupie, którzy się ze sobą trzymają, to będzie to jedna z niewielu przyjemnych rzeczy.
Sam kierunek naprawdę ciekawy i wciągający - polecam całym sercem
Jeśli masz 300% pewność, że psychikę masz nie do zdarcia, to wbijaj. Inaczej sobie nie poradzisz - szkoda zdrowia, czasu, pieniędzy i życia. Tu to wszystko stracisz już w październiku :P
Osobiście mi się podoba, ale głównie ze względu na znajomych, bo w grupie raźniej jak kilku osobom nie wychodzi, a nie tylko jednej :)

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki wcale nie ma bardzo dużo więcej jak w liceum, zajęć tygodniowo jest bardzo mało, przy dobrym układzie ma się dwa dni wolne od ćwiczeń, można znaleźć czas na różne aktywności. Wszystko zależy jak szybko przyswaja się wiedzę i jak umie organizować się czas. Wszyscy asystenci od anatomii są dosyć przyjaźni i nie ma problemu z przejściem przez rok z tego przedmiotu, histologia w trakcie roku też bardzo ok. Od tego roku mamy moduły przez co nie można było wziąć warunku i około 40 osób odpadło po 1 semestrze przez chemię/biofizykę. Warto uczyć się regularnie chemii bo jest do zdania, nawet za pierwszym razem na spokojnie. W drugim semestrze w miejsce Chemii pojawia się biologia medyczna, zaliczenie końcowe było dosyć szczegółowe ale finalnie 2/3 roku uniknęło września. Mamy też łączony egzamin na komputerach z anaty i histo, i o ile pytania z anatomii były w porządku o tyle zakład histologii trochę zaszalał, na szczęście punktacja była wspólna i dało się podgonić histologię anatomia, zdawalność podobna do tej z biologii.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia na różnym poziomie, zależy od prowadzącego bardzo dużo, czasami są bardzo wartościowe, a czasami potrzeba wiele pracy własnej. Wykłady nie są obowiązkowe, jedni je lubią, dla innych strata czasu. Biblioteka jest świetna, jest dużo wybór książek i super miejsca do nauki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera wśród studentów jest wspaniała, zarówno na roku jak i między latami. Wszyscy trzymają się razem. Nie zauważyłem "wyścigu szczurów". Podejście asystentów na ogół bardzo prostudenckie, jednak czasami można trafić na mniej przychylnych ćwiczeniowców czy profesorów.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój w zależności od warunków i lokalizacji 750-900 zł. Na ogół ludzie wybierają mieszkania albo na Starym Polesiu w kamienicach albo w rejonach dworca Fabrycznego lub na Radiostacji niedaleko CKD.

Życie w mieście

Według mnie Łódź jest bardzo niedoceniana, to idealne miasto do studiowania, jest naprawdę co robić i dużo się dzieje jeśli chodzi o imprezy czy wydarzenia kulturalnego lub sportowe. Komunikacja miejska jest bardzo zadowalająca i w miarę punktualna, zajęcia na 1 roku są na Żeligowskiego, placu Hallera oraz w CKD i przy szpitalu Barlickiego.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wybranej uczelni, chociaż podobno od przyszłego roku mają być jakieś zmiany w nauczaniu modułowym, więc może coś się pozmieniać.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo więcej, ale wszystko jest do zrobienia, od czegoś są drugie terminy. Da się mieć "życie" i wszystko zdawać, trzeba tylko sobie dobrze zorganizować czas.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć bardzo różny, jak na każdej uczelni. Koła naukowe 2-3 rok i wyżej, dużo możliwości tylko trzeba się zainteresować. Oprócz tego prężnie działają różne grupy - chociażby IFMSA. Czy ktoś lubi snowboard czy śpiew w chórze, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Działa także bardzo fajna grupa duszpasterska, świetni ludzie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy w większości przyjaźni i nawet jeśli na początku straszą, to jeśli ktoś się stara i nie olewa zajęć, to krzywdy nie zrobią. Nawet u najsroższych asystentów ze słynnej biochemii wyszli ludzie z przedterminem, więc się da. Nie ma co demonizować. Wśród studentów duża współpraca i wzajemna pomoc, nie ma problemów z materiałami czy przepływem informacji.

Jak jest z mieszkaniem?

590 jedynka w akademiku, w centrum nawet taniej
ok. 600 za pokój w 3 osobowym mieszkaniu

Życie w mieście

Komunikacja nie najgorsza, ale dużym plusem jest posiadanie samochodu. Jest co robić, Zabrze jest ciekawe i dużo tu fajnych miejsc. Niedaleko Gliwice ze świetnym jedzeniem. KŚ jeździ do Katowic co 30 minut a bilet kosztuje jakieś 3 zł, więc jak się tylko znajdzie czas to można dużo ;)
Na Helence większość imprez odbywa się w akademiku albo są to domówki, bo wszyscy mieszkają w jednym miejscu przez pierwsze dwa lata.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zabrze jest uczelnią jak każda inna, ma plusy i minusy. Wystarczy się uczyć i przechodzi się bez problemu, nikt nikomu nie robi na złość. Ludzie są świetni i rekompensują nawet Helenkerskie warunki i hordy buszujących tu dzików. Dużo ludzi narzeka na tą uczelnię, ale przychodzi na "medycynę" z założeniami, że ze wszystkiego siądą banki i potem zdziwko jak histologie zdaje 28% z dopuszczonych. Niestety każda Katedra rządzi się tu własnymi prawami, ale koniec końców kto się uczy ten zdaje. Serio.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Moje wrażenia fatalne - histologia wymagała dużo nauki , ale pomimo tego duża grupa studentów szczególnie mających zajęcia z jedna panią nie była w stanie ich zaliczyć nie tylko z powodu niewiedzy, ale tez z braku czasu tej pani (umawiała się ze studentami, a potem niestety nie dysponowała czasem), co skończyło się brakiem zaliczenia i pomimo zaliczenia egzaminów (nawet biofizyki u docenta M.) powtarzaniem roku. Obecnie w sesji letniej II roku nie jest lepiej.
Rycie przez cały rok aby zaliczyć fizjologię i biochemię. I wreszcie jest ... wymarzony termin zerowy z biochemii. Jak zwykle na tej uczelni pytania na zerówce takie żeby większość uwalić (pani profesor stwierdziła, że za dużo nas uzyskało prawo do zdawania zerówki), a więc kara za sumienne przykładanie się do nauki. Pierwszy termin też masakryczny.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie rozumiem polityki prowadzonej na tej uczelni. Podobno brakuje lekarzy a tutaj robi się wszystko aby zniechęcić studenta i nie chodzi wcale o sprawdzanie wiedzy. Czy normalne jest że egzamin zdaje 30% roku?.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niezła, wszyscy jedziemy na tym samym wózku.

Jak jest z mieszkaniem?

o.k.

Życie w mieście

brak.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Słyszałem od rodziców którzy kończyli ta samą uczelnię (wtedy patronem był L. Waryński), że było podobnie. Czasy się zmieniają, a mentalność niektórych ludzi pozostaje. Rokitnica zawsze słynęła z olewania studentów i traktowania ich jak zło konieczne.
Mam zamiar zmienić wydział (może farmacja? lub rehabilitacja?) o ile władze pozwolą, lub zrezygnować. Szkoda zdrowia.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki zatrważająca. Na pierwszym roku są takie przedmioty jak anatomia, histologia, fizjologia, biochemia i do tego cała reszta typu biofizyka, chemia, PAM. Nauki jest tak dużo, ze nie ma kiedy odpocząć. Na każde zajęcia trzeba się nauczyć na wejściówkę. Do tego cały system modułowy którego uczelnia nie ogarnia, brak sesji ciągłej, zbyt mała ilość czasu na przyswojenie materiału chociażby na takiej anatomii, gdzie na OUN są dwa tygodnie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć zależny od prowadzącego, jest okej, w bibliotece trochę mało książek, ciekawe fakultety, co do kół naukowych to jeszcze nie korzystałam.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest świetna, cała uczelnia bardzo prostudencka, bardzo miłe panie w dziekanacie.

Jak jest z mieszkaniem?

Niestety ceny są zaskakująco wysokie jak na miasto pokroju Lublina, ze względu na obecność studentów zagranicznych.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest okej, co do budynków uczelni to do jednego trzeba dojechać około 10 minut, reszta w zasięgu spaceru. Stare miasto w Lublinie okej, chodź bez szału.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Raczej nie warto, za dużo stresu i nauki nawet jak na pierwszy rok.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Witam, od razu napiszę, że opinia niżej to czysta bzdura. Dowód? Kolokwia z anatomii są przeprowadzane o 6 rano, czyli jak policzyć sobie czas na ogarnięcie się i dojazd wychodzi, że wstaje się o 4 !!! Sam byłem u Dr W i te jego wejściówki to wcale tak przyjemne nie są. Trzeba nauczyć się Bochenka na blachę. Jeżeli się ich nie zda to nie ma dopuszczenia do kolokwium. Pan Profesor robi kolokwia z kosmosu. Nie wierzysz? Napisz do kogoś z 1 roku żeby przesłał Ci kolokwia. Ja widziałem kolokwia z innych uczelni i to naprawdę jest bajka co inne uczelnie mają na kołach w porównaniu do naszych. Inne przedmioty są do zdania. Ale naprawdę poziom anatomii jest tak wysoki ze wczoraj nie zostało dopuszczonych do sesji 100 osób. Co tydzień zarywa się nockę żeby się wyrobić z materiałem. Nauki jest po wiele godzin dziennie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest na dobrym. Dużo przekazanej wiedzy, czasem aż za dużo. Są też przedmioty, które są łatwe do zdania, ale są przedmioty problemowe jak np biologia molekularna gdzie znowu trzeba kuć na blachę ogromne partie materiału i to tak bezsensownych rzeczy że się w głowie nie mieści.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów jest, ale są też normalni ludzie. Więcej jest tych drugich. Z katedrą anatomii nie idzie się dogadać. Robią wieczne problemy. Każde kolokwium pisaliśmy o godzinie 6 rano !!!!! Czyli jak sobie policzysz to nie opłaca się chodzić spać, bo musiałbyś wstawać o 4.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania są tanie z dojazdami nie ma problemu.

Życie w mieście

Nie wiem, nie mam czasu na życie prywatne.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie idźcie do Bydgoszczy.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Spodziewałam się, że nie będę miała życia na tych studiach, ale nie jest tak źle. Miałam czas na wyjścia ze znajomymi (średnio co tydzień, czy dwa), jakieś dodatkowe zajęcia raz w tygodniu, uprawianie sportu, chociaż były tez okresy kiedy musiałam się skupić tylko nauce przez kilka dni, żeby wszystko pozaliczać. Najwięcej czasu zajmuje nauka anatomii. Ja nie pracowałam zbyt systematycznie. Miałam okresy w czasie, których prawie nic nie robiłam z anatomii przez miesiąc - uczyłam się po jakieś 2 godziny dziennie albo i mniej, ale później naprawdę tego żałowałam i musiałam naprawdę się uczyć bardzo intensywnie przed kolokwium z anatomii, żeby je zaliczyć nawet w 2 terminie. Inne przedmioty nie sprawiają większych problemów - w 1 semestrze z biologii trzeba się nauczyć na kilka kolokwiów, w 2 semestrze dochodzi histologia i embriologia, z których są kartkówki co tydzień - nauka na każdą kartkówkę to co najmniej 1 dzień ostrej pracy w moim przypadku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć mocno zależy od ćwiczeniowca, na którego się trafi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Najważniejszy na 1 roku jest asystent z anatomii - moja podgrupa trafiła na wymagającą, lecz miłą asystentkę. Trzeba przyznać też, że trochę zanudzała czasami, ale nie było tragedii. Robiła trudne szpilki na kolokwiach, ale przez to byliśmy zmotywowani do nauki. Druga część mojej grupy miała beznadziejnego asystenta - wszyscy narzekali, że muszą ogarniać sami cały materiał.
Jeśli chodzi o relacje między studentami to zależy od tego na jaką się trafi grupę, bo z nią się spędza większość czasu - ja poznałam naprawdę fajnych ludzi, dzięki którym o wiele łatwiej mi było przetrwać sesje, czy czas przed kolokwiami z anatomii - razem się wspieraliśmy i uczyliśmy. Myślę, że wspólne bycie na tych studiach dość mocno zbliża - nikt np. nie zrozumie tak dobrze twojego narzekania na anatomię jak drugi student medycyny ;).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam naukę w bibliotece - jest nowoczesna i dobrze wyposażona.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu z liceum, nauki na pierwszym roku jest dużo. Czy zajmie cały wolny czas? To zależy od konkretnego studenta. Są osoby, które uczą się tyle co nic, takie, co nie widzą życia poza książkami jak i pośrednie. Z roku na rok widać coraz bardziej ulepszone sposoby sprawdzania wiedzy przez wykładowców/ćwiczeniowców. Książek wbrew pozorom nie potrzeba wcale tak dużo, ale to zależy od osoby. Jeśli chodzi o dojazdy na zajęcia w obrębie miasta to na pierwszym roku trzeba się przygotować na krążenie między 4 punktami: kampus A/szpital (większość zajęć), kampus B (m.in. biblioteka), Monte Cassino, Energetyków.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jak na czteroletni kierunek jest naprawdę wysoki. Uczelnia stara się, żebyśmy poznali konkretne dziedziny z różnych stron np. farmakologię prowadzi lekarz rodzinny, bo w końcu lekarze tej właśnie specjalizacji mają najszersze pojęcie o lekach, jednak w przypadku leków rzadko zapisywanych przez rodzinnego, zajęcia prowadzi np. anestezjolog z leków anestetycznych czy neurolog z niektórych neuroleptyków itp. Albo propedeutyka chirurgii. Bardzo spodobało mi się zorganizowanie jej na neurochirurgii, chirurgii dziecięcej, chirurgii ogólnej, nie ograniczając się tylko do tej ostatniej. Na niektóre kliniki trzeba dojeżdżać, czasami we własnym zakresie, ale jest to cały czas dopracowywane przez władze uczelni i szpitali (mam porównanie z rokiem wyżej). W przypadku dłuższych zajęć np. w Gorzowie Wielkopolskim dają nam śniadania i obiady o transporcie nie wspominając ^^. Minusem zajęć jest ich ciągłe dopracowywanie przez dziekanat i sporadyczne sytuacje kiedy zajęcia nie odbywają się bez informowania nas o tym wcześniej (dotyczy to praktycznie tylko zajęć pozaszpitalnych). W bibliotece jest coraz więcej książek, ale odczuwalnie za mało. I nie można ich wypożyczyć na cały semestr, co jest sporym utrudnieniem przy położeniu biblioteki na drugim końcu miasta. Koła naukowe? Cały czas powstają nowe i rozkręcają, w różnym tempie, swoją działalność. Poza kołami mamy jeszcze organizacje takie jak IFMSA-Poland. Możliwości? To lekarski- możliwości pracy zawsze są niezależnie od skończonej uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców mogę ocenić tylko z poziomu własnego roku, bo zauważyłem że z roku na rok podlega ono zmianom. Praktycznie wszyscy ludzie (profesorowie, lekarze, dr itp.) z którymi miałem styczność byli bardzo prostudentcy. Prowadzenie zajęć w ciekawy sposób to już inny kawałek chleba. Relacje między studentami są dobre, pomimo pojawiających się od czasu do czasu scysji. Wyścig szczurów? Nie zauważyłem ;)

Jak jest z mieszkaniem?

Przez prawie 3 lata mieszkałem w akademiku SBM, więc mogę powiedzieć o nim dużo. Mieszka się fajnie (oczywiście zależy od ludzi), jest w miarę nowoczesny porównując z takimi samymi obiektami w większych miastach. Można trafić na rejon akademika mniej lub bardziej imprezowy. W jednym mieszkaniu może mieszkać 5-8 studentów w 2-4 pokojach z 1-2 łazienkami. Cena? 255zł opłaty stałej (w ostatnim roku 270 zł) i 60-170 zł opłaty zmiennej (odpowiednio lato-zima). Opłata stała zależy od ilości osób w pokoju i metrażu tegoż pokoju. Akademik położony w parku, wszędzie drzewa i staw z kaczkami. O kosztach wynajęcia mieszkania się nie wypowiem, bo nie znam, a teraz mieszkam w kupionym mieszkaniu.

Życie w mieście

Miasto praktycznie nie ma nocnego życia. Tak jak np. w Krakowie o północy rynek jest pełen ludzi, tak w Zielonej będziesz miał szczęście jak o 22 miniesz 4-5 osób. Są kluby, ale nie należę do imprezowego typu ludzi, więc się nie wypowiem. Komunikacja miejska jest raczej dobra, ale mam o niej słabe pojęcie z racji posiadania samochodu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze nie żałuję wyboru tego miasta o kierunku nie wspominając. Chociaż kilkukrotnie rozmyślałem czy może nie przenieść się np. do Wrocławia, to cieszę się że ostatecznie tego nie zrobiłem. Zieloną trzeba po prostu polubić ;) Dodatkowo od ponad roku działają stypendia dla kierunku lekarskiego, które dostają osoby, które zgodzą się podjąć zatrudnienie w lubuskim po studiach na czas równy długości brania stypendium (2000 zł/mies).

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na pewno jest więcej niż w liceum, moim zdaniem jednak wszelkie legendy o regularnym zarywaniu nocy należy wyrzucić do kosza. Przez cały rok królują anatomia, histologia i biochemia. Asystenci uczący tych przedmiotów w zdecydowanej większości mają pozytywne nastawienie i starają się pomóc, a nie uwalić. Dodatkowo z obszerniejszych przedmiotów mamy w I semestrze biofizykę, a w II semestrze pierwszą pomoc. Pozostałe przedmioty to tzw zapychacze czasu istniejące tylko w celu wyrobienia normy ECTS. Czasu na naukę moim zdaniem jest wystarczająco, a i również zostaje go sporo na odpoczynek, zajęcia poza uczelnią lub chociażby wyjście z grupą na piwo.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na uczelni aktywnie działa IFMSA organizując liczne warsztaty, konferencje. Biblioteka jest dobrze zaopatrzona, chociaż niektóre podręczniki rozchodzą się błyskawicznie

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na uczelni nie zaobserwowałem wyścigu szczurów, rocznik raczej ze sobą współpracuje. Od początku do dyspozycji jest dysk roku z wieloma przydatnymi materiałami. Kadry dydaktyczne na zdecydowanej większości przedmiotów są bardzo prostudenckie, nie wywołują postrachu.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania w Białymstoku są stosunkowo tanie, kawalerka to koszt 900-1100 zł, wynajem pokoju 500-700 zł, pokój 2 osobowy w akademiku ok 400 zł

Życie w mieście

Białystok nie jest wielkim miastem, jednak moje potrzeby spełnia całkowicie. Ogromnym plusem jest kampus uczelni, której budynki znajdują się co najwyżej w odległości ok 15 min pieszo od siebie. Komunikacja miejska w środku dnia jest dobra, zawodzi jednak wieczorami i w wypadku zajęć kończących się po 20, osoby mieszkające dalej od centrum mogą musieć czekać 20-30 min na swój autobus.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Białystok początkowo nie był moim pierwszym wyborem, jednak po prawie 2 latach studiowania jestem pewny, że nie zamieniłbym tej uczelni na inną. Ogromny plus dla UMB za niesamowitą kadrę dydaktyczną, a także świetną lokalizację budynków uczelni.

Strony