Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 1814

Pielęgniarstwo, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (UJK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo, trzeba się wbić w tryb regularnej nauki ale wszystko jest do przeżycia. Wolnego jest niewiele, plan jest mocno wypchany jak to na pierwszym roku, ale da się przeżyć, naprawdę. Uniwersytet sam w sobie jest dość prostudencki, mamy wczesne wiadomości o wszystkim. Wykładowcy też są przyjemni, nie ma wrażenia, że któryś chce celowo "uwalić". 3/4 z prowadzących daje swoje materiały, niektórzy nawet wysyłają prezentacje okrojone typowo do zaliczeń, ogółem są to mili i pomocni ludzie. Uniwersytet sam w sobie nie jest w czołówce kraju pod względem medycyny, jednak śmiało mogę stwierdzić, że nie żałuje wyborów. Nie ma wyścigu szczurów, nikt nie traktuje nas gorzej bo "nie jesteśmy lekarskim". Jest naprawdę sporo sprzętu do ćwiczeń, wydział jest fajnie wyremontowany. Naprawdę polecam osobom, które nie chcą się zajechać psychicznie na uniwersytecie!

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na roku jest nas tylko setka, gdzie jakieś 20 osób od razu odpadnie, więc 80 osób na całym roku. Na ćwiczenia jesteśmy podzieleni na 4 grupy max 25 osobowe. Zajęcia praktyczne z podstaw pielęgniarstwa mamy w grupach max. 6-7 osób, więc nie ma problemu z ćwiczeniem każdego modułu indywidualnie bez pośpieszania. Zorganizowanie też jest fajne, oczywiście występują nieszczęsne okienka, ale na szczęście rzadko. Warunki zaliczeń są przejrzyste, zazwyczaj wypisane dokładnie przez prowadzących którzy często wysyłają swoje materiały dla nas. Biblioteka jest wielka jednak personalnie z niej nie korzystałam, mam potrzebne książki w pdf. Konferencje, koła naukowe występują jednak nigdy nie biorę w nich udział przez brak czasu. Personalnie nie zostanę tutaj na magisterkę, ponieważ jest w tym województwie problem z pracą dla pielęgniarek, plus nie lubię tego miasta za bardzo :)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera tak jak pisałam jest naprawdę fajna, zależy na jakich ludzi traficie na roku ale ogółem panuje między nami współpraca i próbujemy to razem przejść. Wykładowcy wiedzą, że jesteśmy ludźmi tak samo jak oni, są naprawdę ludzcy i porstudentcy.

Jak jest z mieszkaniem?

Kielce nie są drogie, pokój można znaleźć w przedziale 700-900 zł z opłatami lub bez, akademik to koszt ok. 600 zł z tego co mi wiadomo.

Życie w mieście

Komunikacja miejska fajna, zawsze mam dojazd na zajęcia i nie ma problemu żeby gdziekolwiek się dostać. Kielce to mniejsze miasto, życie tutaj nie jest jakieś bogate ale jest kilka miejscówek, czasem są jakieś imprezy miastowe oraz są spoko kluby (chociaż nie miałam okazji personalnie sprawdzić)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam! Jest ciężko jak na każdym uniwersytecie ale jakoś to leci, dużym plusem są wykładowcy i atmosfera na uczelni

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to zderzenie z rzeczywistością, w pierwszym semestrze właściwie nie robiłam zupełnie nic innego jak nauka anatomii. W drugim troszkę sobie odpuściłam, zaczęłam gdzieś wychodzić, ale wciąż byłam myślami gdzieś między kolokwium z anatomii a wejściówką z histologii. Było trochę jak gonienie króliczka, o którym było wiadomo, że go nie złapię. Bo nauczenie się takiej ilości materiału jest po prostu NIEMOŻLIWE dla zdrowego człowieka.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam, że wybór tej uczelni przeze mnie to był palec Boży, chyba jeden z lepszych wyborów mojego dotychczasowego życia. Uczelnia daje możliwości, funkcjonuje mnóstwo kół naukowych, nie trudno gdzieś się wkręcić na konferencję czy do pracy naukowej. Zajęcia są na wysokim poziomie, a przede wszystkim nie ma przerostu formy nad treścią. Biblioteka jest też bardzo przystosowana, ja osobiście uwielbiam się tam uczyć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest naprawdę dobra, zarówno między studentami, jak i między studentami a wykładowcami. Przez moje 1.5 semestru jak na razie spotkałam jedną prowadzącą, która robiła nam pod górkę, ale i na nią był sposób. Prowadzący i dziekanat raczej idą na rękę. Jeśli jeszcze chodzi o studentów, to zależy do jakiej grupy się trafi oczywiście, natomiast moja jest cudowna i czuję się z nimi jak w liceum:) wszyscy sobie wzajemnie pomagamy, a i studenci ze starszych lat ile mogą, tyle od siebie dają;)

Życie w mieście

Ja się zakochałam we Wrocławiu, szczególnie jesienią! A nasz kampus też jest prześliczny, cały z czerwonej cegły. Ma to coś...

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Teraz jak patrzę na to, co napisałam, to aż podejrzanie wszystko wydaje się różowe xdd
Ale pisałam to szczerze i nie zamierzam nic zmieniać, bo uważam że ta uczelnia do jest najlepszy wybór, jakiego możesz dokonać, Maturzysto<3

Budownictwo, Politechnika Lubelska - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo ciężko, materiał poziomem nie porównywalny z tym w liceum. Dużo przedmiotów zapychaczy kompletnie niezwiązanych z budownictwem.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są koła naukowe, sesje sportowe i samorząd, więc dla chcącego znajdą się zajęcia. Jednak uważam że duża część przedmiotów mało się ma do budowlanki, a ciężko z nich zdać (np. geometria wykreślna)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest okej, wykładowcy w większości normalni poza wyjątkami.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wynajmuje mieszkania/pokoju w akademiku, ale słyszałam, że jest okej.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest dobra, przystanek blisko, parking niestety przepełniony autami, ale można próbować parkować w osiedlach niedaleko. Życie w mieście w porządku, są kluby, bary, galerie handlowe itp.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uważam, że jeżeli nie jesteś naprawdę dobry z matematyki i fizyki to nie rób sobie krzywdy idąc na te studia. Dodatkowo dodałabym kwestię finansową, bo same studia są darmowe jednak setki zł wydane na korepetycje z przedmiotów, których nie da się zdać bez nich, nie są tego warte. Mało związane z samym budownictwem i jedyne czego cię nauczą to wytrzymałości psychicznej.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów niestacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest bardzo dużo nauki czasami po 6 zaliczeń w tygodniu natomiast idzie szybko się przyzwyczaić. Ogólnie oceniam mimo że to jest bardzo wymagający kierunek bardzo pozytywnie. Wykładowcy starają się nam pomóc jak mogą. Na anatomii natrafiliśmy na naprawdę aniołów. Mój pan który nas uczy jest dla nas bardzo wyrozumiały. Bardzo spodobało mi się na UMK. Myślałam o przenosinach ale bardzo fajnie mi się tutaj studiuje. A najłatwiejszy przedmiot wbrew pozorom okazała się biofizyka. Najtrudniejszy wiadomo anatomia ale tylko z tego powodu że ogrom materiału.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia zapewnia nam dostęp do kół nauka na najwyższym poziomie

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo przyjemna

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny są tanie

Życie w mieście

Bardzo fajne miasto na studia

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Super uczelnia wybrałabym jeszcze raz.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

No więc ta cała „legenda o trudności anatomii na Umedzie” to żyje własnym życiem. Wszyscy straszą, że to Mount Everest przedkliniki, a jak już w to wejdziesz, to okazuje się, że połowa problemów wynika nie z materiału, tylko z organizacji materiału. Czasem tylko patrzysz na bazę z innej uczelni, widzisz wyższą zdawalność przy podobnej trudności i myślisz sobie „hmm, to chyba jednak można inaczej prowadzić zajęcia”.
Kolokwia i egzaminy głównie na kartce, więc zdjęcia krążą ekspresowo, co realnie ułatwia życie w porównaniu z uczelniami jadącymi na pełnej elektronice.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są koła, jest ifmsa, tylko kwestia jak bardzo się chcesz w to bawić.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ludzie ogólnie spoko, choć dramy też się trafiają, jak wszędzie. Większość z nas to przeciętne jednostki nie geniusze, mało jest nadufanych ludzi.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny jak w metropolii (którą Wrocław de facto nie jest), a jakość jak w loterii. Da się coś znaleźć, ale trzeba mieć czas, cierpliwość i trochę szczęścia.

Życie w mieście

Przyjechałem tu głównie dlatego, że miałem najbliżej, a nie dlatego, że Wrocław mnie powalił na kolana. Wszystkie zalety dużego miasta są: jedzenie (choć to nie poziom Warszawy czy Berlina), wydarzenia, bary, kina, miejsca do posiedzenia, pełen pakiet.
Ale… no Wrocław to miasto, które momentami wygląda, jakby ktoś o nim zapomniał. Ma swoje perełki, ale zrobisz dwa kroki poza rynek i od razu obdrapane kamienice, szare wielkie bloki, no i standardowy zestaw lokalnych „klimaciarzy” pod sklepem i na ławkach obok Odry. Do tego wszechobecna patodeweloperka i betonoza, ale problem każdego dużego miasta w Polsce.
Nie rozumiem fenomenu miasta, które dla maturzystów z zachodniej Polski jest jak mekka. Ale jak się wychowywało w małym mieście, to Wrocławiem można się zachłysnąć.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie panikuj przed 1 rokiem. Znajdź ekipę, z którą się dogadasz, bo grupa ratuje psychikę. Ucz się mądrze, nie na pałę. I pamiętaj: na uniwersytecie przeżyli już ludzie, którzy nie ogarniali anatomii, więc Ty też dasz radę.

Bioinformatyka, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

I st. robiłem jako biolog

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na wydziale biologii jest 5-10 bioinformatyków, jeśli nie liczyć doktorantów i post-doców, dlatego brakuje kadry do prowadzenia tego kierunku. Większość zajęć jest "projektowa", tzn. ćwiczenia sprowadzają się do realizacji projektu, który trzeba samemu wymyślić i zrealizować, przy czym to sprawia że prowadzący są zbędni, a ćwiczenia są wyłącznie wydzielonym czasem na samodzielną naukę.

UAM jest jednym z niewielu miejsc oferujących w Polsce II st. bioinformatyki, i według mnie nie powinni tego robić. Może za kilka lat sytuacja się zmieni.

Jak jest z mieszkaniem?

od 2021 płacę za pokój 10-15m² między 700 a 1000zł msc (wliczając wszystkie opłaty)

Życie w mieście

Wydział Biologii jest przy pętli, więc o ile nie ma remontu torów (przez 5 lat był jeden) to dojazd do centrum zajmuje 15 min tramwajem

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dla osób zorientowanych na wykorzystanie metod obliczeniowych, analizy danych i modelowanie w kontekście biologii nie ma alternatywy.

Kierunek lekarski, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Skok po liceum jest kolosalny i to jest pierwszy szok. Na pierwszym roku nie ma już "nauki do sprawdzianu". To jest nieustający, wielogodzinny maraton zakuwania. Wolnego czasu jest śladowo, często ogranicza się on do jednego wieczoru w weekend, który i tak zwykle kończy się z wyrzutami sumienia, że nie powtarza się łaciny. Liczba książek jest ogromna, a do wielu przedmiotów konieczne są drogie atlasy (np. Netter do anatomii). W kolejnych latach, na klinice, nauka zmienia formę – jest mniej suchych faktów, a więcej myślenia klinicznego, ale objętość materiału wcale nie maleje. Po prostu zamiast wkuwać przyimki w łacinie, uczy się się setek leków i jednostek chorobowych.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości rozwoju naukowego na GUMedzie oceniam jako przeciętne i często pozorne. Koła naukowe działają, ale wiele projektów to pisanie mało ambitnych prac, które powstają głównie po to, by zdobyć punkty do przyszłej rezydentury. Często spotykałem się z sytuacją, gdzie ciekawy pomysł trafiał do kosza, ponieważ nikt nie chciał się nim zajmować bez gwarancji szybkiego i łatwego sukcesu. Finalnie, wiele aktywności naukowych sprowadza się do mechanicznego zdobywania punktów "z lęku" przed przyszłą rekrutacją, a nie z autentycznej pasji badawczej. Nie znam nikogo z mojego rocznika, kto dzięki GUMedowi zrobił oszałamiającą karierę naukową.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest... medyczna. Wykładowcy bywają różni – są pasjonaci, którzy zarażają entuzjazmem, ale też tacy, którzy odbębnią swoje (setki nieinteresujących slajdów) i do widzenia. Relacje między studentami są generalnie dobre, tworzą się bardzo zgrane grupy, które wspólnie przechodzą przez te trudności. Jednak "wyścig szczurów" istnieje, szczególnie wśród wąskiej grupy osób, które chcą za wszelką cenę dostać się na najbardziej oblegane staże czy specjalizacje. Nie jest to reguła, ale tę mentalność się wyczuwa. Na co dzień jednak trzymamy się razem, bo nikt inny nie zrozumie, przez co przechodzimy.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki GUMedu mają swoją specyfikę. Życie towarzyskie tam kwitnie, co jest zarówno zaletą (wsparcie kolegów z roku), jak i wadą (gdy trzeba się uczyć, a za ścianą trwa impreza). Ceny akademików są atrakcyjne, ale dam sobie rękę uciąć, że akademiki GUMedu to jedne z najgorszych w Polsce. A wynajem mieszkania w Gdańsku to już poważny wydatek. Kilka lat temu za kawalerkę w przyzwoitej lokalizacji płaciło się od 2000 zł w górę plus opłaty.

Życie w mieście

Gdańsk jest pięknym miastem, ale dla studenta medycyny to często tylko tło. Komunikacja miejska jest dobra, zwłaszcza SKM, która łączy główne kampusy. Dojazdy są więc do ogarnięcia. Problemem jest jednak czas i energia, by z tego życia miejskiego skorzystać. Sezon letni to istny najazd turystów, który skutecznie zniechęca do wyjścia w centrum. Wiele razy zdarzało się, że gdy w mieście działo się coś ciekawego, my musieliśmy zasiąść do nauki. Plaża? Byłem na niej może z 3 razy przez całe studia. To mit, że studiując w Gdańsku, nonplus opalasz się między wykładami. No i nie można nie wspomnieć o pogodzie w Gdańsku, która zmienia się jak w kalejdoskopie. Chyba nigdzie w Polsce nie ma takiego wiatru.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru kierunku, bo bycie lekarzem to było moje marzenie. Natomiast mam mieszane uczucia co do wyboru GUMedu. To dobra uczelnia, jednak jest mocno przereklamowana. Nie rozumiem tego "szału" na jej punkcie, zwłaszcza wśród osób z drugiego końca Polski, które jadą tam "nad morze", którego tak naprawdę nie doświadczą przez 6 lat studiów. Jeśli ktoś nie ma tu rodziny lub konkretnego powodu, by być w Gdańsku, nie widzę spektakularnych zalet, które czynią go lepszym od innych ośrodków. Poziom naukowy jest przeciętny, a później doktoraty często robi się "na odczepnego", dla tytułu. To uczelnia, która wyprodukuje z Ciebie dobrego rzemieślnika medycyny, ale niekoniecznie innowatora. Wybór należy do Ciebie, ale podejmij go bez złudzeń.

Chemia, Politechnika Gdańska - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeżeli nie mieliście rozszerzenia z matematyki, czy fizyki w liceum, może być wam ciężko się odnaleźć na pierwszym roku. Ważne jest przygotowanie się z tych przedmiotów jak najlepiej, aby zdać pierwsze dwa semestry bezproblemowo. Około 1/3 osób odpada po pierwszym semestrze, ze względu na matematykę czy fizykę. Podstawy chemii są prowadzone dobrze, rozpoczyna się naukę od powtórzenia zagadnień z chemii rozszerzonej w liceum i rozszerza się je o nowe pojęcia

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny akademików, w porównaniu do pokoi w mieszkaniach na wynajem, są dość niskie. Naprawdę fajny pokój dwuosobowy można wynająć za max 590 zł miesięcznie. "Jedynki" są ciut droższe (~30-40 zł), ale na drugim roku da się je dostać, jeżeli masz ochotę zostać w tym samym akademiku. Między mieszkańcami panuje przyjazna atmosfera:)

Życie w mieście

PG jest bardzo dobrze skomunikowana. Przystanek Opera Bałtycka znajduje się 5 minut piechotą od budynków Wydziału Chemicznego, a z niego można bezpośrednio wsiąść w tramwaje 2, 3, 4, 6, 9, 11, 12. Z dojazdami zazwyczaj nie ma problemów (chyba, że jeździsz autobusem - wtedy korki mogą zabrać ci trochę czasu). Dla studentów dostępny jest parking samochodowy, co roku w październiku są losowane miejsca!

Chemia medyczna, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Masa nauki, prowadzący zakładają, że wszystko wiesz i sam się przygotujesz. Prowadzą zajęcia w często monotonny sposób zdecydowanie niezachęcający do nauki. Siedzisz w książkach ciągle się ucząc, średnio po 3-4 kolosy w tygodniu oraz cotygodniowe sprawozdania do oddania.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ciężko mówić o rozwoju, gdy nie ma się na niego zwyczajnie czasu. Na wydziale działają dwa koła naukowe natomiast, aby uczestniczyć w nich aktywnie trzeba poświęcić "coś kosztem czegoś"

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Smutna, ludzie są zmęczeni i zrezygnowani, to samo tyczy się prowadzących, którzy zamiast zaszczepić w Nas iskrę to skutecznie ją gaszą. Przychodzisz tam i czujesz presję, brak czasu na integrację + chemicy to specyficzny rodzaj ludzi. Atmosfera jest po prostu bardzo dziwna, masz czasem wrażenie, że nie jesteś wśród "normalnych" ludzi. Ale oczywiście wszystko zależy od grupy, bo można znaleźć super osoby.

Jak jest z mieszkaniem?

Drogo, trzeba szukać od razu po wynikach matur, żeby znaleźć coś blisko i w dobrej cenie.

Życie w mieście

Imprezowo super, tylko żeby wyjść na imprezę musisz ryzykować niezdaniem kolokwium na następny dzień. Komunikacja tragiczna, bardzo częste opóźnienia.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Idąc na te studia ryzykujesz tym, że Twoja pasja do chemii się szybko skończy. Studia dla ludzi o mocnych nerwach i dużej dawce cierpliwości, którzy lubią dostawać w cztery litery. Chodząc tam czujesz się jakbyś nic nie umiał, ale ostatecznie okazuje się, że nie jesteś tak głupi jak ci się wydaje, to po prostu to miejsce powoduje, że tak się czujesz :(.

Pielęgniarstwo, Uniwersytet Andrzeja Frycza Modrzewskiego (dawna akademia) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość zajęć jest przytłaczająca. Był czas gdzie tak naprawdę siedziałem 8-20 codziennie na uczelni, zajęcia odbywały się po sobie bez przerwy- aczkolwiek były dni w których, również bywałem na uczelni 12/13 godzin, ale ze względu na 5 godzinne okienko. Organizacja czy to na pierwszym roku czy na trzecim, czy później na magisterce to dramat. Na pierwszym roku już w wakacje rozpocząłem pracę, jakie było moje zdziwienie gdy nastał październik i dalej nie posiadałem planu na studia. Jest to oczywiście niedorzeczne z perspektywy osoby która, pracuje by móc studiować i utrzymywać się z w tak drogim mieście.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dobrze wyposażona uczelnia co jest oczywiście na +

Dla mnie poziom na którym nauczają jest normalny, nie jest czymś wybitnym. Denerwujące jest to, że każdy wymaga czegoś innego, nie ma jednolitego nurtu kształcenia. Tutaj każdy wykładowca ma inne racje i ty jako student nie masz tak naprawdę końcowo pojęcia czego od ciebie kto, co wymaga.

Minusem jest to, że nigdy nie wiesz co masz ze sobą zrobić. Jakie zadanie na zaliczenie masz wykonać, do kiedy dostarczyć dany dokument.
Tutaj o wszystkim informują na ostatnią chwilę. Masz pytanie do Pani Dziekan? Zapomnij o odpowiedzi, nikogo tutaj nie interesuje, że masz problem. A o samej Pani Dziekan można dużo pisać. Dopowiedzcie sobie o co chodzi.
Dziekanat też nie jest czymś co można pochwalić aczkolwiek ja osobiście nie miałem problemu z nawiązaniem kontaktu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niektórzy wykładowcy są pomocni, idą na rękę, patrzą na ciebie jak na człowieka. Niestety większość „wyżej postawionych” wykładowców to problematyczni ludzie. Niby pielęgniarki, służba zdrowia, osoby pracujące z seniorami, dziećmi ale w rzeczywiści nikt by nie powiedział, że te osoby mogą być specjalistami w tak plastycznie- empatycznej profesji jak pielęgniarstwo. Nauczają o ważnych rzeczach w tym zawodzie, jak empatia, podmiotowe traktowanie, a Ciebie przy pierwszej lepszej okazji zmieszają z błotem.
Kwestia odrabiania zajęć też jest warta uwagi. Mam na myśli, iż nie ma czegoś takiego jak odrabianie zajęć ponieważ większość wykładowców się na to nie godzi. Twierdzą, ze grupy są zbyt liczne, że trzeba chodzić na ćwiczenia. Nikogo nie obchodzi twoja choroba, inne problemy, które wykluczają twoją możliwość uczestnictwa w zajęciach.
Jednorazowo opuszczając ćwiczenia możesz mieć problemy z odrobieniem ich, a co dopiero przy tygodniowej chorobie.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmowałem mieszkanie, ceny z kosmosu dla studenta dlatego najlepiej wynajmować z drugą połówką, przyjacielem.

Życie w mieście

+, przystanek pod uczelnią, wystarczy przejść przez pasy. tramwaje jeżdżą ciągle.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ukończyłem te studia z wielkim trudem. Czy żałuję? i tak i nie. Wybrałem te uczelnie ze względu na lokalizację oraz ograniczone możliwości studiowania na publicznej uczelni. Jedyne co mnie motywowało, żeby skończyć te studia to pieniądze, które płaciłem by móc tam studiować. Prawdopodobnie studiowanie na innym kierunku tej uczelni byłoby przyjemniejsze, ponieważ problemem nie jest sama uczelnia a wydział oraz opiekunowie kierunku. Z perspektywy ojca nie wysłałbym własnego dziecka na ten kierunek.

Strony