Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 1859

Zdrowie publiczne, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauka na pierwszym roku jest ok. Semestr zimowy jest prostszy od letniego. Na 1 roku w letnim ciężkim przedmiotem jest Ekonomia i Polityka. Dużo osób ma drugi termin z takowych przedmiotów.. Wiadomo, ciężko jest z trzecim terminem, można wziąć warunek.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są to studia wymagające z powodu tego, że jest tutaj mix przedmiotów od Ekonomi po Politykę, Patologię, Farmakologię, Biostatystykę etc. To bardzo różnorodny kierunek. Jest wymagający. Da się wszystko przejść.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podeście wykładowców jest w porządku. Atmosfera kameralna, zajęcia często w salach.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań to ok. 3000 + -.
Wiadomo Kraków to miasto studentów.

Życie w mieście

Miasto jest cudowne, wiadomo miejscówki, ludzie, klimat.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru. To studia dla kogoś kto lubi uniwersalność interesuje się okołomedycznymi kierunkami.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

​Nie dajcie się zastraszyć, ale też nie liczcie na super lajt. Sporo osób przychodzi tu z innych uczelni z myślą, że „w mniejszym mieście będzie z górki”, a potem zderzają się ze ścianą, bo bywa ciężej i często jest mniej bazy niż gdzie indziej.
​Anatomia: Całościowo była do ogarnięcia. Najciężej wspominam GIS i neuroanatomię. Szpilki zda każdy w miarę ogarnięty student. Zawsze znajdą się tacy, co nie zdadzą, ale katedra daje nawet więcej poprawek jak trzeba, więc prowadzącym w końcu puszczają nerwy, jak ktoś jawnie olewa sprawę.
​Histologia: Mit i straszenie na zapas. Baza wchodzi na tyle dobrze, że po prostu się nauczysz i zdasz. Większość ludzi to normalnie zalicza.
​Fizjologia: Dla mnie o wiele gorsza niż anata. Kierownictwo różnie się do nas przykładało, spóźniali się z materiałami, a zaliczenie bywało mało fair. Poziom asystentów też w kratkę, od super ludzi po osoby poniżej normy.
​Inne: Biochemia jest wymagająca i trzeba posiedzieć. Mikrobiologia po prostu nudna trzeba zakuć, zdać i zapomnieć. Reszta przedmiotów z tego okresu była tak prosta, że nawet się ich nie pamięta. Jak się uczysz, to przetrwasz.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zależy wyłącznie od Twojej zaradności. IFMSA to specyficzny klimat. Dużo załatwiania po znajomości, dopisywania swoich do akcji i kombinowania zamiast doceniania realnej pracy. Koordynacja Erasmusa słaba, robią pod górkę. Ale jak chcesz, to ogarniesz wyjazdy na własną rękę w przeróżne miejsca i też da się wziąć na to pieniążki (tak mieli koledzy i koleżanki ze starszych lat).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo różnie. Trzeba szybko weryfikować ludzi, bo trafiają się żmije i warto uważać, z kim się trzyma. Ja akurat miałam szczęście do grupy. Katedry wcale nie chcą cię „zniszczyć”, po prostu trzeba regularnie pracować i nie lecieć w kulki

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny niższe niż w większych miastach, można wynająć coś wspólnie i płacić mniej niż za wynajmowany pokój.

Życie w mieście

Sama mieszkałam wcześniej w większym mieście i nie narzekam. Jest fajny, luźny mikroklimat studencki i jest gdzie wyjść zjeść. Śmieszą mnie trochę opinie ludzi z zewnątrz albo tych, co ledwo stąd wyjechali i wmawiają, że gdzie indziej pizza smakuje lepiej. Zresztą na studencką kieszeń codzienne stołowanie się na mieście i tak jest nierealne. A Lubuskie ma sporo uroku czyli winnice, czyste jeziora i spokój od tłumów. Wiosną jest tu pięknie. Fajnie mieć tu swoje auto, żeby w wolny weekend wyskoczyć za miasto zamiast kisić się w pokoju. I doceniam bliskość lasu w Zielonej. No i zamiast jechać do Poznania czy Wrocławia żeby poczuć większe miasto, stąd masz rzut beretem do Berlina. Wsiadasz w auto czy pociąg i w 2 godziny jesteś w prawdziwej międzynarodowej metropolii na świetnym jedzeniu, koncertach czy wystawach.
Na zajęcia docierasz błyskawicznie, a jak masz chwilę, to wszędzie dojdziesz z buta. Jeśli chodzi o dojazdy do innych szpitali to przestańmy robić z tego wielkie halo. Na zajęcia do Gorzowa, Żar czy Ciborza których nie ma dużo w planie studiów po prostu wozi uczelnia, więc robienie z tego tragedii życiowej jest mocno przesadzone.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Radzę filtrować opinie. Czy mogłoby być lepiej? Tak, to nie jest spacerek ani rozdawanie dyplomów za obecność, a pewne rzeczy są załatwianie na innych uczelniach lepiej, ale przy normalnej nauce i odrobinie sprytu wszystko jest bez problemu do przejścia.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (UJK) - opinia studenta II roku studiów niestacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pojawia się bardzo dużo informacji na forum Biologhelp, na temat tego że anatomia jest ciężka. Jest ciężka bo ogólnie dziedzina ta - jest trudna. Osobiście ucząc się bardzo regularnie z zajęć na zajęcia osiągałam dobre wyniki z kolokwiów zarówno praktycznego jak i teoretycznego. Używałam do nauki książek które są wymagane przez prowadzących. Może od czasu do czasu pojawiały się pytania na kolokwiach które wykraczały poza materiał z książki, ale wtedy mówione na ten temat było na wykładach. Zajęcia praktycznie niesamowicie przyjemne - mimo, że nie prowadzone przez lekarza to dawały mi bardzo dużo i naprawdę ułatwiały zdawanie kolokwiów. Oczywiście pierwsze zaliczenie było trudne - ale nie ze względu na ciężki materiał. Pierwszy materiał dotyczył kończyny górnej, co jest w porównaniu do reszty bardzo prostym zagadnieniem. Trudne było natomiast to żeby przyzwyczaić się do nowego sposobu weryfikowania wiedzy. 30 sekund na jedną strukturę anatomiczną. Jest to dość mało czasu ale jeśli jest się przygotowanym z materiału to wystarczająco. Poza tym w ciągu roku pojawiały się ułatwienia ze strony Katedry. Dodano nam „puste stanowisko” dzięki któremu mogliśmy sobie usiąść i jeszcze raz przeczytać co napisaliśmy. Super! Niestety popraw nie było. Ale były za to dwa terminy na napisanie rozboja - czyli kolokwium zaliczeniowego z całego roku. Szczerze mówiąc im trudniejszy był zakres teoretyczny, tym struktury na szpilkach były coraz… łatwiejsze :) szczerze mówiąc były to najbardziej podstawowe rzeczy. Rozumiem frustrację związaną z tym że można nie podołać zadaniu nauki Anatomii na wysokim poziomie jaki jest u Nas wymagany, ale chyba wszyscy wiemy że kierunek lekarski nie jest prosty i nie jest dla każdego. Przerzucanie frustracji na ogólnie wyrabianie złej renomy uczelni i zwłaszcza Katedrze Anatomii jest całkowicie niepotrzebne, bo sposoby zaliczenia, wymagany materiał wszystko jest jasne i klarowne. Powtarzane wielokrotnie w ciągu roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć wysoki, małe grupy, zorganizowanie mimo że czasami z tym planem jest średnio - zajęcia porozrzucane i z tygodnia na tydzień inne, to da się przeżyć. Biblioteka super zaopatrzona i wszystko czego potrzeba to jest.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo miło. Wykładowcy wspaniali, bardzo komunikatywni. Super ludzie :)

Jak jest z mieszkaniem?

Ok

Życie w mieście

W sumie jest gdzie wyjść, jak w każdym mieście. Ważne jest to że jest z kim - wspaniale przyjaźnie nawiązane na pierwszym roku pomimo ogromu nauki pozwalają jakoś to „przeżyć” i nawet powiem że bardzo miło przeżyć

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uwielbiam moją uczelnię. Pozwoli mi spełnić moje największe marzenie. Ale wymaga ogromu pracy - dzięki niej wiem że będę bardzo dobrym lekarzem

Kierunek lekarski, Uniwersytet Zielonogórski (UZ) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na 1 rok studiów patrze z perspektywy weterana więc nie uważam, że było aż tak źle. Zdecydowanie jest on najtrudniejszy ze wszystkich pod względem psychicznym, bo człowiek nie wie co się wokół niego dzieje na początku ale jak wpadnie się w rutynę jest on do przeżycia. Powiem dane z mojego rocznika (mniej więcej mój rok był mały więc wszystko się raczej szybko rozchodziło). Na pierwszym roku zostało może z 5 osób? Poprawkę z histologii (mój koszmar) miało z 50% rocznika ale zdali ją chyba wszyscy. Z anaty pamiętam że szpilki duża część uwaliła ale końcowy był w miarę prosty. Nie było tak źle. Serio.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam, że popełniłem gigantyczny błąd przychodząc na te uczelnie. Nikt chyba o tym nigdzie nie pisał, ale na wyższych latach niektóre kliniki (zajęcia w szpitalu) odbywają się w GORZOWIE WIELKOPOLSKIM NOWEJ SOLI I ŻARACH. Wpisz se w google maps gdzie to jest. Bez auta nie przetrwasz także pozdro. Uczelnia czasem zapewni transport czasem nie xd, radź sobie sam studenciaku. Ogólnie giga beka bo w Gorzowie uczelnia zapewnia nocleg (chociaż czasem nie) to ten nocleg wygląda tak że śpisz w szpitalu na oddziale xddd. No niesamowity uniwersytet. Możliwości rozwoju? Poza IFMSA giga małe inne miasta dają ich zdecydowanie więcej. Jedyne co uczelnia na pewno zapewni ci to depresja. Serio popraw mature idź GDZIEKOLWIEK INDZIEJ.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Z histologii chcą cię zniszczyć. Zależy od rocznika i od grupy na która trafisz ale radziłbym zagadać do kogoś i zaprzyjaźnić się z kimś na początku bo samemu giga ciężko ci będzie, także nie bądź aż tak antyspołeczny i wyjdź gdzieś z kimś czasami to ci wyśle może notatki poratuje długopisem itd.

Jak jest z mieszkaniem?

Taniej niż w większych miastach, ale bez przesady.

Życie w mieście

Zerowe nic się nie dzieje juwenalia raz do roku to największy event. Jeśli ktoś chce się bawić to zdecydowanie nie tutaj. Pod względem imprezowym, nocnego życie jest jeden klub dla studentów, ale nie zawsze tam ktokolwiek jest xd. Przypomina on bardziej sale wiejską niż klub.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze? Bardzo żałuję wyboru tej uczelni i gdybym miał podjąć decyzję jeszcze raz, zdecydowanie wybrałbym inną. Przez większość studiów po prostu było mi tutaj źle i mam poczucie, że wybór tej uczelni mocno odbił się na moim samopoczuciu i ogólnym życiu. Jeśli macie możliwość poprawienia matury i pójścia na inną uczelnię, naprawdę poważnie bym to rozważył.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (UJK) - opinia studenta V roku studiów niestacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Anatomia jest ciężka - jednak za moich czasów zdawalność była znacznie wyższa niż aktualnie. Nie znam obecnej sytuacji ale od czasu zmiany kierownictwa katedry słyszy się niepokojące plotki.
Uczyć się trzeba po prostu regularnie, większość przedmiotów jest fajnie prowadzona ale nauki jest ogrom - jak na wszystkich uczelniach.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości jest wiele, koła naukowe, prace naukowe, dodatkowe dyżury, konferencje. Jak ktoś chce się zaangażować to na pewno znajdzie taką możliwość

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ludzie są raczej nudni, skupieni na nauce, raczej o wąskich horyzontach.
Typowe jest sianie ogólnej paniki przed każdym zaliczeniem ale to kwestia rocznika

Jak jest z mieszkaniem?

Da się znaleźć kawalerkę za 2500-3000 PLN w niezłym standardzie i lokalizacji.

Życie w mieście

Miasto jest martwe ale polecam wycieczkę nad cedzyne - ładne miejsce, gdzie można odpocząć.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

UJK to uczelnia bez organizacji - plan zajęć zawsze jest owiany tajemnicą lubi się zmieniać z godziny na godzinę.
Naprawdę na tej uczelni - nie planuj niczego!
Prowadzący w większości w porządku - mniej lub bardziej zaangażowani, oprócz niektórych wyjątków - do przetrwania.
Specyficzny małomiasteczkowy klimat da się wyczuć na uczelni (jestem z Krakowa i do niego porównuję).
Uważam, że da się przetrwać te studia ale lepsza organizacja i trochę ciekawsi ludzie na uczelni na pewno uczyniliby to przyjemniejszym doświadczeniem.

Neurobiologia, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Licencjat robiłam z czego innego, więc ocenię pierwszy rok magisterki. Nauki było sporo. Do tego trzeba dobrać fakultety. Każda osoba ma tak na prawdę trochę inny plan, więc zależy jakie kursy sobie dobierzesz, ale generalnie z obligatoryjnych było dużo roboty. Mimo to, wszyscy zdawali, choć nie wszyscy za pierwszym razem. Nie trzeba kupować książek.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia w 90% na wysokim poziomie. Prowadzący bardzo fajni. Myślę że magistrantów traktuje się już trochę inaczej niż licencjatów. Są zajęcia teoretyczne i praktyczne. Ale te praktyczne nawet nie są takie potrzebne, bo każdy już siedzi w swoim labie i tam ma praktykę. Ktoś pisał opinie, że wychodzi się bez jakichkolwiek umiejętności praktycznych po tych studiach. Jestem tym zaskoczona. Nw w jakim labie ta osoba robiła magisterkę, ale z tego co wiem, ludzie na moim roku wykonują na codzień różne procedury laboratoryjne. Ja sama w moim laboratorium jestem praktycznie codziennie po kilka godzin i nauczyłam się wielu technik, które już wykonuje samodzielnie. Są to rzeczy typu obsługa mikroskopów, różnego rodzaju PCRy, elektroforeza, mikroiniekcje, IHC, ekspresja genów, techniki badania apoptozy, izolacja RNA. Ludzie z mojego roku na codzień prowadza swoje hodowle komórkowe, np. glejaka, badają behawior Parkinsona, robią zabiegi stereotaktyczne na myszach i szczurach, barwienia skrawków itd. No masa przeróżnych technik i procedur. Jest koło naukowe neuronus i coś tam działają. Jest noc biologów gdzie można dać wykład gościom. Jakby komuś było mało praktyki w swoim labie, to można się zakręcić w PAN (sami nas zapraszali na praktyki) albo w Centrum Badań Mózgu. Możliwości pracy każdy zna i ta wiedza nie jest tajemna. Wystarczy wejść na pracuj.pl. Po takich studiach możesz iść pracować do labu za najniższą krajową, zostać na doktorat na uczelni za mniej niż najniższą krajową, próbować iść na doktorat do Niemiec czy Danii (znak kilka osób, jest to do zrobienia). Tak to wygląda jeśli chodzi o mokry lab. Jeśli załapałeś się do dobrego labu na UJ w ramach swojej magisterki, i nabyłeś umiejętność typu mikroiniekcje, otwierają ci się drzwi do embriologii klinicznej, w której nawet w Polsce można dobrze zarabiać. Jeśli nie szkoda ci umiejętności które nabyłeś w mokrym labie, można iść do korpo typu clinical research i piąć się po drabinie zarobków. Więc no kurde, myślę że jak się jest zaradnym, zdyscyplinowanym i wie się czego się chce i jakie są realia, to da się wykombinować z tego jakąś karierę.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Mój rok jest wspaniały. Nie wiem czy to wyjątek. Mam samych super ludzi w grupie. Zero wyścigu szczurów, dobra atmosfera, ludzie sobie pomagają itd. Wykładowcy wszyscy jak na razie albo spoko, albo świetni ludzie. Normalnie do pożartowania i pogadania na luzie. Zero zadęcia czy jakiegoś dystansu.

Jak jest z mieszkaniem?

No ceny wszyscy wiedzą jakie są xd Ja wynajmuje kawalerkę na czerwonych makach za 2500zl ze wszystkim. To była najtańsza w tej części Krakowa jeśli nie chcesz dojeżdżać na kampus godzinę.

Życie w mieście

Mieszkam obok kampusu więc chodzę na nogach. Tramwaje top. Kazimierz top. Ruczaj top. Jest gdzie pobiegać, dużo sklepów dookoła.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie stawiałabym całego swojego życia na tym kierunku studiów, bo jak wiecie Polska nauka kuleje jeśli chodzi o zarobki. Miejcie zawsze plan B, C itd. Zawsze coś na boku na oku xd Ale generalnie kierunek moim zdaniem (po magisterce) wypuszcza na rynek studenta z ogromną wiedzą i doświadczeniem laboratoryjnym.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Opolski - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Z perspektywy absolwenta mogę powiedzieć, że pierwszy rok był wymagający, ale jednocześnie bardzo dobrze przygotował mnie do kolejnych etapów studiów. Początek oczywiście wiąże się z dużą ilością materiału i koniecznością przestawienia się na zupełnie inny sposób nauki niż w liceum, ale z czasem człowiek nabiera własnego systemu i kolejne lata są zdecydowanie łatwiejsze do organizacji.
Dużym plusem są stosunkowo kameralne grupy oraz możliwość bezpośredniego kontaktu z prowadzącymi. Na wielu zajęciach naprawdę można było zadawać pytania i uzyskać pomoc, zamiast być jedynie kolejną osobą w kilkudziesięcioosobowej grupie.
Szczególnie dobrze wspominam przedmioty, które pozwalały połączyć teorię z praktyką. Z perspektywy czasu najbardziej doceniam fizjologię, farmakologię oraz zajęcia przedkliniczne, które później bardzo ułatwiają wejście w przedmioty kliniczne.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

To zdecydowanie jeden z największych atutów kierunku lekarskiego w Opolu. Jeśli student jest aktywny i sam wychodzi z inicjatywą, możliwości rozwoju jest naprawdę dużo.
Na uczelni działa wiele Studenckich Kół Naukowych, można angażować się w projekty badawcze, przygotowywać prace i wystąpienia konferencyjne, uczestniczyć w dyżurach oraz zdobywać doświadczenie praktyczne jeszcze w trakcie studiów. Dla osób zainteresowanych nauką dostępne są również możliwości publikowania i rozwijania się w kierunku akademickim.
Bardzo dobrze wspominam również zajęcia w Centrum Symulacji Medycznej. Możliwość przećwiczenia różnych sytuacji klinicznych w bezpiecznych warunkach naprawdę pomaga później podczas zajęć w szpitalu.
Kolejnym dużym plusem są niewielkie grupy kliniczne. Dzięki temu student ma znacznie większą szansę rzeczywiście uczestniczyć w badaniu pacjenta, zbieraniu wywiadu czy wykonywaniu podstawowych czynności, a nie tylko obserwować zajęcia z końca sali.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosferę wspominam zdecydowanie bardzo dobrze. Jednym z powodów, dla których cieszę się, że wybrałam właśnie Opole, jest kameralność uczelni.
Studencka Rada wydziału działa bardzo prężnie- organizuje różne wydarzenia oraz stara się o ulepszanie asortymentu wydziału- o czym świadczy niedawno zorganizowany kącik, w którym obecna jest ogólnodostępna mikrofalówka, czajnik oraz kubki, co znacznie ułatwia sytuację podczas nierzadko całego dnia zajęć na uczelni. Również budki do nauki ułatwiają naukę czy powtórki przed kolokwium :)
Również kontakt z prowadzącymi oceniam bardzo pozytywnie. Oczywiście, jak na każdej uczelni, można trafić na różne osobowości, ale zdecydowana większość osób, z którymi miałam kontakt, była nastawiona do studentów bardzo życzliwie i po prostu po ludzku.
Szczególnie dobrze wspominam również pracowników dziekanatu — w wielu sytuacjach można było liczyć na pomoc i sprawne załatwienie spraw.

Jak jest z mieszkaniem?

Opole jest stosunkowo kompaktowym miastem, dlatego wybierając mieszkanie w dobrej lokalizacji można bardzo łatwo poruszać się pieszo lub komunikacją miejską.
Przez studia mieszkałam w wynajmowanym mieszkaniu i pod tym względem nie miałam większych problemów. Dostępna jest również baza akademicka, z której korzysta wielu studentów.

Życie w mieście

bardzo dobrze sprawdza się jako miasto do studiowania. Jest spokojne, kompaktowe i większość miejsc można bez problemu osiągnąć bez wielogodzinnych dojazdów.
Jest sporo terenów zielonych, restauracji, kawiarni, siłowni, kina, teatru czy wydarzeń kulturalnych. Oczywiście nie jest to Wrocław czy Kraków i osoby szukające bardzo intensywnego życia nocnego mogą czuć pewien niedosyt, ale dla mnie właśnie spokojniejszy charakter miasta był dużym plusem.
Po kilku latach można docenić to, że życie jest tutaj po prostu wygodne — uczelnia, szpitale, mieszkanie i większość codziennych spraw są stosunkowo blisko.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Po sześciu latach mogę powiedzieć, że zdecydowanie nie żałuję wyboru Uniwersytetu Opolskiego.
Nie jest to uczelnia, na której wszystko zawsze działa idealnie — jak wszędzie zdarzają się trudniejsze przedmioty, bardziej wymagający prowadzący czy organizacyjne niedogodności. Natomiast z perspektywy całych studiów zdecydowanie przeważają pozytywne doświadczenia.
Największe zalety, które doceniłam dopiero z czasem, to kameralność uczelni, małe grupy, dobry kontakt z prowadzącymi, możliwości działania w kołach naukowych oraz stosunkowo duża liczba okazji do zdobywania praktycznego doświadczenia.
Mam też wrażenie, że Opole daje studentowi sporo możliwości, jeśli tylko chce się z nich korzystać. Można spokojnie przejść przez studia skupiając się wyłącznie na zaliczeniach, ale można też bardzo dużo zrobić dodatkowo — naukowo, klinicznie czy organizacyjnie.
Po sześciu latach najbardziej cieszy mnie chyba to, że nie czuję, że byłam jedynie „numerem indeksu”. Znałam swoich prowadzących, miałam możliwość zadawania pytań, angażowania się w różne projekty i stopniowego zdobywania coraz większej samodzielności.
Gdybym ponownie stała przed wyborem uczelni medycznej, Uniwersytet Opolski nadal byłby miejscem, które brałabym bardzo poważnie pod uwagę. Studia były wymagające, momentami stresujące, ale dały mi bardzo dużo zarówno pod względem wiedzy, jak i przygotowania do pracy z pacjentem.
Z perspektywy absolwenta mogę zdecydowanie powiedzieć, że był to dobry wybór.

Farmacja, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo, ale da się ogarnąć, generalnie polecam uczyć się regularnie i zaliczać w 1 terminach, bo potem bywają różne problemy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Generalnie na farmacji nie za wiele się dzieje, samorząd działa mało, ptsf tylko bierze kasę za członkostwo (65 zl) a nie robi prawie nic, reklamują jakieś wyjazdy no ale szanujmy się 20 tysięcy za wyjazd do Turcji na tygodniową wymianę to śmiech na sali.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Większość prowadzących jest prostudenkich, niestety współpraca wewnątrz studentów jest średnia, kasują z baz, nie dzielą się materiałami od wyższych lat, donosy nawet się zdarzają, generalnie są mega spoko osoby ale większość nic nie daje od siebie ewentualnie d*pę ci obrobią.

Jak jest z mieszkaniem?

Warszawa jest droga, akademik wum jest tani ale standard Średniawy, w akademiku są w miarę spoko ludzie więc to duży +

Życie w mieście

Ogrom możliwości

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Generalnie studia nie są złe ale zdecydowanie warto ograniczyć oczekiwania, bo większość rzeczy to marketingowe bzdury, warto się uczyć trochę i starać się Żyć bez przejmowania się wumem, bo organizacja jest masakryczna.

Kierunek lekarski, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Generalnie nauki jest dużo, ale to, jak mocno to odczujesz, zależy od tylko ciebie. Jeśli ktoś stara się o zwolnienia z egzaminów to siłą rzeczy poświęci dużo więcej czasu, ale za to będzie mieć dłuższe wakacje(mega polecam). Systematyczność to absolutny game changer. Nawet, jeśli wiesz, że możesz nauczyć się na cos 3 dni wcześniej i zdać, nie polecam tego robić, bo potem przychodzi sesja i nie pamięta się absolutnie niczego i trzeba cisnąć 2x mocniej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest super. Koło naukowe z absolutnie każdej dziedziny, można od 1. roku chodzić na dyżury z kola pediatrii jeśli ma się czas.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy wręcz pomagają w zdaniu. Zawsze chętni do pomocy. Bardzo mało zblazowanych osobników. Studenci tez git, natomiast jak to bywa ze studentami leku, mega specyficzni, duży odsetek autyzmu(dane ze statystyk wykładowcy od socjologii)

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wiem jak z akademikiem uczelni, ja mieszkam w prywatnym i place 2750 ze wszystkim. Generalnie jest ciężko znaleźć cos w sensownych pieniądzach i uczciwym standardzie.

Życie w mieście

Mega, dużo integracji studenckich, u nas akurat kończyły się o 7 rano na plazy

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie wyobrażam sobie niczego innego, jest super

Fizjoterapia, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wiadomo, trochę nauki jest, trzeba poświęcić czas na anatomię i naukę do szpilek, ale jest też sporo czasu własnego. Warto zaopatrzyć się w podręczniki do anatomii albo chociaż materiały w PDF. Poza tym trzeba się przestawić na tryb, że samemu trzeba się uczyć, bo to co wyciągniesz z samych zajęć, to tak naprawdę tylko ułamek tego, co jest później wymagane, np. na sesji.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęć jest dosyć sporo. Czasami są okienka, czasami nie, wiadomo, wszystko zależy od tego, w jakiej jesteś grupie czy podgrupie. Jeśli chodzi o organizację na uczelni, to niestety jest zerowa. O wiele rzeczy trzeba się prosić. Często trzeba latać od jednego punktu do drugiego i z powrotem, żeby coś załatwić. Poziom zajęć też mógłby być wyższy, zrezygnowano już z prosektorium, jest sporo teorii, a mało praktyki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o atmosferę, to jest różnie. Niektórzy wykładowcy nie są zbyt przychylni studentom, a z kolei inni są bardzo pozytywnie nastawieni do nauki, mają dobre podejście i są otwarci na studentów. Więc tutaj dużo zależy od tego, na kogo trafisz. Jeśli chodzi o atmosferę w grupie i między grupami, to raczej oceniłabym ją pozytywnie.

Jak jest z mieszkaniem?

W porównaniu do większych miast, takich jak Gdańsk czy Warszawa, koszty są zdecydowanie niższe. Wiadomo, trzeba się liczyć z wydatkiem mniej więcej 1700–2200 zł za mieszkanie. Są też akademiki. Jeden jest koło Jurasza i to jest naprawdę fajna lokalizacja. Fordon jest już dosyć daleko od uczelni. Jest jeszcze akademik przy rondzie Jagiellońskim, który również ma bardzo dobrą lokalizację.

Życie w mieście

Niestety Bydgoszcz nie jest jakoś bardzo pro studencka, jeśli chodzi o imprezy czy różnego rodzaju wydarzenia. Jest tego po prostu dosyć mało. Komunikacja miejska też często zawodzi, ale dużo zależy od tego, gdzie mieszkasz. Tramwaje są jeszcze okej, ale autobusy często się spóźniają albo w ogóle nie przyjeżdżają. Jeśli chodzi o możliwości spędzania wolnego czasu, to jest tutaj parę restauracji, szczególnie na Starym Rynku. Poza tym wiadomo, są takie atrakcje jak w każdym innym mieście, czyli kino, baseny, galerie czy kręgle.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Moje własne uwagi są takie, że przychodząc na tę uczelnię, raczej nie będziesz żałować, ale trzeba zmienić trochę nastawienie. To Ty musisz wszystko ogarniać, załatwiać i przede wszystkim sam się uczyć. Nikt nie zrobi tego za Ciebie, więc trzeba być samodzielnym i umieć sobie poradzić.

Strony