Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 39

Dietetyka, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Studiuje na dwóch kierunkach na tej uczeni i pierwszy rok jest bezsensu. Masz przedmioty zapychające czas, które nawet przydatne nie są. Zamiast wypełnić ten czas przedmiotami, które naprawdę się przydadzą to wciskają przedmioty, które nic nie wnoszą.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dietetyka jest ukierunkowana bardziej na prace w chorobach. Jeżeli ktoś zamierzał robić coś w kierunku dietetyki sportowej, bo był tylko jeden przedmiot z tego. Więc nie ma możliwości rozwoju w każdej dziedzinie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od kierunku, na drugim kierunku mam studentów, którzy jak powinie Ci się noga to się śmieją. Wiadomo, że wykładowcy są wymagający, ale niektórzy to są aż za bardzo, tylko utrudniają i robią pod górkę .

Życie w mieście

Miasto jest super, tylko teraz przez remonty komunikacja jest utrudniona

Dietetyka, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogrom nauki w porównaniu do szkoły średniej, masz mało wolnego czasu dla siebie tak naprawdę. W kolejnych latach jest trochę lepiej. Jednak materiału jest strasznie dużo, zaliczenie goni zaliczenie, gdyż nie ma tutaj typowej sesji tylko jest ciągła. Zajęcia trwają od rana do wieczora, nie ma czasu iść po żadne jedzenie, czy chociaż odpocząć między zajęciami. Jeżdżenie po całym mieście w pół godziny na kolejne zajęcia to też nieśmieszny żart.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć na tej uczelni to kolejny nieśmieszny żart. Zero wiedzy praktycznej, wszystko to teoria. Brak spotkań z pacjentami, brak zajęć w szpitalu. Kompletnie nic. Pracy po tych studiach na tej uczelni to ze świecą szukać z taką wiedzą. Bez dodatkowych kursów ani rusz. Szybciej kogoś zabijesz niż wyleczysz. Co rok wałkowane są te same rzeczy, co robi się już nudne. Biblioteka to jedyne chyba co jest tutaj ok.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście większości wykładowców jest fatalne. Strasznie się wywyższają, pokazują swoją przewagę nad nami. Często zdarza się tak, że nie szanują naszego zdania, czasu, a od nas go wymagają.
Studenci są naprawdę w porządku, każdy sobie pomaga na tyle ile może.
Ale znajdą się też tacy wykładowcy, którzy podchodzą z sercem do studenta i są bardzo wyrozumiali. Takim tylko pomniki stawiać.

Życie w mieście

Ogólnie życie w Szczecinie jest spoko. Całkiem spoko się dzieje, jest gdzie wyjść w weekendy (o ile znajdziesz na to czas z taką ilością materiału na tej uczelni) Komunikacja miejska jest na dobrym poziomie. Pomijając remonty, naprawdę idzie się dostać w to miejsce co się chce.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję ogromnie wyboru uczelni PUM. Jakbym wiedziała, że jest tutaj tak fatalna organizacja wszystkiego, jak traktowany jest student to w życiu nie zdecydowałabym się drugi raz. Odradzam każdemu. Jeżeli ma się wybór i możliwości to polecam zdecydowanie iść na inną uczelnie, a od tej trzymać się z daleka. Stracony czas, nerwy, zdrowie a wiedzy tyle co kot napłakał.

Dietetyka, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wszystko spoko, przedmioty tylko jakby nie pod Dietetykę (połowa z nich nieprzydatne)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Średnie, nie jest to jakaś super uczelnia

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Masakra, studenci wobec siebie zawistni. Porażka Ślązaków.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie ma tragedii, mam 800 m do uczelni.

Życie w mieście

Trochę creepy ulice ale spokojnie

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mocne 5 /10

Dietetyka, Uniwersytet Rzeszowski (UR) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Generalnie nauki jest dosyć mało. Egzaminy można bez problemy zdać ucząc się dzień przed.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Beznadziejne, moim zdaniem kierunek nie jest przyszłościowy, jest zbyt duży wysyp dietetyków na rynku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera okej jednak studenci dietetyki traktowani są przez uczelnię jako "zapychacz". Zawsze dowiadujemy się wszystkiego jako ostatni plus znaczna część zajęć jest cały czas odwoływana dlatego że kierunek lekarski ma pierwszeństwo i broń Boże żebyśmy im nie zajęli sali. Z tego powodu często tuż przed zajęciami były one odwoływane bo "lekarski nie ma sali".

Jak jest z mieszkaniem?

Stancje można wynająć od 500 zł nawet do 1000 zł. W okolicy uczelni dużo fajnych pokoi na wynajem.

Życie w mieście

Komunikacja okej. Korki tragedia ale za to na nogach blisko.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam iść na dietetyke na UR. Lekarski jak najbardziej jednak dietetyka to dno.

Dietetyka, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Oj jest co pisać. Odkąd dietetykę przenieśli z Wydziału Nauk o Zdrowiu na Wydział Farmaceutyczny to jest "ciekawie". Poprawek z kolokwiów z anatomii i fizjologii nie mają dwie (!!) osoby na cały rok. Z tym przedmiotem jest zresztą największy problem. Na kolokwiach są pytania o durne szczegóły zamiast konkretne rzeczy. Rozumiem, że fizjologia jest ważną dziedziną dla przyszłego dietetyka, ale tak masowe oblewanie z niej studentów to "lekka" przesada. Mam porównanie do innego medycznego kierunku, na którym było dużo fizjologii, ale tam ten przedmiot był prowadzony logicznie.
Zaliczeń ogółem jest na pierwszym semestrze bardzo dużo i tak naprawdę żeby to wszystko pozdawać w pierwszych terminach trzeba nie odchodzić od książek. Podobno na WNoZ było trochę lżej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka - nowa i dość dobrze zaopatrzona, panie pomocne :)
Poziom zajęć jest różny, zależy od wykładowcy.
Dietetyka jest bardzo ciekawym kierunkiem i myślę że ma w Polsce potencjał.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na moim roku ludzie są bardzo mili, nie zauważyłam wyścigu szczurów.
Podejście wykładowców do studentów jest różne, ale większość jest neutralnie nastawiona.

Jak jest z mieszkaniem?

Wrocław jest drogim miastem. 800 zł za pokój jednoosobowy to dobra cena. Ja akurat wynajmuję dwuosobowy za 600 zł/os. w ładnym mieszkaniu i blisko centrum, więc warto szukać.

Życie w mieście

Wydział Farmaceutyczny jest dość daleko od centrum miasta. Z dworca głównego regularnie kursuje parę linii na Borowską. Plus jest taki, że zajęcia prowadzone są w jednym miejscu, nie trzeba jeździć po całym Wrocławiu.
Generalnie Wrocław to miasto studenckie i każdy znajdzie odpowiednią rozrywkę dla siebie :) osobiście polecam Ostrów Tumski i bulwar Politechniki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dietetykę jako kierunek polecam, ale nie na wrocławskim Umedzie.

Dietetyka, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Uczelni nie polecam, kierunku tym bardziej.
Pierwszy rok jest trudny po pierwsze przez to, że są wtedy wciśnięte wszystkie duże przedmioty takie jak Fizjologia, Anatomia, Chemia, co sprawia, że można czuć się przytłoczonym. Przedmiotów typowo dietetycznych jest mało, z każdym kolejnym rokiem jest tego więcej. Zajęcia prowadzone przez pracowników szpitala (lekarze, dietetycy) są bardzo ciekawe, dużo gorzej z pozostałymi. Czasu wolnego jest dużo. Na 1 i 2 roku dosłownie przesiew robi Chemia i Analiza, potem jest już łatwiej. Dużo raportów, jadłospisy pisane na programie w Excelu, tabelki do wypełniania, ostatecznie nikt tego nie sprawdza, albo sprawdza tak szczegółowo, że wraca się z raportami po 5 razy. Książki są w większości zbędne, niektórzy wykładowcy dzielą się swoimi prezentacjami, u innych trzeba robić notatki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest żenujący, czasami spotkacie się z osobami, którym rzeczywiście zależy żeby was czegoś nauczyć, natomiast nie jest to zbyt częste. Pracy po Dietetyce nie ma, nie ma na nas pieniędzy, mimo że ciągle słyszymy że jesteśmy ważni, zostaje własna działalność.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców jest często lekceważące, panuje wyścig szczurów, ale to też zależy od rocznika na kogo się trafi.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajem mieszkania/pokoju w Bydgoszczy jest tańszy niż w innych dużych miastach w Polsce więc jest to spory plus, CM swoich akademików ma 3 w różnych miejscach Bydgoszczy w niskiej cenie.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo dobra, autobusów i tramwajów jest sporo, rzadko są jakieś utrudnienia. Jest to ważne bo zajęcia często nawet jednego dnia potrafią być w bardzo różnych miejscach w Bydgoszczy, więc dojazd bez własnego samochodu byłby bardzo trudny. Miejsca do spędzenia wolnego czasu też się znajdą, ale Bydgoszcz nie jest typowo studenckim miastem, więc nie ma tego dużo.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zawód dietetyka nie jest i prawdopodobnie długo nie będzie uregulowany prawnie, co sprawia, że po studiach konkuruje się z osobami po kilku czy nawet jednym kursie przez internet. Szpitale nie mają na nas pieniędzy, więc liczba miejsc, w których można pomóc jest bardzo mocno ograniczona. Dziedzina bardzo szybko się rozwija, jest niezwykle interesująca, natomiast studia wydają się być bardzo mocno niedopracowane.

Dietetyka, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo powtórek z licencjatu - powielanie tematów. No i dużo przedmiotów typu "zapchaj dziurę". Nauki sporo, ale nic ciekawego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Osobiście nie polecam. Uczelnia ma głęboko gdzieś potrzeby studentów, a załatwienie czegoś graniczy z cudem. Ciągle zmiany w planie - z tygodnia na tydzień bo przecież student nie może mieć czasu dla siebie, tak? Wykładowcy różni - trafi się taki co przedstawi nowości i taki, co wiedzy nie odświeżył od 89 roku. Zdarza się również że nie pojawiają się na zajęciach co jest szczytem chamstwa - bo oczywiście bez wcześniejszego powiadomienia.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Różnie. Raczej jest okej z tego co widzę.

Jak jest z mieszkaniem?

Mam własne mieszkanie - ale raczej jest duży wybór mieszkań w Pzn.

Życie w mieście

Aktualnie niewiele się dzieje - #pandemiatime.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Osobiście uczelni drugi raz bym nie wybrała. Ale to moje własne odczucia, może innym by się spodobało - ale dużo powtórek materiałów, dużo niepotrzebnych przedmiotów to marnowanie czasu.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest bardzo dużo zajęć, w dziwnych godzinach (np. jedne na 8:00, drugie na 15:00), porozrzucane po całym mieście. Nauki samej w sobie nie jest bardzo dużo, więcej jest chodzenia na zajęcia. Oczywiście trzeba przysiąść żeby zdać kolokwia i egzaminy, bez przygotowania raczej się nie uda, ale nie są to ciężkie studia. Jest czas na życie towarzyskie. Pomimo tego co mówią prowadzący książek nie trzeba kupować/ wypożyczać. Wystarczą notatki z zajęć, do niektórych przedmiotów skrypty. Na 1 roku są bardzo ogólne przedmioty typy anatomia, mikrobiologia, mało związane z dietetyką. Później jest już więcej, ale mimo wszystko jest dużo zapychaczy typu prawo i ekonomika. Najluźniejszy jest 3 rok, wtedy jest mniej zajec na uczelni a więcej praktyk w szpitalach. Dużo się można na nich nauczyć praktyki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ciężko jest znaleźć pracę w tym zawodzie. Trzeba być bardzo wytrwałym. Nastawić się, że jakiś czas to może być praca wolontariacka żeby zdobyć doświadczenie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Różnie. Niektórzy wykładowcy są mili, inni traktują studentów bardzo z góry. Jeśli chodzi o studentów to zależy od rocznika, niektóre roczniki są zgrane, na niektórych jest mniej przyjemnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój/mieszkanie najlepiej wynająć na woli/ochocie/śródmieściu. Ewentualnie gdzieś gdzie będzie dobry dojazd do trzech najczęstszych lokalizacji pomiędzy którymi trzeba jeździć czyli ul. Ciołka, ul. Zwirki i Wigury, ul. Koszykowa
Na pierwszym roku najwięcej zajęć jest w centrum na koszykowej, na 2 roku na ciołka, na 3 roku zajęcia na ciołka i szpitale w całej Warszawie (ale najwięcej na banacha) wiec super lokalizacja to okolice pl.Zawiszy - wszędzie w miarę blisko.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest dobrze zorganizowana. Dużo możliwości spędzania wolnego czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuje wyboru uczelni, ale wyboru kierunku już tak.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest mocno ogólny - anatomia, fizjologia, mikrobiologia. Do tych przedmiotów trzeba przysiąść ale nie zabierają one każdej sekundy przed egzaminem, jeśli uczysz się w miarę regularnie.
Zdecydowanie tzw. "sitem" jest biochemia, która jest mocnym rozszerzeniem wiedzy licealnej i jej już trzeba poświęcić w drugim semestrze sporo uwagi.
Poza tymi przedmiotami są znacznie przyjemniejsze, jak psychologia. Łatwe, miłe i przyjemnie do zaliczenia. A najlepszym przedmiotem jest technologia żywności czyli po prostu - gotowanie (i konsumowanie oczywiście).
Pojawia się również pierwszy przedmiot kierunkowy - podstawy żywienia człowieka, czyli dosłownie podstawa dalszej edukacji na kierunku. Przysiądziesz porządnie raz, tak żeby zostało wszystko w głowie - znacznie łatwiej przejdziesz kolejne lata.
Drugi i trzeci rok skupia się głównie na konkretnych jednostkach chorobowych i dietach, jakie powinni w nich uwzględniać pacjenci. Przedmioty ciekawe ale wymagające - podstawa do pracy w szpitalach i nie tylko.
Trzeci rok to głównie zajęcia w oddziałach Warszawskich szpitali.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia w większości prowadzone bardzo ciekawie. Oczywiście są prowadzący, którzy przychodzą i po prostu spełniają obowiązek ale i tacy, którzy spełniają Się w przekazywaniu nam wiedzy.
Biblioteka mogłaby mieć więcej egzemplarzy niektórych publikacji ale nie jest najgorzej, w większości i tak wystarczą materiały od prowadzących.
Szeroka gama konferencji - można nie tylko uczestniczyć ale także być częścią organizacji! Z tym przychodzą właśnie Studenckie Koła Naukowe. O tematyce dietetycznej jest kilka. Jedne mają szersze zakresy działań inne mniej, będąc w jednym masz co chwilę jakąś akcję, w którą możesz się zaangażować, będąc w innym po prostu w nim jesteś.
Studia na Uczelni Medycznej na tym kierunku pozwalają na wybór różnych ścieżek - od pracownika szpitala przez otwarcie własnej poradni do pracy przy produkcji żywności. Przygotowani jesteśmy na pracę w niemalże każdych warunkach. Jedyne co mogliby bardziej rozszerzyć to tematyka dietetyki sportowej - tego akurat brakuje. Jest z tego naprawdę mało godzin.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy z którymi miałam do czynienia w 99% byli cudowni - pomocni, dobrze przekazywali wiedzę. Nie zdarzyło się aby pojawiały się komentarze takie, o jakich można było słyszeć w mediach.
Jeśli chodzi o relacje między studentami - wiadomo - zależy na jaki rocznik i jakich ludzi trafimy. Raz jest lepiej, raz gorzej ale raczej nikt pod nikim dołków nie kopie. To znaczy zdarza się ale jesteśmy dorośli i znajdujemy kompromisy.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania można znaleźć w przeróżnych cenach - ogranicza jedynie budżet.
Jeśli chodzi o lokalizację, najlepiej szukać mieszkania na bliskiej Woli - blisko na kampus (na którym swoją drogą wiele zajęć w pierwszych dwóch latach nie ma) i na ul. Erazma Ciołka, gdzie mamy większość zajęć.
Lepiej jednak szukać jednak miejsca z dobrą komunikacją - metro, dużo autobusów/tramwajów - będzie dobra komunikacja, wszędzie będzie niedaleko.

Życie w mieście

Aktualnie o ciekawe miejsca ciężko, wiadomo jakie mamy czasy. Pozostają bulwary Wiślane.
Jest mnóstwo restauracji, które dowożą jedzenie, więc można podróżować bez wyjścia z domu. Poza tym oczywiście muzea, galerie sztuki - każdy znajdzie coś dla siebie.
Komunikacja - jeśli wybierze się dobrą lokalizację mieszkania, jest super! Jeśli mieszkanie będzie daleko od jakiegokolwiek przystanku, oczywiście wszędzie będzie daleko i długo będzie zajmował dojazd.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wybierając WUM należy mieć na uwadze wiele błędów administracyjnych - organizacja, czasem porozumienie się z dziekanatem, zmieniający się plan. Ale podejrzewam, że jest tak na każdej uczelni.
Patrząc na poziom nauczania - polecam zdecydowanie. Należy jednak uwzględnić, że dietetyka to kierunek polegający w dużej mierze na samokształceniu, jeśli Cię to nie interesuje i idziesz bo gdzieś chcesz iść - nie polecam.
Dietetyk nie jest zawodem uregulowanym prawnie, a to stwarza trochę ograniczeń i wiele frustracji, o tym trzeba pamiętać.
Generalnie przed wybraniem jakiegokolwiek kierunku - polecam sprawdzić stronę wydziału i znaleźć realizowane przedmioty, napisać do kogoś kto studiuje dany kierunek i po prostu popytać. Tak, żeby wiedzieć co człowieka czeka i nie być potem rozczarowanym i znerwicowanym bo uczą tego a mogliby tego.

Dietetyka, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Powiedziałabym, że ilość nauki w porównaniu do liceum jest na pierwszym roku dietetyki podobna, natomiast inaczej rozłożona - tzn. obszerny materiał do opanowania na sesję i ewentualnie na kilka kolokwiów, natomiast pomiędzy dość dużo czasu żeby odpocząć. Trzeba się jednak liczyć z dość dużą liczbą projektów do zrobienia w domu, których właściwie w kolejnych latach studiów pojawia się jeszcze więcej (tzn. prezentacje, przygotowywanie zajęć dla całej grupy itp.). Co do ilości książek potrzebnych na studia - właściwe na własność potrzebne są tylko Tabele wartości odżywczej :) poza tym, gdybym miała policzyć ilu książek użyłam do nauki przez 5 lat studiów, to prawdopodobnie byłoby to < 10 (wszystkie do wypożyczenia z biblioteki). Nauka opiera się raczej na prezentacjach wykładowców niż na dodatkowej literaturze. Z dodatkowych informacji - pamiętam, że bardzo obawiałam się anatomii (bo uczelnia medyczna itp.), natomiast zajęcia z anatomii na dietetyce są bardzo przyjemne i proste (nie ma prosektorium, nie ma wejściówek ani szpilek). Postrachem pierwszego roku jest natomiast biochemia, więc jeżeli ktoś kompletnie nie lubi i nie rozumie chemii to może mieć problem. Z pozytywnych i ciekawych elementów - na studiach jest dość dużo zajęć praktycznych, na których można nauczyć się gotować ;)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeżeli chodzi o poziom zajęć to chyba najlepiej określa je słowo - „nierówny”. Są fantastyczni wykładowcy i fantastyczne zajęcia, ale są też takie, na których prezentacje odczytywane są ze slajdów i nic poza tym. Poza tym wadą jest zdecydowanie fakt, że wiele treści powtarza się na wielu przedmiotach, więc czasami jest poczucie że tłucze się to samo od nowa. Natomiast ogromnym plusem studiów na WUM jest możliwość odbycia bardzo dużej ilości zajęć na oddziałach szpitalnych - oczywiście wyglądają one bardzo różnie i nie wszystkie są dobrze przygotowane, ale dają naprawdę świetne przygotowanie do rozmowy z pacjentem i to pacjentem szpitalnym, a nie tylko „konercyjnym”. Praktyki odbywają się na naprawdę różnych oddziałach, od neurologii, przez pediatrię, aż do kardiologii czy bariatrii, więc można dużo zobaczyć. Dodatkowo, na niektórych oddziałach jest możliwość uczestnictwa (jako obserwator) w zabiegach chirurgicznych czy chociażby w pracy przyszpitalnej poradni. Mamy dodatkowo fantastyczne koła naukowe, w ramach których można zrobić naprawdę dużo fajnych rzeczy. Biblioteka jest dość dobrze zaopatrzona. Co do perspektyw zawodowych - niestety zawód dietetyka nie jest prawnie regulowany, co jest utrudnieniem w szukaniu pracy, ale mamy nadzieję, że niebawem się to zmieni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców do studentów jest w przeważającej większości przyjazne i pozytywne, zawsze można podejść po zajęciach, żeby dopytać o różnego rodzaju kwestię. Szczególnie nasze „rodzime” zakłady, chociażby Zakład Żywienia Człowieka WUM, są super. Atmosfera, przynajmniej u mnie na roku, jest bardzo fajna, pełna wsparcia dla siebie nawzajem, na pewno nie ma sytuacji, żeby ktoś komuś „podstawiał nogę”, żeby lepiej wypaść w oczach wykładowcy. Ciężko mi jednak powiedzieć jak jest na innych rocznikach, pewnie zależy na kogo się trafi, poza tym zdecydowanie fajniejsza atmosfera jest na magisterce, kiedy zostają tylko osoby którym naprawdę zależy :) natomiast ogromna wada - organizacja zajęć - w czasach przed pandemią musieliśmy kilka razy dziennie jeździć z jednego miejsca w Warszawie do drugiego, dodatkowo czasami zdarzały się np. 3-4 godziny przerwy między kolejnymi zajęciami, bardzo często zaczynaliśmy o 8:00 a kończyliśmy koło 20:00. Przed pandemią zdarzało nam się często przychodzić na zajęcia, na których nie stawiał się wykładowca, otrzymywać zmiany planu zajęć w ostatniej chwili czy były sytuacje w której brakowało dla nas sali w budynku. Mam też bardzo duży żal i mieszane uczucia w stosunku do Władz Uczelni, ponieważ niestety funkcjonowanie Uczelni w chaosie pandemii było zdecydowanie...mało przyjazne wobec studentów mojego kierunku (zajęcia w szpitalach bez szczepienia, szczepienie w pierwszej kolejności pierwszych lat kierunku lekarskiego, który NIE MA kontaktu z pacjentem a opóźnianie naszych szczepienie o 2 miesiące i jednocześnie zmuszanie do chodzenia na oddział i narażania siebie, swojej rodziny i pacjentów, generalnie faworyzowanie kierunku lekarskiego). Jednocześnie, moje uwagi nie odnoszą się do osób bezpośrednio zajmujących się nami, akurat nasz Dziekanat funkcjonuje super, mamy przemiłą Panią Magister, która zdecydowanie przełamuje stereotyp „pani z Dziekanatu”.

Życie w mieście

Komunikacja miejska autobusem, metrem, tramwajem, obecnie otwarta została stacja metra zaraz przy głównym kampusie dietetyki, więc jest to duże ułatwienie. Możliwości spędzania wolnego czasu jest wiele :) osobiście polecam testowanie wszystkich restauracji Warszawy w megadługich przerwach między zajęciami :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie nie żałuję wyboru tego kierunku, poznałam mnóstwo fantastycznych osób i świetnych wykładowców, obiektywnie - naprawdę dużo się też nauczyłam. Natomiast na pewno nie jest to Uczelnia dla kogoś kto nie chce wkładać wysiłku w naukę, ponieważ niestety na samych tylko zajęciach niewiele się nauczy, musi iść za tym praca w domu (tzn. prawdopodobnie przejdzie z roku na rok, ale bez wiedzy która potem jest potrzebna w zawodzie). Na pewno trzeba się też liczyć z bardzo dużą ilością zajęć, często do późna, jeżdżeniem między kampusami i wracaniem do domu tylko po to żeby robić jakiś projekt na kolejne zajęcia. Niestety taki tryb jest do końca, obecnie jestem 3 miesiące przed obroną pracy magisterskiej i niewiele się w tej kwestii zmieniło - zajęcia online, zajęcia praktyczne, projekty i zadania do zrobienia w domu, a do tego praca magisterska.

Strony