Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 1671

Kierunek lekarski, Uniwersytet Opolski - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo zależy od organizacji na uczelni, aczkolwiek uczelnia zapewnia swoim studentom dzienniki laboratoryjne, gdzie (w przypadku biofizyki) możemy znaleźć informacje potrzebne na wejściówkach. Dodatkowo każdy student otrzymuje anatomię Nettera do kolorowania, która jest częścią zaliczenia. Prowadzący nie wymagają zbędnego wkuwania nazw - nauka anatomii polega głównie na praktycznym podejściu, nie marnujemy tym samym czasu na zapamiętywanie słówek, a wiemy jak pomóc. Nauki jest dużo, ale nie na tyle, żeby zarywać nocki dzień w dzień i nie wiedzieć jak się nazywamy. To ile ma się wolnego zależy od dobrej organizacji czasu - ja oprócz nauki pracuję również w trzech miejscach, a w USOSIE prawie same 5 (które nijak są ważne w trakcie studiów, no chyba, że ktoś chce się ubiegać o stypendium)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka zawiera dużo książek, które można wypożyczyć i będą potrzebne w trakcie przygotowania do zajęć. CM UO posiada okulary VR do nauki anatomii, interaktywny stół anatomiczny 3D, centrum symulacji medycznej z w pełni wyposażonymi salami: porodową, operacyjną, itp. Preparaty i modele są nowe, uczelnia istnieje 4 lata, więc wyposażenie to czysty XXI wiek. W jednej sal stoi karetka pogotowia, która nie służy jedynie jako eksponat, ale przede wszystkim jest ważną częścią zajęć. W jednym z korytarzy znajduje się SOR, gdzie również odbywają się zajęcia - na wyższych latach. W ramach biofizyki w CM znajduje się komora hiperbaryczna, pracownia izotopów. Prosektorium jest małe, ale nie używa się w nim formaliny, zwłoki są zakonserwowane za pomocą specjalnego płynu, dzięki któremu tkanki są nadal plastyczne i zachowują swój kolor. Łatwiej uczy się z takich preparatów, a nie z czegoś co wygląda jakby przed chwilą skończyło się kręcić na rożnie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Student jest przede wszystkim na zajęciach po to, żeby się czegoś nauczyć i takie podejście mają wszyscy wykładowcy i asystenci. Uczelnia pracuje intensywnie nad swoją opinią i ceni każdą informację zwrotną. Wielokrotnie wykładowcy poświęcali nam swój wolny czas, dodatkowy wykład odbywał się na naszą prośbę o 19:30, a część zaliczeń w weekendy, kiedy nie było czasu w tygodniu (nauczanie zdalne). Starsze roczniki często nam pomagają, mamy z nimi stały kontakt, a każdą niepewność starają się rozwiać. Cały rocznik ze sobą współpracuje i nikt nie czuje się jak szczur na wyścigu, zastanawiając się czy uda mu się dobiec do mety.

Jak jest z mieszkaniem?

Swoje mieszkanie kupiłam, ale patrząc na ceny wynajmu - są one stosunkowo niskie.

Życie w mieście

Opole to średniej wielkości miasto, gdzie na codzień rzadko coś się dzieje (pandemia), nie doświadczyłam jeszcze tego, co ma do zaoferowania miasto gdy wszystko było normalne. Komunikacja miejska to lekki żart, Opole jest słabo skomunikowane, ale łatwo dojechać na uczelnię, a zajęcia odbywają się na terenie jednego kampusu - nie trzeba jeździć na drugi koniec miasta, żeby dotrzeć na zajęcia w prosektorium - nasze zajęcia odbywają się w Collegium Medicum, prosektorium jest na terenie kampusu, a zajęcia praktyczne są w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, gdzie można dojechać w 20 minut autobusem. Warto jednak pamiętać, że Opole jest raczej spokojnym miastem z dwoma klubami i średnią rozrywką masową, więc jeśli ktoś potrzebuje się wyszaleć to polecam wypad do Wrocławia - IC jedzie tam 45 minut :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uniwersytet Opolski pokazał mi co to znaczy studiować, prowadzący podchodzą do mnie jak do człowieka równego sobie, a nie głupiego studenta, który ubliża swoją obecnością profesorowi doktorowi habilitowanemu. Lekarski na miarę XXI wieku

Neurobiologia, Uniwersytet Jagielloński (UJ) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na 1 roku jest porównywalna jak w liceum, jest dużo czasu wolnego, jeżeli tylko nauczy się człowiek anatomii mózgu, co nie jest dość trudne, uczelnie medyczne mają ta w 1,5 msc, a tutaj przerabia się to cały rok, więc czasu jest sporo. Polecam osobom poprawiającym maturę. Na biologii jest dużo wykładów obowiązkowych i ćwiczeń, zajmujących czasu. Tutaj trzeba uzbierać 20 ECTS z fakultetów na rok, niektóre z nich są po 6-7 pkt, więc można spokojnie ogarnąć rok, na tylko 3 przedmiotach fakultat.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Niestety niezbyt dobre, to nie wysoki poziom studiów, lepiej iść za granicę na uczelnię anglojęzyczna, możliwości rozwoju i pracy są o wiele większe. A tutaj nawet po skończeniu magisterki trafia na bezrobocie:/

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ludzie niezbyt zgrani, połowa poprawia maturę, albo robi jako dodatkowy kierunek poza np. psychologią. Druga połowa nieżyt rozumiem co myśli studiując ten kierunek, co prawda to jednak ludzie niezbyt przykładający wagę do matury czy nauki. Kierunek chyba został otwarty z powodu rok rocznie spadającej liczby chętnych na zwykłą biologię (1/4 miejsc na kierunku jest tam wolna), i po to żeby utrzymać wydział "przy życiu", ponieważ pieniądze z ministerstwa dostaje uczelnia za liczeb studentów (neurobiologię oferują już 4 uczelnie w PL, a to dopiero początek...)

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam w Krakowie więc o wynajmie się nie wypowiem.

Życie w mieście

Życia i udogodnień tu nie trzeba zachwalać:). Co prawda teraz podczas pandemii trochę mniej możliwości, ale i tak się udaje:)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja po roku zmieniłem na lekarski, i pisze oraz przestrzegam, jeżeli naprawdę chcesz później mieć realną pracę, to idź na jakiś ogólny kierunek, dający realne zatrudnienie. Jeżeli jednak po prostu chcesz mieć magisterkę z byle czego i pracować później jako kucharz w KFC, to zapraszam!

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest jej na pewno więcej, ale są to studia i każdy się z tym liczy. Po pierwszym roku jak ktoś znajdzie swój schemat nauki na pewno nie zabiera już tyle czasu i wysiłku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia posiada wiele kół naukowych, które pozwalają na rozwój swoich zainteresowań. Możliwość dofinansowania udziału w szkoleniach i konferencjach. Mamy super Centrum Symulacji, sama biblioteka tez dobrze wyposażona.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W mojej grupie nie ma jakiegoś wyścigu, każdy stara się sobie pomagać. Jeśli chodzi o wykładowców to są ci mniej i bardziej wymagający, ale wszystko do przejścia.

Jak jest z mieszkaniem?

Na pierwszym roku mieszkanie w akademiku, obecnie mieszkanie w pobliżu uczelni. Zależy kto co lubi, ja akademik tez polecam. Jeśli chodzi o ceny zależne od lokalizacji.

Życie w mieście

Na komunikacje nie narzekam, ale to kwestia znalezienia mieszkania w dobrej lokalizacji by wszędzie mieć dobry dojazd.
Warto popytać starszych roczników gdzie są zajęcia.
na wypad na Piotrkowską ze znajomymi zawsze znalazł się czas.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuje wyboru. Są gorsze i lepsze dni. Tych lepszych jest jednak więcej. A każda uczelnia ma swoje za i przeciw.
Polecam!

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Znacznie więcej niż w liceum, ciężej materiałowo, czasami mało się spało a raczej nocą uczyło, tygodnie z kołami najgorsze, ale jak się ktoś postara to jest to do przejścia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kierunek studiuje po to aby zdobyć zawód proste. Co dalej to moje i będzie zależało tylko i wyłącznie ode mnie. Uczyć się będę dla siebie bo teraz to często gęsto by zdać bo jak mam wolny czas i chce coś więcej poczytać to mi się nie chce, wole odpocząć. Generalnie jestem już zmęczona studiami i jak nie muszę to się nie uczę, nie ma co się przeuczać bo to wyjdzie później nie będzie siły na te książki :( Rozwój? Zależy od asystenta czy będzie chciał cię nauczyć, lub dać ci samemu coś zrobić, są super mądrzy asystenci, wspaniali lekarze, i sporo tych co trują atmosferę, dużo wymagają i mało tłumaczą szczególnie pierwsze lata. Też trzeba pamiętać ze nie wolno pytać o coś co przypadkiem było już omawiane na wcześniejszych zajęciach by te way.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od zakładu/ asystenta/ spiny bo i takie bywają. Ale nie ma co narzekać pomagamy sobie :)

Jak jest z mieszkaniem?

Taniej niż w innych częściach PL zapewne. Znajdzie się takie po 450 i takie po 900 pokoje kto co woli. Akademik DS2 serdecznie polecam

Życie w mieście

Kolektyw uptodate i tyle w temacie. Fajne knajpki! Dużo zieleni

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Przygotuj się na odsieczke na 4 roku, egzaminy końcowe na 5 a generalnie to chiliza z perspektywy czasu, do przejścia, do poczilowania, do potańczenia, do nieprzespanych nocek niestety tez. Ocena wysoka dlatego ze kocham stomatologie, i wydaje mi się ze umb to był dobry wybór, kierunku bym raczej nie zmieniła (zawsze tam deko żalu ze nie lek, szczególnie zajęcia na pediatrii z dzieciaczkami;( ale nie chciałabym pracować w szpitalu jednak, dyżury to nie dla mnie) wolę pracować później na swoim albo chociaż w godzinach jakich chce i kiedy chce. Kocham zabiegówkę, wiec jak coś to zawsze może się zająć chirurgia takie moje zdanie. Zastanawiam się jak w innych uczelniach, więc nie mam co porównywać, możne trochę ubolewam że nie studiuję w większym mieście choć polubiłam Białystok, no ale cóż jest jak miało być ;) przedmioty zawodowe bardzo mi się podobają, niektóre z nich nawet bardzo bardzo więc wiem ze dobrze wybrałam.

Fizjoterapia, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest bardzo dużo, same przedmioty do których trzeba zakuwać a w przyszłości się nie przydają zasada ZZZ, anatomia na tragicznym poziome nauka na fizjo układów typu trawienny rozrodczy, okej wiedza podstawowa na ten temat się przyjdę ale głównym tematem powinny być kości mięśnie i stawy. Na następnych latach anatomia mięśni stawów jest wymaga na wysokim poziome, tak wiem wkład wlasny w naukę ale dlaczego tak ważny przedmiot jest tak olewany a później pretensje do studentów że nic nie umieją, jedynym dobrze przeprowadzonym przedmiotem jest fizjologa wymaga dużo nauki ale tez nie wszystkie rzeczy są przydatne w dalszych latach

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Niemal zerowy, zajęcia praktyczne są porażka, nie wiemy po co , na co i dlaczego mamy tak a nie inaczej robić. Na zadawane pytanie często pada odpowiedz poczytajcie w książce ... Zamiast skupić się na praktyce to skupienie pada na teorie i wiele nie potrzebnych nam rzeczy trzeba wykuć żeby zdać. Niektóre przedmioty są prowadzone w taki sposób ze nie maja nic wspólnego z nazwa tego przedmiotu, na 3 przedmiotach ta sama prezentacja do nauki

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami jest okej. Ale wykładowcy maja nas za idiotów, nieuków i stawiają nas w świetle ze nic nie umiemy i nic nie będziemy umieli bo się nie nadajemy do tego ( wpływa to bardzo negatywnie na nasza naukę i motywacje, po co uczyć się czegoś jak i tak zaraz ktoś ci powiem że nic z ciebie nie będzie )

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie bądź pokój idzie łatwo znaleźć ale przez to ze nasz plan ma zajęcia od rana nieraz do 21 w różnych rozrzuconych po Szczecinie miejscach ciężko dobrać dobrą lokalizuje żeby nie marnować czasu na dojazdy

Życie w mieście

Czasu wolnego na tej uczelnie nie ma :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nigdy nikomu nie polecam studiowania fizjoterapii na PUMie

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku, a konkretniej w pierwszym semestrze przedmiotami wymagającymi najwiecej uwagi są na pewno anatomia i biologia (z naciskiem na pierwszy z nich). Nauka idzie dość sprawnie o ile jest się systematycznym - anata nie wybacza osobom które lubią uczyc się na kolokwia od zera na ostatnią chwilę. Pomimo ze materiału jest dość sporo, zajęć jest godzinowo mniej niż chociażby w liceum, wiec przez większość semestru jest całkiem normalna ilośc czasu wolnego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeżeli chodzi o kierunek to chyba każdy zainteresowany mniej więcej wie, uczelnia zaś zachęca do zapisywania się do kół naukowych, których jest naprawdę bardzo dużo, a większość z nich jest bardzo fakultatywna - można zapisać się i tylko sprawdzić czy to coś co nam odpowiada bez przygotowywania żadnych materiałów. Oprócz tego są tez konferencje online na temat różnych specjalizacji czy zagadnień medycznych, co prawda nie są organizowane najczęściej przez nasza uczelnie, ale mamy możliwość uczestnictwa.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Współpraca na moim roku jest naprawdę cudowna. Wykładowcy/prowadzący jak na każdej uczelni - różnie. Jako rok nie spotkaliśmy się jednak z jakimś wyraźnym bardzo złym potraktowaniem.

Jak jest z mieszkaniem?

Wrocław, porównując do mniejszych miast, jest bardzo drogi. Pokój w fajnym standardzie to koszt w granicach 900-1000zl. Zdarzają się oczywiście tańsze, ale znam tez osoby które płaca zdecydowanie więcej, bo (przykładowo) mieszkają kilka minut pieszo od klinik.

Życie w mieście

Kliniki, w których odbywają się zajęcia na pierwszym i drugim roku są swietnie skomunikowane, dojeżdża tam wiele linii tramwajowych i autobusowych. Sam Wrocław ma swój urok, jest dość ładny, jest oczywiście dużo miejsc do ciekawego spędzania czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Umed Wroc to zdecydowanie nie jest uczelnia, której celem jest jak największy przesiew studentów. Każde zaliczenie ma kilka terminów, czesto prowadzący starają się isc na rękę przy poprawkach tak, żeby naprawdę wszyscy mieli szanse zdać. Ani ja, ani moi znajomi nie mieli nigdy aż takiego ogromu zaliczeń żeby zarywać nocki pomimo tego ze wiadomo, ze trzeba poświęcać na naukę sporo czasu. Słysząc historie z innych uczelni o celowym niezaliczeniu egzaminów studentom, o wszystkich nieludzkich zasadach zaliczeń, o pytaniach o najdrobniejsze szczególiki na kolokwiach, nie wymieniłbym UMW na inny uniwersytet pomimo ze nie brak mu (*ekhm* wielu) wad.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Obecnie jestem na drugim roku i patrząc wstecz muszę stwierdzić, że na pierwszym roku nauki było zdecydowanie mniej. Nauki jest dużo, raczej od szczegółu do ogółu niż odwrotnie w związku z tym często nie znamy podstawowych pojęć i np. budowy jakiegoś narządu, za to wiemy o rzeczach o których nawet filozofom się nie śniło. Z czasem wolnym jest różnie. Najgorzej wiadomo przed sesją, wtedy właściwe każdy dzień spędzacie na nauce co jest bardzo frustrujące, zwłaszcza jak egzamin składa się z pytań z kosmosu - co jest specjalnością na tej uczelni. Ale zawsze można poprawić, na drugich terminach zwykle są łaskawsi. Reasumując, jeśli nie zależy wam na super ocenach, to raczej na pewno znajdziecie czas żeby odpocząć.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Szczerze mówiąc nie miałam okazji tego sprawdzić, bo po pierwszym semestrze wybuchła pandemia. Na uczelni jak na każdej innej w Polsce działają koła naukowe i organizacje studenckie, jest program Erasmus i Most.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszechobecny chaos, brak organizacji niemiłe panie w dziekanacie, dużo niepotrzebnego stresu. Niektórzy asystenci powinni przejść jakieś testy psychologiczne, gnojenie studentów z niektórych przedmiotów na porządku dziennym. Prowadzący potrafili podszywać się pod studentów i sprawdzać nasze grupowe dyski. Dodatkowo mam wrażenie, że prowadzący mają ambicje na zrobienie z nas naukowców. Na zajęciach np. z biologii molekularnej lub neurofizjologii wymagany jest ogrom bardzo szczegółowych informacji, za to pomijane są najważniejsze treści. Jeśli chodzi o atmosferę między studentami - zależy jak się trafi. U mnie dość sztywno, ale nie ma problemu z dzieleniem się informacjami i materiałami. Inna sprawa, że studenci piszą donosy na prowadzących, potrafią też donosić na siebie. Dodatkowym minusem jest sposób organizacji studiów. Ja niestety jestem jeszcze w systemie modułowym. Dużo bezsensownych przedmiotów zapychaczy i okrojona ilość godzin z tych ważniejszych. System oceniania też jest dziwny. Od tego roku na szczęście został już zniesiony, ale my dalej idziemy starym tokiem, co skutecznie utrudnia możliwość przeniesienia się gdzie indziej.

Jak jest z mieszkaniem?

Spokojnie można wynająć pokój do 700 zł, warunki w miarę ok. W akademiku nie mieszkałam więc się nie wypowiem. Polecam poszukać czegoś w okolicach szpitala Jurasza, bo większość zajęć po pierwszym roku odbywa się tam lub w okolicy.

Życie w mieście

Raczej nie ma problemów z dojazdem, poza dojazdem na anatomię z Ronda Jagiellonów na Kapuściska. Choć i w tym roku chyba uległo to zmianie. Samo miasto niestety mnie nie urzekło. Poza Starówką i Myślęcinkiem oraz okolicami Gdańskiej, mało tutaj ciekawych i ładnych miejsc. Jest ponuro i mało się dzieje. Na duży plus kawiarnie - jeśli lubicie dobrą kawę to jest tu parę naprawdę świetnych miejsc.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie wybrałabym drugi raz tej uczelni, jeśli macie inne możliwości idźcie gdzie indziej i poczytajcie opinie wcześniej. Szkoda waszego zdrowia i nerwów.

Dietetyka, Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMED) - opinia studenta II roku studiów niestacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Do studiów przystąpiłam po 10 latach od liceum (w którym niezbyt przykładałam się do biologii, chemii, ani innych kierunkowych przedmiotów), więc nie potrafię ocenić ilości nauki z liceum vs. ilości nauki na pierwszym roku.
Na pierwszym roku mieliśmy 14 przedmiotów, ogółem 251 godzin zajęć w pierwszym semestrze i 13 przedmiotów, ogółem 471 godzin (w tym 222 godz. praktyk) na drugim semestrze. Nauki było dużo, czuć że to uczelnia medyczna. Chociaż dla nas, studentów dietetyki, materiał był okrojony to i tak musieliśmy nauczyć się wszelkich podstawowych mutacji genetycznych, szczegółowej anatomii, czy podstaw fizjologii. Postrachem studentów pierwszego roku była biochemia, wykładowcy tego przedmiotu są bardzo wymagający. Jeżeli rozważacie ten kierunek "na serio" polecam już zacząć zapamiętywać reakcje chemiczne w cyklu Krebsa ;) Jak dla mnie to plus, rozmawiając ze studentami z innych uczelni widzę, że mój poziom wiedzy o procesach biochemicznych jest zdecydowanie wyższy niż ich, a jest to przydatna wiedza w tym zawodzie.
Książki, z których korzystałam w pierwszym roku to:

Atlas anatomii człowieka Nettera (rekomendowane przez wykładowce)
Fizjologia człowieka w zarysie Traczyka (rekomendowane przez wykładowce)
Chemia żywności Sikorskiego (rekomendowane przez wykładowce)
BIOCHEMIA Podręcznik dla studentów studiów licencjackich i magisterskich Bańkowskiego (moje własne odkrycie)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest bardzo wysoki. Jeżeli będziecie słuchać wykładów i douczać się we własnym zakresie rzeczy które was interesują to na pewno nie zginiecie w wielkim świecie po studiach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszyscy są pomocni. Nie ma wyścigu szczurów, wykładowcy i asystenci odpowiadają na zadane pytania i zachęcają studentów do aktywnego uczestniczenia w zajęciach. Na moim roku był lekki problem z biochemią (wykładowcy z góry zakładali, że nie chcemy się uczyć ich przedmiotu, albo że nie zrozumiemy), ale myślę że to zostało już rozwiązane (spostrzeżenia z drugiego roku - inne przedmioty z tymi samymi wykładowcami).

Jak jest z mieszkaniem?

Studiowałam niestacjonarnie, więc mogę tylko podać cenę za wynajem akademika GUMED za jedną noc. Płaciłam około 40 zł za noc, za pokój w którym zawsze byłam sama. Zarówno pokoje jak i kuchnie w domu nr 1 nie są wyposażone w mikrofalówki (chyba, że jakiś miły student użyczy swojej w kuchni). Pokoje w domu nr 4 są lepiej wyposażone, mają mikrofale i meble są nowsze. W każdym pokoju znajduje się lodówka i umywalka. Łazienki są oczywiście wspólne. Zatrzymując się tam na weekendy nigdy nie zdarzyło mi się żeby ktoś był w łazience. Panie na recepcji są bardzo miłe.

Życie w mieście

Do uczelni dojeżdża wiele tramwajów z centrum miasta. Z dworca głównego dojazd zajmuje nie więcej niż 10 minut. W ośrodku gumedowskim jest uczelniany "Klub Medyk" na przeciw domu studenckiego nr 4. W mieście znajduje się wiele restauracji, pubów i klubów. Przejście piechotą dystansu od uczelni do centrum miasta to kwestia 20 minut.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z całego serca polecam tę uczelnie.

Farmacja, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Książki nieprzydatne, trzeba kupić notatki i z nich się uczyć. Są to przedmioty wprowadzające, które się wykuwa i zapomina więc nie należy podchodzić do tego ze strachem. Warto uczyć się porządnie botaniki(nie jest to przedmiot prowadzony sensownie niestety i wiedza jest tam bardzo chaotycznie przekazywana) i to nie na wykuj zapomnij bo będzie potem łatwiej na farmakognozji na III roku, która jest przedmiotem trudnym do zaliczenia. Ilość nauki w stosunku do liceum zależy od tego ile się uczyłeś w liceum (ja uczyłam się sporo i to systematycznie bo zależało mi na maturze). Ja uczyłam się w sumie podobną ilość czasu. Weekendy można mieć wolne (poza tygodniami z jakimś kolokwium), więc nie jest źle. Trochę też zależy od tego czy wszystko chcesz zaliczyć w pierwszym terminie czy nie. Niestety z roku na rok jest coraz gorzej. Po prostu na farmacji czujesz jakbyś był cały czas hartowany i każdy poprzedni rok przygotowywał Cię do następnego (ale nie pod względem wiedzy a na zasadzie wzrastającej trudności). Pewnym przełomem jest 3 rok, który niejako dzieli ludzi na tych, którzy te studia skończą i na tych którzy z nich zrezygnują- wtedy wchodzi technologia postaci leku(ważny, ale też obszerny i nie dla wszystkich łatwy przedmiot) i pierwsze praktyki zawodowe. Ogólnie jest ciężko na późniejszych latach znaleźć czasami dla siebie parę godzin na odpoczynek. Wymagania są duże... Od 3 roku niektórzy ludzie nie wyrabiają psychicznie(na tych studiach jakakolwiek nieobecność dłuższa na zajęciach nawet usprawiedliwiona zwolnieniem lekarskim może skończyć się dla ciebie jakimś warunkiem, który jest bardzo drogi albo powtarzaniem roku) i zdrowotnie, jest też ta świadomość że spędzili już te 2 lata więc ogólnie niektórzy (wcale nie nieliczni niestety) zaczynają korzystać z pomocy psychologa...

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Koła są ale naprawdę ciężko się im poświęcić bo jest mnóstwo chętnych a prioretyzowani są raczej studenci starszych lat dlatego często mimo bycia w kole naukowym nic praktycznego nie robisz... Poziom zajęć - wymagania wysokie ale poziom przekazywania wiedzy już niekoniecznie- różni asystenci mają różne opinie na temat różnych tematów, bo korzystają z różnych podręczników więc wiedza bywa niespójna, z niektórych przedmiotów niewiadomo z czego się uczyć, a ocenianie bywa zagadkowe. Zaopatrzenie biblioteki ubogie, np 15 egzemplarzy podręcznika na 80 osobowy rocznik... Konferencje są ale jeśli są gdzieś z zewnątrz to bywa że musisz dołożyć połowę kosztów z własnej kieszeni(choć oficjalnie jest inaczej xd). Ogólnie konferencje często odbywają się w godzinie zajęć i musisz wtedy prosić o zamianę z kimś, kto ma w innym czasie te same zajęcia lub je odrabiać czego nie polecam, bo w niektórych laborkach masz jedną szansę odrabiania na cały semestr a zawsze możesz się rozczarować. Po skończeniu studiów możesz zostać na uniwersytecie (nie polecam, w większości zakładów atmosfera pomiędzy pracownikami jest kiepska, a kierownicy wcale nie traktują zawsze swoich podwładnych lepiej niż studentów). Możesz wiadomo pracować w aptece lub próbować w jakiejś firmie farmaceutycznej czy produkującej suplementy(będzie to raczej robota papierkowa, ale możliwość jest). Można też iść na specjalizację np z toksykologii, bromatologii czy nawet psychoterapii. Ogólnie możliwości jest dużo ale po tych 5,5 latach dużo ludzi jest zmęczonych. Po prostu są to ciężkie studia i ludzie chcą mieć święty spokój i nie musieć dłużej siedzieć do godzin nocnych nad książkami więc zostają w aptece.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Naprawdę różnie. Są super asystenci i są okropni asystenci. Tylko nie chwal się że ktoś was dobrze traktuje- u nas jedna grupa tak pozazdrościła innej że złożyła fałszywy donos na asystenta (że niby podawał tamtej grupie odpowiedzi), niech to będzie nauczka. Niektórzy będą po prostu nieprzyjemni i niestety trzeba to znieść i tyle. Co do relacji między studentami - donosy. Uważaj co mówisz i komu, nawet nie żartuj, że ktoś albo to ściągasz, niektórzy przed kolokwium przynoszą wykładowcom listę osób które według nich będą ściągać. Trzeba patrzeć na to co osoby robią a nie mówią (obłuda i hipokryzja to normalność) i uważać po prostu. Wyścigu szczurów nie ma, ale relacje nie są przyjazne w większości. W zasadzie ja mam wrażenie, że ludzie zachowują się jakby byli w gimnazjum, zamiast się ze sobą porozumieć wolą się obgadać jak jakieś nastolatki. Czasami ludzie sobie pomagają, a czasami wręcz przeciwnie. Większość po prostu robi to co się jej opłaca dlatego naprawdę radzę być ostrożnym.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik do 550 zł za 1 osobowy pokój, ogólnie ludzie mówią że okej. Pokój w centrum od 600 zł, kawalerka od 1000 zł. Ogólnie spokojne miasto więc raczej ze znalezieniem ciszy do nauki nie ma problemu nawet w centrum.

Życie w mieście

Ogólnie w mieście mało rozrywek, niby są kluby, filharmonia, kina, lodowisko itd ale to miasto nie tętni życiem. Wieczorem nawet w centrum na ulicy spotkasz parę osób. To nie jest miejsce dla imprezowiczów. Ale jest to świetne miejsce dla osób które są z mniejszych miast i mogą obawiać się chaosu, hałasu, no i niebezpieczeństw wielkiego miasta jak Warszawa. Dojazd na zajęcia jest dobry, wszystko jest mniej więcej w tym samym miejscu(chociaż zdarzają się długie okienka między zajęciami), więc nie trzeba latać po całym mieście.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Myślę, że czytając opinie niżej natknąłeś się na parę wypowiedzi, które sugerują to co ja teraz napiszę wprost. Paręnaście osób na naszym kierunku ma stwierdzoną depresję, która jest spowodowana stresem i koniecznością częstego poświęcania swojego życia prywatnego czy rodzinnego dla skończenia tych studiów. I oczywiście możesz to zbagatelizować, ja nie znam twojego obecnego stanu psychicznego więc na pewno nie zamierzam nic przewidywać. Ja osobiście żałuję odrobinę tego wyboru, bo tak naprawdę nie wiedziałam co chcę robić w życiu a te studia nie raz dały mi w kość a skoro nie było to jakieś moje marzenie to nie mogę powiedzieć że było warto. Jeśli nie marzysz o farmacji albo nie jesteś odporny na stres i całkowicie pewny swojej psychiki to zastanów się 5 razy. Naprawdę widzę codziennie jak ludzie się męczą i jak bardzo jest im ciężko. A na uniwersytecie nie ma taryfy ulgowej, dla większości wykładowców i asystentów depresja to nie jest żadna choroba, a przyznanie się do czegoś takiego jest tylko okazją do drwin i poniżenia takiej osoby.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu z liceum nauki jest o wiele więcej, ale to bardziej specyfika kierunku a nie uczelni. Na pierwszym roku trzeba się nauczyć jak się uczyć. Jak się to zorganizuje to jest trochę czasu na działalność w IFMSA czy po prostu spotkanie się ze znajomymi lub obejrzenie serialu. W Lublinie jest nauczanie modułowe wprowadzone bodajże 3/4 lata temu. Moduły albo kochasz albo nienawidzisz. Plusem jest zdecydowanie to że na pierwszym roku na anatomii, histologii i fizjologii, więc uczymy się jak coś wygląda oraz jak funkcjonuje. Ogólnie pierwszy rok to nauka fizjologii a na drugim roku patologii. Tak patrzyłam na poniższe opinie i ludzie wspominają o dramie z prof. M. Fakt po tej dramie uwalili na semestr 1/3 mojego roku z anaty, ale na szczęście gościu jest odsunięty od nauczania.
Dopóki tu nie przyjechałam nie wiedziałam jakie ogromne dotacje są z UE dla ściany wschodniej, mamy nowoczesne budynki uczelni na szczególną uwagę zasługuje CSM (centrum symulacji medycznej) w którym są manekiny na których możemy ćwiczyć czy sala z komputerami do nauki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Polecam się zaangażować w IFMSA tym bardziej że w naszym oddziale działamy prężnie. Mi to pomogło na pierwszym roku się zaaklimatyzować. Jest sporo kół naukowych w tym koło naukowe przy centrum symulacji medycznej. Sama na razie w żadnym nie jestem, ale zamierzam dołączyć w przyszłym roku, znajomi chwalą.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

No mówię w zeszłym roku była drama, ale została rozwiązana (nareszcie), nie będę ukrywać mogli to zrobić szybciej. Co do asystentów to wiadomo można trafić raz lepiej raz gorzej. Cytując studenckie powiedzenie "Szanuj asystenta swego bo możesz mieć gorszego" XD. Dramatu nie ma. Co do ludzi raczej normalni, ale wiadomo można trafić też na kogoś kto niesamowicie będzie cię w***wiać też loteria. Ja nie odczuwam wyścigu szczurów, na roku sobie pomagamy udostępniamy notatki, opracowujemy wspólnie bazy.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik z tego co kojarzę 350-540 zł (ale to trzeba sprawdzić bo głowy nie dam), zależy od pokoju np. jedno czy dwuosobowy i ile osób w segmencie. Sporo osób wynajmuje pokój z innymi studentami w wakacje zawsze są ogłoszenia na FB że ktoś szuka współlokatora. Warto skorzystać bo można poznać fajnych ludzi którzy jeszcze mogą coś podpowiedzieć na temat poszczególnych przedmiotów jeśli są ze starszych lat.

Życie w mieście

Co do miasta to pochodzę z większego i bardzo sobie chwalę to że jest w Lublinie wszystko blisko. Z uczelni można na spokojnie spacerkiem dojść na plac Litewski (centrum miasta). Miasto typowo studenckie bo w trakcie roku akademickiego przyjeżdża tu nawet 100 tyś. studentów. Komunikacja miejska dla mnie jeździ poza godzinami szczytu za rzadko, a w nocy praktycznie nie istnieje. Co jest dużym minusem jak trzeba wracać późno.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym miała jeszcze raz wybierać znowu wybrałabym Lublin. Ma oczywiście plusy i minusy, ale nie żałuję.

Strony