Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 822

Kierunek lekarski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Najwięcej czasu pochłania anatomia - ok. 80% z czasu spędzonego na nauce przeznaczyłam na nią. Mamy ją na WUMie, na takich samych zasadach jak studenci WUMu. Generalnie I rok jest tak zorganizowany, że da się znaleźć trochę wolnego czasu :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są na wysokim poziomie. Jest kilku wykładowców z WUMu - poza anatomią są to prowadzący parazytologię, genetykę czy mikrobiologię. Prowadząca od cytofizjologii dojeżdżała do nas z UMLub. Zajęcia z immunologii są na mega wysokim poziomie, a Pani prowadzi zajęcia w taki sposób, że każdy był dobrze przygotowany do egzaminu - na praktycznie każdych zajęciach były pytania powtórkowe z poprzednich tematów. Generalnie myślałam, że będzie słabo, ale myliłam się - naprawdę jest w porządku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jest bardzo miło. W porównaniu do tego jakie wrażenie odniosłam na WUMie, dojeżdżając tam na anatomię, że studentów się zbytnio nie szanuje - u nas jest inaczej. Myślę że uczelnia dba o nasz kierunek i nie chcą nas "uwalić". Trochę gorzej wyglądają sprawy organizacyjne - jesteśmy pierwszym rokiem i jest sporo zamieszania, ale myślę że później już będzie lepiej. :)

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania w Warszawie ogólnie są drogie, ale da się znaleźć coś tańszego jeśli nie szuka się na ostatnią chwilę.

Życie w mieście

Warto kupić kartę miejską na 3 miesiące! :D

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdyby ktoś był zainteresowany jak wygląda życie na uczelni, to otwieram studygrama :)
www.instagram.com/lekarski_na_uksfordzie/?hl=pl

Fotonika, Politechnika Warszawska (PW) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku zajęć jest stosunkowo niewiele, głównie matematyka i fizyka. Na późniejszych latach liczba godzin spędzonych na uczelni wzrasta, wchodzą laboratoria np. z elektroniki. Książek nie ma dużo, acz dobrze jest na początku roku udać się do biblioteki, by je wypożyczyć.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na tyle na ile zdążyłem tego doświadczyć (odszedłem w trakcie trwania studiów) poziom zajęć średni w stronę kiepskiego. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale nacisk kładło się głównie na bezmyślne wkucie reguł, wzorów i ich wyprowadzeń bez zrozumienia. Rozkład materiału beznadziejnie zaplanowany- na zajęciach na 1 semie wymagana znajomość rozwinięcia ciągów w szereg, pochodnych cząstkowych czy równań różniczkowych bez większego wyjaśnienia, a na matematyce jest to omawiane na późniejszych semestrach. Podobnie programowanie, które teoretycznie jest prowadzone od podstaw, w praktyce sposób prowadzenia wykładów i ćwiczeń wymaga od początku wiedzy i posiadania praktycznych umiejętności, bez możliwości nauczenia się podstaw na zajęciach- wszystkiego trzeba się uczyć we własnym zakresie. Wybór fakultetów baaaardzo mały. Biblioteka wydziałowa nieźle zaopatrzona. Niestety samorząd wydziału działa średnio, podobnie jak koła naukowe z których większość istnieje tylko na papierze. Wydarzeń wydział organizuje niewiele.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy i ćwiczeniowcy różni- jak wszędzie- aczkolwiek prawie wszyscy są pomocni. Wyścigu szczurów raczej nie ma, aczkolwiek spory odsetek studentów jest "sam sobie" i nie ma ochoty się integrować. Pracownice dziekanatu miłe dopóki nie ma się sprawy, której załatwienie zajmuje więcej niż 10 sekund- wówczas zaczyna się spychologia i gadanie, żeby przyjść kiedy indziej, bo teraz nie ma na to czasu. Pani pracująca w bibliotece przemiła i pomocna.

Życie w mieście

Komunikacja miejska działa bardzo dobrze. Położenie uczelni w centrum ułatwia dojazdy i uczestnictwo w wydarzeniach organizowanych przez miasto. Warszawa daje ogrom możliwości spędzania wolnego czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam dla osób, które nie widzą świata poza programowaniem, matematyką i elektroniką, chcących skończyć definitywnie naukę przedmiotów humanistycznych i przyrodniczych. Jeśli ktoś chce tu studiować dla tytułu inżyniera po zakończeniu studiów szczerze odradzam.

Weterynaria, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo więcej nauki w porównaniu do liceum. Na pierwszym semestrze z anatomii pierwszego kolokwium nie zdało 85 procent osób, ale w drugim terminie jakoś poszło. To samo było z histologią i chemią-pierwsze terminy zdawali nieliczni. Ogromnym plusem było to, że na większości przedmiotów są 3 terminy a czasem i 4. Ja z pierwszego roku najgorzej wspominam chemię, gdyż był to jedyny mój 3 termin (egzaminu) w mojej weterynaryjnej karierze :) po pierwszym semestrze raczej większość zdawała wszystko w 1 terminie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

W bibliotece i czytelni bardzo dużo książek, praktycznie większość zawsze dostępna. Na uczelni działa IVSA i podobno robią dużo fajnych rzeczy, jednak ja do niej nie należę. A co do samego kierunku.. Praca napewno jest po studiach, ciągle widzę jakieś oferty, więc myślę, że bezrobocie bo wecie jest znikome.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Mega przyjaźni wykładowcy i ćwiczeniowcy. Zdarzają się wyjątki od reguły (CHEMIA).
Wyścigu szczurów nie ma raczej, większość ma podejście, żeby zdać na 3 :)

Jak jest z mieszkaniem?

Jak to Warszawa ceny tragiczne. Akademiki podobno dość tanie... Najlepszym akademikiem dla wety jest limba.. Bardzo ładne pokoje i segmenty 4 osobowe.

Życie w mieście

Jak to Warszawa najwięcej imprez w Polsce :D komunikacja niby ok, ale jak się mieszka trochę dalej od uczelni to można do domu wracać nawet 1.5 h, więc polecam wynajmować jak najbliżej uczelni.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo polecam te uczelnie, naprawdę nie ma się do czego przyczepić - wszystkie budynki obok siebie, nie trzeba jeździć po mieście w poszukiwaniu sali wykładowej, dobre jedzenie w stołówce, biblioteka na kampusie, w sezonie letnim codziennie na kampusie studenci robią grille, jest mini kort tenisowy, przedszkole dla matek studentek, apteka,przychodnia. Jakby się uprzeć to mozna do końca życia nie wychodzić z kampusu SGGW, gdyż jest tu wszystko :D

Biotechnologia, Uniwersytet Warszawski - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo, zwłaszcza na początku semestru można się troszkę przestraszyć, jednak wszystko jest do ogarnięcia :) Już od pierwszego roku znaczna przewaga zajęć praktycznych co jest wielkim plusem. Myślę, że nauki jest więcej niż w LO, jednak na pewno jest to nauka inna, bardziej samodzielna. Dużo zależy od ciebie i twojego podejścia do przedmiotu -część z nich da się zaliczyć metodą "zakuj zapomnij" jednak przy odrobinie własnego samozaparcia można nauczyć się a przede wszystkim ZROZUMIEĆ o wiele więcej. Uważam, że nie jest to kierunek dla ludzi po biol-chemie, którzy nie mają na siebie pomysłu więc "celują w coś biologicznego" . Jest to kierunek dla ludzi głęboko zainteresowanych szeroko pojętym "science", dla ludzi po prostu ciekawych, czerpiących radość z odkrywania jak działa przyroda. Jeśli nie jesteś pasjonatem, zajęcia będą cię męczyć, a sam kierunek nie da ci satysfakcji.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest bardzo dobry. Uważam, że nie ma możliwości zdania sesji bez nauki, ale z drugiej strony ciężko jest oblać jeśli uczysz się "na poważnie" i systematycznie (uważałabym tylko na chemię organiczną - wydaje się niewinna ale w sesji potrafi dopalić). Istnieje kilka bardzo fajnie działających kół naukowych, które chętnie przyjmują nowych członków. Bardzo podoba mi się ogólny program studiów na pierwszym roku - daje bardzo dobre podstawy do późniejszej nauki. Pozwala świeżakom "liznąć" wielu dziedzin, co uświadamia jak wiele ścieżek można obrać.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na Wydziale Biologii atmosfera jest bardzo dobra. Oczywiście wzystko znależy od ludzi, jednak z reguły są oni otwarci na wzajemną pomoc. Wykładowcy jak wszędzie zdarzają się lepsi i gorsi jednak ja osobiście uważam, że równowaga jest przesunięta w stronę tych "lepszych" którzy uczą z pasją.

Życie w mieście

Jestem z Warszawy dlatego na studia nie musiałam się przeprowadzać. Uważam, że Warszawa jest śwoetnym wyborem ze względu na komunikację miejską czy chociażby wiele miejsc spotkań czy pracy dla studentów

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Osobiście nie byłam przekonana czy biotechnologia jest dobrym wyborem, ponieważ jestem osobą o wielu bardzo różnych zainteresowaniach. Bałam się, że ten kierunek mnie ograniczy. Nic bardziej mylnego, kierunek bardzo "otwiera głowę". W liceum nie byłam wielką fanką biologii, naukę na studiach uwielbiam, bo wreszcie uczę się ze zrozumieniem a nie na pamięć

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

5

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka nowoczesna i dobrze wyposażona, niektóre katedry zabytkowe, ale zadbane, koła naukowe i erasmusy prężnie działające.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Rewelacyjna! Bardzo dobry przepływ informacji między studentami, starostami i prowadzącymi. Gdy ktoś stworzy skrypt czy zbierze bazę do egzaminu, to udostępnia to całemu roku, a nie chowa dla siebie czy tylko dla swoich znajomych. Pomagamy sobie wzajemnie, gdy się tylko da. Nie trudno zadać tu całą sesję w pierwszym terminie, a jak komuś powinie się noga, to drugie terminy to formalność;) Często wystarczy tylko nauczyć się bazy, żeby zdać egzamin i to na 4. Tak samo bardzo łatwo wyciągnąć wysoką średnią i mieć stypendium. Prowadzący dają wysokie oceny i trzeba naprawdę nic nie napisać, albo na ustnym wcale się nie odezwać, albo w ogóle nic nie umieć, żeby czegoś tu nie zdać.

Jak jest z mieszkaniem?

Wrocław to bardzo drogie miasto jeśli chodzi o wynajem, 1200zł za przyzwoity pokój jednoosobowy nie rodem z PRL, to minimalna cena, kawalerki to już wydatki rzędu +2000zł...Ceny akademików jak wszędzie, ale wiadomo jakie tam są 'uroki' egzystencji, nie każdy je zniesie. Najlepiej mieć własne mieszkanie/u rodziny, bo koszty za 6 lat wynajmowania wychodzą kosmiczne...

Życie w mieście

Wrocław choć drogi, to najlepsze miasto dla studentów, jest tu dosłownie wszystko czego dusza zapragnie, dużo wydarzeń, duże zaplecze turystyczne i rekreacyjne, dobre połączenia pkp w każdą stronę kraju, więc z powrotami do domu i do Wrocławia nie ma problemu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam z ręką na sercu! UmedWroc to najlepsze co mnie spotkało (a mam porównanie, bo miałam wcześniej (nie)przyjemność studiować lekarski w innym mieście). Wszystkie negatywne opinie o UMW są przesadzone (trawa po drugiej stronie płotu zawsze niektórym będzie wydawać się bardziej zielona- niestety te osoby nie wiedzą, że są też uczelnie, gdzie jest wręcz czarna...) Wszyscy prowadzący zawsze byli tu przyjaźnie nastawieni, nikt nie próbuje nikogo na siłę uwalić, czasem zdarzali się asystenci, którzy trochę straszyli, ale ostatecznie nikt nie robił z niczym nam problemu i zawsze można było się kulturalnie dogadać. Panie z dziekanatu bardzo miłe i pomoce, wszystko da się załatwić zarówno osobiście, jak i mailowo (tak, odpisują na maile i to nie po 2 miesiącach;) Miasto bardzo dobrze skomunikowane, a że są korki trzeba się po prostu z tym pogodzić. Kliniki jak wszędzie, są lekarze którym zależy na prowadzonych zajęciach i są tacy, którzy mają je gdzieś. Jednak to od nas samych zależy ile z tych studiów wyniesiemy i nie można oczekiwać, że ktoś za rączkę nas przeprowadzi i poda wszystko na tacy. Może zajęcia praktyczne na UMW nie są rewelacyjne, ale przynajmniej nikt nie będzie ci robić pod górkę. A studia trzeba po prostu przejść, a nie nastawiać się, że czegoś cię nauczą. Jeśli chcesz przeżyć studia lekarskie nie tracąc przy tym zdrowia psychicznego, to UMW jest strzałem w dziesiątkę. Jeśli się tu dostaniecie, to nawet się nie zastanawiacie czy brać czy nie. UmedWroc to wygrany los na loterii:)

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki w porównaniu z liceum jest sporo więcej, wiadomo. Największa kobyła to tradycyjnie anatomia, nasz obecny pierwszy rok przez wirusa nie miał lekko, dwa kolokwia w odstępie tygodnia i po 1,5 tygodnia jeszcze egzamin. Pracy trzeba włożyć sporo, ale wszystko się da. Na pierwszym roku nie próbowałabym łączyć pracy ze studiowaniem, dajcie sobie czas na przyzwyczajenie się do warunków i przyłożenie się np. do kolosów z biologii molekularnej, bo można mieć zwolnienie z egzaminu i trochę więcej czasu w sesji zimowej. Generalnie pierwszy rok na UMW nie jest bardzo bolesny, trzeba tylko być systematycznym.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest super, nowoczesna biblioteka, dobrze wyposażona, czytelnia i pokoje nauki jak w amerykańskich filmach. Fajna opcja na wykorzystanie np. okienka między zajęciami, atmosfera sprzyja skupieniu się. Jest też nowe centrum symulacji, na pierwszym roku jest tam tylko kilka zajęć z pierwszej pomocy, ale zaopatrzenie i budynek od środka robią wrażenie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo dobra, nie da się odczuć "wyścigu szczurów". Wiadomo, zależy na kogo się trafi, ale generalnie jest naprawdę OK.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki bardzo tanie i w dobrej lokalizacji, 15 min na uczelnie spacerkiem. Jedyny minus to koedukacyjne łazienki, chociaż obie płcie mają problemy z czystością. Czasem brakuje piekarnika i mikrofalówki w kuchni, oprócz tego jest niezły syf na niektórych piętrach. Codziennie oprócz niedzieli są panie sprzątające, ale już 10 minut później kuchnia czy łazienka wygląda tak samo. Natknięcie się na niespodziankę zostawianą w toalecie to norma. Raczej tylko dla ludzi o mocnych nerwach i samozaparciu.

Życie w mieście

Miasto jest świetne, jest co robić, gdzie wyjść, beach bary, parki, ścieżki rowerowe. Ja Wrocław uwielbiam i jest dla mnie miastem nr 1, żadne mnie tak nie przyciąga, więc ciężko będzie mi znaleźć jakiekolwiek minusy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia przyjazna, przy dawaniu z siebie czegokolwiek trudno jest zostać wyrzuconym. Oby tak dalej na wyższych latach. Ponoć kliniki pozostawiają wiele do życzenia, ale zobaczymy.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Łodzi - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Obecnie dużo się zmieniło, bo byłem z ostatniego rocznika bez modułów, ale pierwszy rok wspominam bardzo dobrze. Aby zdać anatomię w pierwszym terminie, trzeba systematycznie uczyć się przez cały rok, ale zakład daje (dawał) mnóstwo szans na poprawkach. Histologia też była bardzo przyjemnym przedmiotem. Najtrudniejszym przedmiotem wbrew pozorom może okazać się chemia, polecam więc zacząć przygotowywać się do tego przedmiotu już w wakacje, szczególnie gdy ktoś np. nie zdawał chemii na maturze.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest dużo kół naukowych, wiele klinik pozwala przychodzić również poobserwować lekarzy podczas dyżuru. Biblioteka jest wykorzystywana do maksimum, trzeba mieć szczęście, by dostać wartościowe książki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zauważyłem, że grupy są baaardzo różne. Niektórzy ludzie są rzeczywiście bardzo zawistni i nie chcą w niczym pomóc, ale jeżeli chodzi np. o materiały do nauki to prawie zawsze wszystko jest ogólnodostępne przez internet, jest mnóstwo opracowań tworzonych przez studentów z różnych roczników i dostępnych na dysku Google. Tylko nieliczni sprzedają swoje opracowania za pieniążki, ale i tak spotyka się to z protestem w grupie.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania w Łodzi są drogie, ale prawdopodobnie jeśli ktoś nie zna nikogo w mieście, to lepiej dopłacić do droższego mieszkania w lepszej okolicy (np. Radiostacja, Widzew) niż wynajmować tanie mieszkanie w kiepskiej (duża część tzw. Starego Polesia i Bałut, ul. Kilińskiego).

Życie w mieście

Obiekty są bardzo rozsiane po mieście, a korki duże. Dopiero na wyższych latach (od 4) 90% zajęć jest w szpitalach na Narutowicza i Pomorskiej, czyli w promieniu kilometra.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczcie się systematycznie, nie odpuszczajcie jakiegoś przedmiotu by na pewno zaliczyć inny bo nie zdacie obu i się zniechęcacie. Jeżeli są egzaminy w kilku turach zapisujcie się na pierwszą, bo pytania są najprostsze.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zacznijmy od tego, że skuszona dobrymi opiniami i odległością do domu zdecydowałam się na UMLub. Żałuję. Od 3 lat trwa nauczanie modułowe i co roku jest modyfikowane na coraz gorsze. Zapomnijcie o nauce w liceum, materiał z pierwszego miesiąca można porównać do roku rozszerzenia z biologii. Przede wszystkim, przedmioty, które wiodą prym na 2 roku są tutaj na 1 (fizjologia cały rok, a biochemia od 2 semestru), co znacznie skraca czas możliwy do poświęcenia go na naukę (bo trzeba chodzić na zajęcia), a zwiększa ilość materiału. Nauczanie modułowe w Lublinie polega na tym, że mamy moduł, załóżmy np. nerwowy i z anatomii, histologii i fizjologii realizujemy te tematy w tym samym czasie, a na zakończenie każdego modułu jest kolokwium z każdego przedmiotu oddzielnie (bo niektórzy na myśl o modułach mają w głowie zintegrowane zaliczenie np. anatomia + histologia jako jedno kolokwium). Brzmi wszystko fajnie i logicznie, ponieważ uczysz się na raz o tym samym układzie w każdym z 3 przedmiotów. Jest to jednak bardzo nieudolnie zrobione, pierwszy moduł (szkieletowo-mięśniowy) miał bardzo mało pokrywających się tematów, dopiero od drugiego, nerwowego zaczęło to mieć jakiś sens. Po miesiącu z anatomii musisz zdać kolokwium z całego pierwszego tomu Bochenka + na szpilki masz ponad 500 struktur + struktury z muzeum- połowa roku nie zdała 3 terminu z tego modułu. Pod koniec semestru 60 osób dostało warunki z anatomii, a tym, którym udało się przejść myślicie, że mieli chwilę odpoczynku przed 2 semestrem? NIE. Od tego roku wprowadzone zostało zaliczenie semestralne z anatomii, pierwszy termin zdało 50 osób z całego roku, drugi termin już trochę więcej- osobom, którym się udało dało to tylko tydzień wolnego! To bardzo mało biorąc pod uwagę fakt, że od października trzeba było pracować na pełnych obrotach, aby starać się zaliczać wszystko w terminie (ponieważ to się nawarstwiało i było jeszcze gorzej). W przerwie świąteczno-sylwestrowej trzeba było się uczyć oczywiście niczego innego tylko anatomii, ponieważ w dzień naszego powrotu na uczelnie czekało nas kolokwium zaliczeniowe- swoją drogą o godzinie 20, ale wszystko zrobione, żeby ułatwić życie studentom zmęczonym po całym dniu bycia na uczelni. Kolejnym „potrzebnym” dodatkiem była immunologia przez jeden miesiąc – styczeń, gdzie każdy starał się dokończyć semestr, zdać ewentualne 3 terminy z anatomii i przygotować się na zaliczenie semestralne z anatomii. Takie coś kosztowało w tygodniu zabranie 2h na wykład, ok. 3h na ćwiczenia i ok. 3h na seminarium- a „prawdziwa” immunologia, zakończona egzaminem, jest dopiero od 2 roku. Wydaje się, że „to medycyna, musi być ciężko”, ale nie aż tak ciężko i inne uczelnie medyczne to pokazują – chociażby nie wrzucając drugiego roku w pierwszy (a na drugim roku wrzucony jest w niego trzeci). Sytuacja, która obecnie panuje na świecie pozwoliła na chwilę wytchnienia każdemu z nas i możliwość spokojnej nauki :) bez planu zajęć od 8 do 20 i w międzyczasie nauki na wejściówki na każde zajęcia.
Krótkie podsumowanie przedmiotów:
Anatomia – pomijając to, co napisałam powyżej, dużo zależy od prowadzącego- u jednego zdasz wiedząc mało a u drugiego jeśli nie recytujesz Bochenka w całości to nie zdasz. Mamy 2x ćwiczenia i 1x seminarium w tygodniu. Zaliczenie modułu obejmuje zaliczenie ćwiczeń u prowadzącego, zaliczenie seminariów (kolokwium na auli) i zaliczenie praktyczne (tzw. szpilki). Materiału na ćwiczenia jest zawsze bardzo dużo, jest bardzo nierównomiernie rozłożony (np. w pierwszym semestrze 200 stron drobnym drukiem Bochenka jest co zajęcia, a w drugim semestrze dużo jest tematów, które mają np. 30 stron). Jeśli boicie się prosektorium, to nie ma czego – większość ćwiczeń u większości prowadzących polega na odpytywaniu lub pisaniu wejściówek, czysta teoria, rzadko jest coś pokazywane, na szpilki najlepiej nauczysz się chodząc z grupą po zajęciach do prosektorium i korzystania z wiedzy osób, które umieją już położenie struktur lub chętnych do pomocy osób z wyższych lat.
Histologia – katedra złoto, obowiązuje Zabel, nikt nie rzuca „kłód pod nogi”, jeden z najprzyjemniejszych, jeśli nie najprzyjemniejszy przedmiot na pierwszym roku – katedra jest dla studenta, a nie student dla katedry :)
Fizjologia – przedmiot bardzo ważny, przydatny na dalszych latach. Kadra dobra, wszystko odpowiednio wytłumaczone. Katedra wymagająca, jednak widać chęć nauczania, a nie bezinteresownej zawiści do studenta. Jeśli zda się wszystkie 7 kolokwiów w roku w 1 terminie i ma się odpowiednią średnią, jest możliwość podejścia do „zerówki”. Niestety, obecność tego przedmiotu na 1 roku sprawia, że jest za mało czasu na naukę, a to może się odbić brakami w wiedzy na dalszych latach.
Pomijając anatomię, histologię i fizjologię:
w pierwszym semestrze mamy: biofizykę, chemię, podstawowe techniki ratujące życie (2 spotkania), podstawy metodyki i prowadzenia badań naukowych, immunologię (tylko w styczniu), psychospołeczne aspekty medycyny, angielski
W drugim semestrze mamy: biochemię, genetykę, podstawowe umiejętności kliniczne (5 spotkań), psychospołeczne aspekty medycyny, angielski

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po medycynie praca się znajdzie. Nie korzystałam z biblioteki, ale jest dobrze wyposażona – dużo egzemplarzy podręczników, ale trzeba się spieszyć z wypożyczeniem. Ponadto, jako studenci możemy uzyskać zdalny dostęp do wielu podręczników. Prężnie działa IMFSA itp.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od rocznika, od grupy. W moim przypadku trafiłam na świetnych ludzi z grupy, ale nie wszyscy mieli to szczęście. Wyścigu szczurów nie ma, bo każdy chce po prostu zdać.

Jak jest z mieszkaniem?

O cenie wynajmu się nie wypowiem, ponieważ mieszkam we własnym mieszkaniu.

Życie w mieście

budynki, w których są zajęcia blisko siebie. Trzeba dojeżdżać na histologię lub fizjologię na Plac Litewski, najlepiej autobusem 26. Od ul. Chodźki i ul. Jaczewskiego (tu zlokalizowana większość budynków) do Placu Litewskiego droga trwa około 15 minut pieszo.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję i odradzam. Zmarnowany rok przez wiele osób, które teraz muszą przez warunki zmieniać uczelnię, bo ich nie stać. Niektórzy chcą zmieniać uczelnie ponieważ nie wytrzymują tu dłużej, nawet jeśli to wiąże się z rozpoczęciem studiów znów od 1 roku. Jestem zjechana psychicznie i myślę, że nie tylko ja. Chcę zmienić uczelnię. Słuchajcie opinii o innych uczelniach, ale od ludzi z 1 roku – jest najbardziej prawdopodobne, że u was będzie to samo.

Kosmetologia, Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie (AWF Kraków) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

kierunek niepozorny, ale na pierwszym semestrze bardzo uprzykrzający ze względu na sławną Doktor od anatomii. Wymagana jest łacina, doskonałe nazewnictwo struktur. Kiedy ktoś nie umie nazwać struktury po łacinie słyszy, że wiedzą to już dzieci w przedszkolu. Pare osób ma warunek z anatomii, a wszystkie rezygnacje też są wynikiem tego przedmiotu. Doktor mówi ludziom, że jeśli nie umieją się nauczyć to może studiowanie na awf nie jest dla nich (tak jakby opiewał on jakimkolwiek prestiżem). Osoby, które nie miały w liceum rozszerzonej chemii mają często problemy z biochemią czy samą chemią. Najgorsze jednak są zajęcia trwające czasem od 7:30-21:00. W międzyczasie są bezsensowne 40 minutowe przerwy w czasie których nie da się dojechać na mieszkanie czy zrobić cokolwiek. Kończy się na tym, że w ten dlugi dzień zrealizowane są jedynie 4 wykłady i dlatego takich okropnie rozłożonych dni jest mnóstwo. Histologia to przedmiot gdzie prowadzący od początku szczegółowo każe wszystko notować po to żeby dać na egzaminie rzeczy Z NIKĄD, żeby uwalić. Nudne wykłady, wiele z nich to po prostu przepisywanie slajdów, a w większości są obowiązkowe. Na mikrobiologii Doktor mówi tak cicho, że przy kompletnej ciszy nie da się jej usłyszeć, daje 30 sekund na przepisanie slajdu i wyśmiewa kiedy ktoś coś jej zapyta i „nie słyszy” o ironio. Fitness oraz taniec towarzyski to oczywiście najważniejszy przedmioty na tej uczelni W KOŃCU AWF. Przez pandemie jeden przedmiot był prowadzony jak należy, większość prowadzących kazała sama przygotowywać wykłady na podany przez nich temat i na podstawie ich robić ćwiczenia (sic!)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kierunki praktyczne to żart. Prowadzący zmywający makijaż tonikiem i inne niespodzianki. Milion godzin praktyk do odbycia w trakcie semestru i na wakacjach na których jedyne co możemy robić to myć podłogi, bo uczelnia nie uczy niczego.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Oprócz tego, że wszyscy bali się chodzić na anatomię i ustawiały się kolejki na godzinę przed zajęciami żeby nie siedzieć w 1 lawce to nie jest źle. Bardzo neutralnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania w Krakowie są drogie, akademiki na awfie nie są w zbyt dobrym stanie, więc odradzam, do tego studenci z wychowania fizycznego czują się jak władcy i robią cały czas imprezy nie zważając na innych. Koszt pokoju, który nie jest na końcu świata to koszt 800-1100 zl.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest super i bardzo ułatwia życie przy tych 40 minutowych przerwach między zajęciami. Kraków sam w sobie przyjemny, ma klimat, jest gdzie wychodzić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję wyboru uczelni, bo wiem, że na prywatnych uczelniach w Krakowie (awf to jedyna publiczna z kosmetologią) nacisk położony jest na przedmioty praktyczne, a te mniej znaczące są odpuszczane - zupełnie odwrotnie jest u nas. Oczywiście można spotkać fajnych prowadzących, bardzo ciekawe wykłady (fizjologia, komunikacja społeczna, dermatologia), ale jest to niestety rzadkość. Bieżcie pod uwagę całe dni zawalone zajęciami, ciężko normalnie ugotować czy zjeść obiad wracając o 21 do domu po to żeby wstać znowu na 7:30 na zajęcia. A trzeba sie jeszcze pouczyc. Wybierajcie mieszkania jak najblizej uczelni bo to jest wielkie ułatwienie.

Filologia angielska, Uniwersytet Śląski - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na szczęście studiów I stopnia nie robiłem na UŚ, ale 1 rok nauki jest dość intensywny na każdych studiach. Mój 1 rok nauki na UŚ (studia II stopnia - 5 rok) był okropny. Jak na każdym kierunku, tutaj również było mnóstwo niepotrzebnych przedmiotów, które stety-niestety trzeba zaliczyć, zaś przedmioty, które teoretycznie powinny nam pomóc w przyszłej pracy, czy też w pracy magisterskiej były prowadzone przez nieodpowiednie osoby, w żaden sposób nie przygotowując nas do przyszłej pracy. Czas wolny? - śmieszne, ABC - Absolutny Brak Czasu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć jest różnoraki, są zajęcia bardzo ciekawe, na których wystarczy być i się wiele z nich wynosi. Większość zajęć jest prowadzona przez starszych wykładowców, którzy (co jest widoczne gołym okiem) nie chcą już uczyć, albo uczą bez pasji (z musu). Wielu wykładowców zwraca uwagę na wymowę itp. pomimo tego, że sama robi mnóstwo błędów. Z warsztatów, kół naukowych itp. nie korzystam i nie mam zamiaru.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców - w krótkiej odpowiedzi "student to: zło, głupek, leń itp.".
Wyścig szczurów panuje wtedy jak jest zryta grupa.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nigdy nie pomyślałem, że uczelnia a tym samym wykładowcy mogą być tak wredni, chamscy, nieprzyjemni w stosunku do studenta. Nie polecam tej uczelni a w szczególności wyboru filologii angielskiej. Jak już wcześniej wspomniałem, większość nie powinna uczyć. Najgorsze jest to, że są wykładowcy, którzy ewidentnie nie są lubiani przez studentów (i nie chodzi tu o to, że wymagają a raczej ich stosunek wykładowca-student) a mimo to nikt z tym nic nie robi, co mnie nie dziwi skoro prorektor ds.studentów i doktorantów "boi się" osoby, która ma tytuł profesora to o czym my mówimy....JAK MACIE INNE MOŻLIWOŚCI TO NIE IDŹCIE NA UŚ - STRACICIE CZAS, PIENIĄDZE, NERWY, ZDROWIE PSYCHICZNE I FIZYCZNE.

Strony